Racjonalista - Strona głównaDo treści
Brytyjskie wybory - sukces Szkockiej Partii Narodowej

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
08-05-2015 14:19Mariusz Agnosiewicz (moderator)Brytyjskie wybory - sukces Szkockiej Partii Narodowej
Ocena 2 na 2
W wyborach w Wielkiej Brytanii wygrali konserwatyści. Największym jednak wygranym została Szkocka Partia Narodowa (istniejąca od 1934), która odzyskała praktycznie całą Szkocję z rąk brytyjskiego duopolu partyjnego, uzyskując 56 mandatów w parlamencie Wielkiej Brytanii i stając się trzecią siłą polityczną. Oddaje to liczebność samej partii, która jest na trzecim miejscu (115 tys. członków). SNP to partia narodowa i lewicowa.
Z ramienia SNP mandat parlamentarny zdobyła najmłodsza kandydatka od 350 lat: dwudziestoletnia studentka, Szkotka Mhairi Black, która pokonała w swoim okręgu wyjadacza politycznego, Douglasa Alexandra - ministra spraw zagranicznych w brytyjskim gabinecie cieni, byłego ministra ds. rozwoju międzynarodowego.
Tymczasem dziś od rana komentatorzy chłostają brytyjski system większościowy - gdyż Janusz Korwin ogłosił, że on zadziała tylko wtedy, gdy trzecią siłą zostanie partia podobna ideowo do Korwina. Trzecią siłą zostali tymczasem lewicowi narodowcy ze Szkocji, którzy skoczyli z 6 mandatów w poprzednich wyborach do 56.
System większościowy preferuje lokalnych liderów a nie proporcje ogólnokrajowe opierające się na kształtowanych przez ogólnokrajowe media nastrojach. SNP w skali kraju miała jedynie 5% poparcia, ale odniosła sukces, bo stała się lokalnym liderem.


W Szkocji mieszka i pracuje około 60 tysięcy polskich imigrantów. Mają nawet własny wzór szkockiej kraty (biało-czerwono-niebieska) i pragną, by uważano ich za nowy szkocki klan. W programie SNP jest kilka punktów napisanych pod Polaków, np. kontrola cen wynajmu mieszkań oraz dostępność kursów języka angielskiego.

W efekcie wyborów brytyjskich poleciały głowy trzech nieskutecznych szefów partii: laburzystów, liberalnych demokratów oraz UKIPu. Dla Polaków to dobra wieść, gdyż odpadł Farage budujący swój kapitał polityczny na eskalowaniu nastrojów antypolskich. Sondaże ubiegłoroczne dawały mu nawet 31%, z czego został jeden mandat. Jan Żyliński zarzucał Farage doprowadzenie do eskalacji przemocy wobec Polaków. Co ważniejsze, nie był on tak samo antyimigrancki - głosił, że woli imigrantów hinduskich niż polskich, choć to przecież Polska jest razem w Unii z Anglią. W wywiadzie dla dziennikarza RMF Farage mówił: "Dlaczego Wielka Brytania miałaby dawać cokolwiek Polsce? Dlaczego miałbym dać wam pieniądze na nową linię metra w Warszawie? Dlaczego nie pomagać Afryce albo Indiom? Ja nie chcę być w Unii z Polską"
www.indepe(*)saster-in-the-uk-31206243.html
www.wsj.co(*)n-u-k-election-2015-1431036232
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Damian Zapora (937 punktów)
(zablokowany)
>Tymczasem dziś od rana komentatorzy chłostają brytyjski system większościowy

Bardzo dobrze, że chłostają, są lepsze systemy demokratyczne. Np. STV.

www.youtub(*)v=l8XOZJkozfI&feature=youtu.be
stv.org.pl/

Ale to wciąż tylko demokracja.
Arminius (25555 punktów)Szkocki nacjonalizm
Silna szkocka partia nacjonalistyczna, to gwarancja pozostania UK w Unii Europejskiej. Bo gdyby UK zdecydowało się ostatecznie na wyjście z Unii, ta od razu da zielone światło Szkocji do wyjścia z UK i bycia przyjętym do Unii. Podczas ostatniego referendum w Szkocji sytuacja była odwrotna. Unia dała wyraźnie Szkocji do zrozumienia, iż po wyjściu z GB nie będzie miała automatycznie statusu członka Unii, co ochlodziło nastroje nacjonalistów. A UK bez Szkocji staje się dosyć prowincjonalnym, małym państwem. Poza tym lepiej jest UK mieć w Unii, niż poza nią.
de Vill (1165 punktów)Odp: Brytyjskie wybory - sukces Szkockiej Partii Narodowej
4,7% głosów dało 56 mandatów, a prawie trzy razy tyle 12,6% "aż" 1.
08-05-2015 22:49 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>4,7% głosów dało 56 mandatów, a prawie trzy razy tyle 12,6% "aż" 1.

Te 4,7% opierały się na silnych lokalnych strukturach, te 12,6% to w dużej mierze bańka medialna napompowana dzięki ogólnokrajowym mediom. Dla mnie zakotwiczenie władzy w popularności napompowanej przez dzisiejsze upolitycznione media nie stanowi żadnej wartości, w porównaniu do zakotwiczenia władzy w lokalnych liderach. Gdyby media były neutralne i efektywne w zakresie informacji politycznej - wówczas system proporcjonalny mógłby dawać lepsze efekty niż większościowy. Dziś - każdą formę oderwania władzy od wpływu mediokracji uważam za krok w dobrą stronę.

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365