 |
Wyludnione miasta - konsekwencja koncentracji kapitału Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-08-2015 23:45 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Wyludnione miasta - konsekwencja koncentracji kapitału
1 na 5 | Przenoszę jeszcze raz rozmowę do nowego wątku bo stary stał się nieczytelny i jeszcze raz nawiązuję do wypowiedzi farmera
>Dom....dom się buduje....i zbrojenie potrzebne na most....ale hutę zlikwidowałeś. >A ta twoja mała jest tak nieefektywna i zżera tyle energii i kosztów że opłaca się ciągnąc tą stal z Wietnamu.
>Ale właśnie wywaliłeś ludzi z roboty w hucie i wysłałeś do pielenia ogródków przydomowych. Bo w sklepie nie było warzyw.
>Wszystko stało się jebitnie drogie. Bo uprawy były nieefektywne. I nagle ze zdziwieniem stwierdzasz że chleb kosztuje 10 razy tyle. >Ryba staje się luksusem jak kawior.
Wypowiedź farmera interpretuję w następujących sposób i jeśli niewłaściwie proszę mnie skorygować: jeśli system podatkowy i system pieniężny będą tak skonstruowane (jak sam proponuję), iż w warunkach wolnej wymiany handlowej będą uniemożliwiały nadmierną koncentrację kapitału, to nie powstanie żadna jebitna fabryka a za nią masowa produkcja a za nią tysiące tanich produktów a za nią zaspokojenie potrzeb wielu przez niewielu.
Za przykład mogę podać, iz nie powstanie fabryka Bahlsena, w której zdarza mi się czyścić maszyny, w której jeden człowiek steruje procesem produkcyjnym realizowanym przez wielkie maszyny, dzięki któremu bez żadnej przesady w fabryce Bahlsena płynie prawdziwa rzeka ciastek. Setki ciastek na sekundę, tysiące na minutę a za tym 1, 2, 3 ludzi i wcześniej wytworzone nakładem pracy wielu potężne maszyny.
Wg farmera o ile nie nastąpi potężna koncentracja kapitału, znaczy wejście w posiadanie potężnej własności, potężnych należności i ogromnych oszczędności przez jednego Führera to będzie bieda, że aż piszczy.
Ale z rzekami ciastek nie jest znowu aż tak prosto, rzeka ciastek spowoduje: 1. Konopka z Lądka Zdroju dla nikogo ciastek już nie upiecze, kasy nie zarobi, mieszkania nie kupi bo nie poradzi konkurencji z rzeką ciastek, 2. Rzekami ciastek i innej produkcji Konopka zostanie pozbawiony możliwości podjęcia jakiejkolwiek własnej produkcji, wyświadczenia czegokolwiek dla innych i zapewne wyląduje na bezrobociu – śmietniku społecznym 3. Z braku nadziei, perspektyw i przyszłości bez pracy będzie musiał wyemigrować ze swojego rodzinnego miasta do miejsc gdzie WIELCY WŁAŚCICIELE koncentrują wszelki kapitał, 4. Będzie musiał podjąć się czyszczenia maszyn należących do WIELKICH WŁAŚCICIELI wchodząc, chcąc nie chcąc, z Führerem w określony stosunek społeczny.
Farmer mówi to dobrze i tak być musi, Konopka czyszcząc te maszyny nażre się ciastek tyle, że uszami mu wyjdą i nigdy nie osiągnąłby tego samego poziomu zaspokojenia ciastkami, skrobiąc sobie samodzielnie rzepkę w Lądku Zdroju i na własny rachunek a że sam Führerem w fabryce Bahlsena nie jest a jedynie pomywaczem potrzeba zaakceptować. Führer może być tylko jeden i niech zwycięży najlepszy w wyścigu szczurów.
Führer Bahlsena nie będzie jednak chciał zaspokoić potrzeb wszystkich, zaspokoi jedynie potrzeby swoich pracowników i pracowników podobnych do jego fabryk. Duża grupa darmozjadów leci po prostu na out. Niech się sami martwią o siebie. Zdesperowana grupa darmozjadów zacznie walczyć o miejsca w fabryce, będzie gotowa do pracy szybszej, cięższej, dłuższej i za psi pieniądz. To znowu spowoduje, że pracownicy fabryki będą musieli w podobny sposób bronić swoich miejsce pracy. W efekcie wszyscy pracownicy fabryki będą biegać, pracować coraz dłużej, coraz rzadziej korzystać z urlopu i godzić się na coraz bardziej psie wynagrodzenie. Koniec końców, nażarci ciastkami nie będą mogli znieść własnego życia.
We wnioskach farmera zawiera się wyraz iż różnice kapitałowe pomiędzy ludźmi jak 1:100.000.000.000, stanowiące w końcu podstawę stosunków społecznych, DOBRE są – nie ZŁE lecz DOBRE. Farmer nie tylko nie stanie na przeszkodzie takim różnicom co będzie je stymulował.
Otóż farmer, żeby być wyrazistym, olewam sikiem prostym twoje rzeki ciastek. Ja ich nie chcę i ze świadomością, że nie nażrę się nimi aż uszami mi wyjdą.
Jesteś tego świadomy czy nie to właśnie ty, Szarley, Rafał i wam podobni jesteście prawdziwym źródłem zniewolenia człowieka przez człowieka, źródłem utraty samodzielności przez ludzi i wpływu na własne życie.
Ty powiesz mi, że inni chcą tego, że wybrali to, że jest im z tym lepiej niż bez, że dla nich to DOBRO A ja odpowiem ci , że ty i tobie podobni nigdy nie dopuścicie do tego aby zwykli ludzie mogli o tym samodzielnie zdecydować, bo wy już zdecydowaliście za nich. Zdecydowaliście bo jesteście psami gończymi Führerów, beneficjentami tego układu społecznego. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | @Szarley
>Chybaś się z koniem na łby pomieniał >Mam we własnym domu czekać w kolejce do łazienki bo ktoś obcy się kąpie? >Mam czekać, aż zwolni kuchnię? >Mam zrezygnować z odwiedzin gości, bo ktoś obcy zajmuje gościnny pokój?
Nie Szarley od posiadłości niezbędnych ci do życia masz zapłacić nieduży podatek na rzecz niewłaścicieli, którzy uznają twoje prywatne posiadłości i twoje nimi władanie, a posiadłości zbędnych masz pozbyć się na rzecz innych. Niech inni też będą właścicielami tak abyś musiał z nimi budować relacje właściciel - właściciel, a nie jak dziś WIELKI PAN WŁAŚCICIEL - prawie pies
>Wolę zapłacić VAT i dochodowy podatek i mieszkać tylko z rodziną Wiem Szarley, wiem. Podatki pośrednie to bynajmniej nie jest idea pochodząca od biedaków, to idea która powstała na bazie - płacisz po dobroci czy w mordę i płacisz?
Niestety przymiotem biedaków i niewłaścicieli jest to, że są całkowicie zdominowani, przyzwyczajeni do tego, że ich zdanie nie ma żadnego znaczenia a ich potrzeby są dla wszystkich nieistotne. Przyzwyczaili się do roli psów i chyba nawet nie wiedzą jak mogliby sprzeciwić się.
Moja w tym rola, żeby wyjaśnić im, że mogą sprzeciwić się, mogą powiedzieć NIE. Muszą jednak w sobie znaleźć siłę, żeby odrzucić uznanie nieopodatkowanej własności a nie będzie to proste bo będzie to sprzeciwienie się dominantom, tym którzy już ich skutecznie zastraszyli i zniewolili.
@Episode_2 >Właśnie nie wiem, co się tak uczepiliście tego domu. >Przecież w kryskonizmie problem budowy domu praktycznie nie istnieje. >Po co ktoś ma się męczyć i budować dom, jak może kupić/przejąć gotowy od kogoś innego za niewielkie pieniądze? Domów nie braknie, o ile ludzi nie będzie przybywało w jakimś wielkim tempie.
Nie wiem skąd ten wniosek? Szarley zapewniał mnie, że jego warty kilkaset tysięcy dom zostanie wyceniony przez cwaniaka na miliony i on nie da wówczas rady z podatkiem. A za te miliony też nie chce oddać. Z tym, ze miliony za do o wartości kilkuset tysięcy to chyba jednak wielkie pieniądze a nie niewielkie?
Jak w moim modelu może przejąć czyjś dom za niewielkie pieniądze? Wytłumacz bo nie nadążam.
>Budowa domu to pikuś w porównaniu z tym, że może braknąć węgla na zimę i prądu.
Skąd znowu ten wniosek na rany Chrystusa? Dlaczego ktoś miałby przestać wydobywać węgiel, który może korzystnie sprzedać i bez żadnych podatków pośrednich? Co takiego zatrzymuje wydobycie węgla? Zakaz przymusowej egzekucji? Czy może zniesienie osobowości prawnej? A może jawność kapitału?
Co dokładnie powoduje brak węgla w moim modelu, bo może komornicy nie wiedzą tego jeszcze, że tylko dzięki ich ważnej pracy ludzie mają ciepło w zimie a bez komorników byłby ziąb, że ho ho?
|
|
 | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >@Szarley >>Chybaś się z koniem na łby pomieniał >>Mam we własnym domu czekać w kolejce do łazienki bo ktoś obcy się kąpie? >>Mam czekać, aż zwolni kuchnię? >>Mam zrezygnować z odwiedzin gości, bo ktoś obcy zajmuje gościnny pokój? >Nie Szarley od posiadłości niezbędnych ci do życia masz zapłacić nieduży podatek ... No to zmieniłeś zdanie. Dotąd uzależniałeś podatek od wartości nieruchomości a wartość nieruchomości określał potencjalny nabywca Zmieniłeś zdanie. Dotąd mój dom uważałeś za zbędny mi pałac za pół miliona (kosztował więcej)
>na rzecz niewłaścicieli, Dlaczego ? Czy niewłaściciel nie może być bogatszy ode mnie? Wyobraź sobie bardzo dobrze zarabiającego projektanta, u którego jedynym materialnym składnikiem wartości firmy jest komputer. Podatku nie płaci, mieszka w hotelach, lata biznesklasą. Nie ma kapitału, nie płaci podatków, ale nie jest właścicileme niczego a ja mam płacić na niego podatki? Salowa, która ma kawalerkę też? Przecież Twój system zachęca do konsumpcji... >na rzecz niewłaścicieli ... ale stypendia są niemoralne. Jak te podatki mają służyć "niewłaścicielom" ??? Chybaś się z koniem na łby pomieniał
>którzy uznają twoje prywatne posiadłości i twoje nimi władanie, a posiadłości zbędnych masz pozbyć się na rzecz innych. 1 Co jeśli nie uznają? Do tej pory nie odpowiedziałeś jak wygląda egzekucja tej nieuznawanej własności (Przypomnę, VAT wg Ciebie egzekwuje wojsko) 2 Kto określa jaka własność jest mi potrzebna a jaka nie? W moim domu jest biblioteka, ktoś może uznać, że pokój z samymi książkami to zbędny luksus. Każde dziecko ma swój pokój, ktoś może uznać, że to zbędny luksus
>Niech inni też będą właścicielami tak abyś musiał z nimi budować relacje właściciel - właściciel, a nie jak dziś WIELKI PAN WŁAŚCICIEL - prawie pies 1 Jesteś jedynym, który na mnie , właściciela domu patrzy z psiej perspektywy 2 Jestem za tym, aby jak najwięcej tych, którzy tego chcą miało swoje domy 2.1 Nie każdy chce się przywiązywać do miejsca 2.2 Aby każdy miał dom, trzeba budować domy ( a to krystkonizm wyklucza) a nie zabierać. Od zabierania domów UBYWA. Nikt nie będzie dbał o dach, skoro dom mogą mu zabrać, a dom bez dachu długo nie postoi
>>Wolę zapłacić VAT i dochodowy podatek i mieszkać tylko z rodziną >Wiem Szarley, wiem. Podatki pośrednie to bynajmniej nie jest idea pochodząca od biedaków, to idea która powstała na bazie - płacisz po dobroci czy w mordę i płacisz? VAT "w mordę i płacisz" a egzekucja domów perswazją? Bzdury pleciesz
>>Po co ktoś ma się męczyć i budować dom, jak może kupić/przejąć gotowy od kogoś innego za niewielkie pieniądze? Domów nie braknie, o ile ludzi nie będzie przybywało w jakimś wielkim tempie. >Nie wiem skąd ten wniosek? Szarley zapewniał mnie, że jego warty kilkaset tysięcy dom zostanie wyceniony przez cwaniaka na miliony i on nie da wówczas rady z podatkiem. A za te miliony też nie chce oddać. Z tym, ze miliony za do o wartości kilkuset tysięcy to chyba jednak wielkie pieniądze a nie niewielkie? Nie chce oddać, bo dom nie jest na sprzedaż. Odpowiada mi lokalizacja, odpowida mi sąsiedztwo rodziny, smakują mi gruszki z mojego sadu. W Twoim systemie, jeśli ten dom spodoba się komuś bogatszemu (!) to wyceni go na taką kwotę jakiej nie uciągnę w podatku i dom stracę. Zburzy, zbuduje stację paliw i będzie mał na podatek. Co z tego , że nie będę płacił podatku skoro nie będę miał domu? Biedny nic nie zyska Ile razy mam Ci to powtarzać???
>Jak w moim modelu może przejąć czyjś dom za niewielkie pieniądze? Wytłumacz bo nie nadążam. >>Budowa domu to pikuś w porównaniu z tym, że może braknąć węgla na zimę i prądu. >Skąd znowu ten wniosek na rany Chrystusa? Dlaczego ktoś miałby przestać wydobywać węgiel, który może korzystnie sprzedać i bez żadnych podatków pośrednich? >Co takiego zatrzymuje wydobycie węgla? Zakaz przymusowej egzekucji? Czy może zniesienie osobowości prawnej? A może jawność kapitału? Bo do budowy kopalni jest potrzebny kapitał. Potężny kapitał. Spółek w Twoim systemie nie ma, dziedziczenia nie ma, kredytów nie ma.... Tylko ktoś kto ma jednoosobowo potężny kapitał może zbudować kopalnię, ale po co skoro od niej zapłaci olbrzymi podatek? Nie będzie wydobycia, nie będzie węgla, dupa Ci zmarznie
>Co dokładnie powoduje brak węgla w moim modelu, bo może komornicy nie wiedzą tego jeszcze, że tylko dzięki ich ważnej pracy ludzie mają ciepło w zimie a bez komorników byłby ziąb, że ho ho? Pipcys jak Inuit po samogonie. Odwrócę Twoje pytanie. Dlaczego fakt, że samotna matka pobawiona prawa do alimentów ma spowodować, że węgla będzie więcej?
|
|
|  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Szarley wciąż nic nie pojmujesz. Kapitał to hierarchia wśród homo sapiens - nadrzędność i podporzadkowanie. Istotą podatku jest wyłącznie rozpraszanie kapitału albo podaj inna istotę. Skoro ms rozpraszać kapitał wyłącznie kapitał powinien być opodatkowany. Tak stymuluję konsumpcję bo konsumpcja to zaspokojenie i praca. A projektant, który nie ma nic a jego oszczędności mogą wynieść 400j zgodnie zaproponowanym przede mnie limitem choc konsumuje dużo nie jest bogatszy od ciebie.
|
|
| |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Szarley wciąż nic nie pojmujesz. Bo bzdury pleciesz >Kapitał to hierarchia wśród homo sapiens - nadrzędność i podporzadkowanie. Nie. Mój dom nie czyni mnie wyżej od Ciebie w hierarchii i nie jesteś mi podporządkowany W firmie (a chyba takie będą) zawsze właściciel będzie miał władzę i nie ma znaczenia czy pracujesz wśród 10 000 pracowników VW czy 5 w małej firmie (Przypuszczam, że sklepowa, która jest jedyną zatrudnioną w sklepie ma powody zazdrościć pracownikom VW zajedno pensji jak i stosunków pracy)
>Istotą podatku jest wyłącznie rozpraszanie kapitału albo podaj inna istotę. Skoro ms rozpraszać kapitał wyłącznie kapitał powinien być opodatkowany. Twó system prowadzi do jego koncentracji nie do rozpraszania Sam to przyznałeś, a mojego przykładu ze Stronia (powinieneś znać to miasteczko) nie obaliłeś >Tak stymuluję konsumpcję bo konsumpcja to zaspokojenie i praca. Czyli bogaci mogą żreć, aż im dupy rozerwie, a biedni spokojnie mogą żyć w niedostatku, to Ci nie przszkadza
>A projektant, który nie ma nic a jego oszczędności mogą wynieść 400j zgodnie zaproponowanym przede mnie limitem choc konsumuje dużo nie jest bogatszy od ciebie. Jest, jeśli ma większe dochody Mam firmę , w Twoim systemie musiałbym płacić podatek od wartości jej majątku, ale majątek tej firmy to prosty komputer, możesz naliczyć 100% jego wartości miesięcznie i nie zaboli mnie to. Podstawowym moim kapitałem jest moje kiepełe, od którego podatku nijak nie naliczysz. W Twoim systemie płaciłbym podatki takie same jak emerytowany nauczyciel, który ma taki sam dom. To ma rozpraszać kapitał? Mógłym sprzedać dom i zamieszkać w wynajęym 10-pokojowym mieszkaniu i nie płaciłbym żadnych podatków a dostawałbym pieniądze od wiejskiego listonosza, który ma dom! Puknijże się w czerep
|
|
|  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >No to zmieniłeś zdanie. Dotąd uzależniałeś podatek od wartości nieruchomości a wartość nieruchomości określał potencjalny nabywca
Nie zmieniłem zdania. Od początku twierdzę to samo. Wyróżniłem 3 formy kapitału (czytaj hierarchii pomiędzy ludźmi) 1. własność, 2. należności, 3 oszczędności. Należności i oszczędności należałoby uznać za szczególną formę własności ale zostawmy to. Zaproponowałem wyraźny mechanizm ograniczenia koncentracji kapitału w warunkach wolnej wymiany handlowej: 1. Opodatkowanie własności prywatnej demokratycznie określanym podatkiem, 2. Zniesienie należności poprzez wprowadzenie zakazu przymusowej egzekucji długów, 3. Wprowadzenie limitu oszczędności zależnego od posiadania opodatkowanej własności prywatnej, Podatek od własności prywatnej będzie regulował zatem zdolność koncentracji kapitału pod postacią własności, będzie regulował zatem i zależną zdolność koncentracji kapitału pod postać oszczędności a koncentracja kapitału pod postacią należności odpada bo należności odpadają.
Wartość CZEGOKOLWIEK zawsze określa potencjalny nabywca. Co to za wartość jest, wg której nikt tego CZEGOKOLWIEK nie nabyłby albo odwrotnie wielu byłoby gotowych oddać o wiele więcej. Co to są za wartości bo już na pewno nie wartości rynkowe?
Podatek od własności nadal uzależniam od rynkowej wartości mienia, nie inaczej. I nie tylko podatek od tej wartości uzależniam lecz także limit oszczędności a także dostępny kredyt.
>Zmieniłeś zdanie. Dotąd mój dom uważałeś za zbędny mi pałac za pół miliona (kosztował więcej)
Co za bzdury. To wszystko są twoje bzdury nie moje. To ty na początku zacząłeś zmyślać jakieś niestworzone rzeczy, że oto postuluję zmiany zasad społecznych, żeby pozabierać domy i mieszkania pielęgniarkom, listonoszom i nauczycielom. I jeszcze i to teraz imputujesz. Brak ci wstydu.
>Dlaczego ? Czy niewłaściciel nie może być bogatszy ode mnie?
Jakim cudem? Ty masz własność i oszczędności, niewłaściciel nie a nic poza własnym ciałem i ma być bogatszy od ciebie? No chyba, że chcesz wyceniać wartość ciał i umysłów.
>Wyobraź sobie bardzo dobrze zarabiającego projektanta, u którego jedynym materialnym składnikiem wartości firmy jest komputer. Podatku nie płaci, mieszka w hotelach, lata biznesklasą. Nie ma kapitału, nie płaci podatków, ale nie jest właścicileme niczego a ja mam płacić na niego podatki? Salowa, która ma kawalerkę też?
Jezu Szarley czy ty nic nie rozumiesz? Człowiek bez własności o niczym nie decyduje, jego wola nie ma w społeczeństwie żadnego znaczenia. Taki projektant nie może absolutnie niczego w swoim życiu zrobić zgodnie z własną wolą lecz musi całkowicie podporządkować się woli innych osób. Ten twój projektant nieustannie znajduje się w przestrzeni cudzej własności i nieustannie podlega decyzjom i zasadom innym ludzi samemu nie mogąc o niczym decydować i żadnej zasady określić.
Podatek to oddanie cząstki władzy temu, który jest jej całkowicie pozbawiony a władzę tę przekazuje się po to aby wola takiej osoby miała także wpływ na cel wspólnego działania.
Popatrz ty mimowolnie przypisujesz temu projektantowi posiadanie kapitału, sądzisz że dochód jakim będzie operował w niedużym przedziale limitu portfela pozwoli mu robić w życiu co tylko chce a każdy będzie mu świadczył swoje usługi. Nie Szarley, nie - to właściciele decydują i jedynie demokratycznie określony podatek od własności może ich cząstki władzy nad pozostałymi pozbawić, oddać ją podporządkowanym.
|
|
| |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >No to zmieniłeś zdanie. Dotąd uzależniałeś podatek od wartości nieruchomości a wartość nieruchomości określał potencjalny nabywca> Nie zmieniłem zdania. Cytat:Nie Szarley od posiadłości niezbędnych ci do życia masz zapłacić nieduży podatek Cytat:Podatek od własności nadal uzależniam od rynkowej wartości mienia Rozdwojenie jaźni? > Od początku twierdzę to samo.I od początku udowadniam Ci, że to prowadzi do koncentracji kapitału > >Zmieniłeś zdanie. Dotąd mój dom uważałeś za zbędny mi pałac za pół miliona (kosztował więcej)> Co za bzdury. To wszystko są twoje bzdury nie moje. To ty na początku zacząłeś zmyślać jakieś niestworzone rzeczy, że oto postuluję zmiany zasad społecznych, żeby pozabierać domy i mieszkania pielęgniarkom, listonoszom i nauczycielom. I jeszcze i to teraz imputujesz. Brak ci wstydu. Cytat:Takie sa konsekwencje dzisiejszych zasad, ktorych ty chcesz bronic zeby biedy emeryt nie stracil swojego domu za 500.000 zl. Domu ktorego inni potrzebują przez co jego wartość jest taka wysoka. Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom. Ja tak nie uważam > >Dlaczego ? Czy niewłaściciel nie może być bogatszy ode mnie?> Jakim cudem? Ty masz własność i oszczędności, niewłaściciel nie a nic poza własnym ciałem i ma być bogatszy od ciebie? No chyba, że chcesz wyceniać wartość ciał i umysłów.Jeśli ma większy dochód to jest bogatszy > >Wyobraź sobie bardzo dobrze zarabiającego projektanta, u którego jedynym materialnym składnikiem wartości firmy jest komputer. Podatku nie płaci, mieszka w hotelach, lata biznesklasą. Nie ma kapitału, nie płaci podatków, ale nie jest właścicileme niczego a ja mam płacić na niego podatki? Salowa, która ma kawalerkę też?> Jezu Szarley czy ty nic nie rozumiesz? Człowiek bez własności o niczym nie decyduje, jego wola nie ma w społeczeństwie żadnego znaczenia.Prezes wielkiej giełdowej korporacji mieszka w hotelach, lata wynajętym samolotem - nie ma wasności Listonosz ma dom Kto ma większy zakres decydowania o innych? > Taki projektant nie może absolutnie niczego w swoim życiu zrobić zgodnie z własną wolą lecz musi całkowicie podporządkować się woli innych osób. Ten twój projektant nieustannie znajduje się w przestrzeni cudzej własności i nieustannie podlega decyzjom i zasadom innym ludzi samemu nie mogąc o niczym decydować i żadnej zasady określić.Pipcys jak Inuit po samogonie 1 Ja jestem projektantem, z tego głównie się utrzymuję, z samodzielnej pracy podczas projektowania (obecnie tłumaczę podręcznik) 2 W jakim zakresie listonosz może nie stosować się do zasad dyrektora Poczty? Żaden dom, go od tego nie uwolni 3 NAwet jak zapłacę podatek, nadal będę określał zasady w moim domu > Popatrz ty mimowolnie przypisujesz temu projektantowi posiadanie kapitału, sądzisz że dochód jakim będzie operował w niedużym przedziale limitu portfela pozwoli mu robić w życiu co tylko chce a każdy będzie mu świadczył swoje usługi.> Nie Szarley, nie - to właściciele decydują i jedynie demokratycznie określony podatek od własności może ich cząstki władzy nad pozostałymi pozbawić, oddać ją podporządkowanym.Kilkanaście razy pytałem Cię "jaką mam władzę ad Tobą wynikającą z faktu posiadania domu" Nie poradziłeś odpowiedzieć oprócz nędznego bełkou, że w swojej wasności ja określam zasady Ty w wynajętym mieszkaniu też określasz zasady, które mnei obowiązują
|
|
| | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Cytat:Nie Szarley od posiadłości niezbędnych ci do życia masz zapłacić nieduży podatek > Cytat:Podatek od własności nadal uzależniam od rynkowej wartości mienia > Rozdwojenie jaźni?Relatywnie nieduży podatek jako nieznaczny udział w wartości mienia. Jeśli inni gotowi są zapłacić za twoje mienie bardzo dużo, znaczy, że bardzo potrzebują tego co posiadasz. "To" może zaspokoić potrzeby wielu ludzi i stąd tak wysoka wycena. Jeśli nie zapłacisz podatku od posiadania stajesz się dla większości bezproduktywną przeszkodą w zaspokojeniu potrzeb większości i większość nie ma żadnego interesu w tym, żeby uznać twoją własność prywatną. Wprost przeciwnie ma interes w tym, żeby jej nie uznać.>>Od początku twierdzę to samo. > I od początku udowadniam Ci, że to prowadzi do koncentracji kapitałuByć może lecz wówczas na życzenie klienta i bez żadnej biurokracji. Nie odpowiadam za wybory innych. W moim modelu społeczeństwo może regulować stopień koncentracji kapitału poprze demokratyczny wybór wysokości podatku od własności. Sam zaproponowałbym na początek 1% wartości mienia miesięcznie. > Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom. Ja tak nie uważam[/cytat]To jest ogólna zasada. Własność (a zatem władza nad innymi ludźmi) nie należy się tym, którzy w oparciu o własność nie zarabiają wystarczająco na opłacenie podatków. Przywódcy muszą mieć określone zdolności i potrzebę działania dla dobra wspólnoty. Kto tego nie ma nie może być przywódcą lecz może pozostać podporządkowanym członkiem społeczeństwa. > Jeśli ma większy dochód to jest bogatszyJeśli przychody równają się wydatkom nie można mówić o posiadaniu jakiegokolwiek bogactwa. Ile raz ci mówić - kapitał - bogactwo to władza nad innymi ludźmi. Ten, który nie posiada żadnej własności, żadnych należności, żadnych oszczędności nie ma władzy nad innymi. Inni mają za to władzę nad nim. > >>Wyobraź sobie bardzo dobrze zarabiającego projektanta, u którego jedynym materialnym składnikiem wartości firmy jest komputer. Podatku nie płaci, mieszka w hotelach, lata biznesklasą. Nie ma kapitału, nie płaci podatków, ale nie jest właścicileme niczego a ja mam płacić na niego podatki? Salowa, która ma kawalerkę też?> >Jezu Szarley czy ty nic nie rozumiesz? Człowiek bez własności o niczym nie decyduje, jego wola nie ma w społeczeństwie żadnego znaczenia.> Prezes wielkiej giełdowej korporacji mieszka w hotelach, lata wynajętym samolotem - nie ma wasnościTo czym rządzi skoro nic nie ma? Nie ma własności, nie ma należności, nie ma pieniędzy więc o czym decyduje? Prezes posiada prawa wynikające z funkcji prezesa a zatem włada zarówno własnością, należnościami, pieniędzmi. Jest pochodną właściciela, włada jak właściciel, więc przestań pisać pierdoły, że nic nie posiada. > Listonosz ma domZa domem stoi nie tylko jego nadrzędność, władza w przestrzeni jego domu i ziemi. Za domem stoją także świadczenia i stosunki, które doprowadziły do powstania domu i wejście przez listonosza w jego posiadanie. Wszyscy właściciele bulą podatki - obojętnie czy właściciel pieca hutniczego, czy właściciel owiec na wypisie czy właściciel prywatnego mieszkania. Kto włada płaci podatki na rzecz podporządkowanych. > Kto ma większy zakres decydowania o innych?Decydują tylko ci co mają. Ci co nic nie mają nie decydują bo i o czym? > 2 W jakim zakresie listonosz może nie stosować się do zasad dyrektora Poczty? Żaden dom, go od tego nie uwolniDyrektor MA swoje prawa. Rozumiesz pojęcie "MA"? Powinieneś bo jest ściśle powiązane z posiadaniem. > 3 NAwet jak zapłacę podatek, nadal będę określał zasady w moim domuI tak ma być bo nie niszczymy hierarchii, która jest dobra i potrzebna wszystkim do szczęścia, lecz zmuszamy przywódców, żeby celem ich dążeń było dobro wspólne a nie ich dobro indywidualne. Przewodnik ma uzyskiwać zaspokojenie poprzez zaspokojenie potrzeb całego stada a nie po trupie osobników, którym przewodzi. > Kilkanaście razy pytałem Cię "jaką mam władzę ad Tobą wynikającą z faktu posiadania domu"Mam przyjechać do twojego domu, żebyś mógł się przekonać o istnieniu stosunku nadrzędności i podporządkowania? Moglibyśmy stwierdzić jego istnienie eksperymentalnie, np. poprzez zakwestionowanie go? > Nie poradziłeś odpowiedzieć oprócz nędznego bełkou, że w swojej wasności ja określam zasadyWidzisz Szarley ty świetnie rozumiesz, że własność to władza człowieka nad człowiekiem ale ponieważ wygodnie jest być ci właścicielem bez żadnych zobowiązań wobec wspólnoty lecz ze zobowiązaniami tylko wobec samego siebie, w obawie przed moimi propozycjami sprzeczasz się ze mną udając, że dochodzisz do odmiennych wniosków. Zwykła polityka. > Ty w wynajętym mieszkaniu też określasz zasady, które mnei obowiązująNo chyba, że nagle pojawi się właściciel mieszkania i oznajmi, że temu panu już dziękujemy. Ach Szarley. Dupa z tym moim propozycji będzie bo tym światem rządzą jego właściciele a ja przeciwko nim staję. Próbuję zakwestionować władzę wszystkich dominantów świata. Na pewno mi na to pozwolą tak jak i ty pozwalasz.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | > > Cytat:Nie Szarley od posiadłości niezbędnych ci do życia masz zapłacić nieduży podatek > > Cytat:Podatek od własności nadal uzależniam od rynkowej wartości mienia > >Rozdwojenie jaźni?> Relatywnie nieduży podatek jako nieznaczny udział w wartości mienia.> Jeśli inni gotowi są zapłacić za twoje mienie bardzo dużo, znaczy, że bardzo potrzebują tego co posiadasz. "To" może zaspokoić potrzeby wielu ludzi i stąd tak wysoka wycena.I to ostatecznie zniechęca mnie do Twojego systemu. Nie obchodzi mnie ile ktoś chche zapłacić za mój dom, dopóki jest to propozycja dobrowolna, może sobie i miliardy proponować, w Twoim systemie propozycja "kupna" jest poparta przymusem . Przy czym nadal nie piszesz jak ten przymus będzie egzekwowany > Jeśli nie zapłacisz podatku od posiadania stajesz się dla większości bezproduktywną przeszkodą w zaspokojeniu potrzeb większościJestem przeszkodą na drodze cwaniaka, który chce na moim domu zarobić > >I od początku udowadniam Ci, że to prowadzi do koncentracji kapitału> Być może lecz wówczas na życzenie klienta i bez żadnej biurokracji.A jak bez biurokracji wyegzekwujesz moją wyprowadzkę? > >Jeśli ma większy dochód to jest bogatszy> Jeśli przychody równają się wydatkom nie można mówić o posiadaniu jakiegokolwiek bogactwa.To tylko Twoje urojenie > Ile raz ci mówić - kapitał - bogactwo to władza nad innymi ludźmi. Ten, który nie posiada żadnej własności, żadnych należności, żadnych oszczędności nie ma władzy nad innymi. Inni mają za to władzę nad nim.Powtórzę: > >Prezes wielkiej giełdowej korporacji mieszka w hotelach, lata wynajętym samolotem - nie ma wasności> To czym rządzi skoro nic nie ma? Nie ma własności, nie ma należności, nie ma pieniędzy więc o czym decyduje?Ma władzę jako prezes korporacji, większą niż właściciel działkowego ogródka > >Listonosz ma dom> Za domem stoi nie tylko jego nadrzędność, władza w przestrzeni jego domu i ziemi.Taka sama jak Twoja w wynajętym mieszkaniu > >Kto ma większy zakres decydowania o innych?> Decydują tylko ci co mają. Ci co nic nie mają nie decydują bo i o czym?Powtórzę :prezes korporacji mieszkający w hotelu nie ma decyduje o niczym a listonosz mający mieszkanie ma władzę Pipcys jak Inuit po samogonie > >2 W jakim zakresie listonosz może nie stosować się do zasad dyrektora Poczty? Żaden dom, go od tego nie uwolni> Dyrektor MA swoje prawa. Rozumiesz pojęcie "MA"? Powinieneś bo jest ściśle powiązane z posiadaniem.To prawo nie jest kapitałem i w Twoim systemie nie podlega opodatkowaniu, bo jaj je wycenisz? > >Kilkanaście razy pytałem Cię "jaką mam władzę ad Tobą wynikającą z faktu posiadania domu"> Mam przyjechać do twojego domu, żebyś mógł się przekonać o istnieniu stosunku nadrzędności i podporządkowania? Moglibyśmy stwierdzić jego istnienie eksperymentalnie, np. poprzez zakwestionowanie go?Tak, ale będę miał takie same wobec Ciebie jak Ty wobec mnie w wynajętym mieszkaniu. Pokaż mi choć jedną różnicę Twoich i moich praw! > >Nie poradziłeś odpowiedzieć oprócz nędznego bełkou, że w swojej wasności ja określam zasady> Widzisz Szarley ty świetnie rozumiesz, że własność to władza człowieka nad człowiekiemNie rozumiem, bo to brednia Będę miał takie same wobec Ciebie jak Ty wobec mnie w wynajętym mieszkaniu. Pokaż mi choć jedną różnicę Twoich i moich praw! > ale ponieważ wygodnie jest być ci właścicielem bez żadnych zobowiązań wobec wspólnotyZnów fantazjujesz. Żeby mieć ten dom musiałem wiele dać wspólnocie 1 Musiałem dostosować się do jej praw (PZP, Prawo budowlane itd) 2 Musiałem świadczyć wspólnocie moją pracę, żeby na dom zarobić 3 Musiałem płacić podatki (VAT i podatki od płacy robotników) 4 Muszę płacić gruntówkę To SĄ zobowiązania > >Ty w wynajętym mieszkaniu też określasz zasady, które mnei obowiązują> No chyba, że nagle pojawi się właściciel mieszkania i oznajmi, że temu panu już dziękujemy.Nie mieszkasz w moim mieszkaniu, w w nim TY okreslasz prawa wobec mnie Znajdź choć JEDNĄ różnicę > a ja przeciwko nim staję. Próbuję zakwestionować władzę wszystkich dominantów świata. Na pewno mi na to pozwolą tak jak i ty pozwalasz.Nie. Kwestionujesz własność emerytów listonoszy i nauczycieli Dominantom chcesz dołożyć własności i władzy Jak w Twoim systemie wybudować kopalnię? Znów (jak zwykle) uciekłeś od odpowiedzi
|
|
| | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >I to ostatecznie zniechęca mnie do Twojego systemu. Nie obchodzi mnie ile ktoś chche zapłacić za mój dom, dopóki jest to propozycja dobrowolna, może sobie i miliardy proponować, w Twoim systemie propozycja "kupna" jest poparta przymusem . Przy czym nadal nie piszesz jak ten przymus będzie egzekwowany
Propozycja Szarley jest jak najbardziej dobrowolna i brzmi trzymaj się proponowanych zasad, bo są dobre dla wszystkich w tym także dla ciebie. Powiedz mi Szarley jaka siła z nieba czy z piekła rodem powinna zmusić mnie do uznania cudzej, prywatnej, nieopodatkowanej własności, jeśli uznanie to ewidentnie szkodzi mi?
