Racjonalista - Strona głównaDo treści
Islamiści z IS wysadzili mury Niniwy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
30-01-2015 22:59Hodża (11172 punktów)Islamiści z IS wysadzili mury Niniwy
Ocena 9 na 9
   Barbaria islamska zaznaczyła swoją obecność na mapie zniszczonych zabytków kolejnym aktem, niszcząc przez wysadzenie w powietrze liczące niemal 3000 lat mury starożytnej Niniwy w Iraku, zabytek pierwszej klasy, porównywalnej z piramidami czy najwspanialszymi dokonaniami cywilizacji Sumerów.

   Wydaje się, że Bliski Wschód już wkrótce może zostać ogołocony z większości wartościowych, godnych obejrzenia atrakcji turystycznych w obszarze kultury. Można mieć nawet wrażenie, że pustynia, która znalazła swoje odzwierciedlenie w ideologii szerzącej się na tych obszarach pochłania ostatnie świadectwa artyzmu i piękna, a kultura, która tam znajduje najlepsze warunki rozwoju, to kultura roju szarańczy.

wiadomosci(*)_w_powietrze.html?lokale=local
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 Dalej..
#1
30-01-2015 23:22
 Ocena 5 na 5
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Odp: Islamiści z IS wysadzili mury Niniwy

#2
30-01-2015 23:39
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Islamiści z IS wysadzili mury Niniwy

Byłbym ostrożny z jednoznacznym ocenianiem tego rodzaju czynów jako złych. W końcu te zabytki (w dużej mierze zwykłe atrapy) zostały zrekonstruowane nie bez powodu, i nie były to bynajmniej szlachetne pobudki - po prostu jednemu dyktatorowi się wydawało, że był spadkobiercą władców starożytnego Babilonu...
W islamie mają do takich spraw nieco inne podejście. Inne, lecz czy koniecznie gorsze? Tzw. dziedzictwo przeszłości to często raczej balast niż kapitał. Jeszcze do niedawna rozbieranie starych budowli, fortyfikacji czy nawet kościołów nie było niczym nadzwyczajnym. Stare konstrukcje trwały, o ile opłacało się je utrzymywać. Inne popadały w ruinę, burzono je i rozbierano bez większych ceregieli. Nikt się specjalnie nie trząsł nad jakąś kupą gruzu.

Poza tym i tak najtrwalsze są te zabytki, które się od czasu do czasu specjalnie demontuje i odbudowuje na nowo:
en.wikiped(*)d_Shrine#Rebuilding_the_Shrine

Gdyby Włosi mieli podobne podejście, to na miejscu Koloseum już dawno by stał jakiś wypasiony obiekt ze stali i betonu, imitujący dawne ruiny, na którego renowację nie trzeba by co jakiś czas wydawać bezsensownie kilkudziesięciu milionów euro.
www.huffin(*)ffolding-photos_n_4078012.html
Nawet bogaci Włosi nie zawsze od ręki mają pieniądze na takie ekstrawaganckie wydatki.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski

#3
30-01-2015 23:53
 Ocena-1 na 5
Arminius (25555 punktów)hipokrytyczna krótkowzroczność.
"Barbaria islamska zaznaczyła swoją obecność na mapie zniszczonych zabytków kolejnym aktem,niszcząc przez wysadzenie w powietrze liczące niemal 3000 lat mury starożytnej Niniwy w Iraku..."
Wskazywanie palcem wyłącznie na "barbarię islamską" w kontekście anihilacji materialanych zabytków kultury Iraku jest hipokrytyczną krótkowzrocznością. Bo za to co się dzieje - także w tej mierze - w Iraku odpowiedzialni są Amerykanie i ci wszyscy, którzy poparli ich w absurdalnym dziele obalania Saddama Husajna ( a więc także Polska) Skala zaś grabieży kulturowych i archeologicznych artefaktów oraz nieszczenia stanowisk archeologicznych przez okupantów zachodnich nie była mniejsza od ekscesów na które pozwalają sobie isisowcy.

"...a kultura, która tam znajduje najlepsze warunki rozwoju, to kultura roju szarańczy". To język i styl rodem z "Der Sturmera". A karykaturzyści z Charli Hebdo mogliby opatrzeć taki passus stosownym satyrycznym rysuneczkiem, chronionym swiętą zasadą wolności słowa.

