 |
Tele-postemp czyli panowanie tv przedinformacyjnej Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-03-2015 22:47 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Tele-postemp czyli panowanie tv przedinformacyjnej
6 na 6 | Socjalizm Teraz:Wszystkie wiadomości i dzienniki od miesięcy wyglądają w Polsce tak samo. Oto prosty przepis:
1) najpierw jakaś "skandaliczna" wiadomość typu: matka biła dziecko, dziecko piło, ojciec pił, nauczycielka bluzgała, zakatowany piesek, Wietnamczycy porywają psy na mięso, jakiś Kamilek się udławił ale przeżył, policjant kradł itd... im bardziej "szokująca" atmosfera tym lepiej.
2) druga wiadomość musi już być poważniejsza, w końcu jakaś zagranica być musi i w przypadku Polski jest to koniecznie tylko i wyłącznie ROSJA. Trzy dopuszczalne rodzaje wiadomości: a) Putin grozi i nic go nie powstrzyma, p.s - ewidentnie cierpi na chorobę psychiczną i ona wyjaśnia WSZYSTKIE jego działania... aby tego dowieść zawsze znajdzie się cała gama ekspertów prosto z rynsztokowego poziomu myślenia b) Europa jest za miękka wobec Rosji i nie chce posyłać broni na Ukrainę, a my od Katynia wiemy, że Ruskich trzeba wybić i wszyscy mają się nas słuchać, jedyna nadzieja w Ameryce c) czy możemy się czuć bezpiecznie gdy Rosja (na pewno!) nas zaatakuje... z rzadka dopuszczalne jest też by temat Rosji zastąpić zagrożeniem ze strony ISLAMU, tzn. cały dyskurs Państwa Islamskiego i tego jak bardzo nam ono zagraża i że należy pamiętać, że islamizacja tuż za rogiem koczuje oraz, że ciągle wisi nad nami groźba ZAMACHU TERRORYSTYCZNEGO.
3) wiadomość sportowa /mało ważna/ lub kolejna sensacyjka. Dobrze w tym momencie przypomnieć o sukcesach Wielkiej Polski na świecie. Może być coś o jakichś nartach, o tym, że któraś z celebrytek z USA ma polskie korzenie w trzecim pokoleniu od strony ciotki, albo, że jakiś genialny polski naukowiec odkrył lekarstwo na raka o którym nikt nie słyszał.
4) epatowanie wzruszeniem, czyli tzw. wzruszająca historia o tym, jak niepełnosprawne dziecko zdechłoby z głodu gdyby nie zrzutka smsowa lub pomoc sąsiadów, co oczywiście szczególnie uwzniośla sąsiadów i smsowiczów i - pamiętajcie! - nie ma NIC wspólnego z kondycją naszego państwa, ani z tym, że chorzy muszą żebrać i grać w telewizji rolę podręcznych ofiar aby w ogóle przeżyć... w końcu niech nie narzekają, no bo kto nie chciałby być w telewizji, nie?
5) i na koniec, tzw. śmieszna historyjka. Są od nich nawet dwaj (nie podajemy nazwisk) specjalni dziennikarze w TVP i TVNie. Chodzi mniej więcej o to, aby optymistycznym akcencikiem i w doskonałych nastrojach zakończyć dziennik, aby prowadzący mógł się na koniec uśmiechnąć. Tak więc będzie to materiał z gatunku: Jarubas śpiewa, jakaś miejscowość w Polsce ma śmieszną nazwę np. Paryż, ale... to nie znaczy, że jest Paryżem (wielce zabawne!), czy też szukamy czegoś śmiesznego na wsi lub nabijamy się z tego, że ktoś się potknął, pierdnął itd.... klasyk.