Ty będziesz mi wtłaczał, że uznając cudzą, prywatną własność - NIEOPODATKOWANĄ - zwiększam własne możliwości przetrwania ale ja nie zgadzam się z tobą. Zwiększę własne możliwości przetrwania i poprawię jakość swojego życia jest zakwestionuję własność nieopodatkowaną i uznam opodatkowaną.
Powiem ci jak będzie wyglądał przymus. Będzie się opierał na wierze większości, że jest to dla nich dobre i bez tego ani rusz. Jeśli ty i większość dobrowolnie tego nie zaakceptujecie, nie uznacie, że takie działanie jest dobre a działanie sprzeczne jest złe to dupa z tego będzie. To może zadziałać tylko w oparciu o wiarę w dobro i zło.
>Jestem przeszkodą na drodze cwaniaka, który chce na moim domu zarobić
Popatrz na moje postulaty, na mój model. Wszystkie przepływy kapitałowe w nim są ewidencjonowane i publicznie jawne. O których cwaniakach zatem mówisz? Wszystko będziesz miał jak na widelcu a kasa cwaniaka będzie wynikać jedynie z jego zdolności i kompetencji.
>A jak bez biurokracji wyegzekwujesz moją wyprowadzkę?
Sam się wyprowadzisz jeśli będziesz przekonany, że działanie wbrew zasado jest złe. Samo nieuznawanie cię za właściciela przez wszystkich już wystarczy, nie potrzeba przemocy egzekucyjnej.
>>Jeśli przychody równają się wydatkom nie można mówić o posiadaniu jakiegokolwiek bogactwa. >To tylko Twoje urojenie
Słyszałeś kiedyś o jakimś BOGACZU co nie ma nic ale może zarobić jeśli zrobi czego inni oczekują?
>>Ile raz ci mówić - kapitał - bogactwo to władza nad innymi ludźmi. Ten, który nie posiada żadnej własności, żadnych należności, żadnych oszczędności nie ma władzy nad innymi. Inni mają za to władzę nad nim. >Powtórzę: >>>Prezes wielkiej giełdowej korporacji mieszka w hotelach, lata wynajętym samolotem - nie ma wasności
Powtórzę niektóre z moich postulatów: 25. Zostanie zniesienia osobowość prawna z wyjątkiem państwa. 26. Zostanie wprowadzony zakaz ustanawiania cudzego zarządu nad własnym mieniem.
Ale się zastanawiam i ten zakaz kompletnie mi nie leży. Myślę tak na szybko, że postulat o zakazie ustanawiania cudzego zarządu nad własnym mieniem powinien być raczej zastąpiony przez zniesienie instytucji pełnomocnictwa.
Tak na szybko poprawiony postulat niech brzmi. 26. Znosi się instytucję pełnomocnictwa.
>Ma władzę jako prezes korporacji, większą niż właściciel działkowego ogródka W moim modelu nie ma prezesów. Są wyłącznie właściciele.
>Taka sama jak Twoja w wynajętym mieszkaniu
Nie przeczę, że prawo własności ma swoje pochodne i pewnie nawet w moim modelu też jakieś pochodne miałoby. Wynajem jest taką pochodną. Niemniej wyobraź sobie, że jesteś tym budowlańcem, który budował ci dom. Lokator pewnego mieszkania zaprasza cię do niego, wyciąga 100zł, obiecuje przekazać i wydaje ci rozkaz abyś zburzył ścianę. Ty jako jednostka podporządkowana pragnieniem 100zł bierzesz młot i już chcesz wykonać rozkaz, kiedy nagle pojawia się w drzwiach inna postać, twierdząca, że jest właścicielem tego całego bajzlu, na potwierdzenie wyciąga kwity i wydaje ci rozkaz, żebyś sobie już poszedł, co żadnego burzenia ścian nie będzie.
Czyj rozkaz wykonasz?
>To prawo nie jest kapitałem i w Twoim systemie nie podlega opodatkowaniu, bo jaj je wycenisz?
W moim modelu tego prawa po prostu nie ma - bo nie ma osób prawnych i nie ma pełnomocnictw. Podatku zatem też nie potrzeba.
>Tak, ale będę miał takie same wobec Ciebie jak Ty wobec mnie w wynajętym mieszkaniu. Pokaż mi choć jedną różnicę Twoich i moich praw!
Jedna różnica. Przychodzi do mnie właściciel mieszkania, stwierdza "panu już dziękujemy" i wydaje rozkaz idź sobie stąd. Kto przychodzi do ciebie, kogo będziesz musiał usłuchać?
>Nie rozumiem, bo to brednia
Rozumiesz, rozumiesz, tylko udajesz bo wizja ci się nie podoba. Kapitał to system władzy człowieka nad człowiekiem konkurencyjny wobec systemu władzy jakim jest prawo. Istnieje jeszcze jeden, którym jest religia.
>Znów fantazjujesz. Żeby mieć ten dom musiałem wiele dać wspólnocie
Posiadasz część skorupy ziemskiej - rządzisz na niej. Jako władca i przywódca, jesteś winny podatek tym, którymi władasz.
>1 Musiałem dostosować się do jej praw (PZP, Prawo budowlane itd)
Szarley to są wasze prawa nie jej. Prawa niedużej grupki pączków w maśle co im się zdaje, że sam stwórca przez nich przemawia i nawet nie zdają sobie sprawy, że wyrażają jedynie czego chcą i czego nie chcą.
>2 Musiałem świadczyć wspólnocie moją pracę, żeby na dom zarobić
Nie twierdzę, że wyłącznie leniłeś się, w końcu byłeś czy nawet jesteś nauczycielem
>3 Musiałem płacić podatki (VAT i podatki od płacy robotników)
Przestań już z tymi podatkami pośrednimi. Goście zapuszczają teraz boty, które odpowiednio oprogramowane grają na giełdach finansowych. Zapłaci taki jeden z drugim podatek dochodowy od dochodów wypracowanych przez komputer grający na giełdzie i co? Może tym samym wyżywił wioskę biednych ludzi? Raczej ich oskubał z resztek godności.
>4 Muszę płacić gruntówkę
Jedyny sensowny podatek i w takiej wysokości, że tyle co nic.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >>I to ostatecznie zniechęca mnie do Twojego systemu. Nie obchodzi mnie ile ktoś chche zapłacić za mój dom, dopóki jest to propozycja dobrowolna, może sobie i miliardy proponować, w Twoim systemie propozycja "kupna" jest poparta przymusem . Przy czym nadal nie piszesz jak ten przymus będzie egzekwowany >Propozycja Szarley jest jak najbardziej dobrowolna i brzmi trzymaj się proponowanych zasad, bo są dobre dla wszystkich w tym także dla ciebie.
1 nie jest dobrowolna. Jeśli nie mam z czego zapłacić wyśrubowanego przez cwaniaka podatku tracę dom 2 Wybacz Krystkonie, ale sam wiem lepiej co jest dla mnie dobre. Lubisz uszczęśliwiać ludzi na siłę 3 Nadal nie odpowiedziałeś jak chcesz wysiedlić mnie z tego domu skro jesteś przeciwnikiem egzekucyjnego przymusu
>Powiedz mi Szarley jaka siła z nieba czy z piekła rodem powinna zmusić mnie do uznania cudzej, prywatnej, nieopodatkowanej własności, Uczciwość (może nie rozumiesz tego słowa, ale ono istnieje)
>Ty będziesz mi wtłaczał, że uznając cudzą, prywatną własność - NIEOPODATKOWANĄ - Już zaczynasz bredzić - nie ma nieopodatkowanej własności. od każdej trzeba było zapłacić podatek przy kupnie, od zysku z każdej własności trzeba płacić podatek
>Powiem ci jak będzie wyglądał przymus. Będzie się opierał na wierze większości, że jest to dla nich dobre i bez tego ani rusz. Jeśli ty i większość dobrowolnie tego nie zaakceptujecie, nie uznacie, że takie działanie jest dobre a działanie sprzeczne jest złe to dupa z tego będzie. To może zadziałać tylko w oparciu o wiarę w dobro i zło. No dobra. To teraz napisz jak będzie wyglądał ten przymus. Dobro i zło? Złem jest niepłacenie dochodowego podatku. Ty nie płacisz. Jesteś oszustem
>>Jestem przeszkodą na drodze cwaniaka, który chce na moim domu zarobić >Popatrz na moje postulaty, na mój model. Wszystkie przepływy kapitałowe w nim są ewidencjonowane i publicznie jawne. O których cwaniakach zatem mówisz? O tym, który wiedząc że mam kłopoty finansowe (leczenie, chwilowy brak pracy) wie, że na koncie nie mam pieniędzy i zaproponuje mi "kupno domu" KRYSTKON!!!! JA PISZĘ O TWOICH POMYSŁACH
>Wszystko będziesz miał jak na widelcu a kasa cwaniaka będzie wynikać jedynie z jego zdolności i kompetencji. I co mi z tego, że będę wiedział ile na moim domu zarabia? skoro to już nie będzie mój dom! Wolę dom niż wiedzę o stanie Twojego konta
>>A jak bez biurokracji wyegzekwujesz moją wyprowadzkę? >Sam się wyprowadzisz jeśli będziesz przekonany, że działanie wbrew zasado jest złe. Goowno
>Samo nieuznawanie cię za właściciela przez wszystkich już wystarczy, nie potrzeba przemocy egzekucyjnej. Goowno. mam widły
>>>Ile raz ci mówić - kapitał - bogactwo to władza nad innymi ludźmi. Ten, który nie posiada żadnej własności, żadnych należności, żadnych oszczędności nie ma władzy nad innymi. Inni mają za to władzę nad nim. >>Powtórzę: >>>>Prezes wielkiej giełdowej korporacji mieszka w hotelach, lata wynajętym samolotem - nie ma wasności >Powtórzę niektóre z moich postulatów: >25. Zostanie zniesienia osobowość prawna z wyjątkiem państwa. Czyli nie ma spółdzielczości, w tym spółdzielczości producentów rolnych, spożywców, mieszkaniowej, pracy... i to pisze facet, który chce dekoncentracji kapitału!!! Leczenie próchnicy kostkami cukru Elasp przynajmniej rozumiał swoje słowa, ty kompletnie odjechaleś
>>Ma władzę jako prezes korporacji, większą niż właściciel działkowego ogródka >W moim modelu nie ma prezesów. Są wyłącznie właściciele. .. i prawdziwi niewolnicy Jak wybudować kopalnię?
>>Taka sama jak Twoja w wynajętym mieszkaniu >Nie przeczę, że prawo własności ma swoje pochodne i pewnie nawet w moim modelu też jakieś pochodne miałoby. Wynajem jest taką pochodną. No wreszcie sam to przyznałeś,
>>Tak, ale będę miał takie same wobec Ciebie jak Ty wobec mnie w wynajętym mieszkaniu. Pokaż mi choć jedną różnicę Twoich i moich praw! >Jedna różnica. >Przychodzi do mnie właściciel mieszkania, stwierdza "panu już dziękujemy" i wydaje rozkaz idź sobie stąd. Kto przychodzi do ciebie, kogo będziesz musiał usłuchać? Nie ja jestem właścicielem Twojego mieszkania. Pytam o różnice TWOJEJ władzy nade mną i mojej nad Tobą
>>Nie rozumiem, bo to brednia >Rozumiesz, rozumiesz, tylko udajesz bo wizja ci się nie podoba. >Kapitał to system władzy człowieka nad człowiekiem Uparłeś się na tę swoją mantrę, ale dowodu brak
>>Znów fantazjujesz. Żeby mieć ten dom musiałem wiele dać wspólnocie >Posiadasz część skorupy ziemskiej - rządzisz na niej. Licząc się z władzą suwerena. Nie wolno mi nawet na mojej ziemi wybudować domu z płaskim dachem, ani wykopać studni poniżej 20 metrów.
>Jako władca i przywódca, jesteś winny podatek tym, którymi władasz. Nikim nie władam do cholery!
>>1 Musiałem dostosować się do jej praw (PZP, Prawo budowlane itd) >Szarley to są wasze prawa nie jej. Prawa niedużej grupki pączków w maśle co im się zdaje, że sam stwórca przez nich przemawia i nawet nie zdają sobie sprawy, że wyrażają jedynie czego chcą i czego nie chcą. Znów pier...lisz
>>2 Musiałem świadczyć wspólnocie moją pracę, żeby na dom zarobić >Nie twierdzę, że wyłącznie leniłeś się, w końcu byłeś czy nawet jesteś nauczycielem Och dzięki!
>>3 Musiałem płacić podatki (VAT i podatki od płacy robotników) >Przestań już z tymi podatkami pośrednimi. Stanowiony przez suwerena Tobie się nie podoba, bo nawet taki oszust jak Ty nie poradzi go ominąć
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Szarley moje mieszkanie kosztuje 1000 EUR miesięcznie na rzecz cwaniaków, których pracą jest posiadanie mieszkania w którym pomieszkuję i 1.000.000 innych jeszcze. Ile ty miesięcznie płacisz podatków od swojego domu i na czyją rzecz?
Kogo konkretnie oszukuję nie płacąc podatku dochodowego? Ciebie? Masz juz dużo ale chciałbyś mieć więcej?
Czasem wydaje mi się, ze twojemu pokoleniu chciwość zżarła mózg. Jesteś jak mój szef, jest tak niewyobrażalnie chciwym i bezwzględnym człowiekiem, choć określenie człowiek jest tu nadużyciem, że gotów jest zaspokajać się po trupie każdego, który nie sprzeciwi mu się.
Juz się cieszy bo na Niemcy uderzają setki tysięcy azylantów bez grosza przy duszy, którzy będą pracować nawet ze szkoda dla własnych organizmów za psi grosz. Wszystko dzięki temu, ze cwansi i podobnie chciwi jak on doprowadzili, ze w krajach z których uciekają ludzie wszelki kapitał należy juz do rodzin lokalnych reżimów i zachodnich kapitalistów.
Nie używaj slowa uczciwość, bo najwyraźniej nie masz pojęcia co to slowo znaczy. Powtórzę się. Co za niewyobrażalna arogancja.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | mayolina (2278 punktów) | >Kogo konkretnie oszukuję nie płacąc podatku dochodowego? Ciebie? Masz juz dużo ale chciałbyś mieć więcej?
na przykład kobietę, która od dwóch lat jest na liście czekających na mieszkania socjalne, a na których nie buduje się wystaczająco dużo. Przy okazji jako jeden z niepłacących odpowiedzialny jesteś za pogarszającą się infrasktukturę, jakość dróg, coraz droższą komunikację miejską. Przy okazji nie płacisz też za szkoły, biblioteki, kulturę, by nie wspomnieć o policji.
A tak swoją drogą, nie do końca wierzę w twój argument o czynszu w wysokości 1000 euro.
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie żartuj. Z czekania na mieszkanie jeszcze żadne mieszkanie na tym świecie nie wynikło. Tobie chodzi jednak o to chyba, ze to ja powonieniem tej kobiecie mieszkanie wybudować? Ja, który za 7 dni swojej pracy w tygodniu szkodzącej mojemu zdrowiu nie jestem w stanie nawet własnych dzieci wykarmić?
Oto wasza moralność.
Wpierw dopuść do pracy bezrobotnych i uznaj ze posiadanie to żadna praca i dochód się nie należy. Potem dopiero można prawić morały.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Mieszkanie za 1000 euro miesięcznie i jeszcze chce, żeby listonosz, który tyle przez trzy miesiące zarabia płacił na jego utrzymanie Ot moralność  Społeczeństwo dało mu wykształcenie, dało mu prawa, ale salowa skoro ma mieszkanie ma na jego dzieci płacić Ot moralność
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Kulczyk kiedy słyszy od Szarleya ze oto Listonosz z Salowa są kapitalistami to się w grobie przewraca. Przypominam ze w moim modelu płaci się podatki od kapitału.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Kulczyk kiedy słyszy od Szarleya ze oto Listonosz z Salowa są kapitalistami to się w grobie przewraca. Słszy to od Ciebie na każdym kroku, to TY chcesz opodatkować każdą własność
>Przypominam ze w moim modelu płaci się podatki od kapitału. A kapitałem jest mój dom...
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Drobiłeś się - płać od tego, czego się dorobiłeś.. na rzecz takiego nieboraka-krystkona, co to 7 dni w tygodniu tyra za bezdurne, zdrowie przy tym traci, a jeszcze tarczą przeciwko racjonalistom te swoje straty zowie. Może powinno być tak, że policjant podczas rutynowej kontroli na drodze publicznej powinien zapytać o PIT i jeśli gościu pracuje w szarej strefie - kazać przesiąść się na rower? (mniej uciążliwy dla publicznego asfaltu i środowiska). Bo czasem te dziury w krakowskim asfalcie.. tak sobie myślę, że właśnie przez takich, co nie płacą. Po co zresztą podatkować każdą własność? Nie lepiej znacjonalizować, aby biedny lud robotniczy miał się za co zabawić, a o tyraniu w obszernych szklanych przydziałowych domach wreszcie zapomnieć? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Masz pecha bo jeżdżę wyłącznie rowerem i to nieelekyrycznym. Parę razy złapałem gumę i musiałem pojechać Busem do pracy i sklepu po nową dętkę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Masz pecha bo jeżdżę wyłącznie rowerem i to nieelekyrycznym. Parę razy złapałem gumę i musiałem pojechać Busem do pracy i sklepu po nową dętkę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Plus dla Ciebie. Zamierzasz poprzestać na rowerze, czy może nadal narzekać? Jak widzisz, jestem przykładem gościa, który nie poprzestał.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
>A kapitałem jest mój dom...
Nie twój dom tylko twoje prawo własności.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >>A kapitałem jest mój dom... >Nie twój dom tylko twoje prawo własności.
A dokładniej: dom, do którego ma prawo własności. Nikt nie stara się o prawo własności do zegarka, tylko go po prostu kupuje, uprzednio analizując funkcje i relacje cena / jakość. Prawo własności w kraju praworządnym jest atrybutem towarzyszącym, o którym się nie myśli. Ono po prostu jest: najpierw potencjalnie, a po kupnie realnie.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Prawo własności to stosunek homo sapiens do siebie nawzajem. Społeczna hierarchia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Obecnie potwierdzające, że zakupiona przez szarleya pieniądze nieruchomość jest jego domem i nikogo innego.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Obecnie potwierdzające, że zakupiona przez szarleya pieniądze nieruchomość jest jego domem i nikogo innego.
Zakupione i opodatkowane materiały i opłacona opodatkowana robocizna projektanta i budowlańców (+własna), które stały się domem. Nie zmienia to faktu że mam do tego domu prawo większe niż Krystkon, choć gdybym miał ten dom wynająć to nie brałbym za to 1000 euro, na jakie stać Krystkona w Berlinie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Zakupione i opodatkowane materiały i opłacona opodatkowana> robocizna projektanta i budowlańców (+własna), które stały się domem.Dokładnie tak. Nie wiem jak w Czechach, ale w Polsce co jakiś czas podnoszone są w prasie kwestie podatku katastralnego. Obecnie opinie są takie, że obywateli Polski jeszcze na to nie stać. I chwała Bogu, że się to odsuwa. Mam nadzieję, że jeśli już - stanie się tak za kilkadziesiąt lat, ale procent o jakim mówi Krystkon nawet za 50 lat z pewnością położyłby niejednego świeżo upieczonego posiadacza domu, czy parceli. I to wcale nie dużych. Nie mówiąc o dziedzicach, którzy lekką ręką szastają dobrem zgromadzonym przez rodziców. A czy od takiego podatku poprawiłoby się życie krystkona, to też wątpię. Ja mimo wszystko wierzę, że w kapitalizmie nie chodzi o to, żeby kogoś zdrowego i produktywnego położyć, ale wspierać. > Nie zmienia to faktu że mam do tego domu prawo większe niż> Krystkon, choć gdybym miał ten dom wynająć to nie brałbym> za to 1000 euro, na jakie stać Krystkona w BerlinieStać, albo i nie stać - trudno powiedzieć. Niektórych ludzi faktycznie nie stać i tworzą wokół siebie długi, jeszcze wyprzedając to i owo z odziedziczonego majątku. Ale mieszka się z gestem no i to najważniejsze. Ciekawe ile m2 ma w tym mieszkaniu krystkon i ile osób tam mieszka. Swoją drogą jeśli go nie stać, to niech zmieni pracę na lepszą, albo miejsce zarobkowe na tańsze w kosztach. Biorąc pod uwagę dobrą infrastrukturę komunikacyjną Belina, której odbudowę rozpoczął bodajże Kohl ponad dwadzieścia lat temu, mieszkanie 100 km pod Berlinem nie powinno być dla niego problemem. Moi koledzy potrafią dojeżdżać do Krakowa z odległego o 80 km Tarnowa, to krystkon nie może 100km? Może jednak bardziej chodzi o komfort, również w roszczeniowej postawie i narzekctwie, które jakąś tam wątpliwą ulgę przecież daje? Oczywiście musiałby wtedy pomyśleć o zmianie roweru na kolej, lub autobusy - i przeliczyć rzetelnie zyski. Zawsze jednak łatwiej jest narzekać, niż poważnie zanalizować możliwości, zyski i straty związane ze zmianą. Takie życie  Serdecznie pozdrawiam!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Nie wiem jak w Czechach, ale w Polsce co jakiś czas podnoszone są w prasie kwestie podatku katastralnego. W obydwu krajach czasem ktoś wymyśla coś podobnego, a ja słucham tego z niechęcią, bo w obu krajach mam nieruchomości. Rzecz jest nie tylko w samym podatku, ale w jego wartości. 1% miesięcznie dobije każdego emeryta, który ma mieszkanie w centrum Krakowa czy Rybnika. Oczywiście wg Krystkona takiemu emerytowi to mieszkanie się nie należy i powinien je "sprzedać" komuś, kto wyciągnie z niego większe korzyści i będzie go na 1% miesięcznie stać (czyli najemca zapłaci nie 1000, ale 2000 euro na rzecz kapitalisty i Krystian będzie szczęśliwszy, bo zapłaci podatek - to jest wielka tajemnica jego religii)
>Obecnie opinie są takie, że obywateli Polski jeszcze na to nie stać. I chwała Bogu, że się to odsuwa. Nie tylko wysokość, także sposób wyceny. Do tego trzeba kompetentnej, wykwalifikowanej i nieskorumpowanej kadry urzędniczej i to ostatnie jest chyba największy problem, na pewno w Czeskiej republice. Wycena nieruchomości wymaga potężnych nakładów
Jestem zwolennikiem podatku od ugorów czyli dodatkowym, wysokim opodatkowaniem nieobsianych pól i opuszczonych domów, po to, aby przeszły w ręce tych, którzy tego potrzebują i lepiej wykorzystają, a także, aby opuszczone domy i ciągnące się latami budowy nie szpeciły krajobrazu i nie powodowały zagrożeń. (W Krakowie chyba na Rondzie Mogilskim stoi taki wielopiętrowy szkielet - ozdoba miasta)
>A czy od takiego podatku poprawiłoby się życie krystkona, to też wątpię. Finansowo nie , przecież katastralny podatek będzie wliczony w cenę najmu, ale moralnie... zawistnemu wystarczy że padnie krowa sąsiada
>> za to 1000 euro, na jakie stać Krystkona w Berlinie >Stać, albo i nie stać - trudno powiedzieć. Skoro płaci to stać
>Serdecznie pozdrawiam! Wzajemnie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > 1% miesięcznie dobije każdego emeryta, który ma mieszkanie> w centrum Krakowa czy Rybnika.On wnioskował 1% na miesiąc?   Ja myślałem, że na rok.. No to rachunek jest prosty: powiedzmy, że ludzie spłacają kredyt mieszkaniowy średnio w 20 lat. 1% na miesiąc to oddanie państwu równowartości mieszkania w niespełna 8.5 roku. W takim układzie w ogóle nie budujmy mieszkań, bo nie dość że nikogo nie będzie stać na nowe, to jeszcze oddanie 1500 PLN miesięcznie w małym miasteczku, a ponad 3000 PLN w dużym, to prawie jedna średnia pensja. W konsekwencji 80% społeczeństwa nie będzie stać na mieszkanie. > Oczywiście wg Krystkona takiemu emerytowi to mieszkanie> się nie należy i powinien je "sprzedać" komuś, kto wyciągnie> z niego większe korzyści i będzie go na 1% miesięcznie staćNp. krystkonowi. Będzie zarabiał na nie w Berlinie, a mieszkał w Poznaniu  > (czyli najemca zapłaci nie 1000, ale 2000 euro na rzecz> kapitalisty i Krystian będzie szczęśliwszy, bo zapłaci podatek> - to jest wielka tajemnica jego religii)Niech się modli, aby podatek katastralny nie dotknął w tej wysokości Niemców. Przy tym niech siedzi ze swoimi pomysłami cicho - to dla jego dobra. > Nie tylko wysokość, także sposób wyceny. Do tego trzeba> kompetentnej, wykwalifikowanej i nieskorumpowanej kadry> urzędniczej i to ostatnie jest chyba największy problem,> na pewno w Czeskiej republice. Wycena nieruchomości wymaga potężnych nakładówWydaje mi się, że to będzie jeden z mniejszych problemów. Niedawno pokazano mi tzw operat w którym wycenia się analogiczne nieruchomości z danego rejonu np. południa Krakowa, mając wgląd do zawieranych umów u notariusza. Niezła i profesjonalnie wydana książka z szeregiem wykresów, analizą zmian cen itd. Wycena istniejącej nieruchomości to dalsza rzecz, ale nie sądzę, aby nastręczało to problemy. Jakość i klasę użytych materiałów oraz stopień ich zużycia wycenić też można. > aby opuszczone domy i ciągnące się latami budowy nie szpeciły> krajobrazu i nie powodowały zagrożeń. (W Krakowie chyba na Rondzie> Mogilskim stoi taki wielopiętrowy szkielet - ozdoba miasta)Tak, pracuję zresztą kilkaset metrów od niego. To miał być budynek organizacji technicznych NOT. Ciągle w gestii skarbu państwa. Już go sprzedawali i wyburzali z 10 razy przez te 30 parę lat odkąd stoi. I nic. Samorząd miasta zarabia na nim wielkimi banerami, którymi otulają go firmy reklamowe. A powinien bulić dotąd, aż wreszcie nie zrobią tam jakiegoś zespołu biurowców, hoteli czy też mieszkań. > >A czy od takiego podatku poprawiłoby się życie krystkona, to też wątpię.> Finansowo nie , przecież katastralny podatek będzie wliczony w cenę najmuDokładnie tak. > >Stać, albo i nie stać - trudno powiedzieć.> Skoro płaci to staćNiech się modli, żeby Niemcy nic w tej gestii nie ruszały. Swoją drogą w gminach polskich ustalony jest podatek od zbycia nieruchomości przekształconej w Planie, kształtuje się to zwykle na poziomie 10-30% od zwyżki jej wartości. Być może to byłoby jakieś zasilenie budżetu.. gdyby gminy nie przestawały pobierać tego podatku po 5 i więcej latach od przekształcenia, a w momencie zbycia. Tak, to tylko hamuje operowanie nieruchomościami.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > On wnioskował 1% na miesiąc?  Widzisz jak ty nic nie wiesz? Polecam zapoznanie się z postulatami: 1polska.pl(*)/krystian_hamerlik_konopka_156Oraz proponowanych sposobem kreacji i emisji pieniądza: www.racjonalista.pl/forum.php/s,673728#w673959www.racjonalista.pl/forum.php/s,673728#w673960> Ja myślałem, że na rok..> No to rachunek jest prosty: powiedzmy, że ludzie spłacają kredyt mieszkaniowy średnio w 20 lat.> 1% na miesiąc to oddanie państwu równowartości mieszkania w niespełna 8.5 roku.> W takim układzie w ogóle nie budujmy mieszkań, bo nie dość że nikogo nie będzie stać na nowe, to jeszcze oddanie 1500 PLN miesięcznie w małym miasteczku, a ponad 3000 PLN w dużym, to prawie jedna średnia pensja. W konsekwencji 80% społeczeństwa nie będzie stać na mieszkanie.Próbujesz to rozpatrywać we współczesny modelu gospodarczym. Nigdy nie zaproponowałbym takiego podatku jako dodatkowego do tego co już współcześnie istnieje ale to potrzeba sięgnąć rozumem nieco dalej. > Niech się modli, aby podatek katastralny nie dotknął w tej wysokości Niemców. Przy tym niech siedzi ze swoimi pomysłami cicho - to dla jego dobra.To nie jest żaden podatek katastralny ale demokratycznie określany podatek od wszelkiej własności. I najlepiej gdyby zasilał po prostu konta wszystkich pozostałych poza płatnikiem podatku z pominięciem państwa i urzędasów, którzy tylko czekają żeby wsadzić łeb w koryto i dysponować cudzymi pieniędzmi jak swoimi własnymi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> To nie jest żaden podatek katastralny ale demokratycznie określany podatek od wszelkiej własności.I jak demokratycznie lud ustanowi, ze nie bedzie zadnego podatku od wlasnosci (a jak wiemy po Tobie ludzie nie lubia placic podatkow, wiec szanse sa przeogromne, ze ludzie zaglosuja za 0% podatku) to panstwo pojdzie z torbami, bo innych podatkow przeciez w Twoim systemie nie bedzie  Ale kryskon bedzie szczesliwy bo nie bedzie musial placic VATu, czynszu i podatku dochodowego
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > I jak demokratycznie lud ustanowi, ze nie bedzie zadnego podatku od wlasnosci (a jak wiemy po Tobie ludzie nie lubia placic podatkow, wiec szanse sa przeogromne, ze ludzie zaglosuja za 0% podatku) to panstwo pojdzie z torbami, bo innych podatkow przeciez w Twoim systemie nie bedzie  To niech idzie z torbami państwo rozumiane tak jak ty je pojmujesz. Przytoczę moje pierwsze postulaty, żeby wyrazić własne pojęcie państwa: 1. Państwem są zasady społeczne zgodne potrzebami wszystkich obywateli, dobrowolnie, bez żadnego przymusu przez obywateli akceptowane, przestrzegane dla wspólnego dobra i stojącego za nim indywidualnego dobra każdego obywatela oraz organizacja społeczna na tych zasadach oparta. 2. Podstawową funkcją państwa jest obrona wolności każdego obywatela a zatem znoszenie wszelkich form przymusu i przemocy istniejących w społeczeństwie. 3. Przymiotem każdej hierarchii społecznej jest przymus. Państwo będzie zatem nieustannie dążyć do ograniczenia wszelkich form hierarchii społecznej, do osłabienia wszelkich form społecznych stosunków nadrzędności i podporządkowania, dążąc do tego aby władza jednego człowieka nad drugim istniała wyłącznie w celu wspólnego dobra obu ludzi i nigdy w celu indywidualnych korzyści jednego człowieka kosztem drugiego. Jeśli przyłożę rękę do zaniku funkcji urzędasa to bożkom będzie chwała > Ale kryskon bedzie szczesliwy bo nie bedzie musial placic VATu, czynszu i podatku dochodowego  Szczęśliwy będę kiedy osiągnę porozumienie z ludźmi z otoczenia, kiedy będę posiadał perspektywy, z nadzieją na przyszłość, z pracą którą lubię i czasem wolnym dla dzieci, kiedy będę wreszcie wypoczęty i będę mógł zrobić co zechcę, kiedy przestanę być psem innych ludzi To byłoby naprawdę piękne, byłbym wolny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Szczęśliwy będę kiedy osiągnę porozumienie z ludźmi z otoczenia, kiedy będę posiadał perspektywy, z nadzieją na przyszłość, z pracą którą lubię i czasem wolnym dla dzieci, kiedy będę wreszcie wypoczęty i będę mógł zrobić co zechcę, kiedy przestanę być psem innych ludziJa mam to teraz. Nie jestem ani Panem (Panem wedlug Twojej definicji) ani niewolnikiem (niewolnikiem wedlug Twojej definicji). Takze dziekuje i mowie "wsadz sobie Twoj system w dupe a od mojej wlasnosci sie odpierdol"  BTW. W jakiej dzielnicy Berlina placisz za mieszkanie 1000 Euro? Ile ma m²?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Sam twojej własności podatkiem nie uwarunkuje a na razie wielu zwolenników moich propozycji nie znalazłem więc póki co twoja agresja jest zbyteczna. Dobrzy Bożkowie dadzą to w przyszłości ze zbytecznej zrobi się nieskuteczna. Jakby co to nie.zamierzam bać się ani ciebie ani żadnego urzędasa ani nikogo w ogóle. W końcu stoję po stronie dobra i naprzeciwko zła.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > akby co to nie.zamierzam bać się ani ciebie ani żadnego urzędasa ani nikogo w ogóle.Daj mi namiar gdzie pracujesz na czarno a zobaczymy czy sie nie boisz urzedasa  > W końcu stoję po stronie dobra i naprzeciwko zła.No to mamy problem bo ja tez stoje po stronie dobra. Kim Jong Un tez stoi po stronie dobra  I co teraz? BTW. Co z mieszkaniem? Ile ma m²?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ciebie to śmieszy i dla ciebie to zwykłe jaja są lecz ja cię przekonuję, ze za tymi jajami i salwą śmiechu kryją się ludzkie dramaty i całkowita bezsilność przed tymi, którzy pod przymusem ubrali ten świat w różnice społeczne jak 1:10.000.000.000
To, ze chciałbyś mnie niszczyć nie ulega kwestii co nie oznacza, ze muszę się ciebie bać. Nie boję się i przyjdzie może dzień, ze powiem ci to prosto w oczy.
