 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-03-2015 23:37 | janek77 (172 punktów) | Wolna Wola, a GPS
1 na 1 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | hamp (3461 punktów) | Hmm, wszystko ok, całkiem zgrabne wytłumaczenie, ale kiedyś ten Bóg był bardziej gadatliwy, na przykład kiedy chciał, żeby Abraham zabił syna. Dlatego nigdy nie ufam ślepo GPS'owi - wolę sprawdzić trasę i ją zmienić, jeżeli mi nie pasuje. Ostatnio tego nie zrobiłem i pojechałem trasą dłużą o 30km tylko po to, żeby zaoszczędzić 3 minuty. Dzięki Google  Jeżeli ktoś potrzebuje przewodnika - proszę bardzo, ale wolałbym jednak, żeby ludzie myśleli samodzielnie.
|
|
 | 1 na 1 | janek77 (172 punktów) | >Hmm, wszystko ok, całkiem zgrabne wytłumaczenie, ale kiedyś ten Bóg był bardziej gadatliwy, na przykład kiedy chciał, żeby Abraham zabił syna. Dlatego nigdy nie ufam ślepo GPS'owi - wolę sprawdzić trasę i ją zmienić, jeżeli mi nie pasuje.
Bóg wystawiał Abrahama na próbę, ale do ofiary z syna nie doszło tylko z baranka.
>Jeżeli ktoś potrzebuje przewodnika - proszę bardzo, ale wolałbym jednak, żeby ludzie myśleli samodzielnie.
Widzisz, Bóg chce wszystkich Zbawić i nikogo nie odtrąca. Zawsze jest blisko każdej osoby i ze wszystkich sił stara się, by każda osoba trafiła do Nieba, gdzie jest pełnia Miłości. Bóg chce też, by nikt nie cierpiał. Ale daje nam przez Wolną Wolę własny wybór drogi, więc to myślenie właśnie pozostaje samodzielne i tylko od nas zależy, czy weźmiemy pod uwagę wskazówki Boga, czy nie.
|
|
|  | 6 na 6 | hamp (3461 punktów) | > Bóg wystawiał Abrahama na próbę, ale do ofiary z syna nie doszło tylko z baranka.Po co? Przecież wiedział co się wydarzy. Chyba inteligencji mu nie brakuje na tyle, żeby tego nie przewidzieć? Jeżeli jest inaczej, to jest on niewiele mądrzejszy od przeciętnego człowieka. Zmniejszyć skalę i zobaczymy dziecko bawiące się klockami Lego - potrafi tworzyć i wchodzić w interakcje ze swoimi konstrukcjami, ale sposób w jaki to robi jest... nieporadny. > Widzisz, Bóg chce wszystkich Zbawić i nikogo nie odtrąca.Ale baranka mu żal nie było. To nie bóg dla mnie - mój szanowałby wszystkie swoje stworzenia jednakowo. Ten tekst jest jak obietnica wyborcza (i faktycznie jest swego rodzaju obietnicą wyborczą). Jest też równie oklepana, bez pokrycia i odniesienia w rzeczywistości. > Zawsze jest blisko każdej osoby i ze wszystkich sił stara się, by każda osoba trafiła do Nieba, gdzie jest pełnia Miłości.Czemu po prostu nas tam nie umieścił? Skoro chce tworzyć istoty i je kocha, czemu tworzy dla nich jakaś próbę w postaci życia na Ziemi? Opcje są trzy: - wcale nas nie kocha tylko się nami bawi, - stworzył już inny, lepszy świat z lepszymi istotami i o nas zapomniał, - nie istnieje. Wybierz mądrze  > Bóg chce też, by nikt nie cierpiał.Czemu stworzył cierpienie? Czemu stworzył istoty tak durne, że nie potrafią żyć ze sobą w zgodzie? Może jak bogowie Olimpu względem Prometeusza bał się, że staną się zbyt podobni jemu? Może kocha władzę bardziej niż swoje stworzenia. Może... nie istnieje!
|
|
| |  | -1 na 3 | janek77 (172 punktów) |
> Ale baranka mu żal nie było. To nie bóg dla mnie - mój szanowałby wszystkie swoje stworzenia jednakowo.Przed grzechem pierworodnym była harmonia i także zwierzęta się nie zjadały. Po grzechu pierworodnym wszystko zostało zachwiane i także człowiek często uciekał się do przemocy. Nadto jak mniemał (przypuszczanie) ofiara spalona uchodziła z dymem do Nieba do Boga. > Czemu po prostu nas tam nie umieścił? Skoro chce tworzyć istoty i je kocha, czemu tworzy dla nich jakaś próbę w postaci życia na Ziemi? Opcje są trzy:> - wcale nas nie kocha tylko się nami bawi,> - stworzył już inny, lepszy świat z lepszymi istotami i o nas zapomniał,> - nie istnieje.> Wybierz mądrze W Niebie Aniołów też Bóg poddał próbie i 1/3 z nich niestety została strącona do piekła nie zdając tej próby. Tak i ludzie są poddawani próbie, by nie postąpili tak jak Adam i Ewa, którzy złamali zakaz Boży. > >Bóg chce też, by nikt nie cierpiał.> Czemu stworzył cierpienie? Czemu stworzył istoty tak durne, że nie potrafią żyć ze sobą w zgodzie? Może jak bogowie Olimpu względem Prometeusza bał się, że staną się zbyt podobni jemu? Może kocha władzę bardziej niż swoje stworzenia. Może... nie istnieje! Bóg Trójjedyny Istnieje. A cierpienie jest skutkiem grzechu pierworodnego. Także kataklizmy, choroby, porody w bólach rodzenia, zjadanie się zwierząt. W Niebie to nie występuje i nie występowało też w Raju przed grzechem pierworodnym.
Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Cierpliwie staram się odpowiadać, ale poświęcam tutaj ograniczoną ilość czasu więc przepraszam za spowolnienia.
|
|
| | |  | 3 na 3 | hamp (3461 punktów) | >Przed grzechem pierworodnym była harmonia i także zwierzęta się nie zjadały. Po grzechu pierworodnym wszystko zostało zachwiane i także człowiek często uciekał się do przemocy. Nadto jak mniemał (przypuszczanie) ofiara spalona uchodziła z dymem do Nieba do Boga. Skoro zwierzęta się nie zjadały, po co tygrysom były kły, po co jastrzębiom szpony a wężom jad? Czemu niektóre zwierzęta nauczyły się kamuflować? Co jadły?
>W Niebie Aniołów też Bóg poddał próbie i 1/3 z nich niestety została strącona do piekła nie zdając tej próby. Tak i ludzie są poddawani próbie, by nie postąpili tak jak Adam i Ewa, którzy złamali zakaz Boży. PO CO? Tylko nie mów, że dlatego, że chce nas zbawić, bo to błędne koło (circulus vitiosus) - "poddaje nas próbie bo chce nas zbawić więc poddaje nas próbie bo chce nas zbawić więc (...)". Ja się pytam: po co? Czemu nie stworzył istot idealnych? Bawi się, nie potrafi lepiej albo nie istnieje. Jeśli się bawi i po śmierci zaoferuje mi niebo, powiem mu, żeby się gonił. Jeśli nie potrafi, marne są szanse, że niebo w ogóle istnieje. Ja jednak jestem optymistą i myślę, że nie istnieje.
>A cierpienie jest skutkiem grzechu pierworodnego. Mów dalej jak nas kocha.
>Także kataklizmy, choroby, porody w bólach rodzenia, zjadanie się zwierząt. Czemu skazuje na cierpienie i śmierć niewinne istoty? Gdzie tu sprawiedliwość? Czem winne są dzieci zabite przez tsunami? Czem noworodki umierające na nowotwory? To jest k***a przerażające, że wierzący ludzie mogą w tym znaleźć sprawiedliwość i miłość. Możesz tłumaczyć to na milion sposobów, ale to ani trochę nie zmieni tego, że gdyby bóg istniał i tym kierował, to byłby największym potworem i sadystą.
>(...) zjadanie się zwierząt. >W Niebie to nie występuje i nie występowało też w Raju przed grzechem pierworodnym. Czemu ludzie wierzący nie starają się zaprowadzić Raju na Ziemi i nie zostaną wegetarianami? Ja nie wierzę a jestem, bo nie chcę zabijać.
|
|
| | | |  | -2 na 2 | janek77 (172 punktów) | >Skoro zwierzęta się nie zjadały, po co tygrysom były kły, po co jastrzębiom szpony a wężom jad? Czemu niektóre zwierzęta nauczyły się kamuflować? Co jadły?
Sam wiesz, że ewolucja jest faktem. Więc po grzechu pierworodnym zwierzęta zaczęły się zjadać. Ja to rozumiem w ten sposób, że w proces ewolucyjny wdała się destrukcja i w procedurach ewolucji gatunków zapanował nieład. A przed grzechem pierworodnym w PŚ jest odpowiedź. Wszystkie zwierzęta jadły trawę.
Rdz 1,29-30 29 I rzekł Bóg: «Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. 30 A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona». I stało się tak.
