Racjonalista - Strona głównaDo treści
La donna e mobile

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
14-05-2015 13:37Arminius (25555 punktów)La donna e mobile
Ocena 2 na 2
Na Uniwersytecie Wrocławskim chcą zorganizować konferencję naukową pt. ""La donna e mobile. Prawne aspekty następstw cykliczności płciowej kobiet". Chodzi o to, iż połowa kobiet doświadcza czegoś, co w literaturze fachowej zwie się PMS (premenstrual syndrom) - zespół napięcia przedmiesiączkowego, a co jest zespołem objawów fizjologicznych składających się na złe lub nawet fatalne samopoczucie kobiety przez okresem. Na Wydziale Prawa UW chcą się zastanowić, czy aby przypadkiem kobieta będąca w takim czasie, nie powinna podlegać szczególnemu traktowaniu przez różne dziedziny prawa. Bo może sporządzić testament nie będąc do końca świadoma co napisze, bo może powina mieć w pracy specjalne urlopy menstruacyjne ( jak w Japonii) bo może powinna być łagodniej traktowana gdy spowoduje wypadek drogowy w takim czasie - bo na ów PMS składa się - między innymi - możliwość wystąpienia silnej głuchoty i pogorszonej jakości wzroku, itd, itp.
Feministki okrzyknęły owo przedsięwzięcie skandalem, podkreślając iż już sam tytuł konferencji jest krzykliwie seksistowski i zażądały od rektora UW skasowania konferencji. Podkreśliły one, iż organizowanie pseudonaukowej konferencji na temat jak wyżej, wpisuje się w seksistowskie i mizoginistyczne teorie jak - na przykład - ta, która histerię u kobiet wyjaśniała podnoszącą się - z biegiem lat - macicą.
Dla potrzeb tego wątku - i w celu wykystalizowania postaw - wystąpię w roli advocatus diaboli. Dla mnie seksizmem jest próba uprzywilejowywania kobiet w tym zakresie. Seksizmem, bo gdyby doszło do realizacji zawzmiankowanych wyżej koncepcji - to wówczas mężczyzni byliby dyskryminowani na tle kobiet. Skoro - jak się powszechnie głosi - obie płcie są sobie równe - to wszelkie działania zmierzające do naruszenia tego stanu rzeczy są skandaliczne. Mężczyźni żyją krócej niż kobiety. I jest to kwestia - przede wszystkim - determinizmu biologicznego. Czy na podstawie tej biologicznej przypadłości mężczyźni powinni mieć określone przywileje, typu wcześniejsza emerytrura?
Słowem, przyłączam się do apelu feministek.

Precz z seksistowską, mizoandryczną, pseudonaukową konferencją!!! Niech żyje równość płci!!!


www.tvn24.(*)-naukowcy-zdumieni,541617.html

en.wikipedia.org/wiki/Menstrual_leave

pl.wikiped(*)99cia_przedmiesiączkowego
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Tutaj chodzi nie tylko o uprzywilejowanie, ale i np. sytuację ferowania wyroków przez sędzinę w PMS, które mogą być tym obciążone. W okresie PRL prowadzono tego typu badania o różnych ludzkich uwarunkowaniach orzekania. Dziś za często wszczyna się ideologiczne dramaty.
16-05-2015 10:20 
 Ocena 1 na 1
klawik (759 punktów)
"Tutaj chodzi nie tylko o uprzywilejowanie, ale i np. sytuację ferowania wyroków przez sędzinę w PMS, które mogą być tym obciążone. W okresie PRL prowadzono tego typu badania o różnych ludzkich uwarunkowaniach orzekania. Dziś za często wszczyna się ideologiczne dramaty"

Na tym własnie polega okropny szowinizm. Sędzia to w założeniu człowiek mądry, który zdaje sobie sprawę ze swoich słabości tak jak mistrz świata w sprincie nie będzie startować w zawodach ze złamaną nogą. Ale oczywiście stygmatyzacja kobiet to przecież nie jest "ideologiczny dramat". Wstydz się pan.
16-05-2015 10:25 
 Ocena 1 na 1
Sygnał (4252 punktów)
>Tutaj chodzi nie tylko o uprzywilejowanie, ale i np. sytuację ferowania wyroków przez sędzinę w PMS, które mogą być tym obciążone. W okresie PRL prowadzono tego typu badania o różnych ludzkich uwarunkowaniach orzekania. Dziś za często wszczyna się ideologiczne dramaty.

