Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rozkład liczbowy opisem hierarchii, źródłem norm i społeczeń

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
11-05-2015 23:54krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Rozkład liczbowy opisem hierarchii, źródłem norm i społeczeń
Poprzedni wątek stał się nieczytelny, zaryzykuję więc nowym, który ma bardzo duże szanse znaleźć się w bazgrołach. Taka moja właściwość.

Może zacznę od cytatów:

szarley
Cytat:
Mam dom, jaką mam nad Tobą władzę! Dom jest nad Olzą a Ty mieszkasz w Berlinie
jaką mam nad Tobą władzę! - szósty raz zadaję to pytanie!


krystkon
Cytat:
Właściciele w ogóle nie mają żadnej władzy nad nikim.
Czy to Google, czy Volkswagen, Vattenfall czy też właściciele BP dosłownie ZERO władzy nad kimkolwiek, że aż dziw bierze o co może mi chodzić?
Różnica między nami jest taka, że ty możesz mnie ze swojego poletka wygonić, grożąc mi bronią lub też pozwolić mi coś na nim robić lecz wg twoich zasad. W odwrotną stronę ja nic nie mogę. Znikąd nie mogę cię przegonić, nigdzie i żadnych zasad nie mogę ci ustalić ażebyś pod groźbą kary musiał się ich trzymać. Dostrzegasz już różnicę?


rafal73
w odpowiedzi na moje sugestie, iż właściciele Google, VW, Vattenfall, czy BP posiadają władzę
Cytat:
Wladze maja? Jaka? Na czym polega ta wladza?


Mamy więc taki spór:
ja twierdzę, że własność, należności i oszczędności w pieniądzu to forma władzy w społeczeństwie
natomiast szarley z rafałem73 reagują zdziwieniem „jaka władza?”

Spróbujmy więc ustalić czy posiadanie kapitału w jednej z 3 form: 1. własności, 2. należności, 3 oszczędności w pieniądzu jest władzą w społeczeństwie czy nie jest.

Zacznijmy, od pobieżnej analizy społeczeństw zwierząt tzw. „niższych” od homo sapiens. Właściwością wszystkich zwierzęcych społeczeństw jest hierarchia. Zaryzykuję wręcz stwierdzenie, iż nie znajdziemy nawet jednego przykładu współdziałającego społeczeństwa, w którym nie występuje hierarchia. Jak należy interpretować ten fakt? Wielokrotnie już wyrażałem ten pogląd i jeszcze raz powtórzę go, hierarchia jest fundamentem społeczeństw, tzn. bez hierarchii społeczeństwo nie istnieje. Hierarchia jest przyczyną społeczeństw.

W społeczeństwie homo sapiens oprócz hierarchii dostrzegamy istnienie norm czyli systemu kar i przywilejów. Jaka jest zatem zależność pomiędzy hierarchią i normami oraz czy w społeczeństwach zwierząt „niższych” występują także normy?

Pytanie o istnienie norm społecznych u zwierząt „niższych”, jest pytaniem o to, czy w społeczeństwach tych zwierząt istnieją przywileje i kary. Na to pytanie jest łatwo odpowiedzieć. Oczywiście TAK!

Co zatem jest źródłem – przyczyną istnienia przywilejów i kar? Źródłem jest wola dominanta a zatem i sama dominacja, inaczej hierarchia. To hierarchia jest przyczyną istnienia prawa. Prawo wynika z dominacji jednych jednostek nad innymi.

Bez hierarchii i bez dominacji nie może istnieć ani prawo ani współdziałanie ani też społeczeństwo. Brak dominanta = brak społeczeństwa. Brak hierarchii = brak społeczeństwa. Brak podziału na sterujących i sterowanych = brak społeczeństwa. Brak podziału na kierujących i ukierunkowanych = brak społeczeństwa. Warto sobie z tego zdać sprawę.
Walka z hierarchią jest działaniem zmierzającym do rozpadu społeczeństwa. Bez hierarchii jakość życia ogółu zawsze będzie niższa aniżeli w warunkach istnienia hierarchii. Warto o tym pamiętać.

Niektórzy twierdzą, że istnieje taki sposób umówienia się, gdzie wszyscy są równoważni i istnieje społeczeństwo. To jest nieprawda. W sytuacji równoważności wszystkich jednostek społeczeństwo nie może zaistnieć. Do współdziałania koniecznie jest wystąpienie podmiotu kierującego i podmiotu ukierunkowanego. Ten podział jest konieczny.

Przejdźmy jednak do rozkładów liczbowych i ich związku z hierarchią i normami w społeczeństwie homo sapiens.
Dziwne, że ludzie jak dotąd nie dostrzegają ogromnej zbieżności dwóch systemów społecznych:
1. Systemu demokratycznych wyborów
2. Systemu pieniężnego
Kiedy się dobrze przyjrzeć oba te systemy wyrażają mniej więcej to samo. Chodzi w nich o posiadanie głosu pod postacią pewnej wartości liczbowej, o przekazywaniu głosu wybranej przez siebie osobie, o gromadzenie uzyskanych głosów przez określone osoby, oraz o dominację w społeczeństwie woli osób, które zgromadziły największą liczbę głosów.
Twierdzę, że system demokratycznych wyborów i kapitał to dwa analogiczne jednak odrębne systemy budowy hierarchii homo sapiens. Rozkład liczbowy głosów w demokratycznych wyborach oraz rozkład liczbowy jednostek waluty w systemie pieniężnym prowadzą do dominacji woli określonych osób w społeczeństwie. System pieniężny jest dominującym źródłem norm społecznych homo sapiens, bardziej podstawowym od demokratycznych wyborów. Nie jest takie znowu oczywiste ponieważ normy wytwarzane w systemie pieniężnym zawierają się w woli i decyzjach osób, które zgromadziły najwięcej pieniędzy. To one narzucają własną wolę innym posługując się systemem kar i przywilejów zawierającym się akceptacji i odmowie.

Rozkład kapitału pod postacią pewnego rozkładu liczbowego podobnie jak i rozkład głosów w wyborach demokratycznych pod postacią pewnego rozkładu liczbowego, oba są w rzeczywistości opisem hierarchii homo sapiens. Oba są podstawą norm społecznych i oba źródłem społeczeństwa. Obok nich funkcjonuje jeszcze jeden, współcześnie najsłabszy system hierarchii pod postacią religii. On także jest źródłem prawa i społeczeństwa.

