 |
Zapytanie prosta cudzoziemca Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-02-2015 19:35 | szarley (54906 punktów) | Zapytanie prosta cudzoziemca
6 na 8 | Polska język, trudna język, jak mawiała Zulu Gula w rzułta beretka na głowa. Czy jakaś racjonalista może mnie prosta cudzoziemca wytlómaczyć jaka regóły jest w waszą języką obowiązującemi?
Jerzeli bytyjska krulowa ma na imia Elżbieta a jej syna jest Karola, to dlaczego jej wnuka według polska telewizornia jest na imienia William a nie Wilhelm?
Jeśli Chiszpańska krul ma na imię chuan karlos, to dlaczego wedłóg inna polska telewizja jego syna ma na imia Filip?
Czy do jasnej cholery, naród o 1000 - letniej historii i wspaniałej kulturze nie może wymusić na dziennikarskiej hołocie szacunku dla swojego języka? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | hamp (3461 punktów) | Może bardziej od braku szacunku do języka ujawnia się w podanych przykładach brak konsekwencji/spójności?
|
|
 | 1 na 1 | szarley (54906 punktów) | >Może bardziej od braku szacunku do języka ujawnia się w podanych przykładach brak konsekwencji/spójności?
A może hamp mnie prstej cudzoziemca wytłumacz czym to sie rurzni?
|
|
2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Czy do jasnej cholery, naród o 1000 - letniej historii i wspaniałej kulturze nie może wymusić na >dziennikarskiej hołocie szacunku dla swojego języka? Naród jak mniemam ma ważniejsze sprawy na głowie, choćby wiązanie końca z końcem. Osobiście zaś gdybym takimi pierdołami miał się przejmować to już dawno bym osiwiał albo i włosy ze zgryzoty stracił.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
 | 3 na 3 | szarley (54906 punktów) | >>Czy do jasnej cholery, naród o 1000 - letniej historii i wspaniałej kulturze nie może wymusić na >>dziennikarskiej hołocie szacunku dla swojego języka? >Naród jak mniemam ma ważniejsze sprawy na głowie, choćby wiązanie końca z końcem. Osobiście zaś gdybym takimi pierdołami miał się przejmować to już dawno bym osiwiał albo i włosy ze zgryzoty stracił.
To ja mieć propozycja dla naród ktura jest biedna a nie hcieć mieć swoja kultóra, Zaatakójcie Rostock (!) i poddajcie sie. skoro kałdun jest ważniejsza....
|
|
|  | 6 na 6 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >skoro kałdun jest ważniejsza.... Zapewnienie sobie bytu na godnym poziomie jest niepomiernie ważniejsze niż nieporadność językowa nieznanych mi osób. Groteskowymi wprost zdają mi się apele do narodu gdy idzie o rzeczy zgoła nieważne - ot językowe błędy dziennikarzy. Kraj mój umiłowany mnogość innych ma problemów, ważniejszych zgoła, wątpię więc aby ów rozpaczliwy wprost protest przyniósł oczekiwane skutki. Nawiasem mówiąc pewną przesadą zdaje mi się określenie dziennikarzy hołotą.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| |  | 5 na 5 | szarley (54906 punktów) | >- ot językowe błędy dziennikarzy. Kraj mój umiłowany mnogość innych ma problemów, ważniejszych zgoła, wątpię więc aby ów rozpaczliwy wprost protest przyniósł oczekiwane skutki. Nie spodziewam się skutków. telewizja nadal będzie promować blublekmedżikłulajtoksypinglisz.
>Nawiasem mówiąc pewną przesadą zdaje mi się określenie dziennikarzy hołotą. Staram się stosować cenzuralne określenia.... ale mój polski język ubogi, ubożuchny...
|
|
| | |  | 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | > Nie spodziewam się skutków.Więc dla spokoju duszy temat poruszasz? > telewizja nadal będzie promować blublekmedżikłulajtoksypinglisz.Cała? Zresztą co za problem telewizji nie oglądać? > Staram się stosować cenzuralne określenia.... ale mój polski język ubogi, ubożuchny...Gdybym miał do złośliwości skłonność to poleciłbym częstsze sięganie po lekturę 
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| |  | 2 na 2 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>Nawiasem mówiąc pewną przesadą zdaje mi się określenie dziennikarzy hołotą.<< To nie hołota, bo oni wszyscy po maturze. A że matura, jaka jest, każdy widzi i nie wykazuje, kto czegoś sie nauczył, a kto nie, to i nabór na dziennikarzy lepszy być nie może. Pewnie tam po drodze są jeszcze studia dziennikarskie, ale pracując metodą Ctrl C i Crtl V trudno czegokolwiek się nauczyć. A w końcu to przyjmują wg. znajomości i ewentualnie na wygląd. No to szanowni czytelnicy niech sami sobie poprawiają artykuły w prasie czy na stronach internetowych.