#4
31-01-2015 00:56
 Ocena 3 na 3
Celecrin (6386 punktów)Odp: hipokrytyczna krótkowzroczność.
W odpowiedzi Arminius
>Bo za to co się dzieje - także w tej mierze - w Iraku odpowiedzialni są Amerykanie i ci wszyscy, którzy poparli ich w absurdalnym dziele obalania Saddama Husajna ( a więc także Polska).
Idzmy do zrodla. Za wszystko odpowiedzialny jest Iran. W Iranie tak jak we Francji nastapila rewolucja, tylko ze do wladzy doszedl kler. Wszystkie kraje arabskie byly tym faktem prerazone, doslownie. To one popychaly Irak do wojny ale powiedzmy sobie szczerze Iran stal za powstaniem szyickim w Iraku, kwestia czasu bylo kto zaatakuje pierwszy.
Irak wojne przegral, a co za tym idzie wladza Husejna oslabla. Winnymi byli szici oraz Kurdowie oraz wszyscy pozostali.
Husejn staczal sie po rowni pochylej. W 1991 roku zajal Kuwejt. W sumie nie wiem dlaczego do konca. Wystrzelil rakiety na Izrael, dokladnie 39 rakiet Scud. Kilkadziesiat rakiet polecialo tez na Arabie Saudyjska. To byl rok 1991.
Saddam wszystko wiazal z Palestyna, probujac zjednac Arabow (i udalo mu sie to).
Uwazasz ze Irak byl przewidywalnym panstwem czy beczka prochu?

Pozdr

#5
31-01-2015 08:06
 Ocena 5 na 5
Hodża (11172 punktów)Odp: hipokrytyczna krótkowzroczność.
W odpowiedzi Arminius
>To język i styl rodem z "Der Sturmera". A karykaturzyści z Charli Hebdo mogliby opatrzeć taki passus stosownym satyrycznym rysuneczkiem, chronionym swiętą zasadą wolności słowa.

Cóż, depersonalizacja w tłumie wydaje się jednym z wyróżników tzw. religii Abrahamowych głównego nurtu - zdjęcia ortodoksów żydowskich tańczących "wężyka", pielgrzymów tłoczących się do oblicza Mateczki Jasnogórskiej czy Czarnego Kamienia w Mekce ujawniają ów istotny składnik życia religijnego, którym jest ewolucja od jednostki do struktury nadrzędnej, w której człowiek jest tylko budulcem, nie podmiotem. Dlatego porównanie to nie ma motywu propagandowego, ale wskazuje na pomijany zwykle aspekt - że dyskutując z osobami silnie wierzącymi nie wchodzi się w dyskusję z osobą, ale całą strukturą, co sprawia, że wszelkie argumenty i sposoby prowadzenia dyskursu znane z wymiany myśli między samodzielnie myślącymi istotami ludzkimi tu nie mają zastosowania.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

#6
31-01-2015 13:07
 Ocena 3 na 3
baszarteg (2319 punktów)Odp: hipokrytyczna krótkowzroczność.
W odpowiedzi Arminius
>Skala zaś grabieży kulturowych i archeologicznych artefaktów oraz nieszczenia stanowisk archeologicznych przez okupantów zachodnich nie była mniejsza od ekscesów na które pozwalają sobie isisowcy.

Proszę więc przedstawić dowody które poświadczały podobne i celowe(z premedytacją) niszczenie zabytków przez "okupantów zachodnich" , wraz ze skalę porównawczą która poświadczałaby pańską tezę iż ekscesy te są porównywalne.

Określenie "Barbaria islamska " użyte przez pana Hodże odnosi się według mnie do konkretnych ludzi i miejsc tj.islamistów z IS.(wskazuje na to tytuł wątku) Najprościej z resztą chyba zapytać pana Hodże ,jeśli jest tak w istocie to nie rozumiem prób obrony tego tworu jakim jest IS czy też zżymania się na według mnie dość adekwatnie użyte określenie.

W całej tej dyskusji nie podobają mnie się próby ustawienia jej przez pana Arminiusa jako czarno-białego konfliktu cywilizacyjnego ,tak jakby islamiści z IS mieli coś wspólnego w prostej linii np:z Szahdżahanem fundatorem Tadź Mahal czy innymi mecenasami bądź twórcami architektury czy też bardziej ogólnie sztuki islamu.