Za tobą stoi powszechność i przyzwyczajenia, tajemnice, bezsilność i aparat państwowego przymusu, za mną same wartości.
Niech zwycięży lepszy świat. Jeśli twoj niech zwycięży twój
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Za tobą stoi powszechność i przyzwyczajenia,> tajemnice, bezsilność i aparat państwowego przymusu,> za mną same wartości.Tak jest zawsze z idealistami i ideologami, oraz ludźmi głębokiej wiary. Tym większa pewność swoich wartosci i krzewionego w przyszłosci 'dobra', im mniej człowiek sprawdził swoje przekonania w warunkach polowych. Obyś krystkon nie musiał nigdy wdrażać swoich teorii, rzeczywistosć szybko tą pewnosć zredukuje i będzie to b. bolesne. Bądź zawsze pewien w takim wymiarze, jak teraz. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Wiem, ze dla przykładu jawność kapitału byłaby dla wszystkich początkowo bardzo bolesna i zrodziłaby znacznie więcej konfliktów niż porozumień. Bylaby to jednak ścieżka bez odwrotu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Bylaby to jednak ścieżka bez odwrotu
A 'nowością' jest to, że byłaby to równocześnie ścieżka tyranii. Krystkon, czy odpowiesz na moje liczne pytania, czy jednak wolisz ich unikać?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >To byłoby naprawdę piękne, byłbym wolny. Ponawiam prośbę, zdefiniuj co w Twoim języku znaczy słowo "niewolnik" i czym się różni od najemnego pracownika
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nigdy nie zaproponowałbym takiego podatku jako dodatkowego do tego> co już współcześnie istnieje ale to potrzeba sięgnąć rozumem> nieco dalej.Sięgam więc rozumiem nieco dalej: czyli co, zaproponujesz swój system dopiero wtedy, gdy społeczeństwo bardziej wzbogaci się na kapitalizmie? Żeby mogło w Twoim systemie wszystko przepuścić i zdegradować się? Napisz swoimi słowami: kiedy będziemy gotowi na Twój system?> >Niech się modli, aby podatek katastralny nie dotknął w tej wysokości Niemców. Przy tym niech siedzi ze swoimi pomysłami cicho - to dla jego dobra.> To nie jest żaden podatek katastralny ale demokratycznie> określany podatek od wszelkiej własności.I na razie demokracja nie wybiera Twojego wariantu. Nie wiem czy widzisz, ale masz np. na tym portalu samych zagorzałych krytyków i ani jednego zwolennika. Uważasz ludzi za głupszych od siebie, a siebie za ekonomiczno-ustrojowego mesjasza ludzkości i zapewne myślisz, że jesteś w tym oryginalny. Przejrzyj na oczy krystkon zamiast żyć marzeniami ściętej głowy.. i może pomyśl o zmianie pracy na lepszą, lub dokształceniu się (nauczeniu nowego fachu). > I najlepiej gdyby zasilał po prostu konta wszystkich pozostałych> poza płatnikiem podatku z pominięciem państwa i urzędasówMoże również z pominięcie banków? Z pominięciem emitowanego pieniądza, cofając się do czasów przed Fenicjanami? Normalnie jaja jakieś. Ty rzeczywiście nie widzisz, jak to wszystko jest powiązane? Czy tylko udajesz? Ok, pomijasz państwo. A co z Policją? Racjonalna refleksja każe domyślać się, że wtedy każda małą społeczność wiejska, czy dzielnicowa w mieście w Twoim wariancie będzie organizować spontanicznie bojówki ze sztachetami, bejzbolami, czy kastetami w ręku. Tak, czy jakoś inaczej mam to rozumieć? > którzy tylko czekają żeby wsadzić łeb w koryto i dysponować> cudzymi pieniędzmi jak swoimi własnymi.Nie wiem, czy znasz jedną z prostszych zasad ekonomii, opartą zresztą na zweryfikowanej statystyce: 20% ogółu wytwarza 80% produkcji (dóbr). Tak było i jest. Jeśli zamierzasz to zmienić, to w jaki sposób? Prawem? Karaniem? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Spróbuję zwrócić nieco twojej uwagi na wady systemu, który tak namiętnie popierasz, a których nie sposób znieść bez zakwestionowania zasad podstawowych: - biurokracja - dwie podstawowe instytucje twojego systemu - przymusowo egzekwowane należności i podatki gwarantują, że świat ludzi będzie nieustannie skąpany w zapisach rozrachunkowych a zgodnie z moim systemem mogloby tego w ogóle nie być - przymus egzekucji długów - u mnie nie istnieje - podatki pośrednie - tłumienie wymiany handlowej i stwarzanie poczucia zobowiązania w sytuacji kiedy z kimś innym wymienisz na rzeczy, których bardziej potrzebujecie - bezgotowkowy pieniądz odsetkowy - inflacja - potężny aparat sądownictwa - potężne bezrobocie - państwowa pomoc dla najlepszych kosztem najsłabszych, którzy tej pomocy najmniej potrzebują - nieefektywność kształcenia i leczenia - ogromne różnice społeczne - powszechna frustracja i stres - alkoholizm, otępienie, niesamodzielnośc, bezsilność, jednomyślność - zdolność do debaty publicznej w kółko na te same nieistotne tematy nie dotykające nigdy swoim przedmiotem zasad podstawowych Itd
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Nikt nie powiedział, że obecny system nie ma wad. A ja wciąż czekam na odpowiedzi na moje pytania, których obecnie jest już ok 7 - i chyba się nie doczekam. Czy zamierzasz dołączyć do użytkowników, którzy nadają tylko w jedną stronę?(ZbyszekzWarszawy, Duch Prawdy czy Władysława Rybnik)
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >W obydwu krajach czasem ktoś wymyśla coś podobnego, a ja słucham tego z niechęcią, bo w obu krajach mam nieruchomości. Rzecz jest nie tylko w samym podatku, ale w jego wartości. 1% miesięcznie dobije każdego emeryta, który ma mieszkanie w centrum Krakowa czy Rybnika. Oczywiście wg Krystkona takiemu emerytowi to mieszkanie się nie należy i powinien je "sprzedać" komuś, kto wyciągnie z niego większe korzyści i będzie go na 1% miesięcznie stać (czyli najemca zapłaci nie 1000, ale 2000 euro na rzecz kapitalisty i Krystian będzie szczęśliwszy, bo zapłaci podatek - to jest wielka tajemnica jego religii)
Ja o podatku od posiadania wielkich fabryk realizujących produkcję masową wykluczającą całe masy z rynku pracy a Szarley o mieszkaniach emerytów z 400zł emerytury w centrum metropolii. Będzie powód Szarley, żeby wyjechać na wieś, gdzie życie jest zdrowsze i piękniejsze o czym dobrze wiesz. Krzywda nikomu się od tego nie stanie.
>Nie tylko wysokość, także sposób wyceny. Do tego trzeba kompetentnej, wykwalifikowanej i nieskorumpowanej kadry urzędniczej i to ostatnie jest chyba największy problem, na pewno w Czeskiej republice. Wycena nieruchomości wymaga potężnych nakładów
O matko! Żeby urzędas wyceniał wartość mienia w miejsce tego, który chciałby je kupić i miałby na to jeszcze kasę. Nie do pomyślenia, że takie rzeczy przychodzą ludziom w ogóle do głowy. Co ma urzędas do wartości dóbr podlegających wymianie na wolnym rynku?
>Jestem zwolennikiem podatku od ugorów czyli dodatkowym, wysokim opodatkowaniem nieobsianych pól i opuszczonych domów, po to, aby przeszły w ręce tych, którzy tego potrzebują i lepiej wykorzystają, a także, aby opuszczone domy i ciągnące się latami budowy nie szpeciły krajobrazu i nie powodowały zagrożeń.
Czyli więcej urzędasów a kapitalizm pozostaje bez zmian.
>Finansowo nie , przecież katastralny podatek będzie wliczony w cenę najmu, ale moralnie... zawistnemu wystarczy że padnie krowa sąsiada
Finansowo to opodatkowana a więc tania własność, opodatkowana progresywnie a więc łatwa do utrzymania przy niskiej wartości mienia, ograniczona produkcja masowa a za tym i miejsca pracy, doskonała płynność kapitały, brak biurokracji, brak przymusów państwowych przy wymianie handlowej oraz kreacja ujemnego limitu portfela na podstawie nabycia własności będzie zachęcać raczej do zakupu niż do wynajmu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > Ja o podatku od posiadania wielkich fabryk realizujących produkcję Cytat:Takie sa konsekwencje dzisiejszych zasad, ktorych ty chcesz bronic zeby biedy emeryt nie stracil swojego domu za 500.000 zl. Domu ktorego inni potrzebują przez co jego wartość jest taka wysoka. Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom. Ja tak nie uważam Sprzeczność > Będzie powód Szarley, żeby wyjechać na wieś, gdzie życie jest zdrowsze i piękniejsze o czym dobrze wiesz. Krzywda nikomu się od tego nie stanie.Kim Ty jesteś, żeby decydować kiedy komu się dzieje krzywda? Stary człowiek, wychowany w mieście i cale życie w nim mieszkający, może się na wsi nie odnaleźć. Umrze > O matko! Żeby urzędas wyceniał wartość mienia w miejsce tego, który chciałby je kupić i miałby na to jeszcze kasę. Nie do pomyślenia, że takie rzeczy przychodzą ludziom w ogóle do głowy. Co ma urzędas do wartości dóbr podlegających wymianie na wolnym rynku?Wolisz wycenę przez cwaniaka, który zna mó stan konta i poluje na okazję? > >Jestem zwolennikiem podatku od ugorów czyli dodatkowym, wysokim opodatkowaniem nieobsianych pól i opuszczonych domów, po to, aby przeszły w ręce tych, którzy tego potrzebują i lepiej wykorzystają, a także, aby opuszczone domy i ciągnące się latami budowy nie szpeciły krajobrazu i nie powodowały zagrożeń.> Czyli więcej urzędasów a kapitalizm pozostaje bez zmian.urzęd nikówKatastralny podatek mi się nie podoba właśnie z powodu urzędniczej wyceny, ale Twój system wyceny jest dla mnie sporo gorszy > >Finansowo nie , przecież katastralny podatek będzie wliczony w cenę najmu, ale moralnie... zawistnemu wystarczy że padnie krowa sąsiada> Finansowo to opodatkowana a więc tania własność,Nie będzie żadnej własności. Nikt nie zbuduje domu > brak przymusów państwowychTo napisz wreszcie jak wysiedlisz mnie z mojego domu, jeśli cwaniak wyceni go na kwotę od jakiej podatku już nie zapłacę? > przy wymianie handlowej oraz kreacja ujemnego limitu portfela na podstawie nabycia własności będzie zachęcać raczej do zakupu niż do wynajmu.Sam napisałeś, że Twój system zachęca do konsumpcji a nie do inwestowania. Po co mi dom na własność skoro od wynajętego nie płacę podatku? Sprzeczność
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Dokładnie tak.> Nie wiem jak w Czechach, ale w Polsce co jakiś czas podnoszone są w prasie kwestie podatku katastralnego. Obecnie opinie są takie, że obywateli Polski jeszcze na to nie stać. I chwała Bogu, że się to odsuwa.Może ty nie znasz moich postulatów: 1polska.pl(*)/krystian_hamerlik_konopka_156Podatek od własności w miejsce wszystkich innych podatków i opłat, określany w demokracji bezpośredniej. Będzie tylko jeden podatek, ty i reszta wybierzecie stawkę 0% i będzie ZERO jakiegokolwiek podatku. Na ZERO podatków chyba stać cię? > Mam nadzieję, że jeśli już - stanie się tak za kilkadziesiąt lat, ale procent o jakim mówi Krystkon nawet za 50 lat z pewnością położyłby niejednego świeżo upieczonego posiadacza domu, czy parceli. I to wcale nie dużych. Nie mówiąc o dziedzicach, którzy lekką ręką szastają dobrem zgromadzonym przez rodziców.1% wartości mienia miesięcznie w miejsce wszystkich innych podatków i opłat to jest zaledwie moja propozycja. Jedna wśród milionów. Pozwól innym zdecydować za siebie. Niech podążą za dobrobytem. Moim celem jest względne rozproszenie kapitału w warunkach wolnej wymiany handlowej i to takiej bez żadnych biurokratów, banksterów czy spekulantów. Nie wypełniasz żadnych kwitów, chcesz coś kupić masz kasę kupujesz i wszystko inne możesz mieć gdzieś. > A czy od takiego podatku poprawiłoby się życie krystkona, to też wątpię.Ja już tłumaczę farmerowi ale on tego nie przyjmuje. Wielka fabryka i masowa produkcja to nie jest tylko rzeka stali czy ciastek ale to przede wszystkim określone stosunki społeczne i ludzie, z których każdy myśli to samo. W tym modelu w przyszłości zamontują ci urządzenie do odnawiania zasobów energetycznych twojego krwiobiegu i zaczniesz chodzić na prąd aż się zorientujesz, że jesteś już tylko bezwolną maszyną. > Ja mimo wszystko wierzę, że w kapitalizmie nie chodzi o to, żeby kogoś zdrowego i produktywnego położyć, ale wspierać.Szarley proponuje np. stypendia zbudowane ze świadczeń biedoty dla najzdolniejszych. Pracownicy Biedronki wykształcą sobie kolejne pokolenie kierowników, którzy sprowadzą ich do roli psów. A w uzasadnieniu usłyszą - a potrafię posługiwać się płynnie trzema językami a ty co potrafisz menelu? > Ale mieszka się z gestem no i to najważniejsze.1000 EUR dla kapitalistów, których pracą jest posiadanie mieszkania, w którym pomieszkuję, za który kupią kolejne 100.000 mieszkań do 1.000.000, które już posiadają. W efekcie wszystkie mieszkania będą ich.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>>A czy od takiego podatku poprawiłoby się życie krystkona, to też wątpię. >Ja już tłumaczę farmerowi ale on tego nie przyjmuje. Wielka fabryka i masowa produkcja to nie jest tylko rzeka stali czy ciastek ale to przede wszystkim określone stosunki społeczne i ludzie, z których każdy myśli to samo. >W tym modelu w przyszłości zamontują ci urządzenie do odnawiania zasobów energetycznych twojego krwiobiegu i zaczniesz chodzić na prąd aż się zorientujesz, że jesteś już tylko bezwolną maszyną.
A ja ci mówię że będzie to gó... warte. Komu będzie potrzebny koleś od naciskania guzika w maszynie?
Facet z fachem w rękach będzie lordem. Reszta będzie imać się dorywczych zajęć o zerowej wartości.
Twoje propozycje nie zmieniają nic poza byciem frajerem. Szukasz łepków którzy będą nosić cegły w słońcu dla typka który jedyne co potrafi to zamiatać plac.
A ten typ chce pozamiatać plac i wypić browara i chwała mu za to. Ale kolesie którzy w tym czasie postawią mury domu będą po za zasięgiem wartości tamtego.
Ty nie wiesz co z tym zrobić. Dziś operujesz "KULCZYKAMI" ale globalnie hierarchia będzie choćbyś się zes.ał.
Czym sie wymieni leser z murarzem? JAPKAMI?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie zamierzam walczyć z hierarchia lecz wpłynąć na cel jej istnienia. Istnieje po to aby wszyscy mieli dostęp do słodkiej wody albo po to żeby Solorz zamieszkał w pałacu ze szkła.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie zamierzam walczyć z hierarchia lecz wpłynąć na cel jej istnieniaW jaki sposób? > Istnieje po to aby wszyscy mieli dostęp do słodkiej wodyA nie lepiej pojechać do Afryki z firmą od kopania studni głębinowych, sfinansowaną z jedynego źródła, którym bez przeszkód i swobodnie dysponujesz: czyli Twojego własnego? Przecież gadał będziesz tak jeszcze przez kilkadziesiąt lat, aż wielu małych murzynków umrze na febrę, lub od bakterii w skażonej wodzie. > albo po to żeby Solorz zamieszkał w pałacu ze szkłaTo Twoja wersja. Ja i moja hierarchia istniejemy po to, żebym mógł się spełniać w moich marzeniach, a jednym z nich jest właśnie zapewnienie komfortowych warunków mnie i mojej rodzinie. Co to w praktyce oznacza: ano dom z jednym pokojem dla jednego członka rodziny, z miejscem do trzymania dwóch samochodów, ogrodem, dużym salonem ku relaksowi i przyjmowaniu gości, miejscem na motocykl i skuter syna etc. Zostawiam Solorza w spokoju, gdyż uważam, że gość w obecności swoich celów poradzi sobie sam i ja mu życzę na tej ścieżce wszystkiego dobrego, gdyż wcale nie uważam, że coś mnie lub innym w życiu odebrał. Wierzę w również to, że Ty też możesz sobie poradzić - jeśli naprawdę chcesz. A snucie nieżyczliwych marzeń o innych zostawiam Tobie. Skoro już musisz - rób tak dalej, widocznie Ci to do czegoś potrzebne. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > Podatek od własności w miejsce wszystkich innych podatków i opłat, określany w demokracji bezpośredniej.A nadal nie poradzisz zadać bezpośredniej demokracji pytania > Będzie tylko jeden podatek, ty i reszta wybierzecie stawkę 0% i będzie ZERO jakiegokolwiek podatku. Na ZERO podatków chyba stać cię?Jak wszyscy zapłacą zero, to będzie... Kononowicz > 1% wartości mienia miesięcznie w miejsce wszystkich innych podatków i opłat to jest zaledwie moja propozycja... która położy na łopatki każdego emeryta, ale co tam Cytat:Takie sa konsekwencje dzisiejszych zasad, ktorych ty chcesz bronic zeby biedy emeryt nie stracil swojego domu za 500.000 zl. Domu ktorego inni potrzebują przez co jego wartość jest taka wysoka. Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom. Ja tak nie uważam Niech zdycha > Nie wypełniasz żadnych kwitów, chcesz coś kupić masz kasę kupujesz i wszystko inne możesz mieć gdzieś.Raj dla cwaniaków > >A czy od takiego podatku poprawiłoby się życie krystkona, to też wątpię.> Ja już tłumaczę farmerowi ale on tego nie przyjmuje. Wielka fabryka i masowa produkcja to nie jest tylko rzeka stali czy ciastek ale to przede wszystkim określone stosunki społeczne i ludzie, z których każdy myśli to samo.Sklepowa w małym wieskim sklepiku ma powody zazdrościć pracownicy przy masowej produkcji w VW zarówno zapłaty jak i stosunków pracy Jeśli nie ma być wielkiej produkcji to jak wydobędziesz węgiel? w bieda-szybach? Dupa Ci zmarznie, kolejne pytanie na które unikasz odpowiedzi (albo odpowiedzią będzie Twój lament "ach Szarlej, jestem niewolnikiem...." > >Ja mimo wszystko wierzę, że w kapitalizmie nie chodzi o to, żeby kogoś zdrowego i produktywnego położyć, ale wspierać.> Szarley proponuje np. stypendia zbudowane ze świadczeń biedoty dla najzdolniejszych. Pracownicy Biedronki wykształcą sobie kolejne pokolenie kierowników, którzy sprowadzą ich do roli psów. A w uzasadnieniu usłyszą - a potrafię posługiwać się płynnie trzema językami a ty co potrafisz menelu?Bez stypendiów nie będzie dobrych lekarzy, a jedynie lekarze z bogatych rodzin. Pokaż mi zysk pracowników Biedronki z braku dobrych lekarzy? > >Ale mieszka się z gestem no i to najważniejsze.> 1000 EUR dla kapitalistów, których pracą jest posiadanie mieszkania, w którym pomieszkuję, za który kupią kolejne 100.000 mieszkań do 1.000.000, które już posiadają.Stać Cię na 1000 euro i płaczesz. Przenieś się do Słubic i dojeżdżaj > W efekcie wszystkie mieszkania będą ich.W Kryskonizmie tak będzie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > W efekcie wszystkie mieszkania będą ich.> W Kryskonizmie tak będzieAcha i stanie się z nimi to samo, co z licznymi pałacykami i dworkami w PRLu po II wojnie, ocalałymi przed pożogą wojenną we w miarę dobrym stanie: będą bardziej zadbane, estetyczne, nowoczesne i udostępniane optymalnej liczbie dbających o nie nowych właścicieli, niż za tych parszywych czasów kapitalizmu.  Tak jak np. Pałac Sobańskich w Guzowie pl.wikiped(*)82ac_Sobańskich_w_Guzowie
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Tak. Przecież pałac w Guzowie ma mniejszą wartość w tej postaci, niż gdyby był odremonotowany a co za tym idzie mniejszy podatek do zapłacenia. Mnie ciekawi roziwązanie jednego problemu: Cytat:No i niech będzie właścicielem jeden człowiek obrzydliwie bogaty z obrzydliwie wysokim podatkiem od mienia. Chciałbyś mieć takie bogactwo z ciężarem, że jak nie uzbierasz na czas to gazociąg przechodzi w kolejne ręce? Te kolejne ręce to będą też ręce bardzo bogatego człowieka. W życiu ludzi naprawdę zamożnych, kryskonizm niczego nie zmienia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Mnie ciekawi roziwązanie jednego problemu:> "No i niech będzie właścicielem jeden człowiek obrzydliwie bogaty z obrzydliwie wysokim podatkiem od mienia. Chciałbyś mieć takie bogactwo z ciężarem, że jak nie uzbierasz na czas to gazociąg przechodzi w kolejne ręce?"Oj mnie to coś się zdaje, że ludzie nie tyle nie chcieliby mieć takiego bogactwa, co ciężaru. Bogactwo by sobie zostawili, a ciężar wraz z narzucającym im go wysiudali w pi..du! bydgoszcz2(*)dzeniu-rehabilitacyjnym-taczce
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Stać Cię na 1000 euro i płaczesz. Przenieś się do Słubic i dojeżdżajNie przeniesie sie. W Slubicach panstwo niemieckie nie zaplaci mu za mieszkanie  W Berlinie z dwojka dzieci panstwo placi mu za mieszkanie i ogrzewanie. Na czarno krystkon dorobi drugie 1500 i zyje jak paczek m masle. Jedynym stresem jest przymus zameldowania sie w ARGE co dwa, trzy miesiace i pokazanie lewych CV (ze niby stara sie o prace). A w miedzyczasie mozna pofantazjowac sobie o systemie, w ktorym inni nie beda mieli wiecej od niego
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Czegoś tu nie rozumiem. Opisujesz zakłamanie systemu i jeszcze go chwalisz? Czyli, ze nie tylko przemoc jest DOBRA lecz także kłamstwo?
Popatrz ja proponuję ci jawny kapitał, że wszystko jak na widelcu i nie musiałbyś swoich hipotez budować i poddawać ich jeszcze ocenie moralnej wg moralności, która bynajmniej moją nie jest a ty zamiast tego wybierasz tajemnice, fslsz i zakłamanie.
O co chodzi?
Ach wiem. Te tajemnice są źródłem twojej przewagi i przywilejów. Dzięki nim tak nazywane przez ciebie "głupki i nieroby" nie potrafią zrozumieć kim naprawdę dla nich jesteś. Bo gdyby się w tym jednak połapali to by się ich stosuneczek do ciebie nieco zmienił.
To więc jak jest z tymi waszymi tajemnicami co do kogo należy? Dobre są one czy zle?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >Czegoś tu nie rozumiem. Opisujesz zakłamanie systemu i jeszcze go chwalisz? Czyli, ze nie tylko przemoc jest DOBRA lecz także kłamstwo?
Jakie zaklamanie opisuje?
Pojecie dobroci czy zla przemocy jest relatywne. Jesli Ty zamowisz cos z OTTO i nie bedziesz placil rat to panswtowa pomoc dla OTTO w egzekucji naleznych OTTU pieniedzy bedzie dla OTTO dobra. Ty natomiast bedziesz jeczal, ze Cie gwalca no bo jakim prawem pantwo chce od Ciebie pieniedzy za zamowione ale nie placone meble???
>Popatrz ja proponuję ci jawny kapitał, że wszystko jak na widelcu i nie musiałbyś swoich hipotez budować i poddawać ich jeszcze ocenie moralnej wg moralności, która bynajmniej moją nie jest a ty zamiast tego wybierasz tajemnice, fslsz i zakłamanie.
Nie obchodzi mnie ile zarabia sasiad. Nic mi to nie da jak bede wiedzial jak malo lub jak duzo zarabia sasiad. Dla mnie najwazniejsze jest to ile JA zarabiam.
W Twoim systemie jawnosc dochodow w polaczeniu z absurdalnym pomyslem opodatkowania wlasnosci bedzie polem do popisu dla cwaniakow i spekulantow.
>To więc jak jest z tymi waszymi tajemnicami co do kogo należy? Dobre są one czy zle?
Sa dobre. Nie chce aby taki sasiad jak Ty wiedzial, ze mam na przyklad domek w Hiszpani. Jego ta wiadomosc nie uszczesliwi (wrecz przeciwnie, moze go wpedzic w depresje) a mi moze zaszkodzic, bo sasiad z zazdrosci porysuje mi na przyklad auto.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Wykorzystajmy wspólnie okazję dla przybliżenia ci pojęcia DOBRA i ZŁA bo ich istota silnie objawia się podczas twojego ostatniego tu postu. Przeczytaj swój post jeszcze raz i dostrzeż.
CHCĘ, NIE CHCĘ, CHCĘ, NIE CHCĘ oto ta istota.
Co kiedy dwóch ludzi chce sprzecznie, chce wykluczająco się?
Opcje są dwie albo wyciągamy noże i niech wola jednego pokona drugą wolę albo budujemy zgniły kompromis.
Powiedz, ty to chyba nie masz skłonności do zgniłych kompromisów?
Świat jest ohydny i groźny a ty w kółko, ze zmian żadnych nie będzie bo juz jest cudnie. Będą zmiany i ty ich nie powstrzymasz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Co kiedy dwóch ludzi chce sprzecznie, chce wykluczająco się? Rozmawia Ale rozmowa wymaga stosowania jednakowego znaczeni słów
Dlatego spełnij moją prośbę i odpowiedz jaka jest wg Ciebie definicja niewolnika i czym się różni niewolnik od najemnego pracownika
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >Wykorzystajmy wspólnie okazję dla przybliżenia ci pojęcia DOBRA i ZŁA bo ich istota silnie objawia się podczas twojego ostatniego tu postu. Przeczytaj swój post jeszcze raz i dostrzeż. >CHCĘ, NIE CHCĘ, CHCĘ, NIE CHCĘ
Zauwaz, ze ja moje chce i nie chce dotyczy mnie i moich pienidzy. Przez moje chce czy nie chce sasiad nie traci nic. Moje chce czy nie chce nie wplywa abolutnie w zadnym stopniu na jego wolnosc, styl zycia czy zdrowie.
Ja nie mowie, ze chce aby sasiad mi zdradzil ile zarabia, z kim sypia i gdzie na urlop jezdzi.
Ty chcesz wplywac na innych ludzi KAZAC im mowic ile zarabiaja. Ja wplywam tylko na siebie samego mowiac, ze nie chce zdradzic ile zarabiam i ile domow mam (ile zarabiam i ile mam domow wie panstwo. Sasiad wiedziec tego nie musi).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | Przypomnę. Tajemnica to nie tylko sprawa finansów Cytat:>tajemnicy lekarskiej też? No też. A co boisz się, że wiedza o twoich problemach z prostatą zniszczy twój wizerunek kozaka we wsi? Nie bój się prawdy ale przede wszystkim nie każ nikogo za wyrażenie jej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | O matko!
Może powtórzę się a może powtórzę się 1000x
Kapitał pod postacią własności i szczególnych form własności tj. należności i oszczędność to hierarchia, to hierarchiczny stosunek pomiędzy tobą i twoim sąsiadem i każdym przypadkowo napotkanym na ulicy człowiekiem.
Wielkość twoich oszczędności, sposób ich zdobycia, i w ogólności wycena twoich świadczeń ma totalny wpływ na twojego sąsiada. Ty z sąsiadem jesteście w jednym systemie pieniężnym a zatem w systemie naczyń połączonych.
Twoje oszczędności pieniężne stanowią wartość jedynie w obliczu braku oszczędności u innych. Gdyby inni posiadali takie same oszczędności jak ty, te nie byłyby nic warte.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > O matko!> Może powtórzę się a może powtórzę się 1000xJa moze tez powtorze: Ten caly belkot o hierarchii i wladzy to tylko Twoj prywatny belkot. Prywatne dogmaty. Tylko dlatego, ze powtarzasz to bez przerwy nie sprawi, ze z dogmatu wzietego z dupy stanie sie ogolnie uznany aksjomat, z ktorego wynika cala reszta Twojej "tezy"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >dogmatu wzietego z dupy
Kwestionujesz mój wniosek traktujący o tym, iż twoja własność (w tym posiadane przez ciebie należności i oszczędności) to twoja nadrzędność nad innymi ludźmi?
