Racjonalista - Strona głównaDo treści
Z teki ambasadora

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
24-04-2015 20:47Arminius (25555 punktów)Z teki ambasadora
Ocena 2 na 2
W 1939 r., z chwilą zajmowania przez Niemców Warszawy, wydzielony oddział SS w wyniku sprawnej akcji przechwycił cały szereg tajnych i ściśle tajnych polskich dokumentów rządowych. W ręce Niemców dostały się - między innymi - dane osobowe polskich działaczy niepodległościowych i powstańców śląskich, co bardzo ułatwiło okupantowi rozprawienie się z tym elementem polskiego społeczeństwa. W gmachu MSZ natomiast - skutkiem niechlujstwa, bałaganu i paniki - Niemcy przechwycili spore zasoby tajnych i cennych archiwaliów, w tym raporty polskich ambasadorów, ukazujące tajniki i kulisy polityki międzynarodowej w latach poprzedzających wojnę. W 1940 r. część z tych dokumentów została opublikowana przez Niemców w tak zwanej "Białej Księdze" i wywołała swoistą sensację oraz skandal międzynarodowy. Szczególnie ujawnione raporty ambasadora II RP w Waszyngtonie (1936 - 1939) - Jerzego Potockiego - wzbudzały największe emocje i kontrowersje. Potocki pisał w nich bez ogródek, iż USA przeżywa nadal ciężki kryzys gospodarczy - pomimo wdrażania polityki New Deal - i że w związku z tym jego władze na czele z prezydentem Roosveltem dążą do wojny w celu odwrócenia uwagi społeczeństwa od problemów wewnętrznych. Dowodził, iż całe ówczesne media są opanowane przez element żydowski, który dysponując takimi środkami, wspiera Roosvelta w dążeniu do wywołania konfliktu światowego - prowadząc bardzo ostrą kampanię przeciwko Niemcom, a oszczędzając zauważalnie Związek Sowiecki, który w tamtym czasie już prowadził przecież politykę ludobójczą (Hołodomor na Ukrainie). USA stanowczo zaprzeczyły sensacjom zawartych w raportach Potockiego, i dały stanowczo do zrozumienia, iż wydawnictwo niemieckie zawiera sfałszowane lub zmodyfikowane dokumenty. Jednakże w chwili obecnej wiemy, iż Niemcy nie pozwolili sobie na taką grę szytą grubymi nicmi. Autentycznośc raportów (w tym feralnego raportu Potockiego) potwierdził sam ich autor, żyjący do lat 60 ubiegłego wieku, ambasador II RP w Londynie z tamtego okresu Raczyński, polski dyplomata i historyk Wacław Jędrzejewicz i wielu innych dyplomatów i historyków.
Pojawia się pytanie, co z takim fantem, jak ów raport Potockiego zrobić? Czy zaetykietować ambasadora jako zadeklarowanego antysemitę czy też potraktować go jak najbradziej poważnie? Potocki ( z Potockich łańcuckich) był polskim arytokratą, profesjonalnym dyplomatą, rzetelnie wywiązującym się ze swoich obowiązków. Nie ma żadnych przesłanek aby zarzucać mu tramwajowy antysemityzm. W 1933 r. mianowany ambasadorem w Rzymie odmówił przyjęci afunkcji jako wyraz protestu przeciwko Paktowi Czterech. Co więcej jego uwagi na temat zadziwiającej łagodności prasy amerykańskiej wobec stalinowskiej rzeczywistości w ZSRR były nad wyraz trafne. Obecnie - dzięki projektowi i aktom Venona - wiemy jak bardzo wielu sowieckich agentów i sowieckich agentów wpływu funkcjonowało w administracji i mediach amerykańskich - także wśród najbliższego otoczenia Roosvelta. I wielu, bardzo wielu z nich było Żydami.
Podaję trzy angielskojęzyczne passusy z raportu Potockiego, zachęcając do przestudiowania całego tekstu (raporty innych ambasadorów zawierają również szereg ciekawych wątków) do którego podaję link.

"THERE is a feeling now prevalent in the United States marked by growing hatred of Fascism, and above all of Chancellor Hitler and everything connected with National Socialism. Propaganda is mostly in the hands of the Jews who control almost 100 percent radio, film, daily and periodical press. Although this propaganda is extremely coarse and presents Germany as black as possible above all religious persecution and concentration camps are exploited - this propaganda is nevertheless extremely effective since the public here is completely ignorant and knows nothing of the situation in Europe".

"It is interesting to note that in this extremely well-planned campaign which is conducted above all against National Socialism, Soviet Russia is almost completely eliminated. Soviet Russia, if mentioned at all, is mentioned in a friendly manner and things are presented in such a way that it would seem that the Soviet Union were cooperating with the bloc of democratic states. Thanks to the clever propaganda the sympathies of the American public are completely on the side of Red Spain".

