 |
Czy wiara nadaje życiu sens? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-05-2015 14:18 | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Czy wiara nadaje życiu sens?
1 na 1 | Wszystko co dzieje się w naszym życiu możemy racjonalnie opisać. Stajemy wtedy z boku całej sytuacji i przedstawiamy suche fakty. Np uprawiając seks z kobietą mógłbym sobie pomyśleć, że osobniki homo sapiens o odmiennych płciach kopulują, gdyż jest to naturalny biologiczny mechanizm. Ale ja wierzę, że ona jest seksowna, chociaż zdanie "kobieta X jest seksowna" nie ma sensu. Jem sobie coś dobrego i wierzę, że dobry smak ma wartość. Wierzę, że warto rozwijać się intelektualnie i z tego czerpię też przyjemność.
Mój wniosek jest taki, że gdyby nie wiara życie nie miałoby sensu i dlatego opisanie sensu życia jest niemożliwe.
Ale o jakiej wierze ja piszę? Jest to wiara w siebie, w sens, w to, że będzie dobrze. Jest to wiara w ludzi (ale nie wiara ludziom!). Bez tej wiary byłbym zmuszony do tego żeby postępować tak jak należy, ale wtedy straciłbym możliwość wyboru i przyjemności. Mógłym np przejść na wegetarianizm żeby nie krzywdzić zwierząt, odżywiać się zdrowo żeby dłużej i zdrowiej żyć, stworzyć sobie harmonogram dnia i postępować zgodnie z nim. Stałbym się wtedy robotem, a społeczeństwo postępujące w ten sposób byłoby zbiorem takich robotów, które mają samoświadomość.
Wiara w zewnętrznego Boga i zasady narzucone z góry, inne wymiary i sens narzucony z góry powoduje, że człowiek staje się niewolnikiem, a wiara nie spełnia swojej naturalnej roli. Oczywiście są tacy, którym to pomaga bo czują się niekochani przez rodziców i powielają wzorzec wierząc w demoniczny byt Jahwe. Dzięki słowom Chrystusa mogą czasami czuć się kochani, a to powoduje iluzję szczęścia, które też jest wiarą. Jednak dla większości osób taka wiara jest negatywna.
Jaki jest sens wiary? Wiara komuś w jakieś głupoty jest bezwartościowa. Ale jest jeszcze drugi rodzaj wiary - wiara w kogoś czyli wiara, że ten ktoś jest dobry. Wierzę w swoich bliskich, w dobrych ludzi, ale nie wierzę nikomu. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..#61 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy wiara nadaje życiu sens? | > szarley manipulujesz jak mało kto...> >Czyli każdy podatek jest kradzieżą. Nie słyszałem o dobrowolnych podatkach> Kilka razy pisałem (i inni liberałowie tak piszą), że podatki są potrzebne.To wreszcie raz uczciwie napisz czy pobór podatków jest kradzieżą czy nie, bo jak narazie to się plączesz Kradzież - przestępczy zabór cudzego mienia pobór podatków - egzekucja dani określonej przez suwerena Jeśli danina jest nadmierna, to jest to pobór nadmiernej daniny a nie kradzież. Dopóki nie ustalisz definicji będziesz tylko wszędy widział manipulację > Ale podatek powinien iść tylko na to co jest potrzebne, dobre i nie da się tego sfinansować w inny sposób.Tak! Zgadzam się! - Na budowę i utrzymanie infrastruktury: drogi lotniska linie kolejowe linie energetycznego przesyłu, internet - na to aby żaden dziecko nie chodziło głodne, nagie, nieleczone i niemające dostępu do edukacji - Na to aby nie było bezdomnych Zgadzam się z Tobą że podatek powinien iść tylko na to co jest potrzebne, dobre i nie da się tego sfinansować w inny sposób! > Państwo robi tak: jest wydatek dla Kowalskiego np na szkołę. Państwo mówi "nie płać na szkołę! Zapłać państwu, a szkołę będziesz miał za darmo!". A więc Kowalski płaci zamiast X płaci X+40% bo część kasy idzie na obsługę podatku,Wybacz, jestem matematykiem, po państwowym uniwersytecie Skąd te 40% I co proponujesz w zamian? Bon oświatowy? Jestem za! Świetny pomysł, a z czego go chcesz sfinansować? > >Nie zmienia to faktu, że poziom prywatnych wyższych szkół jest niższy niż państwowych> Ponieważ państwowe uczelnie są monopolistami.Kolejne słowo którego po prostu nie rozumiesz? Tu nie Finlandia, to WOLNO CI ZAŁOŻYĆ prywatną szkołę i jest ich już, tyle, że o państwowym monopolu mowy być nie może, a do tego zawsze można studiować za granicą > Gdyby wszystkie były prywatne ich poziom by wzrósł.Kolejny liberalny dogmat który mam przyjąć na wiarę? > Natomiast społeczeństwo może się składać na edukację dla młodych zdolnych ludzi.I robi to w postaci podatków > Są jeszcze prywatne osoby i firmy sponsorujące naukę. Ostatnio miałem przyjemność rozmawiać z nauczycielką ze szkoły dla trudnej młodzieży. Okazuje się, że taka szkoła dostaje pieniądze od sponsorów.Sam skończyłem uniwersytet za pieniądze prywatnej fundacji i czuję się w obowiązku pomagać kolejnym studentom, ale takich ludzi jest taka garstka, że gdyby tylko z tego źródła finansować naukę, uniwersytety będą zamknięte na dwa pokolenia Znam argumenta liberałów że jak nie będzie wysokich podatków... Co stało się w Polsce po obniżeniu podatków z 40 do 32 % Płace nie wzrosły (a przecież podatki hamują wzrost płac) Może zamożni ludzie ufundowali setkę stypendiów? Ojjj też nie... > >Zamiast tworzyć utopijne idee czy nie lepiej dostosować je realiów?