Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kryształowa noc banków

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
07-08-2015 10:00zaszetka lawendy (788 punktów)
(zablokowany)
Kryształowa noc banków
Ocena 4 na 6
Cytat:
Po wczorajszym sejmowym głosowaniu nad ustawą o przewalutowaniu kredytów we frankach zaczyna się wielkie liczenie: które polskie banki stracą możliwość działania i finansowania polskiej gospodarki.

Pomysł na przewalutowanie, z którym wyszli posłowie Platformy Obywatelski, bazował na koncepcji przedstawionej kilka miesięcy temu przez szefa Komisji Nadzoru Finansowego. Kredyt przewalutować na dzień zaciągnięcia, a różnicę w jego wycenie po połowie spłacą bank i jego klient. Wszystko rozłożone zostanie na 20 lat.

Politycy postanowili udoskonalić pomysł.[...] Kosztami przewalutowania nie będą się już dzielić pół na pół, ale to bank ma wziąć na siebie 90 proc. strat. I w dodatku rozpisać je na 3, a nie 20 lat - chociaż to i tak nie ma wielkiego znaczenia, bo zgodnie z Międzynarodowymi Standardami Rachunkowości, banki od razu muszą rozpoznać każdą spodziewaną i dającą się policzyć stratę.

W najgorszej sytuacji jest Bank Millennium, któremu analitycy DM BZ WBK wyliczyli ponad 1,7 mld zł potencjalnych strat - to około 30 proc. kapitału banku]/b]. W dalszej kolejności idą Getin Noble Bank z 1,2 mld zł strat (ok. [b]23 proc. kapitału), mBank z 1,9 mld zł strat (17 proc. kapitału) i PKO BP z 3 mld zł strat (12 proc. kapitału). (źródło)

Więcej o sprawie i konsekwencjach ustawy w podlinkowanym źródle. Pierwsze efekty już są widoczne na giełdzie, gdzie zawieszono obroty akcjami niektórych banków, aby wartość ich akcji przestała spadać.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Celecrin (6386 punktów)
Zeby sie podlizac grupce dosc bogatych przeciez Polakow (bo zeby w Polsce zaciagnac kredyt trzeba miec zdolnosc kredytowa, nie to co na Zachodzie przed kryzyzem) politycy znow zrobili to kosztem wszystkich Polakow.
Schylek rzadow PO jest najgorszym okresem dla strategii polskiej gospodarki w historii, a rzady PiS moga te gospodarke calkowicie pograzyc.
Katastrofalny jest poziom wiedzy o rynkach finansowych, zarówno politykow jak i zwyklych Polakow. Mnie na przyklad dobila radosc niektorych racjonalistow z zabicia OFE. Osobiscie uwazam OFE za duzy plus, wystarczy wziac pierwsza lepsza polska spolke z WIG20 i zoabczyc jaki udzial maja w niej OFE. Wezmy wspomniany Milennium Bank, trzech najwiekszych wlascicieli akcji:
1 Banco Comercial Portugues SA 50,09%
2 OFE Aviva BZ WBK 6,01%
3 Nationale-Nederlanden OFE 5,08%

Zamiast reformowac ZUS, reformowac wydatki panstwa, strukture emerytur, lepiej bylo zagarnac prywatna kase ludzi, prawda? I co? Otóz ZUS sobie zafundowal ponad 200mln premii ekstra za ubiegly rok. Zapewne zrobili w ZUS cos donioslego.

To dopiero pierszy cios w banki. Teraz czekamy na podatek od kredytow, 0,39% od aktywow, jakies 30% wartosci zyskow bankow.
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)

Więcej o sprawie i konsekwencjach ustawy w podlinkowanym źródle.
Tak, Forbes to najbardziej obiektywne ze znanych nauce źródeł.

Pierwsze efekty już są widoczne na giełdzie, gdzie zawieszono obroty akcjami niektórych banków, aby wartość ich akcji przestała spadać.
Na giełdzie to szybko przeróżne efekty widać, gdyż dzięki tym "efektom" giełdziarze zarabiają.
_______________________

Od uchwalenia przez sejm ustawy do jej prawnego przyjęcia to jeszcze daleka droga i najbardziej bym się zdziwił, gdyby ten projekt w tej wersji się ostał. Poza tym jakoś mało się martwię o interes banków, już choćby dlatego, że stać ich na najlepszych specjalistów od spraw przeróżnych, także od PR - co właśnie widać po reakcjach mediów.
_______

PS. Nie mam kredytu we frankach. Wcale mi się ta ustawa nie podoba i nie mam zamiaru jej bronić. Natomiast bardzo mi się podoba racjonalny sceptycyzm wobec wszystkich wciskaczy kitu . Specjalistom z banków i z Forbesa też.

@@@
.
07-08-2015 20:40 
 Ocena 2 na 2
zaszetka lawendy (788 punktów)
(zablokowany)
>Tak, Forbes to najbardziej obiektywne ze znanych nauce źródeł.
Wątek nie porusza tematu, który by wymagał źródeł naukowych.