#7
31-01-2015 14:31
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)niemiłe fakty
W odpowiedzi baszarteg
"Proszę więc przedstawić dowody które poświadczały podobne i celowe(z premedytacją) niszczenie zabytków przez "okupantów zachodnich" , wraz ze skalę porównawczą która poświadczałaby pańską tezę iż ekscesy te są porównywalne".

Proszę Pana, jeżeli Pan się wypowiada na jakiś temat, proszę uprzednio zaznajomić się z elementarnymi faktami dot. tego tematu. W przeciwnym wypadku dyskusja nie ma sensu - a Pan się niepotrzebnie ciężko kompromituje.

Zasyłam Panu link do kiludziesięciu artykułów - których treść stanowi miażdżące oskarżenie "zachodnich okupantów" w zakresie nas interesującym. Zachodni okupanci nagrabili multum artefaktów, naniszczyli multum artefaktów i stanowisk archeologicznych oraz - last but not least - nie zabezpieczyli ( co było ich obowiązkiem jako sił okupacyjnych) dziedzictwa kulturowego Iraku przed grabieżą ze strony pospolitych złodzieji. (Nie)miłej lektury życzę:

www.global(*)f-iraqs-cultural-heritage.html

#8
31-01-2015 14:46
 Ocena-1 na 3
Arminius (25555 punktów)styl Streichera
W odpowiedzi Hodża
"...a kultura, która tam znajduje najlepsze warunki rozwoju, to kultura roju szarańczy".

Posługiwanie się takimi terminami jak "barbaria islamska" czy tez "kultura roju szarańczy", w takim kontekscie jak Pan to robi, świadczy dobitnie iż posługuje się Pan językiem i stylem charakterystycznym dla nazistowskiej, antysemickiej propagandowej gazety "Der Sturmer". Trudno jest mi powiedzieć, czy robi Pan to świadomie czy nie. Jeżeli świadomie, to jest to śwoiście pikantne, zważywszy Pana bsesyjną i często irracjonalną nienawiść do wszystkiego co niemieckie. W każdym razie chcę Panu uświadomić, iż redaktor naczelny tej gazety - Streicher skazany został na procesie norymberskim na smierć. "Der Sturmer" lubował się w eksploatowaniu wątku wszelakiego robactwa. Właśnie szarańczy, pcheł, wszy, także gryzonie (szczury) miały specjalny status oraz trujące grzyby. A wszystko to w kontekście znieważania Żydów, których ( i których kulturę) na wszelkie sposoby porównywano właśnie do tych niemiłych stworzeń (i trujących grzybów). Ja często krytycznie wypowiadam się na temat syjonizmu czy Żydów w ogólności. Ale żeby napisać, na przykład, iż "kultura osadników żydowskich (ortodoksyjnych Żydów) zamieszkujących osiedla na palestyńskich terytoriach okupowanych - to kultura pospolitych wesz" - wie Pan, nie , na to sobie nigdy nie pozwolę, z elementarnego szacunku dla tych Żydów( których mogę bardzo ostro krytykować w ramach dopuszczalnych form krytyki) i - przede wszystkim - z szacunku dla samego siebie.

#9
31-01-2015 15:34Nie na temat
 Ocena 2 na 2
baszarteg (2319 punktów)fakty czy opinie ?
W odpowiedzi Arminius

>Proszę Pana, jeżeli Pan się wypowiada na jakiś temat, proszę uprzednio zaznajomić się z elementarnymi faktami dot. tego tematu. W przeciwnym wypadku dyskusja nie ma sensu - a Pan się niepotrzebnie ciężko kompromituje.