|
|
| |  | 3 na 3 |
10 na 10 | Sygnał (4252 punktów) | W Polskim języku jest dość nietypowy zwyczaj tłumaczenia imion. Mam rosyjskojęzycznego kolegę, który strasznie był skonsternowany, jak usłyszał o "Grzegorzu Mendlu" i "Karolu Darwinie", a szczególnie źle się poczuł słysząc o Kartezjuszu, a nie "René Descartes'ie". Podobne odczucia, acz do innych myślicieli miał mój niemieckojęzyczny kolega. W obu przypadkach widzieli tutaj zawłaszczanie danej osoby i siłową kradzież jej z natywnego kraju. Broniłem się mówiąc, że taka tradycja językowa i nikt z Kartezjusza nie robi Polaka. Obaj uznali, że to i tak niekulturalne.
Jak z tym jest u Czechów? I, co ważniejsze, czemu aż tak się przejąłeś?
|
|
 | 5 na 5 | szarley (54906 punktów) | > W Polskim języku jest dość nietypowy zwyczaj tłumaczenia imion.Niektórych Wilhelm a nie William i Jan Karol a nie Juan Carlos William Szekspir ale Jerzy Waszyngton, Ludwik Kossuth i Grzegorz Mendel ale Karel Čapek, François Hollande, Pablo Picasso Karol Darwin, ale Charles de Gaulle Ja w tym intuicyjnie dostrzegam językową logikę. > Jak z tym jest u Czechów?Zapytaj jakiegoś Czecha  (nielepiej  ) > I, co ważniejsze, czemu aż tak się przejąłeś?Nie przejąłem się tylko się wqrwiłem to lekka różnica
|
|
|  | 1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | >Niektórych
A no właśnie, niektórych, podczas gdy w innych krajach (rzucam: zapewne większości) nie tłumaczy się w ogóle. Skoro, jak pokazałem, ta maniera językowa może razić ludzi, to czemu ją kultywować? Narodowi przy okazji gorzej nie będzie jak pozna obcojęzyczne imiona.
>Ja w tym intuicyjnie dostrzegam językową logikę.
A ja nie specjalnie, bo podejście jest mocno niekonsekwentne.
|
|
|  | 2 na 2 | Grzegorz (5685 punktów) | >William Szekspir ale Jerzy Waszyngton..
Podejrzewam że spora część tej niejednorodności (zwłaszcza dotycząca postaci historycznych) ma źródło w tym że ktoś tam pierwszy napisał tak a nie inaczej, a potem się po prostu przyjęło... bo czemu np. Jerzy Waszyngton, ale George Bush?
BTW być może podobnie jest z królem Hiszpanii. Ja go zawsze z dziennika (z daaawnych czasów, kiedy to może prawdy w TVP było jeszcze mniej niż teraz, ale dziennikarze nie popełniali karygodnych błędów językowych na co dzień) pamiętałem jako Juana Carlosa.
Ja bym powiedział że im bardziej był ktoś postacią znaną (i historyczną) tym większa szansa że mu "spolszczono" imię i nazwisko. BTW jest to dość powszechna praktyka i nie ogranicza się bynajmniej do języka polskiego (choćby Avicenna).
|
|
|  | 9 na 9 | Appenzeller (3118 punktów) | Możesz się już odqrwić, niedziela jest. Reguły to tu nie ma, ale sam zauważysz w tym dość prostą zależność. Spolszczone są raczej nazwy znane od dawna, niespolszczone te współcześniejsze. Dlatego jest Paryż i Londyn, ale Brasilia, i Jerzy Waszyngton, ale Charles de Gaulle. W tej chwili nazwiska i nazwy własne przychodzą już prawie zawsze w wersji oryginalnej, i tylko rzeczy pospolite się pospolitują, jak dyskietka. Każdy język coś osobliwego ma. Rosjanie używają kalki, zamiast zruszczać, stąd u nich dużo słów np. francuskich w oryginale, jak szedewr czy kommunike. I na pewno też się nie potrafiliby wytłumaczyć, skąd to u nich.
Dorzuciłbym jeszcze, że dawnymi niesłusznymi czasy w RTV była komórka językowa i pilnowała wymowy. Ale jak nowe przyszło, to wywaliło w pierwszym rzędzie darmozjadów. Również w "Rzeczpospolitej" pierwsza poleciała korekta. A gdy rozum śpi, budzą się upiory.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Jerzeli bytyjska krulowa ma na imia Elżbieta a jej syna jest Karola, to dlaczego jej wnuka według polska telewizornia jest na imienia William a nie Wilhelm? Bracia William i Harry - tak nazywani są powszechnie synowie Karola i Diany, również w brytyjskich mediach, więc doucz się zanim zaczniesz się rzucać na polską tv.
