Racjonalista - Strona głównaDo treści
PiS a "polskie obozy zagłady"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
21-06-2015 10:48VonM (709 punktów)PiS a "polskie obozy zagłady"
Ocena -1 na 1
Nie chciałbym w tym wątku opowiadać się za ani przeciw konkretnej opcji politycznej, gdyż zasadniczo jestem apolityczny, a już na pewno apartyjny. Chciałbym jednak poznać opinie społeczności na temat przyczyn używaniu terminu "polskie obozy śmierci". Czy jest to tylko niewiedza obcokrajowców, czy może również skutek działania pewnych "patriotycznych" opcji politycznych.

Tzw. prawda historyczna według PiS to założenie: "My Polacy, naród święty historycznie namaszczony przez samego Boga, od wielu wieków prześladowany jest przez wysłanników sztana - Niemców, Rosjan, Litwinów Ukraińców oraz Czechów, którzy może nie są mentalnymi ludobójcami jak czterej poprzedni, ale szerzą kłamstwo antypolskie, jakoby Polacy byli winni aneksji Zaolzia i Praskiej wiosny". I tu mam wrażenie dochodzi do pejoratywizacji terminu "antypolski". Jak wiadomo, my też mamy pewne grzeszki w historii - np. Dymitriady, egzekucje pod Napoleonem, czy właśnie to Zaolzie. Z chwilą okrzyknięcia Idy filmem antypolskim, termin ten stał się groteskowy do maksimum. Ja sam się kiedyś wdałem w dyskusję z jednym z lokalnych radnych PiS, na jego twierdzenie, że wszyscy Niemcy byli za Hitlerem odpowiedziałem tylko pytaniem "Czy na Czechosłowację w 68 najechali Polacy czy komuniści?", za co z jego strony - w typowym obłędzie - spotkałem się z zarzutem, że nazywam Praską Wiosnę "polskim najazdem" i wypaczam historię".

I tu pytanie. Czy tzw. polityka historyczna PiS nie prowadziła swego czasu do wytworzenia się u obcokrajowców przekonania o treści mniej więcej "aha, Czechosłowacji i Napoleona się wypierają ci Polacy, to może i z tymi obozami również", które utarło się po dzień dzisiejszy?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Celecrin (6386 punktów)
Nie wiem czemu Dymitriady są naszym grzeszkiem. Moskwa od samego początku swego istnienia, chciała zagarnąć ziemie ruskie i dostęp do Bałtyku. Jedynie tatarzy kazańscy powstrzymywali Moskwę od parcia na Zachód. Po zdobyciu Kazania Moskwa skupiła się na RON. Wszystkie wojny z Moskwą miały więc generalnie charakter "obronny". Szlachta RON naprawdę nie pragnęła nigdy wojny, a kiedy się nadarzyła okazja do osadzenia na tronie w Moskwie swojego człowieka to po prostu trzeba było skorzystać i tyle.
> czy właśnie to Zaolzie.
Nie bądź śmieszny. Może poucz się historii, zamiast wyrabiać sobie opinię historyczną.

Mamy w historii naszej ojczyzny wiele brązowych plam, ale z drugiej strony nie mamy się czego wstydzić. To czego nienawidzę w lamencie PiSuarów i innych to podejścia zbitego psa. Nie ma się co dziwić bo to jest opcja kościelnego płaczu wymyślona przez kler. To jest idealna forma kontroli ludzi. Nie podniosą głów w dumie tylko będą lamentować na klęczkach i biegać do Częstochowy po pomoc.
finerbijk (17282 punktów)
>I tu pytanie. Czy tzw. polityka historyczna PiS nie prowadziła swego czasu do wytworzenia się u
>obcokrajowców przekonania o treści mniej więcej "aha, Czechosłowacji i Napoleona się wypierają ci Polacy, to może i z tymi obozami również", które utarło się po dzień dzisiejszy?
Nie wiem co tu ma PiS wspólnego, również inne opcje sprzeciwiają się temu związkowi frazeologicznemu, który stworzono jak niżej [za wiki]:

Działalność niemieckiej Agencji 114 w akcji przerzucania odpowiedzialności za Holocaust

Agencja 114 została utworzona (...) tuż po zakończeniu II wojny światowej z inicjatywy Armii Stanów Zjednoczonych szukającej informacji na temat działań sowieckich agentów w strefie okupowanej przez USA[21]. W szczytowym okresie Zimnej Wojny w 1960 roku, agencja została włączona do BND. W tym czasie była kierowana przez Alfreda Benzingera[22], byłego sierżanta nazistowskiej tajnej policji wojskowej Geheime Feldpolizei. W 1956 roku Alfred Benzinger zaproponował skoordynowaną akcję, mającą na celu propagowanie terminu "polskie obozy koncentracyjne". "Odrobina fałszu w historii po latach może łatwo przyczynić się do wybielenia historycznej odpowiedzialności Niemiec za Zagładę" - przekonywał Benzinger[23]. Agencja opracowała koncepcję, aby posłużyć się semantyczną manipulacją i wprowadzić do obiegu medialnego termin "polskie obozy zagłady". Zarzuty o manipulację odpierano tłumaczeniem, że taki właśnie termin jest skrótem odnoszącym się do hitlerowskich obozów zagłady w Polsce. Miałoby to sugerować, przeciwnie do stanu faktycznego, że Polacy, a nie Niemcy byli odpowiedzialni za masowe ludobójstwo w czasie II wojny światowej."

pl.wikipedia.org/wiki/Polskie_obozy_koncentracyjne
21-06-2015 15:04 
 Ocena 1 na 1
VonM (709 punktów)
>Nie wiem co tu ma PiS wspólnego, również inne opcje sprzeciwiają się temu związkowi frazeologicznemu, który stworzono jak niżej [za wiki]:

Zgadza się, ale inni nie nazywają kłamstwem antypolskim filmu, który zdobył Oskara i uznanie na całym świecie, ani innych sugestii że my w historii święci nie byliśmy. Mówię tutaj o "inflacji" pojęcia antypolonizmu wskutek definitywnego nadużywania go przez PiS. Oczywiście, że termin "polskie obozy śmierci" jest kłamstwem historycznym, ale PiS nazywając kłamstwami inne nasze grzeszki historyczne, które faktycznie się wydarzyły wrzuca to do jednego worka.

Dlaczego ostatnio tak często pada to sformułowanie, dziwnym trafem po okrzyknięciu Idy "antypolskim filmem", do tego "nagrodzonym przez żydowskie jury, które to bezpodstawnie oskarża nas o antysemityzm". Odpowiedź jest banalna, z punktu widzenia przeciętnego Amerykanina termin "polskie obozy zagłady" jest tak samo "antypolski" jak Ida, a więc używanie go nie jest niczym strasznym. To działa jak dodruk pieniądza, im więcej tym bardziej traci on na wartości.

A co do wiedzy. Jeśli taki termin szerzyli by Niemcy, jest to powód do oburzenia, ale jeśli robi się afery, że jakiś Aborygen nie zna historii drugiej wojny, to wtedy paść może pytanie typu "a ilu Polaków zna prawdę o ludobójstwie w Rwandzie, Sarajewie, Kambodży" itp. i już międzynarodowa polewka, że Polacy czują się pępkiem świata.
21-06-2015 16:47 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>Mówię tutaj o "inflacji" pojęcia antypolonizmu wskutek definitywnego nadużywania go przez PiS.

Równie groźna jest "inflacja" pozytywnych pojęć jak patriotyzm, czy Polska sama, którą wycierają sobie gęby kolejne zastępy Dyzmów.

>Oczywiście, że termin "polskie obozy śmierci" jest kłamstwem historycznym, ale PiS nazywając kłamstwami inne nasze grzeszki historyczne, które faktycznie się wydarzyły wrzuca to do jednego worka.