Ma Pan częściowo rację ,powinienem się był lepiej zaznajomić z pewnymi danymi .Być może w pewnej mierze usprawiedliwia mnie fakt iż w rozmowie z panem wolę że się tak wyrażę z marszu pytać o dowody ,źródła itp .Zauważyłem bowiem iż zdarza się panu własne opinie na dane tematy (a także rzeczy ciężko wymierne) przedstawiać jako rzeczy pewne i dowiedzione lub na które można spojrzeć tylko z jednej właściwej (tj.pańskiej perspektywy)jak choćby w tym fragmencie -"Rzecz jest w nieumniejszaniu winy Sowietów/Rosjan. Bo ona była większa niż Niemców "

Co do kompromitacji w dyskusji ( mimo iż jak powyżej częściowo panu rację przyznałem,co prawda może nie tyle do kompromitacji a co do uznania zasadności pana pewnych uwag ) to myślę że ocena kto ,jak i gdzie się kompromituje jest że się tak wyrażę kwestią ocenną często także wysoce subiektywną .Dla jednego może być to na co Pan wskazał ,dla kogoś innego np:próba zdominowania/zawłaszczenia wątku związanego tak czasem jak i treścią z określonym wydarzeniem vide okrągłą rocznica wyzwolenia obozu w Auschwitz innymi sprawami .Co akurat w tym przypadku kojarzy się mnie z wygłaszaniem monologów o śmierci Stefana na pogrzebie Błażeja .

#10
31-01-2015 19:38
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)tylko fakty
W odpowiedzi baszarteg
Ni emogę zgodzić się z Panem bo: po pierwsze, rocznica wyzwolenia Oświęcimia jest świetną okazją do debaty na temat tak tematyki obozowej jak i - podkreślam - łagrowej. Z tego względu, iż są to bardzo pokrewne a zarazem specyficznie różne zagadnienia. Tytułem przykładu podam, iż gdy omawia się tematykę obozową w literaturze polskiej, to bardzo czesto dochodzi do - na przykład - porównań prozy Borowskiego z twórczością Czapskiego czy Herlinga - Grudzińskiego. I nikt wówczas nie twierdzi, że się rozmywa temat i odchodzi od tematyki literatury obozowej,
po drugie" wina Sowietów/Rosjan była większa niż Niemców - bo stalinizm ma na sumieniu więcej ofiar niż nazizm. Co więcej ów fakt ciagle jeszcze nie jest oczywisty dla wielu ludzi - stąd potrzeba jego podkreślania przy każdej okazji.

#11
31-01-2015 21:54
 Ocena 7 na 7
Hodża (11172 punktów)Odp: styl Streichera
W odpowiedzi Arminius
>Posługiwanie się takimi terminami jak "barbaria islamska" czy tez "kultura roju szarańczy", w takim kontekscie jak Pan to robi, świadczy dobitnie iż posługuje się Pan językiem i stylem charakterystycznym dla nazistowskiej, antysemickiej propagandowej gazety "Der Sturmer".

Pozwolę sobie nie czuć się adresatem poniższych karygodnych prób znieważenia - i podkreślić, że stwierdzenie, iż człowiek jest stworzeniem stadnym, co, jak przypuszczam, nie powinno dać Panu paliwa dla swojej perwersyjnie złośliwej praktyki przypisywania swoim oponentom obsesji, które toczą Pański umysł - pozwala na porównania również z owadami, skoro w kulturze określenia "mrówcza pracowitość" nie stanowią określenia nacechowanego pejoratywnie - zaś negatywne oceny zachowań pewnych zbiorowości i jednostek, co również ma dobrze ugruntowaną tradycję w europejskiej kulturze przynajmniej od czasów Ezopa - bardzo często posługują się porównaniami do różnych zwierząt. Przytaczane przez Pana propagandowe filmy nazistów, których fragmenty oglądałem w wielu opracowaniach dokumentalnych, są żałosną próba ucieczki od dyskusji tematu, w którym zasadniczym problemem są takie ludzkie zachowania, które z określonych zbiorowości (jak w tym przypadku terrorystów) tworzą obiekty dużo groźniejsze od najniebezpieczniejszych zwierząt.

>Trudno jest mi powiedzieć, czy robi Pan to świadomie czy nie.

Pragnę pośpieszyć z zapewnieniem, że wszystko, co tu piszę, piszę w pełni świadomie i zdając sobie sprawę z ryzyka sprowokowania komentarzy niejakiego Arminiusa.

>Jeżeli świadomie, to jest to śwoiście pikantne, zważywszy Pana bsesyjną i często irracjonalną nienawiść do wszystkiego co niemieckie.

To tak żałośnie nieporadne, że aż - dzięki za okazję do uśmiechu - śmieszne.

