Racjonalista - Strona głównaDo treści
Prawdziwa kobieta, prawdziwy mężczyzna.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
24-07-2015 03:01Chairon (7 punktów)Prawdziwa kobieta, prawdziwy mężczyzna.
Ocena 1 na 3
Nietrudno jest zauważyć istnienie ról społecznych, wynikających z posiadanej płci. Określają one jaki powinien być prawdziwy mężczyzna i jaka powinna być prawdziwa kobieta. Stereotypowe postrzeganie którejś z płci jest zjawiskiem bardzo powszechnym. Polega ono na tym, że od mężczyzn oczekuje się zachowań typu A, a od kobiet zachowań typu B. Ponadto potępia się mężczyzn skłaniających się do zachowań typu B oraz kobiety skłaniające się do zachowań typu A (choć z moich obserwacji wynika, że "męskie kobiety" nie spotykają się z tak dużym brakiem akceptacji i wrogością jak "kobiecy mężczyźni"). Definicje prawdziwego mężczyzny i prawdziwej kobiety są różne, każdy ma inne, a im bardziej konserwatywne poglądy, tym wspomniane definicje wydają mi się być bardziej nielogiczne, bezpodstawne, krzywdzące i dyskryminujące.

Moje pytania:
1. Dlaczego do płci przywiązuje się tak dużą wagę?
2. Dlaczego płeć według niektórych w ogóle ma jakiekolwiek znaczenie w odniesieniu do wartości człowieka?
3. Dlaczego coś wypada lub nie wypada mężczyznom, a coś wypada lub nie wypada kobietom?
4. Dlaczego tak bardzo piętnuje się homo-, bi- lub rzadziej a- seksualizm?
5. Dlaczego mężczyźni tak często przedmiotowo traktują kobiety? I dlaczego pojęcie takie jak "gwałt na mężczyźnie" zdaje się prawie w ogóle nie istnieć?
6. (eksperyment myślowy) Proszę, wyobraź sobie, że poznajesz cudowną osobę, w której się zakochujesz, jednak nie wiesz jakiej jest płci. Wiesz na pewno, że kochasz tę osobę. Teraz wyobraź sobie, jeżeli jesteś heteroseksualnym mężczyzną, że ukochana osoba ukazuje się również mężczyzną, a jeśli jesteś hetereseksualną kobietą, wyobraź sobie proszę, że ukochana osoba jest kobietą. Co teraz? Rozczarowanie? Naprawdę wszystko sprowadza się tylko do organów rozrodczych? Przestaniesz kogoś kochać ze względu na to jakie ma organy płciowe?

Interesują mnie stanowiska innych osób odnośnie wyżej zamieszczonych pytań oraz ogólny pogląd na kwestię stereotypów dotyczących płci i wynikającej z ich istnienia dyskryminacji obu płci. Proszę kulturalną dyskusję i logiczne uzasadnienie swojego stanowiska.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>6. (eksperyment myślowy) Proszę, wyobraź sobie, że poznajesz cudowną osobę, w której się zakochujesz, jednak nie wiesz jakiej jest płci.
Nie można sobie wyobrazić osoby o nieznanej płci, bo płeć to podstawowa informacja o innej osobie. A nawet niewykluczone, że ustalenie płci u zwierząt to minimum, by zidentyfikować osobnika jako należącego do własnego gatunku.


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
Chairon (7 punktów)
>>6. (eksperyment myślowy) Proszę, wyobraź sobie, że poznajesz cudowną osobę, w której się zakochujesz, jednak nie wiesz jakiej jest płci.
>Nie można sobie wyobrazić osoby o nieznanej płci, bo płeć to podstawowa informacja o innej osobie. A nawet niewykluczone, że ustalenie płci u zwierząt to minimum, by zidentyfikować osobnika jako należącego do własnego gatunku.
>
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.

>
Zgadzam się z tym, że na ogół nikt nie ma problemów z rozpoznaniem płci osób, które widzi, gdy chodzi po ulicy. Jednak istnieją osoby, o takiej urodzie, która nie pozwala na łatwą identyfikację płci na podstawie wyglądu. Ten eksperyment myślowy nie wymaga wyobrażenia twarzy takiej osoby, wymaga jedynie założenia, że nie zna się płci osoby, w której teoretycznie się zakochujesz. Nie rozumiem, jakie znaczenie przy identyfikacji osobnika tego samego gatunku ma płeć. Kiedy widzimy na ulicy osobę, której płci nie potrafimy określić, zastanawiamy się, czy jest ona człowiekiem?
25-07-2015 14:07 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Ten eksperyment myślowy nie wymaga wyobrażenia twarzy takiej osoby, wymaga jedynie założenia, że nie zna się płci osoby, w której teoretycznie się zakochujesz.
Ponieważ zakochanie to fascynacja erotyczna, przesłanką do niej jest domniemanie płci, dlatego nie zdołamy ustalić charakteru swoich emocji przed ustaleniem płci.

>Nie rozumiem, jakie znaczenie przy identyfikacji osobnika tego samego gatunku ma płeć. Kiedy widzimy na ulicy osobę, której płci nie potrafimy określić, zastanawiamy się, czy jest ona człowiekiem?
Zwierzęta, poza relacjami rodzice - dzieci nie wchodzą w relacje z innymi osobnikami na płaszczyźnie innej niż uwzględniająca płeć, co innego ludzie.


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
25-07-2015 14:54 
 Ocena 1 na 1
e-duch (1053 punktów)

>Zwierzęta, poza relacjami rodzice - dzieci nie wchodzą w relacje z innymi osobnikami na płaszczyźnie innej niż uwzględniająca płeć, co innego ludzie.

Witam
Przede wszystkim ludzie są zwierzętami i to jest podstawowa wiedza , której odrzucanie jest zwykłą ignorancją bazującą na stereotypach , uprzedzeniach , dogmatach ... nieświadomych , bezrefleksyjnych przyzwyczajeniach , uzurpacjach geocentrycznych i antyewolucyjnych roszczeniach

Poza tym człekokształtne znają relacje brat/siostra czy wujek/bratanek a także przyjaciel/wróg i wszystkie te relacje nie są ... płciowe ... lecz społeczne

Fakt , że ludzie są jedynymi zwierzętami wybitnie wyemancypowanymi nie zmienia faktu , że są zwierzętami

Obraz świata w którym ludzie ustawiani są w opozycji do świata z którego pochodzą jest nie tylko fałszywy jest też wyrazem irracjonalnej pychy , która w połączeniu z możliwościami technologicznymi może nieść zagłade i zniszczenie .

Aby uniknąć niepotrzebnych utarczek słownych zaznaczam , że nie sugeruje abyś Ty osobiście była celem mojej krytyki .
Celem mojej krytyki jest bezrefleksyjność i podatność na uleganie przyzwyczajeniom i schematom

pozdrawiam
makuś


szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
Chairon (7 punktów)
>>Zwierzęta, poza relacjami rodzice - dzieci nie wchodzą w relacje z innymi osobnikami na płaszczyźnie innej niż uwzględniająca płeć, co innego ludzie.
>Witam
>Przede wszystkim ludzie są zwierzętami i to jest podstawowa wiedza , której odrzucanie jest zwykłą ignorancją bazującą na stereotypach , uprzedzeniach , dogmatach ... nieświadomych , bezrefleksyjnych przyzwyczajeniach , uzurpacjach geocentrycznych i antyewolucyjnych roszczeniach
>Poza tym człekokształtne znają relacje brat/siostra czy wujek/bratanek a także przyjaciel/wróg i wszystkie te relacje nie są ... płciowe ... lecz społeczne
>Fakt , że ludzie są jedynymi zwierzętami wybitnie wyemancypowanymi nie zmienia faktu , że są zwierzętami
>Obraz świata w którym ludzie ustawiani są w opozycji do świata z którego pochodzą jest nie tylko fałszywy jest też wyrazem irracjonalnej pychy , która w połączeniu z możliwościami technologicznymi może nieść zagłade i zniszczenie .
>Aby uniknąć niepotrzebnych utarczek słownych zaznaczam , że nie sugeruje abyś Ty osobiście była celem mojej krytyki .
>Celem mojej krytyki jest bezrefleksyjność i podatność na uleganie przyzwyczajeniom i schematom
>pozdrawiam
>makuś
>
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku

Według mnie ludzie są zwierzętami w wymiarze fizycznym. Jednak nie w psychicznym, ponieważ wysoka inteligencja i rozwinięta empatia pozwalają im przezwyciężyć instynkty, którymi zwierzęta kierują się zawsze. To nie jest podstawowa wiedza, to coś, na co można się zgodzić lub nie. Można pojmować siebie, jako zwierzę podążające za instynktami, bądź nie. To jest osobista sprawa każdego człowieka. Nie napisałam także, że ludzie ustawieni są w opozycji do świata, z którego pochodzą. Uważam, że ludzie powinni czuć się częścią natury, ponieważ są od niej uzależnieni i nie mogą istnieć oddzielnie. Dlaczego to miałoby nieść zagładę i zniszczenie? Celem mojej krytyki również jest bezrefleksyjność i podatność na uleganie przyzwyczajeniom i schematom.
Pozdrawiam
Chairon
26-07-2015 10:32 
 Ocena-1 na 1
e-duch (1053 punktów)
Witaj
Dużą niekonsekwencją jest oddzielanie naszej fizyczności od psychiki
Nie tylko niekonsekwencją - jest to również brak rozeznania , rozumienia polegający na przeciwstawianiu sobie fizyczności i psychiczności .
Psychika nie istnieje bez naszej fizyczności , powstała z niej i razem z nią się rozwija
Jesteśmy małpami nazywającymi siebie człowiekiem
Nie różnimy się żadnymi zdolnościami lecz wyłącznie jakością zdolności , poziomem złożoności
Niestety skutki i konsekwencje tego stanu są różne - Człowiek jest najwiąkszym mordercą wszechczasów -'pewnie przez empatie o której mówisz - ...
Czystki etniczne , wojny religijne , rasizm , dyskryminacja , tortury , gatunkizm , niewolnictwo , narcyzm , egocentryzm - to jest właśnie technologiczne zagrożenie - bomba atomowa w rękach małpy ...
pozdrawiam
makuś

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>ludzie są zwierzętami i to jest podstawowa wiedza , której odrzucanie jest zwykłą ignorancją
A kto tę wiedzę odrzuca?