"Regarding the first point, it must be said that the internal situation on the labor market is growing worse constantly. The unemployed today already number twelve million. Federal and state expenditures are increasing daily. Only the huge sums, running into billions, which the treasury expends for emergency labor projects, are keeping a certain amount of peace in the country. Thus far only the usual strikes and local unrest have taken place. But how long this government aid can be kept up it is difficult to predict today. The excitement and indignation of public opinion, and the serious conflict between private enterprises and enormous trusts on the one hand, and with labor on the other, have made many enemies for Roosevelt and are causing him many sleepless nights.
As to point two, I can only say that President Roosevelt, as a clever player of politics and a connoisseur of American mentality, speedily steered public attention away from the domestic situation in order to fasten it on foreign policy".

www.giwers(*)german-whitepaper-poland.phtml
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
m.dziennik(*)onti-razy-2-polski-zyd-oskarza

Polityka międzynarodowa bywa bardzo brutalna i wyzuta z wszelkich uczuć - poza strachem, chciwością i nienawiścią. Bardzo brutalna, bezwzględna i pozbawiona skrupułów.
No, ale skoro jest na świecie naród, który chce uchodzić za "zbawiciela narodów", no to dlaczego nie zwalić na niego winy za całe zło świata? Powinien się przecież cieszyć, że nadstawia drugi policzek, że nosi brzemiona drugich, że bierze na siebie winy innych i pokornie siedzi cicho, nieprawdaż?
Osobiście jestem zdania, że książka, która przygotowywałaby ludzi mentalnie do zaakceptowania roli bezbronnych zwierzątek ofiarnych, powinna się rozchodzić w milionach egzemplarzy. Chłopcy do bicia i koziołki ofiarne są potrzebne w każdych czasach. Dobrze jest mieć takich pod dostatkiem, a nawet w zapasie, tak na wszelki wypadek. Niech idą na rzeź potulnie, jak baranki. Więcej, niech się same sprawiają, przyrządzają i przyprawiają do smaku, a na koniec niech same się serwują i wchodzą do gąbki tym, którym już ślinka na to cieknie. No i niech jeszcze mają wyrzuty sumienia, gdy mimo wszystko nie będą wystarczająco smakowite, by zaspokoić czyjeś nieposkromione apetyty i nad wyraz wybredne podniebienia. Takie poczucie winy z pewnością się przyda, by nakłonić je do wypłaty sowitych odszkodowań za straty moralne z powodu niesmacznego obiadu, i to nie raz, i nie dwa, i nie siedem, ale 77 razy, a potem jeszcze 77 razy po 77 razy, a najlepiej tyle razy, ile będzie się komuś podobało od nich zażądać.
I niech się jeszcze na to cieszą i odczuwają za to bezbrzeżną wdzięczność. Niech sami z ochotą uczą tego swoich dzieci. No i niech też nienawidzą każdego, kto będzie chciał ich takiego życia oduczyć.

Co za szczęście, że takie rzeczy są oczywiście zupełnie nierealne. Przecież rozsądni ludzie nigdy z własnej woli nie pakowaliby się w taką kabałę, nie?


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Grzegorz (5685 punktów)
> Potocki pisał w nich bez ogródek, iż USA przeżywa nadal ciężki kryzys gospodarczy - pomimo wdrażania polityki New Deal - i że w związku z tym jego władze na czele z prezydentem Roosveltem dążą do wojny w celu odwrócenia uwagi społeczeństwa od problemów wewnętrznych. Dowodził, iż całe ówczesne media są opanowane przez element żydowski, który dysponując takimi środkami, wspiera Roosvelta w dążeniu do wywołania konfliktu światowego - prowadząc bardzo ostrą kampanię przeciwko Niemcom,

Brzmi może i logicznie, ale USA weszły do wojny dopiero po ataku na Pearl Harbor w 1941 roku. Dokonanego wcale nie przez Niemców, którzy wypowiedzieli Stanom wojnę dopiero potem, niejako stojąc wobec faktów dokonanych przez swojego sojusznika.

>Dowodził, iż całe ówczesne media są opanowane przez element żydowski, który dysponując takimi środkami, wspiera Roosvelta w dążeniu do wywołania konfliktu światowego - prowadząc bardzo ostrą kampanię przeciwko Niemcom, a oszczędzając zauważalnie Związek Sowiecki, który w tamtym czasie już prowadził przecież politykę ludobójczą (Hołodomor na Ukrainie).

Cóż... trudno powiedzieć na ile oszczędzanie ZSRR wynikało z sympatii mediów dla niego, a na ile ze zwykłego niedoinformowania. ZSRR było państwem dość hermetycznym, i tym którzy je wizytowali najczęściej serwowano różnego rodzaju "potiomkinowskie wioski" i inne ściemy. Z kolei ci którzy widzieli system "od podszewki" zwykle nie mieli szansy powrócić na Zachód aby podzielić się wrażeniami (np. Weissberg-Cybulski, któremu całkowitym przypadkiem udało się uniknąć "wielkiej czystki").

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365