Racjonalista - Strona głównaDo treści
Doktryna państwa tożsama z doktryną religijną

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
17-03-2015 23:33krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Doktryna państwa tożsama z doktryną religijną
Ocena 1 na 3
Bywało już w historii ludzkości tak, że za brak wiary lub odmienne wierzenia paliło się ludzi na stosie, że kwestionowanie praw bożych kończyło się dla człowieka lochem lub torturami i tak, że w celu nawrócenia innych ludzi na własną wiarę ostrzyło się miecze.

Współcześnie mówi się o wolności religijnej, o tym, że każdy może wierzyć w co tylko zechce i że nie wolno człowieka do wiary zmusić.

Czy to prawda?

Wyobraźmy sobie teraz taką sytuację. Grupa ludzi postrzegająca dobro i zło odmiennie niż postrzegane są powszechnie, zaczyna tworzyć odrębny system społeczny. Określają właściwe sobie, odmienne zasady społeczne, odmiennie definiują własność i zobowiązania, emitują własny pieniądz, ustalają dla siebie inne podatki, zamierzają inaczej egzekwować własne reguły – określają sami dla siebie odmienne prawa i obowiązki. Nie chcą niczego więcej od państwa, którego byli obywatelami i oczekują także aby państwo to nie chciało także niczego od nich.

Czy taka sytuacja jest możliwa?

Nie, nie jest możliwa ponieważ pozostali będą przymuszać odmieńców do powszechnego porządku społecznego.

Dlaczego część zgodnych ze sobą osób NIE MOŻE pójść swoją drogą tworząc państwo w państwie? Dlaczego nie wolno tworzyć państwa w państwie?
Dlatego, że ustrój społeczny jest w rzeczywistości religią a przymiotem powszechnego systemu wierzeń jest to, że większość przemocą narzuca go mniejszości.

Dlaczego więc nie narzuca się przemocą np. religii katolickiej?
Dlatego, że ludzie przestali wierzyć w doktrynę religii katolickiej, w rzeczywistości nie wierzą w nią i jedynie udają. Uwierzyli za to szczerze i bez udawania w doktrynę państwa, nie dostrzegając tego zupełnie, że mają do czynienia z nową religią.

W przyszłości, jeśli homo sapiens nadal będzie rozwijał się, budowa odrębnego państwa w państwie będzie powszechnie akceptowana.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Eliath (1441 punktów)
>Współcześnie mówi się o wolności religijnej, o tym, że każdy może wierzyć w co tylko zechce i że nie
>wolno człowieka do wiary zmusić.
>Czy to prawda?

Nie, nie jest to prawda. Wrócimy do tego na koniec.

>Wyobraźmy sobie teraz taką sytuację.
>Nie chcą niczego więcej od państwa, którego byli obywatelami i oczekują także aby
>państwo to nie chciało także niczego od nich.

Można. W każdej chwili mogą tak zrobić, wszędzie na świecie!
Zakładając że warunki przez ciebie podane są w mocy: Nie chcą NICZEGO!

Błąd w Twoich założeniach jest taki, iż w istocie chcą wielu rzeczy.
Pierwszą z brzegu jest ziemia na której swoją arkadie chcą założyć!
Inną była by ewentualna możliwość wymiany z podmiotami "starego" państwa...
No to wystarczy sobie wmówić że podatki to cła...

Chcą zatem aby reszta społeczeństwa dobrowolnie zrezygnowała ze swojej własności aby im zrobić dobrze... istnieją prawne/poli9tyczne mechanizmy osiągnięcia tego.
Z jakiegoś powodu w Twoim przykładzie, Ci ludzie nie korzystają z nich.

Spróbujmy tak:

Mamy zakład produkcyjny, np. samochodowy.
"Grupa ludzi postrzegająca dobro i zło odmiennie niż postrzegane są powszechnie, zaczyna tworzyć odrębny..."
Oświadczają właścicielom zakładu: "Montownia silników jest nasza! My sobie poustalamy co i jak, spadaj!"
To jest Twoja "sytuacja w której nic nie chcą".