Weź walizkę gotówki i pojedź do Afryki w rejon, o którym nigdy jeszcze do tej pory nie słyszałeś w swoim życiu.
Jeśli walizka gotówki pomoże zdobyć ci władzę nad lokalną ludnością i zaczną postępować zgodnie z twoją wolą, to znak, że stałeś się wśród tych ludzi nadrzędny a oni podporządkowali ci się.
Rower, który stoi na ulicy, na który każdy mógłby wsiąść i odjechać to tylko przedmiot, rzecz, trochę przetworzonej skorupy ziemskiej. To nie jest kapitał.
Kapitał to nasze wzajemne emocje informujące nas komu wolno wsiąść na ten rower i odjechać a komu nie wolno tego zrobić. Kapitał to powszechna akceptacja dla wykonania tej czynności przez jednego i powszechny sprzeciw dla wykonania tej czynności przez kogoś innego.
Tak to idzie. Nie inaczej. Czy to nie oczywiste?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Kwestionujesz mój wniosek traktujący o tym, iż twoja własność (w tym posiadane przez ciebie należności i oszczędności) to twoja nadrzędność nad innymi ludźmi?Nie kwestionuje. To tak jak bym musial kwestionowac, ze 2+2=5. Nie kwestionuje sie oczywistych bzdur. Oczywista bzdura mowi sama za siebie  > Weź walizkę gotówki i pojedź do Afryki w rejon, o którym nigdy jeszcze do tej pory nie słyszałeś w swoim życiu.> Jeśli walizka gotówki pomoże zdobyć ci władzę nad lokalną ludnością i zaczną postępować zgodnie z twoją wolą, to znak, że stałeś się wśród tych ludzi nadrzędny a oni podporządkowali ci się.Walizka € nie pomoze mi w niczym w dzungli. Nic za te €tam nie kupie. A tubylc, ktorzy nie wiedza co to pieniadze popatrza sie na mnie jak na wariata, jak za ich antylope beda chcial zaplacic im papierkiem  > Rower, który stoi na ulicy, na który każdy mógłby wsiąść i odjechać to tylko przedmiot, rzecz, trochę przetworzonej skorupy ziemskiej. To nie jest kapitał.Czyli dom tez nie jest kapitalem. To troche przetworzonej skorupy ziemskiej. Czemu chcesz wiec opodatkowac niekapital? > Kapitał to nasze wzajemne emocje informujące nas komu wolno wsiąść na ten rower i odjechać a komu nie wolno tego zrobić. Kapitał to powszechna akceptacja dla wykonania tej czynności przez jednego i powszechny sprzeciw dla wykonania tej czynności przez kogoś innego.Czyli to, ze nie mozesz mi nasikac na glowe bo sie na to nie zgadzam, jest kapitalem???? > Tak to idzie. Nie inaczej. Czy to nie oczywiste?Oczywistym jest Twoj trolling
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>dogmatu wzietego z dupy >Kwestionujesz mój wniosek traktujący o tym, iż twoja własność (w tym posiadane przez ciebie należności i oszczędności) to twoja nadrzędność nad innymi ludźmi? Ja to kwestionuję 1 W Twoim mieszkaniu w Berlinie, nawet wynajętym, określasz zasady do których ja się muszę dostsować, w takim samym stopniu jak ja określam zasady w moim domu wobec Ciebie. Kilkakroć pytałem na czym polega różnica, migasz się od odpowiedzi 2 Nawet po zapłaceniu 99% wartości mojego domu jako podatku nadal będzie to mój dom i ja będę w nim określał zasady Rafał ma rację. Twój dogmat jest wzięty z dupy
>Weź walizkę gotówki i pojedź do Afryki w rejon, o którym nigdy jeszcze do tej pory nie słyszałeś w swoim życiu. >Jeśli walizka gotówki pomoże zdobyć ci władzę nad lokalną ludnością i zaczną postępować zgodnie z twoją wolą, to znak, że stałeś się wśród tych ludzi nadrzędny a oni podporządkowali ci się. Weź. Zrób ten eksperyment a potem opowiesz jak było
I odpowiedz wreszcie czym się różni niewolnik od najemnego pracownika
>Kapitał to nasze wzajemne emocje informujące nas komu wolno wsiąść na ten rower i odjechać a komu nie wolno tego zrobić Pipcys jak Inuit po samogonie
>Kapitał to powszechna akceptacja dla wykonania tej czynności przez jednego i powszechny sprzeciw dla wykonania tej czynności przez kogoś innego. Pipcys jak dwóch Inuitów po samogonie
>Tak to idzie. Nie inaczej. Czy to nie oczywiste? Gdyby było oczywiste, nikt by Twoich słów nie kwestionował
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Szarley rozmawialiśmy już o tym ze najem jest pochodną własności i ze możesz nabyć nieco praw właściciela wobec innych w zamian za podporzadkowanie się właścicielowi. Najemca, pełnomocnik, przedstawiciel z jednej gliny lepieni. I czemu to niby zaprzecza? Temu, ze kapitał to władza? Jakim cudem?
Rozmawialiśmy także i o niewolnictwie. Niewolnik to ten, którego wola i potrzeby nie mają żadnego znaczenia dla społeczności, w której żyje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Szarley rozmawialiśmy już o tym ze najem jest pochodną własności i ze możesz nabyć nieco praw właściciela wobec innych w zamian za podporzadkowanie się właścicielowi. Najemca, pełnomocnik, przedstawiciel z jednej gliny lepieni. I czemu to niby zaprzecza? Temu, ze kapitał to władza? Jakim cudem?
A ja pytam o różnicę Twoich praw wobec mnie i moich wobec Ciebie
>Rozmawialiśmy także i o niewolnictwie. Niewolnik to ten, którego wola i potrzeby nie mają żadnego znaczenia dla społeczności, w której żyje.
A ja pytam o różnice między najmnym pracownikiem a niewolnikiem, bo mam wrażenie, że w Twojej głowie to jest wszystko jedno
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>Twoje oszczędności pieniężne stanowią wartość jedynie w obliczu braku oszczędności u innych. Gdyby inni posiadali takie same oszczędności jak ty, te nie byłyby nic warte.
Bo na h.j komu kopcować ziemniaki? Lepiej trzymać pieniądze na koncie i kupić te ziemniaki jak się będzie miało ochotę. Albo zainwestować.
Pieniądze dają ci cały czas furtkę na opcje. A wóz ziemniaków ma ograniczone możliwości zbycia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Pieniądze dają ci cały czas furtkę na opcje. A wóz ziemniaków ma ograniczone możliwości zbycia.
Pieniądze dają ci władzę nad ludźmi. A tylko idioci poddają się władzy człowieka, który gotów jest ich z użyciem władzy niszczyć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dzentelmen (2000 punktów) | >Pieniądze dają ci władzę nad ludźmi.
Bzdura i złudzenie tych co wzdychają do pieniężnego porządku.Władza nie jest tożsama z posiadaniem kapitału.Wszystkie te koncerny i korporacje funkcjonują tylko i wyłącznie w obrębie ekonomi politycznej,posiadając wpływ względny,a bezwzględnie podporządkowane są nadrzędnym regułom polityki.Wszyscy kapitaliści rozwinęli swoje imperia za przyzwoleniem władzy.Tak samo jak władza (bolszewicka) zdekonstruowala ideę Marksa,tak polityka zniekształciła ideę ekonomi Smitha.Świat Krystianie nie jest czarno biały.
"historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae "
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Kapitał nie jest jedynym systemem hierarchii. Prawo i religia są konkurencyjnymi i nierzadko sprzecznymi z kapitałem systemami hierarchii. Co nadrzędne poprzez kapitał może zostać zniesione przez prawo i na odwrót, co nadrzędne przez prawo może być zniesione przez kapitał.
Gdyby kapitał był jednym systemem hierarchii podatki w ogóle nie istniałby bo są zaprzeczeniem istoty kapitału. Podatek dochodowy jest zaprzeczeniem istoty kapitału i swobody jego przepływu. Źródłem podatków jest prawo konkurujące z kapitałem o zdolność do wyłonienia społecznych przywódców.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >> Pieniądze dają ci cały czas furtkę na opcje. A wóz ziemniaków ma ograniczone możliwości zbycia. >Pieniądze dają ci władzę nad ludźmi. >A tylko idioci poddają się władzy człowieka, który gotów jest ich z użyciem władzy niszczyć.
Pytam się czym się wymieni leń z robotnym murarzem? Murarz stworzył hierarchię?
Jeden typ błąka się po okolicy bez domu. Murarz nie chce już murować. Swoje zarobił (?). Teraz odpoczywa i czeka na następny sezon.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | setarkos (10757 punktów) | > Kapitał pod postacią własności i szczególnych form własności tj. należności i oszczędność to hierarchia Co do należności/długów niech będzie, że zgoda - są to zobowiązania czyli uzależnienie jednych od drugich. Natomiast same oszczędności żadnej hierarchii nie tworzą - dla otoczenia to bez znaczenia czy Kowalski ma schowane w sienniku kilo piachu czy kilo złota. A i sam Kowalski, póki tych zasobów nie 'uruchomi', nie ma nad nikim przewagi. Jedną z funkcji pieniądza, tą pozytywną, jest właśnie możliwość szybkiej regulacji należności tak, by nikt nikomu nie był nic winien. W sytuacji uregulowania wzajemnych należności znikają zobowiązania, czy (jak wolisz) hierarchia. Zatem tylko zadłużenie/kredyty są chyba tą formą kapitału, z którą walczysz (dobry zwyczaj - nie pożyczaj).
>Twoje oszczędności pieniężne stanowią wartość jedynie w obliczu braku oszczędności u innych. Gdyby inni posiadali takie same oszczędności jak ty, te nie byłyby nic warte. Zgadza się. Ale nie będziemy chyba winić Kowalskiego za to, że 'niekowalscy' nie oszczędzali?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ekonomiści tego świata stawiają znak równości pomiędzy gotówką i należnościami - i słusznie. Wystarczy prześledzić mnożniki kreacji pieniądza.
Nie posiadać złota w tym świecie to zobowiązanie wobec tego, który je posiada i kompletnie bez znaczenia jest tu czy złoto zostało ukryte czy też nie. Wystarczy, ze istnieje. Nie bez znaczenia jest też fakt jak do wydobycia i podziału złota doszło.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Nie posiadać złota w tym świecie to zobowiązanie wobec tego, który je posiada i kompletnie bez znaczenia jest tu czy złoto zostało ukryte czy też nie
A d.pa Jasiu. Dwa lata temu Radio Kraków podało, że u pewnego robotnika, który umarł, a wcześniej żył w małym mieszkaniu swojej firmy, w materacu znaleziono ponad 100 tys. PLN w gotówce. Gościu miał nieco ponad 60 lat. Nad kim Twoim zdaniem ten człowiek miał władzę, kogo do czego zobowiązywał? Kto miał wobec niego zobowiązania i jakie konkretnie?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Ekonomiści tego świata stawiają znak równości pomiędzy gotówką i należnościami - i słusznie. Wystarczy prześledzić mnożniki kreacji pieniądza. >Nie posiadać złota w tym świecie to zobowiązanie wobec tego, który je posiada Jakie mam zobowiązania wobec tych, którzy mają nawet nieskończenie więcej złota niż ja?
I czym różni się w Twoim przekonaniu niewolnik od najemnego pracownika?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Jakie mam zobowiązania wobec tych, którzy mają nawet nieskończenie więcej złota niż ja?
Skoro już wchodzimy w obszar psychologii zobowiązań.
Pewnie znasz tę indyjską pułapkę, której łowcy używali do chwytania małp. Rozwiercali niewielką dziurę w kokosie, opróżniali go, wtykali w kokos banan i przywiązywali skorupę do drzewa. Zwabiona małpa wkładała dłoń w kokos, chwytała banan lecz z zaciśniętą pięścią nie była już w stanie swojej ręki uwolnić.
Złowiona była uwięziona lub ukatrupiona.
I powstaje takie pytanie czy małpa, mając wybór i możliwość porzucenia banana: a) musiała być ukatrupiona? b) chciała być ukatrupiona?
Wiesz już dlaczego nie mając złota jesteś zobowiązany wobec tych, którzy je posiadają? Dlatego, że pragniesz go. Nie ma Szarleyu wyraźnej granicy pomiędzy muszę i chcę.
W wracając do postulowanego przeze mnie zakazu PRZYMUSOWEJ egzekucji zobowiązań chciałbym ci powiedzieć, że z moich niedobrych doświadczeń wynika iż PRZYMUS państwowy operuje tam wszędzie, gdzie ZOBOWIĄZANIE jest konsekwencją schwytania człowieka przez człowieka w pułapkę jego pragnień. Pułapkę zbudowaną na niewyobrażalnym fałszu. Tam gdzie żadnej pułapki nie ma tam i przymus nie jest potrzeby.
I w tym już nawet nie chodzi mi tu o pułapki zastawiane przez banksterów, której sam jestem ofiarą, lecz o pułapki na Kowalskich zastawiane przez wszystkie koncerny tego świata.
>I czym różni się w Twoim przekonaniu niewolnik od najemnego pracownika?
Poczuciem szczęścia i satysfakcji. Można być całkowicie podporządkowanym innemu człowiekowi i jednocześnie szczęśliwym, pod warunkiem przekonania, że władza ta istnieje dla wspólnego dobra.
Niestety ty i Rafał i inni jeszcze po pierwsze wyraźnie, choć bezpodstawnie, kwestionujecie fakt, iż kapitał to władza człowieka nad człowiekiem a po drugie wyraźnie dajecie do zrozumienia ze z własności prywatnej nie wynika żadne zobowiązanie wobec pozostałych.
Otóż kapitał to władza człowieka nad człowiekiem, a z własności wynika zobowiązanie do działania dla dobra niewłaścicieli.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Jakie mam zobowiązania wobec tych, którzy mają nawet nieskończenie więcej złota niż ja? >Pewnie znasz tę indyjską pułapkę... >Wiesz już dlaczego nie mając złota jesteś zobowiązany wobec tych, którzy je posiadają? Dlatego, że pragniesz go. Nie ma Szarleyu wyraźnej granicy pomiędzy muszę i chcę. 1 Sądzisz innych swoją miarą. Mam ile potrzebuję, a jak chcę mieć więcej to muszę zaoferować społeczeństwu swoją pracę i więcej zarobić. Wcale nie chcę nadmiaru złota i nie zależy mi na władzy 2 Nadal nie widzę swoich zobowiązań. Najbogatszy człowiek świata nie jest w stanie zobowiązać mnie do czegokolwiek. Może mnie wynająć, ale musi zapłacić i ja muszę się zgodzić
>W wracając do postulowanego przeze mnie zakazu PRZYMUSOWEJ egzekucji zobowiązań chciałbym ci powiedzieć, że z moich niedobrych doświadczeń wynika iż PRZYMUS państwowy operuje tam wszędzie, gdzie ZOBOWIĄZANIE jest konsekwencją schwytania człowieka przez człowieka w pułapkę jego pragnień. Pułapkę zbudowaną na niewyobrażalnym fałszu. Tam gdzie żadnej pułapki nie ma tam i przymus nie jest potrzeby.
Wracając do egzekucji alimentów... to też pułapka? Wracając do przykładu Rafała z meblami kupionymi na raty... to też pułapka? Wracając do ubezpieczeń... to też pułapka? Jak przy braku egzekucji dostaniesz alimenty, jak sprzedasz na raty, jak dostaniesz odszkodowanie, jak oddasz żelazko do gwarancyjnej naprawy ? Już o to pytałem, migasz sie od odpowiedzi
>I w tym już nawet nie chodzi mi tu o pułapki zastawiane przez banksterów, której sam jestem ofiarą, lecz o pułapki na Kowalskich zastawiane przez wszystkie koncerny tego świata. 1 Masz wystarczające wykształcenie, żeby się nie dać w pułapkę złapać 2 Należy zmienić prawo, żeby stało po stronie oszukanych, a nie wylewać dziecko z kąpielą
>>I czym różni się w Twoim przekonaniu niewolnik od najemnego pracownika? >Poczuciem szczęścia i satysfakcji. Można być całkowicie podporządkowanym innemu człowiekowi i jednocześnie szczęśliwym, pod warunkiem przekonania, że władza ta istnieje dla wspólnego dobra. Slogan, ja chciałbym przeczytać odpowiedź. Twierdzisz, że jesteś niewolnikiem, bo wykonujesz najemną pracę.
>Niestety ty i Rafał i inni jeszcze po pierwsze wyraźnie, choć bezpodstawnie, kwestionujecie fakt, iż kapitał to władza człowieka nad człowiekiem a po drugie wyraźnie dajecie do zrozumienia ze z własności prywatnej nie wynika żadne zobowiązanie wobec pozostałych. Tak. Podtrzymuję swoje zdanie, nie przekonałeś mnie wielokrotnie powtarzanym zaklęciem. Sklepowa w wiejskim sklepiku, jest bardziej uzależniona od właściciela, który ma majątek wart 100 000 niż robotnik u Angellich
>Otóż kapitał to władza człowieka nad człowiekiem, nie przekonałeś mnie wielokrotnie powtarzanym zaklęciem
>a z własności wynika zobowiązanie do działania dla dobra niewłaścicieli.
Tak, powinno wynikać. Właściciel fabryki powinien czuć się odpowiedzialny za żywot pracowników, ale nie znajduję korelacji między wysokim opodatkowaniem jego własności a wymuszeniem odpowiedzialności. Wręcz przeciwnie. Starając się obniżyć wartość podatku, będzie obniżał wartość majątku, nie będzie inwestował, pracownikom od tego się nie poprawi
Napisałeś, że podatki powinny być tak wysokie, żeby obrzydliwie bogatemu właścicielowi jamalskiego rurociągu ciążył. Jeśli ten rurociąg sprzeda, to ktoś inny będzie obrzydliwie bogaty. Jeśli go zamknie, dupa Ci zmarznie, Co wybierasz?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Wg tego co tu piszesz nie ma żadnej korelacji pomiędzy podatkami w ogóle a dobrobytem pracowników najemnych bez żadnej własności.
Z wypowiedzi polityków, którzy obiecują zabrać banksterom i wielkopowierzchniowym handlowcom żeby dać biedocie po 500zl na dziecko wynika coś odwrotnego.
Solorz-Zak nie potrzebuje podatków do szczęścia. Obejdzie się i bez nich.
Dlaczego, jeśli nie dla poprawy bytu biedoty, istnieją podatki w ogóle? Bo jeśli istnieją wyłącznie dla biedoty to jaki sens ma podatek od wymiany dóbr? Jest biurokratycznym absurdem, który tłumi jedynie dokonywanie wymiany dóbr i usługi przez ludzi a zatem obniza efektywność całego społeczeństwa i utrudnia zaspokojenie potrzeb każdego.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Dlaczego, jeśli nie dla poprawy bytu biedoty, istnieją podatki w ogóle?
Budżetówka, kilka jej zupełnie podstawowych składników: - budowa infrastruktury - szkolnictwo - służba zdrowia - aparat opresji (Policja, Straż Miejska) - administracja państwowa - kultura
> podatek od wymiany dóbr? Jest biurokratycznym > absurdem, który tłumi jedynie dokonywanie wymiany > dóbr i usługi przez ludzi a zatem obniza efektywność > całego społeczeństwa i utrudnia zaspokojenie potrzeb każdego
Nie wykluczone, że nieco hamuje. Pytanie jest inne: jak lepiej i efektywniej napełniać budżet państwa na cele, jak wyżej?
Meksyk jest państwem z kulejącą budżetówą. W zasadzie nie inwestuje w infrastrukturę miasta Meksyk. Ludzie sami malują pasy na ulicy, budynki i drogi budowane są spontanicznie i nieoptymalnie, bez planu. Można to miasto oczywiście lubić, jak Cejrowski lasy Amazonii, ale wiesz jak wygląda to miasto?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Popatrz Solorz-Zak żadnych państwowych sxkol nie potrzebuje ani tez opieki zdrowotnej ani kultury ani też aparatu przymusu. Sam stworzy sobie wszystko 100x lepiej. Zapytam więc ponownie dlaczego istnieją podatki? Bo jeśli istnieją dla biedoty i przeciwko obrzydliwie bogatym to idea podatku pośredniego jest szalona.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Bo jeśli istnieją dla biedoty i przeciwko obrzydliwie bogatym to idea podatku pośredniego jest szalona.
Zamiast powtarzać to jak zaklęcie, przedstaw jakiś dowód. Jak narazie, to jedynym uzasadneiniem Twojej niechęci do VAT jest fakt, że jest to jedyny podatek, którego nie udaje Ci się ominąć
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jak narazie, to jedynym uzasadneiniem Twojej> niechęci do VAT jest fakt, że jest to jedyny> podatek, którego nie udaje Ci się ominąćDodam jeszcze klika: sknerstwo, konformizm i niechęć do podjęcia się dobrze płatnej, ale uczciwej roboty (również niechęć do zdobycia nowych kwalifikacji, skoro obecne podlegają tak mocnej weryfikacji przez rynek). W grę chyba wchodzi również pewne zamiłowanie: do szukania sobie wrogów klasowych i mierzenia się z nimi na ekranie monitora 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jacku ty w kółko o potrzebie czy nawet konieczności zaakceptowania twoich wartości. Na zarzut iż twoje wartości tworzą zły świat odpowiadasz wciąż, ze to przez to, ze nie wszyscy wyznają je. A ja wciąż o tym, ze świat jest tak podły bo większość myśli i czuje podobnie do ciebie.
Wyjedź do kraju gdzie posługują się językiem, którego nie rozumiesz i spróbuj zafunkcjonować w tej społeczności. Przekonasz się na własne oczy jak działają twoje wartości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Na zarzut iż twoje wartości tworzą zły świat> odpowiadasz wciąż, ze to przez to, ze nie wszyscy wyznają je.Niestety, pomyliłeś mnie ze sobą. Nic takiego ani nie napisałem, ani nie wyznaję. > A ja wciąż o tym, ze świat jest tak podły bo> większość myśli i czuje podobnie do ciebie.Dlatego właśnie napisałem o tym szukaniu sobie wrogów versus rozpoczęcie zmiany od siebie samego. > Wyjedź do kraju gdzie posługują się językiem,> którego nie rozumiesz i spróbuj zafunkcjonować w tej społecznościZawsze porządnie przygotowywałem się do wyjazdu do kraju i rozmów w obcym języklu. Nawet w Chinach coś tam umiałem po chińsku sklecić, choć w innym języku (nie chińskim) porozumiewaliśmy się bez problemów. > Przekonasz się na własne oczy jak działają twoje wartościChcesz powiedzieć, że musiałbym zaznać Twoich zaniedbań siebie, aby o czymś się przekonać np. jak twardy jest świat? Chcesz powiedzieć, że w Twoim wariancie emigrantom będzie 100x lepiej, choć również nie będą znać języka kraju, w którym wylądują? Krystkon..  ręce opadają.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Poznałbyś perspektywę człowieka, który nie rozumie jak postępować właściwie dla siebie samego, bo nie zna i nie pojmuje warunków w jakich funkcjonuje. Poznałbyś perspektywę biedaka. Podejrzewam, ze w odpowiednim przygotowaniu się do wszelkich sytuacji, w których znajdowałeś się, pomogły ci takie stypendia dla szczególnie uzdolnionych, jakie postuluje Szarley?
Popatrz, w moim modelu wszystkie umowy zobowiązaniowe zostają zredukowane do jednej formy, rozkładu cyfrowej gotówki pomiędzy użytkownikami systemu pieniężnego. Zaciągnąć zobowiązanie można jedynie poprzez natychmiastowy i nieodwracalny przelew gotówki. Powiedz, jak przypuszczasz, jak zmieniłoby się pojmowanie przez biedotę stosunków zobowiązaniowych w jakie wstępują, gdyby musieli pojmować je wyłącznie poprzez stan własnego portfela? Poprawiloby się, czy może pogorszylo w sensie ich indywidulanego dobra?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Podejrzewam, ze w odpowiednim przygotowaniu się do wszelkich sytuacji, w których znajdowałeś się, pomogły ci takie stypendia dla szczególnie uzdolnionych, jakie postuluje Szarley? Przypomnę, Tobie także społeczeństwo zafundowało wykształcenie
>Poznałbyś perspektywę człowieka, który nie rozumie jak postępować właściwie dla siebie samego, bo nie zna i nie pojmuje warunków w jakich funkcjonuje. Poznałbyś perspektywę biedaka.
A Ty ją znasz? Mieszkanie za 1000 euro miesięcznie ...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Poznałbyś perspektywę biedaka.> A Ty ją znasz?> Mieszkanie za 1000 euro miesięcznie ...Oj nie, były członek zarządu firmy windykacyjnej zna doskonale perspektywę biedaka.. Wiem, brzmi to cokolwiek złowróżbnie - ale jednak.  Może Krystkon pokutuje?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Popatrz Solorz-Zak żadnych państwowych sxkol nie> potrzebuje ani tez opieki zdrowotnej ani kultury> ani też aparatu przymusu.Czyżby? Zastanowiłeś się kiedyś, ile ludzie pokroju Solorza-Żaka wydają w swoim biznesie na radców czy prawników? Ile wydaje się wyroków w sprawach, których są stronami: na ich korzyść, czy niekorzyść? Odnoszę wrażenie od kilku dni, że jesteś chronicznie niedoinformowany, tak jak np. w sprawie ściągania alimentów - patrz wpisy szarleya. > Sam stworzy sobie wszystko 100x lepiejZgadza się. A wszystko dlatego, że jest z definicji Krystkona nieuczciwy, prawda?  > Zapytam więc ponownie dlaczego istnieją podatki?Patrz mój wpis wyżej. > Bo jeśli istnieją dla biedotyMasz jakieś dziwne skojarzenia. Nie dla biedoty, ale w celu zasilania budżetu państwa. > i przeciwko obrzydliwie bogatymPodatki nie są przeciwko komukolwiek, w tym obrzydliwie bogatym, gdyż ci ostatni dają szereg korzyści państwu: oprócz daniny miejsca pracy itd. Co nieuczciwego widzisz w Solarzu -Żaku oprócz tego, że ma wiecej od Ciebie - biedaka, który 1000 Eur płaci tylko za wynajem mieszkania?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Wg tego co tu piszesz nie ma żadnej korelacji pomiędzy podatkami w ogóle a dobrobytem pracowników najemnych bez żadnej własności. 1 Bzdury piszesz na mój temat. Nie ma korelacji między podatkami od majątku a dobrobytem społeczeństwa. W Skandynawii płaci się wysoki podatek dochodowy i jest państwo socjalne 2 Nie przedstawiasz żadnej koncepcji redystrybucji dochodów. Szkolnictwo ma być wg Ciebie płatne, zdrowotna opieka płatna, stypendiów ma nie być, emerytury wątpliwe. Jak chcesz dać tym niewłaścicielom pieniądze? 3 Podałem Ci przykład człowieka o bardzo wysokich dochodach - prezesa korporacji, któremu nie chce się posiadać domu, kawaler, nie ma komu zostawić to po co dom? Woli mieszkać w hotelach, gdzie mu zawsze usługują, on w Twoim systemie nie zapłaci ani grosza na tych ubogich
Jeśli uważasz, że jest potrzeba redystrybucji (ja tak uważam) to od tego są właśnie podatki dochodowe i VAT - też proporcjonalny do dochodu. Tu uparłeś się na podatek od własności przy chorym, rujnującym biednych systemie jej wyceny, sam przyznajesz, że może prowadzić do kumulacji kapitału, a optujesz za nim. Tylko dlatego, że tego podatku byś nie płacił
>Z wypowiedzi polityków, którzy obiecują zabrać banksterom i wielkopowierzchniowym handlowcom żeby dać biedocie po 500zl na dziecko wynika coś odwrotnego. I niech zabierają! Ale nikt nie proponuje podatku od wartości sklepu, ani podatku od wartości budynku banku tylko od zysków.
>Solorz-Zak nie potrzebuje podatków do szczęścia. Obejdzie się i bez nich. Dlatego w Kryskonizmie podatku nie zapłaci. Nikt nie zgłosi się z propozycją kupna jego firmy, bo nikogo nie będzie na nią stać (wg Ciebie oferta kupna musi mieć poparcie w stanie konta!) a bez propozycji kupna wartość jest ZERO i podatek jest ZERO. Cały czas Ci udowadniam, że krystkonizm to ustrój idealny tylko dla bardzo zamożnych
>Dlaczego, jeśli nie dla poprawy bytu biedoty, istnieją podatki w ogóle? Skończyłeś studia ekonomiczne i zadajesz infantylne pytania...
>Bo jeśli istnieją wyłącznie dla biedoty to jaki sens ma podatek od wymiany dóbr? Jest biurokratycznym absurdem, który tłumi jedynie dokonywanie wymiany dóbr i usługi przez ludzi a zatem obniza efektywność całego społeczeństwa i utrudnia zaspokojenie potrzeb każdego. Nie tłumi i nie utrudnia, to kolejna Twoja "prawda wiary" którą inni mają na wiarę przyjąć Użyj argumentów, a nie mantr i nie unikaj odpowiedzi.
Nadal nie odpowiedziałeś czym różni się Twoja władza nade mną w Twoim wynajętym mieszkaniu od moje władzy nad Tobą w moim domu Nadal nie odpowiedziałeś co z jamalskim gazociągiem Nadal nie odpowiedziałeś czym różni się najemny robotnik od niewolnika, skoro Ty jesteś niewolnikiem a nie najemnikiem Nadal nie odpowiedziałeś z czego ma utrzymać dzieci samotna matka bez egzekucji alimentów Nadal nie odpowiedziałeś jak bez egzekucja mają funkcjonować polisy ubezpieczeniowe i jakościowe gwarancje
Sporo pytań unikasz
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nadal nie odpowiedziałeś z czego ma utrzymać dzieci > samotna matka bez egzekucji alimentów
1. W krystkonizmie ojciec dziecka, po odejściu do innej i mając całkowite poczucie szczęścia i satysfakcji daje na dziecko sam, matka natomiast jest szczęśliwa, gdyż można być całkowicie podporządkowanym innemu człowiekowi i jednocześnie szczęśliwym, pod warunkiem przekonania, że władza jego nad nią istnieje dla wspólnego dobra. Czyli same komunały. Niestety, innego wariantu (realnego) krystkonizm nie przewiduje. 2. Jeśli jest inaczej - patrz pkt. 1.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Tam gdzie żadnej pułapki nie ma tam i przymus nie jest potrzeby.Jak zamierzasz rugować ów przymus? Bo chyba nie chwaląc się w CV członkostwem zarządu w firmie windykacyjnej.. > Otóż kapitał to władza człowieka nad człowiekiem,> a z własności wynika zobowiązanie do działania dla dobra> niewłaścicieli.To w Twoim świecie. W rzeczywistosci jest jednak inaczej. Swoją drogą zastanawia mnie, jak zamierzasz edukować ludzi, by zamiast partnera do dyskusji czy biznesu, traktowali drugiego człowieka (czyt. niewłaściciela) jako źródło do niesienia mu pomocy, względnie dobra. Jezusowi się to dotąd nie udało, a Tobie uda? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | > Tam gdzie żadnej pułapki nie ma tam i przymus nie jest potrzeby.
Zostań mnichem w jakiejś pustelni i nie pożądaj żadnych owoców czyjeś pracy i "zgnieć" w sobie wszystkie swoje pragnienia.
W dalszym ciągu nie wiem jak pokryć swoją pracą efekty czyjejś pracy w twoim systemie.
Ja kopie 9 dołków o wartości 9G. Doprowadzenie rury z wodą do mojej lepianki to 30G.
Trzeba wykopać kanałek kupić trochę bambusa zalać woskiem pszczelim zamontować =30G
I teraz tak. To nie on zastawił pułapkę na ciebie. To ciebie rozbolały nogi od łażenia do kanałku z wiadrem.
Powiedz mi kto tu na kogo poluje?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > I teraz tak. To nie on zastawił pułapkę na ciebie.> To ciebie rozbolały nogi od łażenia do kanałku z wiadrem.Krystkon - mormonista? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | > > I teraz tak. To nie on zastawił pułapkę na ciebie.> > To ciebie rozbolały nogi od łażenia do kanałku z wiadrem.> Krystkon - mormonista?  Krystkon posiadający jako jedyny rurę z wodą stworzył władze nad innymi w wiosce i uruchomił u innych nieczyste odruchy pragnienia tego co ma Krystkon. Napędził koniunkturę i spowodował obrzydliwe bogactwo montera rur bambusowych. Którego było stać teraz na murowany dom z kranem którego nie miał K. K znów poszedł do montera i zażyczył sobie kranu. wtem...kilka tysięcy lat potem. K pracuje w wielkiej fabryce i zorientował się że wykreował sobie tyle potrzeb że czas to wszystko rozpier.....
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > wykreował sobie tyle potrzeb że czas to wszystko rozpier.....