>>W Niebie Aniołów też Bóg poddał próbie i 1/3 z nich niestety została strącona do piekła nie zdając tej próby. Tak i ludzie są poddawani próbie, by nie postąpili tak jak Adam i Ewa, którzy złamali zakaz Boży. >PO CO?Tylko nie mów, że dlatego, że chce nas zbawić, bo to błędne koło (circulus vitiosus) - "poddaje nas próbie bo chce nas zbawić więc poddaje nas próbie bo chce nas zbawić więc (...)". >Ja się pytam: po co? Czemu nie stworzył istot idealnych?
Wydawało się, że Adam i Ewa byli idealni. Nie było w zamyśle Bożym ich grzechu pierworodnego. Aniołowie też zostali Stworzeni jako idealni. I nie było w zamyśle Bożym zdrady Lucyfera.
>>Także kataklizmy, choroby, porody w bólach rodzenia, zjadanie się zwierząt. >Czemu skazuje na cierpienie i śmierć niewinne istoty? Gdzie tu sprawiedliwość? >Czem winne są dzieci zabite przez tsunami? Czem noworodki umierające na nowotwory?
Są na tym upadłym świecie kataklizmy, dzieci natomiast w genach mają przekazane często choroby. Także cukrzyca może być przekazana w genach.
Dlatego Bóg Stworzył Niebo by Ci co na to zasłużą mogli tam przebywać nieśmiertelnie bez bólu.
>Czemu ludzie wierzący nie starają się zaprowadzić Raju na Ziemi i nie zostaną wegetarianami? Ja nie wierzę a jestem, bo nie chcę zabijać.
Tu na upadłej ziemi jest chaos w samej ewolucji i wegetarianizm nic tu nie pomoże, choćby brak pewnych pierwiastków niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania ciała. Np witamina K2. A chwali Ci się że nie chcesz zabijać, to oznaka że zdolny jesteś do Miłości Bożej.
Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Cierpliwie staram się odpowiadać, ale poświęcam tutaj ograniczoną ilość czasu więc przepraszam za spowolnienia.
|
|
| | | | |  | | Willmaster (423 punktów) | Przecież ten Bóg ma niby być wszechwiedzący (istnienie przeznaczenia) jak więc można wystawiać kogoś na próbę znając wynik i jeszcze za to karać wiecznymi torturami?
|
|
| | | | | |  | -1 na 3 | janek77 (172 punktów) | Nie ma czegoś takiego jak przeznaczenie. A Bóg jest Bogiem, ale nie wszystko co się stało było w Planie Bożym. Na tamtym Świecie też jest czas - Czas Boży- inna funkcja czasu. I jak jakieś stworzenie ma wolną wolę, to jest to fakt oczywisty i nie zawsze postępuje tak jak chce tego Bóg.
Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Cierpliwie staram się odpowiadać, ale poświęcam tutaj ograniczoną ilość czasu więc przepraszam za spowolnienia.
|
|
| | | | | | |  | | Willmaster (423 punktów) | Odpowiedz sobie na proste pytanie czy wszechwiedza to wiedza o wszystkim, czy jest tylko wiedzą o niektórych rzeczach.
Skoro jest wszechwiedzący to wie czy pójdziesz do nieba, czyli zna twoje przeznaczenie. Jeśli czegoś nie wie (tak jak napisałeś), wszechwiedzący nie jest. Albo się jest wszechwiedzącym, albo nie, Bóg Biblijny twierdzi że jest, tak więc wie o wszystkim i twoje tłumaczenia nic nie zmieniają, chyba że dojdziesz do wniosku że Bóg kłamał i wszechwiedzący nie jest.
Po śmierci jest to co ma być.
|
|
| | | | | | | |  | -2 na 2 | janek77 (172 punktów) | Wie o wszystkim, ale decyzja o Twoim postępowaniu należy do Ciebie.
Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Cierpliwie staram się odpowiadać, ale poświęcam tutaj ograniczoną ilość czasu więc przepraszam za spowolnienia.
|
|
| | | | | | | | |  | | Willmaster (423 punktów) | Oszem decyzje należą do mnie ponieważ nie znam swego przeznaczenia w porównaniu z wszechwiedzącym bogiem.
Po śmierci jest to co ma być.
|
|
| | | | | | | | | |  | | janek77 (172 punktów) | I te decyzje należą właśnie do Wolnej Woli. Małpa zaś postępuje przewidywalnie zgodnie z instynktem, człowiek zaś nieprzewidywalnie.
Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Cierpliwie staram się odpowiadać, ale poświęcam tutaj ograniczoną ilość czasu więc przepraszam za spowolnienia.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Willmaster (423 punktów) | Ale taki bóg wie o wszystkim, moje "wolne wybory" są iluzją ponieważ on zna moje przeznaczenie, wie jak umrę i wie że pomimo "wolnej woli" nie mogę tego zmienić.
Po śmierci jest to co ma być.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >> Ale baranka mu żal nie było. To nie bóg dla mnie - mój szanowałby >> wszystkie swoje stworzenia jednakowo. > Przed grzechem pierworodnym była harmonia i także zwierzęta się nie zjadały
Pomyśl Janku, z jakiego powodu zwierzęta, które nie mają duszy miałyby cierpieć za grzech ludzki? Zastanawiałeś się nad tym? Przecież to żadna sprawiedliwość, a Bóg poność sprawiedliwy jest, "za dobro wynagradza" etc.
> Po grzechu pierworodnym wszystko zostało zachwiane i także człowiek > często uciekał się do przemocy.
Tylko, że przed nim również. Człowiek zawsze walczył o terytorium, ze zwierzętami które chciały zrobić sobie z niego obiad itp. Również, a zwłaszcza na etapie przedczłowieczym, kiedy był małpą.
> Nadto jak mniemał (przypuszczanie) ofiara spalona uchodziła z dymem do Nieba do Boga.
Wcześniej cierpiąc (nieprzypuszczanie). Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | |  | 1 na 1 | janek77 (172 punktów) | >Pomyśl Janku, z jakiego powodu zwierzęta, które nie mają duszy miałyby cierpieć za grzech ludzki? >Zastanawiałeś się nad tym? Przecież to żadna sprawiedliwość, a Bóg poność sprawiedliwy jest, "za dobro wynagradza" etc.
Jak wiesz jest ewolucja, Jak była harmonia we wszechświecie nie było destrukcji w ewolucji. Po grzechu pierworodnym proces ten został zaburzony. Stąd kataklizmy, choroby, zjadanie się zwierząt etc.
>Tylko, że przed nim również. Człowiek zawsze walczył o terytorium, ze zwierzętami które chciały zrobić sobie z niego obiad itp. Również, a zwłaszcza na etapie przedczłowieczym, kiedy był małpą.
Przed grzechem pierworodnym wszystkie zwierzęta jadły trawę i nie zjadały się. Masz to w PŚ Rdz 1,29-30. Moim zdaniem małpą człowiek nie był. Ale to temat na oddzielną dyskusję. Jest wiele zwierząt znacznie bardziej inteligentnych niż małpy np. ośmiornica.
Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Cierpliwie staram się odpowiadać, ale poświęcam tutaj ograniczoną ilość czasu więc przepraszam za spowolnienia.
|
|
| | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jak wiesz jest ewolucja, Jak była harmonia we wszechświecie nie było > destrukcji w ewolucji. Po grzechu pierworodnym proces ten został zaburzony. > Stąd kataklizmy, choroby, zjadanie się zwierząt etc.
Pomyśl Janku, z jakiego powodu zwierzęta, które nie mają duszy miałyby cierpieć za grzech ludzki? Przecież to żadna sprawiedliwość, a Bóg ponoć sprawiedliwy jest "za dobro wynagradza" etc.
>Przed grzechem pierworodnym wszystkie zwierzęta jadły trawę i nie zjadały się. Masz to w PŚ Rdz 1,29-30.
Fantazja ludzka nie zna granic. Przytaczasz za Biblią bardzo łagodną, wręcz sielankową fantazję związana z rajem. Tylko, że w praktyce tak nigdy nie było. Skoro człowiek (nawet autor natchniony) chce, aby było tak i tak wcale nie oznacza, że tak jest, czy było.
>Moim zdaniem małpą człowiek nie był.
Mam nadzieję, że byłeś już w Muzeum Archeologicznym w Krakowie, które mieści się kilkaset metrów od mieszkania Karola Wojtyły (wojtyła mieszkał przy ul. Kanoniczej). Jeśli nie byłeś - może już czas, aby się tam wybrać i swoje zdanie zweryfikować?
> Ale to temat na oddzielną dyskusję.
O czym tu dyskutować Janku? Materiał kopalny jest jednoznaczny, autorzy Biblii się mylą a Ty z jakichś sobie znanych powodów nie chcesz tego przyjąć do wiadomości.
> Jest wiele zwierząt znacznie bardziej inteligentnych niż małpy np. ośmiornica.
