Racjonalista - Strona głównaDo treści
Je suis Charlie! - granice wolności słowa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
17-01-2015 11:53szarley (54913 punktów)Je suis Charlie! - granice wolności słowa
Ocena 5 na 7
Je suis Charlie!
Okrzyk milionów, setek milionów ludzi w ostatnich tygodniach zaczyna zagłuszać pewne pytania.
Pierwsze dotyczyło przyczyn.
Drugim z tych pytań jest pytanie o granice wolności słowa. Skrajny pogląd głosi, że nie ma takich granic, jednak podawane przez Arminiusa przykłady temu przeczą. Przeczą też temu zachowania kibolskie, napisy na murach „jude raus” czy zachowania nawet podczas pogrzebu prezydenta. Z drugiej strony zasada, że o zmarłych nie mówi się źle, doprowadziła w Polsce do szczególnego uhonorowania innego prezydenta pochówkiem na Wawelu...
Publicznie głoszone kłamstwo jest szykanowane prawem, publiczna obraza czasem też. Jedni mają to za słuszne inni nie, powtórzę moją tezę, że żadne prawo (zakon) nie powinno ograniczać wolności słowa, ale kultura bez poparcia policyjnej pały powinna być wystarczająca, żeby nie buczeć na Powązkach, a edukacja na tyle powszechna, żeby nikt nie podważał zagłady Żydów, Ormian, Cyganów, Polaków.
W tej kulturze nie mieści się ani ks. Oko ani Charlie... ale z wolności słowa powinni zgodnie korzystać. Czy mają do niej prawo nawołujący do tworzenia cygańskich ghett?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Sygnał (4252 punktów)
>Czy mają do niej prawo nawołujący do tworzenia cygańskich ghett?

Moim zdaniem mają. Grunt, żeby tego nie robili w praktyce (w sensie, wprowadzania gett).

Moim zdaniem kwestie prawa i kwestie kultury osobistej (a tu dopiero mieści się pojęcie zniewagi) powinny być kompletnie rozdzielone. Prawnie nie powinny być chronione żadne uczucia, od tego powinna być debata i wymiana poglądów.
kogut59 (3090 punktów)
>Drugim z tych pytań jest pytanie o granice wolności słowa. Skrajny pogląd głosi, że nie ma takich.
Granic wolności słowa nie ma ale należy wyznaczyć granice gdzie słowo nawołuje do nienawiści, mordu czy prześladowań. Granica ta jest na pewno trudna do wyznaczenia ale poszukiwanie jej świadczy myślę o kulturze politycznej.
Krytyka religii nie jest przekroczeniem tej granicy. Dyskutować można o przekroczeniu dobrego smaku w przez "Charlie Hebdo" ale nic więcej.
Porównam Goebbelsa z Dawkinsem obaj używali slow ale jak przeciwstawne były tego skutki. Przykładów przekraczania tych granic wolności słowa znajdziesz w obecnej Polsce wiele
wśród polityków, kościelnej braci czy pewnych grup społecznych.
www.dw.de/(*)-autocenzury-wywiad/a-18180683
Dodam coś ciekawego.
www.dw.de/(*)żadnej-religii/a-18188341
niestadny (2492 punktów)

>Je suis Charlie!
Premier tureckiego rządu Cytat:
Wolność słowa nie oznacza wolności obrażania.

O nowej karykaturze opublikowanej w Charlie Hebdo Cytat:
Publikacja tej karykatury jest poważną prowokacją.
/Telegazeta/
Nie ma skutku bez przyczyny.

Roskomnadzor(rosyjski odpowiednik naszej Rady Etyki Mediów) Cytat:
Publikacje w mediach rosyjskich karykatur o podobnej treści stanowią sprzeczność z normami etycznymi i moralnymi wypracowanymi na przestrzeni wieków wspólnego życia przedstawicieli różnych narodów i wyznań na jednym terytorium.
/Telegazeta/

Papież Franciszek:Cytat:
The Pope denounced "provocateurs" who mocked religion yesterday and said that they could expect to receive a punch, as he weighed into the aftermath of the Paris terror attacks. Pope Francis criticised the satirical magazine Charlie Hebdo for insulting Islam and said that he understood why Muslims reacted with violent anger. He even threw a mock punch to illustrate a justifiable response from people who felt that their faith had been offended. "There are so many people who speak badly about religions or other religions, who make fun of them, who make a game out of the religions of others," he said. "They are provocateurs." Such people could expect a reaction, he said. Speaking to journalists on the papal plane yesterday, he pointed to a Vatican official, Alberto Gasparri, standing at his side. "If my good friend Dr Gasparri says a curse word against my mother, he can expect a punch," said the Pope, pretending to hit him.

Nie od dziś wiadomo(wielokrotnie dawali do zrozumienia), że muzułmanie czują się obrażeni tego typu karykaturami, więc śmiało można założyć, iż autorzy tychże czynili to z pełną świadomością.

Cytat:
>należy się wystrzegać obrażania wtedy, kiedy nasza wiedza o tym, co może wywołać takie uczucie jest znana.
Oczywiście. A jeśli dowiemy się tego post factum, czyli obrażony ujawni swój dyskomfort w tej mierze, powinniśmy dla wykluczenia naszej złej woli przeprosić; brak przeprosin w takiej sytuacji dowodzi intencjonalnego obrażania.