> NO WŁAŚNIE! Czemu tworzysz utopijne socjalistyczne idee zamiast dostosować je do realiów?Bo działają! |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy wiara nadaje życiu sens? | > To wreszcie raz uczciwie napisz czy pobór podatków jest kradzieżą czy nie, bo jak narazie to się plączeszNo to kilka razy napisałem. Czy Ty nie potrafisz czytać, czy celowo udajesz, że nie rozumiesz bo nie wiesz już co odpisać żeby to miało sens? Napiszę jeszcze raz żeby to do Ciebie w końcu dotarło - podatki są potrzebne, ale nadmierne podatki na niejasne i niechciane wydatki to kradzież. > Kradzież - przestępczy zabór cudzego mieniaJeśli podatki, które płacę nie idą na moje potrzeby, a ja potem nie mam na te potrzeby bo musiałem zapłacić podatki to mówimy o kradzieży. Nawet jeśli mam na potrzeby to mówimy o kradzieży, bo w praktyce wygląda to tak, że moje pieniądze idą na cele, na które w życiu bym nie wydał. Wręcz przeciwnie - wydałbym na ich przeciwieństwo! Obywatele sami powinni dysponować swoimi pieniędzmi i decydować na co je wydadzą. > pobór podatków - egzekucja dani określonej przez suwerena> Jeśli danina jest nadmierna, to jest to pobór nadmiernej daniny a nie kradzież.Tak, a jak zakładam sobie knajpę i przychodzi mafia i mówi, że mam im zapłacić za ochronę to też pewnie mówimy o daninie, bo raz, że to ich teren, a dwa to przecież mnie ochraniają! Więc dlaczego mam o to pretencje? Danina ma służyć obywatelowi, który ją płaci i iść na pomoc dla ludzi, którzy sami faktycznie nie są w stanie sobie poradzić (to jest minimum, a już na pewno nie należy dawać im tych pieniędzy do ręki bo je stracą). Jeśli ktoś pobiera nadmierną daninę i wydaje ją wbrew obywatelowi to jest to już kradzież. > Zgadzam się z Tobą że podatek powinien iść tylko na to co jest potrzebne, dobre i nie da się tego sfinansować w inny sposób!No to dlaczego próbowałeś mi wmówić, że zawdzięczam coś obecnemu pańswu, które wcale nie kieruje się zasadą, z którą się zgadzasz? Poza tym tu chodzi o pomoc potrzebującym, z którą się zgadzam. W socjalizmie chodzi o regulację rynku, a z tym się zupełnie nie zgadzam. Dawanie pieniędzy nierobom to też nie pomoc, tylko szkoda. Podobnie jak dofinansowywanie niedochodowych gałęzi gospodarki. Jest pan X i pan Y. Pan X prowadzi dochodową firmę, a pan Y nie. Zabieramy kasę panu X i dajemy ją panu Y. W 99% przypadków po czasie pan X znów ma dochodową firmę, a pan Y znów nic nie ma. Socjalizm polega na zabieraniu panu X i dawaniu panu Y. Popierasz coś takiego? > Wybacz, jestem matematykiem, po państwowym uniwersytecie> Skąd te 40%Te 40% to uogólnienie. Podejrzewam, że w rzeczywistości to dużo więcej, ale celowo podałem mniejsza liczbę żeby nikt się nie czepiał. W socjalizmie de facto płacimy wiele ukrytych i podwójnych podatków. Np zabierają mi podatek dochodowy, każą płacić ZUS, potem z tej okrojonej pensji płacę VAT, przez to jest mniejszy obrót pieniędzy na rynku i większe marnotrawstwo na biurokrację więc rynek działa gorzej, produkty są droższe i koło się zamyka. Poza tym zarobki, majątek itd to WYCENA. Taką wycenę wystawia rynek. Socjalizm to ingerencja w rynkowe mechanizmy, rynkową wycenę czyli zaprzeczenie idei pieniądza. > I co proponujesz w zamian?> Bon oświatowy?> Jestem za! Świetny pomysł, a z czego go chcesz sfinansować?Na to akurat można się składać w podatkach, dopóki ludzie nie nauczą się odpowiedzialności. Niektóre rzeczy należy zrobić od razu (zmniejszenie i ujednolicenie podatków, likwidacja płacy minimalnej, wielu niepotrzebnych wydatków), a niektóre rzeczy muszą się zmieniać stopniowo bo lduzie przyzwyczajeni do tego, że państwo robi wszystko za nich nie przestawią się od razu na normalny tryb. Trzeba ich tego nauczyć i potrzebny jest czas. Dlatego bony oświatowe i na służbę zdrowia są dobrym rozwiązaniem przejściowym. > Kolejne słowo którego po prostu nie rozumiesz?> Tu nie Finlandia, to WOLNO CI ZAŁOŻYĆ prywatną szkołę i jest ich już, tyle, że o państwowym monopolu mowy być nie może, a do tego zawsze można studiować za granicąTo tylko mydlenie ludziom oczu. Państwowe uczelnie są uprzywilejowane, więc prywatnym przypada taka rola, o której pisał Marcin Trollosiewicz. > >Gdyby wszystkie były prywatne ich poziom by wzrósł.