 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-04-2015 12:35 | Hodża (11172 punktów) | Vabank
6 na 6 | Wydawać by się mogło, że romantyczne czasy Jessy'ego Jamesa i Johna Dillingera przeminęły wraz z popularnością filmów gangsterskich, ale ostatnie dni przekonują, że tak nie jest. Londyn doświadczył największego rabunku w historii Wielkiej Brytanii - w wielkanocnym rajdzie na depozyt Hatton Garden ukradziono diamenty o łącznej wartości przekraczającej 200 mln £. Sprawcy przekuli się przez szyb windy, realizując scenariusz z filmu Vabank. Ale i na krajowym podwórku coś się dzieje. W zuchwałym napadzie na oddział banku przy ul. Królewskiej w Krakowie napadacz nawet nie pofatygował się, by ukryć twarz. Policja prosi o pomoc, pytając - poznajesz? (Może to ktoś z twojego środowiska, kogo dobrze znasz  ). A więc - spełniając swój obywatelski obowiązek, przekazuję tę prośbę sz. Forumowiczom. W razie jakichkolwiek informacji na temat sprawcy proszeni są oni o kontakt za pośrednictwem bezpłatnej infolinii 997. Zresztą zamiast kraść jako dyrektor, fabrykant, sekretarz czy inny prezes lepiej już kraść par excellence jako złodziej. Tak jest chyba uczciwiej.Henryk Kwinto | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >W zuchwałym napadzie na oddział banku ...
Scenariusz napadu wyjątkowo nudny: nie ma strzelaniny, pościgu, pisku opon, zakładników, zwrotu akcji...flaki z olejem.
>nawet nie pofatygował się, by ukryć twarz.
Przykład idzie z góry... No i może będzie to "okoliczność łagodząca": ścigany najwyraźniej nie utrudnia śledztwa.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | >Scenariusz napadu wyjątkowo nudny: nie ma strzelaniny, pościgu, pisku opon, zakładników, zwrotu akcji...flaki z olejem.
Boć przecie nie o "akcję" tu chodzi. Czasem oglądając dokumentalne produkcje o niektórych napadach wymagających długotrwałych przygotowań i żmudnej, ciężkiej roboty (jak np. ten bank w Berlinie, pod który zrobiono podkop z posesji z drugiej strony ulicy) człowiek zastanawia się, czy przypadkiem w wielu przypadkach określenie "łatwa kasa" nie jest aby chybione. Można by wręcz powiedzieć, że to szczególny fach, wymagający - podobnie, jak np. handel derywatami czy manipulacje przy prawie finansowym - najwyższych kwalifikacji i profesjonalizmu w pełnym tego słowa znaczeniu.
A tak już całkiem na serio, zastanawia mnie owa "luka poznawcza", która sprawia, że wszyscy z łatwością kwalifikujemy bohatera tego filmiku jako bandziora, ale już prezesa jakiejś wielkiej instytucji finansowej, który wziął do kieszeni grube miliony chociaż doprowadził całe przedsięwzięcie do ruiny wymagającej ratunku z publicznych pieniędzy nie. To, że jeden miał gnata w ręce a drugi tylko pióro nie ma moim zdaniem w takiej ocenie decydującego znaczenia; wielu zbrodniarzy dokonywało dużo bardziej odrażających występków nie ruszając się zza biurka.
Efekt garnituru?
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
|  | 3 na 3 | Abdullah (1241 punktów) |
>A tak już całkiem na serio, zastanawia mnie owa "luka poznawcza", która sprawia, że wszyscy z łatwością kwalifikujemy bohatera tego filmiku jako bandziora, ale już prezesa jakiejś wielkiej instytucji finansowej, który wziął do kieszeni grube miliony chociaż doprowadził całe przedsięwzięcie do ruiny wymagającej ratunku z publicznych pieniędzy nie. >Efekt garnituru?
Nie, po prostu społeczeństwo zdaje sobie sprawę że aby stwierdzić przestępstwo potrzebny jest actus reus i mens rea. Może nie są w stanie tego nazwać. W przypadku napadu na bank - nikt nie ma problemów ze stwierdzeniem istnienia obu. Co prawda analiza okoliczności wyłączających lub łagodzących odpowiedzialność karna może coś tu zdziałać ale pan X na wiele nie może liczyć.
W przypadku prezesa jest dużo trudniej udowodnić mens rea - po prostu człowiek mógł po prostu nie mieć wiedzy jak zarządzać firmą w takiej a nie innej sytuacji. Jednakże jeżeli wykażesz działanie prezesa na szkodę spółki - w prawodawstwie większości cywilizowanych krajów jest przewidziana za to odpowiedzialność karna.
