Osławiona - czy też raczej zniesławiona - Komisja Majątkowa, której działania celem był zwrot kościołowi katolickiem mienia utraconego z naruszeniem prawa w okresie PRL, już nie działa. W atmosferze skandalu została rozwiązana 4 lata temu. W ciągu 22 lata swojej działalności rozaptrzyła ok. 2.8 tysiąca decyzji. Jej funkcjonowanie dotknnięte było szeregiem skandlaicznych defektów. Decyzje podejmowano arbitralnie, bez konsultacji z samorządami, nie przeprowadzano fachowej wyceny nieruchomości, wreszcie - last but not least - od decyzji Komisji nie było odwołania - co było jawnym pogwałceniem zasady instancyjności obowiązującej w polskim prawie.
Wydawałoby się, iż wraz z likwidacją Komisji Majątkowej problem został definitywnie rozwiązany.
Niestety nic podobnego.
Istnieje bowiem druga komisja, Komisja Regulacyjna ds. Gmin Wyznaniowych Żydowskich, powołana do życia w 1997 r., która do 2002 r. przyjęła wnioski o zwrot mienia lub rekompensatę mienia w ilości 5, 5 tysiąca sztuk - to jest dwa razy więcej niż Komisja Kościelna (sic!!!!!). Funkcjonowanie tego ciała - powołanego na podstawie ustawy o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich w RP i działającego na podstawie zarządzenie ministra spraw wewnętrznych z 1997r. - dotknięte jest takimi samymi patologiami jak przypadek Komisji Kościelnej!!!!! A więc nakazowo - rozdzielczy tryb wydawania decyzji ( bez konsultacji z samorządami), brak fachowej wyceny wartosci nieruchomości, brak instancyjności w procedurze działania!!!!
Do tej pory Komisja Regulacyjna "odzyskała" 90 mln złotych oraz ogromną liczbę nieruchomości, których ceny nie znamy ze względu na zasadę niewyceniania ich wartości!!!!
Wygląda więc na to, iż w świetle prawa/bezprawia ma miejsce dziesiątkowanie polskiego mienia, szczególnie komunalnego.
Jako przykład in concreto można podać Kraków. Władze tego miasta musiały do tej pory - egzekwując decyzje Komisji Regulacyjnej - wypłacić tytułem odszkodować 11 mln złotych, oddać 2 nieruchomości zastępcze (5 mln złotych) ora zoddać 16 kamienic, których wartosć - ze względu na patologię opisaną powyżej - nie jest znana. Zważywszy jednak, iż większość z owych 16 kamienic to obiekty w ścisłym centrum miasta ( znajdowały się w nich instytucje użyteczności publicznej takie jak: szkoły, przychodnie, uczelnie), śmiało można mówić o tym, iż kasa miejska uszczupliła się o sto kilkadziesiat milionów złotych - ostrożnei licząc. Są to kwoty - przypominam - dotyczące tylko jednego miasta.
Podrzucając poniżej link do materiału weryfikująco - informacyjnego, nadmienię tylko, iż skandaliczna patologia przedstawiona pokrótce powyżej, jest bardzo dobrze różnorakim władzom znana. Jednakże do tej pory nikt nie chciał się stanowczo sprawą zająć - ze względu na obawę bycia posądzonym o tradycyjny, wyssany z mlekiem matki, polski antysemityzm. A tymczasem druga strona żadnych obiekcji nie ma i geszeft idzie pełną parą.
Zwracając uwagę na to, iż zaprezentowana patologia wpisuje się wyśmienicie w formułę "the holocaust industry" - poddanej drobiazgowo analizie przez Normana Finkelsteina - wypada chyba tylko sformułować postulat aby nowa władza, ktorej forpoczty już widnieją na horyzoncie - jak najszybciej rozpędziła na cztery wiatry mafię geszefciarzy, a winnych zachowań sprzecznych z prawem należycie osądziła.
wiadomosci(*)iony-dla-gmin-zydowskich/gqgng