Czynię rozróżnienie na "ludzi" i "zwierzęta nie będące ludźmi", które w powszechnie rozumianym skrócie przedstawiane jest zwykle w postaci "ludzie" - "zwierzęta".

>Obraz świata w którym ludzie ustawiani są w opozycji do świata z którego pochodzą jest nie tylko fałszywy jest też wyrazem irracjonalnej pychy
I z powodu owej pychy używasz będącego w opozycji do wszystkich pozostałych pojęć terminu "ludzie"?

>Aby uniknąć niepotrzebnych utarczek słownych zaznaczam , że nie sugeruje abyś Ty osobiście była celem mojej krytyki .
Aby słowną utarczkę zadzierzgnąć, zaznaczam, że celem mojej krytyki jesteś Ty, w całej rozciągłości swego chybionego twierdzenia.

>Celem mojej krytyki jest bezrefleksyjność i podatność na uleganie przyzwyczajeniom i schematom
Tym razem pudło, ale fajnie, że jesteś czujny.


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
e-duch (1053 punktów)
>Zwierzęta, poza relacjami rodzice - dzieci nie wchodzą w relacje z innymi osobnikami na płaszczyźnie innej niż uwzględniająca płeć, co innego ludzie.<

Twoja wypowiedź jest błędna
pozdrawiam
makuś

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
28-07-2015 17:15 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Zwierzęta, poza relacjami rodzice - dzieci nie wchodzą w relacje z innymi osobnikami na płaszczyźnie innej niż uwzględniająca płeć, co innego ludzie.<
>Twoja wypowiedź jest błędna
Błędne jest Twoje twierdzenie o błędności mojego.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
e-duch (1053 punktów)
Witaj
Ta wypowiedź jest również błędna
Kurczowe trzymanie się błędnych założeń jest dla racjonalisty a nawet racjonalistki i to chętnej bardziej smutne niż śmieszne
pozdrawiam
makuś

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Ta wypowiedź jest również błędna
Wzajemnie.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
e-duch (1053 punktów)
Witaj
Problem polega na tym , że ja podałem argumenty a ty nie !
Wydaje mi się jednak , że to nie jest dla ciebie istotne
Chlapniesz sobie tu i tam i wielce z siebie jesteś zadowolona
Twoje prawo i twoja słabość
pozdrawiam
makuś

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Problem polega na tym , że ja podałem argumenty a ty nie
W wypowiedzi o treści "Twoja wypowiedź jest błędna" nie podałeś argumentów.

>Chlapniesz sobie tu i tam i wielce z siebie jesteś zadowolona
To prawda, czasem nie trzeba wiele, by wytropić irracjonalizm.


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
e-duch (1053 punktów)

>Zwierzęta, poza relacjami rodzice - dzieci nie wchodzą w relacje z innymi osobnikami na płaszczyźnie innej niż uwzględniająca płeć, co innego ludzie.

Witam
Przede wszystkim ludzie są zwierzętami i to jest podstawowa wiedza , której odrzucanie jest zwykłą ignorancją bazującą na stereotypach , uprzedzeniach , dogmatach ... nieświadomych , bezrefleksyjnych przyzwyczajeniach , uzurpacjach geocentrycznych i antyewolucyjnych roszczeniach

Poza tym człekokształtne znają relacje brat/siostra czy wujek/bratanek a także przyjaciel/wróg i wszystkie te relacje nie są ... płciowe ... lecz społeczne

Fakt , że ludzie są jedynymi zwierzętami wybitnie wyemancypowanymi nie zmienia faktu , że są zwierzętami

Obraz świata w którym ludzie ustawiani są w opozycji do świata z którego pochodzą jest nie tylko fałszywy jest też wyrazem irracjonalnej pychy , która w połączeniu z możliwościami technologicznymi może nieść zagłade i zniszczenie .

Aby uniknąć niepotrzebnych utarczek słownych zaznaczam , że nie sugeruje abyś Ty osobiście była celem mojej krytyki .
Celem mojej krytyki jest bezrefleksyjność i podatność na uleganie przyzwyczajeniom i schematom

pozdrawiam
makuś

Witaj
Dużą niekonsekwencją jest oddzielanie naszej fizyczności od psychiki
Nie tylko niekonsekwencją - jest to również brak rozeznania , rozumienia polegający na przeciwstawianiu sobie fizyczności i psychiczności .
Psychika nie istnieje bez naszej fizyczności , powstała z niej i razem z nią się rozwija
Jesteśmy małpami nazywającymi siebie człowiekiem
Nie różnimy się żadnymi zdolnościami lecz wyłącznie jakością zdolności , poziomem złożoności
Niestety skutki i konsekwencje tego stanu są różne - Człowiek jest najwiąkszym mordercą wszechczasów -'pewnie przez empatie o której mówisz - ...
Czystki etniczne , wojny religijne , rasizm , dyskryminacja , tortury , gatunkizm , niewolnictwo , narcyzm , egocentryzm - to jest właśnie technologiczne zagrożenie - bomba atomowa w rękach małpy ...
pozdrawiam
makuś

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Przede wszystkim ludzie są zwierzętami i to jest podstawowa wiedza
Na tę przemądrą, acz wobec kontekstu chybioną uwagę już Ci odpowiedziałam.

>Poza tym człekokształtne znają relacje brat/siostra czy wujek/bratanek a także przyjaciel/wróg i wszystkie te relacje nie są ... płciowe ... lecz społeczne
Relacje przyjaciel-wróg nie istnieją, zwierzęta mają wrogów - tu decyduje płeć, ale nie przyjaciół. Zaś relacje typu wujek - bratanek to już czysta fantazja, przecież nawet u ludzi - poza tytułowaniem wuja wujem - są nie do zaobserwowania, bo niby jak?

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
01-08-2015 11:26 
 0 na 2
e-duch (1053 punktów)
Witam
Wykazujesz brak podstawowej edukacji w tym co piszesz
Trochę wstyd wypowiadać się na temat którego się nie zna i nie rozumie , nie sądzisz ?
Pomogę :
Peter Gardenfors - Jak homo stał się sapiens
Robin Dunbar - Pchły , plotki , a ewolucja języka
Robin Dunbar - Nowa ewolucja człowieka
Frans de Waal - Małpy i filozofowie
i już po przeczytaniu tych czterech skromnych pozycji nie napiszesz więcej tego co napisałas ponieważ będziesz dysponować wiedzą a nie spekulacją , intuicją , gotowym schematem , przyzwyczajeniem , uproszczeniem

pozdrawiam
makuś


szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
02-08-2015 11:33 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Wykazujesz brak podstawowej edukacji w tym co piszesz
Edukacja nie zawsze = wiedza, weź taką teologię...

>Trochę wstyd wypowiadać się na temat którego się nie zna i nie rozumie , nie sądzisz ?
Rozumiem, że nie masz zdania o - np. - pastafarianizmie.

>Pomogę :
>Peter Gardenfors - Jak homo stał się sapiens
>Robin Dunbar - Pchły , plotki , a ewolucja języka
>Robin Dunbar - Nowa ewolucja człowieka
>Frans de Waal - Małpy i filozofowie
>i już po przeczytaniu tych czterech skromnych pozycji nie napiszesz więcej tego co napisałas ponieważ będziesz dysponować wiedzą
Tylko czemu ta wiedza Ciebie nie skłania, by odnieść się do moich argumentów?

> spekulacją , intuicją , gotowym schematem , przyzwyczajeniem , uproszczeniem
Przyzwyczaiłam się podążać za intuicją (i coś mi mówi, że każdy tak czyni), permanentnie posługuję się wypróbowanymi schematami, w tym upraszczaniem, które jest nieocenione w eksponowaniu sprzeczności i wszystkie te "spekulacje" polecam każdemu, kto zechciałby merytorycznie podejść do argumentowania.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
e-duch (1053 punktów)
Witam
Nie przedstawiłaś żadnych argumentów
To co powiedziałaś jest fałszywe

Przyzwyczajenie do intuicji ... to droga do samozagłady
Ani przyzwyczajenie ani tym bardziej intuicja nie jest obiektywną wiedzą - a tylko taka pozwala nam na zdystansowanie się wobec własnych iluzji , urojeń i halucynacji a także samozadowolenia ... samozadowolenia na którym ty częściowo budujesz swe kurtuazyjne wypowiedzi

makuś

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nie przedstawiłaś żadnych argumentów
>To co powiedziałaś jest fałszywe
Twierdzisz, że jest fałszem, że "skoro nawet u ludzi nie da się behawioralnie rozpracować kto jest czyim wujem, to co dopiero u małp"?