Najwięcej jednak zła robią i zrobili w dziedzinie relacji polsko-żydowskich nasi rodzimi antysemici, jak i ci, którzy zawsze chętnie mieszają w kotle narodowościowych nienawiści nad Wisłą zgodnie ze starą rzymską maksymą "wprowadzaj podziały i rządź". Zarówno PiS jak i ci, którzy chętnie skorzystają z każdej okazji, by prowokować Polaków i wzniecaniem nacjonalistycznych wrogości odciąć od szlachetnej tradycji tolerancji, dzięki której wiele różnych narodów żyło kiedyś ze sobą w zgodzie w państwie polskim, nawzajem żywią się tą złą energią. To typowy model emocjonalnego perpetuum mobile. Tylko od odpowiedzialności ludzi mediów zależy, jak długo jeszcze na tym piekielnym ogniu jedni i drudzy będą smażyć swoje pieczenie.


Dixi et salvavi animam meam
21-06-2015 16:50 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Odpowiedź jest banalna, z punktu widzenia przeciętnego Amerykanina termin "polskie obozy zagłady" jest tak samo "antypolski" jak Ida, a więc używanie go nie jest niczym strasznym.
Tych dwóch spraw bym nie mieszał. W przypadku 'polskich obozów' sprawa jest oczywista, nieważne czy dla nich (Amerykanów) to antypolskie czy nie, ale utrwala określone skojarzenia, kreuje fałszywy obraz rzeczywistości prowadzący do takich wypowiedzi, jak ta ostatnia szefa FBI o współwinnych holocaustu.

>Jeśli taki termin szerzyli by Niemcy, jest to powód do oburzenia, ale jeśli robi się afery, że jakiś Aborygen nie zna historii drugiej wojny, to wtedy paść może pytanie typu "a ilu Polaków zna prawdę o ludobójstwie w Rwandzie, Sarajewie, Kambodży" itp. i już międzynarodowa polewka, że Polacy czują się pępkiem świata.
Termin ten wyszedł od Niemców i jest nadal przez nich od czasu do czasu używany. Protesty przeciwko jego używaniu nie są świadectwem żadnej pępkowości świata, każdy dba o swój PR jak może. Turcy zaprzeczają głośno ludobójstwu na Ormianach, Chińczycy w Tybecie, w Rosji wybielają stalinizm, Amerykanie każdą wojenkę prowadzą by ratować świat, itd. W odróżnieniu od nich Polska ma jak najbardziej prawo domagać się uznawania faktów.
Grzegorz (5685 punktów)
>I tu pytanie. Czy tzw. polityka historyczna PiS nie prowadziła swego czasu do wytworzenia się u obcokrajowców przekonania o treści mniej więcej "aha, Czechosłowacji i Napoleona się wypierają ci Polacy, to może i z tymi obozami również", które utarło się po dzień dzisiejszy?

Nie prowadziła. Jacy konkretnie obcokrajowcy wiedzą o udziale naszych wojsk w pacyfikacji Czechosłowacji? Chyba tylko Czesi i Słowacy. No i może co bardziej zorientowani z byłych demoludów, ale oni akurat wiedzą jak to było (zwłaszcza że większość krajów Układu Warszawskiego też brała udział w interwencji). Z Napoleonem tym bardziej - nie wiem czy ktokolwiek (poza historykami konkretnej specjalności) kojarzy takie fakty.