///
A teraz zastanówmy się przez chwilę jacy będą ludzie wychowani na tego typu materiałach i jaka będzie ich wiedza na temat otaczającego ich świata lub też jakich ludzi potrzebuje nasza kochana władza aby dalej rządzić, skoro tak właśnie pierze wszystkim mózgi. Do tego zestawu dość trafnego ujęcia przekazu informacyjnego w mainstreamowej tv, która wciąż jeszcze kształtuje dominujący sposób niemyślenia w Polsce, trzeba jeszcze dodać jedną kategorię newsów: 6) o polityce - lecz nie w ujęciu merytorycznym, lecz niemal wyłącznie o charakterze personalnych przepychanek, kto kogo i od jakiej strony. Jakich elementarnych treści brak w tym przekazie: - jakie elementy wspólnego majątku idą na sprzedaż i dlaczego - które zakłady są wygaszane - regularnych informacji o wynikach kontroli NIK - finałów postępowań karnych wobec wszelkich malwersacji i niegospodarności mieniem publicznym - regularne informacje o ciekawych innowacjach, projektach i inicjatywach w różnych gminach (by inne to naśladowały) Ogólnie rzecz biorąc media powinny ślęczeć nad rządem z jego programem startowym i sukcesywnie informować o tym na jakim etapie jest iego realizacja, co dla każdego rządu stanowiłoby ogromną presję dla ostrożnych obietnic i zabiegów o ich realizację. Jak słusznie zauważył dr Rafał Brzeski, dziś nie mamy generalnie deficytu informacji. W internecie jest nadmiar informacji. Mamy natomiast problem braku analityków informacji, którzy wyłaniają z nich jakiś obraz. Z telewizją problem polega na tym, że jest jednak medium przedinformacyjnym, gdyż to co przekazuje to w większości śmieci parainformacyjne, które nawet nie nadają się jako materiał wyjściowy dla analizy zachodzących wokół procesów. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| kogut59 (3090 punktów) | > Z telewizją problem polega na tym, że jest jednak medium przedinformacyjnym, gdyż to co przekazuje> to w większości śmieci parainformacyjne, które nawet nie nadają się jako materiał wyjściowy dla> analizy zachodzących wokół procesów.Tragedie polskiej TV widzi się znając TV innych europejskich krajów może nie w 100% perfekt ale bardziej rzetelna obiektywniejsza
|
|
4 na 6 | Sygnał (4252 punktów) | Teraz proponuję odrobinę refleksji: - ludzi kompletnie nie obchodzą wyżej wymienione przez redaktora kwestie - ludzie kupują prasę i oglądają telewizję, jeśli ich interesuje - media zarabiają tylko wtedy, gdy ludzie kupują prasę i oglądają ich telewizję Więc: - albo redaktor naczelny proponuje upadek jakichkolwiek mediów - albo redaktor naczelny proponuje stworzenie jakiegoś odgórnego ośrodka, który by twierdził, jakie dane winny być przekazywane w mediach. Bo przecież jedynie słuszny ośrodek na pewno będzie obiektywny  Pominę już oczywistą kwestię, że redaktor naczelny nie potrafi odróżnić newsa od komentarza, a do tego zdaje się nie wierzy w coś takiego jak linia programowa danego medium. Pragnę przypomnieć, że racjonalista.pl też ma linię programową, i to daleką od jakiegokolwiek obiektywizmu... Także, jak to było z tą belką w oku w Biblii?
|
|
 | 1 na 1 | zegarnek (101 punktów) | >Teraz proponuję odrobinę refleksji: >- ludzi kompletnie nie obchodzą wyżej wymienione przez redaktora kwestie >- ludzie kupują prasę i oglądają telewizję, jeśli ich interesuje >- media zarabiają tylko wtedy, gdy ludzie kupują prasę i oglądają ich telewizję >Więc:... więc dla tego w 'owej' telewizji (jak i w prasie) powinni pokazywać wyłącznie młode, ładne i gołe dupy oraz zdrowych, muskularnych i pięknych mięsaków - to zapewni dobry zarobek. Aby prasa - media - zarabiały naprawdę doskonale powinny brać przykład z praktyk z "News of The World" pod zdegenerowaną kontrolą pieniądza. To tyle na temat zarobków mediów.
Zwyrodnienie jakie wkradło się do mediów, tania sensacja, chytrość) jest częścią tego samego problemu w Kraju - niedouczenie (aby nie używać słowa głupota). I wcale nie z powodu silnych wpływów kleru czy instytucji religijnych. To zacofanie jest wynikiem braku poprawnego systemu nauczania (nie tylko zresztą w Kraju). W zasadzie wszędzie współczesne szkolnictwo ciągle oparte jest na tradycjach oświecenia: belfer or belfra od belfra wykuje zestaw takich lub innych opinii, wypowie je w klasie (ale też i często w auli) i karze nauczyć się na pamięć. Resztę nauki - o zgrozo!- przejmuje TV, prasa, Facebook, iPhone czy inny touchphone i mamy narodek gotowy do konsumowania.