Tyle, że ośmiornica nie wykorzystuje narzędzi i nie uczy się tak szybko, jak małpa. Każde zresztą zwierzę specjalizuje się we własnym środowisku, ma jedne zdolności, nie ma innych itp. Pozdrawiam kol. Janka, który chyba na lekcjach historii w liceum uważał jedynie na ocenę dostateczną.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | janek77 (172 punktów) | Ośmiornica wykorzystuje narzędzia znacznie lepiej niż szympans.
Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Cierpliwie staram się odpowiadać, ale poświęcam tutaj ograniczoną ilość czasu więc przepraszam za spowolnienia.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Przepraszam, ale nie bardzo rozumiem co tu chcesz konkretnie udowodnić? Które narzędzia? Ja nie mówiłem o czymś, w co dany organizm jest wyposażony. Tylko o tym, co jest poza organizmem: patyki, wodę do obmywania bananów z piasku przed posiłkiem etc.
Chodzi o to, że szympansy nauczyły się tego stosunkowo niedawno. A ośmiornica? Swoją drogą kaczki również mają w głowie swoisty GPS służący im do nawigacji, ośmiornica nie jest specjalnie oryginalna. Zdziwiłbyś się, jakie naturalne zdolnosci posiadaja jeszcze zwierzęta, żeby wspomnieć tylko zdolnosć porozumiewania się słoni nia dziesiątki km tupaniem, wielorybów infradźwiękami, przysłowiowy wzrok sokoła który jest parokrotnie ostrzejszy od ludzkiego, psi węch etc. Pozdrownia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 3 | ZbyszekzWarszawy (299 punktów) | >Które narzędzia? Ja nie mówiłem o czymś, w co dany organizm jest wyposażony. Tylko o tym, co jest poza organizmem ... Chodzi o to, że szympansy nauczyły się tego stosunkowo niedawno... Swoją drogą kaczki również mają w głowie swoisty GPS służący im do nawigacji ... Zdziwiłbyś się, jakie naturalne zdolnosci posiadaja jeszcze zwierzęta, żeby wspomnieć tylko zdolnosć porozumiewania się słoni nia dziesiątki km tupaniem, wielorybów infradźwiękami, przysłowiowy wzrok sokoła który jest parokrotnie ostrzejszy od ludzkiego, psi węch etc. Pozdrownia
Oj Jacku Jacku ... ... gdzie twoim zdaniem kaczki przechowują GPS w czasie nawigacji lotem, no i ... jakim urządzeniem posługują się słonie podczas transmisji danych na duże odległości, np. powyżej 10 km ?
Dodam że przeceniasz możliwości wzroku sokoła, on nie posługuje się lunetą a konstrukcja jego oka nie dysponuje zoomem zdolnym do powiększania wybranego wycinka krajobrazu ... podobnie ma się sprawa z psim węchem.
(14kwiecień2015-ZbyszekzWarszawy)
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > ... gdzie twoim zdaniem kaczki przechowują GPS w czasie nawigacji lotem> jakim urządzeniem posługują się słonie podczas transmisji danych na duże> odległości, np. powyżej 10 km ?Trochę mylisz pojęcia Zbyszku. To bardzo często wyostrzone zmysły + wyewoluowana zdolnosć kojarzenia i zapamiętywania. Co do kaczki, naukowcy postulują jeszcze pojawianie się w jej oku plamki która wskazuje im kierunek północ - południe, a mózg zapamiętując trasę lotu i charakterystyczne punkty, lub nawet położenie gwiazd spełnia funkcję swoistego GPS. Co nie znaczy, że fizycznie ma w głowie zamontowany elektroniczny GPS odbierający sygnał z amerykańskich satelitów. Polecam Ci oglądnąć serial 'Supernatural', tam znajdziesz więcej detali. www.dvdmax(*)-atak-mrowek-bbc-3dvd,art11769> Dodam że przeceniasz możliwości wzroku sokoła, on nie posługuje się lunetą> a konstrukcja jego oka nie dysponuje zoomem zdolnym do powiększania> wybranego wycinka krajobrazu ... podobnie ma się sprawa z psim węchem.Oczywiście, że nie dysponuje zoomem ni lunetą. Jak wytłumaczysz zatem ich lepsze wyniki w tych dziedzinach, niż człowiek? Ja wiem, pytam tylko Ciebie bom ciekaw czy Ty wiesz. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | ZbyszekzWarszawy (299 punktów) | >>... gdzie twoim zdaniem kaczki przechowują GPS ... >Co do kaczki, naukowcy postulują jeszcze pojawianie się w jej oku plamki która wskazuje im kierunek północ - południe ... Coś w rodzaju kompasu lub żyroskopu ... ?
>... a mózg zapamiętując trasę lotu i charakterystyczne punkty, lub nawet położenie gwiazd spełnia funkcję swoistego GPS. Co nie znaczy, że fizycznie ma w głowie zamontowany elektroniczny GPS odbierający sygnał z amerykańskich satelitów. Eletroniczny to raczej nie ale jakieś urządzenie do nawigacji kaczka musi mieć. Całkiem niedawno miałem sposobność obserwować przelot klucza dzikich gęsi, komunikowały się gęganiem ... w pewnym momencie wykonały ostry skręt w prawo a za chwilę w lewo powracając na pierwotny kierunek ...
Przypomniałem sobie wówczas o takiej koncepcji, że ptaki kierują się w nawigacji dobrze widocznymi z góry drogami - czy to możliwe aby w tym czasie przelatywały nad rondem ?
Skoro nawigację ptaków mamy już "wyjaśnioną ", rozpatrzmy teraz nawigację węgorzy - jak to się dzieje, że one z Ameryki Północnej trafiają do Europy aby tu złożyć ikrę (w miejscu gdzie urodziły się) ? Skąd one wiedzą że w danym miejscu za odcinkiem piaszczystego koryta kanału, znajduje się wodne połączenie ze słodkim jeziorem ?
W przeciwieństwie do kaczek i gęsi, węgorze nie mają możliwości obserwacji z powietrza ani dróg , ani jezior, ani gwiazd - więc jakim GPS-em one kierują się twoim zdaniem aby trafić do słodkowodnego kanału ?
>> Dodam że przeceniasz możliwości wzroku sokoła, on nie posługuje się lunetą ... >Oczywiście, że nie dysponuje zoomem ni lunetą. Jak wytłumaczysz zatem ich lepsze wyniki w tych dziedzinach, niż człowiek? Ja wiem ... Nie wydaje się mi abyś wiedział skoro wiedzę czerpiesz z seriali. Sokoły nie mają lepszych wyników w obserwacji niż człowiek. Jak na razie nie udzielę odpowiedzi lecz przytoczę przykład z własnej obserwacji.
Jakiś czas temu również myślałem że kury mają sokoli wzrok , lecz było to w sprzeczności z powszechną wiedzą że cierpią one na "kurzą ślepotę". Ile razy ledwo pojawiałem się (za drzewem) w zasięgu wzroku (150 m) całe stado natychmiast biegło w moim kierunku po nagrodę, w biegu pomagając sobie skrzydłami.
Były również takie przypadki kiedy na samą myśl o stadzie one jak wierny pies czy kot czekały już na mnie pod bramką. Waszym zdaniem, jakego GPS-u używały one aby stwierdzić że ja zbliżam się do domu ? Przecież kury nie fruwają jak kaczki czy gęsi. Pozdrawiam.