> Kolejny liberalny dogmat który mam przyjąć na wiarę?Wystarczy na logikę. Wtedy dogmat zamienia się w zrozumienie. Jeśli ktoś nie rozumie, że 2+2=4 też może mówić, że to tylko dogmat i że on w to nie wierzy. > >Natomiast społeczeństwo może się składać na edukację dla młodych zdolnych ludzi.> I robi to w postaci podatkówNo tak, bo pewne podatki są potrzebne. Gdybyś uważnie czytał nie byłoby teraz takiego chaosu w dyskusji. > Sam skończyłem uniwersytet za pieniądze prywatnej fundacji i czuję się w obowiązku pomagać kolejnym studentom, ale takich ludzi jest taka garstka, że gdyby tylko z tego źródła finansować naukę, uniwersytety będą zamknięte na dwa pokoleniaMam przyjąć ten dogmat na wiarę? Pokaż jakieś badania mówiące, że takich ludzi jest garstka. Pokaż też badania pokazujące, że pracodawcy są winni złej sytuacji gospodarczej. Czekam z niecierpliwością  > Znam argumenta liberałów że jak nie będzie wysokich podatków...> Co stało się w Polsce po obniżeniu podatków z 40 do 32 %> Płace nie wzrosły (a przecież podatki hamują wzrost płac)> Może zamożni ludzie ufundowali setkę stypendiów?> Ojjj też nie...Odpowiadałem już na ten pseudo argument. Może jeszcze raz przeczytaj moje posty. Widocznie ominięte przez Ciebie argumenty nie zapadają Ci w pamięć  > >>Zamiast tworzyć utopijne idee czy nie lepiej dostosować je realiów?> >NO WŁAŚNIE! Czemu tworzysz utopijne socjalistyczne idee zamiast dostosować je do realiów?> Bo działają!Co działa? |
#63 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy wiara nadaje życiu sens? | To nie moja wina, że nie potrafi Pan odpowiadać na argumenty i próbuje Pan przedstawić moje wypowiedzi jako epitety żeby nie trzeba było odpowiadać na te niewygodne argumenty. Podobnie jak Pan Szarley, który dostał odpowiedź na pytanie o obniżenie podatków z 40% do 32%, a teraz znowu pyta o to samo. Mam zacytować te argumenty? Ok, za chwilę zbiorę je w jednym poście. Same konkrety w punktach żeby nie dało się ich ominąć i zarzucić manipulacji (w ten sposób sam Pan manipuluje). > Przyznaję Panu rację? A w czym? W tym, iż epitetowanie, które Pan nagminnie tu stosuje jest lepsze od merytorycznych argumentów, których Panu najczęściej brak?W tym, że uważa Pan, że epitetowanie jest najlepszym sposobem. Zarzucałem to Panu, a Pan się do tego przyznał  Tam przecież nie było mowy o mnie, tylko o Panu  > Tak, jak już napisałem wielokrotnie napisałem, to niewielkie ma znaczenie czy wzajemnie się rozumiemy, gdyż oddajemy teksty pod publiczną ocenę wszystkich potencjalnych czytelników. Jestem już tu od dawna i ponieważ zdarzyło się, że wielu osobom ewidentnie wykazałem, iż publikują bzdury, to ma Pan wielkie szanse na ogromną ich akceptację i teraz to Panu bliżej tu do guru. Tym bardziej, że nigdy i nigdzie ani "robić za autorytet" nie chciałem, ani nie musiałem.Naprawdę, nie musi się Pan tłumaczyć. Wykazał Pan innym jedynie swoją opinię na temat wpisów innych użytkowników. A czy są to bzdury to z całym szacunkiem, ale to nie należy do Pana oceny. Może Pan najwyżej przedstawić to jako swoje zdanie, a Panu się wydaje, że to obiektywne prawdy, a Pan ma zawsze rację. > >Sens to pojęcie czysto logiczne. Logicznie żaden sens nie istnieje.> Następny nauczyciel logiki nam się tu objawił.A to argument czy epitet? > >Pyta Pan o to co nie jest iluzją, to tak jakbym zapytał co nie jest telewizorem, albo lampą.> Uważa Pan to za uzasadnione zestawienie?Oczywiście, że tak. Ciężko odpowiadać na pytanie czym coś (cokolwiek) nie jest. > Pytanie o rozumienie słów i pojęć w Pańskim matriksie jest absurdalne?Absurdalne jest pytanie o to co nie jest iluzją. Podobnie jak pytanie czym nie jest krzesło, albo lampa. Kim nie jest Pan Bogusławski? A może warto postawić inne pytanie - czym coś jest? To by znacznie ułatwiło sprawę. > Oczywiście skąd mógłby pomyśleć o Panu? Ale oczytaniem nie trzeba się chwalić ono samo wyłazi i tak samo jak głupotę trudno je ukryć.Wiele przykładów pokazuje, że samo czytanie książek nie wystarczy. Trzeba jeszcze zrozumieć i zdjąć z oczu klapki, które tworzą iluzję, że jest się wszechwiedzącym i ma się zawsze rację, a kiedy się z kimś nie zgadza to trzeba zrobić idiotę z interlokutora  Przeważnie jednak wychodzi na odwrót. |
