 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-05-2015 19:09 | olajewska (4 punktów) | Drzewo filogenetyczne | Dzień dobry, czy jesteście w stanie wyjaśnić mi co oznacza, że drzewo filogenetyczne zostało kilka lat temu "obalone". Czy to znaczy, że gatunki nie powstały od jednej komórki (LUCA)? Każdy gatunek ma swoją osobną linię? Czy to oznacza, że Australopitek nie jest formą z której wyłonił się człowiek w dalszych etapach ewolucji? Nie do końca rozumiem. Aha np. gatunek Kenyanthropus platyops, który podobno żył razem z Australopitek może być przodkiem homo, więcej jest na wikipedia. Dzięki z góry za odpowiedzi. Postaram się brać udział w dyskusji, ale zapewne Wasz poziom wiedzy będzie dla mnie "miażdzący"  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | hamp (3461 punktów) | Odpowiedź na twoje pytanie również podaje Wikipedia - nie istnieje "ostatni uniwersalny wspólny przodek", gdyż transfer genów nie odbywa się jedynie w kierunku pionowym, ale także horyzontalnym. Nie dotyczy to jedynie prostych organizmów, takich jak jednokomórkowce. Nawet nasze organizmy są w stanie przejmować część genów od bakterii i implementować je jako swoje. Z tego powodu przedstawianie ewolucji w postaci drzewa nie oddaje pełnego charakteru jej złożoności - właściwszy byłby model jakiejś sieci, jednak byłby on kompletnie nieczytelny.  Mimo to, używanie formy drzewa jako uproszczonego modelu w celach dydaktycznych wydaje mi się jak najbardziej wskazane. Taki model uwzględnia jedynie pionowy transfer genów, pierwsza linia oznacza całą grupę pierwotnych organizmów, a całość wygląda znacznie bardziej elegancko. 
intp
|
|
 | | olajewska (4 punktów) | > Odpowiedź na twoje pytanie również podaje Wikipedia - nie istnieje "ostatni uniwersalny wspólny przodek", gdyż transfer genów nie odbywa się jedynie w kierunku pionowym, ale także horyzontalnym. Nie dotyczy to jedynie prostych organizmów, takich jak jednokomórkowce. Nawet nasze organizmy są w stanie przejmować część genów od bakterii i implementować je jako swoje.> Z tego powodu przedstawianie ewolucji w postaci drzewa nie oddaje pełnego charakteru jej złożoności - właściwszy byłby model jakiejś sieci, jednak byłby on kompletnie nieczytelny.>  Czy to oznacza, ze LUCA została obalona i nie istnieje jeden wspólny przodek wszystkich organizmów żywych? Każdy ma swoją odrębną linię, czy dobrze zrozumiałam? Czy w takim razie oznacza to, że w momencie kiedy życie pojawiło się na ziemi były to już konkretne jednostki, tj. (dla przykładu) ptaki, ryby, ssaki? I nie było takiej sytuacji, że ryba wyszła z wody, zmieniła się w gada, gad w coś tam dalej? Czy tu o to chodzi?
|
|
|  | 2 na 2 | hamp (3461 punktów) | > Czy to oznacza, ze LUCA została obalona i nie istnieje jeden wspólny przodek wszystkich organizmów żywych? Każdy ma swoją odrębną linię, czy dobrze zrozumiałam?Nie. Po prostu zbyt trudne do udowodnienia jest istnienie takiego jednego wspólnego przodka. Prymitywne organizmy mogły powstać niezależnie od siebie w różnych miejscach i dopiero po bardzo długim okresie zacząć się ze sobą mieszać/konkurować/krzyżować... Mechanizmy abiogenezy nie są czymś niepowtarzalnym, wynikają po prostu z praw fizyki i chemii. Pierwotne organizmy mogły zatem powstać z dala od siebie i nadal być dość podobne, by móc wymieniać się różnymi swoimi cechami (transfer horyzontalny). Jakkolwiek LUCA może nie istnieć, tak z pewnością istnieje grupa pierwotnych organizmów, która dała początek całej reszcie. Na tak niskim poziomie skomplikowania nie sposób mówić o jakimkolwiek podziale na różne domeny, nie mówiąc już o gromadach... Pojęcie to nadal jest jednak używane, również w nowych materiałach dotyczących ewolucji, gdyż tak jest po prostu łatwiej - przekaz pozostaje maksymalnie prosty. > Czy w takim razie oznacza to, że w momencie kiedy życie pojawiło się na ziemi były to już konkretne jednostki, tj. (dla przykładu) ptaki, ryby, ssaki?Absolutnie nie. Gromady, o których mówisz, są bardzo złożonymi organizmami, wyposażonymi w różnorakie, wyspecjalizowane organy i posiadające własne cechy charakterystyczne - są koroną drzewa ewolucji. > I nie było takiej sytuacji, że ryba wyszła z wody, zmieniła się w gada, gad w coś tam dalej? Czy tu o to chodzi?Życie powstało w wodzie - jedynym ośrodku na Ziemi umożliwiającym łatwe przemieszczanie się i mieszanie cząstek. Dopiero po milionach lat ewolucji było w stanie z niej wyjść i rozpocząć lądowy styl życia. Polecam na początek: Evolution On Earth In 60 SecondsWhat is Chemical Evolution?Can Science Explain the Origin of Life?How Evolution works
intp
|
|
| |  | | olajewska (4 punktów) |
>Absolutnie nie. Gromady, o których mówisz, są bardzo złożonymi organizmami, wyposażonymi w różnorakie, wyspecjalizowane organy i posiadające własne cechy charakterystyczne - są koroną drzewa ewolucji.
Czyli zamiast jednej LUCA, było kilka/kilkanaście/kilkaset takich LUCA gdzieś na świecie i z nich powstawały organizmy żywe. Tak najprościej ujmując tak? Czy np. jedna LUCA mogła zapoczątkować jeden gatunek, który by się dalej rozwijał? Czy raczej dochodziło do mieszań różnych LUCA ze sobą? Chciała bym to zrozumieć w najprostszy sposób.
|
|
| | |  | | hamp (3461 punktów) | Nie upraszczajmy problemu ponad możliwości, bo stracimy obraz jego prawdziwej złożoności, a to szkodzi. Nie wiemy jak było dokładnie, a z gdybania żadna wiedza nie wyniknie. Po więcej informacji odsyłam cię do literatury.
intp
|
|
| | | |  | | olajewska (4 punktów) | >Nie upraszczajmy problemu ponad możliwości, bo stracimy obraz jego prawdziwej złożoności, a to szkodzi. Nie wiemy jak było dokładnie, a z gdybania żadna wiedza nie wyniknie. Po więcej informacji odsyłam cię do literatury. > intp dziękuję za całą rozmowę. Dużo mi się wyjaśniło.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|