Kiedyś kupiłem „Autostopem przez Galaktykę”. Fajne. W końcu przeczytałem i zobaczyłem film. W filmie ogromne wrażenie robi scena gdy „inżynierowie planetarni” za pomocą potężnych możliwości budują od zera planety (jest w linku). Jest to o tyle ciekawe, że po fazie czerwonego olbrzyma Słońca, gdy zamieni sie ono w małego białego karła trzeba będzie ludzkości gdzieś wrócić z rejonu Plutona i blisko Słońca zbudować sobie planetkę do dalszej egzystencji (może w podziemiach). Zacząłem googlować na temat budowania planet przez człowieka. I trafiłem na taką stronkę: www.askama(*)11/01/q-can-we-build-a-planet/„Pytania do matematyków i fizyków”. Akurat pytanie: „Czy moglibyśmy zbudować sobie planetę?” Ludzie potrafią wykonywać duże prace związane z przenoszeniem mas gruntu - jak tam widać. W tym przypadku jest jednak trochę trudniej. Okazuje się, że co prawda można sprytnie zmieniać trajektorię planetoid, korzystać z asyst grawitacyjnych, itp, ale finalna budowa ze zderzonych bolidów może uzyskać nadmiar energii i bardzo długo stygnąć. Oczywiście można kombinować z jakimiś konstrukcjami spowalniającymi „zderzenia”. Niemniej jest to praca na setki lat. Autor odpowiedzi radzi polecieć na jakąś gotową planetę w innym, niezbyt odległym układzie planetarnym. |