Polecam badania na temat wpływu wzwodu na ferowanie wyroków przez sędziów. Następnie proponuję debatę akademicką na ten temat.
Hodża (11172 punktów)
>Skoro - jak się powszechnie głosi - obie płcie są sobie równe - to wszelkie działania
>zmierzające do naruszenia tego stanu rzeczy są skandaliczne. Mężczyźni żyją krócej niż kobiety. I
>jest to kwestia - przede wszystkim - determinizmu biologicznego. Czy na podstawie tej biologicznej
>przypadłości mężczyźni powinni mieć określone przywileje, typu wcześniejsza emerytrura?

Może się czepiam, ale wyczuwam nutkę sarkazmu. Zamiast się cieszyć, że nas nie zjadają zaraz po stosunku, tu takie teksty.

Zapewne świat byłby dla nas o wiele wygodniejszy, gdyby kobieta była tylko żywym meblem, w wersji japońskiej dodatkowo służącym jako wycieraczka i materac. Ba! Byłoby o niebo łatwiej, gdybyśmy nie musieli konkurować o miejsca pracy z całym tym tłumem lepiej od nas wyedukowanych nosicielek chromosomu XX. Jest wszakże jeden szkopuł, który powoduje, że wizja kobiety zaprzęgniętej do pługa już tak nie bawi: to również jest człowiek.

Może to jest właściwy temat do przemyślenia, Arminiusie.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
14-05-2015 20:39 
 Ocena 6 na 6
Arminius (25555 punktów)Co ma pług do PMS?
"...wizja kobiety zaprzęgniętej do pługa już tak nie bawi: to również jest człowiek".

Tezy tej nikt przecież nie neguje. To fakt notoryjny. Rzecz w tym, czy jest to człowiek z określoną cechą natury biologicznej - która czyni z niego istotę trochę mniej dyspozycyjną i trochę bardziej wrażliwą na szereg różnorakich uwarunkowań?
Bo z obserwacji i doświadczeń wynika, iż tak chyba jest. Ideologia zaś kategorycznie temu zaprzecza. Zamieszczając wątek podałem - między innymi - link do tekstu o urlopach menstruacyjnych. Rzecz charakterystyczna, są one dosyć typowe w Azji. W Europie, w krajach zdecydowanie bardziej rozwiniętych i liberalnych - ani mru mru na ten temat. Bo ideologia głosi, ze kobeity mogą tak samo jak mężczyźni w każdej dziedzinie a nawet lepiej. I efekt jest taki, iż wychodzą na tym - wtym przypadku - jak Zabłocki przysłowiowy na mydle.

"...gdybyśmy nie musieli konkurować o miejsca pracy z całym tym tłumem lepiej od nas wyedukowanych nosicielek chromosomu XX."