>Jeśli Chiszpańska krul ma na imię chuan karlos, to dlaczego wedłóg inna polska telewizja jego syna ma na imia Filip? A niby z jakiego powodu w polskiej tv nie wolno by było używać polskiej wersji Filip hiszpańskiego imienia Felipe?
>Czy do jasnej cholery, naród o 1000 - letniej historii i wspaniałej kulturze nie może wymusić na dziennikarskiej hołocie szacunku dla swojego języka? Nie masz powodu obrażać polskich dziennikarzy za to, że poprawnie używają imion. Jak już ci radziłem - wpierw się doucz, a nie wyskakujesz z doopy wziętymi zarzutami. MINUS!
|
|
 | 1 na 3 | szarley (54906 punktów) | >>Jerzeli bytyjska krulowa ma na imia Elżbieta a jej syna jest Karola, to dlaczego jej wnuka według polska telewizornia jest na imienia William a nie Wilhelm? >Bracia William i Harry - tak nazywani są powszechnie synowie Karola i Diany, również w brytyjskich mediach, więc doucz się zanim zaczniesz się rzucać na polską tv. A dlaczego tak są nazywani i dlaczego ich babcia nie jest na imię Elisabeth? W brytyjskich mediach, które powołujesz....
>>Jeśli Chiszpańska krul ma na imię chuan karlos, to dlaczego wedłóg inna polska telewizja jego syna ma na imia Filip? >A niby z jakiego powodu w polskiej tv nie wolno by było używać polskiej wersji Filip hiszpańskiego imienia Felipe? To dlaczego ojciec nie jest na imię Jan Karol?
>>Czy do jasnej cholery, naród o 1000 - letniej historii i wspaniałej kulturze nie może wymusić na dziennikarskiej hołocie szacunku dla swojego języka?
>Nie masz powodu obrażać polskich dziennikarzy za to, że poprawnie używają imion.
No właśnie, jak jest poprawnie ? należy tłumaczyć czy nie?
>Jak już ci radziłem - wpierw się doucz, a nie wyskakujesz z doopy wziętymi zarzutami. Toż właśnie o nauki proszę!
|
|
7 na 7 | Christos (2696 punktów) |
>Czy do jasnej cholery, naród o 1000 - letniej historii i wspaniałej kulturze nie może wymusić na dziennikarskiej hołocie szacunku dla swojego języka?
Naród ma Komisję Kultury Języka Komitetu Językoznawstwa PAN, która robi ... właściwie nic o czym przeciętny Kowalski by wiedział. Za poprzedniego ustroju Komisja zohydzała klasie robotniczej wrogą kulturę materialną, zakazując pisowni z dużej litery marek wyrobów przemysłowych np. samochodów. Naród ma też Komisję Kultury i Środków Przekazu dbającą aby " you motherfucker" tłumaczono w 1069-ym odcinku opery mydlanej jako "ty niegodziwcze". Narodowi również Pucuł i Grzechu przypominają z ekranu telewizora, że wspomniany odbiornik włącza, a nie włancza. I ma armię polonistów, którzy jednak telewizory włanczają.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
 | | szarley (54906 punktów) | Może przydałaby się też polskojęzyczna telewizja?
Wczoraj zmarł jeden z jej grabarzy..... Niby mistrz mowy polskiej, a fundator "TOMASZEWSKI KAP"
|
|
|  | 9 na 9 | Christos (2696 punktów) |
>Może przydałaby się też polskojęzyczna telewizja?
Polacy z rozdziawionymi gębami chłoną wszystko co utożsamiają z Zachodem, do którego aspirują. Niestety w dużej mierze, w dalszym ciągu to tylko cele do osiągnięcia. Jeśli czegoś nie mamy, przynajmniej nazwijmy po angielsku to co mamy. Będzie bardziej światowo. Ale to już zasługa historii.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
 | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
|  | 1 na 1 | Christos (2696 punktów) |
> "Od 2012 roku KOMISJE Rady Języka Polskiego działają pod nazwą ZESPOŁY."Chylę czoło Wasza Dociekliwość ... Mea culpa alem korzystał ze starego dość źródła.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
6 na 6 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>Czy do jasnej cholery, naród o 1000 - letniej historii i wspaniałej kulturze nie może wymusić na >dziennikarskiej hołocie szacunku dla swojego języka?
Od lat nie moge przestac sie smiac, ze w Polsce cd to sidi, DVD diwidi, pc to pisi ale WWW to wewewe (a nie dabelju dabelju dabelju), wc to wuce (a nie dabelju si).