>Na giełdzie to szybko przeróżne efekty widać, gdyż dzięki tym "efektom" giełdziarze zarabiają.
Czy się to komuś podoba, czy nie, to co się dzieje na giełdzie ma mniejszy lub większy wpływ na nas wszystkich. Większy w przypadku banków, z czym mamy do czynienia.

>Od uchwalenia przez sejm ustawy do jej prawnego przyjęcia to jeszcze daleka droga
A efekty giełdowe już są.

>i najbardziej bym się zdziwił, gdyby ten projekt w tej wersji się ostał.
Jakie są źródła tego zdziwienia (nie muszą być naukowe)?

>Poza tym jakoś mało się martwię o interes banków
Kondycja banku wpływa na interes jego klientów, warto zdawać sobie z tego sprawę.

>Natomiast bardzo mi się podoba racjonalny sceptycyzm wobec wszystkich wciskaczy kitu. Specjalistom z banków i z Forbesa też.
Rozumiem, że chodzi o jakąś osobistą traumę związaną z bankami i z periodykiem "Forbes". Ale błagam, proszę nie dzielić się nią tutaj!
07-08-2015 21:48 
 0 na 2
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
>>Tak, Forbes to najbardziej obiektywne ze znanych nauce źródeł.
Wątek nie porusza tematu, który by wymagał źródeł naukowych.
Wątek nie wymaga niczego, ale od autorów chciałbym wymagać refleksji i dążenia do obiektywizmu. Oczywiście moje "chciałbym" nie ma tu żadnego znaczenia i każdy może sobie wypisywać co mu do głowy wpadnie.

>>Na giełdzie to szybko przeróżne efekty widać, gdyż dzięki tym "efektom" giełdziarze zarabiają.
Czy się to komuś podoba, czy nie, to co się dzieje na giełdzie ma mniejszy lub większy wpływ na nas wszystkich.
Czyżbym temu gdzieś przeczył?

Większy w przypadku banków, z czym mamy do czynienia.
Nie, głównie to zależy od wielkości zainwestowanego w spółkę kapitału, a rzeczywiście duże banki opierają się na dużym kapitale.

>>Od uchwalenia przez sejm ustawy do jej prawnego przyjęcia to jeszcze daleka droga
A efekty giełdowe już są.
Już są? Moim zdaniem już się zmieniły - kiedy Pan ostatnio zaglądał?

>>i najbardziej bym się zdziwił, gdyby ten projekt w tej wersji się ostał.
Jakie są źródła tego zdziwienia (nie muszą być naukowe)?
Odrobina wiedzy i doświadczeń, a już niedługo się przekonamy jaki będzie los tej ustawy?

>>Poza tym jakoś mało się martwię o interes banków
Kondycja banku wpływa na interes jego klientów, warto zdawać sobie z tego sprawę.
Nie będę tu i teraz dyskutował z Panem o relacjach pomiędzy bankami i gospodarką. Nie przekłada się to tak prosto jak nam bankierzy oraz Pan usiłują wmawiać. Warto coś poza Forbesem jednak czytać.

>>Natomiast bardzo mi się podoba racjonalny sceptycyzm wobec wszystkich wciskaczy kitu. Specjalistom z banków i z Forbesa też.
Rozumiem, że chodzi o jakąś osobistą traumę związaną z bankami i z periodykiem "Forbes".
Każdy sądzi według siebie. Nie mam najmniejszej traumy związanej z bankami, czy z periodykiem "Forbes". Mam traumę związaną z głupotą i wciskaniem kitu.

Ale błagam, proszę nie dzielić się nią tutaj!
Pan wybaczy, ale to nie jest Pański blog, tylko forum dyskusyjne i każdy ma prawo podzielić się się swoją oceną, która i tak ocenią nasi czytelnicy. Szkoda, iż poza personalnym atakiem na mnie nie potrafił Pan przedstawić merytorycznych argumentów, a mnie proszę nie brać na huki, gdyż jakoś nie bardzo się boję.

@@@
.
08-08-2015 00:21 
 Ocena 2 na 2
zaszetka lawendy (788 punktów)
(zablokowany)
>>>Tak, Forbes to najbardziej obiektywne ze znanych nauce źródeł.
>>Wątek nie porusza tematu, który by wymagał źródeł naukowych.
>Wątek nie wymaga niczego, ale od autorów chciałbym wymagać refleksji i dążenia do obiektywizmu.
Ja zaś od komentatorów moich wątków oczekiwałbym wpisów ad rem a nie prostackiego trollowania.

>Oczywiście moje "chciałbym" nie ma tu żadnego znaczenia i każdy może sobie wypisywać co mu do głowy wpadnie.
Będąc autorem wątku mogłem skorzystać z przysługującego mi prawa do (nie)akceptacji postów, ale nigdy tego nie robię, bo uważam, że "każdy może sobie wypisywać co mu do głowy wpadnie" swoim wpisem dając świadectwo o sobie.