Może raczej: chcą wykorzystać warunki stworzone przez społeczeństwo, ale nie chcą oddawać nic w zamian?

>Dlatego, że ustrój społeczny jest w rzeczywistości religią a przymiotem >powszechnego systemu wierzeń jest to, że większość przemocą narzuca go mniejszości.

Nie jest religią co wynika z definicji i religii, i ustroju.
Co zaś do narzucania go mniejszości... to sprawa się komplikuje, nie mam czasu na referat.

>Dlaczego więc nie narzuca się przemocą np. religii katolickiej?

Narzuca. Codziennie.
W RP na przykład nie mógłbym zawrzeć związku małżeńskiego z mężczyzną... z powodów religijnych... religii osób trzecich.

Bardzo dobrze iż dostrzegasz że religia i wiara to nie to samo.
Religia to mitologia innych osób, a wiara to celowe zawieszenie krytycznego myślenia.
Błędnie zaś mieszasz z tym państwo. Biorąc pod uwagę ilość krytyki (nie mylić z krytykanctwem)
na pewno nie mamy do czynienia z wiarą. Religia wymaga zaś sfery sacrum... my natomiast mamy tylko i wyłącznie profanum


Rzeczywistość jest kłamstwem
DyktaFon (9281 punktów)
Religia jest sposobem na zdobycie forsy od ogółu społeczeństwa dla pewnej grupy wybranych osób. Państwo w zasadzie też Wszystkie inne aspekty to szczegóły, które można kształtować w różny sposób, aby tylko zasadniczy wątek działał.
18-03-2015 17:34 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
>Religia jest sposobem na zdobycie forsy od ogółu społeczeństwa dla pewnej grupy wybranych osób. Państwo w zasadzie też Wszystkie inne aspekty to szczegóły, które można kształtować w różny sposób, aby tylko zasadniczy wątek działał.

Powiedziałbym raczej, że w niektórych okolicznościach dziejowych państwo i religia stają się "sposobem na zdobycie forsy od ogółu społeczeństwa dla pewnej grupy wybranych osób". Taki sposób podejścia do sprawy ujawnia jednak pewien istotny szczegół - że na omawiane relacje nie możemy mówić w oderwaniu od konkretnego kontekstu historycznego, geograficznego czy społecznego. "Forsa" to w dziejach ludzkości wynalazek dość silnie zadomowiony, ale religia i polityka są od niego z pewnością starsze. "Grupa wybranych osób" to zapewne społeczne i polityczne elity, które wyłaniają się w ludzkich społecznościach na dość wysokim stadium ich rozwoju. Ale od elit do państwa jeszcze daleka droga.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
18-03-2015 17:54 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)

>Powiedziałbym raczej, że w niektórych okolicznościach dziejowych państwo i religia stają się "sposobem na zdobycie forsy od ogółu społeczeństwa dla pewnej grupy wybranych osób". Taki sposób podejścia do sprawy ujawnia jednak pewien istotny szczegół - że na omawiane relacje nie możemy mówić w oderwaniu od konkretnego kontekstu historycznego, geograficznego czy społecznego.

Możemy mówić w oderwaniu od kontekstu historycznego, geograficznego i społecznego... bo o to właśnie chodzi, aby zobrazować podobieństwo religii i państwa niezależnie od tych kontekstów

> "Forsa" to w dziejach ludzkości wynalazek dość silnie zadomowiony, ale religia i polityka są od niego z pewnością starsze.

Słowo "forsa" uzyłem w znaczniu korzyści. I nie ma tu znaczenia, czy forsa istnieje, czy też kiedyś jej jeszcze nie było... Miałem na myśli ogólnie pojęte korzyści "grupy trzymającej władzę"

>"Grupa wybranych osób" to zapewne społeczne i polityczne elity, które wyłaniają się w ludzkich społecznościach na dość wysokim stadium ich rozwoju.