HBO to ejcz bi o ale QVC to ku fau c a nie kju wi si.
|
|
 | 8 na 8 | szarley (54906 punktów) | >Od lat nie moge przestac sie smiac, ze w Polsce cd to sidi, DVD diwidi, pc to pisi ale WWW to wewewe (a nie dabelju dabelju dabelju), wc to wuce (a nie dabelju si). >HBO to ejcz bi o ale QVC to ku fau c a nie kju wi si.
... a curriculum vitae czyta sie siwi Kto tych siwi-specjalistufff uczył łaciny?
|
|
|  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> ... a curriculum vitae czyta sie siwi> Kto tych siwi-specjalistufff uczył łaciny?Wlasnie, Zapomnailem o najwiekszym odjechachniu Polakow: angielska lacina po polsku
|
|
| |  | 1 na 1 | rysiek (4593 punktów) | Tylko że, wymawiają siwi czytając litery cv, a nie słowa curriculum vitae.
|
|
| | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >Tylko że, wymawiają siwi czytając litery cv, a nie słowa curriculum vitae.
A czemu siwi??? Skad Polakowi przyszlo do glowy, zeby lacinskie wyrazenie skrocic angielskimi literami?? Czemu nie cefau? Czy zamiast siwi mogloby by byc czewa (zalozmy ze tak wymawia sie c i v w Bantustanie)?
|
|
| | | |  | 2 na 2 | rysiek (4593 punktów) | Może dlatego, że dawniej po prostu pisało się życiorys, a termin cv przyszedł z Zachodu i najczęściej w formie skrótu a nie pełnego łacińskiego zwrotu.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > Może dlatego, że dawniej po prostu pisało się życiorys, a termin cv przyszedł z Zachodu i najczęściej w formie skrótu a nie pełnego łacińskiego zwrotu.No tak. Ale w Stanach CV to résumé. Ja wiem, ze nie ma na to wytlumaczenia. Tak tylko sobie zartuje. W Polsce jest tak, te ktos pierwszy palnie jakas glupote i reszta jak barany powtarza. CD to sidi ale dyskietka to dyskietka a nie floppy disc. Najsmiesniejsze w tym jest to, ze 99% baranow zajezdzajacych angielskimi samo- i spolgloskami nie wie co te sidi czy pisi w ogole znaczy znaczy  Zapytasz sie co to sidi to ci odpowie plyta kompaktowa na nie compact disk. Zapytasz sie o diwidi to Ci powie, ze to plyta kompaktowa z filmem a nie digital versalite disc. Czysta paranoja
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | rysiek (4593 punktów) | Owszem. Ale jak mówią Francuzi, c'est la vie. Żyjemy w czasach globalizacji, zalewu nowych technologii, urządzeń i lawiny terminów z różnych dziedzin. Żebyśmy mieli tylko takie problemy.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > Owszem. Ale jak mówią Francuzi, c'est la vie. Żyjemy w czasach globalizacji, zalewu nowych technologii, urządzeń i lawiny terminów z różnych dziedzin. Żebyśmy mieli tylko takie problemy.To nie jest dla mnie problem. Po prostu od czasu do czasu smieje sie z tego bezmyslnego ejczbiczowania, ktore nawet nie ma jakiejs widocznej reguly. Zamiast mowic jak dorosly, powazny czlowiek "kupilem cede do mojego pece, a po pracy obejrzalem sobie defalde" to ludzie osmieszaja sie dziecinnym angielskim. Z jednej strony to ogladamy ejcz bi o ale juz czerczila to jakos nie potrafimy wymowic poprawnie
|
|
 | 1 na 1 | zegarnek (101 punktów) | @ rafał73 > >Czy do jasnej cholery, naród o 1000 - letniej historii i wspaniałej kulturze nie może wymusić na> >dziennikarskiej hołocie szacunku dla swojego języka?> Od lat nie moge przestac sie smiac, ze w Polsce cd to sidi, DVD diwidi, pc to pisi ale WWW to wewewe (a nie dabelju dabelju dabelju), wc to wuce (a nie dabelju si).> HBO to ejcz bi o ale QVC to ku fau c a nie kju wi si.Nie dziw się stary, w Ameryce prezydent (tak, tak ten0), nie tak dawno, 'w' wymawiał jako 'dabju'. NB. bardzo spodobała mi się użyta wyżej ortografia 'doopa' - czemu nie? 