>Ani przyzwyczajenie ani tym bardziej intuicja nie jest obiektywną wiedzą
Wyważasz otwarte drzwi, przecież nie twierdzę, że intuicja to wiedza.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
e-duch (1053 punktów)
hej,
W naszych wielomilionowych społecznościach rzeczywiście kwestia wuja jest często zupełnie nierozrtrzygalna -
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w kilkudziesięcio osobowych grupach
Chciałbym również dodać , że pojęcie wujka jest czysto umowna i nie jest dosłownie przetłumaczalna na zakres doświadczeń pojmowanych przez człowiekowate
Jednak nauka już zrozumiała , że antropocentryzm nie jest pomocny w staraniach o rozumienie stosunków panujących wśród innych niż człowiek zwierzętach .
pozdrawiam
makuś

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>W naszych wielomilionowych społecznościach rzeczywiście kwestia wuja jest często zupełnie nierozrtrzygalna -
>Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w kilkudziesięcio osobowych grupach
Czyli np na wsiach. Ale i tam nie da się poznać kto jest czyim wujem.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
e-duch (1053 punktów)
hej,
Bardzo się mylisz
W małych , izolowanych społecznościach związki pomiędzy członkami grupy są fundamentem
Naruszenie tego fundamentu oznacza dezintegracje grupy
To jest podstawowa wiedza socjologiczna
pozdrawiam
makuś

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
12-08-2015 01:24 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>W małych , izolowanych społecznościach związki pomiędzy członkami grupy są fundamentem
A i tak nie widać kto jest czyim wujem.

Po czym niby miałoby się poznać małpę-wuja, skoro nie umie się po zachowaniu poznać człowieka-wuja?

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
e-duch (1053 punktów)
hej,
Czy ty jeszcze pamiętasz o czym rozmawiamy ?
Z tego co ja pamiętam chodziło o to , że napisałaś , że zwierzęta nie-ludzkie nie posiadają żadnych form związków prócz seksualnych
Na to ja napisałem , że takie związki występują
Obserwowane są wśród naczelnych ale także wśród słoni , delfinów , wilków
Naukowa obserwacja zwierząt to zaledwie kilkadziesiąt lat --- jesteśmy właściwie na samym początku - zaledwie przeczuwamy i spekulujemy , uczymy się obserwacji nieinwazyjnej i nie antropocentrycznej
pozdrawiam
makuś

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Czy ty jeszcze pamiętasz o czym rozmawiamy ?
Pamiętam: przedwczoraj zadałam Ci pytanie, na które dotąd nie odpowiedziałeś.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
14-08-2015 22:46 
 Ocena 1 na 1
e-duch (1053 punktów)
hej,
Człowieka wuja poznaje się po tym , że można do niego zadzwonić i poprosić o pomoc - A on ze względów właśnie rodzinnej , plemiennej solidarności i wspólnoty genów - zwykle w jakiś sposób pomaga ...
Podobnie ( ale tylko podobnie ) zdarza się to wśród wysoko rozwiniętych ssaków
Tak jak napisałem - obserwacja zwierząt nie-ludzkich jest jeszcze w powijakach
Błędem jest porównywanie 1 = 1
Najprawdopodoniej ja sam popełniłem nadużycie antropomorfizując - ale jeszcze nie wypracowaliśmy adekwatnego słownika opisującego relacje innych zwierząt wobec siebie .
Natomiast twoja wypowiedź o tym , że zwierzęta nie posiadają zdolności do nawiązywania innych relacji niż seksualne jest stanowiskiem radykalnie redukcjonistycznym , stojącym zdecydowanie w sprzeczności do badań i obserwacji ostatnich lat .
Liste lektur podałem
Nie można też zapominać o tym , że nasze ludzkie relacje również bazują w dużej części na seksualności .

pozdrawiam
makuś

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Człowieka wuja poznaje się po tym , że można do niego zadzwonić i poprosić o pomoc - A on ze względów właśnie rodzinnej , plemiennej solidarności i wspólnoty genów - zwykle w jakiś sposób pomaga ...
Niby tak, ale pod tym względem nie odróżnisz wuja od przyjaciela.

>Podobnie ( ale tylko podobnie ) zdarza się to wśród wysoko rozwiniętych ssaków
Z taką np. poprawką, że nawet wysoko rozwinięte ssaki nie mają telefonów oraz że dojrzałą siostrzenicę/bratanicę małpa-wuj potraktuje jak partnerkę, a takiegoż siostrzeńca/bratanka jak rywala?

>Liste lektur podałem
Irracjonalność podawania lektur wykazałam.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
15-08-2015 10:28 
 Ocena 1 na 1
e-duch (1053 punktów)
hej,
Zwierzęta nie ludzkie posiadają zdolności nawiązywania relacji poza seksualnych

Czy ty nadal twierdzisz , że zwierzęta nie ludzkie takich możliwości nie posiadają ?

Bo w tym tkwi nasz sęk .

Wydaje mi się , że ty nadal ulegasz antropocentryczności , porównujesz 1 = 1 - aby zrozumieć trzeba od tego odejść co sugerowałem w poprzednim wpisie

Zwierzęta nie mają telefonów ale mają głos i słuch - potrafią się porozumiewać

Wuja od przyjaciela poznasz po tym , że do wuja możesz zadzwonić nawet jeśli go nie znasz i możesz powołać się na wspólne pochodzenie .

makuś

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Zwierzęta nie ludzkie posiadają zdolności nawiązywania relacji poza seksualnych
>Czy ty nadal twierdzisz , że zwierzęta nie ludzkie takich możliwości nie posiadają ?
Tak.

>ulegasz antropocentryczności , porównujesz 1 = 1 [...] trzeba od tego odejść
To Ty użyłeś wobec małp funkcjonujące w relacjach ludzkich określenie "wuj".

>Wuja [...] poznasz po tym , że [...] nawet jeśli go nie znasz...
Pewnie: "wuja poznam po tym, że go nie znam".

>do wuja możesz zadzwonić nawet jeśli go nie znasz i możesz powołać się na wspólne pochodzenie
Nabierasz mnie metodą "na wnuczka" w wariancie "na siostrzeńca/bratanka"?

Te oszustwa pokazują, że szczególne traktowanie niekoniecznie odzwierciedla rzeczywiste więzi. A ponieważ z życia wiemy, że bywa i na odwrót, tzn. mimo pokrewieństwa nie mamy dla siebie szczególnych względów, wynika z tego, że nawet u ludzi zjawisko pt "relacja z wujem" jest nie do wyodrębnienia.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
16-08-2015 11:33 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)

>mimo pokrewieństwa nie mamy dla siebie szczególnych względów, wynika z tego, że nawet u ludzi zjawisko pt "relacja z wujem" jest nie do wyodrębnienia.

Wprost przeciwnie, determinuje relacje stadne www.youtube.com/watch?v=3D-xFr_hTNg


No gods, no masters...I am who I am.
e-duch (1053 punktów)
hej,
Właśnie o to chodzi - nawet jeśli go nie znasz możesz powołać się na wspólnote genów

Oszustwem jest twierdzenie , że zjawisko nie występuje ponieważ czasem nie występuje !

Na czym opierasz swoje "tak" ? Masz dowody obalające badania wielu naukowców wskazujące na istnienie o wiele bardziej złożonych związków między zwierzętami niż przypuszczaliśmy ?

Ja użyłem określenia "wuj" i wytłumaczyłem dokładnie dlaczego

makuś


szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Właśnie o to chodzi - nawet jeśli go nie znasz możesz powołać się na wspólnote genów
Z nieznającym mnie wujem powołam się na wspólnotę genów, a z innym nieznajomym na wspólnych znajomych, a Ty jak po charakterze udzielonej mi pomocy poznasz który z pomagających mi jest moim wujem?

>Na czym opierasz swoje "tak" ? Masz dowody obalające badania wielu naukowców wskazujące na istnienie o wiele bardziej złożonych związków między zwierzętami niż przypuszczaliśmy ?
Mam dowody od Ciebie w postaci niemożności wykazania pokrewieństwa u ludzi.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
e-duch (1053 punktów)
hej,
Pokrewieństwo jest do wykazania poprzez test dna . Wynika z tego , że wszyscy jesteśmy ze sobą ewolucyjnie spokrewnieni .

Pisałem już o tym ale ty chcesz być urocza w swym uporze

Relacje między osobnikami w grupach , stadach wysokorozwiniętych ssaków są o wiele bardziej złożone niż naukowcy sądzili 200 lat temu .

Relacje te są bagate i wielopiętrowe szczególnie u człekokształtnych
Obserwacja nie inwazyjna to bardzo nowe techniki
Obserwacje zwierząt również nie ma wieluset lat tradycji

Stwierdziliśmy ponad wszelką wątpliwość , że zwierzęta nie ludzkie nie są zaprogramowanymi automatami. Są zdolne do nawiązywanie różnego rodzaju relacji tak samo jak są zdolne do odczuwania różnych emocji , są zdolne do planowania , są zdolne do kreatywności .

Na koniec :
Iskanie wśród małp oznacza bliskość emocjonalnych związków .
Małpy które dłużej się iskają stają w obronie iskanego kolegi/koleżanki w przeróżnych sporach dotyczących życia w grupie , stadzie

makuś

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
17-08-2015 12:43 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Relacje między osobnikami w grupach , stadach wysokorozwiniętych ssaków są o wiele bardziej złożone niż naukowcy sądzili 200 lat temu
To dotyczy każdej nauki.

>zwierzęta nie ludzkie nie są zaprogramowanymi automatami
Mogłeś napisać "zwierzęta", bo i ludzie automatami nie są.

Ogół "zwierząt nie będących ludźmi" tradycyjnie określa się terminem "zwierzęta", takie użycie nie oznacza, że nie uznajemy przynależności homo sapiens do zwierząt. I dopiero wyłączenie lub włączenie ludzi z/do zbioru określonego jako zwierzęta specjalnie się podkreśla.

>Małpy które dłużej się iskają stają w obronie iskanego
Czyli swojej?

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
e-duch (1053 punktów)
hej,

1)Chcesz powiedzieć , że każda nauka zajmuje się relacjami między osobnikami ?

2)Twoja uwaga jest słuszna - niestety nie to jest podmiotem naszego iskania . Nadal nie przedstawiłaś żadnych dowodów na brak zdolności zwierząt do tworzenia relacji pozaseksualnych .