Ratowanie społek z pieniędzy publicznych to już inna bajka.
|
|
| |  | | Hodża (11172 punktów) | >>Efekt garnituru? >Nie, po prostu społeczeństwo zdaje sobie sprawę że aby stwierdzić przestępstwo potrzebny jest actus reus i mens rea. Może nie są w stanie tego nazwać. W przypadku napadu na bank - nikt nie ma problemów ze stwierdzeniem istnienia obu.
Nie tylko w czasie napadu na bank.
Jest takie powiedzenie przypisywane Stalinowi - jedna ofiara to tragedia, milion to już tylko statystyka (osobiście powątpiewam, by był skłonny do tego rodzaju filozoficznych refleksji, ale załóżmy). Można to chyba również spróbować ekstrapolować na zabór mienia.
Zauważ, że rewolucje lewicowe, prowadzące do powstawania reżimów komunistycznych dokonywały masowej nacjonalizacji majątków prywatnych - dużych przedsiębiorstw, włości ziemskich. Również reformy rolne postulowane np. w II RP a nigdy nie zrealizowane, za co wziąć się miała dopiero władza ludowa, postulowały parcelację majątków obszarniczych. Czy zatem przypadkiem "białymi rękawiczkami", które umożliwiają dokonanie zaboru mienia bez ponoszenia ciężaru piętna złodzieja nie jest zdolność do kreowania prawa? Dodam, że owe kategorie przywołane przez Ciebie były obecne w ruchu marksistowskim - znany był dobrze postulat "rabuj tych, którzy obrabowali ciebie". Rewolucje w wymiarze ekonomicznym to poniekąd również zorganizowany na wielką skalę rabunek.
I właśnie ta skala sprawia, że - w przeciwieństwie do doliniarza, który potrafi zgrabnie wyłuskać portfel jegomościowi w tramwaju - nie mówimy tu o złodziejstwie, ale o - zależnie od opcji politycznej - "sprawiedliwości dziejowej" albo "rewolcie motłochu". To pokazuje, jak pryzmat polityki zmienia postrzeganie kategorii czynów, których materialna treść jest w zasadzie identyczna.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Abdullah (1241 punktów) |
>Zauważ, że rewolucje lewicowe, prowadzące do powstawania reżimów komunistycznych dokonywały masowej nacjonalizacji majątków prywatnych - dużych przedsiębiorstw, włości ziemskich. Również reformy rolne postulowane np. w II RP a nigdy nie zrealizowane, za co wziąć się miała dopiero władza ludowa, postulowały parcelację majątków obszarniczych. Wiele rewolucji to postulowało - rewolucja francuska także. Przyczyną większości rewolucji był głód albo walka o niepodległośc - udana (USA) lub nie (skonfederowane stany Ameryki). Ideologia komunistyczna czy faszystowska czy inna tylko kanalizowały niezadowolenie.
> Czy zatem przypadkiem "białymi rękawiczkami", które umożliwiają dokonanie zaboru mienia bez ponoszenia ciężaru piętna złodzieja nie jest zdolność do kreowania prawa? Tak było zawsze. Wszystko zależy kto jest suwerenem. Jeżeli car samodzierżawny to prawo jest oczywiście pisane pod niego, jeżeli szlachta to prawo jest pisane pod nich, jeżeli motłoch (demokracja reprezentacyjna) to prawo jest pisane pod reprezentantów. Tak było jest i będzie - i nie należy oczekiwać zmiany. Jeżeli reprezentant może zapewnić sobie następna kadencje poprzez kradzież w białych rękawiczkach - zrobi to, bo sam pisze prawo dla ludu ale pod siebie.
> Dodam, że owe kategorie przywołane przez Ciebie były obecne w ruchu marksistowskim - znany był dobrze postulat "rabuj tych, którzy obrabowali ciebie". Rewolucje w wymiarze ekonomicznym to poniekąd również zorganizowany na wielką skalę rabunek.
Możesz dokładnie podać gdzie w ruchu marksistowskim sformułowania "actus reus" i "mens rea" pojawiały sie w ramach postulatu "rabuj tych, którzy obrabowali ciebie", który nadmieniłeś. Znaczenie tych sformułowań jest dość ścisłe i pierwsze trafienie w googlu już o tym mówi. Prosił bym wiec o komentarz. Zreszta to nie są kategorie.