Wiedza: "ogół _wiarygodnych_ informacji o rzeczywistości wraz z umiejętnością ich wykorzystywania". ISBN 83-01-11966-7
|
|
|  | | szarley (54906 punktów) | > >Od lat nie moge przestac sie smiac, ze w Polsce cd to sidi, DVD diwidi, pc to pisi ale WWW to wewewe (a nie dabelju dabelju dabelju), wc to wuce (a nie dabelju si).> >HBO to ejcz bi o ale QVC to ku fau c a nie kju wi si.> Nie dziw się stary, w Ameryce prezydent (tak, tak ten0), nie tak dawno, 'w' wymawiał jako 'dabju'.No... jeśli od Ameryki mamy brać wzór.... > NB. bardzo spodobała mi się użyta wyżej ortografia 'doopa' - czemu nie?  To bardzo zgrabny neologizm
|
|
11 na 11 | KORUND (4922 punktów) | > Polska język, trudna język, jak mawiała Zulu Gula w rzułta beretka na głowa.> Czy jakaś racjonalista może mnie prosta cudzoziemca wytlómaczyć jaka regóły jest w waszą języką> obowiązującemi?> Jerzeli bytyjska krulowa ma na imia Elżbieta a jej syna jest Karola, to dlaczego jej wnuka według> polska telewizornia jest na imienia William a nie Wilhelm?-To akurat drobiazgi, ale wszelkie tego typu błędy i konsekwentne trwanie w nich bierze się z przyzwyczajenia, z niewiedzy, z umiłowania do tradycji, nawet jeśli już wiemy, że są nonsensem, tudzież z niechęci do zmian, nawet jeśli to nic nie kosztuje. Czasami brak pierwszego odważnego, który na dodatek miałby siłę przebicia. -Przykład: Nazwę stacji metra "Plac Wilsona" wymawia się po polsku (vilsona), kiedy prezdydent USA narawdę nazywał się Woodrow Wilson (Łudroł Łilson). Geogre Washington też został totalnie spolszczony, co upiekło się jednak Winston(owi) Churchill(owi), czy William(owi) Shakespeare(owi). Problem z czytaniem W jak Ł lub U powoduje, że nie wymawiamy poprawnie nazw takich krajów jak Paragwaj (paraguay), Urugwaj (uruguay), Ekwador (ecuador), Zimbabwe (zimbabue), Rwanda (ruanda), czy Botswana (botsuana). To chyba jakiś rodzaj niewolnictwa "czcionkowego", bo źle odczytają to też Niemcy, ale wszystkich angielskojęzycznych już to nie dotyczy. Ci z kolei robią Warsaw (łorsoł) z Warszawy. Nie wiem w czym trudność, by dopasować jednak czcionkę do właściwej wymowy i prawdziwej nazwy (ja jej nie dostrzegam), jeśli już nie chce nam się czytać oryginalnie. -I specjalnie dla Ciebie. W tym kraju nie istnieje taki samochód jak ŠKODA, której nikt prawie nie wymawia właściwie jako Szkoda. A szkoda  . Tu jeżdżą tylko SKODY, reklamuje się Skody, choć w reklamie po angielsku można usłyszeć o Szkodzie. Mamy głoskę SZ, potrafimy ją napisać i wymówić i co z tego? Nic, ktoś uznał kiedyś, że ta "fajka" nad S nie ma znaczenia. Haszka to jadnak ominęło i nikt nie mówi Hasek. No i szczęśliwie Czechy nie są Cechami.
|
|
 | 1 na 1 | rysiek (4593 punktów) | No cóż, niektóre nazwy/iska zostały spolszczone, inne piszemy zgodnie z oryginałem, wtedy czasem jest problem z wymową, jeszcze inne zostały nadane bez takiego związku np. Niemcy. To nic nowego ani niezwykłego. Och Dżizus! Naprawdę chciałbyś pisać np. Łoszington? Ale i tak, wymowę zgodną z oryginałem dałoby dopiero używanie specjalistycznego zapisu lingwistycznego.
|
|
|  | 1 na 1 | szarley (54906 punktów) | >No cóż, niektóre nazwy/iska zostały spolszczone, inne piszemy zgodnie z oryginałem, wtedy czasem jest problem z wymową, jeszcze inne zostały nadane bez takiego związku np. Niemcy. (...) Naprawdę chciałbyś pisać np. Łoszington? > A dlaczego Łoszington? To miasto ma nazwę w polskim języku. Wystarczy, że stolicą Polski jest Łorsoł. Co druga impreza sportowa czy kulturalna ma Łorsoł w nazwie.
Nie widzę także problemu ze stosowaniem polskich nazw tam, gdzie oryginał nie jest pisany łacińskim alfabetem. Niestety w polskich gazetach spotykam nazwy Kharkov, Moskva, choć miasta te z dawien dawna mają polskie nazwy
Z ostatnich tygodni z prasy: Stralsund, Szeged, Istanbul. Dlaczego nie München, Praha, Roma?