Słowo "elity" jest mylące. Moim zdaniem oczywiście. Ponieważ w demokracji ktoś może zostać "elitą" awansując z najniższego poziomu, co b. często widzimy w Polsce. I przenosząc ten poziom na szczyty... robi "elitę" z dna... Jaka więc to elita?
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Możemy mówić w oderwaniu od kontekstu historycznego, geograficznego i społecznego... bo o to właśnie chodzi, aby zobrazować podobieństwo religii i państwa niezależnie od tych kontekstów

Nie jest to niemożliwe, ale konkretne przykłady zawsze konieczne są do udowodnienia lub choćby uprawdopodobnienia tez czy twierdzeń o wyższym poziomie ogólności. W każdym razie bardziej owocne wydaje mi się przyjrzenie się temu podobieństwu, ale także - wszelkim innym bliskim związkom instytucji religii i władzy - w konkretnym miejscu i czasie. Jakieś propozycje?

>Słowo "forsa" uzyłem w znaczniu korzyści. I nie ma tu znaczenia, czy forsa istnieje, czy też kiedyś jej jeszcze nie było... Miałem na myśli ogólnie pojęte korzyści "grupy trzymającej władzę"

Moim zdaniem, nie da się tu jednak uniknąć kwestii tzw. "duchowości". I nie po to wcale, by temat jakoś uwznioślać, ale po to, by wskazać na jakim "duchowym" podłożu pewne zjawiska społeczne mogą się rozwijać. Umocowaniem władzy bywa czysta przemoc, ale jej legitymizacja to zawiła kwestia "duchowa", bo ideologiczna.

>Słowo "elity" jest mylące. Moim zdaniem oczywiście. Ponieważ w demokracji ktoś może zostać "elitą" awansując z najniższego poziomu, co b. często widzimy w Polsce. I przenosząc ten poziom na szczyty... robi "elitę" z dna... Jaka więc to elita?

Sama demokracja to bardzo zawiła sprawa. I w dziejach ludzkości nadal zjawisko dość "lokalne" i "epizodyczne"...

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Wątek dotyka wielu zagadnień, z których każde zasługiwałoby na oddzielne rozwinięcie. Bardzo interesująco rysuje się z pewnością kwestia pewnego pokrewieństwa kultu władzy i państwa i kultu religijnego, ich protokooperacji a nawet - w niektórych sytuacjach - tak daleko posuniętego, że aż niemal ścisłego - mutualizmu.
A Pan, zakładając ten wątek, któremu z poruszanych przez Siebie zagadnień chciałby poświęcić więcej czasu na dyskusję?


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
18-03-2015 21:50 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Wątek dotyka wielu zagadnień....

Dochodzę do wniosku, iż doktryna polityczna jest rozwinięciem doktryny religijnej, idee polityczne systemem wierzeń, państwo rozwinięciem kościoła a politycy pochodną kapłanów.

Pierwotna wiara w istnienie boga przekształciła się w wiarę w istnienie dobra uniwersalnego.

Ludzie wierzą, że określone zdarzenia są dobre i złe uniwersalnie i w oparciu o te wierzenia tworzą i narzucają innym zasady społeczne.

Źródłem reguł społecznych i państwa jest wiara w istnienie dobra uniwersalnego następcy Boga ojca.
18-03-2015 23:27 
 Ocena 1 na 1
Eliath (1441 punktów)
>Dochodzę do wniosku, iż doktryna polityczna jest rozwinięciem doktryny religijnej,

Tak bo doktryny polityczne są oparte, na mniej lub bardziej, ale jednak sprawdzalnych (lub/i/oraz sprawdzonych/obalonych) założeniach. Doktryny religijne natomiast oparte są na... objawieniach (czyt. urojeniach, halucynacjach, itd. ).
Masz rację to nawet brzmi tak samo.