3)Masz dużą skłonność do myślenia redukcjonistycznego - poprzez to umyka ci wiele aspektów . Na przykład do zaobserwowania złożoności , wielofunkcyjności .
Wzajemne iskanie tworzy wspólnote . Iskanie to relacje poprzez które tworzą się więzi różnych współzależności , potrzeb , pragnień . Iskanie jest funkcją socjalną poprzez którą powstają głębokie ralacje - nie można tego zjawiska , procesu zredukować - a właściwie - można lecz nie wydaje mi się to było słuszne.Aby grupa mogła funkcjonować potrzebne są silne relacje wiążące poszczególne osobniki . To nie dotyczy zwierząt samotników . Takie zwierzęta rzeczywiście robią wszystko "dla siebie" w przypadku zwierząt stadnych jest inaczej .
Z takich relacji wyewoluował człowiek , to jest nasz bagaż ale zarazem wspólnota doświadczeń , którą dzielimy z innymi naczelnymi i wysoko rozwiniętymi ssakami .
Jednostka czyli proces emancypacji - od nieświadomych emocji do świadomych wyborów

makuś

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
18-08-2015 00:21 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>1)Chcesz powiedzieć , że każda nauka zajmuje się relacjami między osobnikami ?
Czemu miałabym tego chcieć?

>nie przedstawiłaś żadnych dowodów na brak
Przedstaw dowody na brak krasnoludków.

>3)Masz dużą skłonność do myślenia...
Mam.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
e-duch (1053 punktów)
Hej
Z twej wypowiedzi wynika że nie posiadasz już amunicji
Intelektualna uczciwość podpowiada , że to nie wstyd - przyznać się do błędu
Czemu tego nie potrafisz ?
Życzę owocnych analiz i refleksji
makuś

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
18-08-2015 13:24 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Z twej wypowiedzi wynika że nie posiadasz już amunicji
Z Twej zaś, że trafiłeś kulą w płot.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
e-duch (1053 punktów)
Hej
Dobrze , że to zauważyłaś i doceniłaś
Tobie zabrakło amunicji a ja trafiłem do celu a nawet w cel przy czym trafiłem w ten cel celnie oraz świadomie i zgodnie z zasadami ogólnego trafiania
makuś
Zwierzęta mają zdolności nawiązywania relacji poza seksualnych

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
18-08-2015 16:28 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Tobie zabrakło amunicji
Właśnie o tym stwierdzeniu napisałam "trafiłeś kulą w płot".

>Zwierzęta mają zdolności nawiązywania relacji poza seksualnych
Zwierz-wuj iska zwierza-bratanka tak samo jak niebratanka.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
e-duch (1053 punktów)
hej,
I chyba właśnie wbrew sobie i swojej uroczej przekorze odkryłaś istote sęku sedna !
Tak jest ... tutaj zwierzęta nie ludzkie spotykają się z ludźmi na wspólnej ewolucyjnej autostradzie a raczej na ewolucyjnej polnej drodze ...
makuś

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Przede wszystkim ludzie są zwierzętami i to jest podstawowa wiedza , której odrzucanie jest zwykłą ignorancją bazującą na stereotypach , uprzedzeniach , dogmatach ... nieświadomych , bezrefleksyjnych przyzwyczajeniach , uzurpacjach geocentrycznych i antyewolucyjnych roszczeniach

Formalnie są zwierzętami, ale całkowicie innymi niż cała reszta, dlatego masz rację mówiąc, że jesteśmy zwierzętami i mają rację ludzie, którzy stosują podział na ludzi i inne zwierzęta.

Umysł zwierząt sięga najwyżej do poziomu mentalnego, a w większości przypadków nawet tego nie ma (i nie ma tej iluzji, której podlegamy, która polega na poczuciu bycia sobą). Zwierzę może zaobserwować, że kiedy przyjeżdża samochód, to zaraz dostanie jedzenie (koty wiedzą, że będę je karmił), ale już nie będzie wiedziało dlaczego tak jest (rozumowanie na podstawie przyczyn i skutków). Zwierzęta działają instynktownie i nie planują, nie tworzą sztuki, kierują się jedynie instynktami. Intuicja to już nie instynkt, tylko szereg podświadomych procesów - np strażak pod wpływem intuicji uciekł z domu, choć nie wiedział dlaczego ma takie przeczucie. Okazało się, że był pożar, którego strażak nie dostrzegł, ale jego organizm nieświadomie (intuicyjnie) rozpoznał warunki pożaru. Tak, że nawet instynkty i intuicja działają u nas w lepszy sposób niż u zwierząt.
17-09-2015 15:33 
 Ocena 1 na 1
e-duch (1053 punktów)
Witaj
Zwierzęta funkcjonują w swoim świecie - to nie jest świat zegarków , komputerów i internetu
Nie można mówiąc o zwierzętach pozostawać wyłącznie na pozycji prostych porównań .
Człowiek jako taki nie jest czymś lepszym lub wartościowszym choćby z powodu holocaustu , czystek etnicznych , pogromów , wyzysku , tortur , pogardy , nienawiści
Trzeba zrozumieć , że są to inne od nas istoty - żyjące w swoim środowisku i do niego idealnie dopasowane
Mamy wspólną droge ewolucyjną , mamy cały zestaw emocji , który jest dla nas wspólny choć różnimy się poziomem świadomego ich rozumienia - przy czym należy zauważyć , że poziom rozumienia swego istnienia nie jest w żadnym wypadku taki sam dla wszystkich ludzi
Należy również rozróżnić o jakich zwierzętach mówimy
Czy konik polny i delfin lub słoń albo wróbel dysponują takimi samymi zdolnościami ?
No przecież - nie .
Ale -
Nie wszysvcy ludzie są Einsteinami lub Hitlerami - prawda ?
Czujesz się lepszy , wartościowszy ... Na jakiej podstawie
Na podstawie przynależności do danego gatunku ?
To jest rasizm - gatunkizm , szowinizm
Od takiego schematycznego i dogmatycznego myślenia należy odejść na korzyść wrażliwości
Wrażliwość jest cechą wysoko rozwiniętych istot
Dogmatyzm jest zaprzeczeniem tej zdolności

makuś

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Witaj
>Zwierzęta funkcjonują w swoim świecie - to nie jest świat zegarków , komputerów i internetu
>Nie można mówiąc o zwierzętach pozostawać wyłącznie na pozycji prostych porównań .

A sam właśnie te porównania stosujesz.

>Człowiek jako taki nie jest czymś lepszym lub wartościowszym choćby z powodu holocaustu , czystek etnicznych , pogromów , wyzysku , tortur , pogardy , nienawiści

I to jest niby wina człowieka? Nie, to wina poszczególnych ludzi, powszechnie ocenianych jako złych. Choć akurat pogarda i nienawiść można wartościować dopiero w zależności od sytuacji.

>Trzeba zrozumieć , że są to inne od nas istoty - żyjące w swoim środowisku i do niego idealnie dopasowane

A dopasowaniem człowieka do środowiska jest tworzenie swojego środowiska i jedzenie mięsa. Nie można winić nikogo za jego naturę.

>Czujesz się lepszy , wartościowszy ... Na jakiej podstawie
>Na podstawie przynależności do danego gatunku ?
>To jest rasizm - gatunkizm , szowinizm

Kompletna bzdura. Próbujesz tą sztuczką zrównać ludzi ze świniami i kurami? To chyba efekt źle pojmowanej równości.

>Od takiego schematycznego i dogmatycznego myślenia należy odejść na korzyść wrażliwości
>Wrażliwość jest cechą wysoko rozwiniętych istot
>Dogmatyzm jest zaprzeczeniem tej zdolności

Hmm no to odrzuć ten swój dogmatyzm i nie myl wrażliwości z ascetyzmem i źle pojmowaną równością.

>szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku

A na jakiej podstawie ten szacunek? Współczucie w granicach rozsądku? A z tym się zgadzam i odnosi się to do zwierząt
e-duch (1053 punktów)
Witaj

>Nie można winić nikogo za jego naturę.<

Jedzenie mięsa czyli zabijanie i zjadanie wrażliwych istot jest tak samo naturą człowieka jak przemoc i gwałt zadawany innym
Można to zmienić
Człowiek ma taką możliwość , ma taką zdolność
Dlaczego oceniasz tą zdolność negatywnie ?
Dlaczego kreowanie swej natury oceniasz negatywnie ?
Czemu ślepe instynkty , emocje , przyzwyczajenia oceniasz wyżej i lepiej niż świadomą z nich rezygnacje na korzyść minimalizacji cierpienia i krzywdy ?