A skąd Pan ma takie rewelacyjne dane, iż są one lepiej od nas wyedukowane? Czy aby przypadkiem nie myli Pan sobie posiadania dyplomu licencjata z wyedukowaniem? Kobietom jako że są, drobiazgowe, zapobiegliwe, cierpliwe, dokładne (bardziej niż mężczyźni) - zdobywanie tych dyplomów przychodzi łatwiej - ale fakt ich posiadania wcale nie oznacza, iż są one lepiej wyedukowane. Zwłaszcza teraz, gdy - jak to powiedział jakiś mądry człowiek - naiwnej młodzieży sprzedaje się (szczególnie w prywatnych uczelniach) za prawdziwe pieniądze fałszywe złudzenia. Jeżeli chce pan wiedzieć kto jest lepiej wyedukowany, niech Pan przeanalizuje płeć laureatów prestiżowych nagród naukowych, autorów artykułów w renomowanych czasopismach naukowych, płeć forumowiczów w "Racjonaliście", płeć uczestników "Wielkiej Gry" (już niestety nieistniejącej), czy nawet teleturnieju "Jeden z dziesięciu".
Hodża (11172 punktów)Odp: Co ma pług do PMS?
>Rzecz w tym, czy jest to człowiek z określoną cechą natury biologicznej - która czyni z niego istotę trochę mniej dyspozycyjną i trochę bardziej wrażliwą na szereg różnorakich uwarunkowań?

No nie wiem. Właśnie czytam "Opowieści 1001 nocy" (w wersji nieocenzurowanej) i Szecherezada ani razu nie mówi "O, królu szczęśliwy, jestem niedysponowana". Ale może to niewłaściwa lektura do podobnych rozważań, trudno orzec.

>Bo ideologia głosi, ze kobeity mogą tak samo jak mężczyźni w każdej dziedzinie a nawet lepiej.

A propos ideologii. Gender, ale to jak mniemam również smaczny żer dla Arminiusa:

www.fronda(*)/konferencja/ROSIAK_gender.pdf

Autor jest znanym filozofem i monarchistą, poglądy jego jak zauważyłem wykazują zdumiewającą zbieżność z linią reprezentowaną tu przez Pana. Proszę nie dziękować.

Nawiasem mówiąc, feministki powinny włączyć ten tekst do swoich lektur obowiązkowych, gdyż propagowanie najsłuszniejszych idei w sposób dyletancki jest jedynie drogą do ich ośmieszenia i politycznej marginalizacji samych zainteresowanych.

>Pan przeanalizuje płeć laureatów prestiżowych nagród naukowych

Podejrzewam, a nawet jestem pewien, że pojęcie "płci kulturowej" posiada głęboki sens. Jest nazwaniem zjawiska istniejącego obiektywnie - i determinującego, w tym również ograniczającego w procesie socjalizacji przyszłe społeczne role. Dziewczynki, którym się wmawia, że są głupsze od chłopców, będą wpisywać się w tę kliszę, bynajmniej nie dlatego, że mają gorsze mózgi.

Nie przekonał mnie Pan.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
14-05-2015 22:42 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Dwa pytania
"Nie przekonał mnie Pan".

A Pan się poślizgał powierzchownie po temacie.

Żeby długo nie męczyć - jak Pan myśli, dlaczego na "Racjonaliście" zdecydowanie dominują męzczyźni? Tylko proszę mi nie mówić, że w tym czasie zniewolone przez nas kobiety gotują dla nas obiady - bo to nie te czasy i ten typ propagandy już tylko może śmieszyć.
I drugie pytanie z tej serii, dlaczego dla dziewcząt jest odrębna olimpiada matematyczna, w czasach gdy wszystko jest tak bardzo, aż do bólu koedukacyjne i uniseks?

pl.wikiped(*)atematyczna_dla_Dziewcząt
14-05-2015 23:50 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)Odp: Dwa pytania
>I drugie pytanie z tej serii, dlaczego dla dziewcząt jest odrębna olimpiada matematyczna, w czasach gdy wszystko jest tak bardzo, aż do bólu koedukacyjne

To proste - porażka w rywalizacji z kobietą to coś więcej, niż "niech wygra lepszy". To ujma dla honoru.

A dziewcząt na pojedynki się nie wyzywa.



Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
15-05-2015 08:43 
 Ocena 4 na 4
Arminius (25555 punktów)paskudni męscy szowiniści!
"To proste - porażka w rywalizacji z kobietą to coś więcej, niż "niech wygra lepszy". To ujma dla honoru.
A dziewcząt na pojedynki się nie wyzywa".