>idee polityczne systemem wierzeń,

Ideologie, tak! Co wynika z definicji... nawet tej Krk.
Religie są, czy raczej mogą być rozpatrywane jako forma ideologii, jeśli czyni się to w oderwaniu od często rozbudowanego rytuału.

(Def. ideologii Krk głosi, iż katolicyzm to nie ideologia bo jest prawdziwy )

>państwo rozwinięciem kościoła a politycy pochodną kapłanów.

Nie jestem pewien o jakim kościele i bożku mowa. Jeśli chodzi o papcia Jehowe to formy państwowe są starsze od jego kościoła, jego samego, a nawet od świata który rzekomo stworzył (według ichniej mitologii).

>Pierwotna wiara w istnienie boga przekształciła się w wiarę w istnienie dobra uniwersalnego.

Nie było pierwotnej wiary w istnienie boga. Co najwyżej pierwotna wiara w istnienie różnorakich sił.

>Ludzie wierzą, że określone zdarzenia są dobre i złe uniwersalnie i w oparciu o te wierzenia tworzą i narzucają innym zasady społeczne.

Ludzie wierzą że określone zdarzenia są dobre i złe w oparciu o doświadczenia i instynkty oraz przez wpojone zasady społeczne, w oparciu o tą wiedzę tworzą zasady społeczne oraz wyobrażenia uniwersalne zwane "bogami".

Mylisz skutek z przyczyną.
Zeus nie był gromowładny dlatego że ciskał piorunami... on zaczął ciskać nimi, gdyż występowały pioruny, istniała potrzeba wyjaśnienia zjawiska atmosferycznego i istniała zmitologizowana historia przodków. Więc brak wiedzy, a nie wiara!

>Źródłem reguł społecznych i państwa jest wiara w istnienie dobra uniwersalnego następcy Boga ojca.

Dziwne, nie znam chyba nikogo kto wierzy w uniwersalne dobro...

Mylisz chyba znaczenie słowa wiara.
Na przykład:
Wierzę fizykom, mimo iż nie jestem w stanie sprawdzić ich równań.
Mój sąsiad wierzy w Boga Ojca jedynego.

Jedno z drugim nie ma nic wspólnego!
Instalacja hydrauliczna i elektryczna w moim domu działa, mój komputer też...
... a ostatni człowiek z pokolenia Jezusa najwyraźniej nadal żyje
Pierwsze jest zwykłym mechanizmem poznawczym, umożliwiającym nam uczenie się... drugie świadomym zaniechaniem korzystania z tego mechanizmu!

Więc tak, ja wierzę* w państwo... ustrój demokratyczny i republikańską formę rządów...
wierzę na podstawie dostępnej mi wiedzy oraz z wąskiego zakresu doświadczenia.

Rzeczywistość jest kłamstwem
farmer (22440 punktów)

>Wyobraźmy sobie teraz taką sytuację. ......... Określają właściwe sobie, odmienne zasady
>społeczne, odmiennie definiują własność i zobowiązania, emitują własny pieniądz,

Wyobraźmy sobie teraz taką sytuację...

Poproszę do pełna.....
250 zł......
ale ja mam Godzinki.....
Panie płacisz pan albo dzwonię po policję..

Największa ryba na tej ziemi wymyśliła sobie kiedyś swoje "petrodolary" i zrobiła szach mat reszcie która kiedyś chciała zrobić ....sprawdzam...

Prezydent Francji generał De' Gaule ostentacyjnie wysłał okręt wojskowy do USA aby wymienić dolary z francuskich rezerw na złoto fizyczne.

To sobie wymyślili petrodolary

independen(*)trodolar_i_jego_znaczenie.html

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
No widzisz? A ilość GODZINEK byłaby trwale związana z ilością użytkowników tego systemu pieniężnego oraz ilością i jakością dóbr jakie są w ich posiadaniu. A wszystko połączone z zakazem egzekucji długów, będących źródłem kreacji dodatkowego pieniądza bezgotówkowego w postaci zapisów rozrachunkowych i źródłem inflacji.