Zjawisko nieporozumienia edukacyjno-polemicznego zauważyłem również i tu na racjonalista.pl. Jak już gdzieś pokaże się jakiś dowiarek czy nawet gnostyk to z takim należ walczyć i wygrać raczej niż nauczyć, wyjaśnić czy poinformować. Uważam, że taki intelekt jaki jest tu skupiony powinien się wstydzić za wdawanie się w puste polemiki z osobami w większości skromniej obdarzonymi intelektem; zamiast z cierpliwością maniaka tłumaczyć i odgrywać rolę modelu, mentora. Zgoda pojawiają się teksty naukowe podane językiem pospolitym ale jest ich mało - umiejętność przekazania trudniejszych kwestii naukowych prostym językiem to zdolność nie byle jaka - takiego kunsztu w aulach jeszcze nie uczą a powiada się, że taka zdolność to najlepszy dowód na to, że przekazujący prawdziwie rozumie dany temat.
Oczywiście zakładam, że racjonalista.pl ma jakiś cel nadrzędny a nie jest tylko skupiskiem wzajemnej adoracji intelektualistów. Dodam, że osoby, które mianują się racjonalistami w zasadzie nie potrzebują pouczania czy przeuczania. Inaczej jest z tymi, którzy mają problem ale wystraszy ich np. tekst podany tylko takim językiem jaki występuje w Prologu Racjonalisty. Może by tak postarać się też 'pod strzechy' tam gdzie potrzeba najbardziej?
Powracając: dopóki w mediach będą siedzieli ludzie, których jedynym celem jest zarobek, dopóty media będą niszczyły społeczeństwo z każdej możliwej strony karmiąc widzów sensacyjną a i prymitywną sieczką.
Wiedza: "ogół _wiarygodnych_ informacji o rzeczywistości wraz z umiejętnością ich wykorzystywania". ISBN 83-01-11966-7
|
|
 | 3 na 5 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Teraz proponuję odrobinę refleksji: >- ludzi kompletnie nie obchodzą wyżej wymienione przez redaktora kwestie
Stary i wyświechtany argument wszelkiej maści obrońców ogłupiania. Media są takie, jacy są ludzie. To nieprawda. Media kształtują ludzi. "TV podaje co najlepiej się sprzedaje" - to jest przesąd, to rozumienie rynku na poziomie pierwotnych jego teorii sprzed wieków; dziś wiemy o rynku jako takim, że ważnym jego zjawiskiem jest kształtowanie odpowiedniego popytu, zaś odbiór informacji jest jednym z najlepiej do tego nadającym się i towarem i środkiem. Społeczeństwo to nie idioci. To tv hoduje idiotów, po czym "spece" drą szaty, że muszą mówić jak do idiotów. Kiedy dwa lata temu zaczęliśmy pisać o gospodarce w ujęciu neokolonialnym - mało kto rozumiał. Dziś - mało kto nie rozumie. Odbiorca się rozwija lub cofa w rozwoju przez media. Będę rozwijał to, ale w swoich publikacjach.
|
|
|  | 4 na 4 | Sygnał (4252 punktów) | >Stary i wyświechtany argument wszelkiej maści obrońców ogłupiania. Media są takie, jacy są ludzie. To nieprawda. Media kształtują ludzi.
... i przy okazji są kształtowane przez ludzki popyt. Nazywa się to sprzężeniem zwrotnym. Nie oznacza to, że jak nagle pojawią się tylko media "obiektywne" i "rzetelne" to nagle ludzie nie będą chcieli słuchać o aferach.
>"TV podaje co najlepiej się sprzedaje" - to jest przesąd, to rozumienie rynku na poziomie pierwotnych jego teorii sprzed wieków; dziś wiemy o rynku jako takim, że ważnym jego zjawiskiem jest kształtowanie odpowiedniego popytu, zaś odbiór informacji jest jednym z najlepiej do tego nadającym się i towarem i środkiem.
Tyle tylko nie można kształtować popytu w nieskończoność. Dlatego też Pudelek ma większą oglądalność niż Gazeta Prawna, a artykuły Wyborczej o aferach i światopoglądzie znacznie częściej są otwierane niż cokolwiek w Wyborczej Biznes.
>Społeczeństwo to nie idioci.
Śmiem powątpiewać, przynajmniej statystycznie.
>To tv hoduje idiotów, po czym "spece" drą szaty, że muszą mówić jak do idiotów.
Nie robią tego, gdy dane medium nie jest do idiotów skierowane. A te zazwyczaj są niszowe i mało zarabiają.
>Kiedy dwa lata temu zaczęliśmy pisać o gospodarce w ujęciu neokolonialnym - mało kto rozumiał.