#64 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Czy wiara nadaje życiu sens? | . > To nie moja wina,Oczywiście jaka to może być Pana wina, że Pan sam sobie odpowiada. > Sens to pojęcie czysto logiczne. Logicznie żaden sens nie istnieje.Następny nauczyciel logiki nam się tu objawił.> www.racjon(*).php/s,612740/z,0/d,20#w614787> A to argument czy epitet?Przecież to oczywiste - ewidentne wykazanie bzdur, które ktoś wypisuje może być tylko epitetem. Z poprzedniego posta:> Nie każdy ma talenty.Zdecydowanie nie każdy, ale pisać teraz każdy może. Mamy demokrację i internet.Wiem, iż czytanie książek - szczególnie tych grubych - jest trudne, ale może warto przeczytać choćby własne teksty przed ich upublicznieniem.> Dla kogo trudne, dla tego trudne  Oczywiście skąd mógłby pomyśleć o Panu? Ale oczytaniem nie trzeba się chwalić ono samo wyłazi i tak samo jak głupotę trudno je ukryć. > Rozumiem, że Pan czyta własne teksty przed wysłaniem, a mimo tego nie zawsze są one trafne.Nie, nie zawsze i nawet tego nie zakładam. > Czasem tak i to bardzo, a często po prostu chce Pan wszędzie zaznaczyć swoją obecność, wygłosić zdanie, wkleić kilka linków nie na temat żeby pochwalić się dobrymi wypowiedziami i zareklamować swoją osobę.Tak, zdecydowanie ma Pan rację i dlatego powtarzam tu stale, iż nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami. Każdy może sobie sam zestawić posty różnych forumowiczów i dokonać oceny porównawczej. Czy uważa Pan naszych czytelników za tak mało inteligentnych, iż sami nie zauważą, że Bogusławski "chce wszędzie zaznaczyć swoją obecność, wygłosić zdanie, wkleić kilka linków nie na temat żeby pochwalić się dobrymi wypowiedziami i zareklamować swoją osobę"i musi Pan wszystkim powiedzieć. Ja tam odwrotnie - jestem mocno przekonanym, iż samodzielnie myśląca inteligencja ciągle stanowi tu większość. A tu Szanownego Pana odniesienie się do tego postu: > Wiele przykładów pokazuje, że samo czytanie książek nie wystarczy.Szanowny Panie poziom pyskówek, który Pan tu prowadzi, to jest może i dostateczny w Pańskim prywatnym gimnazjum, ale trochę za niski jak na poważne forum skierowane do inteligentnych i oczytanych ludzi. Nawet wtedy, gdy jest otwarte i każdy może się swoimi mądrościami tu popisać. Tak, samo oczytanie nie wystarczy, ale to takie minimum aby można było podjąć poważną rozmowę zamiast prowadzenia szczeniackich gierek. > Trzeba jeszcze zrozumieć i zdjąć z oczu klapki, które tworzą iluzję, że jest się wszechwiedzącym i ma się zawsze rację, a kiedy się z kimś nie zgadza to trzeba zrobić idiotę z interlokutora Przeważnie jednak wychodzi na odwrót.Jak bardzo bym się nie starał, to idioty z Pana ani z nikogo nie uczynię. Każdy musi zrobić to sam. A ocenę to warto innym pozostawić. Co wyżej Panu już napisałem. @@@ . |
#65 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy wiara nadaje życiu sens? | > >To wreszcie raz uczciwie napisz czy pobór podatków jest kradzieżą czy nie, bo jak narazie to się plączesz> No to kilka razy napisałem. Czy Ty nie potrafisz czytać, czy celowo udajesz, że nie rozumiesz bo nie wiesz już co odpisać żeby to miało sens? Napiszę jeszcze raz żeby to do Ciebie w końcu dotarło - podatki są potrzebne, ale nadmierne podatki na niejasne i niechciane wydatki to kradzież.Tak więc rozmawiamy różnymi językami (tym bardziej, że nie określając jednoznacznie wysokości podatku do której jest niezbędny a powyżej której jest kradzieżą, pozwalasz każdemu człowiekowi na w pełni uznaniowe decydowanie o tym czy płaci słusznie czy nie słusznie, a co za tym idzie, czy wolno mu kraść bo zagrabione czy nie wolno W tak relatywistycznym systemie nikt uczciwy nie będzie > >Kradzież - przestępczy zabór cudzego mienia> Jeśli podatki, które płacę nie idą na moje potrzeby, a ja potem nie mam na te potrzeby bo musiałem zapłacić podatki to mówimy o kradzieży.Nie. Wtedy mówimy o nadmiernym opodatkowaniu > Nawet jeśli mam na potrzeby to mówimy o kradzieży, bo w praktyce wygląda to tak, że moje pieniądze idą na cele, na które w życiu bym nie wydał.nie. wtedy mówimy o przegranej Twojej opcji w politycznych wyborach > Wręcz przeciwnie - wydałbym na ich przeciwieństwo! Obywatele sami powinni dysponować swoimi pieniędzmi i decydować na co je wydadzą.Piękne hasło, ale jeno hasło dopóki nie ubierzesz go w konkret. Goowno mnie obchodzi czy będzie droga ze Słupska do Gdańska, więc nie godzę się na wydawanie na nią moich pieniędzy. Czy o to chodzi? > >pobór podatków - egzekucja dani określonej przez suwerena> >Jeśli danina jest nadmierna, to jest to pobór nadmiernej daniny a nie kradzież.> Tak, a jak zakładam sobie knajpę i przychodzi mafia i mówi, że mam im zapłacić za ochronę to też pewnie mówimy o daninie, bo raz, że to ich teren, a dwa to przecież mnie ochraniają!A bez demagogii? > >Zgadzam się z Tobą że podatek powinien iść tylko na to co jest potrzebne, dobre i nie da się tego sfinansować w inny sposób!