>>>Na giełdzie to szybko przeróżne efekty widać, gdyż dzięki tym "efektom" giełdziarze zarabiają.
>>Czy się to komuś podoba, czy nie, to co się dzieje na giełdzie ma mniejszy lub większy wpływ na nas wszystkich.
>Czyżbym temu gdzieś przeczył?
Czytało się Schopenhauera? Brawo!

>>Większy w przypadku banków, z czym mamy do czynienia.
>Nie, głównie to zależy od wielkości zainwestowanego w spółkę kapitału, a rzeczywiście duże banki opierają się na dużym kapitale.
Nie? Kondycja banków nie ma wpływu na nas wszystkich?
Tym razem nawet nie chce mi się pytać o uzasadnienie takiej tezy.

("każdy może sobie wypisywać co mu do głowy wpadnie")

>>>Od uchwalenia przez sejm ustawy do jej prawnego przyjęcia to jeszcze daleka droga
>>A efekty giełdowe już są.
>Już są? Moim zdaniem już się zmieniły - kiedy Pan ostatnio zaglądał?
Jasiu dostał w pysk. Po kilku dniach siniak na twarzy Jasia zniknął. Zatem nic się nie stało, o to chodzi?

>>>i najbardziej bym się zdziwił, gdyby ten projekt w tej wersji się ostał.
>>Jakie są źródła tego zdziwienia (nie muszą być naukowe)?
>Odrobina wiedzy i doświadczeń, a już niedługo się przekonamy jaki będzie los tej ustawy?
Jaka to wiedza i jakie doświadczenia? (OK, już wiem, że nie otrzymam odpowiedzi, tak sobie żartuję.)

>>>Poza tym jakoś mało się martwię o interes banków
>>Kondycja banku wpływa na interes jego klientów, warto zdawać sobie z tego sprawę.
>Nie będę tu i teraz dyskutował z Panem o relacjach pomiędzy bankami i gospodarką.
Niczego takiego nie wymagam. Zwróciłem uwagę na relację kondycja banków - klienci banków. Nie ma potrzeby wekslować tego na gospodarkę (chyba że nie udaje się opanować przymusu trollowania, nie odczuwam, ale znam zjawisko).

>Nie przekłada się to tak prosto jak nam bankierzy oraz Pan usiłują wmawiać. Warto coś poza Forbesem jednak czytać.
A co ja wmawiam? A co warto czytać poza "Forbes" i dlaczego? Rozumiem, że są jakieś źródła, które zaprzeczają informacjom z tego periodyku? Proszę je przytoczyć.

>>>Natomiast bardzo mi się podoba racjonalny sceptycyzm wobec wszystkich wciskaczy kitu. Specjalistom z banków i z Forbesa też.
>>Rozumiem, że chodzi o jakąś osobistą traumę związaną z bankami i z periodykiem "Forbes".
>Każdy sądzi według siebie.
Ojej, faktycznie to ja dałem tu wyraz swojej fobii związanej z bankami i dwutygodnikiem "Forbes". Jakoś tego nie zauważyłem, ale tak dział mózg opanowany przez fobie, prawda?

>Nie mam najmniejszej traumy związanej z bankami, czy z periodykiem "Forbes". Mam traumę związaną z głupotą i wciskaniem kitu.
Zaś częścią tej traumy jest fobia wobec "Specjalistów z banków i z Forbesa też."

>>Ale błagam, proszę nie dzielić się nią tutaj!
>Pan wybaczy, ale to nie jest Pański blog, tylko forum dyskusyjne i każdy ma prawo podzielić się się swoją oceną, która i tak ocenią nasi czytelnicy.
Ponieważ nie korzystam z (jak wcześniej wspomniałem) przysługującego mi prawa do blokowania postów, więc pozostaje mi tylko apelować do użytkowników o powstrzymanie się od trollowania. Być może powinienem zmienić zdanie i zacząć blokować niektóre posty.

>Szkoda, iż poza personalnym atakiem na mnie nie potrafił Pan przedstawić merytorycznych argumentów, a mnie proszę nie brać na huki, gdyż jakoś nie bardzo się boję.
Nie da się merytorycznie rozmawiać z zadufanym w sobie, stosującym erystyczne, tanie chwyty trollem. Prawda?
08-08-2015 10:13 
 Ocena 1 na 3
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
Gra w kulki wyciągnięte z saszetki jest mało interesująca.
Nie da się merytorycznie rozmawiać z zadufanym w sobie, stosującym erystyczne, tanie chwyty trollem. Prawda?
Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami. Prawda?

Miłego dnia.
____________

PS.:
Czytelnik 'Celecrin' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Kryształowa noc banków' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,672908#w672916
Czytelnik 'Celecrin' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Kryształowa noc banków' Adres wypowiedzi:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,672908#w672916

A to poważny dyskutant: www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,671956#w672325

@@@
.
Celecrin (6386 punktów)
Nie wiem czy się śmiać czy płakać.
Zachowujesz się jak zasmarkany przedszkolak.