(15kwiecień2015-ZbyszekzWarszawy)
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Coś w rodzaju kompasu lub żyroskopu ... ?Kompasu. > Skoro nawigację ptaków mamy już "wyjaśnioną ", rozpatrzmy teraz nawigację> węgorzy - jak to się dzieje, że one z Ameryki Północnej trafiają do Europy aby> tu złożyć ikrę (w miejscu gdzie urodziły się) ?Przez ocean tysiace km??  > Nie wydaje się mi abyś wiedział skoro wiedzę czerpiesz z seriali. Sokoły nie> mają lepszych wyników w obserwacji niż człowiek. Cytat:Jak macham wabidłem na jednym końcu lotniska, to sokół będący na jego drugim krańcu mnie widzi i przylatuje Cytat:Zgodnie z tym, co napisane jest w poniższej książce, pustułka amerykańska z odległości 34 metrów potrafi dostrzec owada o wielkości 6mm, a z 275 metrów pięciocentymetrową mysz. Co do własnych doświadczeń, to myślę że każdy, kto ma sokoła wie, że na wabidło można ściągnąć ptaka nawet z odległości kilku km. "ROOFVOGELS VAN EUROPA, NOORD AFRIKA EN VOORASIE" THEODOR MEBS: Cytat:Samiczka wędrownego sokoła siedzi na słupie, dystans ok 300m. Nagle niespodziewany atak na moje plecy. Z tylnej kieszeni kamizelki wystawało mi pare cm linki od wabidła. Z portalu www.sokolnictwo.pl> Jak na razie nie udzielę odpowiedzi lecz przytoczę przykład z własnej obserwacji.> Jakiś czas temu również myślałem że kury mają sokoli wzrokTu się życzliwie uśmiechnałem. A skąd to porównanie wzroku kury do sokoła?  > lecz było to w sprzeczności z powszechną wiedzą że cierpią one na> "kurzą ślepotę". Ile razy ledwo pojawiałem się (za drzewem) w zasięgu> wzroku (150 m) całe stado natychmiast biegło w moim kierunku po nagrodę,> w biegu pomagając sobie skrzydłami.Ciekawe, gdyby Twoje rozmiary zmniejszyć do 10 % też by sie pojawiały. > Były również takie przypadki kiedy na samą myśl o stadzie one jak wierny> pies czy kot czekały już na mnie pod bramką.Miałeś tam zamontowane jakieś kamery CCTV? Przecież skoro zobaczyłeś to gołym okiem, to musiały Cię jakoś wyczuć wcześnej że się zbliżasz np. usłyszeć kroki, samochód trzaskanie / skrzypienie drzwi etc. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | ZbyszekzWarszawy (299 punktów) | > >... Sokoły nie mają lepszych wyników w obserwacji niż człowiek. Jakiś czas temu również myślałem że i kury mają sokoli wzrok ...> ... A skąd to porównanie wzroku kury do sokoła? ... Ciekawe, gdyby Twoje rozmiary zmniejszyć do 10 % czy też by sie pojawiały. ... musiały Cię jakoś wyczuć wcześnej że się zbliżasz ...Jankowi wydaje się że kurs wytycza Bóg a jak człowiek błądzi to Bóg ustanawia korektę kursu - tak jednak nie jest. Już od dawien dawna ludzie czynili bogów odpowiedzialnymi za występowanie niezrozumiałych nam zjawisk. Wraz z rozwojem wiedzy o naukach przyrodniczych wiele zjawisk potrafimy już wyjaśnić jednak spora część wciąż pozostaje dla nas zagadką ... do takich zalicza się również niezrozumiały dla nas biologiczny GPS. Bardzo słusznie określiłeś przyczynę wyprzedzającego zachowania się wspomnianych kur - one wyczuły moje myśli i narastającą wraz z przybliżaniem się do domu ciekawość co do miejsca ich pobytu. Podobnie ma się sprawa z sokołami , kaczkami, węgorzami i każdym innym organizmem żywym który potrafi myśleć. Aby utwierdzić was w tym przekonaniu przytoczę przykład z rodzinnego grzybobrania. W kilkuosobowej grupie zawsze znajdzie się osoba dla której zbieranie grzybów jest pasją i kiedy inni rozglądają się bezradnie wokoło ona podnosi grzyb za grzybem niezależnie od tego czy idzie jako pierwsza na przodzie, czy idzie na końcu. Zapytałem więc jak ona to robi ? W odpowiedzi usłyszałem - ja po prostu wiem gdzie one są ... widzisz tą gałąź w odległości 7 metrów ? ... tam z pewnością obok niej jest podgrzybek ... zbliżamy się do gałęzi lecz wciąż nic nie widać, dopiero po uniesieniu konara okazuje się że podgrzybek 7 cm wielkości jednak był. W jaki więc sposób możliwe było zobaczenie czegoś co nie było widoczne ? Jakim GPS-em kierowała się ta osoba ? Skąd ona wiedziała że tam jest grzyb ? - Otóż Bóg nie ma nic do tego, Bóg nie dokonuje korekty kursu . To człowiek podobnie jak ten sokół myślami poszukiwał swojej zdobyczy - on wcale nie musiał jej widzieć dlatego nie można mówić, że sokół ma lepszy wzrok od człowieka. Wszystko zależy od nastawienia i pożądania sukcesu. Pozdrawiam. (23kwiecień2015-ZbyszekzWarszawy)
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | To o czym mówisz jest bardzo ciekawe, pionierem badań w tej dziedzinie jest dr Rupert Sheldrake urodzony 28 czerwca 1942 roku w Newark-on-Trent, UK - brytyjski biolog i pisarz, twórca hipotez pola morfogenetycznego i rezonansu. To jest jednak teoria jeszcze niepotwierdzona i z pewnością wymaga dalszych badań i weryfikacj. > Aby utwierdzić was w tym przekonaniu przytoczę przykład z rodzinnego grzybobrania.Przykład (świadectwo) ładny, choć niekoniecznie udowania to, co autor (czyli Ty) miał na myśli. Pozwól, że włożę weń łyżkę dziegciu. Pewność członka Twojej rodziny, że grzyb jest w danym miejscu "w ciemno" niekoniecznie oznacza, że on tam rzeczywiscie jest, albo że mógłby być gdzie indziej i dzieje się "magia". Po pierwsze, należałoby zbadać rozkład statystyczny trafień i porównać go do rozkładu statystycznego typowych miejsc, w których zazwyczaj rosną grzyby. Po drugie, zapewne jest on doświadczonym grzybiarzem. W ludzkiej świadomości sekwencja co do powtarzalnych i wyuczonych zdarzeń zakończonych sukcesem zaciera się i przechodzi w odruchy bez udziału świadomości. Wtedy świadomości wydaje się, że dzieję sie jakaś magia. Sprawność zdaje się być magiczna, ale stoi za nią po prostu doświadczenie i zdolność kojarzenia faktów typu "przez zostatnie 20 lat najczęściej znajdowałem grzyby w takich i takich miejscach". Z opowieści wnoszę, że wytrwanym grzybiarzem nie jesteś. Ciekawe, czy owa opowieść zrobiłaby równie duże wrażenie na drugim wytrwanym grzybiarzu. > tam z pewnością obok niej jest podgrzybek ... zbliżamy się do> gałęzi lecz wciąż nic nie widać, dopiero po uniesieniu konara okazuje się że podgrzybek> 7 cm wielkości jednak był.Ludzie chcą magii w życiu, pragną jej za wszelką cenę. Zatem "widzisz" co chcesz widzieć. Być może wiesz, kto to jest James Randi.Przeczytaj też: www.psycho(*)lkie-mistyfikacje-randiego.htmwww.racjonalista.pl/kk.php/s,8394Pozdrawiam Cię Zbyszku serdecznie!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | ZbyszekzWarszawy (299 punktów) | Odp: Wolna Wola, GPS a intuicja | > To o czym mówisz jest bardzo ciekawe, pionierem badań w tej dziedzinie jest dr Rupert Sheldrake ... Pewność ... że grzyb jest w danym miejscu "w ciemno" niekoniecznie oznacza, że on tam rzeczywiscie jest ... należałoby zbadać rozkład statystyczny trafień ... W ludzkiej świadomości sekwencja co do powtarzalnych i wyuczonych zdarzeń zakończonych sukcesem zaciera się i przechodzi w odruchy bez udziału świadomości. ... wydaje się, że dzieję sie jakaś magia ...Ciekawe, czy owa opowieść zrobiłaby równie duże wrażenie na drugim wytrwanym grzybiarzu ... Być może wiesz, kto to jest James Randi ...Są to powszechnie występujące zjawiska a doświadcza ich każdy z nas, ciekawe stają się tym bardziej jeśli mamy sposobność nad tym zastanowić się ... refleksje powinny robić wrażenie na każdym z nas i nie chodzi tu o magię . Zauważ proszę jakich używasz zwrotów do racjonalnego wyjaśnienia omawianych przypadków : pewność "w ciemno" - myśl - świadomość - odczucie - odruchy bez udziału świadomości - duże wrażenie - dzieje się jakaś magia. Właśnie tak to działa ... pomimo że nie masz namacalnych dowodów ani nie potrafisz tego wyjaśnić gotów jesteś przyznać że coś w tym jest i nie jest to zwykłym zbiegiem okoliczności. Nikt nie ma dowodów na wyjaśnienie zjawiska, bo nie wie w jaki sposób takie dowody można pozyskać i jak takie dowody powinny wyglądać - jest to główna przyczyna niepowodzeń postępowania naukowego. Sytuacja taka stwarza duże możliwości dla działania oszustów pokroju Jamesa Randiego, który w przeciwieństwie do tego co głosi a na tym zyskuje popularność oraz zbija kase - w rzeczywistości przyczynia się do ośmieszania naukowców i do hamowania postępu naukowego w tej dziedzinie. Dlatego zachęcam aby skoordynować działania zainteresowanych z tego forum pod przewodnictwem Rady Naukowej Sceptyków Racjonalistów oraz Stowarzyszenia Sceptyków Polskich z działaniami przedstawicieli Palskiej Akademii Nauk aby "dokopać" Jamesowi Randiemu i odebrać jemu to co blokuje rozwój myśli naukowej na świecie. Brakujące dowody kompletnie wyjaśniające występowanie tych zjawisk są w moim posiadaniu i kiedy zajdzie taka potrzeba mogę je udostępnić ... mało znaczące fragmenty omawianego zjawiska wyglądają tak jak poniżej : od lewej strony "telepatia" oraz "myśloształty".  