>Hmm no to odrzuć ten swój dogmatyzm i nie myl wrażliwości z ascetyzmem i źle pojmowaną równością.<

Wegetarianizm nie jest ascezą lecz racjonalnym pomysłem na wyżywienie miliardów ludzi , na ograniczenie degeneracji środowiska , na wyrównywanie nierówności społecznych
Wegetarianizm jest również etyczną refleksją o naszej wrażliwości , współczuciu i solidarności
W równości chodzi nade wszystko o równość w cierpieniu
Jeżeli człowieka pozbawionego świadomości otaczamy opieką to absurdem jest ignorowanie wysoko rozwiniętych zwierząt , w pełni korzystających z wszystkich zmysłów , odczuć , emocji

>A na jakiej podstawie ten szacunek?<

Na podstawie solidarności w cierpieniu

makuś

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Witaj
>>Nie można winić nikogo za jego naturę.<
>Jedzenie mięsa czyli zabijanie i zjadanie wrażliwych istot jest tak samo naturą człowieka jak przemoc i gwałt zadawany innym

Nieprawda, ale możesz to udowodnić. Czekam Porównywanie mechanizmu ewolucyjnego dającego przetrwanie i gwarantującego prawidłowe odżywienie (jako jedyny naturalny sposób) do patologii jaką jest gwałt, to nadużycie i manipulacja - przemoc psychiczna, na którą na szczęście na tym forum ludzie się nie łapią, bo tutaj motywem przewodnim jest racjonalizm. Zjadanie zwierząt to normalny mechanizm i natura, a gwałt i przemoc to patologia, która naturą człowieka jako takiego nie jest. Natomiast przemoc jako obrona przed przemocą innych staje się już dobrem - tak samo jak nożem można pokroić chleb, albo kogoś zabić, tak też jest np z zabijaniem. Niektórzy mają sztywną moralność, bo nie potrafią myśleć w sposób etyczny i występuje u nich mechanizm rozszczepienia. Rozszczepienie to sztywny podział na dobro i zło i etykietkowanie słów jak np "zabójstwo" do zła, a "miłość" do dobra. Nie chcę stawiać pełnej diagnozy przez internet, ale akurat ten mechanizm jest u Ciebie bardzo widoczny. Twoja moralność jest sztywna, nieludzka i oderwana od realiów. Porównujesz ze sobą różne rzeczy w nieadekwatny sposób (nietrafne analogie oparte na hiperboli) i próbujesz tym samym wejść innym na sumienie ingerując w ich życie i samoocenę. Dlatego moim zdaniem to Twoje wpisy w tym i innych tematach są nieetyczne. Z tym, że Ty już tego na 99,999% nie zrozumiesz, bo to by było równoznaczne z analizą (to odrzucasz z góry, bo jesteś przekonany, że masz rację) i przyznaniem się do błędu (piszesz, że jesteś wegetarianinem od X lat, więc przyznanie się do tkwienia w błędzie przez tyle czasu byłoby nie lada wyczynem).

>Można to zmienić
>Człowiek ma taką możliwość , ma taką zdolność
>Dlaczego oceniasz tą zdolność negatywnie ?
>Dlaczego kreowanie swej natury oceniasz negatywnie ?
>Czemu ślepe instynkty , emocje , przyzwyczajenia oceniasz wyżej i lepiej niż świadomą z nich rezygnacje na korzyść minimalizacji cierpienia i krzywdy ?

Nie oceniam tego o czym piszesz - znów mówisz o jakichś szufladkach i etykietkach i pokazujesz swoje sztywne podejście. Człowiek nie rodzi się po to żeby pracować nad dostosowaniem się do ascetycznego stylu życia. Poza tym Ty nie mówisz o kreowaniu swojej natury, ani zdolności do zmian, tylko chcesz narzucić innym swoją "moralność" i w tym celu próbujesz wmówić, że jeśli ktoś je mięso to się nie rozwija i nie kreuje swojej natury - to jest kolejne kłamstwo. Mamy pewne możliwości, ale są one ograniczone różnymi rzeczami. Bardzo ważne jest życie w zgodzie z samym sobą, ze swoją naturą. Ten kto chce ją na siłę zmieniać i dąży do sztywnych i nieludzkich ideałów, to zazwyczaj osoba pokrzywdzona pod kątem samooceny. Sztywna moralność i takie nieludzkie spojrzenie oznacza odcięcie się od swoich emocji i wrodzonych preferencji. Często przyczyną tego jest wychowanie w tzw zimnym chowie, albo religia wmawiana od wczesnych lat. Człowiek brzydzi się siebie i tworzy nową osobowość, która jest "idealna" zdaniem tej osoby, a ten ideał opiera się na mechanizmie rozszczepienia.

>Na podstawie solidarności w cierpieniu

Wybacz, ale wolę unikać cierpienia i nie pchałem się na ten świat po to żeby cierpieć z powodu wyimaginowanych problemów niektórych wegetarian - tych wojujących i narzucających innym swoje zdanie. Powtarzam po raz kolejny, że przemysłowe hodowle są negatywne i jestem za tym żeby je zlikwidować i powrócić do mniejszych hodowli, z zachowaniem przepisów dotyczących ochrony środowiska i warunków, w których przebywają zwierzęta. Jakoś ten element pomijasz, bo on obnaża bezsensowność większości Twoich argumentów. Wychodzi na to, że problemy, o których piszesz można rozwiązać inaczej niż proponujesz, w mniej drastyczny i ingerujący w wolność ludzi sposób.
Chairon (7 punktów)
>>Ten eksperyment myślowy nie wymaga wyobrażenia twarzy takiej osoby, wymaga jedynie założenia, że nie zna się płci osoby, w której teoretycznie się zakochujesz.
>Ponieważ zakochanie to fascynacja erotyczna, przesłanką do niej jest domniemanie płci, dlatego nie zdołamy ustalić charakteru swoich emocji przed ustaleniem płci.

Pisząc "Proszę, wyobraź sobie, że poznajesz cudowną osobę, w której się zakochujesz" miałam na myśli to, iż kocha się taką osobę, bynajmniej nie miałem na myśli fascynacji erotycznej (ponieważ wtedy ten eksperyment myślowy zupełnie nie miałby sensu), co ponadto wynika z fragmentu "Wiesz na pewno, że kochasz tę osobę". Więc, powtórzę: nie chodzi o erotyczną fascynacje, tylko o uczucie miłość. Miłość (w przypadku ludzi!) może rozwinąć się bez kontaktów seksualnych, może nawet bez nich trwać, choć jest to rzadkie, a miłość seksualna doskonale uzupełnia miłość psychiczną, jest to możliwe.

>>Nie rozumiem, jakie znaczenie przy identyfikacji osobnika tego samego gatunku ma płeć. Kiedy widzimy na ulicy osobę, której płci nie potrafimy określić, zastanawiamy się, czy jest ona człowiekiem?
>Zwierzęta, poza relacjami rodzice - dzieci nie wchodzą w relacje z innymi osobnikami na płaszczyźnie innej niż uwzględniająca płeć, co innego ludzie.

To co napisałaś, nie jest prawdą... i nie widzę związku z tematem. Dyskutujemy o ludziach, nie o zwierzętach, więc nie ma to większego znaczenia, ale: zwierzęta, poza relacjami rodzice-dzieci mogą wchodzic w relacji z innymi osobnikami na płaszczyźnie innej niż uwzględniającą płeć, np. mogą być to relacje rodzinne lub stadne. Proszę, czy możesz wytłumaczyć mi dlaczego to napisałaś? (przypominam, że dyskutujemy o ludziach)
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Miłość (w przypadku ludzi!) może rozwinąć się bez kontaktów seksualnych
Miłość to uczucie o podłożu erotycznym, a platoniczność związku, jak każdy wyjątek regułę tę tylko potwierdza. Z powodu erotycznego charakteru miłości nie zakochujemy się w osobach tej samej płci, z wyjątkiem oczywiście homoseksualizmu, gdzie reguła się odwraca.

>>Zwierzęta, poza relacjami rodzice - dzieci nie wchodzą w relacje z innymi osobnikami na płaszczyźnie innej niż uwzględniająca płeć, co innego ludzie.
>To co napisałaś, nie jest prawdą...
E tam nie jest - jest. Bo niby czym jest dojrzałość osobnika?

>i nie widzę związku z tematem.
A to nie odpowiadaj.

>Dyskutujemy o ludziach, nie o zwierzętach [...] czy możesz wytłumaczyć mi dlaczego to napisałaś?
Bo biologicznie człowiek jest zwierzęciem.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
26-07-2015 22:24 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>Nie można sobie wyobrazić osoby o nieznanej płci,
Ja taką osobę widuję często w autobusie.
Wysoka z 1,80, szczupła, delikatna kobieca twarz, długie włosy, ubranie luźne, sportowe tak że nie widać, czy ma biust, średniej wielkości dłonie i stopy. Za każdym razem zastanawiam się, czy to on czy ona. A całkiem fajna wydaje mi się ta osoba.
26-07-2015 23:58 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Nie można sobie wyobrazić osoby o nieznanej płci,
>Ja taką osobę widuję często w autobusie.
>Wysoka z 1,80, szczupła, delikatna kobieca twarz, długie włosy, ubranie luźne, sportowe tak że nie widać, czy ma biust, średniej wielkości dłonie i stopy. Za każdym razem zastanawiam się, czy to on czy ona. A całkiem fajna wydaje mi się ta osoba.
Jeśli to nie "człowiek" tylko "osoba" i ma kobiecą twarz, to znaczy, że uznałeś, że to kobieta. A Twoje - zauważ, że każdorazowe - zastanawianie się nad jej płcią dowodzi, że to ustalenie jest priorytetem.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
Episode_2 (3284 punktów)
>Jeśli to nie "człowiek" tylko "osoba"
A potrafisz sobie wyobrazić człowieka o nieznanej płci?

>A Twoje - zauważ, że każdorazowe - zastanawianie się nad jej płcią dowodzi, że to ustalenie jest priorytetem.
Raczej nawykiem, chyba mimowolnym, klasyfikowania ludzi na płcie.
27-07-2015 09:23 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Jeśli to nie "człowiek" tylko "osoba"
>A potrafisz sobie wyobrazić człowieka o nieznanej płci?
"Wyobrażam sobie, że każdy człowiek to potrafi."
"A osoby, która nie umiałaby, sobie nie wyobrażam."