Uwzględniłem tu jedynie system pieniężny lecz właściwości rozkładów własności i zobowiązań są analogiczne z właściwościami rozkładu gotówki. To działa bardzo podobnie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Jaką włądzę w praktyce ma np firma VW? Nie umiem sobie tego wyobrazić.

Hierarchia to jedna z zaszłości i prymitywizmów. Poprzez hierarchię następuje nacisk jednych ludzi/grup na inne. Nie ma w tym żadnego pożytku poza sztucznie napędzanym rozwojem bo ktos chce być wyżej w hierarchii od innych, ale to może zastąpić pieniądz, który jest lepszym motywatorem niż status społeczny.

Budujesz jakieś dziwne teorie na niejasnych przesłankach i chcesz wmówić innym, że masz rację.
12-05-2015 07:15 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jaką włądzę w praktyce ma np firma VW? Nie umiem sobie tego wyobrazić.

Nie firma VW bo to nie jest zadna osoba ale jej wlasciciele nad innymi ludzmi.
Maja taka władzę np. iz 600.000 WLASNYM pracownikkom nakazuja co dokładnie maja calymi dniami robic.

>Hierarchia to jedna z zaszłości i prymitywizmów. Poprzez hierarchię następuje nacisk jednych ludzi/grup na inne. Nie ma w tym żadnego pożytku poza sztucznie napędzanym rozwojem bo ktos chce być wyżej w hierarchii od innych, ale to może zastąpić pieniądz, który jest lepszym motywatorem niż status społeczny.

Chodzi o to przecież, ze pieniądz to dosłownie hierarchia.
To co ty pojmujesz jako wartość jednostki waluty jest w rzeczywistości hierarchicznym stosunkiem osobników homo sapiens.

>Budujesz jakieś dziwne teorie na niejasnych przesłankach i chcesz wmówić innym, że masz rację.
Wyjasnij mi zatem co to jest wartość jednostki waluty i czy istnieje tam gdzie ludzi nie ma albo choc tam gdzie istnieje jeden człowiek bez stosunków społecznych z innymi?
12-05-2015 08:03 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Jaką włądzę w praktyce ma np firma VW? Nie umiem sobie tego wyobrazić.
>Nie firma VW bo to nie jest zadna osoba ale jej wlasciciele nad innymi ludzmi.
>Maja taka władzę np. iz 600.000 WLASNYM pracownikkom nakazuja co dokładnie maja calymi dniami robic.
1 nie całymi dniami tylko 8 godzin dziennie
2 płaci im za tę robotę
3 jak chciałbyś zorganizować pracę, gdyby każdy w VW robił co chce?
(pytanie retoryczne, bo Krystkon nie ma zwyczaju odpowiadać)

>>Hierarchia to jedna z zaszłości i prymitywizmów. Poprzez hierarchię następuje nacisk jednych ludzi/grup na inne. Nie ma w tym żadnego pożytku poza sztucznie napędzanym rozwojem bo ktos chce być wyżej w hierarchii od innych, ale to może zastąpić pieniądz, który jest lepszym motywatorem niż status społeczny.
Bełkot
>Chodzi o to przecież, ze pieniądz to dosłownie hierarchia.
... i dlatego trzeba zabrać emerytom domy

>>Budujesz jakieś dziwne teorie na niejasnych przesłankach i chcesz wmówić innym, że masz rację.
>Wyjasnij mi zatem co to jest wartość jednostki waluty i czy istnieje tam gdzie ludzi nie ma albo choc tam gdzie istnieje jeden człowiek bez stosunków społecznych z innymi?
Truizm
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie jestem wrogiem hierarchii.
Jestem zwolennikiem właściwej hierarchii.
Właściwa hierarchia jest wówczas kiedy nie istnieje bezrobocie. Bezrobocie, wykluczenia spoleczne, napięcia społeczne sa oznaką, ze wytworzyła się wadliwa hierarchia w społeczeństwie.
Jestem wrogiem wadliwej hierarchii.
12-05-2015 08:18 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
Odpowiedz na moje pytania
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Odpowiedz na moje pytania
Jak wydostane sie z fabryki, którą jak na złość z każdym dniem lubię bardziej. Nie znosilem tej pracy a zaczynam ja lubić.
12-05-2015 08:33 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>Odpowiedz na moje pytania
> Jak wydostane sie z fabryki, którą jak na złość z każdym dniem lubię bardziej. Nie znosilem tej pracy a zaczynam ja lubić.

Jestrem ciekawy co to za fabryka, w ktorej pracuje sie po 12 godzin i nie ma sie urlopu
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jestrem ciekawy co to za fabryka, w ktorej pracuje sie po 12 godzin i nie ma sie urlopu
Poznali się na mojej wartości więc ostatnio pracuję przeciętnie po 8,5h mogę juz trochę stawiać warunki ponadto pracy jqkby mniej.
Dobrze dla mnie, ze nie wiesz gdzie pracuję bo zalatwilbys mi bezrobocie w 15min a moje życie zamienil w piekło. Oto jak tajemnica moze byc dobra dla jednego i niedobra dla drugiego, ktory znajac prawdę z łatwością pozbyl sie swojego oponenta z tego forum. Bezrobotny musiałbym na nowo walczyć o przetrwanie a nie wyrażać poglądy na forum.
12-05-2015 13:42 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Poznali się na mojej wartości więc ostatnio pracuję przeciętnie po 8,5h mogę juz trochę stawiać warunki ponadto pracy jqkby mniej.

Czyli juz nie ma wyzysku
A urlop masz?
A wiedza, ze wlaczysz o to, zeby fabryka miala mniej a ty wiecej? WIedza, ze walczysz o "sprawiedliwe" podzielenie wszelakiego kapitalu na tym swiecie?

>Dobrze dla mnie, ze nie wiesz gdzie pracuję bo zalatwilbys mi bezrobocie w 15min a moje życie zamienil w piekło. Oto jak tajemnica moze byc dobra dla jednego i niedobra dla drugiego, ktory znajac prawdę z łatwością pozbyl sie swojego oponenta z tego forum.

Czyli dochody w Twoim Systemie musialy by byc jawne ale miejsce pracy nie?

>Bezrobotny musiałbym na nowo walczyć o przetrwanie a nie wyrażać poglądy na forum.

Bezrobotnym mialbys wiecej kasy niz teraz!
Mialbys oplacone mieszkanie, kieszonkowe, oplacone ogrzewanie, tansze zoo, tansze bilety BVG, tynsze muzea, tansze teatry i jeszcze moglbys dorobic bez podatku 400 Euro.

Takze nie za bardzo bym plakal, ze za 30 dni urlopu w miesiacu mialbys tyle samo co ja za 240 godzin pracy.