Więc ta olimpiada niekoedukacyjna to w celu ochrony rozdętego meskiego ego? A to ci męscy szowiniści - ci organizatorzy olimpiady! W obawie przed kompromitacją męskiego rozumu usiłują organizacyjnymi manewrami zmanipulować prawdę. Tylko skąd później rzesze informatyków i matematyków, a matematyczek (poziom twórczy nie odtwórczy) i informatyczek jak na lekarstwo? Tym niemniej jednak za niebanalny sarkazm daję Panu plusa.
Co do pojedynków, myli sie Pan zasadniczo. Mamy feminizm - równouprawnienie i kobiety wzywa się na pojedynki, tudzież nie ustępuje się im pierwszeństwa w drzwiach. Nie wzywając kobiety na pojedynek - stwierdza Pan tym samym - iż jest ona istotą słabszą od Pana - a to jest przejaw paskudnego męskiego szowinizmu i seksizmu. Feministki urwą Panu za to głowę.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Dwa pytania

>dlaczego na "Racjonaliście" zdecydowanie dominują męzczyźni?
Tutaj podjęłam próbę wyjaśnienia.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
Arminius (25555 punktów)trochę jaśniej
Jeśli ktoś jest hetero to czy podobają mu się wszystkie kobiety? Oczywiście, że nie.

"Ja jestem hetero i nie podoba mi się żadna.
No ale jako kobieta pewnie nie jestem "kimś".
Co najwyżej czymś, albo ewentualnie nikim.
Co zapewne stanowi tzw. nieistotny szczegół, ot, skrót myślowy, bo autor i większość jego rozmówców są płci męskiej, więc tylko się tu po babsku czepiam (PSM).
Ale tym razem jest więcej niż jeden powód.
Po pierwsze proszę pomyśleć, że gdyby analogiczny lapsus popełniła kobieta, to jej wypowiedź w postaci: "Jeśli jakaś osoba jest hetero, to czy podobają jej się wszyscy mężczyźni? Oczywiście, że nie." zrobiłaby wrażenie najpierw pomieszania pojęć, a po ustaleniu jak karygodnego pominięcia dopuściła się autorka, prostowano by tekst jako niekomunikatywny, autorkę zaś piętnowano jako egocentryczną babę z objawami PSM - a jakże.
Po drugie mizoginizm autora wypowiedzi funkcjonuje na forum jawnie, i otwarcie postuluje on by kobiety na forum dyskryminować: "portal nazywa się racjonalista ale to nie znaczy, że każdy użytkownik będzie racjonalistą. To trudne do osiągnięcia bez wprowadzenia dyskryminacji dla kobiet". Więc być może mamy tu po prostu owego postulatu swobodną realizację.
A po trzecie użytkownik Arminius w innym wątku zadał wczoraj dramatyczne pytanie "dlaczego na "Racjonaliście" zdecydowanie dominują męzczyźni?" co skłoniło mnie do przedstawienia powyższego obrazu - może i niepełnego, za to opartego na stosunkowo świeżych zdarzeniach".

Czy mogłaby Pani wyjaśnić trochę jaśniej dlaczego na "Racjonaliście" dominują mężczyźni?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: trochę jaśniej

>Czy mogłaby Pani wyjaśnić trochę jaśniej dlaczego na "Racjonaliście" dominują mężczyźni?
Ponieważ do dominacji dążą.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
Celecrin (6386 punktów)Odp: Co ma pług do PMS?

>Podejrzewam, a nawet jestem pewien, że pojęcie "płci kulturowej" posiada głęboki sens
Sens ideologiczny na pewno.
Hodża (11172 punktów)
>Sens ideologiczny na pewno.