Dlaczego w polskich gazetach jest Hiroshima? 広島市 byłoby niezrozumiałe, ale to japońskie miasto nie angielskie!
|
|
| |  | 1 na 1 | rysiek (4593 punktów) | Rzeczywiście, jeśli chodzi o nazwy to zamęt w mediach jest ogromny, i jeszcze dochodzą różne ich przekręcenia.
|
|
| |  | | finerbijk (17282 punktów) | > Dlaczego w polskich gazetach jest Hiroshima? 広島市 byłoby niezrozumiałe, ale to japońskie miasto nie angielskie!W polskim w większości przyjęło się pisać japońskie nazwy z angielską ortografią. Chociaż też niestety nie zawsze konsekwentnie. Bo jest np. Kioto, ale na terenie Keihanshin. Żeby zrozumieć polska języka trzeba wypić dużo wodka
|
|
| | |  | 4 na 4 | Sygnał (4252 punktów) | >W polskim w większości przyjęło się pisać japońskie nazwy z angielską ortografią.
Nazywa się to romaji i jest formą uznawaną na całym świecie.
|
|
| | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Nazywa się to romaji i jest formą uznawaną na całym świecie. Dzięki, nie wiedziałem, że tak to się nazywa.
|
|
| | | |  | | szarley (54906 punktów) | >>W polskim w większości przyjęło się pisać japońskie nazwy z angielską ortografią. >Nazywa się to romaji i jest formą uznawaną na całym świecie.
Bo Polacy nie gęsi
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | > Bo Polacy nie gęsi... i nie są na tyle głupi, żeby konkurować z międzynarodowym standardem
|
|
|  | 4 na 4 | KORUND (4922 punktów) | >No cóż, niektóre nazwy/iska zostały spolszczone, inne piszemy zgodnie z oryginałem, wtedy czasem jest problem z wymową, jeszcze inne zostały nadane bez takiego związku np. Niemcy. To nic nowego ani niezwykłego. Och Dżizus! Naprawdę chciałbyś pisać np. Łoszington? Ale i tak, wymowę zgodną z oryginałem dałoby dopiero używanie specjalistycznego zapisu lingwistycznego. > -Nic dziwnego, ludzie są niechlujni i ogólnie nie wszystkich to obchodzi. Jednak od ludzi mediów, którzy mówią do milionów i niby posiadają jakieś wykształecenie, należy trochę więcej wymagać, bo wytyczają pewne standardy. I czy to takie trudne i bolesne zmienić coś na porawne? Jezyk służy jednak porozumiewaniu się, o co będzie trudno, gdy każdy będzie mówił po swojemu. Jeszcze raz wspomnę prezydenta Woodrowa Wilsona. Dlaczego tę samą literę czytamy inaczej w imieniu, a inaczej w nazwisku tego samego człowieka? To jakieś tłumaczenie częściowe? Dlaczego nie było nigdy wielkich problemów z literą C i Carter zawsze był Karterem (nie tsarterem), a Lincoln Linkolnem? Imiona często mają swoje odpowiedniki w różnych językach, ale czy zmienianie komuś nazwiska jest w porządku? Czy to straszne "czepianie się", gdy komuś tłumaczę, że Kawasaki należy wymawiać Kałasaki (Kauasaki), bo tak Japończycy głoskę Ł, zapisują dla cudzoziemców? Posiadaczowi takiego motocykla nawet wypadałoby to wiedzieć. Co ciekawe, głoska V (nasze W) w japońskim w ogóle nie występuje. -Nazwy państw to nieco inna historia, ale takie Włochy to jednak absurd, gdy niemal wszyscy na świecie mówią Italia. Łatwe proste i prawdziwe, ale jakis młotek dawno temu, zobaczył kudłatego mieszkanca Italii i wszyscy zostali Włochami.