.. ale zaniechał armagedonu, jedynie wszystko spalił bezpiecznie i przy asyście wozów straży pożarnej, na które spontanicznie zrzuciła się obserwująca pożar społeczność. Pożar był gaszony nieudolnie i prymitywnym sprzętem rodem z Kuby, ale nic na szczęście większego się nie stało. Oprócz rzecz jasna spalenia wszelkich obrzydliwie luksusowych dóbr, a w konsekwencji praw do nich (= wypalenie w ludzkich sercach zazdrości). W chwilę po tym Krystkon doszedł do wniosku, że jego system dziła tylko wtedy.. gdy wszyscy są biedni. Jak u Fidela Castro, Kim-Dzong-Un'a, cześciowo w ZSRR i u mormonów (choć co do tego ostatniego też są pewne wątpliwości).
PS Ciekawe, co sądzi Kim-Dzong-Un o szczęśliwości swoich poddanych, widząc ich uśmiechnięte twarze w święta państwowe i 100% frekwencję oraz jednomyślność we wszelkich wyborach.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
> W chwilę po tym Krystkon doszedł do wniosku, że jego system dziła tylko wtedy.. gdy wszyscy są biedni.Ale to już było....i miało nazwę Mayflower compact pl.wikipedia.org/wiki/Mayflower_compact Wedle zawartej umowy osadnicy planowali prowadzić religijne życie, dzielić się wszystkim uczciwie, niezależnie od osobistych nakładów i wysiłku, oraz zakładali, że w ich kolonii (nazwanej Plymouth) nie będzie prywatnej własności a wszystko co zostanie wytworzone automatycznie stanie się własnością wspólną. Wedle relacji kronikarzy zasady owe doprowadziły do nieposzanowania wspólnej własności i spadku efektywności pracy a co za tym idzie, głodu. Szczególnie dotkliwa zima 1622/23 doprowadziła do podjęcia decyzji o zmianie zasad współżycia i wprowadzenia własności prywatnej.Tyle mówi historia. A takich kombinacji alpejskich podejmowano się nie raz nie dwa. Nawet gdy się sięgnie do kultur które nie miały zbyt wiele do zaoferowania w swoim czasie widać wyraźnie że barwne stroje korale paciorki dawały ludziom możliwość wyróżnienia się na tle.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Kłamiesz farmer jak najęty. Niestety nie mogę teraz na ten atak odpowiedzieć bo skończę z dziećmi na ulicy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > Kłamiesz farmer jak najęty.> Niestety nie mogę teraz na ten atak odpowiedzieć bo skończę z dziećmi na ulicy.Ale że co? Oglądałem Mad Maxa. Była góra....był typ co miał tą wodę był Mad Max i była Charlize Theron To ci napisałem że potrafię sobie wyobrazić..... A widziałeś Niebiańską plażęwww.filmweb.pl/Niebianska.PlazaTam też było fajnie...jak wszyscy byli zdrowi.. Wiesz jaki jest problem? Miś: Janek ! Wiesz jak było ! Była wojna ! Pięć lat wojny, pięć lat okupacji. Hochwander: Dwadzieścia osiem filmów o tym zrobiłem, robię dwudziesty dziewiąty Miś: No to już z samych filmów wiesz jak było. Było ciężko. A przed wojną jak było ?! Za sanacji proszę Ciebie ! Hochwander: Osiemnaście filmów mam o tym ! Co to za brat ? Gdzie on jest ? .... Hochwander: Przestań ! Bo zwariuję ! Wiem, że było ciężko ! Osiemnaście filmów mi było ciężko ! Czego ty ode mnie chcesz ?!!Ty nic nie proponujesz czego by już nie było w takiej czy innej formie. Jesteś oporny na historię realne problemy lub przykłady. Sprzedajesz dziurę w ziemi.Mało ci przykładów z życia że obietnice pogrążyły ludzi bo zainwestowali pod czyjeś słowa? Sam nie zaryzykujesz stworzenia czegoś realnie co mogło by pokazać innym że to działa. A jak będzie działało to ludzie zjadą do ciebie jak bogacze do Monaco. A w tej chwili chcesz żeby ludzie zaryzykowali i po raz enty testowali na sobie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Może tobie farmer zdaje się, ze proponuję zmiany bo mi się w głowie od dobrobytu poprzewracało? Współczesne zasady o mało mnie nie wykończyły i wiem, że istnieje masa osób w podobnym położeniu. To działanie ma wyraźny motyw. Nie rozumiesz bo tkwisz nieustannie, prawdopodobnie od dzieciństwa w podobnym położeniu społecznym. Nie masz pewnie bladego pojęcia co to bezsilność i brak nadziei.
Myślisz, że to zabawa? Zabawa w życie? Dobrzy Bożkowie dadzą to przekonasz się.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Może tobie farmer zdaje się, ze proponuję zmiany bo mi się w głowie od dobrobytu poprzewracało? Zdecydowana większość polskich robotników takiego dobrobytu nie ma. Mieszkanie wynajęte za 1000 euro miesięcznie jest poza ich zasięgiem, a Ty wcale się do tańszych Słubic nie zamiarujesz przenieść
>Współczesne zasady o mało mnie nie wykończyły i wiem, że istnieje masa osób w podobnym położeniu. Jaka masa? Skończyłeś ekonomiczny uniwersytet a posługujesz się matematyką na poziomie "masa osób"
>To działanie ma wyraźny motyw. Nie rozumiesz bo tkwisz nieustannie, prawdopodobnie od dzieciństwa w podobnym położeniu społecznym. Nie masz pewnie bladego pojęcia co to bezsilność i brak nadziei. Nie masz siły bo nie chcesz jej mieć. Kontestujesz społeczne stosunki zamiast z nich korzystać
>Myślisz, że to zabawa? Zabawa w życie? Dobrzy Bożkowie dadzą to przekonasz się. Przestań się nad sobą użalać. Zamiast iść do dentysty, płaczesz, że Cię boli ząb
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >> Myślisz, że to zabawa? Zabawa w życie? Dobrzy Bożkowie dadzą to przekonasz się. > Przestań się nad sobą użalać. Zamiast iść do dentysty, płaczesz, że Cię boli ząb
Czasami duma nie pozwala, czasami poczucie, że wie się lepiej od dentysty co i jak. Więc się cierpi - i bardzo dobrze, byle to cierpienie czegoś nauczyło.. chłop ma przed sobą jeszcze pół życia więc może, może..
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Kłamiesz farmer jak najęty.Gdyby tak istotnie było że framer zmyśla - kwestia raczej nie powinna być trudna do udowodnienia. > Niestety nie mogę teraz na ten atak odpowiedzieć> bo skończę z dziećmi na ulicy.Może nic nie rób, tylko zacznij tak: "Zaprawdę powiadam wam: W moim systemie.." Rzecz skończy się tak, że farmer o faktach i historii, a Ty o swoich fantazjach na temat nieistniejących światów pełnych dobrych i życzliwych ludzi, absolutnie nie zainteresowanych używaniem życia i korzystaniem z możliwości cywilizacji.  
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | Utopia, właśc. Libellus aureus nec minus salutaris quam festivus de optimo Reipublicae statu de que nova insula Utopia (łac. Książeczka zaiste złota i niemniej pożyteczna jak przyjemna o najlepszym ustroju państwa i nieznanej dotąd wyspie Utopii) - książka z roku 1516 napisana przez Tomasza Morusa przedstawiająca idealne państwo i system społeczny.
Ustrój Utopii to socjalizm drobnych producentów, rolników i rzemieślników. Rozwój przemysłu uważał za zło. W Utopii wszyscy muszą pracować, ale tylko 6 godzin dziennie, żyć skromnie, mają takie samo jedzenie i ubiór. Cenią moralność przede wszystkim. Za cudzołóstwo karzą śmiercią. Nie znają pieniądza; ludzie są wolni (niewolnikami bywają jedynie jeńcy wojenni); Ustrój jest tu hierarchiczny i demokratyczny - na dole piramidy społecznej jest rodzina, potem 30 rodzin wybiera 1 urzędnika, nad 10 urzędnikami stoi protofilarcha, a na szczycie jest sam książę. Prawa są tu nieliczne i proste. Panuje tolerancja religijna, jest kilka religii, lecz zabroniony jest ateizm. Za fanatyzm religijny grozi wydalenie z wyspy. Kapłanami mogą być też kobiety. Kapłan jest wybierany przez wiernych, nie ma przywilejów i nie obowiązuje go celibat.
"Nie wiem" Jacku bo albo to jest próba sprawdzania co kto wie albo co? Z drugiej strony niedawno w bibliotece chciałem wypożyczyć coś z "Jean-Paul Sartre". I bibliotekarz kompletnie nie wiedział kto to jest. Od 15 lat nikt nie dotykał jego dzieł w tej bibliotece (patrzyłem w kartę)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jeśli ten opis w kontekście moich postulatów to kompletnie bez sensu. Znajdź choć jedno podobieństwo i wymień je. Porównujmy zasady współżycia społecznego albo umówmy się na wejściu, ze zasypiemy rozmowę stertą bzdur. W nawiązaniu do czego piszesz o tym wszystkim? Przecież ja postuluję wolny od przemocy kapitalizm z dozą jawności i demokratycznie ustalonego podatku od własności. Dlaczego piszesz o jakimś trzymaniu się za ręce? W proponowanym przeze mnie modelu twoim jedynym motywem życiowym może być chciwość a egoistyczny możesz być tak, za na widok własnego odbicia w lustrze będzie robic ci się niedobrze.
To co piszesz jest w zasadniczej sprzeczności z opinią Szarleya, który zapowiada w moim modelu bardzo silną koncentrację kapitału i bardzo silną hierarchię. A ty z utopią.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >Przecież ja postuluję wolny od przemocy kapitalizm z dozą jawności i demokratycznie ustalonego podatku od własności.
Gadasz jak MISS ŚWIATA....pokój dobrobyt ble ble.
Na pytanie:
W dalszym ciągu nie wiem jak pokryć swoją pracą efekty czyjejś pracy w twoim systemie. Ja kopie 9 dołków o wartości 9G. Doprowadzenie rury z wodą do mojej lepianki to 30G.
ZERO propozycji.
A wody jak nie było tak nie ma. Nie potrafisz dać punktu odniesienia bo matematyka zgniotła by twoje zmiany.
Nie pozjadałem rozumów ale 20 lat w handlu produkcji i usługach na różnych poziomach daje mi jako takie pojecie o pewnych procesach i z czego się składają.
Widziałem jak firmy powstają i jak upadają. Widziałem co je rozwaliło i co je trzyma do dziś. Ile ludzi spieprzyło sobie życie na własne życzenie a ile ślizgało się pomimo błędów.
A ilu nie ruszyło dupy pomimo możliwości a ile zagryzło zęby i przebili szklany sufit. Skąd się brała bezsilność a skąd power.
Ja ci rozpisałem koniunkturę na elementarnym poziomie. Mogę ci przypomnieć jak jeszcze nie tak dawno polegała budowa domu. I dlaczego ludzie woleli płacić GOTÓWKĄ niż pierd..ć się z obiadami i wódką. Zupełnie nie przejmujesz się podażą/popytem. Zupełnie pomijasz element ludzi.
Daje ci przykłady z historii i wizje z filmów. Mogę dać ci jeszcze za przykład kolonie HUTERYTÓW lub AMISZÓW do analizy tego co ociera się o to co chcesz zmienić. Inni też to robią.
Walczysz z człowiekiem a nie z gotówką czy kapitalizmem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Piszesz jakbyś wiedział / rozumiał czego inni wiedzieć / rozumieć nie mogą ale to tylko zwykla manipulacja, ktora u innych ma powodować mętlik w głowie.
Przypomnę tylko, iż wg moich postulatów każdy, który nie ma niczego poza oszczędnościami, może zarobić i zaoszczędzić 400G. Ponadto każde mienie posiadające wartość wg wyceny innych uczestników rynku powoduje automatycznie przesunięcie limitu wydatków Godzinek z portfela poniżej granicy ZERO w wymiar ujemny dając możliwość wydawania pieniędzy poniżej 0.
Jeśli rurociąg warty jest 30G to sama lepianka warta jest 400G a zatem dolna granica wydatków z portfela to -400G. Można takze zarobić i zaoszczędzić 400G. Mamy więc maksymalnie 800G do wydania a rurociąg kosztuje aż 30G. Jak go kupic? Po prostu. Wystarczy dostawcy przelać 30G z 800 dostępnych. Prosta matematyka.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >Piszesz jakbyś wiedział / rozumiał czego inni wiedzieć / rozumieć nie mogą ale to tylko zwykla manipulacja, ktora u innych ma powodować mętlik w głowie.
Nie kupuje czczego gadania.
>Przypomnę tylko, iż wg moich postulatów każdy, który nie ma niczego poza oszczędnościami, może zarobić i zaoszczędzić 400G.
400G to 4 lata kopania dołków. Odkładając nawet 1G miesięcznie zrobi to po 33 latach na lepiankę.
odkładając 500 z wypłaty zrobisz to samo teraz.
>Jeśli rurociąg warty jest 30G to sama lepianka warta jest 400G a zatem dolna granica wydatków z portfela to -400G.
Życie na kredyt. Zupełnie jak teraz. Co robi kopacz gdy brak pracy i nie może spłacić zobowiązania?
System cierpliwie czeka?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Szarley mógłby ci dobrze objaśnić skutki życia na kredyt w moim modelu bo je dobrze rozumie. Podatek od własności nie czeka, nie zapłacisz dobrowolnie bo wyczerpią się wszelkie możliwości to świadectwo własności lepianki przepłynie do tego, który wycenil ja najwyżej a do ciebie przepłynie suma pieniężna z wyceny.
Suma pieniężna pokryje ujemny stan portfela a system w związku z utratą przez ciebie wartości mienia ograniczy dolny limit wydatków z portfela do ZERA. Znowu wydasz Godzinek tyle tylko co masz ich w portfelu powyżej granicy 0.
Spytasz to jak mają żyć ludzie bardzo nisko wyceniani? Jak choćby ja przez ostatnie lata? Otóż forma stosunków cywilnych, opodatkowanie środków produkcji i jawność mają silnie oddziaływać na wzajemne wyceny, zmniejszając ich różnice.
W najgorszym razie pozostaje pomoc charytatywna i względnie pomoc państwowa z podatków od własności. Ostatecznie osobowość państwa w moich postulatach pozostaje a za tym i własność państwową i państwowe konto pieniężne. Choć w przyszłości podatki powinny zasilać bezpośrednio konta wszystkich poza płatnikiem bez państwowego konta pieniężnego ale na juz to zbyt wielką rewolucja i nie ma szans przyjąć się.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >Szarley mógłby ci dobrze objaśnić skutki życia na kredyt w moim modelu bo je dobrze rozumie. Podatek od własności nie czeka, nie zapłacisz dobrowolnie bo wyczerpią się wszelkie możliwości to świadectwo własności lepianki przepłynie do tego, który wycenil ja najwyżej a do ciebie przepłynie suma pieniężna z wyceny.
Tak wiem. Pamiętasz jedank "numer" z działką i wycenami? Można było nieźle zarobić na jakimś bagnie w tym twoim systemie.
??? Co ci wpłynie jak z 0 pożyczyłeś 400(skądś). 33 lata spłacasz. Prawo do 400 otrzymasz po 33 latach lub dostaniesz tyle ile wpłacisz. Masz smycz na 33 lata....no to tak jak teraz.
Komu się będzie chciało robić w tym systemie jak co dwa lata trzeba będzie poszukać fikcyjnego kupca?
>Suma pieniężna pokryje ujemny stan portfela a system w związku z utratą przez ciebie wartości mienia ograniczy dolny limit wydatków z portfela do ZERA. Znowu wydasz Godzinek tyle tylko co masz ich w portfelu powyżej granicy 0.
YYYY.....a jak wcześniej pozyskałem te 400G....
Coś czuje że mieszkania rotacyjne będą potrzebne...na czas budowy.
>Spytasz to jak mają żyć ludzie bardzo nisko wyceniani? Jak choćby ja przez ostatnie lata? Otóż forma stosunków cywilnych, opodatkowanie środków produkcji i jawność mają silnie oddziaływać na wzajemne wyceny, zmniejszając ich różnice.
No to już wiem baju baju baju baju
>W najgorszym razie pozostaje pomoc charytatywna i względnie pomoc państwowa z podatków od własności.
A czemu system nie może wykreować G? W końcu budowę domu da tyle godzinek bez pokrycia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Mówisz farmer jakby nie było możliwości stworzenia systemu realnej wyceny. Wystarczy się trochę postarać i już. Można zbudować 100 mechanizmów wykluczających nierealną wycenę, których nie sposób będzie ominąć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>Można zbudować 100 mechanizmów wykluczających nierealną wycenę, których nie sposób będzie ominąć.
Podaj jeden.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Podaj jeden.
1. Średnia z 5 najwyższych wycen. Brak 5 wycen to automatycznie wartość 0 i podatek 0. Brak również powiększonego limitu w portfelu. 2. Śledzenie historii wycen użytkowników. Jeśli na skutek cofnięcia wycen przez określonego użytkownika w ciągu ostatniego roku najmniej 3 portfele innych użytkowników osiągnęły niespłacony stan ujemny to system będzie ignorował kolejne wyceny pochodzące od tego użytkownika. 3. Ignorowanie wysokich wycen pochodzących od użytkowników o znikomych obrotach pieniężnych. 4. Ignorowanie wycen pochodzących od użytkowników wyceniających więcej niż 20 przedmiotów w wysokości przekraczającej połowę stanu portfela. Tzn. jeśli ktoś posiadając 100G w portfelu wyceni ponad 20 przedmiotów na ponad 50G. itp.
Ignorowanie w tym wypadku nie oznacza nieważności wyceny i oferty zakupu mienia czy powstania zobowiązania podatkowego. Oznacza jedynie niepowiększenie dolnego limitu wydatków Godzinek na podstawie takiej wyceny
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > >Podaj jeden.> 1. Średnia z 5 najwyższych wycen. Brak 5 wycen to automatycznie wartość 0 i podatek 0. Brak również powiększonego limitu w portfelu.4 realne wyceny + 1 wycna od spekulatna i zipa dumna. Mam dom za 500 000. Czterech wycenia go na 500 000 a jeden spekulant na 5 000 000. i po ptokach. > 2. Śledzenie historii wycen użytkowników. Jeśli na skutek cofnięcia wycen przez określonego użytkownika w ciągu ostatniego roku najmniej 3 portfele innych użytkowników osiągnęły niespłacony stan ujemny to system będzie ignorował kolejne wyceny pochodzące od tego użytkownika.Spekulanci i cwaniacy maja konta zawsze pelne. I nie pozwola sobie na jakiekolwiek nieprawidlowosci na swoim koncie. > 3. Ignorowanie wysokich wycen pochodzących od użytkowników o znikomych obrotach pieniężnych.Spekulanci maja wysokie obroty na swoich kontach. > 4. Ignorowanie wycen pochodzących od użytkowników wyceniających więcej niż 20 przedmiotów w wysokości przekraczającej połowę stanu portfela. Tzn. jeśli ktoś posiadając 100G w portfelu wyceni ponad 20 przedmiotów na ponad 50G.Spekulanci maja pokrycie na swoje wyceny. Jak widzisz Twoj system zabezpieczajacy mnie przed spekulantami jest tak samo z dupy wziety jak wszystkie pozostale Twoje dogmaty
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | W tym modelu nie da żyć się z samej spekulacyjnej wyceny własności, która poszerzy dolne granice limitu wydatków portfeli różnych osób, bo ujemne stany portfeli tych osób będą natychmiast widoczne jak na widelcu.
Kasę musisz wydawać i na podatki i na życie i na spekulanta, który wyceny dokonał.
Jeden spekulant wycenia 10 nieruchomości różnych ludzi, powiększając limity ich portfeli i zakresy wydatków i natychmiast po jego wycenie wszyscy właściciele zaczynają operować na ostrym minusie.
Przecież to jest łatwe do stwierdzenia a zatem i do wyeliminowania.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Komu się będzie chciało robić w tym systemie jak co dwa lata trzeba będzie poszukać fikcyjnego kupca?
No to wymyśl sposób eliminacji fikcyjnych kupców z systemu automatycznych linii kredytowych. Masz głowę to myśl.
>YYYY.....a jak wcześniej pozyskałem te 400G.... >Coś czuje że mieszkania rotacyjne będą potrzebne...na czas budowy.
Wypowiadasz się bardzo enigmatycznie i przypuszczam, że jest to zabieg celowy. Niby masz coś na myśli lecz każdy, kto czyta co napisałeś musi interpretować, co raczyłeś mieć na myśli. Zacznij pisać wyraziście aby stało się jasne o co ci chodzi.
Zadawaj jasne pytania, dokonuj klarownych ocen a chętnie ustosunkuje się.
>No to już wiem baju baju baju baju Co baju baju? Idziesz o zakład, że użytkownicy telefonów komórkowych dokonujących zakupu kart prepaidowych 100x lepiej rozumieją własne stosunki zobowiązaniowe z operatorem telefonii aniżeli ci, którzy zawierają umowy abonentowe obejmujące swym zakresem zakup telefony za 1zł?
Moja mama dla przykładu niedawno zawarła taką piękną umowę z telefonem w gratisie. Miałoby pięknie a rachunki po 25zł. Nigdzie nie zadzwoniła rachunek przyszedł na 100zł więc zbladła. Teraz po ostrych walkach i wyłączeniu 100 standardowo włączonych usług, będzie płacić dalej ponad 50zł miesięcznie. O zapłaconych 100 zapomnij.
Gdyby stosunki zobowiązaniowe zredukować do "dam ci tyle gotówki", "daj mi tyle gotówki" biedacy zaczęliby świetnie orientować się w swoim położeniu a to istotnie zmieniłoby system wzajemnych wycen. Państwowy przymus egzekucyjny prowokuje jednak do tego, aby koncern zatrudnił 20 najlepszych prawników, by ci zbudowali taki wzór umowy, żeby żaden biedak nie domyślił się realnych konsekwencji umowy jaką podpisze.
>A czemu system nie może wykreować G? W końcu budowę domu da tyle godzinek bez pokrycia. Co to za pytanie? O co w nim chodzi?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Szarley mógłby ci dobrze objaśnić skutki życia na kredyt w moim modelu bo je dobrze rozumie. Wybacz, nie rozumie.
>Podatek od własności nie czeka, nie zapłacisz dobrowolnie bo wyczerpią się wszelkie możliwości to świadectwo własności lepianki przepłynie do tego, który wycenil ja najwyżej a do ciebie przepłynie suma pieniężna z wyceny. Czyli biedni pod most Q.E.D.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Masz rację to jest bardzo łatwo udowodnić, ze nawet pisząc z telefonu i podczas podróży mogę to zrobić. W moim modelu własność wspólna jest zniwelowana do minimum, jakiego w historii ludzkości jeszcze chyba nie było. Ze wspólnych własności dopuszczam jedynie własność państwową i to pod takim warunkiem, ze państwo nie może czerpać z własności żadnego pożytku lecz musi ją niezwłocznie przelać w ręce prywatne. Wszystkie spółki i spółdzielnie zostają zniesione. W moim modelu nie ma mowy o innym podziale wytworzonych dóbr niż poprzez wolną wymianę handlową. Żadna sprawiedliwość w tym zakresie nie wchodzi w grę. Może być niesprawiedliwie aż do bólu o ile wszystko opiera się o dobrowolne zachowania stron wymieniających się. Religie w ogóle nie obchodzą mnie. Można modlić się do jednego Bożka do 10 Bożków, do pieniędzy, można też marzyć, rozmyślać, rozmawiać albo po prostu oglądać mecze piłkarskie. Jak kto lubi. Wydaleń z tego powodu nie będzie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >>> Kłamiesz farmer jak najęty. >> Gdyby tak istotnie było że framer zmyśla - kwestia >> raczej nie powinna być trudna do udowodnienia. > Masz rację to jest bardzo łatwo udowodnić, ze nawet > pisząc z telefonu i podczas podróży mogę to zrobić.
Ale że co, znów mamy na to czekać? O nie..
> W moim modelu własność wspólna jest zniwelowana do minimum, > jakiego w historii ludzkości jeszcze chyba nie było. Ze > wspólnych własności dopuszczam jedynie własność państwową > i to pod takim warunkiem, ze państwo nie może czerpać z własności > żadnego pożytku lecz musi ją niezwłocznie przelać w ręce prywatne
Moje wątpliwości: a) w Twoim modelu kwestia inwestycji lokalnych państwowych samorządów leży, skoro pożytki państwo musi natychmiast przelać w ręce prywatne. b) rozumiem, że klucz do dystrybucji tych pożytków ma być "uczciwy i dobry" tylko, że w praktyce z tym bywa różnie. Módl się, aby nikt nie musiał weryfikować Twoich idei w praktyce, gdyż wtedy mógłbyś przeżyć niemałe rozczarowanie. c) ciekawe, kto i na jakiej podstawie ma wypłacać pensje samorządowcom państwowym
> Wszystkie spółki i spółdzielnie zostają zniesione. W moim > modelu nie ma mowy o innym podziale wytworzonych > dóbr niż poprzez wolną wymianę handlową
.. taką jak ta, która doprowadziła Cię po 2008r. na skraj bankructwa? Tylko nie mów mi, że cenę franka nie wywindował wolny rynek, a cenę nieruchomości nie obniżył wolny rynek.
> Żadna sprawiedliwość w tym zakresie nie wchodzi w grę
Tak jak w przypadku "krachu" na rynku nieruchomości po 2008r. Czyli jest, jak ma być.
> Może być niesprawiedliwie aż do bólu o ile wszystko opiera > się o dobrowolne zachowania stron wymieniających się.
No właśnie. Patrz wyżej.
> Religie w ogóle nie obchodzą mnie. Można modlić się do > jednego Bożka do 10 Bożków, do pieniędzy (..)
Niby Cię nie obchodzi, ale Tworzysz niesprawdzone ideologie, które już u założeń mają wymyślone iluzje, poza tym religia chrześcijańska powstała w sfrustrowanym narodzie Żydowskim, trzymanym w ucisku przez lata żelazną ręką Rzymu. Analogia z Twoją postawą (i nie tylko) dla umysłów lotnych jest aż nadto czytelna.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Kwestionujesz Jacku zasadność wolnej wymiany? Chcesz za innych decydować co na co powinni wymienić, czego bardziej potrzebują czego mniej? Ja chcę budować pewne zasady ale już pp nich za nikogo decydować nie zamierzam, ty natomiast ewidentnie chcesz decydować za innych. To zniewolenie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Kwestionujesz Jacku zasadność wolnej wymiany? Chcesz za> innych decydować co na co powinni wymienić, czego bardziej> potrzebują czego mniej?Jestem jak najbardziej od tego daleki!! Co daje Ci w moich postach podstawę do Twojego pytania? > Ja chcę budować pewne zasady ale już pp nich za nikogo> decydować nie zamierzam, ty natomiast ewidentnie chcesz decydować za innychKrystkon, w którym miejscu niby chcę to robić?? U Ciebie jest masa zasad "z góry" które chciałbyś narzucić. Ale u mnie?  Mnie się świat podoba jaki jest m.in. dlatego, że nie widzę gdzie miałby być "z zasady" lepszy. Co nie znaczy że akceptuję wszystkie błędy ludzi i ich przywary.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Kwestionujesz Jacku zasadność wolnej wymiany? Chcesz za innych decydować co na co powinni wymienić, czego bardziej potrzebują czego mniej?> Ja chcę budować pewne zasady ale już pp nich za nikogo decydować nie zamierzam, ty natomiast ewidentnie chcesz decydować za innych. To zniewolenie.Nie chcesz za nikogo decydować? Krystkon: Cytat:Będzie powód Szarley, żeby wyjechać na wieś, gdzie życie jest zdrowsze i piękniejsze o czym dobrze wiesz. Krzywda nikomu się od tego nie stanie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Cytat:Będzie powód Szarley, żeby wyjechać na wieś, gdzie życie jest zdrowsze i piękniejsze o czym dobrze wiesz. Krzywda nikomu się od tego nie stanie Zawsze jest powód, by wyjechać na wieś i bez lobbingu Krystkona Wsi spokojna, wsi wesoła! Który głos twej chwale zdoła? Kto twe wczasy, kto pożytki Może wspomnieć zaraz wszytki?
Człowiek z tej pieczy uczciwie Bez wszelakiej lichwy żywie, Pobożne jego staranie I bezpieczne nabywanie.
Inszy się ciągną przy dworze Albo żeglują przez morze, Gdzie człowieka wicher pędzi, A śmierć bliżej niż na piędzi.
Najdziesz, kto w płat język dawa, A radę na funt przedawa; Krwią drudzy zysk oblewają, Gardła na to odważają.·
Oracz pługiem zarznie w ziemię, Stąd i siebie i swe plemię, Stąd roczną czeladź i wszytek Opatruje swój dobytek.
Jemu sady obradzają, Jemu pszczoły miód dawają, Nań przychodzi z owiec wełna I zagroda jagniąt pełna;
On łąki, on pola kosi, A do gumna wszytko nosi. Skoro ten siew odprawiemy, Komin w koło obsiędziemy;
Tam już pieśni rozmaite, Tam będą gadki pokryte, Tam trefne pląsy z ukłony, Tam cenar, tam i goniony.
A gospodarz wziąwszy siatkę Idzie mrokiem na usadkę, Abo sidła stawia w lesie; Jednak zawżdy co przyniesie.
W rzece na gęste więcierze Czasem wędą ryby bierze; A rozliczni ptacy wkoło Ozywają się wesoło;
Stada igrają przy wodzie, A sam pasterz siedząc w chłodzie Gra w piszczałkę proste pieśni, A faunowie skaczą leśni.
Za tym sprzętna gospodyni O wieczerzy pilność czyni, Mając doma ten dostatek, Że się obejdzie bez jatek;
Ona sama bydło liczy, Kiedy z pola idąc, ryczy, Ona i spuszczać pomoże; Męża wzmaga jako może.
A niedorośli wnukowie, Chyląc się ku starszej głowie, Wykną przestawać na male, Wstyd i cnotę chować w cale.
Dzień tu; ale insze zorze Zapadłyby znowu w morze, Niżby mój głos wyrzekł wszytki Wieśne wczasy i pożytki.Jan Kochanowski
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > W moim modelu własność wspólna jest zniwelowana do minimum, jakiego w historii ludzkości jeszcze chyba nie było.I to pisze przeciwnik koncentracji kapitału > Ze wspólnych własności dopuszczam jedynie własność państwową i to pod takim warunkiem, ze państwo nie może czerpać z własności żadnego pożytku lecz musi ją niezwłocznie przelać w ręce prywatne.I to pisze przeciwnik koncentracji kapitału > Wszystkie spółki i spółdzielnie zostają zniesione.I to pisze przeciwnik koncentracji kapitału > W moim modelu nie ma mowy o innym podziale wytworzonych dóbr niż poprzez wolną wymianę handlową.I to pisze przeciwnik koncentracji kapitału > Żadna sprawiedliwość w tym zakresie nie wchodzi w grę. Może być niesprawiedliwie aż do bólu o ile wszystko opiera się o dobrowolne zachowania stron wymieniających się.I to pisze przeciwnik koncentracji kapitału Jaką dobrowolność będziesz miał, kiedy jeden człowiek będzie właścicielem gazociągu do Berlina? Cytat: Ja odpowiadam na pytanie,
O Jamalski gazocią już Cię kikakroć pytałem. Jak ma funcjonować? jako jednoosobowa własność?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Tak, każdy ciągły element rzeczywistości powinien być własnością jednej osoby. Własność kolektywna jest sprzeczna z istotą własności - tzn. sprzeczna z hierarchią.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Tak, każdy ciągły element rzeczywistości powinien być własnością jednej osoby. Własność kolektywna jest sprzeczna z istotą własności - tzn. sprzeczna z hierarchią.
Czyli jamalski gazociąg też ma być własnością jednego człowieka, bez jakiegokolwiek udziału państwa?
I to pisze zwolennik dekoncetracji kapitału???
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Klasyczny przypadek obnażający brak obycia Krystkona w realnym świecie: czyja ma być prywatna droga prowadząca do kilku posesji, skoro nie jest gminna (państwowa)? Bardzo często przecież tak bywa.
a) jednego właściciela posesji (pierwotnego) + reszta wieczyste użytkowanie. On odśnieża drogą i dba o nią, wydaje pozwolenia na przekopanie etc. = dużo obowiązków, możliwość licznych manipulacji po sprzedaży itd.
b) współwłasność = wbrew koncepcji Krystkona, ale jeżdżąc po niej wszyscy mają równe prawa, mogą współdecydować o przekopaniu, skoro zmieni się jeden właściciel (który tam nie mieszka) to najbardziej zainteresowany zawsze zostaje etc.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > każdy ciągły element rzeczywistości powinien być własnością jednej osobyNiestety jest to z gruntu złe rozwiązanie, co wyjaśniam tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,674528#w675685
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Farmer a wyobraź sobie teraz, ze swoją władzę nad innymi, wynikającą z kontrolowania jedynego zrodla wody pitnej, wykorzystujesz nie do rozbudowy rurociągu lecz do zbudowania szklanej piramidy na szczycie której stworzysz swój prywatny harem.