>W każdym razie chcę Panu uświadomić, iż redaktor naczelny tej gazety - Streicher skazany został na procesie norymberskim na smierć.

Pragnę Pana uspokoić, że ta nowina mnie ani nie zaskoczyła, ani tym bardziej nie zmartwiła.

>"Der Sturmer" lubował się w eksploatowaniu wątku wszelakiego robactwa.

To zrozumiałe, bo Niemcy mają z kolei obsesję na punkcie czystości. Spotkałem się nawet z człowiekiem, nota bene dinozaurem epoki nazizmu, dla którego, jak zrozumiałem, użycie cyklonu B było uzasadnione ze względów higienicznych. Nawiasem mówiąc, specyfik ten jest od kilku lat produkowany w Czechach pod nazwą "Uragan D2". I jest stosowany zgodnie ze swoim właściwym przeznaczeniem.

>Właśnie szarańczy, pcheł, wszy, także gryzonie (szczury) miały specjalny status oraz trujące grzyby.

Pleśń, szarańcza czy robactwo posiadają ów specjalny status ekspresji pogardy bądź potępienia w każdej niemal kulturze.

>A wszystko to w kontekście znieważania Żydów, których ( i których kulturę) na wszelkie sposoby porównywano właśnie do tych niemiłych stworzeń (i trujących grzybów).

Sowieci nie posiłkowali się w swojej antyburżuazyjnej propagandzie tego rodzaju pojęciowymi zbitkami, co nie przeszkodziło im w wymordowaniu kilku milionów ludzi, zaś karykatury ludzi bądź zawodów poddawanych krytyce znane były w Europie dużo wcześniej, niż w wieku XX. Pańskie czepianie się szarańczy może świadczyć chyba o trafnym potraktowaniu tematu, bo ten wyjazd w stronę propagandy nazistowskiej jest doprawdy absurdalny.

>Ja często krytycznie wypowiadam się na temat syjonizmu czy Żydów w ogólności. Ale żeby napisać, na przykład, iż "kultura osadników żydowskich (ortodoksyjnych Żydów) zamieszkujących osiedla na palestyńskich terytoriach okupowanych - to kultura pospolitych wesz"

Jeśli już, to wszy. Ja z kolei nie widzę powodu, by nie krytykować wszystkich religii z jednakową konsekwencją i gdyby ortodoksyjni Żydzi w jakimś kraju ustanowili swoje biblijne prawa, zaczęli kamienować odszczepieńców i cudzołożnice oraz wyrzynać wyznawców innych bogów nie widzę powodu, dla którego nie miałbym określić takich postaw równie ostrymi sformułowaniami, niezależnie od mojego bezwarunkowego potępienia holokaustu i świadomości potwornych cierpień, których inni Żydzi doznawali z rąk Niemców i ich sojuszników. I tak samo nie mam problemu z odczuciem niechęci wobec tych ortodoksów przy jednoczesnym szacunku dla syjonistów i tych, którzy z bronią w ręku walczyli o swoje państwo.

>- wie Pan, nie , na to sobie nigdy nie pozwolę, z elementarnego szacunku dla tych Żydów( których mogę bardzo ostro krytykować w ramach dopuszczalnych form krytyki) i - przede wszystkim - z szacunku dla samego siebie.

Brawo. Przyznam, że mnie to nie zdziwiło, podobnie, jak hipokryzja pozostałych Pańskich wynurzeń.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

#12
01-02-2015 14:49
 Ocena 4 na 4
Christos (2696 punktów)Odp: Islamiści z IS wysadzili mury Niniwy