Może tak zrozumiecie towarzyszu:
Każdy ma prawo wyrazić swoją opinię. Dałem minusy dlatego, że dla mnie te wypowiedzi to był bełkot. Trollowanie. I tyle. ROZUMIECIE?
08-08-2015 13:14 
 Ocena-1 na 1
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
>Nie wiem czy się śmiać czy płakać.
>Zachowujesz się jak zasmarkany przedszkolak.
>Może tak zrozumiecie towarzyszu:
>Każdy ma prawo wyrazić swoją opinię. Dałem minusy dlatego, że dla mnie te wypowiedzi to był bełkot. Trollowanie. I tyle. ROZUMIECIE?
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,671956#w672277
__________

> Jesteś żałosny!
Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.

Zawsze to rozumiałem - szkoda, iż nie do wszystkich to dociera.
___________

PS.: Czytelnik 'ZbyszekzWarszawy' oddał na Ciebie głos negatywny (dlatego, że dla niego te wypowiedzi to był bełkot. Trollowanie. I tyle. ROZUMIECIE?) głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Kryształowa noc banków' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,672908#w673006

@@@
.
08-08-2015 21:34 
 Ocena 2 na 2
zaszetka lawendy (788 punktów)
(zablokowany)
>Gra w kulki wyciągnięte z saszetki jest mało interesująca.
Wiem, że założyłeś teczkę każdemu użytkownikowi tego forum i masz zapisane wszystkie wypowiedzi. Nie moja wina, że zablokowano wszystkie moje poprzednie konta i musiałem założyć kolejne, specjalnie z błędem językowym.

>>Nie da się merytorycznie rozmawiać z zadufanym w sobie, stosującym erystyczne, tanie chwyty trollem. Prawda?
>Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami. Prawda?
Spróbuj zastosować to do siebie.

>Czytelnik 'Celecrin' oddał na Ciebie głos negatywny
Nic na to nie poradzę, musisz z tym żyć.
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
Gra w kulki wyciągnięte z saszetki jest mało interesująca.
Wiem, że założyłeś teczkę każdemu użytkownikowi tego forum i masz zapisane wszystkie wypowiedzi.
Pańska wiedza jest wprost przytłaczająca.

Nie moja wina, że zablokowano wszystkie moje poprzednie konta i musiałem założyć kolejne
Zupełnie nie Pańska, gdyż jakby Pańska być mogła? Ale chyba zmiana nicka niczego nie zmienia i Pan ciągle ten sam.

specjalnie z błędem językowym.
Przecież to oczywiste i nikomu tego tłumaczyć nie trzeba, ale chyba nie ma przymusu brania wzoru z Pańskiego postępowania i pisania.

>Nie da się merytorycznie rozmawiać z zadufanym w sobie, stosującym erystyczne, tanie chwyty trollem. Prawda?
>Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami. Prawda?
Spróbuj zastosować to do siebie.
Wydało mi się, że to łatwe do zrozumienia, iż "nikt" to tu znaczy każdy, włącznie ze mną, ale dla niektórych widocznie
to za trudne. I do siebie to powiedzenie cały czas stosuję, a czytelnicy mnie według własnych poglądów i możliwości intelektualnych od wielu lat tu oceniają. Jedni potrafią to uargumentować inni klikają minusy, bardzo rzadko to się łączy.

>Czytelnik 'Celecrin' oddał na Ciebie głos negatywny
Nic na to nie poradzę, musisz z tym żyć.
Ależ bardzo dobrze z tym żyję.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,672236#w672285
Minusy od niektórych osób to wprost za plus sobie poczytuję, gdyż są dowodem, iż trafiłem w rzeczy sedno i dlatego je pokazuję aby było widoczne, kto dokonał takiego intelektualnego wysiłku. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,671956#w672277 Wystarczy kilka razy ewidentnie wykazać takiemu forumowiczowi, iż bzdurę gdzieś napisał, będzie zaczepiał, epitetował:

"Nie wiem czy się śmiać czy płakać.
Zachowujesz się jak zasmarkany przedszkolak.

Może tak zrozumiecie towarzyszu:
Każdy ma prawo wyrazić swoją opinię. Dałem minusy dlatego, że dla mnie te wypowiedzi to był bełkot. Trollowanie. I tyle. ROZUMIECIE?"


I minusy tym, z którymi inaczej rady dać sobie nie mogą, klikał. Zawsze było i jest tu teraz kilku takich we własnym wyobrażeniu wybitnych erudytów i intelektualistów, którzy innych odkażają o niewiedzę, chamstwo i trollowanie,
a w lusterka to ni cholery nie spojrzą.
___________

Czytelnik 'Celecrin' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Kryształowa noc banków' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,672908#w673015

@@@
.
07-08-2015 12:48
 Ocena 10 na 10
szarley (54913 punktów)
Mnie zastanawia pewna gruba niekonsekwencja "ekonomicznych celebrytów"

Kredyty we frankach brali zazwyczaj ludzie klasy średniej, którzy połakomili się na mniejsze odsetki i przez całe lata zyskiwali na tych niższych w porównaniu ze zwykłymi kredytami odsetkach.
Teraz niewielu zastanawia się ile będzie państwo kosztowała pomoc tym ludziom choć swoimi zyskami się nie dzielili ani o ile będą mniejsze wpływy do budżetu z powodu gorszej sytuacji banków.
Tymczasem jakakolwiek sugestia podniesienia kwoty wolnej od podatku, aby realnie pomóc najbiedniejszym (a kwotowo tyle samo nawet najzamożniejszym) napotyka od razu lawinę liczb "ile to budżet straci"...
07-08-2015 13:15 
 Ocena 9 na 9
TyDraniu (6569 punktów)
>Kredyty we frankach brali zazwyczaj ludzie klasy średniej, którzy połakomili się na mniejsze odsetki i przez całe lata zyskiwali na tych niższych w porównaniu ze zwykłymi kredytami odsetkach.