Poza tym musilabym byc idiota, abym chcial finansowac z moich pieniedzy bezrobotnych cwaniankow.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Odpowiedz na moje pytania

Ach Szarley co ja mam ci odpowiedzieć? Uparłeś się, że chcę ci odebrać dom i już. Odnoszę wrażenie, iż w wielu kwestiach zgadzasz się ze mną, jednak zwalczasz mnie, bo tuż przed emeryturą zaplanowałeś sobie spokojne życie w twoim domku a moje idee czynią twoją przyszłość niepewną. Popatrz ja w odróżnieniu od ciebie, z 4 dzieci z czego 3 całkiem małe, żyję z dnia na dzień już od kilku lat przynajmniej. Nie wiem co będzie za 14 dni. Mając pewność 10 dni przed sobą odczuwam już wielki komfort. Teraz kiedy mam tę swoją fabrykę jest mi 1.000.000x lepiej niż wcześniej. Wcześniej żyłem w takiej niepewności, poczuciu zagrożenia, braku nadziei i nienawiści do otoczenia, że nie da się tego słowami wyrazić. To potrzeba przeżyć. Zabrakłoby mi w którymś momencie siły i zostałbym terrorystą wysadzającym ludzi na ulicy w powietrze z nienawiści. Siły mi jednak wystarczyło i terroryzuję jedynie publiczne forum własnymi przekonaniami i wartościami.

Coś spróbuję wyjaśnić ci w kontekście powtarzanej przez ciebie jak mantry treści o domku biednego emeryta, dorobku jego życia. Otóż bardzo dużo mówi się i myśli się o oszczędzaniu, kumulowaniu wartości, przechowywaniu jej, inwestowaniu. Bardzo dużo uwagi poświęca się np. funduszom emerytalnym, ubezpieczeniom, lokatom, inwestycjom, obligacjom, kredytom a także przechowywaniu wartości w gotówce, w instrumentach finansowych, w złocie, w dziełach sztuki itd.

Rzeczywistość jest jednak taka szarley, że istnieje nieco materii przetworzonej już przez homo sapiens, której przetworzenie ułatwia pozyskanie energii lub ochrania homo sapiens przed jej utratą, nasze własne głowy do wymyślania, nasze własne ręce do roboty i już nic więcej.

Wszystkie te zapisy o własności, zobowiązaniach, rozkładzie gotówki w księgach przechowywanych w sejfach czy na serwerach zakopanych głęboko pod ziemią lub wysłanych na orbitę, żeby nikt do nich nie dostał się i zapisów nie zmienił, nie mają żadnego związku z magiczną wartością gromadzoną skrupulatnie latami przez homo sapiens, przez co ta wartość jest, istnieje, można ją wykorzystać. Mają za to ścisły związek z emocjami homo sapiens jakie osobnicy tego gatunku odczuwają wobec siebie nawzajem.

Powtarzam jak mantrę - KAPITAŁ istnieje WYŁĄCZNIE w WYMIARZE stosunków społecznych homo sapiens a zatem cały zawiera się we wzajemnych emocjach osobników homo sapiens.

Kapitał to wektor we wzajemnych emocjach homo sapiens określający który osobnik powinien decydować i nakazywać a który powinien podporządkować się. Kapitał to hierarchia pomiędzy osobnikami homo sapiens.

Twój dom będzie twój wtedy tylko, kiedy inni będą tego chcieli.
Jako emeryturę zyskasz świadczenia młody i sprawnych ludzi wtedy i tylko wtedy, kiedy oni będą tego chcieli.
Nie ma innego dorobku twojego życia, innej zgromadzonej wartości jak to, że inni, pozostali, chcą w tej chwili i w tym momencie abyś ty coś zajmował i abyś ty uzyskiwał pewne świadczenia od innych.

Społeczeństwo należy postrzegać wyłącznie poprzez bieżącą chwilę.

My społeczeństwo w tej chwili dokładnie mamy: - źródła energii, przetworzoną już materię, pamięć, inteligencję, sprawność fizyczną ale nade wszystko CHCIEJSTWO zrobienia czegoś razem i już nic więcej.

Zapisów o własności, zobowiązaniach, rozkładzie gotówki, czy choćby rozkładu złota nie należy traktować inaczej niż jako łączną wolę robienia czegoś wspólnie i wiedzę jak postępować.
szarley (54913 punktów)
>>Odpowiedz na moje pytania
>Ach Szarley co ja mam ci odpowiedzieć?

Jaką mam nad Tobą władzę, skoro mój dom jest nad Olzą a Ty mieszkasz w Berlinie?
Potarzam dwunasty raz

I co ma wspólnego kapitał ludzki ze źródłami energii

i na serię innych pytań które ignorujesz

>Uparłeś się, że chcę ci odebrać dom i już. Odnoszę wrażenie, iż w wielu kwestiach zgadzasz się ze mną, jednak zwalczasz mnie, bo tuż przed emeryturą zaplanowałeś sobie spokojne życie w twoim domku a moje idee czynią twoją przyszłość niepewną.
Dokładnie tak!
Twoje idee czynią dorobek calego życia niepewnym i na to się nie godzę. Po ponad 40 latach pracy mam prawo spokojnie odpocząć w wygodnym fotelu na tarasie własnego ogrodu. Może ze skromną emeryturą, ale bez nerwowego czekania aż jakiś cwaniak mi dom zabierze.

>Popatrz ja w odróżnieniu od ciebie, z 4 dzieci z czego 3 całkiem małe, żyję z dnia na dzień już od kilku lat przynajmniej. Nie wiem co będzie za 14 dni. Mając pewność 10 dni przed sobą odczuwam już wielki komfort.

Bo nie poradzisz sobie ułożyć żywota, społeczeństwo którego nienawidzisz dało Ci kapitał: wykształcenie, kulturę, prawo, opiekę socjalną, a Ty zamiast z tego korzystać chcesz to burzyć

Pewien człowiek kupił mieszkanie, chciał się wykąpać, ale z kranu płynęła jedynie zimna woda. Zamiast włączyć bojler, wykręcił kurki

>Coś spróbuję wyjaśnić ci w kontekście powtarzanej przez ciebie jak mantry treści o domku biednego emeryta,
Krystkon:
Cytat:
Takie sa konsekwencje dzisiejszych zasad, ktorych ty chcesz bronic zeby biedy emeryt nie stracil swojego domu za 500.000 zl. Domu ktorego inni potrzebują przez co jego wartość jest taka wysoka.
Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom.
Ja tak nie uważam


>Powtarzam jak mantrę - KAPITAŁ istnieje WYŁĄCZNIE w WYMIARZE stosunków społecznych homo sapiens a zatem cały zawiera się we wzajemnych emocjach osobników homo sapiens.