> No to dlaczego próbowałeś mi wmówić, że zawdzięczam coś obecnemu pańswu, które wcale nie kieruje się zasadą, z którą się zgadzasz?Bo zawdzięczasz wszystko to co wymieniłem > W socjalizmie chodzi o regulację rynku, a z tym się zupełnie nie zgadzam.Kolejne słowo którego używasz a nie rozumiesz > Jest pan X i pan Y. Pan X prowadzi dochodową firmę, a pan Y nie. Zabieramy kasę panu X i dajemy ją panu Y. W 99% przypadków po czasie pan X znów ma dochodową firmę, a pan Y znów nic nie ma. Socjalizm polega na zabieraniu panu X i dawaniu panu Y.Popierasz coś takiego? Nie, a gdzie tak jest??? > >Wybacz, jestem matematykiem, po państwowym uniwersytecie> >Skąd te 40%> Te 40% to uogólnienie.Podejrzewam, że w rzeczywistości to dużo więcej, ale celowo podałem mniejsza liczbę Igrasz z liczbami w rozmowie z matematykiem? ryzykujesz > W socjalizmie de facto płacimy wiele ukrytych i podwójnych podatków. Np zabierają mi podatek dochodowy, każą płacić ZUS, potem z tej okrojonej pensji płacę VAT, przez to jest mniejszy obrót pieniędzy na rynku i większe marnotrawstwo na biurokrację więc rynek działa gorzej, produkty są droższe i koło się zamyka.I tu się różnimy zasadniczo. Uważam, że mniejszy obrót pieniędzy na rynku jest skutkiem koncentracji kapitału w liberalnim systemie. Socjalistyczny wzrost płac robotnikom zamiast prezesowi zwiększa ilość pieniędzy na rynku (bez wzrostu ich łącznej ilości) > Poza tym zarobki, majątek itd to WYCENA. Taką wycenę wystawia rynek.A to jakaś świętość jak się domyślam. > Socjalizm to ingerencja w rynkowe mechanizmy, rynkową wycenę czyli zaprzeczenie idei pieniądza.> >I co proponujesz w zamian?> >Bon oświatowy?> >Jestem za! Świetny pomysł, a z czego go chcesz sfinansować?> Na to akurat można się składać w podatkach, dopóki ludzie nie nauczą się odpowiedzialności. Niektóre rzeczy należy zrobić od razu (zmniejszenie i ujednolicenie podatków,Jestem za > likwidacja płacy minimalnej,Piekarz zarobi zawsze. Sadownicy splajtują > >Kolejne słowo którego po prostu nie rozumiesz?> >Tu nie Finlandia, to WOLNO CI ZAŁOŻYĆ prywatną szkołę i jest ich już, tyle, że o państwowym monopolu mowy być nie może, a do tego zawsze można studiować za granicą> To tylko mydlenie ludziom oczu. Państwowe uczelnie są uprzywilejowane, więc prywatnym przypada taka rola, o której pisał Marcin Trollosiewicz.Uprzywilejowane??? Nawet jeśli, uprzywilejowanie to nie monopol Nie mam żadnej pewności czy prywatne uczelnie spełniają rolę określoną przez MT Wiem, że studiuje na nich mnóstwo młodych ludzi, z bogatych domów, (bo biednych nie stać)którym intelekt nie pozwolił zdać na UJ > >>Gdyby wszystkie były prywatne ich poziom by wzrósł.> >Kolejny liberalny dogmat który mam przyjąć na wiarę?> Wystarczy na logikę. Wtedy dogmat zamienia się w zrozumienie. Jeśli ktoś nie rozumie, że 2+2=4 też może mówić, że to tylko dogmat i że on w to nie wierzy.A bez demagogii? Wiesz, ja wolę dowody zamiast haseł: "Wystarczy na logikę." > >Sam skończyłem uniwersytet za pieniądze prywatnej fundacji i czuję się w obowiązku pomagać kolejnym studentom, ale takich ludzi jest taka garstka, że gdyby tylko z tego źródła finansować naukę, uniwersytety będą zamknięte na dwa pokolenia> Mam przyjąć ten dogmat na wiarę? Pokaż jakieś badania mówiące, że takich ludzi jest garstka. Pokaż też badania pokazujące, że pracodawcy są winni złej sytuacji gospodarczej. Czekam z niecierpliwością  Popatrz na sprawozdania finansowe (jawne) prywatnych funduszy stypendialnych w Polsce Ogłoś że szukasz sponsora dla kandydatki na studia. Jeśli ktoś odpowie to... "a ładna jesteś maleńka, a bezpruderyjna?" |
#66 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy wiara nadaje życiu sens? | CD > >Znam argumenta liberałów że jak nie będzie wysokich podatków...> >Co stało się w Polsce po obniżeniu podatków z 40 do 32 %> >Płace nie wzrosły (a przecież podatki hamują wzrost płac)> >Może zamożni ludzie ufundowali setkę stypendiów?> >Ojjj też nie...> Odpowiadałem już na ten pseudo argument. Może jeszcze raz przeczytaj moje posty.Czytałem i nie pisałeś ani o podwyżce płac, ani o masowym fundowaniu stypendiów. Twoja odpowiedź była ucieczką od odpowiedzi > >>>Zamiast tworzyć utopijne idee czy nie lepiej dostosować je realiów?> >>NO WŁAŚNIE! Czemu tworzysz utopijne socjalistyczne idee zamiast dostosować je do realiów?> >Bo działają!> Co działa?Socjalizm  |
#67 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Czy wiara nadaje życiu sens? | Nie ma doskonalej wiary i doskonałego sceptycyzmu. Są tylko stany pomiędzy. Tam gdzie da się określić prawdopodobieństwo, w miarę duże (ocena subiektywna), tam zblizasz się do postawy rozumianej jako racjonalna, w drugą stronę zmierzasz ku wierze. Życie składa się z wielu takich sytuacji.