A wszystko oparte o system rozproszony jak w przypadku bitcoin, w którym pojawienie się nowych użytkowników czy zarejestrowanie nowej własności, stanowiących podstawę kreacji nowych jednostek waluty, wymaga akceptacji większości użytkowników - co znaczy, że nikt sobie niczego sam nie dodrukuje.

Doskonała idea. Korzystniejsza dla potencjalnych użytkowników GODZINEK w porównaniu z petrodolarem wykluczając z tego cwaniaków z sektora finansowego. Dla sektora finansowego takie rozwiązanie niestety oznaczałoby stratę.
farmer (22440 punktów)

>Doskonała idea. Korzystniejsza dla potencjalnych użytkowników GODZINEK w porównaniu z petrodolarem wykluczając z tego cwaniaków z sektora finansowego.

Ale jak zapłacisz czymś czego ktoś nie weźmie od ciebie? Na swoim podwórku możesz się rozliczać nawet dolarami z eurobiznesu. Ale fizycznie będziesz musiał kupić towary.

Zakładasz sobie państewko swoje. Jak rozliczysz się za towary?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Zakładasz sobie państewko swoje. Jak rozliczysz się za towary?

Bo widzisz samochód urodził się w głowie pewnego człowieka. Wsiadasz do niego, odpalasz i jedziesz lecz przed tym, komuś wpadło do głowy, że to jest w ogóle możliwe.

Uznajmy, że jesteśmy na etapie uświadamiania sobie nowych możliwości w wymiarze kreacji i emisji pieniądza.

Pisałem już, że oczekuję publicznej debaty w przedmiocie sposobów emisji pieniądza?
Spodziewam się, że sukces bitcoina, który jest już faktem (bitcoin utrzymuje wartość od wielu lat) wymusi taką debatę.

Nie myśl przypadkiem, że dotychczasowy sposób kreacji i emisji fiatów jest jedyną możliwością kreacji pieniądza we wszechświecie - otóż nie jest. Są inne nieodkryte i właśnie zaczynamy je odkrywać.
19-03-2015 09:03 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Zakładasz sobie państewko swoje. Jak rozliczysz się za towary?
>Bo widzisz samochód urodził się w głowie pewnego człowieka. Wsiadasz do niego, odpalasz i jedziesz lecz przed tym, komuś wpadło do głowy, że to jest w ogóle możliwe.

I chce za niego 100 tyś. zł Kto będzie miał to kupi.
No chyba że ktoś zgodzi się że będzie wart kilo jabłek.

>Uznajmy, że jesteśmy na etapie uświadamiania sobie nowych możliwości w wymiarze kreacji i emisji pieniądza.
>Pisałem już, że oczekuję publicznej debaty w przedmiocie sposobów emisji pieniądza?
>Spodziewam się, że sukces bitcoina, który jest już faktem (bitcoin utrzymuje wartość od wielu lat) wymusi taką debatę.



Tankowiec ropy kosztuje (sama ropa) 80 milionów dolarów.


>Nie myśl przypadkiem, że dotychczasowy sposób kreacji i emisji fiatów jest jedyną możliwością kreacji pieniądza we wszechświecie - otóż nie jest. Są inne nieodkryte i właśnie zaczynamy je odkrywać.

Nie nie myślę. Pytam jak kupisz realne towary dla swojego państwa.
Przyjdzie zima stulecia i sobie tymi bitcoinami czy godzinkami w piecu nie zapalisz.

Jak będziesz kupował węgiel na wiadra?
Będziesz potrzebował 100 wagonów węgla. Które będą zapasem.

Kreacja pieniądza nie spowoduje że kupisz sobie dom.