Naprawdę sądzisz, że każda własność prywatna powinna być uszanowana? Bo ja nie uważam tak.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Farmer a wyobraź sobie teraz, ze swoją władzę nad innymi, wynikającą z kontrolowania jedynego zrodla wody pitnej, wykorzystujesz nie do rozbudowy rurociągu lecz do zbudowania szklanej piramidy na szczycie której stworzysz swój prywatny harem.
Pewnie. Zamień szklaną piramidę na pałac Kim-Dżong-Una i jego armię oraz na wskroś dalekie od kapitalizmu jego aspiracje, a będzie to samo. Tyle, że w państwie o modelu podobnym do Twojego.
> Naprawdę sądzisz, że każda własność prywatna powinna > być uszanowana? Bo ja nie uważam tak.
A która wg Ciebie nie powinna? Tylko konkretnie - podajemy z realu, a nie wymyślamy.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >Farmer a wyobraź sobie teraz, ze swoją władzę nad innymi, wynikającą z kontrolowania jedynego zrodla wody pitnej, wykorzystujesz nie do rozbudowy rurociągu lecz do zbudowania szklanej piramidy na szczycie której stworzysz swój prywatny harem. >Naprawdę sądzisz, że każda własność prywatna powinna być uszanowana? Bo ja nie uważam tak.
Tak. Wczoraj oglądałem nowego MAD MAXA. Cytacik z filmu... Nie uzależniajcie się od wody ona doprowadzi was do zguby...
Powiedzieć jak się skończyło?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Farmer a wyobraź sobie teraz, ze swoją władzę nad innymi, wynikającą z kontrolowania jedynego zrodla wody pitnej, wykorzystujesz nie do rozbudowy rurociągu lecz do zbudowania szklanej piramidy na szczycie której stworzysz swój prywatny harem.
To byłoby niewyobrażalne zło i nie rozumiem dlaczego od tego dążysz! Dlaczego jesteś tak upartym zwolennikiem koncentracji kapitału w rękach kilku cwaniaków, a w konsekwencji w ręku jednego cwaniaka
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Dlaczego jesteś tak upartym zwolennikiem koncentracji > kapitału w rękach kilku cwaniaków, a w konsekwencji > w ręku jednego cwaniaka
Wydaje mi się, że chyba nie o to mu w powyższym konstrukcie ze szklaną piramidą i haremem chodzi. Robi to po to, żeby 'pokazać' ogrom zła (?) wyrządzany społeczeństwu np. przez niekulturalnego (??) Solorz-Żaka. Tylko, że realnie zarzucić mu wiele nie może, więc wymyśla fikcyjno-piramidalno-szklane ucieleśnienie zła, gubiąc już się w tym co jest fikcją, a co prawdą. W takim świecie można długo walczyć z wiatrakami wierząc, że stoi się po jasnej stronie mocy, do tego mając wysokie morale. Taka trochę "Sala Samobójców".
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Praktyka krystonizmu jednak doprowadziłaby do całkowitego skoncentrowania kapitału w jednym ręku. Najpierw cwaniak wykończyłby emerytów, potem chorych, potem robotników, najpierw domy, potem warsztaciki, potem fabryki...
Wartość Twojego mieszkania/domu (i podatek) określa nabywca, znający stan Twojego konta.... od tego się zaczyna. potem wynajmuje Ci Twoje własne mieszkanie i oczywiście płaci od niego podatek, ale wlicza Ci go w cenę najmu... Jeden człowiek nad całymi zasobami świata, to jest dopiero władza!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Praktyka krystonizmu jednak doprowadziłaby do całkowitego skoncentrowania kapitału w jednym ręku. Najpierw cwaniak wykończyłby emerytów, potem chorych, potem robotników, najpierw domy, potem warsztaciki, potem fabryki...
Jacek Głodzik z farmerem mówią, żem komunista i żem nieudacznik i że pod fałszywym płaszczykiem utopijnych idei kryje się prawdzie pragnienie pożarcia tego co inni z trudem sami wytworzyli oraz pragnienie rozpieprzenia całej reszty.
Ty mówisz natomiast, że jakiś cwaniak w moim modelu zgarnie wszystko na własność i będzie rządził światem. Ja nim nie będę, bo w warunkach wolnorynkowych jakie postuluję, nie dam rady, jako żem nieudacznik. Zatem całkowicie podporządkowany cwaniakowi nie dam rady niczego darmo pożreć a tym bardziej rozpieprzyć.
Mamy dwie zupełnie sprzeczne opinie. Która bliżej prawdy a która bliżej kłamstwa?
Ja obstawiam, że obie fałszywe.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Mamy dwie zupełnie sprzeczne opinie. Która bliżej prawdy a która bliżej kłamstwa? >Ja obstawiam, że obie fałszywe. Z czego wniosek, że Twoje pisanie to niekonsekwentny bełkot
Użalasz się nad biednymi, a postulujesz system maksymalnej koncentracji kapitału Chcesz leczyć próchnicę kostkami cukru Pod komunistycznymi hasłami, chcesz wprowadzić skrajny zmonopolizowany ultraliberalizm
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>Ja obstawiam, że obie fałszywe.
Ja obstawiam to co już pisałem
Krystkon posiadający jako jedyny rurę z wodą stworzył władze nad innymi w wiosce i uruchomił u innych nieczyste odruchy pragnienia tego co ma Krystkon.
Napędził koniunkturę i spowodował obrzydliwe bogactwo montera rur bambusowych. Którego było stać teraz na murowany dom z kranem którego nie miał K.
K znów poszedł do montera i zażyczył sobie kranu.
wtem...kilka tysięcy lat potem. K pracuje w wielkiej fabryce i zorientował się że wykreował sobie tyle potrzeb że czas to wszystko rozpier.....
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Niczego nie niszczę. Pokaz mi to. No może trochę wygodne życie niewielu, kosztem wielu a to i tak tylko na moment zanim tych niewielu przystosuje się do nowych warunków.
Powiedz mi lepiej farmer dlaczego istnieje własność prywatna? Bo jeśli istnieje dla dobra wszystkich to czy należy akceptować także własność, ktora wszystkich osłabia i niszczy?
Po co istnieją podatki w ogóle? Bogaci umieją sobie sami wszystko wytworzyć skutkiem samej tylko wymiany handlowej. I drogi, i szkolę dla swoich dzieci i szpital i nawet sami zorganizują agencję chroniąca ich prywatne mienie. Bogaci nie potrzebują państwa a raczej, żeby państwo odstosunkowalo się od ich mienia i przepływów kapitału. Skoro bogaci państwa i jego świadczeń nie potrzebują znaczy, ze podatki istnieją po to aby dać drogi, szkolę i szpital biedocie. Skoro podatki są dla biednych jaki sens ma podatek od wymiany handlowej? Zabić wymianę handlową w zarodku i pogorszyć jakość życia każdego?
Wyjaśnij mi farmer za co ludzie uzyskują dochody kapitałowe? Co takiego robisz i dla kogo posiadając oszczędności, ze ci się dochód od tego należy?
Powiedz farmer co z przychodami wszystkich instytucji finansowych? Czyżby byl to społeczny koszt emisji pieniądza? Wykreowanie pewnej ilości jednostek waluty, wyemitowanie ich do społeczeństwa i utrzymywanie rozkładu jednostek pomiędzy ludźmi jaki powstanie na skutek dobrowolnej wymiany handlowej ma kosztować wszystkie przychody firm finansowych? To niewyobrażalnie drogi pieniądz. Mój sposób kreacji i emisji cyfrowej gotówki jest ogromnie tańszy i wielokrotnie efektywniejszy.
Niczego nie niszczę wszystko próbuję jedynie poprawić i rozwinąć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>Mamy dwie zupełnie sprzeczne opinie. Która bliżej prawdy a która bliżej kłamstwa?
Dla ciebie. Bo nie potrafisz odpowiedzieć co ma zrobić firma która dusi się na swoim rynku.
Ma się konsolidować tworzyć holdingi czy mówić ludziom drutu nie będzie bo się nie opłaca. Kupcie sobie gdzie indziej.
Twoja odpowiedz jest zawsze taka sama. Windy nie będzie będziesz zdrowszy. To jest rozmowa czy qrfa jakieś kpiny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | W moim modelu nie a takich osób jak firma, bo osobami są jedynie ludzie. Właściciel środków produkcji może robić co chce. Kupować jeszcze więcej i zatrudniać przy nich ludzi jeśli ma taką potrzebę i możliwości.
Nie przyjmuję takich sloganów jak to, ze firma dusi się na rynku, jako kwestionujących moje propozycje. Co to znaczy? Ze właściciel ma juz dużo a chciałby jeszcze więcej?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > W moim modelu nie a takich osób jak firma, bo osobami są jedynie ludzie.> Właściciel środków produkcji może robić co chce. Kupować jeszcze więcej i zatrudniać przy nich ludzi jeśli ma taką potrzebę i możliwości.I skoncentruje kapitał i stworzy koncern. > Nie przyjmuję takich sloganów jak to, ze firma dusi się na rynku, jako kwestionujących moje propozycje. Co to znaczy? Ze właściciel ma juz dużo a chciałby jeszcze więcej?Nie, to ty chcesz więcej. A on ci to dostarczy. Twoje potrzeby wywindują go na szczyt. Będzie bogaty. Stworzy warunki w których ludzie chcący mieć stabilne życie poniosą koszty pracy u niego. Zamiast myśleć o całym qrfa świecie będą umawiać się na grilla ze szwagrem. Zobacz sobie jak funkcjonuje employee stock ownership plan (ESOP) w USA. Już tu wklejałem na forum link do tego repozytori(*)sing pracowniczy_121-129.pdfPrzeczytaj sobie to bo warto. Masz żeby nie było że ukrywam coś i bije w pusty bęben. Powstanie i rozwój własności pracowniczej w Stanach Zjednoczonych wiąże się nierozerwalnie z nazwiskiem kalifornijskiego prawnika i finansi sty Louisa Kelso. Na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych opub likował on szereg prac, które dały teoretyczne podstawy dla rozwoju instytucji akcjonariatu pracowniczego. Najważniejszą z tych prac opubliko wał w 1958 roku pod znamiennym tytułem Manifest Kapitalistyczny. W swoim dziele stworzył nie tylko nowoczesną teorię akcjonariatu pracy, opartą na unikalnej koncepcji nabywania pracowniczej własności kapitału za pomocą mechanizmów kredytowych, ale także szczegółowo opracował jej praktyczny, prawno-finansowy plan nazwany Employee Stock Ownership Plan. Formułując podstawy swojej koncepcji Kelso oparł ją na potrzebie uwłaszczenia społeczeństwa, nie tylko w sensie politycznym - dzięki demo kracji, ale głównie w sensie ekonomicznym poprzez rozwój akcjonariatu pracowniczego i realizację idei sprawiedliwości społecznej będącej zgodnie z jego przekonaniami fundamentem rozwoju przyszłej cywilizacji . Dlatego też tezą "Manifestu Kapitalistycznego" było stwierdzenie "więcej kapitali zmu" możliwe do spełnienia tylko wtedy, gdy następuje rozprzestrzenienie się własności przedsiębiorstw i powstrzymanie procesu koncentracji kapitału. Uzasadnieniem myśli przewodniej Manifestu - według L. Kelso - były nieuchronne procesy rozwojowe, a więc wzrastającą rolę kapitałowych środków produkcji na rzecz tradycyjnej pracy ludzkiej10
Także wiesz. Wiza USA i tam odnajdziesz raj.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Zacznij wyrażać się jaśniej, bo to irytujące domyślać się co mogłeś mieć na myśli. 1. Koncentracja kapitału jest zła wtedy tylko gdy celem jej istnienia jest zaspokojenie potrzeb właścicieli kosztem pracowników. Ta sama hierarchia istniejącą w celu zaspokojenia potrzeb zarówno właścicieli jak i pracowników jest dobra. Podatek od kapitału rozwiązuje kwestię do jakiej koncentracji dochodzi na rynku. Wystarczy go zastosować. 2. Skoncentrowany kapitał na rynku zawsze jest efektywniejszy w zaspokajaniu potrzeb od kapitału rozproszonego. Bez podatku od kapitału nie można zatem powstrzymać procesu koncentracji kapitału.
Farmer weź ty może moje postulaty i mi z numeru podaj te, którym jesteś przeciwny abym mógł wreszcie pojąć twoje stanowisko. Ty siejesz taka enigma, przypuszczam że celowo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >Zacznij wyrażać się jaśniej, bo to irytujące domyślać się co mogłeś mieć na myśli.
Trochę szacunku to ja się silę na zrozumienie. To ty forsujesz swój mętny system godzinek z kosmosu bez parytetu. Ile razy cię prosiłem o punkt odniesienia?
> 1. Koncentracja kapitału jest zła wtedy tylko gdy celem jej istnienia jest zaspokojenie potrzeb właścicieli kosztem pracowników. Ta sama hierarchia istniejącą w celu zaspokojenia potrzeb zarówno właścicieli jak i pracowników jest dobra. Podatek od kapitału rozwiązuje kwestię do jakiej koncentracji dochodzi na rynku. Wystarczy go zastosować.
Śmiechłem. Czy to zabezpieczy innych ludzi przed wyjebaniem z roboty bo holding Krystkona opanował cały świat? I pozamykał małe rodzinne firmy gdyż grupa pracownicza jedzie jak walec.
>2. Skoncentrowany kapitał na rynku zawsze jest efektywniejszy w zaspokajaniu potrzeb od kapitału rozproszonego. Bez podatku od kapitału nie można zatem powstrzymać procesu koncentracji kapitału.
A załóż sobie co chcesz. Ekspansji nie powstrzymasz.
Nie kapujesz? 10000 taksówkarzy założy grupę. Każdy robi na siebie. Ale ich jeden szyld jako zrzeszenie ma przebicie razy 10000. Dają jedną godzinkę na reklamę.
10000 godzinek opłaconej reklama powoduje że jeden mały niezrzeszony taksówkarz ginie na rynku. Gdyż jest niewidoczny.
Zdekoncentrujesz kapitał ale dla ciebie nie zmieni się nic.
>Farmer weź ty może moje postulaty i mi z numeru podaj te, którym jesteś przeciwny abym mógł wreszcie pojąć twoje stanowisko. Ty siejesz taka enigma, przypuszczam że celowo.
Weź...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > Podatek od kapitału rozwiązuje kwestię do jakiej koncentracji dochodzi na rynku. Wystarczy go zastosować.
Dogmat bez dowodu, a nawet wbrew dowodom. Przykład hipotetyczny Stronia Śląskiego, nie odniosłeś się do niego
>2. Skoncentrowany kapitał na rynku zawsze jest efektywniejszy w zaspokajaniu potrzeb od kapitału rozproszonego. Bez podatku od kapitału nie można zatem powstrzymać procesu koncentracji kapitału.
Sprzeczność
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> Podatek od kapitału rozwiązuje kwestię do jakiej koncentracji dochodzi na rynku. Wystarczy go zastosować. >Dogmat bez dowodu, a nawet wbrew dowodom. Przykład hipotetyczny Stronia Śląskiego, nie odniosłeś się do niego
Mam dowód Szarley. Twój sprzeciw wobec podatku od własności, motywowany tym, iż konieczność opłacania przez ciebie podatku od twojego domu, określonego demokratycznie w tym także przez ciebie, zmusiłby cię albo do wynajęcia pustych pokoi albo do sprzedania domu pod stację benzynową.
Widzimy tu wyraźny związek podatku od własności z twoimi decyzjami jako właściciela nieruchomości, pozostającymi z kolei w związku z zaspokajaniem potrzeb innych ludzi.
>>2. Skoncentrowany kapitał na rynku zawsze jest efektywniejszy w zaspokajaniu potrzeb od kapitału rozproszonego. Bez podatku od kapitału nie można zatem powstrzymać procesu koncentracji kapitału. >Sprzeczność
Rzeczywiście.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Mam dowód Szarley. >Twój sprzeciw wobec podatku od własności, motywowany tym, iż konieczność opłacania przez ciebie podatku od twojego domu, określonego demokratycznie w tym także przez ciebie, zmusiłby cię albo do wynajęcia pustych pokoi Nie wynająłbym pustych pokoi 1 nie mam ich 2 nie mam ochoty stać w kolejce do swojej łazienki
>Widzimy tu wyraźny związek podatku od własności z twoimi decyzjami jako właściciela nieruchomości, pozostającymi z kolei w związku z zaspokajaniem potrzeb innych ludzi. Innych czyli cwaniaka, który chce zabrać - wielekroć to powtarzałem
>>>2. Skoncentrowany kapitał na rynku zawsze jest efektywniejszy w zaspokajaniu potrzeb od kapitału rozproszonego. Bez podatku od kapitału nie można zatem powstrzymać procesu koncentracji kapitału. >>Sprzeczność >Rzeczywiście. Unikaj sprzeczności
Nadal zalegasz z odpowiedzią na półsetki pytań
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Widzimy tu wyraźny związek podatku od własności z twoimi > decyzjami jako właściciela nieruchomości, pozostającymi > z kolei w związku z zaspokajaniem potrzeb innych ludzi.
Gdyby ten podatek szedł jeszcze na rozwój budżetówki t.j. dróg, szkolnictwa czy służby zdrowia, jeszcze byłoby pół bidy, należałoby go tylko doregulwoać (jak już powiedziliśmy 1% na miesiąc to zwykłe żarty) Ale zrozum człowieku, że rozdawnictwo kosztem radzących sobie w życiu jeszcze nigdy nikomu nie pomogło. Jest złe z natury: nie tylko dlatego, że jest przymusowe. Ale również dlatego, że demotywuje takich ludzi jak Ty do samodzielnego wychodzenia z dołka. Większośc obciążeń i tak byłaby dla zwykłych uczciwych obywateli, którzy coś tam mają, ale wcale nie dysponują ogromnym kapitałem, jeno mają np. dom i kawałek pola. Wpierdzielanie im na siłę do domu innych ludzi jest standardem z czasów raczkującego PRL po II wojnie!! a) dom jest często nieprzystosowany do mieszkania w nim dwóch lub więcej rodzin. b) obcy to obcy. c) obcy z dziećmi na stałe to nie student na rok-trzy
Co innego dobrowolne wynajmowanie jednego, czy dwóch pokojów przez emerytów, którzy dorabiają sobie do marnej emerytury (jak jest teraz), a co innego taki przymus dla zwykłej rodziny, gdzie jeszcze dzieci nie wyfrunęły z gniazda.
Ty naprawdę nie widzisz tej cienkiej granicy, po której człowiek z klasy średniej nie czujący się u siebie jest gotów rzucić wszystko w pierony i uciec z krystkonizmu gdzie pieprz rośnie? Myślisz, że 'bogaci' z Twojego punkt widzenia ludzie mają być dojnymi krowami tylko dlatego, bo krystkonowi się tymczasowo nie udaje? Skąd wziął Ci się obraz Solorz-Żaka, który kojarzy Ci się chyba z ruskim milionerem-bandytą? Gdzie Rzym, a gdzie Krym? Byłeś kiedś w Rosji? Ty widzę na serio nie masz świadomosci, że w pracując w Polsacie i innych firmach Solarza można całkiem nieźle zarabiać, a on daje pracę kilku tysiącom ludzi, a rozrywkę milionom.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > 2. Skoncentrowany kapitał na rynku zawsze jest efektywniejszy> w zaspokajaniu potrzeb od kapitału rozproszonego. Bez podatku> od kapitału nie można zatem powstrzymać procesu koncentracji kapitału.Kiedyś oglądałem taki program, w którym pokazywali skarbiec USA, gdzie zgromadzono wiele ton złota. Komentarz był taki, że wykopuje się złoto z ziemi kosztem wielkiego wysiłku w różnych krajach.. żeby złożyć go z powrotem w starannie wykonanych żelbetowych bunkrach.. w ziemi. Jak to powstrzymasz? Obłożysz USA podatkiem katastralnym?  Faktycznie, skoncentrowany kapitał na rynku zawsze jest efektywniejszy w zaspokajaniu potrzeb od kapitału rozproszonego, ale wszystko płynie. Niedługo Chiny wyprzedzą USA w produkcji i wyprą prymat USA z wielu dziedzin. Skoncentrowany kapitał na rynku ulega wielu wpływom i ryzyku z natury. Gdy Solorz nie zadba o swoje firmy - one padną. Wystarczy, że umrze i dziedzice jego fortuny nie będą tak sprawni jak on, a jego kapitał się rozproszy. Albo wpadnie w inne ręce. Żeby skoncentrować choć ułamek kapitału w swoim ręku od zera i to utrzymać, trzeba być inteligentnym, w miarę pracowitym a nadto przydatnym dla społeczeństwa. Tak działa sama natura, to nie jest wymysł kapitalistów. Ty chcesz kryć własną nieumiejętność odwracając prawa natury, co już w historii ludzkości przecież było, a jak się skończyło lub kończy - wiemy. Jak dla mnie - projektujesz swoje obawy na innych, zamiast samemu wziąć się za edukację lub zmianę pracy na lepszą. Do tego dajesz zły przykłąd dzieciom. Być może poprzez swoje niedbalstwo i krótkowzroczność nie jesteś zdolny do lepszego życia, też tak może być. Każdemu według zasług. Naprawdę, nie katuj nas opowieściami jaki Ty pracowity, a ci wredni kapitaliści tylko Cię doją, bo normalnemu człowiekowi tylko się niedobrze robi. Nie jęcz, tylko pomyśl, poszukaj i weź się za inną robotę. Jesteś przecież ojcem rodziny. A to wyzwanie, niekoniecznie do zapieprzania za bezdurne 7 dni w tygodniu i ciągłego jęczenia. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jacek Głodzik z farmerem mówią, żem komunista i żem nieudacznik > i że pod fałszywym płaszczykiem utopijnych idei kryje się > prawdzie pragnienie pożarcia tego co inni z trudem sami > wytworzyli oraz pragnienie rozpieprzenia całej reszty.
Zamiast mówią - zauważają. Reszta ok.
>Ty mówisz natomiast, że jakiś cwaniak w moim modelu zgarnie > wszystko na własność i będzie rządził światem.
Mniej-więcej.
> Ja nim nie będę, bo w warunkach wolnorynkowych jakie > postuluję, nie dam rady, jako żem nieudacznik
Tu zaskakująco zgadzam się z szanownym przedmówcą.
> Zatem całkowicie podporządkowany cwaniakowi nie dam rady > niczego darmo pożreć a tym bardziej rozpieprzyć.
Nie dasz rady i będziesz podporządkowany nie tylko cwaniakowi, ale i zwykłemu rynkowi oraz jego wymaganiom: dopóki nie weźmiesz się na nowo za siebie, a jak widać chcesz siedzieć i płakać. Więc masz, co chcesz. Jest to prosta konsekwencja Twoich akutalnych wyborów. Widzisz, to co obecnie się dzieje jest sprawiedliwe, nie dzieje Ci się żadna krzywda.
> Mamy dwie zupełnie sprzeczne opinie. Która bliżej > prawdy a która bliżej kłamstwa?
Obydwie są prawdziwe, tylko oceniają zupełnie dwa różne aspekty sprawy: jedna dotyczy Twoich potencjalnych zdolności, druga orzeka, co się stanie, jeśli nie skorzystasz ze swojego potencjału, który wciąż Ci towarzyszy.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jacku w miarę własnych możliwości staram się nie walczyć ze złem lecz postulować wyższą formę współpracy homo sapiens.
Szkoda, że nie potrafisz zdobyć się na spojrzenie na moje postulaty inaczej jak na wykwity przegranego frustrata. Gdybyś to potrafił być może dostrzegłbyś w nich coś więcej.
Postaram się być jeszcze bardziej wyrazisty, szczegółowy i kompletny w swoich wypowiedziach. Tak aby nikt nie mógł mieć wątpliwości o co mi chodzi. Może będę dzięki temu bardziej przekonujący. Zobaczymy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Jacku w miarę własnych możliwości Cytat:staram się nie walczyć ze złem lecz postulować wyższą formę współpracy homo sapiens.Pogrubienie moja Ta wyższa forma współpracy to przymus blablacar i przymus wynajmowania swojej łazienki > Szkoda, że nie potrafisz zdobyć się na spojrzenie na moje postulaty inaczej jak na wykwity przegranego frustrata. Gdybyś to potrafił być może dostrzegłbyś w nich coś więcej.To są wykwity przegranego frustrata, który zmarnował kapitał, który społeczeństwo e niego zainwestowało i teraz wszystkich wokół ma za wrogów, bo mają domy, mieszkania, samochody... Krystianie...gdybyś wziął kredyt i kupił dom, mógłbyś spłacać raty i odsetki mieszcząc się w 1000 euro, które płacisz za najem. Wystarczy trochę mniej lenistwa i dojeżdżać do Berlina przekraczając Odrę. Wystatczy odrobina uczciwości, żeby nie pracować na czarno Płaczesz nad swoim losem na własne życzenie a winisz za to cały świat
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Po pierwsze to wziąłem duży kredyt w 2008r tuż przed załamaniem się rynku. To właśnie przez ten kredyt i utratę wartości nieruchomości o 50% w kilka miesięcy znalazłem się nagle w czarnej dupie bez wyjścia.
Po drugie niczego nie marnuję a jedynie ośmieliłem się sprzeciwić twoim zasadom. Sprzeciwiam się i określam je jako zle.
Po trzecie jestem uczciwy aż do bólu.
Nie zgadzam się ponadto z zarzutem lenistwa. Ostatnie 3 tygodnie przepracowałem z weekendami i moja praca nie jest bynajmniej zabawą w pierdzenie w fotel. Dałbyś radę pracować na nogach przez 10h targając co chwilę jakies ciężary? Wiem, ze nie dałbyś bi do tego oprócz dobrej formy fizycznej i nieduzej masy ciała potrzeba jeszcze przyzwyczajenia. Przez pierwszy rok jest ciężko. Potem juz idzie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > >Ostatnie 3 tygodnie przepracowałem z weekendami i moja praca nie jest bynajmniej zabawą w pierdzenie w fotel. Dałbyś radę pracować na nogach przez 10h targając co chwilę jakies ciężary? Wiem, ze nie dałbyś bi do tego oprócz dobrej formy fizycznej i nieduzej masy ciała potrzeba jeszcze przyzwyczajenia. Przez pierwszy rok jest ciężko. Potem juz idzie.
Mówisz 3 tyg z weekanadmi po 10h...
Ja...9 miesięcy non stop po 12h dziennie 7 dni w tygodniu od 6 rano. TYLKO RAZ po 3,5 miesiącach 24h przerwy. Dalsze 5,5 miecha pojechałem na jednym wdechu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ja...9 miesięcy non stop po 12h dziennie 7 dni w tygodniu od 6 rano. TYLKO RAZ po 3,5 miesiącach 24h przerwy. Dalsze 5,5 miecha pojechałem na jednym wdechu.
Czyli co? Praca celem sama w sobie, miałeś do wykarczowania dżunglę zanim posiejesz zboże czy może chodziło o zbudowanie przewagi nad innymi ludźmi?
Nie, bo chciałbym wiedzieć w obliczu potężnego bezrobocia. Taki jesteś niezastąpiony? Czy inni źle wykształceni, źle doświadczeni i w ogóle niepełnosprawni?
Po co to? Czyli jedni mają pracy na 5,5 miecha na jednym wdechu inni zupełnie na śmietnik? Niepotrzebni? Oczywiście niepotrzebnych, głupich, leniwych, nieumiejących, nierozumiejących nie należy karmić, bo niby z jakiej racji. Niech się wezmą do roboty, z tym, że od cudzej własności prywatnej wara.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | To po cholerę Ty tyle pracujesz, w obliczu bezrobocia.... w dodatku na czarno. Taki jesteś niezastąpiony? Czy inni źle wykształceni, źle doświadczeni i w ogóle niepełnosprawni? Czy może chodzi o zbudowanie przewagi nad innymi ludźmi? Po co to? Czyli jedni mają pracy na 5,5 miecha na jednym wdechu inni zupełnie na śmietnik? Niepotrzebni? Oczywiście niepotrzebnych, głupich, leniwych, nieumiejących, nierozumiejących nie należy karmić, bo niby z jakiej racji. Niech się wezmą do roboty, z tym, że od cudzej własności prywatnej wara.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >To po cholerę Ty tyle pracujesz, w obliczu bezrobocia.... w dodatku na czarno.
Już raz dostałem rozkaz od tych, którzy oprócz mojego mieszkania posiadają ich jeszcze 1.000.000 w Niemczech, żeby pójść sobie z swoimi dziećmi w pizdu, byleby z dala od nich i tylko cudem z tego wybrnąłem. Nie mam ochoty na powtórkę z rozrywki.
Niejako nie mam wyboru, choć ty pewnie uważasz, że zawsze jest jakiś wybór ale na tym chyba powinien polegać kapitalizm? Chciwość, żądza, strach, gniew i szalona rywalizacja. Nawet moje maleńkie dzieci to rozumieją nieustannie rywalizując o to, które będzie pierwsze a które ostatnie. W końcu wartość człowieka określa kolor karty kredytowej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >>To po cholerę Ty tyle pracujesz, w obliczu bezrobocia.... w dodatku na czarno.
Zauważ, zacytowałem TWOJE słowa. Krystkon dużo pracuje - dobrze Farmer dużo pracuje - źle Taki jest Twój system wartości
>Już raz dostałem rozkaz od tych, którzy oprócz mojego mieszkania posiadają ich jeszcze 1.000.000 w Niemczech, żeby pójść sobie z swoimi dziećmi w pizdu, byleby z dala od nich i tylko cudem z tego wybrnąłem. Nie wiem jakim cudem, ale Niemcy to jednak kraj opiekuńczy i pod rodziny pod mostami nie mieszkają
>Niejako nie mam wyboru, choć ty pewnie uważasz, że zawsze jest jakiś wybór Jest Zamiast mieszkać w Berlinie i płacić 1000 euro za miesiąc wynajmu mieszkania 1 skorzystać z propozycji pracy w polskiej kopalni 2 wynająć mieszkanie w Słubicach za 400 euro 3 kupić dom w Słubicach i płacić 1000 euro jako ratę i odsetki, ale mieszkać na swoim 4 zacząć legalną pracę w swoim zawodzie i zarabiać moc więcej niż jako nosi-worek Ty wybrałeś opcję użalania się nad sobą, zawiści i wszędy szukania wrogów
>W końcu wartość człowieka określa kolor karty kredytowej. Nie. Nawet jeśli Ty tego bardzo chcesz
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > W końcu wartość człowieka określa kolor karty kredytowej.> Nie. Nawet jeśli Ty tego bardzo chceszŻal dzieci mających niby dojrzałego ojca, który współwyznaje ich dziecinne zasady "Nawet moje maleńkie dzieci to rozumieją nieustannie rywalizując o to, które będzie pierwsze a które ostatnie". Prawdopodobnie nigdy nie wyłoży im co to humanizm, ani swoją postawą nie pokaże jak być czasem mądrzejszym, miłosiernym, wspaniałomyślnym czy humanitarnym. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Krystkon dużo pracuje - dobrze> Farmer dużo pracuje - źleJacek Głodzik pracuje akuratnie i mu dobrze = pasożyt, co koncentruje władzę nad innymi. Nie ma rady, Krystkon musi zmienić (zbawić) świat żeby jemu i jego dzieciom było dobrze. No cóż to niemałe wyzwanie, zaiste godne herosa 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >>Ja...9 miesięcy non stop po 12h dziennie 7 dni w tygodniu od 6 rano. TYLKO RAZ po 3,5 miesiącach 24h przerwy. Dalsze 5,5 miecha pojechałem na jednym wdechu. >Czyli co? Praca celem sama w sobie, miałeś do wykarczowania dżunglę zanim posiejesz zboże czy może chodziło o zbudowanie przewagi nad innymi ludźmi?
No...czasem taki byłem robotny że jechałem stopem 300 km do roboty bo szkoda mi było na bilet. A robota była hu.a....czyszczenie rurociągów wewnątrz o przekroju takim że leżało się w wodzie bo nie można było nawet klęknąć. W zimie przy mrozach leżenie wodzie wewnątrz tej rury powodowało że ta woda się ogrzewała od ciała(warstwa ciało woda ubranie)....tyle że ten komfort znikał bo po wyjściu na zewnątrz było jakieś -10 stopni i było "trochę zimno". No fakt było kiepsko. Ale nie ma jak władza.
>Nie, bo chciałbym wiedzieć w obliczu potężnego bezrobocia. Taki jesteś niezastąpiony? Czy inni źle wykształceni, źle doświadczeni i w ogóle niepełnosprawni?
Ty się z choinki urwałeś czy utknąłeś w czasoprzestrzeni jak Cooper w Interstellar?
>Po co to? Czyli jedni mają pracy na 5,5 miecha na jednym wdechu inni zupełnie na śmietnik? Niepotrzebni? Oczywiście niepotrzebnych, głupich, leniwych, nieumiejących, nierozumiejących nie należy karmić, bo niby z jakiej racji. Niech się wezmą do roboty, z tym, że od cudzej własności prywatnej wara.