Sens życia musisz znaleźć sam. Wiara w boga na pewno pomaga. Mamy jednak wolę, wiele decyzji podejmujemy samodzielnie, my decydujemy.
>Wiara w zewnętrznego Boga i zasady narzucone z góry, inne wymiary i sens narzucony z góry powoduje,że człowiek staje się niewolnikiem...
To nieprawda, zalezy to od człowieka, a wolność jest względna, zależy kto ocenia. Wiele spraw jest dla ateisty niepojęte. Dla teistow dość proste.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73 |
#68 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | Odp: Czy wiara nadaje życiu sens? | > >Wiara w zewnętrznego Boga i zasady narzucone z góry, inne wymiary i sens narzucony z góry powoduje,że człowiek staje się niewolnikiem...> To nieprawda, zalezy to od człowieka, a wolność jest względna, zależy kto ocenia. Wiele spraw jest dla ateisty niepojęte. Dla teistow dość proste.Mógłbyś przybliżyć tę prostotę, której ateiści jakoby nie pojmują (to dopiero prostaki!)? Jak zasady narzucone z zewnątrz (pozaludzkie) miałyby wspomagać naszą wolność lub choć jej nie ograniczać? |
#69 2 na 2 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy wiara nadaje życiu sens? | Znów ściana tekstu, pełno cytatów, epitety i zero konkretów. Ciekaw jestem gdzie wykazał mi Pan bzdury. Póki co to sam Pan je pisze w odpowiedzi na moje posty. Przecież ten ostatni post to zero konkretów i tylko Pańskie pobożne życzenia, że coś Pan wykazał. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy wiara nadaje życiu sens? | > Tak więc rozmawiamy różnymi językami> (tym bardziej, że nie określając jednoznacznie wysokości podatku do której jest niezbędny a powyżej której jest kradzieżą, pozwalasz każdemu człowiekowi na w pełni uznaniowe decydowanie o tym czy płaci słusznie czy nie słusznie, a co za tym idzie, czy wolno mu kraść bo zagrabione czy nie wolno> W tak relatywistycznym systemie nikt uczciwy nie będziePrzecież tłumaczyłem, że nie chodzi o samą wysokość podatków, ale PRZEDE WSZYSTKIM o to na co zostaną one przeznaczone i o formę rządzenia. Czy to tak trudno pojąć? Gdyby ktoś zabrał mi cały mój majątek, zainwestował go i oddał mi stukrotność tego majątku to miałbym uznać to za kradzież? A jeśli ktoś kradnie mi 5 zł i kupuje sobie browara i chipsy to zdecydowanie jest to kradzież. > >Jeśli podatki, które płacę nie idą na moje potrzeby, a ja potem nie mam na te potrzeby bo musiałem zapłacić podatki to mówimy o kradzieży.> Nie. Wtedy mówimy o nadmiernym opodatkowaniuOk, to zabiorę Ci kasę i dam ją żulowi na ulicy bo jest biedny. To kradzież czy nadmierne opodarkowanie? Po co ta nowomowa lewacka mająca usprawiedliwić kradzież? > >Nawet jeśli mam na potrzeby to mówimy o kradzieży, bo w praktyce wygląda to tak, że moje pieniądze idą na cele, na które w życiu bym nie wydał.> nie. wtedy mówimy o przegranej Twojej opcji w politycznych wyborachNo i nieźle, że to się wiąże z zabieraniem mi kasy na to czego ja nie wybrałem. Może jeszcze mi powiedz, że to nie jest niewolnictwo to zabiję Cię śmiechem  > >Wręcz przeciwnie - wydałbym na ich przeciwieństwo! Obywatele sami powinni dysponować swoimi pieniędzmi i decydować na co je wydadzą.> Piękne hasło, ale jeno hasło dopóki nie ubierzesz go w konkret.To już jest konkret. Nikt nie ma prawa zabierać mi pieniędzy i ich wydawać na swoje cele. Jeśli już by mi je zabrał, ale dobrze zainwestował to mógłbym mu to wybaczyć po fakcie. Tymczasem obecny socjalizm tak nigdzie nie działa. > Goowno mnie obchodzi czy będzie droga ze Słupska do Gdańska, więc nie godzę się na wydawanie na nią moich pieniędzy. Czy o to chodzi?Między innymi, ale nie do końca. Drogę z Słupska do Gdańska powinni budować ludzie, którzy mają w tym swój interes. Gdyby ktoś przekonał mnie, że to mój interes to mógłbym się do tego dołożyć. Gdybym miał wolne fundusze, a ktoś przekonałby mnie, że ktoś na tym skorzysta, a bez takich składek nie będzie tego miał i będzie z tego powodu cierpiał to też się dołożę. Jednak jeśli to jest budowa drogi tylko po to żeby ktoś potem mógł zarobić na łapówce, a firma budowlana mogłaby zarobić pieniądze na nikomu niepotrzebnej pracy to jestem przeciwko. Ale to jest mało istotne. Ważniejsze jest to, że pieniądze idą na rzeczy, których nie popieram, albo na takie, które powinny należeć do zakresu odpowiedzialności kogoś innego. Ewentualnie może to być wspólny budżet na budowę dróg i wtedy można powiedzieć, że zapłaciłem za budowę drogi z Katowic do Poznania, z której skorzystam. No bo prawie kazdy korzysta z jakichś dróg. > A bez demagogii?Właśnie obaliłem tym przykładem Twoją demagogię... > Bo zawdzięczasz wszystko to co wymieniłemCzyli co? Nie ma tam żadnych konkretów, które by mnie przekonały. > >W socjalizmie chodzi o regulację rynku, a z tym się zupełnie nie zgadzam.