Na co dzień nie zastanawiamy się po co nam właściwie sejm, senat i prezydent*. Wiadomo - posłowie i senatorowie uchwalają ustawy, które zmieniają obowiązujące przepisy prawne. OK, ale co to właściwie znaczy? Czyżby obowiązujące dotychczas ustawy były bezsensowne, błędne? Jeśli tak, to przecież zostały uchwalone, przynajmniej w obecnej kadencji, przez tych samych parlamentarzystów, prawda? A może parlamentarzyści idą za głosem społeczeństwa, zmieniając prawo na jego wniosek? To raczej nie ma miejsca, bo obywatelskie projekty ustaw latami zalegają w sejmowej "zamrażalce".
Po co nam parlament?
* Prezydent może wychodzić z inicjatywą ustawodawczą. |