Ciężko było złapać kogoś do wybierania MAZUTU robota w maskach..... w zbiorniku jak w piekarniku najlepsi wytrzymywali 15 minut.....chłopaki spalili dwie wyciągarki (których używali do wyciągania wiader z mazutem) o uciągu 600 kg na robocie ale jakoś dali radę. SYF....dam ci radę nie idź do czyszczenia zbiorników z mazutu.
Ale to nic. Najbardziej to mnie wkurwia zła klima. Raz w jednym biurowcu w Warszawie tam gdzie teraz stoją Złote Tarasy mieli taką syfiastą klimę że mówię ci wolałbyś stać 3 dni czekając na załadunek w 50 stopniach siedząc w samych majtkach w kabinie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Przebiłeś Krystkona  I co ma teraz bidny chłop napisać? A w widoczny sposób chce dalej narzekać na swój zły los.. tylko nie może.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Po pierwsze to wziąłem duży kredyt w 2008r tuż przed załamaniem się rynku. To właśnie przez ten kredyt i utratę wartości nieruchomości o 50% w kilka miesięcy znalazłem się nagle w czarnej dupie bez wyjścia. Domyślam się tego, ale nie rozumiem dlaczego, życzysz wszystkim innym rozchwiania wartości ich nieruchomości skoro wiesz jakie to niemiłe. Dlaczego , skoro Ty straciłeś dom, czego współczuję, bo zapewne jest to niesamowicie koszmarne przeżycie, życzysz innym utraty ich domów, zamiast powalczyć jeszcze raz
>Po drugie niczego nie marnuję a jedynie ośmieliłem się sprzeciwić twoim zasadom. Sprzeciwiam się i określam je jako zle. Marnujesz wykształcenie jakie dało Ci społeczeństwo, marnujesz prawa jakie dało Ci społeczeństwo
>Po trzecie jestem uczciwy aż do bólu. Pracując na czarno? To wybacz, ale Wesołowski też był uczciwy, też łamał prawo i krzywdził innych, a może też tylko sprzeciwiał się moim zasadom?
>Nie zgadzam się ponadto z zarzutem lenistwa. Ostatnie 3 tygodnie przepracowałem z weekendami i moja praca nie jest bynajmniej zabawą w pierdzenie w fotel. Nie użalaj się nad sobą, bo to już nudzi, nie jesteś jedynym pracującym.
>Dałbyś radę pracować na nogach przez 10h targając co chwilę jakies ciężary? Proponowałem Ci pracę w kopalni... lekka robota skoro żaden górnik tak się nad sobą nie użala, zresztą od zwykłego ładowacza zaczynałem i też nie płakałem nad sobą. Pracowałem jako nauczyciel, nie znam cięższej pracy, spróbuj... Naprawdę nie jesteś jedynym, który pracuje.
>Wiem, ze nie dałbyś bi do tego oprócz dobrej formy fizycznej i nieduzej masy ciała potrzeba jeszcze przyzwyczajenia. Przez pierwszy rok jest ciężko. Potem juz idzie. Oj biedny Ty, biedny najcięższa robota na świecie spotkała Krytstiana. Może poszukaj innej, masz do cholery wyższe wykształcenie, znasz obcy język!
Masochista płacze, że boli...
Dlaczego te Twoje żale zawsze muszą zastępować rzetelną odpowiedź na moje pytania, nazbierało się już kilkadziesiąt na które odposiwdasz tylko użalaniem się nad swoją pracą
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Po pierwsze to wziąłem duży kredyt w 2008r tuż przed załamaniem się rynku. To właśnie przez ten kredyt i utratę wartości nieruchomości o 50% w kilka miesięcy znalazłem się nagle w czarnej dupie bez wyjścia. >Domyślam się tego, ale nie rozumiem dlaczego, życzysz wszystkim innym rozchwiania wartości ich nieruchomości skoro wiesz jakie to niemiłe. Dlaczego , skoro Ty straciłeś dom, czego współczuję, bo zapewne jest to niesamowicie koszmarne przeżycie, życzysz innym utraty ich domów, zamiast powalczyć jeszcze raz
Dwa lata wcześniej chyba (2006?) i pewnie nie byłoby tej gadki bo pamiętam pompę z cenami mieszkań w tamtym czasie. No chyba że faktycznie miał pecha i kupił na górce.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Dwa lata wcześniej chyba (2006?) i pewnie nie byłoby tej gadki bo pamiętam pompę z cenami mieszkań w tamtym czasie. No chyba że faktycznie miał pecha i kupił na górce.
Te górki i doły to pewnie konsekwencje najlepszego z możliwych światów? Dopłacanie banksterom z VATu zebranego od biedoty pewnie też? Jezu jaka chora akcja i to ma być mój świat i świat moich dzieci? Jak pomyślę jakie wartości tu dominują to idę rzucić pawiem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Te górki i doły to pewnie konsekwencje najlepszego z możliwych światów?
Nie, dlatego nie rozumiem dlaczego tak uporczywie optujesz za metodą wyceny nieruchomości prowadzącą do skrajnego rozchwiania wartości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | W 2008r. faktycznie był szczyt górki cenowej. Później zjazd cen nieruchomości i skok franka z 2 PLN na obecne prawie 4. Swoją drogą, też pamiętam ten czas, dwa lata przed 2008r kupiłem swoje mieszkanie (gdy do górki było jeszcze trochę) a w 2008r. oglądałem ze znajomymi działki, na co się ostatecznie nie zdecydowałem (oni niestety tak). Pytanie, kto kupuje nieruchomość w tak wariackim czasie, gdzie 25 km od Krakowa ar kosztował 20 tys PLN, a rynek był prawie dokładnie wyczyszczony z ofert?
Rozumiem, że Krystkon musiał (inaczej się udusiał) ale na Boga - gdzie jego intuicja i poczucie zdrowego rozsądku? Przecież to uniwersytecki ekonomista.. na którego edukację państwo łożyło niemało. Ja pierdziu..
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>Przecież to uniwersytecki ekonomista.. na którego edukację państwo łożyło niemało. >Ja pierdziu..
Teraz w grze są automaty (High Frequency Trading - HFT). A klasyczna ekonomia dla "kowalskiego" to już chyba przeżytek.
Liczy się cel resztę robią "maszyny" które dojadą do celu po trupach. Jak sobie ktoś wymyślił pompkę to tak będzie.
W pewnym sensie Krystkon ma rację.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >W pewnym sensie Krystkon ma rację
Nie sądzę, że ich wtedy używał. Po prostu miał ciśnienie w złym miejscu oraz czasie i mu, pomimo swojej wiedzy ekonomicznej uległ. W temacie maszyn masz rację, obserwuję to również u siebie w branży projektowej. Programy (coraz to bardziej rozbudowane) zastępują młodym inżynierom myślenie i to nie napawa optymizmem.. Krystkon ma 39 lat, wtedy poziom edukacji jakoś był trzymany. Dziś wg relacji znajomych wykładowców głównie testy, zamiast rozwiązywania zagadnień.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Nie zgadzam się ponadto z zarzutem lenistwa. Ostatnie> > 3 tygodnie przepracowałem z weekendami i moja praca nie> jest bynajmniej zabawą w pierdzenie w fotel.> Nie użalaj się nad sobą, bo to już nudzi, nie jesteś jedynym pracującym.To co tu napisał Krystkon jest typową Polską wadą: gościu będzi zap..alał, ale jak zoptymalizować wysiłek, czy chwycić się lepszej i lepiej płatnej pracy - za skarby świata nie pomyśli (wstydzi się?). Wysiłek i pot go rozgrzesza od myślenia i wtedy można poddać się ulubionemu hobby: narzekactwu  Na szczęście tak nie jest ze wszystkimi: www.newsweek.pl/pracowity-jak-polak,72228,1,1.html
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > Po pierwsze to wziąłem duży kredyt w 2008r tuż przed załamaniem się rynku. To właśnie przez ten kredyt i utratę wartości nieruchomości o 50% w kilka miesięcy znalazłem się nagle w czarnej dupie bez wyjścia.No i? Co z tego, ze Twoj dom tymczasowo stracil na wartosci? Bierzesz kredyt, budujesz dom i splacasz miesieczne raty. Jak sie mieszka w wynajetym mieszkaniu i sie placi czynsz to tez ma sie w dupie czy wartosc mieszkania spadla czy wzrosla. Ty placisz 1000 Euro czynszu i nie wzrasta on ani nie maleje w zaleznosci ile aktualnie jest warte to mieszkanie. No chyba, ze budowales dom aby pospekulowac sobie. Zauwazyles, ze ceny mieszkan i domow winduja w gore, pomyslales sobie, ze zrobisz interes, zaczales budowac a tu nagle czarny piatek i cena gotowego domu byla nizsza niz splanony kredyt. Ale pretensje to kieruj do siebie a nie do systemu. Jak bys budowal dla siebie i grzecznie placil raty to bys do dzis mieszkal na swoim i nie musialbys placic jakiemus nazistowi 1000 Euro za wynajmowana klitke
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Wystarczy, że bank zażądał od niego dodatkowej gwarancji wobec dołujących cen nieruchomości, a krystkon pokrył kredytem 95% wartości domu, czy coś zbliżonego.
Z dnia na dzień nie wyskoczysz z gwarancji równej 100 - 200 tys. PLN, tym bardziej, że już spłacał spory kredyt. Wielu ludzi znalazło się wtedy w podobnej sytuacji.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >Popatrz ja proponuję ci jawny kapitał, że wszystko jak na widelcu i nie musiałbyś swoich >hipotez budować i poddawać ich jeszcze ocenie moralnej wg moralności, która bynajmniej >moją nie jest a ty zamiast tego wybierasz tajemnice, fslsz i zakłamanie.
Gdybym tak podchodził do klientów to bym się przejechał kilka razy. A wręcz świadomość grubości portfela przeszkadzała w rozmowie.
>O co chodzi?
Chyba o jakiś fetysz sprawdzania konta. To ma jakąś wartość dodaną wg. której szybciej zbudujesz swój dom przy pomocy swoich zarobków?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Farmer czy ty jesteś w stanie pojąć, ze hierarchia wśród homo sapiens rozwinęła się w jakimś celu? Ze to nie przypadek i nie błąd natury?
Spróbuj określić ten cel. Zresztą mogę pomóc - przetrwanie.
Patrząc na to z pt. widzenia zdolności osiągnięcia tego celu jak wg ciebie lepiej jest tworzyć hierarchię jawnie czy niejawnie? Pod przymusem czy dobrowolnie?
Do obzygania! Kapitał to władza jednego człowieka nad drugim. Istotą tej władzy jest przetrwanie obu. Patologią przetrwanie jednego po trupie drugiego.
Ja tylko próbuje kapitał sprowadzić do jego istoty. Na moim modelu utalentowani ludzie o wysokich wartościach mogą jedynie korzystać. Manipulanci, którzy nigdy prawdy i prawdziwych intencji nie okazują, a jedynie udają kogoś kim nie są, teraz jak ryby w wodzie ale w moim modelu odpadają.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >Farmer czy ty jesteś w stanie pojąć, ze hierarchia wśród homo sapiens rozwinęła się w jakimś celu? Ze to nie przypadek i nie błąd natury?
W jakim celu. To zostań spawaczem w Norwegii. 20 000 na miesiąc.
>Spróbuj określić ten cel. Zresztą mogę pomóc - przetrwanie. >Patrząc na to z pt. widzenia zdolności osiągnięcia tego celu jak wg ciebie lepiej jest tworzyć hierarchię jawnie czy niejawnie? Pod przymusem czy dobrowolnie?
Pytam się czym się wymieni leń z robotnym murarzem? Murarz stworzył hierarchię?
>Do obzygania! Kapitał to władza jednego człowieka nad drugim. Istotą tej władzy jest przetrwanie obu. Patologią przetrwanie jednego po trupie drugiego.
Dupa jasiu. Zarobiłem ciężką pracą a drugi wolał siedzieć na piwie. >Ja tylko próbuje kapitał sprowadzić do jego istoty. >Na moim modelu utalentowani ludzie o wysokich wartościach mogą jedynie korzystać. Manipulanci, którzy nigdy prawdy i prawdziwych intencji nie okazują, a jedynie udają kogoś kim nie są, teraz jak ryby w wodzie ale w moim modelu odpadają.
Baju baju. Zostań spawaczem w Norwegii.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Pytam się czym się wymieni leń z robotnym murarzem? Murarz stworzył hierarchię? >Dupa jasiu. Zarobiłem ciężką pracą a drugi wolał siedzieć na piwie. >Baju baju. Zostań spawaczem w Norwegii.
Bo widzisz farmer twoje postrzeganie świata zdaje się wygląda tak, Ty jesteś pracowitym, utalentowanym, kreatywnym, inteligentnym, pożytecznym odpowiedzialnym, społecznym, konsekwentnym, odważnym, przebojowym kolesiem, który po ciężkiej pracy zakończonej osiągnięciem chciałby sobie na schodkach w spokoju zapalić zioło i ucieszyć się życiem ale roszczeniowi, leniwi, zawistni, rutynowi, podli, aspołeczni, tchórzliwi, głupi, brzydcy ludzie bez żadnych wyższych wartości próbuję ci to wszystko odebrać.
Jeśli cokolwiek się zgadza to muszę powiedzieć, że moja perspektywa jest całkowicie odmienna.
Ja widzę inteligentnych i całkowicie bezwzględnych ludzi, którzy z mozołem budują przez całe swoje życia przewagę nad pozostałymi wyłącznie dla zdobycia władzy nad nimi. Władzy która ma służyć wykorzystaniu drugiego człowieka do własnych celów.
Władza to w swej istocie przewodzenie najzdolniejszego dla dobra wszystkich. Karykatura władzy, z jaką mamy dziś do czynienia, to przewodzenie zdolnego lecz potężnie zakłamanego dla dobra przewodnika i kosztem tych, którym przewodzi.
Wiem, że prędko nie zaakceptujesz mojej perspektywy. Dla ciebie świat jest wspaniały, dla mnie koszmarny, a to zasadnicza różnica.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Bo widzisz farmer twoje postrzeganie świata zdaje się wygląda tak, Ty jesteś pracowitym, utalentowanym, kreatywnym, inteligentnym, pożytecznym odpowiedzialnym, społecznym, konsekwentnym, odważnym, przebojowym kolesiem, który po ciężkiej pracy zakończonej osiągnięciem chciałby sobie na schodkach w spokoju zapalić zioło i ucieszyć się życiem ale roszczeniowi, leniwi, zawistni, rutynowi, podli, aspołeczni, tchórzliwi, głupi, brzydcy ludzie bez żadnych wyższych wartości próbuję ci to wszystko odebrać.Za czesto operujesz hiperbolami. To tylko osmiesza Cie i dyskwalifikuje Cie jako partnera do rzeczowej dyskusji. Na kazde pytanie o detale Twojgo systemu, Twojej idei odpowiadzasz infantylna hiperbola. To erystyka najnizszego poziomu
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Czy w twoich oczach mógłbym ośmieszyć bardziej? W jakikolwiek sposób? Powtórz to pytanie o detale, na które odpowiedziałem niniejszą ośmieszającą mnie, infantylną hiperbolą. Przeanalizujemy wspólnie te detale.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > chciałby sobie na schodkach w spokoju zapalić zioło > i ucieszyć się życiem ale roszczeniowi, leniwi, > zawistni, rutynowi, podli, aspołeczni, tchórzliwi, > głupi, brzydcy ludzie bez żadnych wyższych wartości > próbuję ci to wszystko odebrać.
Nie wiem jak farmer, ale ja nie mam takich opinii o ludziach. Moi dyrektorzy w firmie są inteligentni i pracowici (wymusza to na nich hierarchia i cele, które stawia zarząd). Często harują do wieczora - czyli inaczej, niż Ci się zdaje. I otrzymują za to godziwe wynagrodzenie. A mnie w drodze do domu, co jakiś czas zaczepia żul z prośbą na wino, lub cyganka z Rumunii z prośbą na bułkę. Wczoraj rozmawiałem np. z chłopem na 30ha (z dziada pradziada). Było b. miło, mam o nim dobre zdanie. Gdzie widzisz u farmera tych roszczeniowych, leniwych, zawistnych, rutynowych, podłych, aspołecznych, tchórzliwych, głupich, brzydkich ludzi bez żadnych wyższych wartości, którzy tylko czyhają, by komuś coś odebrać? Czy Ty sobie czasem czegoś nie dopowiadasz?
> Ja widzę inteligentnych i całkowicie bezwzględnych ludzi, > którzy z mozołem budują przez całe swoje życia przewagę > nad pozostałymi wyłącznie dla zdobycia władzy nad nimi. > Władzy która ma służyć wykorzystaniu drugiego człowieka do własnych celów
Władza jest nieodzowna w życiu - rodziców nad dziećmi, kierowników nad pracownikami szeregowymi, prezesów nad dyrektorami, premiera nad ministrami, Policji w zakresie prawa karnego i cywilnego nad obywatelami etc. Problem pojawia się, gdy jest nadużywana. Ale to wbrew pozorom nie jest większość, jak zdajesz się sugerować. Przynajmniej w dzisiejszych czasach nie jest, przykro mi.
>Władza to w swej istocie przewodzenie najzdolniejszego dla dobra wszystkich.
I tak jest wg moich doświadczeń w 95% przypadków. Czyżbyśmy żyli w dwóch różnych światach?
> Karykatura władzy, z jaką mamy dziś do czynienia, to > przewodzenie zdolnego lecz potężnie zakłamanego dla > dobra przewodnika i kosztem tych, którym przewodzi.
Nie mieszkasz w Polsce i nie znasz realiów, z czym w praktyce wiąże się problem władzy u nas.
> Wiem, że prędko nie zaakceptujesz mojej perspektywy. > Dla ciebie świat jest wspaniały, dla mnie koszmarny, > a to zasadnicza różnica.
Niestety nie zaczynasz tej koszmarności zmieniać od siebie, tylko szukasz powodów w świecie. A to nie dość, że droga do nikąd, to jeszcze bardzo wygodne - tylko, że pozornie i na krótką metę. Ja widzę spore pole możliwości w tym pierwszym, ale Ty masz inne zdanie i dlatego jest jak jest, co gorsza dla Ciebie - będzie tak samo dalej (mnie jest dobrze z obecnym światem i tym, co mam, wliczając w to m.in. dobre perspektywy).
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jacku, myślisz ze współczesny świat byłby w stanie utrzymać się we współczesnej formie gdyby nie piewcy jego wspaniałości podobni do ciebie? Gdyby nie było ludzi ogromnie zadowolonych z obrotu wszelkich spraw?
Szukaj problemów w sobie a nie szukaj ich w zasadach bo zasady są dobre a ja zadowolony - oto wyjaśnienie wszystkich problemów s w głowie myśl, iż gdyby wszyscy postępowali podobnie do ciebie żylibyśmy w raju.
Myślisz, ze nie zdaję sobie sprawy, ze postępujesz zgodnie z własnym systemem wartości i wg twojego pojęcia dobra i zła? Wiem, że tak robisz.
Widząc świat, rozumiejąc go nieco, kwestionuję twoją moralność. W odróżnieniu od ciebie nie wierzę w słuszność twoich racji.
Czy mogę wybrać życie w innym świecie? W innym społeczeństwie? Wolno mi chcieć czegoś innego niż ty chcesz?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jacku, myślisz ze współczesny świat byłby w stanie utrzymać > się we współczesnej formie gdyby nie piewcy jego wspaniałości > podobni do ciebie? Gdyby nie było ludzi ogromnie zadowolonych > z obrotu wszelkich spraw?
Nie wiem, czy jestem ogromnie zadowolony. Jestem zadowolony i tyle. Krystkonie, czyżbyś chciał, by ludzie niezadowoleni, nie potrafiący się odnaleźć w życiu, narzekający maruderzy mieli kształtować przyszły ład? Czy to nie jest tak, że skoro nie zaczną od siebie - poniosą owo niezadowolenie innym, jak było już z zresztą po Rewolucji Październikowej przez 70 z górą lat? Byłeś kiedyś w Rosj? Ja byłem. Tylko człowiek z ułożonym życiem prywatnym może zmieniać świata na lepsze. W Twoim przypadku sam widzisz, że mandatu na zmienianie reguł gry uzyskać ode mnie nie możesz. Dopóki nie weźmiesz się za siebie.
>Szukaj problemów w sobie a nie szukaj ich w zasadach bo > zasady są dobre a ja zadowolony - oto wyjaśnienie wszystkich problemów
Bynajmniej, to dopiero początek drogi.
> gdyby wszyscy postępowali podobnie do ciebie żylibyśmy w raju.
Widzę, że masz skłonność do popadania w skrajności. W raju nigdy nie będziemy żyć, gdyż człowiek jest omylny i raz ma w sobie rozsądek, kiedy indziej go nie ma. Poza tym konflikty interesów nie pozwolą na raj. Chodzi o to, by je wszystkie minimalizować. Optymalizacja to podstawa, a nie rewolucja Krystkonie. W naszym miejscu świata to już nie czasy na rewolucje, żyjesz w archaicznej koncepcj z przed 300-100 lat.
> Myślisz, ze nie zdaję sobie sprawy, ze postępujesz > zgodnie z własnym systemem wartości i wg twojego pojęcia > dobra i zła?
A nie możesz sprawdzić, czy i na Ciebie nie podziała on pozytywnie? Czyżby było to poniżej Twoich ambicji? Przecież od początku dyskusji z wszystkim (nie tylko mną) szukasz sobie wrogów. Nie widzisz tego?
> Wiem, że tak robisz.
Mam nadzieję, iż nie zamierzasz tej wiedzy roztrwonić.
>Widząc świat, rozumiejąc go nieco, kwestionuję twoją moralność
W Polsce mamy teraz demokrację i każdy może kwestionować, co tylko mu się rzewnie chce. Nie o to jednak chodzi. Twoje rewolucyjne pomysły są nierealne a pojęcie dobra w praktyce szkodliwe, taki system jak budujesz s w swojej głowie nie przetrwałby 10 lat, gdyż w realu prowadziłby do zubożenia społeczeństwa w zastraszającym tempie. Powiedz np. kto płaciłby w nim podatki, skoro można wybrać 0%? Musiałbyś czymś przymuszać do płacenia podatków - a że system miałbyś uproszczony, byłby to raj dla wszelkiej maści cwaniaczków i hochsztaplerów.
> W odróżnieniu od ciebie nie wierzę w słuszność twoich racji.
W analogii do Ciebie, ja również wierzę w swoją rację, gdyż przyniosła mi ona wymierne korzysci, a zaczynałem od zera - tak jak Ty. Co niby potwierdza Twoje racje, drogi Krystkonie? Przetestowałeś je na jakimś modelowym społeczeństwie?
>Czy mogę wybrać życie w innym świecie?
Oczywiście, jesteś wolnym człowiekiem i to Ty wybierasz swoją przyszłość. Skoro wybierasz życie w świecie swoich fantazji - a z tego co widzę tak właśnie robisz - mogę tylko wzruszyć ramionami i iść dalej. Nie mnie Cię powstrzymywać.
> W innym społeczeństwie? Wolno mi chcieć czegoś innego niż ty chcesz?
Jeśli o to Ci chodzi - masz moją pełną zgodę, ale żądam takiej zgody również od Ciebie w kwestii moich pomysłów, które zdaje się są analogiczne do szarlyeya i farmera. Myślę, że oni również mogą zażądać od Ciebie tego samego. I co wtedy, kto poprze Twoją koncepcję zmian? Ktoś przecież musi, w pojedynkę oczywiście można wojować z całym światem, ale.. już lepiej walnąć sobie jointa na schodach wynajętego mieszkania. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Oczekiwalbys, ze wieczorami zacznę studiować wasze reguły, żeby juz jako wykształcony biurokrata zakosztować łatwego życia? A może ty zaczniesz studiować moje reguły dla łatwiejszego życia w przeszłości?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Oczekiwalbys, ze wieczorami zacznę studiować wasze reguły, > żeby juz jako wykształcony biurokrata zakosztować łatwego życia?
A kto Ci powiedział, że jestem biurokratą? Wiesz, w jakim zawodzie pracuję? Kto Ci powiedział, że farmer jest biurokratą? Wiesz, w jakim zawodzie pracuje? Kto Ci powiedział, że szaley jest biurokratą? Wiesz, w jakim zawodzie pracuje? Kto Ci powiedział, że rafal73 jest biurokratą? Wiesz, w jakim zawodzie pracuje?
>A może ty zaczniesz studiować moje reguły dla łatwiejszego życia w przeszłości?
Nie pisałem o studiowaniu reguł, źle się domyśliłeś. Pisałem o wyuczeniu się dobrze płatnego zawodu: np. ekonomisty, architekta, chemika technologicznego, informatyka tudzież plantatora.
Pozwól, że zapytam (najwyżej nie odpowiesz): kim jesteś zawodowo i gdzie pracujesz, by zarobić te 1000 Euro na wynajęcie mieszkania + resztę na utrzymanie rodziny?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > Pozwól, że zapytam (najwyżej nie odpowiesz): kim jesteś zawodowo i gdzie pracujesz, by zarobić te 1000 Euro na wynajęcie mieszkania + resztę na utrzymanie rodziny?polakpotrafi.pl/profil/krystkon/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > polakpotrafi- krystkon
Członek zarządu firmy windykacyjnej - ciężki kawałek chleba, najczęściej konfliktujący ludzi, a z pewnością nieprzynoszący satysfakcji - w tym przypadku jak widać również ekonomicznej. Właściciel firmy prowadzącej handel internetowy - to może każdy i w tym szkopuł, że jak każdy, to dorobić sie nie można, albo bardzo trudno. Z zamiłowania ekonomista - bez komentarza. Ciekawe, jaki kończył profil na tym UE i z jakiego powodu nie chce pracować ściśle w zawodzie.
Wynajmowaliśmy kiedyś z kolegami po studiach mieszkanie od pani doktor z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Bardzo fajna babka, mająca zdrowy dystans do pomysłów ekonomicznych teoretyków ze swojej uczelni. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Chyba o jakiś fetysz sprawdzania konta. To ma jakąś> wartość dodaną wg. której szybciej zbudujesz swój dom> przy pomocy swoich zarobków?W ten sposób szybciej pójdzie selekcja osób do okradnięcia.. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Będzie tylko jeden podatek, ty i reszta wybierzecie stawkę 0%> i będzie ZERO jakiegokolwiek podatku. Na ZERO podatków chyba stać cię?Pewnie, że stać. Kto w takim razie będzie płacił na budżet państwa urządzonego po Twojej myśli? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Zakupione i opodatkowane materiały i opłacona opodatkowana robocizna projektanta i budowlańców (+własna), które stały się domem.
No więc jaka Szarley jest istota podatków? Po co to to w ogóle istnieje? Taki Solorz-Żak, Sołowow, Czarnecki, Miłek i im podobni żadnych podatków do szczęścia nie potrzebują więc to chyba nie dla nich?
Skoro istotą podatków jest odbieranie bogatym i oddawanie biednym za niezłą prowizją dla urzędasów i biurokratów, to jaki sens mają podatki pośrednie?
Gdybyś chciał zabrać bogatemu i dać biednemu wprowadziłbyś podatek od wymiany handlowej czy raczej podatek od własności?
>Nie zmienia to faktu że mam do tego domu prawo większe niż Krystkon, choć gdybym miał ten dom wynająć to nie brałbym za to 1000 euro, na jakie stać Krystkona w Berlinie.
Nie stać, nie stać ale alternatywą jest wyprowadzka pod most. Nie zapominaj, że kapitaliści nie wynajmą ci mieszkania bez kwitów, odpowiedniej karty kredytowej i właściwego odcisku palca.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Zakupione i opodatkowane materiały i opłacona opodatkowana robocizna projektanta i budowlańców (+własna), które stały się domem. >No więc jaka Szarley jest istota podatków? Po co to to w ogóle istnieje? Takiego pytania wykształcony ekonomista zadawać nie powinien, a jeśli zadaje to... za korepetycje z podstaw biorę 500 koron za godzinę (opodatkowane) Nie zmienia to faktu, że w przeciwieństwie do Ciebie oszuście, moi robotnicy płacili podatki
>Taki Solorz-Żak, Sołowow, Czarnecki, Miłek i im podobni żadnych podatków do szczęścia nie potrzebują więc to chyba nie dla nich? Dla nich jest Twój system. Skoro nie wolno zarządzać cudzym majątkiem, nie wolno zawiązywać spółek, to jak obrzydliwie bogaty w Twoim systemie będzie właściciel jamalskiego gazociągu? Jeden człowiek!!! Chyba, że w twoim kretyńskim systemie rzeczywiście każdy będzie z wiaderkiem piechotą na Jamał po gaz deptał
>Skoro istotą podatków jest odbieranie bogatym i oddawanie biednym za niezłą prowizją dla urzędasów i biurokratów, to jaki sens mają podatki pośrednie? Takiego pytania wykształcony ekonomista zadawać nie powinien, a jeśli zadaje to... za korepetycje z podstaw biorę 500 koron za godzinę (opodatkowane)
>Gdybyś chciał zabrać bogatemu i dać biednemu wprowadziłbyś podatek od wymiany handlowej czy raczej podatek od własności? Od wymiany handlowej i dochodu, tak żebyś Ty też płacił a nie tylko listonosz z pensją kilkakroć mniejszą od Twojej.
>>Nie zmienia to faktu że mam do tego domu prawo większe niż Krystkon, choć gdybym miał ten dom wynająć to nie brałbym za to 1000 euro, na jakie stać Krystkona w Berlinie.
>Nie stać, nie stać ale alternatywą jest wyprowadzka pod most. Nie łżyj kundlu. Gdyby nie było stać, już by Cię eksmitowano
Nie zapominaj, że kapitaliści nie wynajmą ci mieszkania bez kwitów, odpowiedniej karty kredytowej i właściwego odcisku palca. Nie łżyj kundlu. Wynajmowałem mieszkanie bez odcisku palca i karty kredytowej. W Syberii nie zawsze znajdziesz bankomat
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Takiego pytania wykształcony ekonomista zadawać nie powinien, a jeśli zadaje to... za korepetycje z podstaw biorę 500 koron za godzinę (opodatkowane)
Czyli nie odpowiesz.
>>Taki Solorz-Żak, Sołowow, Czarnecki, Miłek i im podobni żadnych podatków do szczęścia nie potrzebują więc to chyba nie dla nich? >Dla nich jest Twój system.
farmer z Jackiem mówią, że to komuna, ty wprost przeciwnie, kto tu ma rację?
>Skoro nie wolno zarządzać cudzym majątkiem, nie wolno zawiązywać spółek, to jak obrzydliwie bogaty w Twoim systemie będzie właściciel jamalskiego gazociągu? Jeden człowiek!!!
No i niech będzie właścicielem jeden człowiek obrzydliwie bogaty z obrzydliwie wysokim podatkiem od mienia. Chciałbyś mieć takie bogactwo z ciężarem, że jak nie uzbierasz na czas to gazociąg przechodzi w kolejne ręce?
>Od wymiany handlowej i dochodu, tak żebyś Ty też płacił a nie tylko listonosz z pensją kilkakroć mniejszą od Twojej.
A wszystko po to, żeby Solorz posiadał mienie 1.000.000x większej wartości od tego listonosza? A całe zdobyte z dochodów kapitałowych? To się listonoszowi na pewno opłaci co będzie widać poprzez stosunek Solorza do tego listonosza i listonosza do Solorza.
>Nie łżyj kundlu. Gdyby nie było stać, już by Cię eksmitowano
Wyluzuj trochę. Niczego ci siłą nie narzucam.