|
|
| |  | 3 na 3 | rysiek (4593 punktów) | Czy aby nie przesadzasz? Kawasaki to kawasaki. Nie jesteśmy w Japonii. > -Nazwy państw to nieco inna historia, ale takie Włochy to jednak absurd, gdy niemal wszyscy na świecie mówią Italia. Łatwe proste i prawdziwe, ale jakis młotek dawno temu, zobaczył kudłatego mieszkanca Italii i wszyscy zostali Włochami.No nie wiem: Wolkowie - celtyckie plemię zasiedlające w okresie lateńskim tereny Moraw. Od ich łacińskiej nazwy Volcae, bezpośrednio z germańskiego Walh pochodzi słowiańskie określenie ludów romańskich (Włosi i Wołosi/Rumuni) żyjące na południe od Słowian - Wołch, Wlach, Valach, a następnie Włoch, Włochy, a także Wołoszczyzna.pl.wikipedia.org/wiki/WolkowiePodobne pochodzenie ma nazwa Walii: Nazwa Walia jest spolszczoną wersją angielskiej nazwy Wales, która jest germańskim egzonimem pochodzącym od germańskiego słowa Walha i oznacza nieznajomego lub cudzoziemca. Słowo Walha prawdopodobnie wywodzi się od nazwy celtyckiego plemienia Volcae.pl.wikipedia.org/wiki/Walia
|
|
| | |  | | KORUND (4922 punktów) | > Czy aby nie przesadzasz?-To ten, który wymawia coś prawidłowo przesadza? Czy problem w tym, że komuś zwraca uwagę? Przecież tak też się czegoś uczymy. Lepiej dostosować się do większości i się nie odzywać? Nie wymagam japońskiego akcentu, podobnie jak gardłowego R w nazwach francuskich. Jednak gdy ktoś przeczyta Bordeaux lub Peugeot po literce, to dopiero będzie przesada i parodia jednocześnie. > Kawasaki to kawasaki. Nie jesteśmy w Japonii.-Jasne, Fuji to Fuji (ale chyba nie polskie J?), Chevrolet to Chevrolet, Chrysler to Chrysler (polskie ch,y?). I nie musimy być w Japonii, tam byłyby namalowane japońskie znaki, tylko w jakimkolwiek kraju angielskojęzycznym. A przecież Polak też potrafi, jak chce....i może prawidłowo przeczytać. > Podobne pochodzenie ma nazwa Walii:> Nazwa Walia jest spolszczoną wersją angielskiej nazwy Wales, która jest germańskim egzonimem pochodzącym od germańskiego słowa Walha i oznacza nieznajomego lub cudzoziemca. Słowo Walha prawdopodobnie wywodzi się od nazwy celtyckiego plemienia Volcae.pl.wikipedia.org/wiki/Walia-Nie mówię by coś sztucznie regulować. Chodzi o to, by ktoś czasem zwrócił uwagę np. w mediach publicznych, na oczywiste błędy absurdy i dał przykład poprawnej wymowy. I co ważniejsze, by to ktoś poprawnie wymawiajacy obce nazwy nie był uznawany za dziwaka i poprawiany. A kto chce niech tkwi w błędzie, kar za to nie ma. W Polsce od 15 lat wiele osób nie potrafi nauczyć się poprawnie wymawiać daty, a jacyś mądrale od języka już przebąkują, że skoro tak się przyjęło, to obie formy są poprawne. Zakładając istnienie ludzkości i Polski jeszcze w roku np. 2575 bedzie to rok dwutysięczny pięćsetny siedemdziesiąty piąty, a nie dwa tysiące pięćset siedemdziesiąty piąty.
|
|
 | 3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | >Tu jeżdżą tylko SKODY, reklamuje się Skody, choć w reklamie po angielsku można usłyszeć o Szkodzie. Szkoda miała i ma już u nas swoje znaczenie, kto by chciał jeździć szkodą? Przecież to prowokowanie nieszczęścia.
|
|
|  | 2 na 2 | Appenzeller (3118 punktów) | >>Tu jeżdżą tylko SKODY, reklamuje się Skody, choć w reklamie po angielsku można usłyszeć o Szkodzie. >Szkoda miała i ma już u nas swoje znaczenie, kto by chciał jeździć szkodą? Przecież to prowokowanie nieszczęścia. Z branży reklamowej: Peugeot, Szkoda zachodu.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
4 na 4 | finerbijk (17282 punktów) | Zmieniają się zwyczaje językowe, znajomość języków i oryginalnej wymowy nazw czy imion. Dawniej obowiązywała maniera, aby spolszczać wszystko co się da, dziś jest tendencja odwrotna, stąd te niekonsekwencje, ale bez sensu byłoby uczyć od nowa tradycyjnie uznanych w literaturze imion. Bić piany nie ma specjalnie o co. Każdy wie, że Szekspir to Shakespeare, a Szopen to Chopin, a jeśli nie wie, to znaczy, że do niczego mu to nie jest potrzebne.
|
|
3 na 3 | rysiek (4593 punktów) | Dlaczego uważasz że niejednolity sposób adaptacji nazw własnych obcego pochodzenia, wynika z braku szacunku dla języka? Może chodzi Ci o dwie odrębne sprawy: sposoby przyswajania przez język polski nazw obcych i niechlujstwo językowe w mediach? Chyba w tym "bałaganie", można zauważyć co najmniej dwa jego źródła: precedens i tradycja. I raczej nie dotyczy to tylko języka polskiego.
|
|
 | 1 na 1 | szarley (54906 punktów) | >Dlaczego uważasz że niejednolity sposób adaptacji nazw własnych obcego pochodzenia, wynika z braku szacunku dla języka?