>I właśnie ta skala sprawia, że - w przeciwieństwie do doliniarza, który potrafi zgrabnie wyłuskać portfel jegomościowi w tramwaju - nie mówimy tu o złodziejstwie, ale o - zależnie od opcji politycznej - "sprawiedliwości dziejowej" albo "rewolcie motłochu". To pokazuje, jak pryzmat polityki zmienia postrzeganie kategorii czynów, których materialna treść jest w zasadzie identyczna. Tak ale jakoś nie widzę związku z moim postem. Możesz dokładnie skomentować do którego zdania jest to wypowiedz? Bo jakoś niewiedzę związku pomiędzy dyskusja na temat złożoności dowodowej przestępstw gospodarczych z ideologia polityczna.
|
|
| | | |  | | Hodża (11172 punktów) | >Możesz dokładnie podać gdzie w ruchu marksistowskim sformułowania "actus reus" i "mens rea" pojawiały sie w ramach postulatu "rabuj tych, którzy obrabowali ciebie"
Zmieniasz sposób prowadzenia dyskusji - sam przecież wspomniałeś, że ludzie może nie potrafią tego nazwać, ale doskonale wiedzą, o co chodzi. I właśnie podaję przykład - taki, że wielu, o ile nie wszyscy ci, którzy szli po "pańskie majątki", miało pełną świadomość tego, że dokonuje się zabór mienia z pogwałceniem prawa. Rewolucja usprawiedliwiała to ideologicznie, ale równie dobrze można by dorabiać ideologie (i dorabiano) do wielu innych przestępstw, więc nie zmienia to w żaden sposób postrzegania tych czynów przez sprawców (i obserwatorów, bo o ofiarach nie ma co w tym kontekście wspominać - dość oczywiste jest chyba, jak traktowały tego rodzaju dopusty historii).
>>I właśnie ta skala sprawia, że - w przeciwieństwie do doliniarza, który potrafi zgrabnie wyłuskać portfel jegomościowi w tramwaju - nie mówimy tu o złodziejstwie, ale o - zależnie od opcji politycznej - "sprawiedliwości dziejowej" albo "rewolcie motłochu". To pokazuje, jak pryzmat polityki zmienia postrzeganie kategorii czynów, których materialna treść jest w zasadzie identyczna. >Tak ale jakoś nie widzę związku z moim postem. Możesz dokładnie skomentować do którego zdania jest to wypowiedz? Bo jakoś niewiedzę związku pomiędzy dyskusja na temat złożoności dowodowej przestępstw gospodarczych z ideologia polityczna.
Taki mianowicie, że to, co napisałeś, nie wyczerpuje złożoności problemu; natomiast faktem jest, że wielkich liczb ludzie nie są w stanie ogarnąć wyobraźnią. Ktoś ukradnie dajmy na to rower za sto złotych - typowy złodziej. Ale wskaż mi człowieka, który by nazwał "złodziejem" gościa, który zdefraudował 100 milionów - "aferzysta" czy "przestępca gospodarczy" to też nie są słowa obecne dziś w języku potocznym. Wydaje mi się, że tzw. przeciętny człowiek wyłącza się w takim momencie, gdyż jego zdolności percepcyjne odmawiają posłuszeństwa - zatem rzecz nie tyle w niepewności co do świadomości popełnienia czynu zabronionego u sprawcy, co w ograniczeniach intelektualnych ludzi, dla których kategoria "złodziejstwa" odnosi się tylko do czynów możliwych do fizycznego, naocznego zaobserwowania, jak na przytoczonym przez mnie przykładzie, a nie tych, które polegają jedynie na przesunięciu kilku liczb z jednej rubryki do innej.
To kwestia niezdolności ogółu do wyjścia poza zakres codziennych doświadczeń i wynikających z nich ubogich wyobrażeń. Polityka to skwapliwie wykorzystuje - takie jest moje zdanie.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) |
> A więc - spełniając swój obywatelski obowiązek, przekazuję tę prośbę sz. Forumowiczom. W razie >jakichkolwiek informacji na temat sprawcy proszeni są oni o kontakt za pośrednictwem bezpłatnej >infolinii 997.
Tak patrzę w lustro... i nie dowierzam... Kurde, dzwonić, czy nie?
|
|
 | | Hodża (11172 punktów) | >Tak patrzę w lustro... i nie dowierzam... Kurde, dzwonić, czy nie?
Jeśli jesteś sprawcą, zdecydowanie dzwonić. Jeśli casting przebiegnie pomyślnie, masz jakieś 8-12 lat darmowego zakwaterowania + wikt i opierunek i szansę na zawiązanie zażyłej przyjaźni z kolegą z pryczy. Ale pamiętaj - wprowadzenie w błąd policji jest karalne - zatem, jeśli nie masz pewności, czy to Ty - wstrzymaj się.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|