Możesz obrazić się na wszystkie pieniądze tego świata i stworzyć własny system.





krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Dobrze dostrzegasz, ze nie idzie tylko o sposób kreacji pieniądza lecz o cały model gospodarczy.
To zauważ teraz ze współczesny model jest taki ze nie tylko 1000 osób nie potrafi byc samowystarczlnych lecz nawet 1.000.000.000 Chińczyków.

Dlaczego?
Ten model jest wadliwy i uzależnia nosiciela od pasożyta.
farmer (22440 punktów)
>Dobrze dostrzegasz, ze nie idzie tylko o sposób kreacji pieniądza lecz o cały model gospodarczy.
>To zauważ teraz ze współczesny model jest taki ze nie tylko 1000 osób nie potrafi byc samowystarczlnych lecz nawet 1.000.000.000 Chińczyków.
>Dlaczego?
>Ten model jest wadliwy i uzależnia nosiciela od pasożyta.

Za towar czy usługę trzeba zapłacić. Cenę wyrażoną w czymkolwiek określa podaż popyt.

Zdobycie tego czegokolwiek zawsze stanowiło problem dla jednych większy dla innych mniejszy.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Współcześnie mówi się o wolności religijnej, o tym, że każdy może wierzyć w co tylko zechce i że nie wolno człowieka do wiary zmusić.<<
Można jednak zmuszać do tego, żeby zachowywał się tak, jakby wierzył.
>>Dlaczego więc nie narzuca się przemocą np. religii katolickiej?<<
No tak, batem noworodka nie zmusza się do przyjecia chrztu. Późniejsza edukacja, a raczej tresura religijna przy pomocy państwa wprowadzona została do szkół.
Ręka rękę myje, a obydwie brudne. Kościół pomaga zdobywać głosy. Zaraz to będzie widoczne. Władza państwowa w zamian dzieli się z katabasami nie swoimi pieniędzmi i nieruchomościami.
To że już nie ma stosów, nie znaczy, że nie ma przymusu. Wtedy gdy były, to też nie każdy musiał wierzyć. Mógł tylko udawać.
sztejkat (4743 punktów)
>(...)
>Dlaczego część zgodnych ze sobą osób NIE MOŻE pójść swoją drogą tworząc państwo w państwie? Dlaczego nie wolno tworzyć państwa w państwie?
>(...)

Ależ wolno. Popatrz za wschodnią granicę, tam właśnie to się dzieje. Trzeba spełnić tyko jeden warunek. Mieć lepszą armię.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Dlaczego pozostali nie chcą tego zaakceptować?

Pytanie retoryczne, odpowiedź jest oczywista, każdy dąży do władzy nad drugim człowiekiem i jest gotów o nią walczyć.
sztejkat (4743 punktów)
>Dlaczego pozostali nie chcą tego zaakceptować?

No, nie wiem. Jak będziesz miał naprawdę silną armię, to każdy zaakceptuje twoją wizję świata. No może nie każdy. Ale kto by tam pytał umarłych o zdanie, prawda?

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Dlaczego pozostali nie chcą tego zaakceptować?
>No, nie wiem. Jak będziesz miał naprawdę silną armię, to każdy zaakceptuje twoją wizję świata. No może nie każdy. Ale kto by tam pytał umarłych o zdanie, prawda?
>Pozdrawiam,
>
Tomasz Sztejka


Wychodzi na to, ze homo sapiens buduje społeczeństwa na tej samej zasadzie co mrówki.
Instynktownie i nieświadomie tego co czyni. Wiwat Prawo Krwi!
sztejkat (4743 punktów)
>(...)
>Instynktownie i nieświadomie tego co czyni. (...)

Oczywiście. Nawet jeżeli każda jednostka działa świadomie i rozsądnie, to wynik sumy tych działań może być zupełnie niespodziewany i irracjonalny. Ot, taki sobie chaos.


Tomasz Sztejka

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365