A ja zamiast Twojej 'filozofii" chciałbym przeczytać co na Twój temat myśli samotna matka nie mająca prawa do egzekucji alimentów, bo Krystkon proponuje w miejsce egzekucji publiczne zawstydzenie ojca

>Twój dom będzie twój wtedy tylko, kiedy inni będą tego chcieli.
W Twoim systemie tak, bo wystarczy że przyjdzie cwaniaczek i powie "ten dom chcę kupić za milion" i ja muszę płacić 120000 rocznego podatku lub mu go sprzedać
W obecnym, mocno niedoskonałym systemie, sprzedaż jest dobrowolna
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Tak szarley chcę burzyć ale nie po by niszczyć lecz po to by przebudowac bo obiecałem sobie, ze nigdy nie zaakceptuje tego ze inni będą odczuwać co ja juz odczułem lub czegos jeszcze gorszego. Staram sie dotrzymać tej obietnicy danej samemu sobie.

Jaka jest cena za twój święty spokój na werandzie?
szarley (54913 punktów)
>Tak szarley chcę burzyć ale nie po by niszczyć lecz po to by przebudowac bo obiecałem sobie, ze nigdy nie zaakceptuje tego ze inni będą odczuwać co ja juz odczułem lub czegos jeszcze gorszego. Staram sie dotrzymać tej obietnicy danej samemu sobie.
>Jaka jest cena za twój święty spokój na werandzie?

Pytasz tylko o to co jest dla mnie potrzebne?
Nienaruszalne prawo do własności domu, który fizycznym i finansowym wysiłkiem zbudowałem
Prawo do miru domowego - bez kogoś, kto w moim domu uznaje moją władzę za podważalną
Prawo do państwowej egzekucji moich należności: emerytura, ubezpieczenie zdrowotne, ubezpieczenia majątkowe ochrona intelektualnej własności, prawo do reklamacji nabytych dóbr
Prawo do nienaruszalności moich oszczędności

Społeczeństwu potrzebne jest sporo więcej, ale o tym już wielekroć pisałem
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Co nazywasz spoleczenstwem? Zamówione 40% ludzkości przeciw reszcie?

W gruncie rzeczy masz rację kwestionuje i własność i należności i nawet oszczędności lecz nie tych, którzy swoim wysiłkiem tworza i tworzyli dobro wspólnoty lecz tych którzy zaspokajaja się po trupie drugiego czlowieka.

A tobie nie wstyd ze w obronie własnej werandy bronisz kapitału tych, którzy nigdy nie zrobili niczego dla wspólnoty?

Szarley moj model i tak zwyciezy. Wczesniej czy później bo jest po prostu korzystniejszy dla wszystkich i pokona wariant prymitywny i niekorzystny. Rozumiem jednak, ze w twoim interesie jest to zeby stało sie to jak najpóźniej.

Tylko kto jest potem tym zlym Żydem wyzyskujacym dobrych ludzi? Zastanów sie.
szarley (54913 punktów)
Mam dom, jaką mam nad Tobą władzę! Dom jest nad Olzą a Ty mieszkasz w Berlinie
jaką mam nad Tobą władzę! - pytam po raz trzynasty

Nie liczę ile razy zadałem pytanie co ma wspólnego kapitał intelektualny z dostępem do źródeł energii
www.racjonalista.pl/forum.php/s,664981#w665270

>Co nazywasz spoleczenstwem? Zamówione 40% ludzkości przeciw reszcie?
Wybaczenia proszę, jestem matematykiem. Skąd te 40%

>W gruncie rzeczy masz rację kwestionuje i własność i należności i nawet oszczędności lecz nie tych, którzy swoim wysiłkiem tworza i tworzyli dobro wspólnoty lecz tych którzy zaspokajaja się po trupie drugiego czlowieka.
Nie. Kwestionujesz prawo emeryta do posiadania mieszkania , prawo samotnej matki do alimentów, prawo pracownika do dochodzenia wynagrodzenia, prawo do oszczędzania
Nie kwestionujesz jedyie prawa nawet bardzo zamożnych ludzi do nieograniczonej konsumpcji.

>A tobie nie wstyd ze w obronie własnej werandy bronisz kapitału tych, którzy nigdy nie zrobili niczego dla wspólnoty?
Kolejne ostrzeżenie: Znów wiesz o mnie coś czego sam nie wiem?
Nie wstyd bo ich nie bronię. Bronię przed Twoją pazernością MOJEJ własności, której się uczciwie dorobiłem
Bronię tych, których chcesz wywłaszczyć choć są biedniejsi od Ciebie, ale Ty mając kilkatrotnie większe dochody od znakomitej większości polskich robotników, chcesz im zabrać to co mają i jeszcze się nachapać. Zacznij oszczędzać, masz z czego.

>Szarley moj model i tak zwyciezy. Wczesniej czy później bo jest po prostu korzystniejszy dla wszystkich i pokona wariant prymitywny i niekorzystny.
Nie zwycięży (na szczęście) ; jesteś jedynym (oprócz Kulczyka), który na nim zyskuje

>Tylko kto jest potem tym zlym Żydem wyzyskujacym dobrych ludzi? Zastanów sie.
1 Nie zauważyłem aby Żydzi mocniej wyzyskiwali dobrych ludzi
2 Ja nie wyzyskuję
3 Ty chcesz ich wyzyskiwać zabierając dorobek życia

Wróć do pytania na początku mojego wpisu. Masz niesamowity dar unikania odpowiedzi na pytania
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Mam dom, jaką mam nad Tobą władzę! Dom jest nad Olzą a Ty mieszkasz w Berlinie
>jaką mam nad Tobą władzę! - pytam po raz trzynasty

Chwilę temu pisałeś, że chcę zakwestionować twoją władzę w twoim domu a teraz pytasz mnie jaką masz władzę posiadając dom. Ale manipulujesz.
Dziś w radio słyszałem wypowiedź jednego z właścicieli VW. Mój o swojej osobistej odpowiedzialności za 600.000 ludzi. Więc jak to jest? Nie ma nad nimi żadnej władzy a za nich odpowiada?

To ja pytam ciebie.
Czym są zyski kapitałowe z odziedziczonej własności? Co to za dochód? Jaką pracę i dla kogo wykonuje właściciel kapitału?