Proszę Pana... pozwoli Pan, że wyjaśnię, bo Pan nie stąd. Kredyt we frankach brali posłowie, w szczególności poseł SLD Elsner, który zgłosił poprawkę, o której mowa w tym temacie.

Tak, przejrzałem dziś jego sprawozdanie finansowe.



07-08-2015 16:22 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
Kredyty we frankach brali zazwyczaj ludzie klasy średniej, którzy połakomili się na mniejsze odsetki i przez całe lata zyskiwali na tych niższych w porównaniu ze zwykłymi kredytami odsetkach.
>Proszę Pana... pozwoli Pan, że wyjaśnię, bo Pan nie stąd. Kredyt we frankach brali posłowie, w szczególności poseł SLD Elsner, który zgłosił poprawkę, o której mowa w tym temacie.
>Tak, przejrzałem dziś jego sprawozdanie finansowe.
Proszę Pana, ja jestem stąd i wcale nie rozumiem jakie tu znaczenie ma przykład posła Elsnera . Informacja byłaby ciekawszą gdyby Pan tu podał, opowiedzenie się za ustawą lub wobec niej sprzeciw, wszystkich posłów, którzy kredyt wzięli i porównał z tymi, którym kredyt nie był potrzebnym, wraz z informacją o ich przynależności partyjnej. Nie ulega przy tym dla mnie żadnej wątpliwości, że prawie (to tylko dla ostrożności) wszyscy posłowie są interesowni i najbardziej dbają
o własny interes, a później o interesy bliższej i dalszej rodziny i dlatego stanowisko opozycyjnego posła wcale mnie tu nie dziwi.

>Kredyty we frankach brali posłowie, w szczególności poseł SLD Elsner
Nie proszę Pana kredyty we frankach wzięło 700 tys. Polaków i nic dziwnego, że wśród nich znaleźli się także posłowie,
w tym poseł Elsner, który wziął go wtedy, gdy nawet nie był posłem Ruchu Palikota: "Kilkanaście tysięcy franków spłaty pozostało natomiast posłowi Wincentemu Elsnerowi. Jest on jednak w wyjątkowo komfortowej sytuacji jak na frankowca".
- "Kończę spłatę kredytu i jestem w dobrej sytuacji, bo wziąłem go wraz z żoną. W ten sposób miesięczna rata naszego zobowiązania stanowi poniżej 5% naszych łącznych dochodów brutto, także my sobie damy radę - zapewnia polityk".


@@@
.
TyDraniu (6569 punktów)
>Informacja byłaby ciekawszą gdyby Pan tu podał, opowiedzenie się za ustawą lub wobec niej sprzeciw, wszystkich posłów, którzy kredyt wzięli i porównał z tymi, którym kredyt nie był potrzebnym, wraz z informacją o ich przynależności partyjnej.

Solennie obiecuję, że dla zaspokojenia Pańskiej ciekawości dzisiejszą noc spędzę wynotowując zobowiązania kredytowe posłów, senatorów, prezydenta oraz sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wraz z informacją o ich przynależności partyjnej. Porównam to nie tylko z tym, że opowiedzieli się za ustawą lub byli wobec niej przeciw, ale również uwzględnię, jeśli wstrzymali się od głosu, lub byli nieobecni.


07-08-2015 18:27 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
>Proszę Pana... pozwoli Pan, że wyjaśnię, bo Pan nie stąd. Kredyt we frankach brali posłowie, w szczególności poseł SLD Elsner, który zgłosił poprawkę, o której mowa w tym temacie.
>Tak, przejrzałem dziś jego sprawozdanie finansowe.
Proszę Pana, ja jestem stąd i wcale nie rozumiem jakie tu znaczenie ma przykład posła Elsnera. Informacja byłaby ciekawszą gdyby Pan tu podał, opowiedzenie się za ustawą lub wobec niej sprzeciw, wszystkich posłów, którzy kredyt wzięli i porównał z tymi, którym kredyt nie był potrzebnym, wraz z informacją o ich przynależności partyjnej. Nie ulega przy tym dla mnie żadnej wątpliwości, że prawie wszyscy posłowie są interesowni i najbardziej dbają o własny interes, a później o interesy bliższej i dalszej rodziny i dlatego stanowisko opozycyjnego posła wcale mnie tu nie dziwi.