Cytat:
Chamstwo to intencjonalne obrażanie.
/chętnie racjonalistka/
Nie jestem Charlie Hebdo.

Tymczasem w opinii wielu w Paryżu mieliśmy do czynienia ze zbiorowym pokazem hipokryzji.

Interesujące, że jednocześnie w Polsce odbywa się proces Jerzego Urbana, któremu tejże wolności słowa jakby się zabrania Cytat:
Premierzy Tusk i Kopacz manifestują w Paryżu poparcie dla wolności słowa, a tymczasem w dniu jutrzejszym odbędzie się represyjna wobec tej idei rozprawa Jerzego Urbana za publikację ilustracji, która jest lekką igraszką w stosunku do publikacji Charlie Hebdo.



stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
18-01-2015 19:04 
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)
1. Same autorytety

2. Cytat:
Publikacja tej karykatury jest poważną prowokacją.

>Nie ma skutku bez przyczyny.
A jaka jest przyczyna tego obrażania? Czy religia nie prowokuje do kpin?

3.
>Interesujące, że jednocześnie w Polsce odbywa się proces Jerzego Urbana
Polska to jakiś wzór do naśladowania?
19-01-2015 16:06 
 Ocena 5 na 5
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Turcja, Rosja, Polska i Watykan. Same oazy wolności słowa. W zasadzie wymienienie nazw państw powinno wystarczyć za komentarz.
>Nie jestem Charlie Hebdo.
Twoja sprawa. Ja z kolei żadnego usprawiedliwienia dla zbydlęconych fanatyków nie znajduje i bez wahania kmiotów gotowych zabić innych za obrazki nazywam ścierwem.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
finerbijk (17282 punktów)
>kultura bez poparcia policyjnej pały powinna być wystarczająca, żeby nie buczeć na Powązkach,
Istnieje płynna granica pomiędzy znieważaniem i nawoływaniem do nienawiści, a wyrażaniem swoich poglądów. Moim zdaniem, to co robili w Hadbo mieści się w tym ostatnim. Co nie znaczy, że osobiście mi się to podoba, uważam to za humor niskich lotów, jednak dopuszczam, że ktoś może mieć inne zdanie i niech mu na zdrowie.
Nie chciałbym też, aby zabraniano katolikom w Polsce nazywania zwolenników jakichś pigułek poplecznikami morderców dzieci, a ateistów ludźmi bez moralności. Każdy ma swoją kulturę i przekonania, a jak je wyraża świadczy o nim samym i jego poziomie.

>a edukacja na tyle powszechna, żeby nikt nie podważał zagłady Żydów, Ormian, Cyganów, Polaków.
Jeśli chodzi fakty historyczne, to od tego jest nauka, żeby je ustalać, tu też nie powinno być nieruszalnych mitów. Wielu naukowców głosi poglądy odrzucane przez mainstream, na przykład w fizyce, i nikt nie chce ich za to karać więzieniem. Dlaczego w historii miałoby być inaczej? Jeśli ktoś kwestionuje dowody, to nie należy go traktować poważnie, jeśli takich dowodów brak, to zawsze powinno być pole do dyskusji.

>Czy mają do niej prawo nawołujący do tworzenia cygańskich ghett?
Jeżeli nie nawołują do przesiedlania do nich Cyganów siłą, to jasne, że mają. Dzielnice etniczne, to żadna nowość. Najlepiej zapytać samych zainteresowanych, co o tym sądzą.
szarley (54913 punktów)
>>kultura bez poparcia policyjnej pały powinna być wystarczająca, żeby nie buczeć na Powązkach,
>Istnieje płynna granica pomiędzy znieważaniem i nawoływaniem do nienawiści,
Bardzo płynna, ale prawo płynnym być nie może. (kultura jest, bo każdy ma inną kulturalną wrażliwość, a i kultura tylko kulturalnych obowiązuje)

>Nie chciałbym też, aby zabraniano katolikom w Polsce nazywania zwolenników jakichś pigułek poplecznikami morderców dzieci, a ateistów ludźmi bez moralności.
Tak, zgadzam się, też bym tego nie chciał, ale chciałbym, aby katolickie media takiej propagandy nie uskuteczniały, aby miały wyższy poziom kultury

>Każdy ma swoją kulturę i przekonania, a jak je wyraża świadczy o nim samym i jego poziomie.
Tak.

>>a edukacja na tyle powszechna, żeby nikt nie podważał zagłady Żydów, Ormian, Cyganów, Polaków.
>Jeśli chodzi fakty historyczne, to od tego jest nauka, żeby je ustalać,
Spory o miedzę bywają łagodniejsze niż kłótnie historyków

>>Czy mają do niej prawo nawołujący do tworzenia cygańskich ghett?
>Jeżeli nie nawołują do przesiedlania do nich Cyganów siłą, to jasne, że mają. >Dzielnice etniczne, to żadna nowość. Najlepiej zapytać samych zainteresowanych, co o tym sądzą.

Nie prowadziłem badań wśród Cyganów, ale ci, z którymi rozmawiałem są zgodni, jeśli odrębność to w taborze! Jeśli dach nad głową to bez muru wokół.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365