Wg reguł językowych jest jednolity
W zdaniu "Książę Karol jest ojcem księcia Williama" jest błąd, wynikający z tego co nazwałeś niechlujstwem. To elementarna, wynikająca z bezmyślności niekonsekwencja.
Przyswajanie nazw obcego pochodzenia nie jest samo w sobie złem, ale niemal siłowe zastępowanie nazw własnych obcymi, zwłaszcza kiedy to wynika jedynie z lenistwa umysłowego dziennikarzy jest karygodne.
Imiona królów i książąt powinny być tłumaczone, jeśli istnieją polskie odpowiedniki tych imion, ale polski dziennikarz woli się popisywać znajomością języka obcego niż własnego.
|
|
|  | 2 na 2 | rysiek (4593 punktów) | Imię księcia Walii Karola jest używane od dawna, Williama od niedawna. Faktycznie teraz mamy chyba tendencję do używania oryginałów, i stąd ten dysonans. Chyba chodzi też o to, że Karol w obu językach brzmi podobnie, a William różni się od Wilhelma? I jeszcze jedno. Karol i William - tak jest to niekonsekwencja. Ale piszący tak dziennikarz używa imion, w formie ogólnie już przyjętej dla tych osób. Gdyby napisał Wilhelm wielu zastanawiało by się o kogo chodzi.
Może z czasem używanie form oryginalnych wyprze spolszczanie. Tylko wtedy zostają problemy z wymową, Łudroł Łilson czy "wodrow wilson", Czerczil czy "churchill".
Mam pewną teorię dotyczącą pochodzenia tego zjawiska. Obecnie jesteśmy ciągle bombardowani przez różnojęzyczne media oryginalnymi formami brzmienia i pisowni imion, jesteśmy z nimi osłuchani i opatrzeni, i stąd może bierze się trudniejsze zamienianie ich polskimi odpowiednikami.
|
|
|  | 2 na 2 | rysiek (4593 punktów) | >Wg reguł językowych jest jednolity
Według reguł tak. Ale życie swoje. Jak napisałem precedens i tradycja mają znaczenie. Np. nigdy nie spotkałem się z użyciem formy Karol de Gaulle czy choćby ostatnio Włodzimierz Putin. Ktoś zaczął pisać Charles, Władimir, i przyjęło się.
|
|
6 na 6 | Bragiel (220 punktów) | W każdym języku zawsze królował, króluje i królować będzie uzus językowy.
Czyli-to co mówi większość, jak mówi większość. To jest najważniejsza zasada w każdym języku.
Puryści językowi się burzą ale zawsze, powtarzam zawsze zwycięży forma językowa którą stosuje większość użytkowników języka i z czasem to ona stanie się poprawna(wide dawniej, jeszcze 100 lat temu zapomniec znaczyło zapamiętać, większość osób mówiła odwrotnie i dziś już nikt nie...pamięta, że jeszcze 100 lat temu było odwrotnie).
Jeżeli większość Poalaków zacznie mówić ,,dżajnik" to za 50 lat będziemy mieć dżajnik w słownikach i tylko najabrdziej ortodoksyjni puryści będą pamiętać o dawnym czajniku, a już nawet słowniki będą pisać o,,dżajniku".
Jezeli nagle większośc osób na miłość zacznie mówić ,,nienawiść" za 50-100 wyznaniem miłości stanie się,,nienawidzę cię" a że kiedyś mówiło się ,,kocham cię" będziemy wiedzieć tylko ze słoników dawnej polszczyzny.
I nie jest to żadne błąd-bo gdybyśmy teraz chcieli przywracć pierwotne znaczenia i brzmienia słowom polszczyzny, musielbyśmy zacząć mówić ,,Poczynają sie pirwe księgi Mojżeszowy, Genesis. W początce Bog stworzył niebo i ziemię. Ale ziemia była nieużyteczna a prozna, a ćmy były na twarzy przepaści". Więc czy fakt, ze dawniej mówiło się inaczej, świadczy, że dana forma, dawniejsza jest poprawna?
Nie. Kiedyś mówiło się ,,prozna" a teraz mówi się ,,pusta". A w czasach gdy mówiło się,,prozna" ,,pusta " byłoby błędem karconym przez puryustów.
Pozdrawiam.
|
|
2 na 2 jamci (4752 punktów) (zablokowany) | Bardziej wzrusza mnie w polskich TV i czasopismach Vitali_Klitschko Witalij Kliczko oraz wszelkie wariacje zamiast Witalij Kłyczko.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|