P.S. Zbyt mała ilość punktów na moim koncie uniemożliwia mi przedstawienie na forum dużo ciekawszych fotografii. Pozdrawiam (24kwiecień2015-ZbyszekzWarszawy)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Są to powszechnie występujące zjawiska a doświadcza ich każdy z nasDobre pytanie w tym miejscu, co tak naprawdę doświadczamy i czy myśląc, że doświadczamy "tego i tego" (np. telepatii) istota zjawiska jest właśnie taka, jak nam się wydaje. > Właśnie tak to działa ... pomimo że nie masz namacalnych dowodów ani> nie potrafisz tego wyjaśnić gotów jesteś przyznać że coś w tym jest i nie jest> to zwykłym zbiegiem okoliczności.Czasem gotów jestem przyznać jak każdy człowiek, który spotyka się z czymś dla niego niezrozumiałym. Ale jeśli zechcę traktować te zjawiska poważnie, a nie ciekawostkę - na przyznaniu nie poprzestanę. Na razie traktuję to, jako swoistą rozrywkę. Z Tobą zdaje się jest inaczej - więc dlaczego siedzisz z założonymi rękami Zbyszku? Czy nie mógłbyś dokonać podobnych doświadczeń jak dr Ruppert Sheldrake? Albo jeszcze na szerszą skalę? Wolisz nawoływać do tego innych - tu Racjonalistów z tego forum, żeby odwalili za Ciebie całą robotę? > Nikt nie ma dowodów na wyjaśnienie zjawiska, bo nie wie w jaki> sposób takie dowody można pozyskać i jak takie dowody powinny wyglądać -> jest to główna przyczyna niepowodzeń postępowania naukowego.Bynajmniej. Jeśli postulujesz istnienie telepatii - zrób po prostu testy na jej istnienie (zgadywanie obrazów na odległość, nazwisk osób dzwoniących przed podniesieniem słuchawki itp). Dowody i projekty eksperymentów są, ale może po prostu wygodniej ich nie robić, żeby sie tym wszystkim nadal ekscytować, bo ekscytacja jest przyjemna? > Sytuacja taka stwarza duże możliwości dla działania oszustów pokroju Jamesa RandiegoGdybyś przeczytał artykuł uważnie zauważyłbyś, że to właśnie Randi demaskuje oszustów a nie sam jest oszustem. To niestety przeczy założonej przez Ciebie tezie, prawda? > Dlatego zachęcam aby skoordynować działania zainteresowanych z tego> forum pod przewodnictwem Rady Naukowej Sceptyków RacjonalistówNapisz do rady, może Cię wysłucha  Zbyszek, raczysz sobie tutaj żartować. To jest śmieszne. Przedstaw swoje osiągnięcia (ich opracowania statystyczne itp.) . Jeśli są to tylko zdjęcia, to nie sięgasz dr Sheldrake nawet do pięt. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | ZbyszekzWarszawy (299 punktów) | Odp: Wolna Wola, GPS a dowody rzeczowe | > ... jeśli zechcę traktować te zjawiska poważnie, a nie ciekawostkę - na przyznaniu nie poprzestanę. Na razie traktuję to, jako swoistą rozrywkę.Masz prawo ... na tym polega twoja Wolna Wola ... możesz wierzyć w co tylko chcesz . > ... dlaczego siedzisz z założonymi rękami Zbyszku? Czy nie mógłbyś dokonać podobnych doświadczeń jak dr Ruppert Sheldrake?Nie muszę powtarzać doświadczeń jakie zostały już przeprowadzone, skoro nie doprowadziły one do zmiany stanowiska w oficjalnych poglądach naukowych. Potrzebne jest innego rodzaju działanie. > ... Wolisz nawoływać do tego innych - tu Racjonalistów z tego forum, żeby odwalili za Ciebie całą robotę ?Nie myślałem, że zainteresowanie się dowodami aby poznać prawdę to będzie aż taka "robota".> Gdybyś przeczytał artykuł uważnie zauważyłbyś, że to właśnie Randi demaskuje oszustów a nie sam jest oszustem.Artykuł przeczytałem uważnie i dlatego napisałem : "... nie ma dowodów na wyjaśnienie zjawiska, bo nikt nie wie w jaki sposób takie dowody można pozyskać i jak takie dowody powinny wyglądać (również J.Randi)- jest to główna przyczyna niepowodzeń postępowania naukowego."W przypadku Jemesa Randiego należy podkreślić, że jemu nie zależy na poznaniu prawdy ponieważ manipuluje on założeniami co do warunków doświadczeń ... jest to jego celowe działanie pomijając już nawet fakt utrudniania rejestracji, kiedy to nawet nie dopuszcza do doświadczeń tych co mogliby odebrać jemu "sławę". Świetnym przykładem na manipulację doświadczeniem dla radiestetów jest puszczanie wody w stalowych zakopanych rurach - świadczy to o braku podstawowej wiedzy na temat tych zjawisk. To całkiem tak jakby oczekiwać od karpia że będzie fruwać jak latająca ryba. Różdżkarze przystają na warunki bo sami nie rozumieją na czym zjawisko polega. A ty Jacku zastanów się czy nie postępujesz podobnie niemoralnie jak J.Randi, przecież ty również nie zamierzasz poznawać prawdy ... bez zastanowienia odrzucasz dowody aby przypadkiem nie okazało się że jest inaczej niż sądziłeś przez całe swoje życie. A teraz wyobraź sobie, że przyznając rację dowodom możesz stracić swój autorytet i cały majątek podobnie jak J.Randi - czy przy takim zagrożeniu twój opór nie będzie bardziej zdecydowany? > Napisz do rady, może Cię wysłucha Zbyszek, raczysz sobie tutaj żartować. To jest śmieszne. Przedstaw swoje osiągnięcia (ich opracowania statystyczne itp.) . Jeśli są to tylko zdjęcia, to nie sięgasz dr Sheldrake nawet do pięt.Prawdopodobnie sytuacja Pana dr.Sheldrake byłaby dzisiaj zupełnie odmienna gdyby wszedł w posiadanie brakujących dowodów rzeczowych, czy jednak powinienem pozbawiać polskich naukowców takiej szansy na ogłoszenie sukcesu polskiej nauki ? Przecież wystarczy, przy posiadanym autorytecie w świecie nauki dowody takie sprawdzić oraz pokazać znajomym po fachu aby orzekli czy są w stanie zgodzić się z tym faktem. Składałem w ubiegłym roku takie propozycje w Radzie Naukowej Stowarzyszenia Polskich Sceptyów, składałem również propozycję w Redakcji Racjonalizatora i nie otrzymałem odpowiedzi - sytuacja jest doprawdy bardzo śmieszna , bo chyba każdy (a również ty i Randi) sądzi że poznając prawdę coś może stracić a nie zyskać ogłaszając ją światu. A może to strach przed czekającą nas zmianą w sposobie myślenia o człowieku ? Bez wątpienia jest to bardzo odpowiedzialna decyzja bo zatrzęsie podstawami wiedzy w całym świecie. Pozdrawiam (24wiecień2015-ZbyszekzWarszawy)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Masz prawo ... na tym polega twoja Wolna Wola ... możesz wierzyć w co tylko chcesz .Ano mam. Mogę wierzyć w to, co chcę, ale zdrowiej byłoby wierzyć w coś, co: a) działa b) jest częścią rzeczywistości c) "żyje" swoimi własnymi prawami, czy też jest niezależnie ode mnie i można to jakoś zweryfikować > Nie muszę powtarzać doświadczeń jakie zostały już przeprowadzone,> skoro nie doprowadziły one do zmiany stanowiska w oficjalnych poglądach naukowych.> Potrzebne jest innego rodzaju działanie.Pytanie, którego sobie nie zadałeś brzmi: czy doświadczenia były prowadzone zgodnie z regułami sztuki. Mam inny pogląd od Ciebie. Myślę, że jeśli już - ilość i jakość doświadczeń Sheldrake'a nie zachęciła jeszcze naukowców do zajęcia się szerzej tą sprawą, wyświetlenia jego nadużyć lub bledów metodologicznych, a być może potwierdzenia choćby części teorii. > Nie muszę powtarzać doświadczeń jakie zostały już przeprowadzone,A dlaczego nie ? Czyż nie chciałbyś nadać im rozgłosu? A jak im najlepiej nadać rozgłos, jeśli nie powtarzać na nowo niby sprawdzalne doświadczenia? Ty naprawdę sądzisz, że pisanie listów (i później określanie, jako śmiesznym brak odpowiedzi) to najlepsza droga? > >... Wolisz nawoływać do tego innych - tu Racjonalistów z tego> > forum, żeby odwalili za Ciebie całą robotę ?