> Kolejne słowo którego używasz a nie rozumieszJuż naprawdę nie stać Cię było na wymyślenmie jakiegoś argumentu? Nawet głupiego, ale argumentu zamiast erystyki, która w dodatku kiepsko Ci wychodzi? > Nie, a gdzie tak jest???W SOCJALIZMIE. > Igrasz z liczbami w rozmowie z matematykiem? ryzykujeszNie igram z liczbami i nie obchodzi mnie kim jesteś, czy też to co o sobie napiszesz. Na samą obsługę podatków idzie sporo pieniędzy i o to chodziło w tym przykładzie. Naprawdę myślisz, że ten sposób retoryki jest przekonujący? Dadzą Ci plusy jedynie socjaliście z przekonania, którzy podzielają Twoją wiarę. > I tu się różnimy zasadniczo. Uważam, że mniejszy obrót pieniędzy na rynku jest skutkiem koncentracji kapitału w liberalnim systemie. Socjalistyczny wzrost płac robotnikom zamiast prezesowi zwiększa ilość pieniędzy na rynku (bez wzrostu ich łącznej ilości)A coż to za doktryna? To socjalizm zmniejsza liczbę pieniędzy na rynku, tak jak napisałem. Tzn może zwiększa liczbę banknotów za sprawą wzrostu inflacji  Ty sobie rzucasz ogólnik, bez żadnej argumentacji. Kolejny raz. > >>>Gdyby wszystkie były prywatne ich poziom by wzrósł.> >>Kolejny liberalny dogmat który mam przyjąć na wiarę?> >Wystarczy na logikę. Wtedy dogmat zamienia się w zrozumienie. Jeśli ktoś nie rozumie, że 2+2=4 też może mówić, że to tylko dogmat i że on w to nie wierzy.> A bez demagogii?> Wiesz, ja wolę dowody zamiast haseł: "Wystarczy na logikę."Ok, już tłumaczę łopatologicznie. Myślałem, że inteligentna osoba zrozumuie, ale jak widać się pomyliłem, albo przeceniłem Twój intelekt. Konkurencja powoduje wzrost poziomu, ponieważ uczelni opłaca się być lepszą, bo to oznacza większe pieniądze. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy wiara nadaje życiu sens? | > >Odpowiadałem już na ten pseudo argument. Może jeszcze raz przeczytaj moje posty.> Czytałem i nie pisałeś ani o podwyżce płac, ani o masowym fundowaniu stypendiów.Bo nie o tym pisaliśmy. > >Co działa?> Socjalizm  Który?  |
#72 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy wiara nadaje życiu sens? | > >>Odpowiadałem już na ten pseudo argument. Może jeszcze raz przeczytaj moje posty.> >Czytałem i nie pisałeś ani o podwyżce płac, ani o masowym fundowaniu stypendiów.> Bo nie o tym pisaliśmy.> >>Co działa?> >Socjalizm  > Który?  Skandynawski Stwierdziłeś kiedyś że socjaliści jedynie wdają to, co kiedyś liberalizm zarobił. Nadal czekam na odpowiedź kiedy w Polsce był liberalizm |
#73 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy wiara nadaje życiu sens? | > Ewentualnie może to być wspólny budżet na budowę dróg i wtedy można powiedzieć, że zapłaciłem za budowę drogi z Katowic do Poznania, z której skorzystam. No bo prawie kazdy korzysta z jakichś dróg.Czyli każda droga oprócz tej z mojego domu do powiatu to kradzież, bo JA z innej nie korzystam! Howghk > >Nie, a gdzie tak jest???> W SOCJALIZMIE.Z Olsona nr 1 Zabieranie właścicielowi jednej i firmy i przekazywanie drugiemu? jest w socjaliźmie Z Olsona nr 2 W Polsce jest socjalizm Wybacz, ale doucz się trochę o pomocy publicznej > >Igrasz z liczbami w rozmowie z matematykiem? ryzykujesz> Nie igram z liczbami i nie obchodzi mnie kim jesteś, czy też to co o sobie napiszesz. Na samą obsługę podatków idzie sporo pieniędzy i o to chodziło w tym przykładzie.Ale podatki są konieczne (wg Ciebie) i zawsze te koszta trzeba ponieść > >>>>Gdyby wszystkie były prywatne ich poziom by wzrósł.> >>>Kolejny liberalny dogmat który mam przyjąć na wiarę?> >>Wystarczy na logikę. Wtedy dogmat zamienia się w zrozumienie. Jeśli ktoś nie rozumie, że 2+2=4 też może mówić, że to tylko dogmat i że on w to nie wierzy.> >A bez demagogii?> >Wiesz, ja wolę dowody zamiast haseł: "Wystarczy na logikę."> Ok, już tłumaczę łopatologicznie. Myślałem, że inteligentna osoba zrozumuie, ale jak widać się pomyliłem, albo przeceniłem Twój intelekt. Konkurencja powoduje wzrost poziomu, ponieważ uczelni opłaca się być lepszą, bo to oznacza większe pieniądze.Najbardziej opłaca się handel dyplomami, To właśnie widzę na prywatnych uczelniach |
#74 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Czy wiara nadaje życiu sens? |