>Barbaria islamska
W taki sam sposób postępowali wszyscy zdobywcy, niszcząc wszystko to, z czym ich zdaniem podbijany lud kojarzył swoją tożsamość. Bolszewicy obracali w ruinę dziedzictwo kulturowe carskiej Rosji, tak samo postępowali Niemcy w czasie ostatniej wojny - niszcząc zewnętrzną symbolikę narodu, a pozostawiając to co uznali za użyteczne w budowaniu nowego ładu. I wedle tego schematu postępuje np. polski narodowokatolicki fundament - zwalczając zewnętrzną symbolikę, którą utożsamia z zagrożeniem dla własnej dominacji w społeczeństwie.
Dla kogoś stojącego z boku może się takie działanie wydawać bezmyślnym wandalizmem ale nie sądzę aby isisowcy mieli w zanadrzu kilkanaście tysięcy dolarów ekstra na parę ton materiałów wybuchowych tylko po to, żeby światu zrobić na złość. Racjonalne (z ich punktu widzenia) myślenie za tym się kryje. "Dostosujcie się do naszej wizji półksiężyca bo i tak nie macie do czego wracać. A wy durni Amerykanie, nie namieszacie naszym ludziom w głowach przysyłając wypachnionych, żłopiących whisky turystów bo nie ma czego oglądać."
Swoją drogą, uważająca się za cywilizowaną reszta świata wykazuje pewną powściągliwość w rozjechaniu IS czołgami. Mam wrażenie, że to tylko cisza przed burzą. IS przyciąga pod swoje sztandary szumowiny z całego świata, tym lepiej, niech się zbiorą w jednym miejscu...


No gods, no masters...I am who I am.

#13
01-02-2015 15:51
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)Odp: Islamiści z IS wysadzili mury Niniwy
W odpowiedzi Christos
>W taki sam sposób postępowali wszyscy zdobywcy, niszcząc wszystko to, z czym ich zdaniem podbijany lud kojarzył swoją tożsamość. Bolszewicy obracali w ruinę dziedzictwo kulturowe carskiej Rosji, tak samo postępowali Niemcy w czasie ostatniej wojny - niszcząc zewnętrzną symbolikę narodu, a pozostawiając to co uznali za użyteczne w budowaniu nowego ładu. I wedle tego schematu postępuje np. polski narodowokatolicki fundament - zwalczając zewnętrzną symbolikę, którą utożsamia z zagrożeniem dla własnej dominacji w społeczeństwie.

To działanie miało swoje pierwsze odsłony w doktrynie "Kulturkampfu" i karnych aktach niszczenia na obszarze okupowanej Belgii w czasie I wojny. Rzecz cała bowiem sprowadza się do wspólnego mianownika - który łączy ze sobą islamistów, wahabitów, Kulturtragerów dokonujących ludobójstwa, Krzyżaków unicestwiających Prusów, NKWD rozwalających tysiącami ludzi tylko za przynależność narodową lub klasową - a nazywa się kulturobójstwem. Już Rzymianie nie patyczkowali się z pomniejszymi ludami, zmiatając je z powierzchni ziemi tak, że nie pozostawał żaden po nich ślad; jedynie większe populacje miały szansę na inkulturację a nawet na to, by przekazać najeźdźcy jakieś swoje elementy kulturowe i osiągnięcia sztuki i nauki. Nie sposób zrozumieć tego, co działo się w latach I i II wojny bez uwzględnienia tego, że największy potencjał generowania konfliktu nie leży w samej odrębności etnicznej, ale w różnicach kulturowych (dla których etniczność zwykle, chociaż nie zawsze, jest podstawą).

>Dla kogoś stojącego z boku może się takie działanie wydawać bezmyślnym wandalizmem ale nie sądzę aby isisowcy mieli w zanadrzu kilkanaście tysięcy dolarów ekstra na parę ton materiałów wybuchowych tylko po to, żeby światu zrobić na złość. Racjonalne (z ich punktu widzenia) myślenie za tym się kryje.

Władze Arabii Saudyjskiej jak się zdaje dobrze wpisują się w ten trend: www.racjonalista.pl/forum.php/s,642693

>Swoją drogą, uważająca się za cywilizowaną reszta świata wykazuje pewną powściągliwość w rozjechaniu IS czołgami. Mam wrażenie, że to tylko cisza przed burzą. IS przyciąga pod swoje sztandary szumowiny z całego świata, tym lepiej, niech się zbiorą w jednym miejscu...