> Nie myślałem, że zainteresowanie się dowodami aby poznać> prawdę to będzie aż taka "robota".A kto inny poza Tobą ową niby prawdą się tutaj interesuje? Jeszcze nas nie zachęciłeś, a już nawołujesz do "odwalania roboty". > W przypadku Jemesa Randiego należy podkreślić, że jemu nie zależy> na poznaniu prawdy ponieważ manipuluje on założeniami co do warunków doświadczeńA możesz podać tego jakiś przykład i pominąć własne oceny? > ... jest to jego celowe działanie pomijając już nawet fakt utrudniania> rejestracji, kiedy to nawet nie dopuszcza do doświadczeń tych co> mogliby odebrać jemu "sławę".Mianowicie, kogo? > Świetnym przykładem na manipulację doświadczeniem dla radiestetów> jest puszczanie wody w stalowych zakopanych rurach - świadczy to> o braku podstawowej wiedzy na temat tych zjawisk.Naświetlisz nam tu choćby zgrubnie ową wiedzę? > przecież ty również nie zamierzasz poznawać prawdy ...O jakiej prawdzie mówisz? Nie przypadkiem o 'prawdzie' astrologiczno-radiestezyjnej? O 'prawdzie', której uznanie przez choćby jednego racjonalistę podniosłoby Twoją samoocenę, jako osoby pasjonującej się tymi zagadnieniami w życiu? Dlatego usiłujesz mnie właśnie brać pod włos, zamiast normalnie włożyć wysiłek i uczciwie zachęcić? > bez zastanowienia odrzucasz dowodyJakie konkretnie dowody? Czyż nie są dla Ciebie dowodami również doświadczenia Randiego? Lub nagrody pokroju wręczenia do miliona dolarów dla osób, które wykazą się umiejętnościami paranormalnymi? Czytałeś wcześniej zalinkowany artykuł z Racjonalisty? > aby przypadkiem nie okazało się że jest inaczej niż sądziłeś przez całe swoje życie.Mylisz się Zbyszku, mierzysz mnie własną miarą. Bardzo chciałbym, aby okazało się, że czegoś jeszcze nie wiem, jest inaczej niż sądziłem przez całe swoje życie, chciałbym czegoś jeszcze się nauczyć oprócz tego, co juz wiem z zajęć fizyki, astronomii lub psychologii. Czy Ty jesteś gotów na to samo? > A teraz wyobraź sobie, że przyznając rację dowodom możesz stracić swój autorytetMój autorytet nie polega na wierze w zjawiska paranormalne, więc nie mógłbym go stracić. Mógłbym go ewent. poszerzyć - zjawiska fizycznie powszechnie znane nie tracą swojej 'mocy', ni zasadności obowiązywania, bo ktoś udowodni istnienie np. pól morficznych. Z Tobą jednak zdaje się być inaczej. > i cały majątek podobnie jak J.Randi1. Czy on go stracił? 2. Byłoby Cię stać na ryzyko podobne, jak podjął Randi? 3. Czy zgłosiłbyś się do takiego człowieka po weryfikację zdolności, jeśli je masz, lub zweryfikował zjawisko, które reklamujesz? > - czy przy takim zagrożeniu twój opór nie będzie bardziej zdecydowany?Opór, przed czym? Ja bardzo chciałbym, żeby ktoś rzetelnie i uczciwie zakwestionował mój dotychczasowy światopogląd. Czy Ciebie Zbyszku stać na to samo? > Prawdopodobnie sytuacja Pana dr.Sheldrake byłaby dzisiaj zupełnie> odmienna gdyby wszedł w posiadanie brakujących dowodów rzeczowychKtóre, jak rozumiem Ty masz.. tylko nie powiesz jakie  > czy jednak powinienem pozbawiać polskich naukowców takiej szansy na ogłoszenie sukcesu polskiej nauki?Zdecydowanie nie powinieneś. Więc idź do naukowców i ich przekonaj. Proste  > Przecież wystarczy, przy posiadanym autorytecie w świecie nauki dowody> takie sprawdzić oraz pokazać znajomym po fachu, aby orzekli czy są w> stanie zgodzić się z tym faktem.A jesteś pewien, że autorytety ich nie sprawdzały? Skąd milczące założenie, że nikt nie sprawdzał doświadczeń dr Sheldrake'a? > Składałem w ubiegłym roku takie propozycje w Radzie Naukowej> Stowarzyszenia Polskich Sceptyów, składałem również propozycję w Redakcji RacjonalizatoraNie wiem, co to Redakcja Racjonalizatora. > i nie otrzymałem odpowiedziWidać masz zbyt małą siłę przekonywania. > - sytuacja jest doprawdy bardzo śmieszna , bo chyba każdy> (a również ty i Randi) sądzi że poznając prawdę coś może> stracić a nie zyskać ogłaszając ją światu.Oczywiście. Pod warunkiem, że to prawda. Ty jesteś przekonany, że to prawda, więc na Tobie polega ciężar jej przepchania. Jak dla mnie - wkładasz w to za mało wysiłku i zbyt wcześnie się zniechęcasz. > Bez wątpienia jest to bardzo odpowiedzialna decyzja bo zatrzęsie> podstawami wiedzy w całym świecie.Dotąd tylko kilka teorii zatrzęsło podstawami dotychczasowej wiedzy na świecie, że wymienię dwie podstawowe: koncepcja kopernikańska, oraz darwinizm. Próbuj Zbyszku, może będziesz następny i wejdziesz do panteonu sławnych, z tym że niestety: trzeba w to włożyć nieco większy wysiłek. Miłego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna c
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | ZbyszekzWarszawy (299 punktów) |
>Mogę wierzyć w to, co chcę, ale zdrowiej byłoby wierzyć w coś, co ... można jakoś zweryfikować.
Jacku niczego nie przyjmuj na wiarę - po zapoznaniu się z faktami, oceń je i na tej podstawie wyrób sobie przekonanie ... jak do tej pory mamy do czynienia z nieracjonalnym podejściem bo zaczynamy od końca.
>O jakiej prawdzie mówisz? ... której uznanie przez choćby jednego racjonalistę podniosłoby Twoją samoocenę ... Bardzo chciałbym, aby okazało się, że czegoś jeszcze nie wiem... żeby ktoś rzetelnie i uczciwie zakwestionował mój dotychczasowy światopogląd. Czy Ciebie Zbyszku stać na to samo?
Nie chodzi tu o moją samoocenę ani o jednego racjonalistę, mam zamiar pokonać Jamesa Randiego wraz z jego sztabem prawników i doradców po to aby odebrać jemu klocki jakimi wszystkich szantażuje a do tego potrzebny jest sztab naukowców z naszej strony. Wszyscy dobrze na tym wyjdą, włącznie z J.Randim jako tym co od dawna niby to dociekał prawdy.
Już na etapie wstępnych przygotowań będziesz mógł sam sobie uczciwie zakwestionować własny światopogląd ... aby do tego doszło ja nie będę potrzebował nikogo przekonywać ani nie wykonam żadnego doświadczenia.
>... Czy zgłosiłbyś się do takiego człowieka (Jamesa Randiego) po weryfikację zdolności, jeśli je masz, lub zweryfikował zjawisko, które reklamujesz?
O ile prawdą jest to o czym mówi regulamin Fundacji Randiego to on jako zainteresowany występowaniem paranormalnych zjawisk powinien przyjechać do Warszawy i stanąć przed obliczem Polskiej Akademii Nauk, o ile stanie ona na wysokości zadania.
> ... Dotąd tylko kilka teorii zatrzęsło podstawami dotychczasowej wiedzy na świecie ... Próbuj Zbyszku ...trzeba w to włożyć nieco większy wysiłek.
Kiedy już dojdzie do takiej konfrontacji, cała sprawa stanie się głośna i oczywista. Odtąd nie będzie już można nazywać tego "teorią" - to stanie się "Prawem" obowiązującym każdego ...
wspomnisz moje słowa, Jacku. (29kwiecień2015-ZbyszekzWarszawy)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >> Mogę wierzyć w to, co chcę, ale zdrowiej byłoby >> wierzyć w coś, co ... można jakoś zweryfikować. > Jacku niczego nie przyjmuj na wiarę
Napisałem "mogę" co nie znaczy, że robię to w sprawach ważnych.
> po zapoznaniu się z faktami, oceń je i na tej > podstawie wyrób sobie przekonanie ...
Mam wrażenie, że sam je od początku tendencyjnie przedstawiasz i nie chcesz zapoznać się z głosami krytycznymi. Ale ok, sama myśl jest celna.
> jak do tej pory mamy do czynienia z nieracjonalnym > podejściem bo zaczynamy od końca.
Nie sądzę. Po prostu swobodnie poruszamy się po obszarach wiedzy czy doswiadczeń, któe znamy ze słyszenia / lektury. Co komu szkodzi przejść od razu do meritum nie tracąc czasu na wstępy, jeśli doskonale wiemy o co chodzi? Nic.
> Bardzo chciałbym, aby okazało się, że czegoś jeszcze nie > wiem... żeby ktoś rzetelnie i uczciwie zakwestionował mój > dotychczasowy światopogląd. Czy Ciebie Zbyszku stać na to samo?
To pytanie pominąłeś, a to pominięcie sporo o Tobie mówi.
> mam zamiar pokonać Jamesa Randiego wraz z jego sztabem > prawników i doradców po to aby odebrać jemu klocki > jakimi wszystkich szantażuje a do tego potrzebny jest sztab naukowców
Bardzo jestem ciekaw kiedy i jak to uczynisz. Poinformuj mnie proszę, jak już wszystko będzie gotowe oraz skąd czerpać prawdziwe informacje o Waszym pojedynku.