Nie tylko. Wykorzystywanie na XVII, XVIII-wiecznych żaglowcach chłopców okrętowych jako substytutu kobiety było dość powszechną praktyką, jakkolwiek oficjalnie nie aprobowaną. Typowy przykład "genderyzacji" relacji wynikającej z podziału ról, władzy i siły - prowadzącej do odtworzenia funkcji płci żeńskiej przy jej jednoczesnym biologicznym braku.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
18-05-2015 19:15 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
>>Sens ideologiczny na pewno.
>Nie tylko. Wykorzystywanie na XVII, XVIII-wiecznych żaglowcach chłopców okrętowych jako substytutu kobiety było dość powszechną praktyką,
Dzisiaj w krajach muzułmańskich młodzi chłopcy są wykorzystywani jako substytut kobiet w dalszym ciągu. Nie oznacza to, że stają się "genderowymi" kobietami.
Ewolucja dała kobietom nie tylko pierwszorzędowe cechy płciowe ale także cechy psychiczne, które jej rolę wzmacniają. Rolę, bo na urodzeniu dziecka skuteczne rozmnażanie się nie kończy. Jeśli twierdzisz inaczej... co robisz na tym Forum?
Hodża (11172 punktów)
>Rolę, bo na urodzeniu dziecka skuteczne rozmnażanie się nie kończy. Jeśli twierdzisz inaczej... co robisz na tym Forum?

Możesz jaśniej?


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
Celecrin (6386 punktów)
>Możesz jaśniej?
Ech...OK
>Podejrzewam, a nawet jestem pewien, że pojęcie "płci kulturowej" posiada głęboki sens.
Bum! Jakies naukowe dowody?
>Jest nazwaniem zjawiska istniejącego obiektywnie - i determinującego, w tym również ograniczającego w procesie socjalizacji przyszłe społeczne role.
Moze zjawisko istnieje, ale co jest zrodlem? Nie sposob odroznic co jest przekazane genetycznie a co wynika wylacznie z wymuszanych rol spolecznych.
Cytat:
Na płeć społeczną składać się może np. sposób ubierania się, sposób zachowania, oczekiwane funkcje w ramach społeczeństwa, sprawowana władza itp.

Cytat:
W psychologii ewolucyjnej przyjmuje się tezę o obiektywnym, empirycznym istnieniu dających się statystycznie wyodrębnić zespołów cech psychicznych
istotą natury psychicznej linii genetycznej (a w konsekwencji natury psychicznej całych jednostek taksonomicznych) - np. ludzkiej, kociej - odróżniającej ją od innych linii, są dziedziczone w mózgach jej reprezentantów specyficzne mechanizmy psychiczne, wykształcone w toku ewolucji

Teraz meritum:
Gender studies nie jest nauka. Psychologia ewolucyjna nia jest (nauka - science to taka co sie 'redukuje do fizyki'), na jakiej podstawie zatem masz taka pewnosc?

I przykladzik: Sposob ubierania sie kobiet jest czescia ich seksualnosci, jesli da im sie wybor. Zazdrosni faceci raczej probowali zawsze tlumic ich poped poprzez zakazy i nakazy przykrywania ciala (purytanie, muzulmanie)
19-05-2015 00:29 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>Gender studies nie jest nauka.

Zgadzam się.

>Psychologia ewolucyjna nia jest (nauka - science to taka co sie 'redukuje do fizyki'), na jakiej podstawie zatem masz taka pewnosc?

Mam pewność z tego względu, że w pewnych sytuacjach obserwuje się przyjmowanie przez mężczyzn ról żeńskich, i na odwrót. To, że takie zjawisko istnieje, skłania mnie do przyjęcia, że to, czego się czepili "genderyści" ma pewne odniesienia realne - dobrze by więc było, żeby zamiast "gender" była po prostu porządna, rzetelna psychologia społeczna, która te mechanizmy będzie objasniać bez jakichś dodatkowych hokus-pokus.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
Celecrin (6386 punktów)
>Mam pewność z tego względu, że w pewnych sytuacjach obserwuje się przyjmowanie przez mężczyzn ról żeńskich, i na odwrót.
No i? To to w ogóle znaczy "rola żeńska" a "rola męska"? Według jakich kryteriów?
>To, że takie zjawisko istnieje, skłania mnie do przyjęcia, że to, czego się czepili "genderyści" ma pewne odniesienia realne
Wiara, że Zeus ciskał piorunami z Olimpu też miała pewne odniesienia realne.
>dobrze by więc było, żeby zamiast "gender" była po prostu porządna, rzetelna psychologia społeczna,
pl.wikipedia.org/wiki/Psychologia_społeczna


www.youtube.com/watch?v=p5LRdW8xw70
14-05-2015 22:07 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: La donna e mobile