Pewnie tak. Ale to będzie oznaczać wojnę światową, bo wciągnie również Rosję, która nie odpuści swojego stanowiska w Syrii.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

#14
01-02-2015 17:22
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Islamiści z IS wysadzili mury Niniwy
W odpowiedzi Hodża
.
> Rzecz cała bowiem sprowadza się do wspólnego mianownika - który łączy ze sobą islamistów, wahabitów, Kulturtragerów dokonujących ludobójstwa, Krzyżaków unicestwiających Prusów, NKWD rozwalających tysiącami ludzi tylko za przynależność narodową lub klasową - a nazywa się kulturobójstwem.
Kiedyś miałem długą i wspaniałą wycieczkę po Turcji, a tam można dosyć dobrze zobaczyć jak różne kultury nakładają
się na siebie oraz ile barbarzyństwa niesie w sobie każda wiara. My - tu w Europie - też mamy własne doświadczenia
oraz własne powody do zawstydzenia.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,523045/z,0
www.racjonalista.pl/forum.php/s,474361/z,0
Każda wiara, niezależnie od jej podmiotu/przedmiotu, nas ogranicza intelektualnie, a także moralnie usprawiedliwiając
zło czynione w jej imieniu. Im jest bardziej głęboka, fundamentalistyczna tym ogranicza nas bardziej. Uważam także,
iż nie ma dobrych nacjonalizmów. Każde przekonanie, że z powodów narodowościowych czy też z powodu wyznawanej ideologii jesteśmy lepszymi od innych jest nie tylko głupie, ale wprost jest nośnikiem społecznego zła.

@@@
.

#15
01-02-2015 18:12
 Ocena 3 na 3
Hodża (11172 punktów)Odp: Islamiści z IS wysadzili mury Niniwy
>Każda wiara, niezależnie od jej podmiotu/przedmiotu, nas ogranicza intelektualnie, a także moralnie usprawiedliwiając
>zło czynione w jej imieniu. Im jest bardziej głęboka, fundamentalistyczna tym ogranicza nas bardziej.

Jest to ciekawa zależność, bo nie jest tylko tak, że wiara upośledza osoby skądinąd inteligentne i twórcze, ale w tym wszystkim, co z wiarą się wiąże, trzeba chyba brać pod uwagę też to, że konkret wiary w postaci określonej obrzędowości i warstwy narracyjnej (teksty święte, hagiografie, podania) nosi piętno popkultury. Obojętne, czy zaprojektowana, czy też będąca wynikiem ewolucji, opiera się, co w wielu tu prowadzonych dyskusjach przewijało się dziesiątki razy, na prostych schematach poruszających najsilniejsze ludzkie emocje. Podobnie, jak brukowa literatura sensacyjna i romansowa.

A więc wiary, ideologie powinny być moim zdaniem traktowane również jako spoiwo szerokich mas, które w poczuciu siły płynącej z przynależności do wielkiej grupy o wspólnym światopoglądzie odnajdują kompensatę swojej ignorancji. Ta kompensacja też może mieć różne odcienie - najbardziej pierwotną cechą tego odczucia jest chyba tłumienie uczucia strachu i zagubienia wobec "tajemnicy istnienia", popularne wyjaśnienie "przyczyny świata" czy jak to nazwać. Ale też kiedy pomyśleć o wszystkich masowych rewolucjach nie sposób pominąć obserwacji, że rolę w nich wiodącą prędzej czy później obejmują jednostki intelektualnie mierne, wyzbyte wątpliwości (zwłaszcza tzw. skrupułów), często mówiąc wprost dość prymitywne, które chamstwem i tupetem potrafią stłumić cichsze głosy bardziej kulturalnych oponentów i zdobyć dominującą pozycję w grupie władzy. Rewolucje nie tyle pożerają swoje dzieci, co te dzieci są pożerane przez jej wnuków. A więc mamy tu też przypuszczalnie istotny element, którym jest ukryta niechęć wobec intelektualistów i innych "czarowników" operujących tajemną dla ogółu wiedzą. Z kolei ideologie religijne z tej nieufności wobec osiągnięć intelektu zrobiły skuteczne narzędzie socjotechniki i zadowalania tej potrzeby.

>Uważam także,
>iż nie ma dobrych nacjonalizmów. Każde przekonanie, że z powodów narodowościowych czy też z powodu wyznawanej ideologii jesteśmy lepszymi od innych jest nie tylko głupie, ale wprost jest nośnikiem społecznego zła.

Poczucie wyjątkowości grozi megalomanią albo niszczącą depresją, zarówno w przypadku narodów, jak wspólnot religijnych czy innych. To budowanie murów getta, zza których nie widać świata.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

1 2 3 4 5 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365