> Wszyscy dobrze na tym wyjdą, włącznie z J.Randim > jako tym co od dawna niby to dociekał prawdy.
Tak, z tym że owo 'niby' dopiero się okaże, nie uprzedzajmy faktów Zbyszku. Ale być może będziesz pierwszy, nie przeczę. Powodzenia.
> Już na etapie wstępnych przygotowań będziesz mógł > sam sobie uczciwie zakwestionować własny światopogląd
Dobra zasada w życiu: ja nie uprzedzam faktów.
> ... aby do tego doszło ja nie będę potrzebował > nikogo przekonywać ani nie wykonam żadnego doświadczenia.
Jesteś b. tajemniczy Zbyszku z Warszawy. Oby Twoje szumne zapowiedzi były godne wielkiego zamierzenia któe tu rysujesz. Ale ok, grunt, to mierzyć wysoko.
> O ile prawdą jest to o czym mówi regulamin > Fundacji Randiego to on jako zainteresowany występowaniem > paranormalnych zjawisk powinien przyjechać do Warszawy > i stanąć przed obliczem Polskiej Akademii Nauk, o > ile stanie ona na wysokości zadania.
Co konkretnie zaproponowałeś Polskiej Akademii Nauk? I jak na to zareagowali? Z pewnoscią przyjedzie, jeśli na naszym poletku ją przekonasz. Dlatego najpierw pytam o nią.
> Kiedy już dojdzie do takiej konfrontacji, cała sprawa > stanie się głośna i oczywista.
Jak już to nastąpi (lawina zacznie się rozpędzać) uprzedź mnie proszę w jakim kierunku patrzeć. Byłbym odpowiednio wcześniej zorientowany. Ale dalsze szumne zapowiedzi będę ignorował, mam swoje sprawy którym poświęcam mój cenny czas i nie zamierzam go tracić na nieokreślony i przeciągający się wtęp. Miłego dnia, pozdrawia oddany kibic Jacek
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Składałem w ubiegłym roku takie propozycje w Radzie Naukowej> Stowarzyszenia Polskich SceptyówTen artykuł powinien Cię zainteresować. "Historia pewnej prowokacji"Opisana tam prowokacja pokazuje, że koncepcja pól morficznych nie jest tak do końca naukowcom nieznana. Nie mniej, to co się z nią robi - zarówno z jednej, jak i z drugiej strony - mocno odbiega od kryteriów naukowych wyjaśniania postulowanego fenomenu (jeśli w ogóle uznawać jego istnienie). Zbyszek, robiłeś jakiekolwiek doświadczenia z przekazywaniem sobie informacji np. przez rośliny? Wierzysz wyczytanym rewelacjom, że np. przypalana roślina potrafi przesłać "ból" drugiej bliźniaczej roślinie na odległość? Zabierasz się za pisanie, za listy na podstawie swoich (lub cudzych) subiektywnych obserwacji i wniosków, ale czy sam kiedykolwiek zrobiłeś na tym polu eksperyment?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | Odp: Wolna Wola, a GPS | > To człowiek podobnie jak ten sokół myślami poszukiwał swojej zdobyczy - on wcale nie musiał jej widzieć dlatego nie można mówić, że sokół ma lepszy wzrok od człowieka. Wszystko zależy od nastawienia i pożądania sukcesu.
I cała akcja z maskowaniem się rypła.....okazuje się że strój myśliwego zakłóca myśli.... No w sumie zakłóca.....zwierzę nie widzi to nie myśli że coś mu grozi...a jeszcze jak myśliwy stoi po wiatr to myśli mają już całkiem przewalone....
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | ZbyszekzWarszawy (299 punktów) | Odp: Wolna Wola, GPS a czujność. | >> ... człowiek podobnie jak ten sokół , myślami poszukiwał swojej zdobyczy ... >I cała akcja z maskowaniem się rypła.....okazuje się że strój myśliwego zakłóca myśli.... No w sumie zakłóca.....zwierzę nie widzi to nie myśli że coś mu grozi...a jeszcze jak myśliwy stoi po wiatr to myśli mają już całkiem przewalone....
Bardzo słuszne spostrzeżenie ... samo nastawienie się (czujność) na myślową penetrację otoczenia w rezultacie odbierane jest przez nas jako odczucie ... jeśli np. zwierze lub my wyczuwamy zagrożenie to nie czekając na dodatkowe potwierdzenia węchem czy wzrokiem zwykle uciekamy z tego miejsca.
Maskowanie odgrywa bardzo ważną rolę podczas polowania ponieważ obniża czujność ofiary, otoczenie nie wzbudza podejrzeń a więc brakuje podstaw do podejrzliwości (wzmożonej penetracji myślowej) w poszukiwaniu zagrożeń ... jest to sytuacja sprzyjająca zaspokajaniu własnych potrzeb.
(23wiecień2015-ZbyszekzWarszawy)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>Maskowanie odgrywa bardzo ważną
No...bo jak już potknę się o metalowy pręt to nie będę potrzebował wykrywacza do metalu. Wykrywacz wykrywa zamaskowane przedmioty.
A Ty mylisz analizę sytuacji i tworzenie potencjalnych scenariuszy z wykrywaniem faktycznym.
Żołnierze działają w warunkach bojowych a maskowanie to podstawa do wyjścia w pole.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | ZbyszekzWarszawy (299 punktów) | >... jak już potknę się o metalowy pręt to nie będę potrzebował wykrywacza do metalu. Wykrywacz wykrywa zamaskowane przedmioty. ... mylisz analizę sytuacji i tworzenie potencjalnych scenariuszy z wykrywaniem faktycznym ...
Niczego nie mylę ... abyś mógł zareagować właściwie na sygnał wykrywacza metalu niezbędna jest twoja czujność i przytomność działania. Żaden wykrywacz tobie nie pomoże jeśli nie skoncentrujesz się na potencjalnym zagrożeniu bo może ono być innego rodzaju niż się spodziewasz.
Podobnie czujność i koncentracja są niezbędne przy posługiwaniu się biologicznym wykrywaczem, jedyna różnica polega na rodzaju odbieranego sygnału. W tym drugim przypadu sygnałem będzie uczucie zagrożenia. Zwykle w takim przypadku szukamy potwierdzenia innymi zmysłami lub wykonujemy odruchowo unik jeśli nie ma już czasu na myślenie.
(23kwiecień2015-ZbyszekzWarszawy)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>... jak już potknę się o metalowy pręt to nie będę potrzebował wykrywacza do metalu. Wykrywacz wykrywa zamaskowane przedmioty. ... mylisz analizę sytuacji i tworzenie potencjalnych scenariuszy z wykrywaniem faktycznym ... >Niczego nie mylę ... abyś mógł zareagować właściwie na sygnał wykrywacza metalu niezbędna jest twoja czujność i przytomność działania. Żaden wykrywacz tobie nie pomoże jeśli nie skoncentrujesz się na potencjalnym zagrożeniu bo może ono być innego rodzaju niż się spodziewasz.
Ale to nie będzie wykrywacz tylko czujnik....różnica kolosalna emiter/odbiornik.
Coś jak latanie nietoperzy po jaskini.
Dlatego to wykrywacz wykrywa.....bo działa z wyprzedzeniem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > czujność i koncentracja są niezbędne przy posługiwaniu się biologicznym> wykrywaczem, jedyna różnica polega na rodzaju odbieranego sygnału.> W tym drugim przypadu sygnałem będzie uczucie zagrożenia. Zwykle w> takim przypadku szukamy potwierdzenia innymi zmysłami lub wykonujemy> odruchowo unik jeśli nie ma już czasu na myślenie.Kojarzę takie naukowe doświadczenie (choć nie pamiętam źródła, ani konkretów) że naukowcy mierzyli odstępy czasowe pomiędzy pojawieniem się zagrożenia i reakcją. Reakcja u osób badanych zawsze pojawiała się po inicjującym zagrożeniau, a nie przed. Bardzo często natomiast osoby biorące w doswiadczeniu udział relacjonowały, że ich zdaniem niekiedy reagowały przed zagrożeniem. Niestety nigdy nie udało się zaobserwować reakcji przed. Jak widzisz Zbyszek, subiektywność potrafi płatać figle. Opis zdarzenia przeczącego tej regule znalazłem kiedyś u Cejrowskiego w książce bodajże "Rio Anaconda". Zastanawiałem się nad tym długo i stwierdziłem, że doświadczenia naukowe z Indianami Amazonii byłyby kolejnym dobrym przykładem.. przywołującym tego podróżnika do racjonalnego porządku. Ale komu na tym zależy? Przecież tak dobrze się go czyta!  Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | janek77 (172 punktów) | Odp: Wolna Wola, a GPS | Może założę Wam temat o ośmiornicy i posługiwaniu się zewnętrznymi narzędziami. Będzie to temat jednak krępujący dla tych z Was, którzy uważają się za małpy. Ja się za małpę nie uważam.
Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Cierpliwie staram się odpowiadać, ale poświęcam tutaj ograniczoną ilość czasu więc przepraszam za spowolnienia.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Będzie to temat jednak krępujący dla tych z Was, którzy uważają się > za małpy. Ja się za małpę nie uważam.