>Kredyty we frankach brali posłowie, w szczególności poseł SLD Elsner
Nie proszę Pana kredyty we frankach wzięło 700 tys. Polaków i nic dziwnego, że wśród nich znaleźli się także posłowie,
w tym poseł Elsner, który wziął go wtedy, gdy nawet nie był posłem Ruchu Palikota.

>Solennie obiecuję, że dla zaspokojenia Pańskiej ciekawości dzisiejszą noc spędzę wynotowując zobowiązania kredytowe posłów, senatorów, prezydenta oraz sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wraz z informacją o ich przynależności partyjnej. Porównam to nie tylko z tym, że opowiedzieli się za ustawą lub byli wobec niej przeciw, ale również uwzględnię, jeśli wstrzymali się od głosu, lub byli nieobecni.
Może Pan i noc poświęcić, choć wolałbym aby Pan zrozumiał, iż pytanie było retorycznym i odpowiedź na nie interesuje mnie w niewielkim stopniu. Mniej niż jutrzejsza temperatura powietrza. Natomiast podanie informacji o jednym pośle uważam za manipulację i to mi tu chodziło.

@@@
.
07-08-2015 17:06 
 Ocena 2 na 2
Lilly Amina (4723 punktów)
>- "Kończę spłatę kredytu i jestem w dobrej sytuacji, bo wziąłem go wraz z żoną. W ten sposób miesięczna rata naszego zobowiązania stanowi poniżej 5% naszych łącznych dochodów brutto, także my sobie damy radę - zapewnia polityk".
A moja koleżanka płaci 30% swojej pensji...
08-08-2015 14:09 
 Ocena 1 na 5
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
Kredyt we frankach brali posłowie
>No, nie tylko... Kredyt hipoteczny na remont starego (wczesne lata 50.) domu rodzinnego wzięła też moja koleżanka i jej siostra, jedna zarabiająca 3000, druga 2200 brutto. Teraz czują się zarżnięte i bardzo tego żałują. A końca spłaty jeszcze nie widać...

>A moja koleżanka płaci 30% swojej pensji...
Ale to nie nad koleżankami tylko nad bankami płakać należy.
gospodarka(*)yznaja-sie-do-przestepstw.html
telewizjar(*)one-w-polski-biznes,20421.html
aferyprawa(*)go-ranka-w-Londynie-przy-kawie
appfunds.b(*)cja-forex-kary-dla-bankow.html
www.bankow(*)edyt-przecietnego-frankowicza/
Oni nie żartują, oni ciężko pracują.
www.tvn24.(*)-rzadu-to-byl-zart,548741.html
______________

Czytelnik 'ZbyszekzWarszawy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Kryształowa noc banków' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,672908#w673015

Czytelnik 'ZbyszekzWarszawy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Kryształowa noc banków' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,672908#w673014


@@@
.
07-08-2015 17:03 
 Ocena 3 na 3
Lilly Amina (4723 punktów)

>Kredyt we frankach brali posłowie
No, nie tylko... Kredyt hipoteczny na remont starego (wczesne lata 50.) domu rodzinnego wzięła też moja koleżanka i jej siostra, jedna zarabiająca 3000, druga 2200 brutto. Teraz czują się zarżnięte i bardzo tego żałują. A końca spłaty jeszcze nie widać...
09-08-2015 10:34 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
>Kredyty we frankach brali zazwyczaj ludzie klasy średniej, którzy połakomili się na mniejsze odsetki i przez całe lata zyskiwali na tych niższych w porównaniu ze zwykłymi kredytami odsetkach.

Warto wspomnieć o "dziwnej" praktyce niektórych banków, która polegała na pozytywnej ocenie zdolności kredytowej części kredytobiorców tylko w przypadku kredytu we frankach.

Mówiąc po ludzku, ta sama osoba miała zdolność na udźwignięcie kredytu we frankach ale w złotówkach już nie.
Można by sądzić, że banki ryzyko związane z możliwością znacznej zmiany kursu walut traktowały równie niefrasobliwie, co niektórzy ich klienci.