>Nie liczę ile razy zadałem pytanie co ma wspólnego kapitał intelektualny z dostępem do źródeł energii

Co to jest kapitał intelektualny? Pisałem już ze 100x, że wyraźnie odróżniam kapitał od wartości. Wiedza, zdolności, umiejętności nie są kapitałem to wartość. Kapitałem jest wyłącznie hierarchia a zatem nadrzędność i podporządkowanie. Twoje idee nie są kapitałem. Kapitałem jest twoja skłonność do karania innych za podjęcie działań zbieżnych z twoimi ideami i strach innych przed wymierzeniem przez ciebie kary.

W głowie nie mieści mi się, że wśród homo sapiens wykształciła się agresja na tle naśladownictwa. Z drugiej strony wiem już, że to prymitywny gatunek.

>Wybaczenia proszę, jestem matematykiem. Skąd te 40%

Założyłem, że ze 40% jest względnie zadowolonych ze swojej codzienności i obrotu spraw, kiedy reszta pozostaje bezsilna. Wyssane z palca, wymyślone na bazie koncepcji podziałów klasowych Marksa.

>Nie. Kwestionujesz prawo emeryta do posiadania mieszkania , prawo samotnej matki do alimentów, prawo pracownika do dochodzenia wynagrodzenia, prawo do oszczędzania

Przestań usprawiedliwiać chory świat, patologiczne różnice społeczne, potężne dochody wąskiej grupy ludzi wynikające z posiadania i dramatyczne wykluczenia społeczne tym, że nie potrafisz rozwiązać problemów samotnej matki z dzieckiem bez grożenia ojcu i gotowości do ukarania go.

Kiedy ja chcę zrobić z pracownika drobnego przedsiębiorce, tobie marzy się by ten pozostał psem na uwięzi, pracownikiem na śmieciówce do własnej śmierci.
Kiedy ja dążę do tego ażeby kapitał stał się względnie rozproszony i dostał się w ręce tych wyłącznie, którzy działają na rzecz wspólnoty wszystkich ludzi, tobie marzą się szklane wieże dla japiszonów w centrach miast, do której nie dostaniesz się bez złotej chipowej karty i odpowiedniego odcisku palca.

>Nie kwestionujesz jedyie prawa nawet bardzo zamożnych ludzi do nieograniczonej konsumpcji.

Wytłumacz mi, w jakim sensie wydający dużo na konsumpcję człowiek będzie zamożny, skoro nie będzie posiadał NIC. Co to jest za rodzaj zamożności? Masz duże wpływy gotówkowe, wszystko wydajesz, masz niewielkie oszczędności w gotówce i poza tym zupełnie NIC. GDZIE TU ZAMOŻNOŚĆ? Gdzie władza nad innymi?

>Nie wstyd bo ich nie bronię. Bronię przed Twoją pazernością MOJEJ własności, której się uczciwie dorobiłem

Kulczyk się uczciwie dorobił. Wszystko w zgodzie z waszym prawem. Dzięki zyskom kapitałowym pozyskał więcej kapitału. Teraz zyski od większej ilości kapitału pozwolą mu na jeszcze szybsze gromadzenie kapitału.
Za kilka lat będzie właścicielem połowy mieszkań w Polsce. Reszta ludzi będzie je u niego wynajmować za ciężką kasę, że ledwie z tej śmieciówki na to wystarczy. Jeść już nie będzie co.

>Bronię tych, których chcesz wywłaszczyć choć są biedniejsi od Ciebie, ale Ty mając kilkatrotnie większe dochody od znakomitej większości polskich robotników, chcesz im zabrać to co mają i jeszcze się nachapać. Zacznij oszczędzać, masz z czego.

Biedacy. Jak oni zapłacą podatki od swojego ogromnego majątku?
Jedno jest pewne. Nie chce zabierać tym, którzy nic nie mają.

>Nie zwycięży (na szczęście) ; jesteś jedynym (oprócz Kulczyka), który na nim zyskuje

Nie szarley wszyscy zyskują oprócz cwaniaków, z tym, że wszyscy są tak bezsilni wobec cwaniaków, że prędko to nie nastąpi.

Popatrz jaki ty jesteś cwany. Będąc matematykiem, uwagę tych, którzy słabiej od ciebie mogą orientować się w ekonomii, nieustannie przykuwasz do dochodów, podatków dochodowych i wyrównywania dochodów. Słowem nie zająkniesz się nawet o różnicach w kapitałowych i znoszeniu tych różnic właśnie.

A prawda jest taka Szarley.
Ty posiadasz pole odziedziczone po dziadziusiu, wydzierżawiasz mi je za 1000zł miesięcznie i poza tym leżysz brzuchem do góry. Ja zaiwaniam na polu w pocie czoła. Własną uprawę w połowie odsprzedaję tobie za 1000zł miesięcznie. Mamy równe dochody po 1000zł miesięcznie więc ty uważasz, że oto z niebios sprawiedliwość zstąpiła na ziemię. Ta sprawiedliwość jednak w rzeczywistości wygląda tak, że szarley jest pasożytem a krystkon żywicielem pasożyta. A wiesz co stałoby się matematyku gdyby obciążyć dochody szarleya nawet 90% podatkiem dochodowym? Szarley nawet na 10 minut nie przestałby tym pasożytem być.

>1 Nie zauważyłem aby Żydzi mocniej wyzyskiwali dobrych ludzi

Zawsze są jacyś źli ONI i dobrzy MY.

>2 Ja nie wyzyskuję

Bronisz współczesnych stosunków społecznych i posługujesz się przy tym manipulacją.
Ludzie w tym dzieci spędzający w bangladeskich fabrykach życie nim sufit zwali się im na łeb to norma dla tych stosunków. Rzekomy brak wiedzy o warunkach pracy i rzeczywisty brak poczucia odpowiedzialności za trupy wyciśniętych jak cytryna wcześniej ludzi właścicieli bangladeskich fabryk to norma dla tych stosunków.
Czerpiesz garściami z tego systemu. Podobnie do innych tylko udajesz kogoś przyjaznego.