Racja, jesteśmy po prostu ludźmi pochodzącymi od małpy, tak w każdym razie pokazują badania i materiał kopalny (moje 'uważanie' nie ma tu nic do rzeczy). Mnie to nic nie ujmuje, a nawet dodaje (pokazuje piękno ewolucji) . Ty masz inaczej i dlatego musisz wciąż zaprzeczać. Jesteśmy inni. Miłego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | |  | 4 na 4 |
|  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | |
|
| |  | 1 na 1 | janek77 (172 punktów) | Czy Wierzą w Boga owi?
Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Cierpliwie staram się odpowiadać, ale poświęcam tutaj ograniczoną ilość czasu więc przepraszam za spowolnienia.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Czy Wierzą w Boga owi?To tu sprawa trzeciorzędna. Pierwszorzędną jest samodzielne - bez podpórek - myślenie oraz własne poszukiwanie odpowiedzi. Racjonaliści to osobowości heretyckie, a nie autorytarne. ___________ PS. Wierzyć można we bzdury wszelakie, a nie tylko w Boga i świat nadprzyrodzony. Wyznawcy religii politycznych (np. komuniści i antykomuniści) nie są wcale mądrzejsi od wyznawców religii teistycznych. Każda wiara, niezależnie od jej przedmiotu/podmiotu ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie - usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu. @@@ .
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >> Bóg wystawiał Abrahama na próbę, ale do ofiary z syna nie doszło tylko z baranka. > Czy Wierzą w Boga owi?
Bardzo często za głosem Boga dochodzi dziś do znacznie większej ilosci ofiar. Np. ostatnio we Francji w tamtejszych zamachach inspirowanych również głosem Boga i jakoś tam historią, którą komentujesz (zaufaniem Bogu). Przecież zamachowcy we Francji wierzyli Bogu dokładnie tak samo, jak Abraham. A może jednak lepiej byłoby dzisiaj już nie wierzyć? Jak myślisz? Bez religii spokojnie można dziś żyć godziwie, w miłosci i wzajemnym szacunku a po śmierci żyjąc w pamięci własnych dzieci jak w niebie.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | |  | -2 na 2 | janek77 (172 punktów) | >Bardzo często za głosem Boga dochodzi dziś do znacznie większej ilosci ofiar. Np. ostatnio we Francji w tamtejszych zamachach inspirowanych również głosem Boga i jakoś tam historią, którą komentujesz (zaufaniem Bogu). >Przecież zamachowcy we Francji wierzyli Bogu dokładnie tak samo, jak Abraham.
To jest wypaczone pojęcie Boga, gdyż tylko i wyłącznie Bóg jest Panem życia i śmierci.
>A może jednak lepiej byłoby dzisiaj już nie wierzyć? Jak myślisz? >Bez religii spokojnie można dziś żyć godziwie, w miłosci i wzajemnym szacunku a po śmierci żyjąc w pamięci własnych dzieci jak w niebie.
Uwierzyć w Boga jest łatwo dziś (ogrom Cudów Bożych, tych nadzwyczajnych i tych zwyczajnych jak woda, czy powietrze). Nadto jest 100% dowód na Istnienie Boga. A celem życia człowieka na ziemi jest Niebo, a życie na ziemi przeplecione jest całym potokiem problemów, które mają wszyscy od małego do starości i bez oparcia w Bogu jest znacznie trudniej nim sprostać.
Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Cierpliwie staram się odpowiadać, ale poświęcam tutaj ograniczoną ilość czasu więc przepraszam za spowolnienia.
|
|
| | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > celem życia człowieka na ziemi jest Niebo, a życie na ziemi > przeplecione jest całym potokiem problemów, które mają wszyscy > od małego do starości i bez oparcia w Bogu jest znacznie trudniej nim sprostać.
Czytam Cię z uwagą Janku, mimo wszystko znów mnie ewangelizacją średniego sortu znudziłeś. Zatem dziękuję za rozmowę, życzę wszystkiego dobrego i pozdrawiam!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Willmaster (423 punktów) | >To jest wypaczone pojęcie Boga, gdyż tylko i wyłącznie Bóg jest Panem życia i śmierci. Kłamstwo celowe? O nakazach mordowania danych od twego Boga nie słyszałeś?
Po śmierci jest to co ma być.
|
|
5 na 5 logout (171 punktów) (zablokowany) | > Wolna Wola człowieka ingeruje w trasę GPS'u, gdzie kurs wytycza Bóg. Jak człowiek błądzi to Bóg> ustanawia korektę kursu.> www.youtub(*)=player_embedded&v=4wDeC5VVrQI> Czy zgadzacie się z tą wypowiedzią?A skąd ten ksiądz tyle wie o bożym planie i jego korektach? Jak go słuchałem to miałem wrażenie jakby to on był bogiem.
|
|
 | -2 na 2 | janek77 (172 punktów) | >A skąd ten ksiądz tyle wie o bożym planie i jego korektach? Jak go słuchałem to miałem wrażenie jakby to on był bogiem.
Tłumaczy prostym językiem jak Bóg stara się każdego Zbawić, każdego bez wyjątku. Także grzeszących ciężko bardzo Kocha i pragnie ich szczęścia w Niebie. Dlatego ciągle zabiega o nich.
Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Cierpliwie staram się odpowiadać, ale poświęcam tutaj ograniczoną ilość czasu więc przepraszam za spowolnienia.
|
|
|  | 5 na 5 logout (171 punktów) (zablokowany) | >>A skąd ten ksiądz tyle wie o bożym planie i jego korektach? Jak go słuchałem to miałem wrażenie jakby to on był bogiem. >Tłumaczy prostym językiem jak Bóg stara się każdego Zbawić,
Dokładnie o to chodzi. Po co tłumaczy? Bóg sobie sam nie poradzi żeby się dogadać ze swoimi dziełami? Dla mnie takie gadanie jest naiwną paplaniną dla naiwnego odbiorcy. Dorosły facet (ksiądz) tłumaczy dorosłym odbiorcą używając języka którego używa nauczycielka w plasie 1-3. W takiej wypowiedzi łatwiej jest ukryć cały absurd założenia jakim jest poznawalność boga tylko za pośrednictwem "wybranych". Jest to też obrzydliwie protekcjonalne.
>każdego bez wyjątku. Także grzeszących ciężko bardzo Kocha i pragnie ich szczęścia w Niebie. Dlatego ciągle zabiega o nich.
No wiem że każdego, nie mam wyboru. Stoję pod scianą a bóg celuje do mnie z dwururki nabitej piekłem. Kategorycznie domaga się abym go kochał. Im bardziej mówię mu żeby sobie poszedł tym bardziej on przybliża mi uroki wypoczynku w niebie i wątpliwej jakości relaksu w piekle. Wszystkie niusy od boga dostaje od grupy ludzi którzy jako wybrani maja bezposredni wgląd w głowe boga. Aha i jeszcze jedno ci wybrani żeby miec kontakt z bogiem muszą miec dużo kasy. Dlatego potrzebuja dużo dudków, bo bóg uwielbia kasę. Podobno dlatego że utrzymanie ognia w piekle dużo kosztuję a i szampan w niebie do tanich nie należy.
|
|
|  | 4 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Bóg stara się każdego Zbawić, każdego bez wyjątku. Także grzeszących> ciężko bardzo Kocha i pragnie ich szczęścia w NiebiePatrząc Janku na Twoje wpisy już od paru miesięcy mam wrażenie, że ewangelizacja Ci nie idzie. Najpierw były rozmowy o ewolucji, próby "wałkowania", rozniecenia wątpliwości w racjonalistach czy naukowa wizja świata jest realistyczna. Sam się niczego nie nauczyłeś, a Twoje próby spaliły na panewce,. Do tego okazało się, że wiedza wyniesiona przez Ciebie z liceum, czy też innej szkoły średniej poszła w las. Później była nieudana obrona s. Faustyny: okazało się, że nigdy nie tolerowałbyś sytuacji w której pobiera się narządy Twojej matki bez Twojej zgody, a to oznacza rażący brak konsekwencji w braniu za dobrą monetę chrztu umierajacej Żydówki bez jej i jej rodziny zgody. Teraz ewangelizujesz teologicznie, ściśle zgodnie z wytycznymi KK. Niestety forumowicze i tu konsekwentnie nie dają się wciągnąć, a jeszcze błyskotliwie pokazują owej teologii braki: www.racjonalista.pl/forum.php/s,657838#w658106www.racjonalista.pl/forum.php/s,657838#w658105www.racjonalista.pl/forum.php/s,657838#w658075Jestem ciekaw co jeszcze wymyślisz "na chwałę Pana" tudzież "by uratować choćby kilkoro dusz". Miłego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > Wolna Wola człowieka ingeruje w trasę GPS'u, gdzie kurs wytycza Bóg. Jak człowiek błądzi to Bóg ustanawia korektę kursu.. .  . . Drobner, cyklista (a i mason pewnie)
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|