Jaskinia Trolli team
07-08-2015 18:11
 Ocena 12 na 12
Anna Salman (16360 punktów)
>[cytat]W najgorszej sytuacji jest Bank Millennium, któremu analitycy DM BZ WBK wyliczyli ponad 1,7 mld zł potencjalnych strat - to około [b]30 proc. kapitału banku]/b]. /cytat]
Jeżeli komuś to poprawi humor - znaczne udziały w Millenium ma episkopat (niestety portugalski ).
A tak poważnie - obie strony powinny ponosić proporcjonalne ryzyko. Klienci powinni byli przewidzieć, że kiedyś skończy się bajka, a zacznie bitwa, ale to ustawodawca i ZBP powinni zakazać stosowania klauzul w umowach, chroniących jedynie interes banków. Poza tym w niektórych krajach tego typu kredyty uznane zostały za produkt typu opcja, czyli narzędzie spekulacji i po prostu ich zakazano.
No ale czego się spodziewać po politykach, którzy nie potrafią (czy nie chcą) uregulować kwestii pożyczek lichwiarskich, czy działania komorników zabierających cudzy majątek w biały dzień i sprzedających za ułamek ceny, bez sprawdzenia, czy jest to w ogóle majątek dłużnika. Czyli grabież i paserstwo w majestacie prawa.
07-08-2015 20:33 
 Ocena 6 na 6
Abdullah (1241 punktów)
>>[cytat]W najgorszej sytuacji jest Bank Millennium, któremu analitycy DM BZ WBK wyliczyli ponad 1,7 mld zł potencjalnych strat - to około [b]30 proc. kapitału banku]/b]. /cytat]
>Jeżeli komuś to poprawi humor - znaczne udziały w Millenium ma episkopat (niestety portugalski ).
>A tak poważnie - obie strony powinny ponosić proporcjonalne ryzyko. Klienci powinni byli przewidzieć, że kiedyś skończy się bajka, a zacznie bitwa, ale to ustawodawca i ZBP powinni zakazać stosowania klauzul w umowach, chroniących jedynie interes banków. Poza tym w niektórych krajach tego typu kredyty uznane zostały za produkt typu opcja, czyli narzędzie spekulacji i po prostu ich zakazano.
>No ale czego się spodziewać po politykach, którzy nie potrafią (czy nie chcą) uregulować kwestii pożyczek lichwiarskich, czy działania komorników zabierających cudzy majątek w biały dzień i sprzedających za ułamek ceny, bez sprawdzenia, czy jest to w ogóle majątek dłużnika. Czyli grabież i paserstwo w majestacie prawa.

No cóż najgorsze jest to ze ci co najbardziej protestowali przeciwko ograniczaniu dostępności kredytów we frankach wracają do władzy - kreując sie na wybawcow.

www.pis.org.pl/article.php?id=4415

Oj krótka jest pamięć wyborców , krótka.
10-08-2015 08:44 
 Ocena 2 na 2
Anna Salman (16360 punktów)
>No cóż najgorsze jest to ze ci co najbardziej protestowali przeciwko ograniczaniu dostępności kredytów we frankach wracają do władzy ...
Jeszcze jest trochę czasu, nie panikujmy. Mamy prawo głosu i można się przyjrzeć tym nowym partiom, czy mają pomysły na budownictwo dla młodych, czy tylko na wsparcie developerów.
kika (1657 punktów)

>A tak poważnie - obie strony powinny ponosić proporcjonalne ryzyko.>

Nie jestem tego pewna. W końcu klient nie jest stroną silniejszą w tej relacji. Powiedziałabym nawet, że jest znacznie słabszy.

>Klienci powinni byli przewidzieć, że kiedyś skończy się bajka.>

Nie kocham pana Balcerowicza, ale pamiętam dokładnie, że wiele razy ostrzegał w mediach przed braniem kredytu we frankach. Byli więc ostrzeżeni.
09-08-2015 13:52 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
A tak poważnie - obie strony powinny ponosić proporcjonalne ryzyko.
>Nie jestem tego pewna. W końcu klient nie jest stroną silniejszą w tej relacji. Powiedziałabym nawet, że jest znacznie słabszy.
Nie będąc stroną i nie mając wyrobionego tu zdania na optymalne rozwiązanie problemu, zgadzam się z tym co Pani wyżej napisała, tylko to ma się nijak do tego co Pani napisała poniżej:

>Klienci powinni byli przewidzieć, że kiedyś skończy się bajka.
Fajnie to się czyta: "powinni przewidzieć". 7OO tysięcy wybitnych ekonomistów, którzy wzięli kredyty powinni poznać się na reklamowym kicie niedouczonych bankowych marketingowców. tvn24bis.p(*)dytow-we-frankach,1381471.html
Tyle, iż znam przypadek dyrektora banku, doktora nauk ekonomicznych, który namawiał do wzięcia kredytu we frankach według jego najlepszej w tamtych czasach wiedzy. (Jego bank kredytu we frankach nie udzielał.)

>Nie kocham pana Balcerowicza, ale pamiętam dokładnie, że wiele razy ostrzegał w mediach przed braniem kredytu we frankach.
Nie tylko prof. Balcerowicz ostrzegał:
www.knf.go(*)j_dyskusji_CHF_tcm75-40728.pdf
Ale jedni ostrzegali, a inni, i to w zdecydowanej większości, namawiali.

>Byli więc ostrzeżeni.
"Nie rusz, Andziu, tego kwiatka,
Róża kole" rzekła matka.
Andzia mamy nie słuchała,
Ukłuła się i płakała.


"On nie winien, ona winna - dać mu była nie powinna".
Zgadzam się z Panią! Mądrzy ludzie, to ani bankom, ani sądom, ani państwu ufać nie powinni. Choć cholera mnie zupełnie inaczej chowano.

Pozdrawiam.