>3 Ty chcesz ich wyzyskiwać zabierając dorobek życia

Nikt kto działał i działa dla wspólnoty ludzi niczego w moim modelu społecznym nie straci a wręcz wiele zyska.
Nie dotyczy to jednak pasożytów.
szarley (54913 punktów)
>>Wybaczenia proszę, jestem matematykiem. Skąd te 40%
>Założyłem, że ze 40% jest względnie zadowolonych ze swojej codzienności i obrotu spraw, kiedy reszta pozostaje bezsilna. Wyssane z palca, wymyślone na bazie koncepcji podziałów klasowych Marksa.
Masz rację, wyssane z palca
Jak wszystkie Twoje pomysły zmierzające do obebrania nieprzydatnym społecznie emerytom ich domów, zakazach egzekucji alimentów itp
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Masz rację, wyssane z palca
>Jak wszystkie Twoje pomysły zmierzające do obebrania nieprzydatnym społecznie emerytom ich domów, zakazach egzekucji alimentów itp

Nie wkladaj w moje palce określenia NIEPRZYDATNY emeryt. To ja szanuje życie każdego czlowieka, kiedy wg waszych koncepcji ludzi należy dzielić na pracownitych, inteligentnych i zaradnych oraz głupich, roszczeniowych nierobów, którzy sami sa sobie wszystkiego winni.

Nigdzie w moich ideach nie ma - odebrać domy emerytom - a jedynie uznac kapitał tych, którzy odprowadzają podatek kod prywatnej własności jakaby ta własność nie byla.
Emeryt zatem musi mieć dochody zapewniające mu możliwość opłacenia podatków od własności a dochody te powinny pochodzić z podatków.

Boisz się, ze dochody emerytów będą niewystarczające? Ze określone w demokracji bezpośredniej podatki i wydatki budzetowe nie starcza na utrzymanie domu? Ze emeryt nie zyska spokoju i będzie musial walczyć o przetrwanie? Ze wszyscy zamiast pracować będą konfliktowac się i walczyć o kasę?

Szarley ktos musi wreszcie wziąć odpowiedzialność za obecny stan rzeczy.
Nie mozna juz dłużej za wszelkie zlo tego świata obwiniać bliżej nieokreslonych ZLYCH ONYCH.

Aktywność, ktora byc może wymuszalby moj model na tobie na starość moglby okazac się dla ciebie dobry a nawet bardzo dobry. Bo byłbyś sprawnym, dzialajacym, społecznie przydatnym człowiekiem w miejsce zgrzybialego dziadka wykonującego bezsensowne czynności. Nie boj sie tego. System spoleczny powinien uwalniać ludzki potencjal. Nikt nie powinien dzialac ponizej wlasnych zdolności lecz kazdy wg zdolności. Aktywność fizyczna przy tym dla wszystkich otyłych z obfitości a nawet niesprawnych także jest wskazana.

Wszyscy maja dzialac na najwyzszych obrotach, czasem nawet takich, ktore wydają sie zbyt wysokie do chwili nabrania przyzwyczajenia i to go grobowej deski.

Tak ma dzialac społeczeństwo. Nikt nie kręci się bez sensu. Ludzie zamiast krecic sie z kijkami po lasach ucza sie samodzielnie odnawiać wlasne mieszkania i maja przy tym ten sam wysilek fizyczny co biegając po lesie. Tak ma byc.
szarley (54913 punktów)
>>Masz rację, wyssane z palca
>>Jak wszystkie Twoje pomysły zmierzające do obebrania nieprzydatnym społecznie emerytom ich domów, zakazach egzekucji alimentów itp
>Nie wkladaj w moje palce określenia NIEPRZYDATNY emeryt. To ja szanuje życie każdego czlowieka, kiedy wg waszych koncepcji ludzi należy dzielić na pracownitych, inteligentnych i zaradnych oraz głupich, roszczeniowych nierobów, którzy sami sa sobie wszystkiego winni.

Krystkon:
Cytat:
Takie sa konsekwencje dzisiejszych zasad, ktorych ty chcesz bronic zeby biedy emeryt nie stracil swojego domu za 500.000 zl. Domu ktorego inni potrzebują przez co jego wartość jest taka wysoka.
Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom.
Ja tak nie uważam


Krystkon:
Cytat:
Kto jeśli nie współcześni emeryci stworzyli współczesny ustrój społeczny, który w Polsce akurat zmienił się przez ostatnie 25 lat może o 1% w wymiarze podatku VAT?


Krystkon:
Cytat:
Chcę odebrać kapitał wszystkim bezwzględnym egoistom, którzy po trupie drugiego człowieka będą dążyć do zaspokojenia a pozostawić go w rękach tych tylko, którzy działają na rzecz wspólnoty. Taki jest plan. Jeśli jakiemuś emerytowi się przez to oberwie bo mu prawo do ziemi wygaśnie znaczy, że tak musiało być.


Krystkon:
Cytat:
Każdy właściciel jest władcą w przestrzeni swojej własności. Na tym własność polega. 1.000.000 emerytów z domami i miejsca na mój dom już nie ma


Krystkon:
Cytat:
Samo to, że inni potrzebują domu, w którym mieszka nauczyciel i to bardzo, wystarczy ażby zadziałał mechanizm iż domy tylko dla tych, którzy działają i to skutecznie na rzecz całej wspólnoty


Krystkon:
Cytat:
Wszystko co ma dużą wartość jest potrzebne innym. Wartość wyraża siłę tych potrzeb. Jeśli chcesz zachować tylko dla siebie coś czego inni bardzo potrzebują to możesz, pod warunkiem, że będziesz działał na rzecz wspólnoty a wspólnota odpowiednio cię za to wynagrodzi, iż podatek od kapitału nie będzie dla ciebie problemem.


>Boisz się, ze dochody emerytów będą niewystarczające? Ze określone w demokracji bezpośredniej podatki i wydatki budzetowe nie starcza na utrzymanie domu? Ze emeryt nie zyska spokoju i będzie musial walczyć o przetrwanie? Ze wszyscy zamiast pracować będą konfliktowac się i walczyć o kasę?
Tak. Ja za niecałe 10 lat zamierzam przestać pracować. Swoje w życiu zrobiłem. Należy mi się odpoczynek

>Aktywność, ktora byc może wymuszalby moj model na tobie na starość moglby okazac się dla ciebie dobry a nawet bardzo dobry. Bo byłbyś sprawnym, dzialajacym, społecznie przydatnym człowiekiem w miejsce zgrzybialego dziadka wykonującego bezsensowne czynności. Nie boj sie tego.
Właśnie tego się boję, że po ponad 40 latach pracy , w tym sporo pod ziemią i w syberyjskich warunkach, nie będę miał prawa spokojnie odpocząć, bo wtedy Krystkon zabierze mi dom

>Wszyscy maja dzialac na najwyzszych obrotach, czasem nawet takich, ktore wydają sie zbyt wysokie do chwili nabrania przyzwyczajenia i to go grobowej deski.
Bez komentarza

>Tak ma dzialac społeczeństwo. Nikt nie kręci się bez sensu. Ludzie zamiast krecic sie z kijkami po lasach ucza sie samodzielnie odnawiać wlasne mieszkania i maja przy tym ten sam wysilek fizyczny co biegając po lesie. Tak ma byc.
Taaaa. Każdy ma sobie sam remontować dom.
Już widzę siebie jak w wieku 70 lat naprawiam dach
Jesteś sfrustowanym.... (----)
14-05-2015 09:09 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Szarley, człowieku, wszystkie środki produkcji należą do badzo wąskiej grupy osób, które w zyciu nie splamily swoich rak pracą. Nawet nie rozumieją czym jest praca.