>Zamiast się cieszyć, że nas nie zjadają zaraz po stosunku
Tylko dlatego, że się zwykle odchudzamy.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Mężczyźni żyją krócej [...] powinni mieć określone przywileje, typu wcześniejsza emerytrura?
Mogliby, pod warunkiem, że uda się - jak to miało miejsce w przypadku PMS zaklasyfikować przez medycynę owo krótsze życie jako chorobę lub problem zdrowotny. Bo na razie jest ono jedynie niekorzystną dla Panów statystyką.

A PSM - proszę bardzo.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
14-05-2015 20:50 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)żadna choroba
Klasyfikowanie PSM jako choroby jest nadużyciem. To jest - ze względu na jego powszechność - biologiczna cechy płciowa. Co do krótszego życia mężczyzn, Pani logika jest swoiści eprzewrotna. Na bazie biologicznej cechy kobiet fomułujemy postulat przywilejów. Natomiast mężczyznom, których cechą biologiczną jest krótsze od kobiet życie, takich przywilejów odmawiamy. Jak Pani sobie zyczy z PSM-u też można zrobić fenomen statystyczny, jako problem?
A teraz casus wpisujący się w debatowany problem. Jak potraktować mężczyznę, u którego - pod wpływem silnego i nagłego halnego - aktywuje się wyjątkowo paskudny, meteopatyczny typ migreny fenowej, ze objawami bardzo podobnymi do PMS-u? I będąc w takim stanie zabija on swoją kłótliwą żonę w trakcie sprzeczki małżeńskiej. Czy jego przypadek należałoby potraktować jako swoisty kontratyp?
14-05-2015 22:00 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: żadna choroba

>Klasyfikowanie PSM jako choroby jest nadużyciem. To jest - ze względu na jego powszechność - biologiczna cechy płciowa.
Taki np. poród także jest powszechną cechą płciową, a przerwać robotę na jego czas trzeba, choćby po to, żeby się w pępowinę nie zaplątać.

>Na bazie biologicznej cechy kobiet fomułujemy postulat przywilejów. Natomiast mężczyznom, których cechą biologiczną jest krótsze od kobiet życie, takich przywilejów odmawiamy.
Więc niech te "kobiece" - jak błędnie mniemasz - ulgi przysługują nie kobietom, lecz OSOBOM: osobie karmiącej, osobie ciężarnej, osobie w połogu...

I teraz ciekawam wielce jak się dopiszesz z tą swoją długością życia bez wskazywania płci.

>Jak Pani sobie zyczy z PSM-u też można zrobić fenomen statystyczny, jako problem?
Przecież PSM z natury rzeczy także i fenomenem statystycznym jest.

>Jak potraktować mężczyznę, u którego - pod wpływem silnego i nagłego halnego - aktywuje się wyjątkowo paskudny, meteopatyczny typ migreny fenowej, ze objawami bardzo podobnymi do PMS-u?
Tak samo jak kobietę w identycznie zdiagnozowanym stanie.


Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
Arminius (25555 punktów)Kategoria OSOBY
"Więc niech te "kobiece" - jak błędnie mniemasz - ulgi przysługują nie kobietom, lecz OSOBOM: osobie karmiącej, osobie ciężarnej, osobie w połogu..."

oraz - na przykład - Osobie płci męskiej pracującej i utrzymującej owa osobę w połogu, karmiącą, ciężarną. Bo ta osoba płci męskiej jak tę drugą utrzymuje tez nie ma lekko, oj nie.
Kategoria OSOBY jest świetna - deseksualizuje, obiektywizuje i wytrąca oręż z ręki najbardziej nawiedzonym ideologom i ideolożkom.