@@@
.
10-08-2015 08:50 
 Ocena 4 na 4
Anna Salman (16360 punktów)
>... W końcu klient nie jest stroną silniejszą w tej relacji. Powiedziałabym nawet, że jest znacznie słabszy.
Dlatego ustawodawca, mający mandat społeczny powinien tak konstruować przepisy, żeby szanse wyrównać.
>Nie kocham pana Balcerowicza, ale pamiętam dokładnie, że wiele razy ostrzegał w mediach przed braniem kredytu we frankach. ...
A teraz przytula się do Petru, który zachwalał taki wybór (a sam swój kredyt przewalutował ). Poza tym jeden głos, czasem w mediach (ja osobiście tych ostrzeżeń nie słyszałam) przeciwko argumentom doradców bankowych - każdy ma jednego frajera na raz do osaczenia oraz procedury bankowe, które na niektórych klientach wręcz wymuszały branie takich kredytów, bo na złotowe nie mieli zdolności kredytowej.
Rafał Kozłowski (4068 punktów)
.
Pomoc frankowiczom, to niebezpieczny precedens podważający w moim przekonaniu zaufanie do polskiego rynku kapitałowego, a to niesie ze sobą istotne, negatywne konsekwencje.



Jako uczestnik rynku kapitałowego zawsze takie działania odbieram z niepokojem.
Giełda papierów wartościowych wymaga stosowania stabilnych reguł, tego bowiem wymagają rynki kapitałowe. Fluktuacje w gospodarkach światowych, szczególnie po kryzysie 2008, są bardzo duże. Giełdy przestają być przewidywalne. Napływ taniego "pustego" pieniądza na rynki kapitałowe całego świata "oderwał" wyceny od fundamentów.
Ziszcza się to, co podkreślali ekonomiści: drukowany pieniądz nie trafia do gospodarek, ale na giełdy. "Gołym okiem" widać jak globalny kapitał przemieszcza się z jednego miejsca w drugie, a wzrostu gospodarczego jak na lekarstwo.

Na swoim podwórku, my fundujemy inwestorom jeszcze jeden spektakl - "widzi mi się" polityków. Teraz losy dużych polskich firm są nie tylko uzależnione od kondycji światowej, czy też regionalnej, gospodarki, ale i od bardziej lub mniej zabawnych pomysłów urzędników państwa. Tworząc jeden precedens, "otwieramy furtkę" do następnych nadzwyczajnych precedensów. Możemy na przykład (w przypadku wzrostu stóp procentowych) pomóc, dla odmiany, "złotówkowiczom"; możemy sobie żonglować podatkiem od kopalin, co w przypadku np. KGHM-u prowadzi jego kur po ścieżce wyglądającej jak rollercoaster (pomijam najistotniejszy element - kursy miedzi i srebra).


Kursy banków PKO BP i mBank do WIG20

Cóż, na takim rynku kapitał poszuka sobie po prostu innego miejsca, co widać zresztą po tym jak zachowuje się indeks WIG20 na tle innych giełd świata. Jest to niestety wynik działalności polityków, bo gospodarka nie wygląda źle. Ignorancja i brak fundamentalnej wiedzy ekonomicznej polityków jest już nie tylko frustrujący, ale skłania do szukania innych miejsc lokowania swojego kapitału. Przed nami wybory, a więc festiwal przedwyborczych obietnic, zatem na wzrosty na giełdzie nie ma co liczyć.


Wykres WIG20 w porównaniu do wybranych indeksów światowych w okresie 3-letnim: wybrałem sąsiadów - Niemcy (DAX) Czechy (PX), no i dla porównania inne części świata - Francja (CAC40) Węgry (BUX), USA (S&P500).

Nadto, realizacja tych pomysłów odbywa się bez jakiejkolwiek kalkulacji i analizy konsekwencji finansowych i gospodarczych. Banki nie są oderwane od rzeczywistości, są przecież istotnym składnikiem gospodarki państwa. Działania te przypominają cyrk, a nie demokratyczne kapitalistyczne państwo. Nie są to warunki do inwestycji. Chciałbym także zauważyć, że banki, są istotnymi pozycjami w funduszach emerytalnych i inwestycyjnych. Spadek ich wycen powoduje obniżenie wycen jednostek tych funduszy, a w nich odkładane są pieniądze na emerytury oraz lokowane oszczędności wielu polaków, którzy zdecydowali się inwestować wolne środki na rynku kapitałowym.
.
.
.
Frank Holman (5897 punktów)
Fakty są po prostu takie, że w naszym kraju jest taka konkurencja na rynku bankowym, ze jakby nawet zniknęły te 3 banki praktycznie nikt by tego nie zauważył. Jeśli do tego upowszechniłby się bardziej pogląd że jest to kara za oszukańcze praktyki wciskania klientom toksycznych produktów, byłoby to dla systemu bankowego wręcz zbawienne oczyszczenie.
PS. Dla wszystkich, którzy straszą podniesieniem cen operacji bankowych - korzystanie z banków nie jest obowiązkowe, zwiększona rezygnacja z tego rodzaju usług byłaby szybszyme remedium na urojenia podwyżek, niż się niejednym filozofom wydaje. ja odkąd żyję nie korzystałem dłużej niż miesiąc z banku, który chce ode mnie opłat za cokolwiek, mimo że systematycznie otrzymuje całą moją pensję.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365