Wkrótce będzie podobne z mieszkaniami. Mlodzi tyraja na zachodnich kapitalistow bez zadnej szansy, zeby miec cokolwiek na własność lub wykluczeni społecznie zdychaja na bezrobociu.

Zycie społeczne zbudowane jest na tajemnicach, biurokracji, nakazach i karach a ty jedyne co to potrafisz martwić sie o to kto naprawi ci dach. Coz za odpowiedzialność za innych? Niestety znakomita większość tzw. ELITY jest podobnie odpowiedzialna. Tj martwi się tylko o swoje kariery i juz o nic więcej.
szarley (54913 punktów)
>Zycie społeczne zbudowane jest na tajemnicach, biurokracji, nakazach i karach a ty jedyne co to potrafisz martwić sie o to kto naprawi ci dach. Coz za odpowiedzialność za innych? Niestety znakomita większość tzw. ELITY jest podobnie odpowiedzialna. Tj martwi się tylko o swoje kariery i juz o nic więcej.

A ty jak chcesz bez przemocy zabrać nauczycielowi czy emerytowi dom, który cwaniak wycenił na taką kwotę, że nie stać go na podatek?

Państwowa egzekucja 300 zł alimentów zła
Państwowa egzekucja domu emeryta dobra

Wybacz Krystonie, ale chyba nie warto z Tobą rozmawiać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
No dobrze ale przynajmniej widać po tej naszej rozmowie, ze nie ma zadnych uniwersalnych zasad a jedynie indywidualne interesy i interesiki.

Nie ma tez żadnych ZLYCH ONYCH powodujących, ze uchodzcy tona na morzach a jedynie MY SAMI egoistyczni, prymitywni, zwierzęcy.

A WRÓG to ten, ktory chce czegos innego niz JA.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie martw sie szarley stoi za tobą potężna, wielowiekowa kultura, ktorej nie ma zdolności kwestionować prawie nikt na całym świecie. Nawet w tej rozmowie tylko teoretyzujemy. Do faktycznych zmian lata świetlne jeszcze.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Księga Wyjścia - "Nie będziesz kradzieży czynił"

Zgodnie z przekazem biblijnym tekst dekalogu, zapisany w Księdze Wyjścia (Drugiej Księdze Mojżeszowej), słowo po słowie został podyktowany przez Boga Jahwe Mojżeszowi na górze Synaj.

Własność - najszersze, podstawowe prawo rzeczowe, pozwalające właścicielowi korzystać z rzeczy i rozporządzać nią z wyłączeniem innych osób (w jego ramach właściciel korzysta z maksimum uprawnień względem rzeczy). Oznaką korzystania z rzeczy są uprawnienia do posiadania, używania, pobierania pożytków i innych dochodów z rzeczy (pożytki rzeczy - naturalne, np. płody, jabłka z sadu i cywilne, np. czynsz z tytułu dzierżawy lub najmu, odsetki od pożyczki albo leasingu itp.) oraz dysponowania faktycznego rzeczą (przetwarzanie rzeczy, zużycie, a nawet zniszczenie). Z kolei przez rozporządzanie rozumie się uprawnienia do wyzbycia się własności (np. przeniesienie, zrzeczenie, czy rozrządzenie na wypadek śmierci) i do obciążenia rzeczy poprzez ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego, np. zastaw, hipoteka lub poprzez dokonanie czynności - zobowiązań dotyczących rzeczy o skutkach obligacyjnych tj. oddanie w dzierżawę, najem, pożyczkę, leasing. Uprawnienia te nie stanowią granic prawa własności, które zakreśla obowiązujące ustawodawstwo.

Roszczenie - w prawie cywilnym prawo podmiotowe, którego treścią jest uprawnienie do żądania od oznaczonej osoby zachowania się w określony sposób. Jest to jedno z kluczowych i jednocześnie najbardziej spornych pojęć teorii prawa cywilnego, co skutkuje znacznym stopniem ogólności proponowanej definicji. Osobę, której przysługuje roszczenie określa się mianem wierzyciela, zaś ten, na kim ciąży obowiązek zadośćuczynienia roszczeniu, nazywany jest dłużnikiem. Kilka roszczeń wynikających z tych samych okoliczności pomiędzy tymi samymi osobami to wierzytelność albo dług. Pojęć tych można używać zamiennie bacząc, że pierwsze podkreśla raczej prawa wierzyciela, zaś drugie obowiązki dłużnika.

Co to za prawo, które pozwala korzystać i rozporządzać mieniem z wykluczeniem innych?
Co to za prawo, które uprawnia do żądania określonych zachowań od innych osób a w razie odmowy stosowania przymusu?

Bo jeśli tym prawem rzekoma umowa społeczna, to ja olewam umowy, które prowadzą mnie na śmietnik a innych na 40 piętro szklanej piramidy. Nie chce tego. A skoro nie chce to nie ma tej umowy. A skoro nie ma żadnej umowy to nie ma i żadnych praw, które mogłyby na cokolwiek pozwalać czy do czegokolwiek uprawniać.

Własność i roszczenia nie mogą istnieć bez opodatkowania.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Odpowiedz na moje pytania

Pomyśl w ten sposób, iż ja propagując podatek od własności, zakaz egzekucji długów, limit oszczędności w pieniądzu, jawność kapitału itd. w rzeczywistości bronię twojego kapitału albowiem bez tego we wzajemnych emocjach homo sapiens wytworzy takie napięcie i taka siła, która nie tylko pozbawi cię wszelkiego kapitału lecz pozbawi cię także życia.

Niemożliwe? Bo przez wszystkie ostatnie lata było tak pięknie, prosto, łatwo i przyjemnie? Możliwe a nawet prawdopodobne.

Powiedz mi sam zresztą jak sądzisz o co mogło chodzić Hitlerowi w puszczaniu akurat Żydów przez komin i czy to może mieć związek z kapitałem i wyzyskiem?