Jak spojrzeć na reakcje czytelników to mało kto widzi w tym sens.
> Dziś - mało kto nie rozumie.
A moderator nie czyta chyba wypowiedzi swoich forumowiczów.
|
|
| |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >... i przy okazji są kształtowane przez ludzki popyt. Nazywa się to sprzężeniem zwrotnym. Nie oznacza to, że jak nagle pojawią się tylko media "obiektywne" i "rzetelne" to nagle
Odkrywasz tutaj proces, którym opisuję mechanizm rozwoju społecznego poprzez media: ewolucja poprzez ciąg sprzężeń zwrotnych. Nic skokowego i nagłego, lecz systematyczny wzrost poziomu przekazu wytworzy społeczeństwo o systematycznie rosnącym poziome (wychowanie do myślenia). Sukcesywnie wyjaśnię to w swoich publikacjach w oparciu o moje 15-letnie doświadczenie w mediach, dlatego musisz się wstrzymać z dalszym brnięciem w temat o którym nie masz najwyraźniej pojęcia z praktyki. Wątek ten dotyczy treści serwisów informacyjnych.
|
|
3 na 5 | farmer (22440 punktów) |
>Jak słusznie zauważył dr Rafał Brzeski, dziś nie mamy generalnie deficytu informacji. W internecie >jest nadmiar informacji. Mamy natomiast problem braku analityków informacji, którzy wyłaniają z nich >jakiś obraz.
To nie prawda.
Z kraju wyjechało kilka milionów ludzi. Gdyby tępo patrzyli w telewizor zostali by tu, bo kiedyś bo wybory bo zmiany bo lewica bo prawica a może Timur i jego drużyna wiedzą co z robić.
Analityk informacji jest tak potrzebny ludziom jak pogodynki do mówienia że w styczniu śnieg spadnie. To jest ten sam poziom analizy.
|
|
 | 1 na 1 | zegarnek (101 punktów) | >Analityk informacji jest tak potrzebny ludziom jak pogodynki do mówienia że w styczniu śnieg spadnie. To jest ten sam poziom analizy.
Bomba! Media podają informacje, które następnie analitycy z tychże mediów analizują i podają je w nowej formie, które następnie są analizowane... Media działają na tak wysokim poziomie, że przeciętniak nic nie rozumie. A wspomina to osoba z 15-letnim doświadczeniem w mediach.
Jeżeli media publikują materiał, który trzeba analizować (w jakimś celu np. aby ułatwić zrozumienie lub coś tam wytłumaczyć) to w takich media pracują reporterzy i edytorzy wyzwani intelektualnie i/lub umysłowo. Ktoś pisał, że zawodowy pisarz ma tak długo się męczyć i pocić w czasie pisania i poprawiania aby amator czytelnik czytał i rozumiał z łatwością. No ale co my czytelnicy możemy wiedzieć o temacie czytania?
Pisarz zawodowy piszący trudnym językiem jest pisarzem do bani albo sprzedawczykiem i ani analizy ani komentarze tego nie zmienią.
Media w znakomitej większości publikują 'stuff', którego czytelnicy pragną; dana publikacja (magazyn, gazeta, brukowiec) ma dokładnie zdefiniowanego odbiorcę i pod niego pisze. Publikowany jest ten mierny ekskrement tylko po to aby sprzedać/zarobić. Poza publikacjami naukowymi większość gazet ma gdzieś kształcenie czytelnika; ma w sercu manipulacje i otumaniania jeśli jest pod wpływem władzy lub władcom tyłek całuje bo coś z tego ma. I tak jest w Kraju TV i ważniejsze gazety piszą pod kliki rządzące. I tak jest na całym świecie. Tu nie trzeba żadnych wtajemniczeń popartych doświadczeniem. W skrajnych przypadkach chciwości i pragnienia władzy media zniżą się do najpodlejszego poziomu jak się stało z UK "News of the World" ale to jest temat wstydliwy dla osoby z zza kulis mediów.
Nie znaczy, że nie ma wyjątków, solidnych publikacji informacyjnych - takie najczęściej sponsorowane są (w krajach z uczciwą demokracją) przez finanse z podatków, czytelnicy wymagają i dostają materiał na wysokim poziomie pisany dobrym językiem.
Wiedza: "ogół _wiarygodnych_ informacji o rzeczywistości wraz z umiejętnością ich wykorzystywania". ISBN 83-01-11966-7
|
|
jamci (4752 punktów) (zablokowany) | Usunięte przez moderatora
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|