>Raczej nawykiem, chyba mimowolnym, klasyfikowania ludzi na płcie.
Taki nawyk to chyba dobrze zakorzeniony atawizm.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
Episode_2 (3284 punktów)
>"Wyobrażam sobie, że każdy człowiek to potrafi."
>"A osoby, która nie umiałaby, sobie nie wyobrażam."
Nie rozumiem, a co Ci chodzi.
Ale Ty chyba też nie zajarzyłaś, o co chodzi mnie.
Napisałaś
>>>>Nie można sobie wyobrazić osoby o nieznanej płci,
Stąd moja odpowiedź również zawierała to słowo:
>>Ja taką osobę widuję często w autobusie.
I nie ma to nic wspólnego z domniemaniem płci żeńskiej.
Chyba, że dla Ciebie człowiek to mężczyzna a osoba to kobieta, ale ja nie klasyfikuję ludzi na osoby i człowieki.
Moja wypowiedź miała na celu ułatwienie Ci wyobrażenia sobie osoby o nieznanej płci.

>Taki nawyk to chyba dobrze zakorzeniony atawizm.
>Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
To chyba wytropiłaś u mnie irracjonalizm.
Faktycznie nie ma dla mnie żadnego znaczenia płeć tego kogoś, a nie mogę się oprzeć ciekawości i zaintrygowaniu. Bawi mnie ta sytuacja. Bo w sumie co mnie obchodzi płeć tej osoby, a jednak mnie obchodzi.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>"Wyobrażam sobie, że każdy człowiek to potrafi."
>>"A osoby, która nie umiałaby, sobie nie wyobrażam."
>Nie rozumiem, a co Ci chodzi.
To były takie luźne przymiarki do użycia "osoby" i "człowieka".

>ja nie klasyfikuję ludzi na osoby i człowieki
To się dzieje w języku, można widzieć "jakąś osobę" albo "jakiegoś człowieka" i te określenia nie są tożsame jeśli idzie o domniemanie ich płci.

>Moja wypowiedź miała na celu ułatwienie Ci wyobrażenia sobie osoby o nieznanej płci.
Dzięki. Ale nawet sympatyczna, osoba taka nie kwalifikuje się jako obiekt miłości.

>Bo w sumie co mnie obchodzi płeć tej osoby, a jednak mnie obchodzi.
Zwierzę!

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
29-07-2015 17:56 
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)
>>ja nie klasyfikuję ludzi na osoby i człowieki
>To się dzieje w języku, można widzieć "jakąś osobę" albo "jakiegoś człowieka" i te określenia nie są tożsame jeśli idzie o domniemanie ich płci.
Fakt, w j. polskim rzeczowniki mają rodzaje, więc w odniesieniu do człowieka/osoby są z tego powodu kojarzone z konkretną płcią. Nie zmienia to faktu, że niektórzy nazywają kobietę człowiekiem a faceta osobą.

>Ale nawet sympatyczna, osoba taka nie kwalifikuje się jako obiekt miłości.
Nie wiem. Podejrzewam, że mogłaby być obiektem miłości platonicznej, ale wiadomo, nie każdy jest do tego zdolny.
Jeśli chodzi o miłość erotyczną to może mogłaby być obiektem dla kogoś biseksualnego. Ale to chyba inna sprawa.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> w j. polskim rzeczowniki mają rodzaje, więc w odniesieniu do człowieka/osoby są z tego powodu kojarzone z konkretną płcią
Nie dam głowy czy właśnie tak to działa, ale przecież funkcjonuje też rzeczownik "osobnik" nieco pejoratywnie zabarwiony, ale "ludzi płci żeńskiej" zdecydowanie wyłączający.

>niektórzy nazywają kobietę człowiekiem a faceta osobą
Każdy, gdyż czasem takie użycie wyniknie z kontekstu.

>Podejrzewam, że mogłaby być obiektem miłości platonicznej
Tylko co do platonicznej miłości w ogóle miałaby mieć płeć?

>Jeśli chodzi o miłość erotyczną to może mogłaby być obiektem dla kogoś biseksualnego.
Ponieważ seksu nie realizuje się tak samo z każdą z płci, rozstrzygnięcie jaka to płeć także u biseksów musi poprzedzać ustalenie związanych z miłością erotycznych pragnień.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
Episode_2 (3284 punktów)
>>niektórzy nazywają kobietę człowiekiem a faceta osobą
>Każdy, gdyż czasem takie użycie wyniknie z kontekstu.
To nie wiem, skąd Twoje przekonanie, że osoba o nieznanej mi płci jest według mnie kobietą.

>Tylko co do platonicznej miłości w ogóle miałaby mieć płeć?
Częściej ludzie wzdychają do osób o preferowanej płci, więc pewnie coś ma.
Chyba, że to dlatego, że większość ludzi nazywa miłością platoniczną miłość erotyczną, ale niezrealizowaną z przyczyn zewnętrznych.

>Ponieważ seksu nie realizuje się tak samo z każdą z płci, rozstrzygnięcie jaka to płeć także u biseksów musi poprzedzać ustalenie związanych z miłością erotycznych pragnień.
Wziąłem to pod uwagę, dlatego nie napisałem "może być", tylko "może mogłaby być".
Ty piszesz "musi". Aby na pewno musi? Może są różne przypadki?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>niektórzy nazywają kobietę człowiekiem a faceta osobą
>>Każdy, gdyż czasem takie użycie wyniknie z kontekstu.
>To nie wiem, skąd Twoje przekonanie, że osoba o nieznanej mi płci jest według mnie kobietą.
O tyle Twoja racja, że określenia "osoba" użyłeś odnosząc się do kwestii z tym właśnie określaniem, ale zauważ, że powtórzyłeś je w konkluzji "fajna ta osoba", co już było Twoim swobodnym wyborem, i tu moje spostrzeżenie może być jednak trafione. No a jeszcze tera dopatrzyłam się, żeś się u owej osoby raczej biustu, niż wąsów doszukiwał.

>>Tylko co do platonicznej miłości w ogóle miałaby mieć płeć?
>Częściej ludzie wzdychają do osób o preferowanej płci, więc pewnie coś ma.
>Chyba, że to dlatego, że większość ludzi nazywa miłością platoniczną miłość erotyczną, ale niezrealizowaną z przyczyn zewnętrznych.
No właśnie. Bo ja, nim zapytałam co do platonicznej miłości ma płeć, upewniłam się, że chodzi o uczucie "wolne od seksu".

>>Ponieważ seksu nie realizuje się tak samo z każdą z płci, rozstrzygnięcie jaka to płeć także u biseksów musi poprzedzać ustalenie związanych z miłością erotycznych pragnień.
>Wziąłem to pod uwagę, dlatego nie napisałem "może być", tylko "może mogłaby być".
>Ty piszesz "musi". Aby na pewno musi? Może są różne przypadki?
Erotyzm to są konkretne sytuacje, na tym bazują nasze erotyczne fantazje, a także komercyjna na nie odpowiedź - pornografia; także seksualnych tzw parafilii nabawiamy się na gruncie erotycznego konkretu. Raczej jest zastanawiające jak można pragnąć "seksu w ogóle", co zapewne jest udziałem zwierząt.


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
Episode_2 (3284 punktów)
>No a jeszcze tera dopatrzyłam się, żeś się u owej osoby raczej biustu, niż wąsów doszukiwał.
Przecież nie ma znaczenia, czego się doszukiwałem, tylko czego się doszukałem.

>Erotyzm to są konkretne sytuacje, na tym bazują nasze erotyczne fantazje, a także komercyjna na nie odpowiedź - pornografia; także seksualnych tzw parafilii nabawiamy się na gruncie erotycznego konkretu.
Nie wiem. Wyobrażam sobie taką sytuację, kiedy ktoś najpierw zauroczy się kimś, a potem fantazjuje o tej osobie. Ale jako, że nie zna płci, dopuszcza 2 rodzaje fantazji z tą osobą.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Przecież nie ma znaczenia, czego się doszukiwałem, tylko czego się doszukałem.
Niczego się nie doszukałeś: "Za każdym razem zastanawiam się, czy to on czy ona". Czyli nawet w obliczu poniekąd faktu pt "wizerunek osoby o nieokreślonej płci" wyobraźnia odmawia wykreowania tu czegoś "na własną rękę".

>Wyobrażam sobie taką sytuację, kiedy ktoś najpierw zauroczy się kimś, a potem fantazjuje o tej osobie. Ale jako, że nie zna płci, dopuszcza 2 rodzaje fantazji z tą osobą.
Co to znaczy, że sobie wyobrażasz? Przyjmujesz do wiadomości, że skoro coś jest niesprzeczne, to istnieje tego teoretyczna możliwość? Ale to jest tylko weryfikacja logiczna założeń, czyli sprawdzanie czy eksperyment ma sens.

Eksperyment miał być przeprowadzony na własnych emocjach: "Proszę, wyobraź sobie, że poznajesz cudowną osobę, w której się zakochujesz, jednak nie wiesz jakiej jest płci. Wiesz na pewno, że kochasz tę osobę. Teraz wyobraź sobie, jeżeli jesteś heteroseksualnym mężczyzną, że ukochana osoba ukazuje się również mężczyzną, a jeśli jesteś hetereseksualną kobietą, wyobraź sobie proszę, że ukochana osoba jest kobietą. Co teraz..."

I mnie już wyobrażenie sobie osoby o nieokreślonej płci nie wychodzi. Dlatego kombinuję, że i Tobie nie, a i osobnikowi z autobusu przypisujesz płcie na przemian weryfikując swoje oparte na konkretach (włosy, rysy twarzy, wielkość dłoni i stóp, ew. biust) typy z realiami.


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
Episode_2 (3284 punktów)
>Niczego się nie doszukałeś: "Za każdym razem zastanawiam się, czy to on czy ona".
O tym mówię.

>Czyli nawet w obliczu poniekąd faktu pt "wizerunek osoby o nieokreślonej płci" wyobraźnia odmawia wykreowania tu czegoś "na własną rękę".
Bo nie musi kreować, skoro ma coś przed oczami.