Zrozum, złe reguły społeczne, niewłaściwy rozkład kapitału i potężne bezrobocie mogą prowadzić do tego, że świat oszaleje z nienawiści. Znowu ktoś stanie się winny całego zła i będzie musiał umrzeć. Po sile własnej, wcześniej odczuwanej wobec innych ludzi nienawiści, wiem że to możliwe. Muszę teraz dziękować Bogu każdego dnia za tę fabrykę, dzięki której znalazłem choć kawałek miejsca dla siebie w społeczeństwie, mimo że na samym dnie, bo dzięki niej nie oszalałem z nienawiści.

Jeśli ktoś nie ograniczy różnic społecznych ten świat zapłonie.

Pomyśl co dzieje się w głowach młodych ludzi, którzy przez kilka lat nie mogą znaleźć pracy albo tych, którzy z desperacji wchodzą w rolę psa kiedy dookoła obrzydliwe bogactwo? To co dzieje się w ich głowach wcześniej czy później uaktywni się i uwierz mi nie będziesz miał wówczas żadnej kontroli nad tymi ludźmi ani też żadnego wpływu na nich.

Ach i tak pewnie większość tu, skąpana nieustannie w obfitości, uzna że jestem nie tego. Co poradzisz?
13-05-2015 07:09 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Odpowiedz na moje pytania
>Pomyśl w ten sposób, iż ja propagując podatek od własności, zakaz egzekucji długów, limit oszczędności w pieniądzu, jawność kapitału itd. w rzeczywistości bronię twojego kapitału albowiem bez tego we wzajemnych emocjach homo sapiens wytworzy takie napięcie i taka siła, która nie tylko pozbawi cię wszelkiego kapitału lecz pozbawi cię także życia.
Bzdura. Wykluczeni mają za wroga wielki kapitał, Ty masz za wrogów emerytów, nauczycieli, robotników i samotne matki

>Pomyśl co dzieje się w głowach młodych ludzi, którzy przez kilka lat nie mogą znaleźć pracy albo tych, którzy z desperacji wchodzą w rolę psa kiedy dookoła obrzydliwe bogactwo? To co dzieje się w ich głowach wcześniej czy później uaktywni się i uwierz mi nie będziesz miał wówczas żadnej kontroli nad tymi ludźmi ani też żadnego wpływu na nich.
I tu jest Twój problem! Dla Ciebie wiekie bogactwo to dorobek życia tych, którzy mają mniej od Ciebie!
Krystkon zarabia minimu 8,5 Euro na godzinę i ma 6000 zł Kindergeldu - dobrze
Salowa ma 1700 zł brutto, ale ma mieszkanie po rodzicach - a to wredna burżujka

>Ach i tak pewnie większość tu, skąpana nieustannie w obfitości, uzna że jestem nie tego. Co poradzisz?
Wszyscy oprócz Ciebie są skąpani w obfitości,
Co Ty robisz z kasą, o której zdecydowna większość polskich robotników może tylko pomarzyć?
13-05-2015 00:02 
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Nie firma VW bo to nie jest zadna osoba ale jej wlasciciele nad innymi ludzmi
>Maja taka władzę np. iz 600.000 WLASNYM pracownikkom nakazuja co dokładnie maja calymi dniami robic.

Haha to jest dobre Kto każe tym pracownikom pracować? Idą tam bo dostają pieniądze i podpisują umowę. Słuchają poleceń szefów no bo jak to sobie inaczej wyobrażasz? Pracodawca każe lakierować samochód a pracownik skręca sobie lolka, pije browara i stwierdza, że próba zmuszenia go do pracy jest dyskryminacją?

>Chodzi o to przecież, ze pieniądz to dosłownie hierarchia.
>To co ty pojmujesz jako wartość jednostki waluty jest w rzeczywistości hierarchicznym stosunkiem osobników homo sapiens.

To tylko wg osoby, która mierzy status wg zamożności. Wg mnie to bardzo płytkie spojrzenie.

>>Budujesz jakieś dziwne teorie na niejasnych przesłankach i chcesz wmówić innym, że masz rację.
>Wyjasnij mi zatem co to jest wartość jednostki waluty i czy istnieje tam gdzie ludzi nie ma albo choc tam gdzie istnieje jeden człowiek bez stosunków społecznych z innymi?

A co ma piernik do wiatraka?
szarley (54913 punktów)
>Mamy więc taki spór:
>ja twierdzę, że własność, należności i oszczędności w pieniądzu to forma władzy w społeczeństwie
>natomiast szarley z rafałem73 reagują zdziwieniem "jaka władza?"

Dlatego pytam:
Mam dom, jaką mam nad Tobą władzę! Dom jest nad Olzą a Ty mieszkasz w Berlinie
jaką mam nad Tobą władzę! - pytam jedenasty raz

>Spróbujmy więc ustalić czy posiadanie kapitału w jednej z 3 form: 1. własności, 2. należności, 3
>oszczędności w pieniądzu jest władzą w społeczeństwie czy nie jest.
A ja pytałem o kapitał w postaci kiepełe, na co Ty wybełkotałeś coś o własności źródeł energii i nadal się do moich słow nie odniosłeś
Ponawaiam pytanie:
Co ma wspólnego kapitał w postaci tego, co człowiek ma w głowie ze źródłami energii?
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Poprzedni wątek stał się nieczytelny, zaryzykuję więc nowym, który ma bardzo duże szanse znaleźć się w bazgrołach. Taka moja właściwość.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,664981#w665404

@@@
.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Wykorzystując wątek chcę kolejny raz poruszyć dwie kwestie i proszę, żeby mi ktoś odpowiedział i wyjaśnił mi.

W pierwszej sprawie chodzi o dochody, a właściwie o koncepcje zmniejszania różnic społecznych poprzez ograniczanie różnic w dochodach. Warto tu przypomnieć, iż współcześnie manipulacja dochodami poprzez progresywne podatki dochodowe, ustalanie wynagrodzeń minimalnych, nakazywanie świadczeń dodatkowych, wypłaty czy dopłaty w postaci socjalu jest podstawową ideą znoszenia różnic społecznych. Uzupełniają ją lokale socjalne, bezpłatne świadczenia, bezpłatne towary itp. Chcę zapytać kolejny raz. Co i komu świadczy osoba uzyskująca dochody kapitałowe?

W drugiej sprawie chodzi o tajność wyborów demokratycznych i o tajność rozkładu kapitału. Dlaczego to musi być tajne? Kto i co na tajeniu rozkładu kapitału oraz na tajeniu wyboru zyskuje?

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365