Nie mam żadnych sympatii w kierunku PiS-u, ale uważam że powinniśmy protestować przeciwko sformułowaniom typu "polskie obozy zagłady", bo przeciętny odbiorca raczej nie skojarzy że z "polskości" to te obozy miały tylko położenie geograficzne. Zwłaszcza biorąc pod uwagę że (patrząc np. na angielskojęzyczną wikipedię) Dachau to nie jest bynajmniej niemiecki obóz zagłady, tylko po prostu nazistowski. A skąd niby, do k.wy nędzy, wzięli się ci naziści?
VonM (709 punktów)
>Zwłaszcza biorąc pod uwagę że (patrząc np. na angielskojęzyczną wikipedię) Dachau to nie jest bynajmniej niemiecki obóz zagłady, tylko po prostu nazistowski. A skąd niby, do k.wy nędzy, wzięli się ci naziści?

Dachau to nieco inna kwestia, bo z założenia najpierw to był obóz dla wewnątrzniemieckiej opozycji antyhitlerowskiej, więc to trochę tak jakbyśmy mówili, że zbrodnie z lat 45-89 popełniali Polacy, a nie komuniści. Spory o terminologię często stosuje się jako podpuchy intelektualne, a na tą najbardziej podatne są środowiska patriotyczno-katolickie, którym wyłączenie myślenia jest rzeczą prostą jak konstrukcja cepa. Naziści czy Niemcy, narodowości się nie wybiera, ideę już tak, stąd te rozbieżności, a do czarnej roboty werbowano Ukraińców, Łotyszów a nawet Żydów. Nie mam powodów, żeby wybielać ówczesnych Niemców, bo kilku moich przodków zginęło podczas II WŚ, także w obozach, ale niektórzy nasi politycy jak widać z myśleniem są na bakier.

A Anglicy, no cóż, zniszczyli wszystkie duże niemieckie miasta (w tym 3 porównywalnie z Warszawą) to teraz jakoś się chcą podlizać, moim skromnym zdaniem.
22-06-2015 11:28 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>A skąd niby, do k.wy nędzy, wzięli się ci naziści?

Trzeba sięgnąć do historycznych źródeł. Odpowiedź zależy od tego, do jakich się odwołamy i jak je zinterpretujemy.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
VonM (709 punktów)
>Trzeba sięgnąć do historycznych źródeł. Odpowiedź zależy od tego, do jakich się odwołamy i jak je zinterpretujemy.

Więc pomijając założenia gospodarcze - korporacjonizm, praca organiczna i tak dalej, najbardziej charakterystyczne elementy nazizmu to:

- ojście do dyktatury drogą demokratyczną, jednocześnie gardząc demokracją (skojarzenia nasuwają się same)
- bazowanie na prostych emocjach ludzkich, wręcz ludowość - wiele niemieckich przyśpiewek ludowych zostało w latach 30 zaadaptowane do wersji wojskowych (Ein Heller und ein Batzen, Westerwald)
- Szukanie wrogów publicznych, którzy rzekomo działają na niekorzyść państwa - tam to byli Żydzi, gdyż zgodnie z powiedzeniem Goebbelsa (etnicznie żyda w 75% notabene) "ja tu decyduję kto jest Żydem a kto nie" - tak więc kryterium etniczne "żydostwa" w Trzeciej Rzeszy były pozorem
- Rozgrywanie katastrofami narodowymi do wyznaczania powyższych - Pożar Reichstagu, za który mieli odpowiadać przeciwnicy Hitlera (kolejne skojarzenia do pewnego wydarzenia sprzed 5 lat)
- Kontrola społeczeństwa ze szczególną pogardą dla łapówkarstwa - to dlatego, że korupcja wzbudza ludzkie instynkty w urzędnikach, którzy powinni być maszynami wykonującymi polecenia państwa
- Przykładanie wagi do manipulacji, ze szczególnym uwzględnieniem dzieci, młodzieży i osób starszych
- Postrzeganie narodu jako pewnej "dużej rodziny" zamiast grupy posiadającej określoną kulturę.
22-06-2015 17:56 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>najbardziej charakterystyczne elementy nazizmu to:
>- ojście do dyktatury drogą demokratyczną, ...(skojarzenia nasuwają się same)

Demokracja jako uwertura do faszyzmu ... takie skojarzenie nasunęło mi się samo.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
diogenes (42753 punktów)
> my też mamy pewne grzeszki w historii...