"Jak potraktować mężczyznę, u którego - pod wpływem silnego i nagłego halnego - aktywuje się wyjątkowo paskudny, meteopatyczny typ migreny fenowej, ze objawami bardzo podobnymi do PMS-u?
Tak samo jak kobietę w identycznie zdiagnozowanym stanie".

Czyli należy mu sie urlop migrenowy - tak jak kobiecie należy się menstruacyjny. Konsekwentnie nawiązuje Pani do koncepcji OSOBY - która obiektywizuje i deseksualizuje - za co należy się szacunek.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: La donna e mobile

>oraz - na przykład - Osobie płci męskiej
Ale wykombinowałeś... Przecież przywilej dla "osób wskazanej płci" dyskryminuje "osoby płci pominiętej". Dlatego prosiłam o wskazanie z pominięciem płci.

>Kategoria OSOBY jest świetna - deseksualizuje
OSOBA "jako taka" każdą dyskryminację wyklucza, konstrukt "osoby wskazane" dyskryminuje pominięte.

>"Jak potraktować mężczyznę, u którego - pod wpływem silnego i nagłego halnego - aktywuje się wyjątkowo paskudny, meteopatyczny typ migreny fenowej, ze objawami bardzo podobnymi do PMS-u?
>Tak samo jak kobietę w identycznie zdiagnozowanym stanie".
>Czyli należy mu sie urlop migrenowy - tak jak kobiecie należy się menstruacyjny.
Za objawy podobne do PSM nic się nie należy: ani kobiecie, ani mężczyźnie.


Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
finerbijk (17282 punktów)
Nie wiem o co ten raban. Jeśli zaklasyfikowano PMS jako jednostkę chorobową (jak podaje wyżej chętnie racjonalistka), to nie rozumiem dlaczegoby nie dyskutować o jej skutkach.
Pmsowe kobiety potrafią być straszne i one wiedzą o tym. Niektóre lepiej na ten czas zamykać w klatkach i podawać jedzenie na kiju. Dla bezpieczeństwa ich samych i innych. Oczywiście, jeżeli działając w trybie normal, wyrażą na to uprzednio zgodę.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Niektóre lepiej na ten czas zamykać w klatkach i podawać jedzenie na kiju. Dla bezpieczeństwa ich samych i innych. Oczywiście, jeżeli działając w trybie normal, wyrażą na to uprzednio zgodę.<<
Do czego to doszło? Gdyby nie to całe równouprawnienie, to nie było by problemu. Panie przebywały by w domach, ewentualnie spotykały by się po sąsiedzku, kolejna ciąża i okres karmienia zapobiegały by i miesiączkom i pms. A panowie zarabiali by przynajmniej dwa razy wiecej, bo za jedną dzisiejszą gów..ą pensję nikt by pracownika nie znalazł. Nie ma złego, co by na gorsze nie wyszło.
finerbijk (17282 punktów)
>Do czego to doszło? Gdyby nie to całe równouprawnienie, to nie było by problemu.
Nie równouprawnienie spowodowało, że kobiety zaczęły masowo pracować, ale konieczność. Wojny i kiepskie zarobki mężów. Biedne samotne były zmuszone pracować już wcześniej.
Dzisiaj w korporacjach niewiele jest pracujących żon dyrektorów. Przy czym nie twierdzę, że kobieta powinna siedzieć w domu, ale że fajnie jak ma wybór. Teraz najczęściej takiego wyboru nie ma.
ROBINSON (137 punktów)
> Niech żyje równość płci!!!<