> Przecież tłumaczyłem, że nie chodzi o samą wysokość podatków, ale PRZEDE WSZYSTKIM o to na co zostaną one przeznaczone i o formę rządzenia. Czy to tak trudno pojąć? Gdyby ktoś zabrał mi cały mój majątek, zainwestował go i oddał mi stukrotność tego majątku to miałbym uznać to za kradzież? A jeśli ktoś kradnie mi 5 zł i kupuje sobie browara i chipsy to zdecydowanie jest to kradzież.> Ok, to zabiorę Ci kasę i dam ją żulowi na ulicy bo jest biedny. To kradzież czy nadmierne opodarkowanie? Po co ta nowomowa lewacka mająca usprawiedliwić kradzież?> No i nieźle, że to się wiąże z zabieraniem mi kasy na to czego ja nie wybrałem. Może jeszcze mi powiedz, że to nie jest niewolnictwo to zabiję Cię śmiechem  > To już jest konkret. Nikt nie ma prawa zabierać mi pieniędzy i ich wydawać na swoje cele. Jeśli już by mi je zabrał, ale dobrze zainwestował to mógłbym mu to wybaczyć po fakcie. Tymczasem obecny socjalizm tak nigdzie nie działa.> Między innymi, ale nie do końca. Drogę z Słupska do Gdańska powinni budować ludzie, którzy mają w tym swój interes. Gdyby ktoś przekonał mnie, że to mój interes to mógłbym się do tego dołożyć.> Właśnie obaliłem tym przykładem Twoją demagogię...> Czyli co? Nie ma tam żadnych konkretów, które by mnie przekonały.> Już naprawdę nie stać Cię było na wymyślenmie jakiegoś argumentu? Nawet głupiego, ale argumentu zamiast erystyki, która w dodatku kiepsko Ci wychodzi?> W SOCJALIZMIE.> Nie igram z liczbami i nie obchodzi mnie kim jesteś, czy też to co o sobie napiszesz. Na samą obsługę podatków idzie sporo pieniędzy i o to chodziło w tym przykładzie. Naprawdę myślisz, że ten sposób retoryki jest przekonujący? Dadzą Ci plusy jedynie socjaliście z przekonania, którzy podzielają Twoją wiarę.> A coż to za doktryna? To socjalizm zmniejsza liczbę pieniędzy na rynku, tak jak napisałem. Tzn może zwiększa liczbę banknotów za sprawą wzrostu inflacji Ty sobie rzucasz ogólnik, bez żadnej argumentacji. Kolejny raz.> Ok, już tłumaczę łopatologicznie. Myślałem, że inteligentna osoba zrozumuie, ale jak widać się pomyliłem, albo przeceniłem Twój intelekt. Konkurencja powoduje wzrost poziomu, ponieważ uczelni opłaca się być lepszą, bo to oznacza większe pieniądze.Znów ściana tekstu, idiotyczne wymysły, epitety i zero konkretów.@@@ . |
#75 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Czy wiara nadaje życiu sens? | . To otwarte forum i rożnych proroków wchodzi tu wielu. Obowiązkiem racjonalisty jest na głupotę reagować i ją wykazywać.Nawet wtedy, gdy do zacietrzewionego proroka nic nie dociera, to przecież inni też nasze wypowiedzi czytają. _____________ > Czasem tak i to bardzo, a często po prostu chce Pan wszędzie zaznaczyć swoją obecność, wygłosić zdanie, wkleić kilka linków nie na temat żeby pochwalić się dobrymi wypowiedziami i zareklamować swoją osobę. Tak, zdecydowanie ma Pan rację i dlatego powtarzam tu stale, iż nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami. Każdy może sobie sam zestawić posty różnych forumowiczów i dokonać oceny porównawczej. Czy uważa Pan naszych czytelników za tak mało inteligentnych, iż sami nie zauważą, że Bogusławski "chce wszędzie zaznaczyć swoją obecność, wygłosić zdanie, wkleić kilka linków nie na temat żeby pochwalić się dobrymi wypowiedziami i zareklamować swoją osobę", że musi Pan wszystkim to powiedzieć. Ja tam odwrotnie - jestem mocno przekonanym, iż samodzielnie myśląca inteligencja ciągle stanowi tu większość._____________ > Znów ściana tekstu, pełno cytatów, epitety i zero konkretów. Ciekaw jestem gdzie wykazał mi Pan bzdury. Póki co to sam Pan je pisze w odpowiedzi na moje posty. Przecież ten ostatni post to zero konkretów i tylko Pańskie pobożne życzenia, że coś Pan wykazał. Szanowny Panie poziom pyskówek, który Pan tu prowadzi, to jest może i dostateczny w Pańskim prywatnym gimnazjum, ale trochę za niski jak na poważne forum skierowane do inteligentnych i oczytanych ludzi. Nawet wtedy, gdy jest otwarte i każdy może się swoimi mądrościami tu popisać. Tak, samo oczytanie nie wystarczy, ale to takie minimum aby można było podjąć poważną rozmowę zamiast prowadzenia szczeniackich gierek.
>Trzeba jeszcze zrozumieć i zdjąć z oczu klapki, które tworzą iluzję, że jest się wszechwiedzącym i ma się zawsze rację, a kiedy się z kimś nie zgadza to trzeba zrobić idiotę z interlokutora Przeważnie jednak wychodzi na odwrót. Jak bardzo bym się nie starał, to idioty z Pana ani z nikogo nie uczynię. Każdy musi zrobić to sam. A ocenę to warto innym pozostawić. Co wyżej Panu już napisałem.Czy tu jeszcze trzeba coś dodawać? @@@ . |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|