Jacy my?

Odwołanie się do zbiorowej odpowiedzialności to "grzech" logiczny - wzięcie części za całość. Ma w sobie coś z "grzechu pierworodnego", coś z okresu, kiedy człowiek utożsamiany był z rodem czy plemieniem, a więc z okresu sprzed "odkrycia" indywiduum. Wina to własność przysługujące indywiduom: nawet jak winnych jest dziesięciu czy stu, to każdy z osobna. Można mówić o odpowiedzialności grup, ale to tylko sposób mówienia. To zwykle wyraz uogólniającej emocji, która w wersji ulicznej wyrazić się może np. paleniem flagi państwowej wroga.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Nie chciałbym w tym wątku opowiadać się za ani przeciw konkretnej opcji politycznej, gdyż
>zasadniczo jestem apolityczny, a już na pewno apartyjny. Chciałbym jednak poznać opinie społeczności
>na temat przyczyn używaniu terminu "polskie obozy śmierci". Czy jest to tylko niewiedza
>obcokrajowców, czy może również skutek działania pewnych "patriotycznych" opcji politycznych.

Niewiedza i nazewnictwo musi powodować kojarzenia niezbyt prawdziwe. To były czasy o nierozwikłanych do dziś prawd historycznych.

>Tzw. prawda historyczna według PiS to założenie: "My Polacy, naród święty historycznie namaszczony
>przez samego Boga, od wielu wieków prześladowany jest przez wysłanników szatana - Niemców, Rosjan,
>Litwinów Ukraińców oraz Czechów, którzy może nie są mentalnymi ludobójcami jak czterej poprzedni,
>ale szerzą kłamstwo antypolskie, jakoby Polacy byli winni aneksji Zaolzia i Praskiej wiosny".

Pieprzenie o namaszczeniu boskim jest chwytliwe ale niestety nie sprawdzalne. Bzdura totalna. Tego typu oracja jest bez sensu.

>I tu
>mam wrażenie dochodzi do pejoratywizacji terminu "antypolski". Jak wiadomo, my też mamy pewne
>grzeszki w historii - np. Dymitriady, egzekucje pod Napoleonem, czy właśnie to Zaolzie. Z chwilą
>okrzyknięcia Idy filmem antypolskim, termin ten stał się groteskowy do maksimum. Ja sam się kiedyś
>wdałem w dyskusję z jednym z lokalnych radnych PiS, na jego twierdzenie, że wszyscy Niemcy byli za
>Hitlerem odpowiedziałem tylko pytaniem "Czy na Czechosłowację w 68 najechali Polacy czy komuniści?",

Pytanie bez odpowiedzi rzeczowej i rzetelnej. Nie w tym kierunku serwowane.

>za co z jego strony - w typowym obłędzie - spotkałem się z zarzutem, że nazywam Praską Wiosnę
>"polskim najazdem" i wypaczam historię".

Tak było. Nie ja, ale mój kolega z 6 pomorskiej dywizji spadochronowej (komandosi) siedział prawie pół roku w okopie w lesie w Czechach, gdzie silniki wszystkich maszyn pracowały bez przerwy całą dobę, a oni zamaskowani czekali na rozkaz (chciałbym zobaczyć te zasrane lasy czeskie), a mnie przedłużono obowiązkową służbę wojskową o całe pół roku. To był najazd.

>I tu pytanie. Czy tzw. polityka historyczna PiS nie prowadziła swego czasu do wytworzenia się u
>obcokrajowców przekonania o treści mniej więcej "aha, Czechosłowacji i Napoleona się wypierają ci
>Polacy, to może i z tymi obozami również", które utarło się po dzień dzisiejszy?