Kto nie widzi różnicy między płciami to albo pozostał we wczesnym dzieciństwie albo udaje.
Różnice między kobietą a mężczyzną pojawiają się w siódmym tygodniu po zapłodnieniu i jeśli nie ma zaburzeń w hormonach to się tylko zwiększają. Warto przeczytać "Płeć mózgu".
Kaszman (396 punktów)
Problem polega na tym, że w naszym kraju na takiej konferencji pewnie będzie się wypowiadać (chociaż mogę się mylić, zależy chyba czy uda im się "wcisnąć") "specjalista" ginekolog-teolog co z miejsca oznacza, iż takowa konferencja będzie gówno warta - chociaż też nie do końca, ale mniejsza o to.
Z drugiej strony mamy feminizm przez co jak ktoś już zauważył, na zachodzie pomysłodawca takiego tematu zostałby pożarty żywcem. Nawet w tym temacie widać, jak ideologiczna otoczka przeszkadza w dyskusji. Dużo ludzi wciąż zapomina, że mimo prawnej równości w kwestii płci, jest jeszcze ta mentalna.

Where's your god now ?
Siara (1 punktów)
Ostatnio spotykam się z opiniami, że kobieta to gorszy człowiek bo różni się od mężczyzny budową mózgu. Tak ukształtowała je ewolucja. Hipergamia pomaga kobiecie znaleźć najsilniejszego partnera na rynku jaki jest dla niej dostępny, więc od żadnej kobiety nie należy oczekiwać przywiązania i miłości. Kobiety mają być także bardziej egoistyczne od mężczyzn. Patrzą na status społeczny, pieniądze i korzyści dla siebie i dla dziecka. Czy to wszystko jest potwierdzone naukowo? Jeśli to prawda to czym zastąpić potrzebę miłości?

Znalazłem nawet forum skupiające ludzi wokół tej tematyki: braciasamcy.pl/ ale wydaje mi się to naciągane. Nie chcę zostać zmanipulowany przez żadną stron i chciałbym się Was poradzić jak zdobyć wiarygodne informacje na ten temat.

Pozdrawiam!
ROBINSON (137 punktów)
>Jeśli to prawda to czym zastąpić potrzebę miłości?

Kobieta to ani lepszy ani gorszy człowiek od mężczyzny. Po prostu inny. Ale jakie to trywialne, kobieta razem z mężczyzną tworzą całość. Jesteśmy gatunkiem dwupłciowym. Dopóki nie powstał język, świadomość, świat kultury nasze działania były proste, praktyczne, bez otoczki uzasadniającej czy tłumaczącej nasze zachowanie. Podświadomie zachowujemy się jak zwierzęta, kultura tworzy opakowanie tych zachowań. Miłość istnieje i będzie istnieć, jest to wytłumaczenie biochemii, nawyków, odruchów. Ale lepiej o tym nie myśleć, nie obdzierać z powierzchownego piękna. Tak jak nie warto sobie uświadamiać, że tak naprawdę to świat nie ma kolorów a my tylko dostrzegamy jego drobną część.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Miłość może i istnieć, ale nie jest tym czym się wydaje. To tylko egoistyczne pragnienie żeby zapodać sobie narkotyk w postaci ukochanej osoby i po maks 4 latach ten stan mija i albo zostaje "przyjaźń" i zdrady za plecami, albo związek się rozpada.
01-06-2015 16:55 
 Ocena 1 na 1
ROBINSON (137 punktów)
>Miłość może i istnieć, ale nie jest tym czym się wydaje. To tylko egoistyczne pragnienie żeby zapodać sobie narkotyk w postaci ukochanej osoby i po maks 4 latach ten stan mija i albo zostaje "przyjaźń" i zdrady za plecami, albo związek się rozpada.

Serdecznie współczuję.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Nie musisz. Ja nie mam zamiaru tworzyć żadnego związku, więc i współczucie nie jest mi potrzebne. Możesz współczuć tym, którzy zakładają związki i łudzą się, że za kilka lat będzie tak samo jak teraz.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365