>Co to znaczy, że sobie wyobrażasz? Przyjmujesz do wiadomości, że skoro coś jest niesprzeczne, to istnieje tego teoretyczna możliwość?
Właściwie tak. Na świecie są miliardy ludzi, więc myślę, że komuś może się to przytrafić, a nawet takie rzeczy, których nikt sobie nie wyobraża.

>Eksperyment miał być przeprowadzony na własnych emocjach:
W dodatku przez osobę heteroseksualną, a my tu o biseksach, no ale pisałem, że to inna sprawa.
Wróćmy do eksperymentu.
Trzeba by z tą osobą spędzać trochę czasu, porozmawiać. Po polsku dużo się nie da, bo końcówki czasu przeszłego, ale po angielsku tak. No i głos musiałby mieć taki, żeby nie dało się płci określić. Jeszcze imię jest, ale w niektórych krajach nie zawsze można określić płeć po imieniu.
No i mamy wspaniała osobę. No i potem się okazuje, że płeć tej osoby wyklucza seks.
W sumie nie wiem, co bym zrobił. Raczej liczyłbym na przyjaźń niż na wspólne życie.
Zakładam tu, że robiłbym żadnych propozycji komuś o nieznanej płci, bo wtedy faktycznie sytuacja byłaby trochę żenująca.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Bo nie musi kreować, skoro ma coś przed oczami.
W takim razie nad czym się każdorazowo zastanawiasz?

>Na świecie są miliardy ludzi, więc myślę, że komuś może się to przytrafić
Ja idę nawet dalej i twierdzę, że jeśli coś jest logicznie niewykluczone, to prędzej czy później się zdarzy. Tylko nie mam pewności, czy to jest możliwe, bo emocje to nie tabliczka mnożenia.

>No i mamy wspaniała osobę. No i potem się okazuje, że płeć tej osoby wyklucza seks.
Przeskoczyłeś etap: jaki niby seks płeć osobnika miałaby wykluczać, skoro z powodu niejasności co do jego płci żadnego z nim seksu nie dało się wymarzyć?

>Zakładam tu, że robiłbym żadnych propozycji komuś o nieznanej płci
Jak na postawiony w wątku problem, to zrobiłeś arcyadekwatne założenie.


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
Episode_2 (3284 punktów)
>W takim razie nad czym się każdorazowo zastanawiasz?
Nad tym, czego nie wiem.

>>>I mnie już wyobrażenie sobie osoby o nieokreślonej płci nie wychodzi. Dlatego kombinuję, że i Tobie nie,
Kombinuj dalej.

>>>a i osobnikowi z autobusu przypisujesz płcie na przemian weryfikując swoje oparte na konkretach (włosy, rysy twarzy, wielkość dłoni i stóp, ew. biust) typy z realiami.
Nie przypisuję. Próbowałem dociec, ale skoro się nie udało, to mam przed oczami osobę o nieznanej płci. Osoba o nieznanej płci to nie osoba bez bez żadnej płci.
Chociaż osobę bez płci pewnie też bym sobie wyobraził.

>Tylko nie mam pewności, czy to jest możliwe, bo emocje to nie tabliczka mnożenia.
Jakby emocje to była tabliczka mnożenia, to nic ciekawego nie mogłoby się wydarzyć.

>jaki niby seks płeć osobnika miałaby wykluczać,
Każdy

>Jak na postawiony w wątku problem, to zrobiłeś arcyadekwatne założenie.
Zakochać się można nie tylko na randce ale np. w pracy.
Nie trzeba nawet zapraszać na kawę czy do kina.
05-08-2015 13:03 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>W takim razie nad czym się każdorazowo zastanawiasz?
>Nad tym, czego nie wiem.
Czyli w przypadku nieokreślonej płci nawet w obliczu faktów wyobraźnia wysiada.

>>>>a i osobnikowi z autobusu przypisujesz płcie na przemian weryfikując swoje oparte na konkretach (włosy, rysy twarzy, wielkość dłoni i stóp, ew. biust) typy z realiami.
>Nie przypisuję.
A te przymiarki konkretnych cech to co, jak nie przypisywanie którejś z opcji na chwilę?

>Osoba o nieznanej płci to nie osoba bez bez żadnej płci.
Subiektywnie jednak bez żadnej.

>>jaki niby seks płeć osobnika miałaby wykluczać,
>Każdy
Musiałbyś w ramach fascynacji zakładać każdy.

>>Jak na postawiony w wątku problem, to zrobiłeś arcyadekwatne założenie.
>Zakochać się można nie tylko na randce ale np. w pracy.
>Nie trzeba nawet zapraszać na kawę czy do kina.
Nie doczytałeś CO nazwałam arcyadekwatnym założeniem.


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
Episode_2 (3284 punktów)
Zapomniałem o najważniejszym - eksperyment miał polegać na wyobrażeniu sobie czegoś, nie na ocenie, czy dana sytuacja jest możliwa.
Ale autorka wątku chyba straciła zainteresowanie tematem...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>eksperyment miał polegać na wyobrażeniu sobie czegoś, nie na ocenie, czy dana sytuacja jest możliwa
No i ja zakwestionowałam możliwość wyobrażenia sobie tej zadanej sytuacji.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
Episode_2 (3284 punktów)
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
finerbijk (17282 punktów)
>Teraz wyobraź sobie, jeżeli jesteś heteroseksualnym mężczyzną, że ukochana osoba ukazuje się również mężczyzną, a jeśli jesteś hetereseksualną kobietą, wyobraź sobie proszę, że ukochana osoba jest kobietą. Co teraz? Rozczarowanie?
Wszystko zależy po co i czy chcesz poznać tę osobę. Jeśli szukasz partnera to płeć ma znaczenie, w innych przypadkach nie musi. Jeśli łączą was wspólne zainteresowania, pasje, sprawy zadowodowe, to płeć jest sprawą drugorzędną. Nad czym się tu zastanawiać?
Zakochać się w kimś całkiem nieznanym może osoba z syndromem sierocym chyba. A już na pewno stwierdzenie, że ktoś jest wspaniałym nie znając go, to byłby szczyt naiwności.
Chairon (7 punktów)
>>Teraz wyobraź sobie, jeżeli jesteś heteroseksualnym mężczyzną, że ukochana osoba ukazuje się również mężczyzną, a jeśli jesteś hetereseksualną kobietą, wyobraź sobie proszę, że ukochana osoba jest kobietą. Co teraz? Rozczarowanie?
>Wszystko zależy po co i czy chcesz poznać tę osobę. Jeśli szukasz partnera to płeć ma znaczenie, w innych przypadkach nie musi. Jeśli łączą was wspólne zainteresowania, pasje, sprawy zadowodowe, to płeć jest sprawą drugorzędną. Nad czym się tu zastanawiać?
>Zakochać się w kimś całkiem nieznanym może osoba z syndromem sierocym chyba. A już na pewno stwierdzenie, że ktoś jest wspaniałym nie znając go, to byłby szczyt naiwności.
>
W tym eksperymencie myślowym nie ma znaczenia to, z jakiego powodu chce się poznać jakąś osobę. Należy jedynie wyobrazić sobie, że kocha się osobę, której płeć jest nam nieznana. Nie chodzi o wyobrażenie sobie znajomego, przyjaciela, tylko człowieka, z którym chciałoby się spędzić resztę życia, sprawiać, aby był szczęśliwy. Eksperyment nie zakłada, że zakochujemy się w kimś całkowicie nieznanym. Zakłada, że posiadamy na temat tej osoby wszystkie informacje, oprócz jej płci.
finerbijk (17282 punktów)
>Eksperyment nie zakłada, że zakochujemy się w kimś całkowicie nieznanym. Zakłada, że posiadamy na temat tej osoby wszystkie informacje, oprócz jej płci.
No cóż, to sytuacja conajmniej nienormalna, ale zakładając, że tak jest - ludzie zwykle mają określoną dominującą orientację seksualną i wg niej wybierają sobie towarzyszy życia. Jeśli okaże się, że ta hipotetyczna, podziwiana osoba się nie wpisuje, to zostaje przyjaźń. Natura ma swoje prawa. Zwierzę w nas ma swoje wymagania i nie przeskoczysz. Cieszmy się, że są tylko dwie płci?, płcie? Nie chce mi się sprawdzać, jest sobota
Chairon (7 punktów)
>>Eksperyment nie zakłada, że zakochujemy się w kimś całkowicie nieznanym. Zakłada, że posiadamy na temat tej osoby wszystkie informacje, oprócz jej płci.
>No cóż, to sytuacja conajmniej nienormalna, ale zakładając, że tak jest - ludzie zwykle mają określoną dominującą orientację seksualną i wg niej wybierają sobie towarzyszy życia. Jeśli okaże się, że ta hipotetyczna, podziwiana osoba się nie wpisuje, to zostaje przyjaźń. Natura ma swoje prawa. Zwierzę w nas ma swoje wymagania i nie przeskoczysz. Cieszmy się, że są tylko dwie płci?, płcie? Nie chce mi się sprawdzać, jest sobota
Ale dlaczego posiadają określoną orientacje? Czy nie jest to wynikiem jedynie rozpowszechniania stereotypów dotyczących związków i ról płciowych? Pozostaje przyjaźń tam, gdzie była miłość? Tylko ze względu na budowę fizyczną...? Czy człowiek dążąc do doskonałości nie powinien przezwyciężać praw natury i stawać się kimś więcej? Czy naprawdę kierujemy się jedynie popędem seksualnym, jesteśmy zwierzętami? Szkoda, że istnieją aż dwie płcie.
finerbijk (17282 punktów)
>Czy człowiek dążąc do doskonałości nie powinien przezwyciężać praw natury i stawać się kimś więcej? Czy naprawdę kierujemy się jedynie popędem seksualnym, jesteśmy zwierzętami? Szkoda, że istnieją aż dwie płcie.
Mnie tam istnienie dwóch płci w niczym nie przeszkadza. Przyjaźń, czy miłość to określenia umowne i rozmaicie rozumiane. Człowiek łamie prawa natury na każdym kroku, piszesz o doskonałości, ale ta też nie jest jednoznacznie określona. Nie wiem, czy człowiek stałby się doskonalszy znosząc w sobie pociąg płciowy, albo może jakoś go przekierunkowując.
Tak myśleli średniowieczni mnisi - że żądze cielesne to coś niskiego i niegodnego. Dla mnie tak jak jest, jest ok.
Ibrahim_Usmam_ibn_Ummanakwe (-4 punktów)
(zablokowany)
<Google translate>
Czy Islam to jest religia dla Polska i nowoczesność?

