Racjonalista - Strona głównaDo treści
Polonia i polityka

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
04-05-2015 12:39Mariusz Agnosiewicz (moderator)Polonia i polityka
Sondaże to jedne z najwredniejszych sposobów manipulacji wyborczych. Mają bowiem fatalny wpływ sugestywny na wyborców, stąd słuszny postulat płynący nawet od polityków koalicji rządzącej, by zakazać ich emitowania przed wyborami.
Do tego dochodzi jeszcze powszechne fałszowanie wyników i charakteru tego co pokazuje się w ramach sondaży. Trikiem manipulacyjnym sondażowni jest publikowanie przed danymi wyborami sondaży o innych wyborach w których upatrzona siła osiąga lepszy wynik. Tak było przed wyborami samorządowymi, tak jest i przed prezydenckimi. Na kilka dni przed wyborami prezydenckimi sondażownie zajęły się sondażami parlamentarnymi - obecnie uwaga od parlamentu jest odwrócona, więc wyniki siły rządzącej nie lecą w dół tak dynamicznie jak w wyścigu prezydenckim.


Poza tym praktycznie wszystkie sondaże polityczne opierają się na niereprezentatywnej próbie. Przeprowadzane są jedynie wśród mieszkańców Polski. Takie sondaże można przeprowadzać dla kwestii w których istotne jest zamieszkanie w kraju (np. Co pani sądzi o czystości posesji mieszkańców Polski), lecz nie w kwestiach politycznych, gdzie głos Polonii jest nie tylko coraz bardziej istotny ilościowo ze względu na rosnącą emigrację ekonomiczną, ale i zupełnie odmienny jakościowo. Z Polski emigrują najbardziej niezadowoleni, wypchnięci sytuacją, zmuszeni. Niedorzeczne są głosy fukające na prawa wyborcze Polonii, podnoszące urojoną wyższą świadomość rzeczywistości polskiej wśród mieszkańców Polski. Młody człowiek zmuszony do emigracji po studiach lub przedsiębiorca, któremu władze odebrały miejsce handlu, by postawić tam biurowiec lub hipermarket - zazwyczaj mają o wiele mocniejszy kontakt z rzeczywistością Polski aniżeli zamknięty pod kloszem urzędnik czy ktokolwiek inny tkwiący na ciepłej synekurce i czerpiący swoją wiedzę z matrixa kreowanego przez propagandę i bełkot medialnego mainstreamu. Polonia bardzo często jest bardziej świadoma najgłębszych polskich problemów aniżeli przeciętny mieszkaniec Polski. I Polonia jest antyrządowa, a coraz częściej też antysystemowa. Pomijanie badania Polonii, kiedy opuściła Polskę znaczna część młodego pokolenia - to fałszowanie sondaży.
Polska to dziś nie tylko kraj między Odrą a Bugiem, lecz tak jak w czasach zaborów - nasza Wielka Emigracja. Na świecie żyje 60 mln Polaków, z czego w samej Polsce jedynie 35 mln. Znaczna część Polaków za granicą chciałaby wrócić do kraju, by budować jego gospodarkę, lecz rozumie, że stanie się to jedynie wtedy, gdy znacząco odmieni się polska władza i polska polityka, a być może i polski system. Odmawianie świadomości Polakom, nawet wiele lat mieszkającym poza Polską, jest bezpodstawnym, bezsensownym przekonaniem, że karmieni papką medialną Polacy mieszkający w kraju mogą mieć lepszy ogląd ogólnej sytuacji w kraju aniżeli ci, którzy zazwyczaj bezpośrednio dotknęli jego namacalnych słabości.
Propagandyści medialni rozumieją jaką siłą jest rosnąca Polonia i nieustannie zaklinają ją do niemyślenia o powrocie, o jakichkolwiek zmianach w Polsce. Regularnie publikowane są na rozkładówkach i okładkach materiały propagandowe typu "Nie wracam". Niemniej wielu Polaków z zagranicy chciałoby wrócić, lecz barierą dla tego jest utrzymywanie gnijącego status quo, na straży którego stoi mainstream medialny oraz sondażownie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

klawik (759 punktów)
Pewnie, że są emigranci, którzy postrzegaja Polskę w sposób obiektywny, ale uważam, że są w marginalnej mniejszości. Emigracja jest bardzo różnorodna. Tacy, którzy wyjechali dziesiąt lat temu albo ich dzieci z polskim obywatelstwem mają TYLKO wyobrażenie czy obraz stworzony przez innych. Czasem aż strach pomyśleć kto ten obraz kreuje. Stąd wcale nie uważam, że pomysł pozbawienia praw wyborczych nie mieszkającym na stałe w Polsce jest niedorzeczny. Gdyby emigrantów było 300mln to czy w porządku jest, żeby to oni mieli decydujący głos mimo, że nie tu płacą podatki?

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365