Mnie nie interesuje manipulacja faktami. Widziałem to zupełnie inaczej, bez rozważań i kwestii filozoficznych dywagacji. Było dla nas jednoznaczne. Bronić zdobyczy socjalizmu, co nie podlegało żadnej dyskusji. Zrozumie to ten, który był w wojsku. Przeciętny Polak nie pchał się w awanturę i nawet ją potępiał. A co miał zrobić prosty żołnierz podporządkowany drylowi wojskowemu? CO MIAŁ ZROBIĆ SAM I JAK ZAPROTESTOWAC? Tych "uczonych myślicieli" którzy się tu wypowiadają, olewam moczem jeszcze ciepłym. Nie wiedzą jak było i tego nie przeżyli. Ba. Nie wiedzą prawdopodobnie co to wojsko. Nie ważne, że nikt z żołnierzy nie chciał zajmować małego skrawka ziemi czeskiej. Decydowało o tym dowództwo przytłoczone zindoktrynowaną myślą o jedności ideowej państw socjalistycznych. To była tragedia, także dla Polaków. Tyle , że Czesi widzą to trochę inaczej.


Ich bin besser als mein Ruf
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
> Chciałbym jednak poznać opinie społeczności na temat przyczyn używaniu terminu "polskie obozy śmierci".

Obawiam się, że najczęstszą przyczyną jest ekonomia wypowiedzi.

Z tego samego powodu dla którego mówimy "gliwicka fabryka Opla" zamiast "niemiecka fabryka Opla w Gliwicach".

PS. wpiszcie w google "hungarian concentration camps".
hyperion (1422 punktów)
>Tzw. prawda historyczna według PiS to założenie: "My Polacy, naród święty historycznie namaszczony"

Jak tak się zastanowić to my nie wywołaliśmy 2 wojen światowych w których zginęły dziesiątki milionów ludzi (Niemcy). My nie zakatowaliśmy 20 mln rosyjskich (radzieckich ?) obywateli w obłędnej wizji bolszewizmu (ZSRR). Ani nie walczymy o demokrację jak USA czyli zabijając ludzi (w Kambodży od nalotów USA zginęło ok. 0,7 mln Kambodżan, przez oburzenie na to Czerwoni Khmerzy dobrali się do władzy, w Iraku zginęło ok. 0,7 mln cywili).

Jakby wziąć to pod rozwagę to wychodzi, że na tle "kulturotwórczych państw" jesteśmy właściwie świeci

>grzeszki w historii - np. Dymitriady, egzekucje pod Napoleonem, (...)
Poproszę o więcej informacji o "egzekucjach pod Napoleonem" bo nie rozumiem tematu.

>wdałem w dyskusję z jednym z lokalnych radnych PiS, na jego twierdzenie, że wszyscy Niemcy byli za
>Hitlerem odpowiedziałem tylko pytaniem "Czy na Czechosłowację w 68 najechali Polacy czy komuniści?",

Fałszywe podobieństwo.

Odp1: Za najazd na Czechy odpowiedzialni są komuniści (polscy i radzieccy).
Odp.2: Za nazistowskie Niemcy odpowiedzialni są Niemcy. Nie mówię tu o początkowych latach gdy nieposłusznych wysyłano do Dachau. Ale czy były jakieś próby oporu przeciw Hitlerowi pod koniec wojny (1944-1945r) gdy cała ta machina sypała się (strajki, mały sabotaż, współpraca wywiadowcza dla Aliantów)?. Nie.

"Wehrmacht wykazywał wysokie morale" (opinia bodajże Żukowa).

>obcokrajowców przekonania o treści mniej więcej "aha, Czechosłowacji i Napoleona się wypierają ci"

obcokrajowcy? masz na myśli spitych Anglików w Krakowie ? Oni pewnie nawet nie wiedzą gdzie leży Polska i głosują jak im każą. Nie warto na ich "zdanie" poświęcać czasu. Niech zostwiają kasę w Polsce a potem jak najszybciej niech spadają do UK na budowy czy inny Wygwizdów.

Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365