Allāh (subhana wa teala) powiedział że mężczyźni i kobiety są równi:

"I wysłuchał ich Pan: "Ja nie pozwolę zginąć żadnemu uczynkowi tego spośród was, który czyni dobro, czy będzie to mężczyzna, czy kobieta. Jesteście zależni jedni od drugich."
[ Al-Qur'ān, 3:195]

Cywilizacja Islam to jest zakaz dla zabijanie dziewczynek 1400 lat temu:

"Kiedy żywcem pogrzebana będzie zapytana za jaki grzech została zamordowana" ( Al-Qur'ān,81:8,9)

"A kiedy zwiastują któremuś z nich córkę, to jego oblicze się zasępia i jest udręczony. On ukrywa się przed ludźmi z powodu tego nieszczęścia, które mu obwieszczono: czy on ma je zachować, mimo poniżenia, czy też pogrzebać je w prochu? Jakże źle oni rozumują!"
(Al-Qur'ān, 16:58,59)

Kobieta to jest dobro dla Allāh (subhana wa teala)
"O wy, którzy wierzycie! Nie jest wam dozwolone, abyście dziedziczyli kobiety wbrew ich woli. I nie przeszkadzajcie im zabrać część tego, co im daliście, chyba że dopuszczą się jakiegoś wszeteczeństwa oczywistego. Obchodźcie się z nimi w sposób przyzwoity. A jeśli czujecie względem nich wstręt, to, być może, czujecie wstręt do czegoś, w czym Bóg umieścił wielkie dobro." ( Al-Qur'ān, 4:19)

Muhammed ( masāʾ afham) powiedział: "Z pewnością, kobiety są bliźniaczą częścią mężczyzn!"

Islam to jest bardzo dobra religia dla Polska?
Klopton (519 punktów)
Nie ma czegoś takiego jak płeć, nie ma praw danej płci. Jest za to co innego, jest rodzaj męski i żeński. Poplątanie pojęć doprowadziło do całej masy sztucznych problemów.

Funkcje społeczne to ekonomia naszego czasu, one się zawsze zmieniały. Przejawy homofobii, męskiego szowinizmu, feminizmu to tylko wyraz nieodpowiedniego tępa zmian do zaistniałego pola na którym te zmiany mają się odbywać, często też zwykła polityczna propaganda. Nie ma więc dyskryminacji płciowej jako takiej i to jest mały problem.
Problemem jest jednak pomieszanie rodzajów, które charakteryzują się już prawami, takimi samymi jak prawa przyrody i bolesne jest lekceważenie praw grawitacji, bolesne będzie także lekceważenie praw rodzaju.
Kobieta może przyswoić sobie cechy rodzaju męskiego ale jej podstawowym budulcem będzie zawsze rodzaj żeński i odwrotnie w przypadku mężczyzny (o tym jakie są właściwości danego rodzaju nie ma sensu tutaj się rozpisywać). Można to porównać do sytuacji w której ktoś do małego Fiata wkłada silnik z Ferrari, zawsze można to zrobić ale nigdy nie uzyska się efektów identycznych z Ferrari.
Pytanie teraz, co dana jednostka chce osiągnąć adaptując do siebie więcej cech rodzaju przeciwnego? Jeśli chce odkryć swoją "prawdziwą tożsamość płciową" to jest ofiarą mitu i propagandy bo nie ma płci i nie ma czegoś takiego jak tożsamość związana z daną płcią, więc niczego nigdy nie odkryje. Dany stan na daną chwile jaki odczuwa jednostka będzie zawsze stanem rodzaju męskiego lub żeńskiego co nie wyklucza tego, że za sekundę poczuje stan typowy dla rodzaju przeciwnego, wszyscy jesteśmy nosicielami obydwu rodzajów tylko w innych formach, lub kolejnościach przejawiania się. Jeśli chce "równości" to również jest ofiarą mitu i propagandy bo rodzaje polegają na uzupełniających się różnicach a nie na identyczności i to także z samej zasady jest mission impossible. Hermafrodyta to bóstwo, to istota ponad prawami przyrody więc dążenie do niej być może jest i konsekwencją ewolucji naszego gatunku, jednak próba urzeczywistniania takiego pragnienia już teraz, w takim ciele fizycznym jakie posiadamy, dodatkowo bez głębokiego rozwoju duchowego od strony wewnętrznej, wręcz mistycznej, jest niczym innym jak samookaleczaniem się (coś a la dochodzenie do świętości przez skrajną ascezę). Ludzie mają prawo do okaleczania się, inni mają prawo bo brzydzenia się okaleczonymi, problem pojawia się tylko wtedy kiedy wszystko odbywa się zbyt mocno i zbyt gwałtownie. Nie ma prawdziwego naturalnego stanu mężczyzny jak i kobiety, są rodzaje i one odnoszą się do wszystkiego, nawet do roślin. Połączenie przeciwieństw może być i naszym celem, ale jeśli ktoś za szybko chce być bóstwem, to grawitacja pokazuje mu gdzie jest jego miejsce na osi czasu postępu/rozwoju.
Jacek Przypadek (1069 punktów)
>4. Dlaczego tak bardzo piętnuje się homo-, bi- lub rzadziej a- seksualizm?

Homoseksualizm jest zaburzeniem psychicznym. Budzi powszechne obrzydzenie, więc to chyba oczywiste, że spotyka się z oporem. Problem pojawia się wtedy, kiedy ktoś emanuje wrogością do zwykłych, szarych gejów i lesbijek - wtedy jest to kwestia braku kultury.
07-09-2015 01:59 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Homoseksualizm [...] Budzi powszechne obrzydzenie
Przeciwnie, seks lesbijski jest wabikiem w pornografii hetero.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
07-09-2015 17:17 
 Ocena-1 na 1
Jacek Przypadek (1069 punktów)
>>Homoseksualizm [...] Budzi powszechne obrzydzenie
>Przeciwnie, seks lesbijski jest wabikiem w pornografii hetero.
>
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

Seks lesbijski budzi obrzydzenie u kobiet, u mężczyzn nie.
07-09-2015 19:52 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Seks lesbijski budzi obrzydzenie u kobiet
Naprawdę, czy tylko Ty tak przypuszczasz?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
07-09-2015 20:16 
 Ocena-1 na 1
Jacek Przypadek (1069 punktów)
naprawdę, jak przypuszczam.
zresztą mówiąc o homoseksualistach prawie zawsze ma sie na myśli gejów, lesbijki są bardziej tolerowane (mnie na przykład nie brzydzą wcale, mimo ze i tak są zaburzone).
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>naprawdę, jak przypuszczam.
Wygląda na to, że się mylisz.

>zresztą mówiąc o homoseksualistach prawie zawsze ma sie na myśli gejów
Nie kojarzę żadnej kobiety, która by deklarowała brzydzenie się gejami.

>lesbijki [...] mnie na przykład nie brzydzą
A to u heteroseksualnych mężczyzn powszechne.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
07-09-2015 22:21 
 Ocena-1 na 1
Jacek Przypadek (1069 punktów)
>Nie kojarzę żadnej kobiety, która by deklarowała brzydzenie się gejami.
To puść im porno gejowskie, zobaczysz ile wytrzymają.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Nie kojarzę żadnej kobiety, która by deklarowała brzydzenie się gejami.
>To puść im porno gejowskie, zobaczysz ile wytrzymają.
"Wytrzymywanie" to niemiarodajne wskazanie, bo dla wielu kobiet już samo porno jest nudne.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Bardzo ciekawy temat zapodałaś.
Zacznę od końca.
Zdefiniujmy "zakochanie". Jeżeli, jak powszechnie to traktujemy, jest to fascynacja erotyczna, zakochanie bez znajomości płci nie wydaje mi się możliwe. Wpływ na zakochanie ma kompilacja wielu czynników typowo fizycznych jak tembr głosu, sposób poruszania się, dotyk skóry czy chyba najważniejszy zapach.
Jeżeli jednak mówimy o miłości na płaszczyźnie psychicznej, takiej jaką można odczuwać np do członków rodziny to płeć nie ma żadnego znaczenia.
Odpowiedź na pozostałe pytania: wszystko to kwestie obyczajowe usankcjonowane przez religie i niekoniecznie wśród wszystkich ludów te obyczaje są takie same. Czy wiesz, że np. wśród ludów indiańskich (nie wiem dokładnie których) mężczyźni transpłciowi i homoseksualni mieli swoje miejsce i żyli na równych prawach ze wszystkimi? Nie wiem, jak to było z kobietami.

Gwałt na mężczyźnie? Wiem, że jest mozliwy jednak zdecydowanie trudniejszy niż na kobiecie. W ogóle, jeśli chodzi o przemoc mężczyźni, którzy sa jej ofiarami są w zdecydowanie trudniejszej sytuacji niż kobiety. Ilu z nich się do tego przyznaje a ilu siedzi cicho z obawy przed wyśmianiem? Nie mówi się o tym bo nie ma zgłoszeń, nie ma sprawy.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365