>Nie zapominaj, że kapitaliści nie wynajmą ci mieszkania bez kwitów, odpowiedniej karty kredytowej i właściwego odcisku palca. >Nie łżyj kundlu. Wynajmowałem mieszkanie bez odcisku palca i karty kredytowej. W Syberii nie zawsze znajdziesz bankomat
Na Syberii są nieco inni ludzi niż ci, wśród których żyję. Tu bez złotej karty kredytowej jesteś nikim. Takich nie obdarza się nawet jednym spojrzeniem tylko przechodzi jak obok powietrza.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Takiego pytania wykształcony ekonomista zadawać nie powinien, a jeśli zadaje to... za korepetycje z podstaw biorę 500 koron za godzinę (opodatkowane) >Czyli nie odpowiesz. Nie, bo odpowiedz nie zmieściłaby się na forum. To temat na doktorat
>>>Taki Solorz-Żak, Sołowow, Czarnecki, Miłek i im podobni żadnych podatków do szczęścia nie potrzebują więc to chyba nie dla nich? >>Dla nich jest Twój system. >farmer z Jackiem mówią, że to komuna, ty wprost przeciwnie, kto tu ma rację? Wybierasz najgorsze elementy utraliberalizmu i łączysz je z najgorszymi elementami rządów Czerwonych Khmerów W Twoim systemie powstanie społeczeństwo dwuklasowe - wąska klasa opodatkowanych posiadaczy - szeroka klasa nędzarzy bez jakiejkolwiek własności Sam to potwierdzasz poniżej tym, co wytłuściłem
>>Skoro nie wolno zarządzać cudzym majątkiem, nie wolno zawiązywać spółek, to jak obrzydliwie bogaty w Twoim systemie będzie właściciel jamalskiego gazociągu? Jeden człowiek!!! >No i niech będzie właścicielem jeden człowiek obrzydliwie bogaty z obrzydliwie wysokim podatkiem od mienia. Chciałbyś mieć takie bogactwo z ciężarem, że jak nie uzbierasz na czas to gazociąg przechodzi w kolejne ręce? >>Od wymiany handlowej i dochodu, tak żebyś Ty też płacił a nie tylko listonosz z pensją kilkakroć mniejszą od Twojej. >>Nie łżyj kundlu. Gdyby nie było stać, już by Cię eksmitowano >Wyluzuj trochę. Niczego ci siłą nie narzucam. Bo nie masz tyle siły, ale łżesz jak najęty Stać Cię na mieszkanie w Berlinie za 1000 euro - to dwukrotna płaca listonosza. Gdyby Cię nie było stać wynająłbyś mieszkanie w Słubicach. Co pół godziny jest do Berlina pociąg. Znam w Łagowie ludzi, którzy do pracy w Berlinie dojeżdżają. W Wtoim systemie to oni powinni płacić podateki a nie Ty
>>Nie zapominaj, że kapitaliści nie wynajmą ci mieszkania bez kwitów, odpowiedniej karty kredytowej i właściwego odcisku palca. >>Nie łżyj kundlu. Wynajmowałem mieszkanie bez odcisku palca i karty kredytowej. W Syberii nie zawsze znajdziesz bankomat >Na Syberii są nieco inni ludzi niż ci, wśród których żyję. Tu bez złotej karty kredytowej jesteś nikim. Takich nie obdarza się nawet jednym spojrzeniem tylko przechodzi jak obok powietrza. 1 To pojedź na Syberię. Fajnie tam. 2 Nie mam złotej karty i nikt mnie jak powietrza nie traktuje 3 W Berline odcisku palca nie żądają, łżesz >
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > No i niech będzie właścicielem jeden człowiek obrzydliwie bogaty> z obrzydliwie wysokim podatkiem od mienia. Chciałbyś mieć takie> bogactwo z ciężarem, że jak nie uzbierasz na czas to gazociąg> przechodzi w kolejne ręce?www.racjonalista.pl/forum.php/s,674528#w675109
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >A dokładniej: dom, do którego ma prawo własności. >Nikt nie stara się o prawo własności do zegarka, tylko go po prostu kupuje, uprzednio analizując funkcje i relacje cena / jakość. >Prawo własności w kraju praworządnym jest atrybutem towarzyszącym, o którym się nie myśli. Ono po prostu jest: najpierw potencjalnie, a po kupnie realnie.
Ileż tłumaczyć. Kapitałem nie są żadne dobra lecz wzajemne stosunki społeczne powstałe w obliczu egzystencji dóbr i zasobów. Kapitał to wyłącznie nadrzędność i podporządkowanie.
Twój dom oznacza twoją władzę w przestrzeni pewnego domu gwarantowaną agresją społeczeństwa w razie zakwestionowania jej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Ileż tłumaczyć. Kapitałem nie są żadne dobra lecz wzajemne stosunki społeczne powstałe w obliczu egzystencji dóbr i zasobów. Kapitał to wyłącznie nadrzędność i podporządkowanie. >Twój dom oznacza twoją władzę w przestrzeni pewnego domu gwarantowaną agresją społeczeństwa w razie zakwestionowania jej.
1 Jak zapłacę podatek to moja władza będzie mniejsza? 2 Kto powinien określać zasady w moim domu ? Ty? Palić wolno tylko w pokoiku nad kotłownią. Chcesz to zmienić? To da Ci satysfakcję? Chyba chorą...
Jeszcze raz zapytam, czy w Twoim wynajętym mieszkaniu za 1000 euro miesięcznie mogę wejść i określać zasady?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Zgadza się. Podatek od własności umniejsza twoją władzę nad innymi. Choć może nie tyle umniejsza co zmienia jej cel. Musisz zarabiać na własności a zatem musisz zaspokajać potrzeby innych. Teraz potrzeby innych w związku z twoja własnością możesz mieć tam gdzie słońce nie dochodzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Zgadza się. Podatek od własności umniejsza twoją władzę nad innymi. Nie umniejsza, nawet jeśli zapłacę 10% wartości domu nadal ja będę stanowił zasady, ja będę decydował w którym pokoju wolno palić i gdzie posadzić śliwę
>Musisz zarabiać na własności a zatem musisz zaspokajać potrzeby innych. Czyli róże muszę wykopać i posiać groch , żeby go sprzedawać na targu? W moim domu muszę wynająć dwa pokoje obcemu, żeby czekać w kolejce do łazienki (a może brać opłatę za korzystanie z pisuaru?) Dlaczego Ty, skoro 1000 euro za miesiąc do tak dużo dla Ciebie nie ograniczysz kosztów przyjmując do swojego mieszkania gastarbeitera z Pakistanu?
>Teraz potrzeby innych w związku z twoja własnością możesz mieć tam gdzie słońce nie dochodzi. Tak jak Ty.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Nie umniejsza, nawet jeśli zapłacę 10% wartości domu nadal ja będę stanowił zasady, ja będę decydował w którym pokoju wolno palić i gdzie posadzić śliwę >Czyli róże muszę wykopać i posiać groch , żeby go sprzedawać na targu? >W moim domu muszę wynająć dwa pokoje obcemu, żeby czekać w kolejce do łazienki (a może brać opłatę za korzystanie z pisuaru?) >Dlaczego Ty, skoro 1000 euro za miesiąc do tak dużo dla Ciebie nie ograniczysz kosztów przyjmując do swojego mieszkania gastarbeitera z Pakistanu?
W moim modelu nic nie musisz i robisz co chcesz. Jeśli posadzisz groch to tylko dlatego, że znęci cię kasa, którą inni będą gotowi za niego zapłacić. Jeśli wynajmiesz pokój to z chciwości bo po co ma stać pusty.
Szarley kiedy do ciebie wreszcie dotrze, że moje postulaty odnoszą się do stosunków społecznych panujących w korporacjach. Twierdzisz, że dostajesz nimi rykoszetem ale ja ci tłumaczę, że po opodatkowaniu własności domy i mieszkania sypnęły by się ostro na rynek, twój dom straciłby ostro na wartości a twój podatek były mały. Po odjęciu wszystkich VATów, dochodowych i innych opłat jeszcze mniejszy niż teraz.
Twój dom byłby mniej warty w przeliczeniu na świadczenia innych ale byłby nadal twój. I wszystko byłoby super.
Broniąc współczesnych zasad bronisz szklanych piramid w centrach metropolii. Ludzie za 200, 300 lat będą patrzeć na te wytwory współczesnej gospodarki tak samo jak my patrzymy na egipskie piramidy, które powstały w oparciu o stosunki społeczne, które swego czasu były powszechne i normalne. Teraz ty także takiej normalności bronisz zębami i pazurami. Zastanów się co robisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > W moim modelu nic nie musisz i robisz co chcesz.> Jeśli posadzisz groch to tylko dlatego, że znęci cię kasa, którą inni będą gotowi za niego zapłacić. Jeśli wynajmiesz pokój to z chciwości bo po co ma stać pusty.Nie jestem chciwy.  Nie zrozumiesz. > Szarley kiedy do ciebie wreszcie dotrze, że moje postulaty odnoszą się do stosunków społecznych panujących w korporacjach.Nie. Dotyczą wszytskich > Twierdzisz, że dostajesz nimi rykoszetem ale ja ci tłumaczę, że po opodatkowaniu własności domy i mieszkania sypnęły by się ostro na rynek, twój dom straciłby ostro na wartości a twój podatek były mały. Po odjęciu wszystkich VATów, dochodowych i innych opłat jeszcze mniejszy niż teraz.Pisałem ci już. Wycena domu przez cwaniaka, jest achillesową piętą Twojego systemu > Broniąc współczesnych zasad bronisz szklanych piramid w centrach metropolii. Ludzie za 200, 300 lat będą patrzeć na te wytwory współczesnej gospodarki tak samo jak my patrzymy na egipskie piramidy, które powstały w oparciu o stosunki społeczne, które swego czasu były powszechne i normalne. Teraz ty także takiej normalności bronisz zębami i pazurami. Zastanów się co robisz.200 - 300 lat krystkonizmu i ludzie będą tylko odgrzebywać z ziemi resztki szałasów
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Teraz potrzeby innych w związku z twoja własnością > możesz mieć tam gdzie słońce nie dochodzi.
Podaj proszę, nazwij potrzeby innych w związku z moją własnością. Może jest to potrzeba, aby się do mnie wprowadzić bez zważania na moją zgodę i warunki? Hm.. gdyby tak było, jest to szczyt taktu, łagodności i empatii uciskanego przez los robotnika.
Potrzeby ludzkie są tym, co napędza człowieka do działania i jest to z natury imperatyw pozytywny.
Pytanie, z jakiego powodu niektórzy mogą swoje potrzeby realizować w zgodzie z powszechnie panującymi zasadami poszanowania cudzych praw, w zgodzie z otaczającymi go ludźmi, w pokoju i uczciwie?
A inni pragną rewizji tych zasad, w ogóle nie oglądając się na innych?
Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Zgadza się. Podatek od własności umniejsza twoją władzę nad innymi. > Choć może nie tyle umniejsza co zmienia jej cel
Ale po co zmieniać jej cel, skoro teraz jest optymalny?
> Musisz zarabiać na własności a zatem musisz zaspokajać potrzeby innych
1. Kto do tego zmusi i jak chce to przeprowadzić? 2. Gdyby każdy umiał zaspokajać swoje potrzeby, nie trzeba byłoby robić tego za nikogo z wyjątkiem siebie. Cel wiec jest inny: dać wędkę (umiejętność zaspokojenia własnej potrzeby) a nie rybę (zaspokojenie tymczasowo cudzej). Otóż Krystkonie, frustruje mnie, gdy zaspokajam z musu potrzeby jakiegoś typka-nieudacznika, chyba że jest to dziecko, osoba chora albo emeryt którym kiedyś i ja będę. Typka-nieudacznika też to na dłuższą metę frustruje, gdyż taki system robi z niego zdrowego fizycznie, ale na umyśle kalekę, który żyje na cudzym garnuszku.
Jeden i drugi jest w ostateczności nieszczęśliwy.
Chcesz ludzkości dać lepszy świat, czy tylko taki, w którym ludzie bardziej się będą frustrować, będą bardziej okaleczani niż teraz? Gdzie tu sens, gdzie logika?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ileż tłumaczyć. Kapitałem nie są żadne dobra lecz> wzajemne stosunki społeczneKim Ty jesteś, by uczyć mnie czym jest kapitał? Jesteśmy tutaj na fR równorzędnymi forumowiczami. Żadnych aroganckich pouczeń, ani tonu nestorskiego nie będę w rozmowie z Tobą tolerował. > powstałe w obliczu egzystencji dóbr i zasobów.Rozumiem, że Twoja piękna i pracowita żona też egzystuje w sposób wolny i tylko stosunki społeczne (teraz takie, a jutro inne) określają, w jakiej jest do Ciebie relacji. Dziś jest dla Ciebie kapitałem, jutro dla kogoś innego  > Kapitał to wyłącznie nadrzędność i podporządkowanie.Kapitał za PWN: 1. «środki trwałe oraz aktywa finansowe zainwestowane w produkcję i mające przynosić dochód» 2. «majątek w gotówce lub papierach wartościowych»3. «grupa osób dysponująca takim majątkiem» 4. «dorobek intelektualny lub artystyczny jakiejś osoby lub grupy, z którego będzie ona mogła korzystać w przyszłości»Kapitał na moje zawężone potrzeby, to majątek w postaci przedmiotu lub rzeczy, na którą uczciwie zapracowałem intelektualnie, oraz własnymi rękoma. Twoją definicję odrzucam, jako rewizjonistyczną, niekomunikatywną i niezgodną z powszechnie panującym pojęciem tego określenia. > Twój dom oznacza twoją władzę w przestrzeni> pewnego domu gwarantowaną agresją społeczeństwa> w razie zakwestionowania jej.Coś czuję pismo nosem, do czego to zmierza: jeśli zmienisz reguły gry, a władzę w moim domu w jakiejś mierze zechcesz mi odebrać, to będzie Ci lepiej. Czyż nie tak sobie marzysz? Nie uważasz, że to już w historii ludzkości było? Próżne marzenia, dwa razy do tej samej rzeki wejść nie sposób.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>A kapitałem jest mój dom... >Nie twój dom tylko twoje prawo własności.
W czym różnica? MÓJ dom oznacza, że mam do niego prawo własności. Wg Ciebie to już kapitał, od którego powinienem płacić 1% podatku miesięcznie lub go "sprzedać"
Teraz wykręcasz kota ogonem pisząc o śmiechu Kulczyka za grobu
Nadal nie napisałeś jak chcesz mnie z tego domu wysiedlić kiedy nie sprostam kwocie określonej przez cwaniaczka, którego stać na najem mieszkania za 1000 euro miesięcznie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nadal nie napisałeś jak chcesz mnie z tego domu> wysiedlić kiedy nie sprostam kwocie określonej> przez cwaniaczka (..)Chyba narzekaniem i ględzeniem na fR jak to mu źle i biednie 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Nadal nie napisałeś jak chcesz mnie z tego domu wysiedlić kiedy nie sprostam kwocie określonej przez cwaniaczka, którego stać na najem mieszkania za 1000 euro miesięcznie
Wpierw musisz uwierzyć i nie tylko ty zresztą, że postulowane przeze mnie wartości są dobre, że są lepsze od tych współczesnych. Mówisz wpierw uwierzyć, że moja moralność jest wyższa od twojej, bez tego ani rusz.
Na siłę tu niczego nie wskóram i niczego nie zmienię. Albo sam się na to zgodzisz albo nic z tego nie będzie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | > Wpierw musisz uwierzyć i nie tylko ty zresztą, że postulowane przeze mnie wartości są dobre, że są lepsze od tych współczesnych. Przebóg, mówisz jak twórca nowej religii! Coś w stylu: "uwierz i idź za mną, a potem się zobaczy" - także ew. nazwa Krystianizm(?) brzmi nawet nieźle - ale na tutejszym forum zwykle najpierw sprawdzają, potem wierzą (a i to nie całkiem).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Coś w stylu: "uwierz i idź za mną, a potem się zobaczy" - także ew. nazwa Krystianizm(?) brzmi nawet nieźle - ale na tutejszym forum zwykle najpierw sprawdzają, potem wierzą (a i to nie całkiem).
No to przecież nie proponuję bez sprawdzenia. Właśnie sprawdzamy. Rozmawiamy, wyjaśniamy, każdy przedstawia swoje racje. Na tym etapie nie liczę na więcej niż na przyzwyczajenie się do moich poglądów, żeby przestały szokować i wzbudzać gwałtowny sprzeciw.
Za kilka lat przejdę do fazy poszukiwania akceptacji.
Nie zamierzam wymyślać niczego gorszego niż to co jest obecnie. Jeśli proponuje gorszy model, z którym większość ludzi czułaby się gorzej niech spali na panewce. Nie zamierzam nikogo uszczęśliwić na siłę. Żadnych kar za brak akceptacji nie będzie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > Wpierw musisz uwierzyć i nie tylko ty zresztą, że postulowane przeze mnie wartości są dobre, że są lepsze od tych współczesnych. Mówisz wpierw uwierzyć, że moja moralność jest wyższa od twojej, bez tego ani rusz.Wybacz, jakoś nie wierzę, sceptyczny jestem, a użalaniem się nad sobą, konfabulacjami na swój i mój temat (także Jacka, Rafała i Farmera) mnie nie przekonujesz Jakoś nie wierzę, że zostawianie samotnej matki bez prawa do egzekucji alimentów jest dobre, nie wierzę, że dobre jest wysiedlanie emerytów kiedy podatek jest wyższy niż emerytura, że murarz po utracie zdrowia powinien trafić pod most Nie wierzę też, że będzie lepiej, kiedy zamiast róż, będę musiał uprawiać marchewkę i sprzedawać ją na targu, żeby zarobić na podatek od ogrodu. Lubię swoje róże. Wolno mi. > Wpierw musisz uwierzyć ...Jestem człowiekiem wierzącym, ale nie oznacza to, że uwierzę w Twoje bajki Jestem człowiekiem wierzącym, ale nie sugeruję złej woli tym, którzy mojej wiary nie podzielają. To nas różni Jestem człowiekiem wierzącym, ale nie zamiaruję nikogo nawracać słowem, przykład jest lepszy Chcesz, żeby bogaci oddawali ubogim swój kapitał? Cytat:Co usłyszawszy Jezus, rzekł mu : Jednego ci jeszcze niedostaje : sprzedaj wszystko, co masz, a daj ubogim,a będziesz miał skarb w niebie, a przyjdź, chodź za mną. Daj przykład, rozdając własne, nie cudze > Wpierw musisz uwierzyć ...Wielka jest wiara Twojej religii. Zwłaszcza kiedy brakuje argumentów > Na siłę tu niczego nie wskóram i niczego nie zmienię. Albo sam się na to zgodzisz albo nic z tego nie będzie.Bez siły Twój system nie przejdzie, każdy kto pracuje (czyli zdecydowana większość ludzi) marzy na starość o spokojnej emeryturze, bez konieczności wynajmowania pisuaru w swojej łazience, żeby zarobić na podatek od łazienki Wierz sobie dalej, ale nie nawracaj
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Daj przykład, rozdając własne, nie cudze
Nie chcę niczego cudzego rozdawać ale serdecznie namawiam wszystkich biedaków, zwłaszcza tych bezrobotnych aby odrzucili fałszywego bożka pod postacią podatku od wartości dodanej i podatku dochodowego i zakwestionowali nieopodatkowaną własność.
Ty nie musisz niczego ze swoich bogactw nikomu oddawać ale zrozum, że biedak także nie musi uznać twojej własności prywatnej. Może jeśli ma w tym cel ale nie musi do czego serdecznie namawiam.
I wyjaśniam, że biedakom poprawi się, jeśli własność zacznie być opodatkowana a przymus egzekucji długów zniesiony. Oczywiście nie w warunkach dzisiejszej emisji pieniądza bo to upadek całego systemu finansowego ale pod warunkiem nowego sposobu kreacji i emisji pieniądza.
>Bez siły Twój system nie przejdzie, każdy kto pracuje (czyli zdecydowana większość ludzi) marzy na starość o spokojnej emeryturze, bez konieczności wynajmowania pisuaru w swojej łazience, żeby zarobić na podatek od łazienki
No to nie ma stresu bo ja siły nie będę używał. Zresztą wypruty jak pies po robocie nie miałbym już siły.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Ty nie musisz niczego ze swoich bogactw nikomu oddawać ale zrozum, że biedak także nie musi uznać twojej własności prywatnej. Musi. Jeśli nie uznaje, jest złodziejem A nawet chce, bo chce mieć też coś na własność
>No to nie ma stresu bo ja siły nie będę używał. Zresztą wypruty jak pies po robocie nie miałbym już siły.
Żałosny jesteś z tym użalaniem się nad sobą, zaprawdę jedyny pracujesz na całą ludzkość.... Znajdę Ci lekką pracę na przodku w kopalni. Górnicy nie wyjeżdżają tak zmęczeni (ale żadnego nie stać na mieszkanie za 1000 euro miesięcznie)
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ja, który za 7 dni swojej pracy w tygodniu szkodzącej > mojemu zdrowiu nie jestem w stanie nawet własnych dzieci > wykarmić? Oto wasza moralność.
A myślałeś o zmianie pracy? Na taką lepiej płatną, 5 dni w tygodniu i szkodzącą względnie (nawet praca w biurze jakoś tam szkodzi). Ja nie narzekam, bo kilka razy zmieniałem i mam w końcu to, co mnie satysfakcjonuje. Narzekać nie muszę. Wykarmić mogę, a nawet na kredyt stać mnie. Myślałeś?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | > Szarley moje mieszkanie kosztuje 1000 EUR miesięcznie na rzecz cwaniaków,> Kogo konkretnie oszukuję nie płacąc podatku dochodowego?> Ciebie? Masz juz dużo ale chciałbyś mieć więcej? mnie nie stać na wynajem mieszkania za 1000 euro miesięcznie Ciebie stać? Gratuluję dobrobytu > Czasem wydaje mi się, ze twojemu pokoleniu chciwość zżarła mózg.Ciebie stać na mieszkanie za 1000 euro? Gratuluję dobrobytu > Jesteś jak mój szef, jest tak niewyobrażalnie chciwym i bezwzględnym człowiekiem, choć określenie człowiek jest tu nadużyciem, że gotów jest zaspokajać się po trupie każdego, który nie sprzeciwi mu się.Ale płaci Ci tyle że Ciebie stać na mieszkanie za 1000 euro! Gratuluję dobrobytu > Juz się cieszy bo na Niemcy uderzają setki tysięcy azylantów bez grosza przy duszy, którzy będą pracować nawet ze szkoda dla własnych organizmów za psi grosz.PSI GROSZ!!!! Ciebie stać na mieszkanie za 1000 euro! To jest psi grosz!!!! Qwa krystkon zejdz na ziemie. żyjesz jak pączek w maśle i jeszcze ci mało? jeszcze chcesz opodatkować... innych > Nie używaj slowa uczciwość, bo najwyraźniej nie masz pojęcia co to slowo znaczy. Powtórzę się. Co za niewyobrażalna arogancja.Ciebie stać na mieszkanie za 1000 euro i narzekasz na biedę? Co za niewyobrażalna arogancja. I nie używaj slowa uczciwość, bo najwyraźniej nie masz pojęcia co to slowo znaczy. To słowo znaczy przestrzegania prawa i uczciwe płacenie podatków, ale wtedy oszusta Krystkona nie byłoby stać na mieszkanie w cenie dwumiesięcznego zarobku polskiego robotnika. Za wyłudzone łatwiej przychodzi
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Już opisywałem ci bogactwo w ktorym przychody równają się wydatkom. Nie było stać mnie chwilami na to żeby najeść się nawet byle czego i na dojazd komunikacją miejską mimo pracy w weekendy i pomieszkiwania w mieszkaniu za 1000 EUR miesięcznie.
Te 1000EUR miesięcznie za to mieszkanie jest chorym wytworem waszych małych wartości.
Jeśli wyłudziłem coś od ciebie, oszukałem cię to skarz mnie jak to macie w zwyczaju. Wtrac do metalowej klatki z której zwierzę nie może wydostać się i czynić swoich niemoralnosci na wolności.
Przestanę być psem kapitalistów i przemienie się w ich więźnia. Nie byloby źle. Mógłbym wreszcie trochę odpocząć i może zająć się matematyką o czym marzę alebw świecie PANÓW i niewolników zapomnij.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie było stać mnie chwilami na to żeby najeść się nawet > byle czego i na dojazd komunikacją miejską
Myślałeś o dojazdach rowerem? Ja w swojej karierze tak dojeżdżałem używając własnych mięśni. Kiedyś, zanim się dorobiłem trzech środków lokomocji, które obecnie używam wymiennie (w tym jeden rower elektryczny, który przy sprzyjającej aurze daje niezłą frajdę w drodze do pracy).
> mimo pracy > w weekendy i pomieszkiwania w mieszkaniu za 1000 EUR miesięcznie.
Co do za mieszkanie? W Niemczech zachodnich, konkretnie we Frankfurcie nad Menem, gdzie mieszkałem i pracowałem 1.5 roku właśnie tyle, lub nawet nieco mniej kosztuje 60m2 mieszkanie. A Frankfurt jest centrum europejskiego kapitalizmu. Myślałeś, żeby mieszkać w kilka osób i owe 1000 Eur podzielić? Jeśli masz rodzinę, to czy dobrze przemyślałeś z kim się żenisz (jak robotna jest kandydatka na żonę) i na ile dzieci Was stać?
> (..) > Przestanę być psem kapitalistów i przemienie się w ich więźnia. > Nie byloby źle.
1. Myślałeś o zmianie pracy? 2. Co robiłeś, gdy inni zaocznie lub wieczorowo studiowali? Nikt Cię nie chce więzić. W kapitalizmie tak już jest, że niekoniecznie "czy się stoi czy się leży (..)", ale każdemu wg jego wartości wytwórczej i zdolności. Myślałeś o podniesieniu swoich kwalifikacji, o ratowaniu resztek zdrowia? Myślałeś o ryzykownym kroku np. wyjeździe na osobny, długoterminowy kontrakt?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | A ty Jacku, myślałeś kiedyś o wpływie na motywy kapitalistów u władzy? Myślałeś kiedyś o zmianie stosunków społecznych? Myślałeś kiedyś Jacku żeby zrobić coś dobrego? Czy nigdy?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Często planuję zrobić coś pożytecznego i co jakiś czas to robię. Czy odpowiesz na moje pytania, zamiast zasłaniać się w ripoście swoimi?
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Jeśli masz rodzinę, to czy dobrze przemyślałeś z kim się żenisz (jak robotna jest kandydatka na żonę) i na ile dzieci Was stać? >1. Myślałeś o zmianie pracy? >2. Co robiłeś, gdy inni zaocznie lub wieczorowo studiowali? >Nikt Cię nie chce więzić. W kapitalizmie tak już jest, że niekoniecznie "czy się stoi czy się leży (..)", ale każdemu wg jego wartości wytwórczej i zdolności. >Myślałeś o podniesieniu swoich kwalifikacji, o ratowaniu resztek zdrowia? >Myślałeś o ryzykownym kroku np. wyjeździe na osobny, długoterminowy kontrakt? > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Padam na twarz więc krótko. To nie są żadne pytania do mnie ale mały arogancki wywód, który ma rzekomo mnie moralizować.
Otóż nie przyjmuję morałów od obrońców fundamentalnych wartości współczesnego kapitalizmu.Nie akceptuję twojego pojęcia dobra i zła. Odrzucam je jako sprzeczne z moim.
Ja o zasadach podstawowych a ty o cechach mojej żony. Niestety.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >To nie są żadne pytania do mnie ale mały arogancki > wywód, który ma rzekomo mnie moralizować.
Arogancją jest próba wspinania się po cudzych plecach, by było Ci lepiej - a wszystko kosztem innych. Bo czymże jest rodzaj nacjonalizacji cudzych dóbr? Czymże jest drakoński podatek katastralny w wysokości 1% na miesiąc polskich, lub nawet niemieckich warunkach?
> Otóż nie przyjmuję morałów od obrońców > fundamentalnych wartości współczesnego kapitalizmu
Wymyślanie sobie obrońców wartości innych niż moje, a w praktyce wrogów jest stare jak świat. Zgrana śpiewka. Mnie po prostu się udało. Tobie nie. Na pytanie o powód takiego stanu rzeczy musisz sobie odpowiedzieć sam. I radzę - zacznij od siebie.
> Nie akceptuję twojego pojęcia dobra i zła. > Odrzucam je jako sprzeczne z moim.
Nie znam z tej krótkiej rozmowy Twojego pojęcia dobra i zła, o moim też tutaj nie napisałem. Twój wpis odbieram jako jałową deklarację, mającą chyba odsunąć od siebie auto-refleksję.
>Ja o zasadach podstawowych a ty o cechach mojej żony. Niestety.
Nie pisałem o cechach Twojej żony, ponieważ ani jej, ani jej cech nie znam. Zapytałem, czy dobrze wszystko przemyślałeś. Twoja żona Twoja sprawa. Na koniec: "jeśli chcesz zmieniać świat - zacznij od siebie". Ja nie życzę sobie, aby ktokolwiek zmieniał zasady wokół mnie wbrew mnie, a zwłaszcza rewolucyjnie, nawet gdy jest to czczym gadaniem. Myślę, że takich jak ja znajdziesz na tym portalu wielu - jeśli potrafisz czytać z uwagą.
Kończąc: brak odpowiedzi na moje pytania to również jakaś forma odpowiedzi. Dziękuję za rozmowę.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Nie znam z tej krótkiej rozmowy Twojego pojęcia dobra i zła, o moim też tutaj nie napisałem. To proste. Dobro to podatek, który płacą inni (kapitałowy) Zło to podatek, który płaci Krystian (VAT), lub taki którego skutecznie unika (dochodowy)
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Dobro to podatek, który płacą inni (kapitałowy)Ciągle dziwi mnie, jak ludzie nie wyciągają wniosków z historii. Zniszcz klasę średnią i wyższą, to będzie równość i powszechny dobrostan. Tylko, że doświadczenia takich krajów jak ZSRR i zależnych od nich pokazały, jak to się kończy. Zabierz chłopu ziemię i zostaw mu parę hektarów, a resztę uprawiaj w PGRach, a nastąpi powszechny dobrostan. Tylko, że wtedy m.in. powstają frustraci pokroju Leppera, a miastowi i wiejscy i tak niedożywieni chodzą kombinując czy starczy im do pierwszego i jak to skompensować Zastanawia mnie, czy krystkon pomyślał, skąd bierze się kapitał, za który może klasa średnia wybudować, lub kupić dom. Tudzież inwestować. Najłatwiej przecież przyjąć, że ukradli  > Zło to podatek, który płaci Krystian (VAT), lub> taki którego skutecznie unika (dochodowy) Kali ukraść krowę = dobro. Kalemu ukraść krowę = zło. Wot i filozofia krystkona w pełnej krasie. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jak grochem o ścianę. Kapitał to hierarchia - władza człowieka nad człowiekiem - stosunek nadrzędności i podporządkowania.
Hierarchia istnieje w określonym celu, nie powstała bez żadnego sensu.
Ten cel może być różny np. może wspierać przeżywalność wszystkich osobników albo przeżywalność wyselekcjonowanych.
Jacku ty chcesz łatwego życia kosztem innych ludzi. A ja serdecznie namawiam tych innych, żeby olali uznanie cudzej własności prywatnej, która ich niszczy.
Tylko idiota uznaje prawa pasożyta społecznego. Tylko idiota nie dostrzega ze współczesne prawo własności niszczy wielu ludzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jak grochem o ścianę. Kapitał to hierarchia - władza człowieka nad człowiekiem - stosunek nadrzędności i podporządkowania.
Hierarchia istnieje w określonym celu, nie powstała bez żadnego sensu.
Ten cel może być różny np. może wspierać przeżywalność wszystkich osobników albo przeżywalność wyselekcjonowanych.
Jacku ty chcesz łatwego życia kosztem innych ludzi. A ja serdecznie namawiam tych innych, żeby olali uznanie cudzej własności prywatnej, która ich niszczy.
Tylko idiota uznaje prawa pasożyta społecznego. Tylko idiota nie dostrzega ze współczesne prawo własności niszczy wielu ludzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jacku ty chcesz łatwego życia kosztem innych ludzi.Ale gdzie? W miejscu, gdzie przekraczam moim majątkiem zarobione, a ustalone przez Ciebie maksimum?  Gdy nie pozwalam Tobie zarządzać moim majątkiem, zgodnie zresztą z obowiązującym prawem? Wytłumacz. > A ja serdecznie namawiam tych innych, żeby olali uznanie> cudzej własności prywatnej, która ich niszczy.A namawiaj, w Polsce mamy teraz demokrację i pluralizm - każdemu wolno mówić, co chce. Pozwól jednak, że zapytam: 1. Łatwiej Ci, gdyż własności prawie nie masz, bo się nie dorobiłeś. Prawda? 2. Byłeś kiedyś w Rosji? Wiesz jak w praktyce wygląda zarządzanie majątkiem kolektywnym? Byłbyś bardziej przekonujący, gdybyś krystkon się dorobił i z tego wszystkiego zrezygnował. A tak - jest jak jest. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jak grochem o ścianę. Kapitał to hierarchia - władza człowieka nad człowiekiem - stosunek nadrzędności i podporządkowania.
Hierarchia istnieje w określonym celu, nie powstała bez żadnego sensu.
Ten cel może być różny np. może wspierać przeżywalność wszystkich osobników albo przeżywalność wyselekcjonowanych.
Jacku ty chcesz łatwego życia kosztem innych ludzi. A ja serdecznie namawiam tych innych, żeby olali uznanie cudzej własności prywatnej, która ich niszczy.
Tylko idiota uznaje prawa pasożyta społecznego. Tylko idiota nie dostrzega ze współczesne prawo własności niszczy wielu ludzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Nie zaśmiecaj Forum, wkleiłeś 3 razy ten sam wpis.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | A spółdzielczość Szarley to nie jest bynajmniej forma rozpraszania kapitału. To jest forma koncentracji kapitału. Faza przejściowa pomiędzy osobą fizyczną a spółką kapitałową. W moim modelu nie ma żadnych prezesikow rządzących cudzym mieniem jak swoim własnym. Rządzą jedynie właściciele.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
>To SĄ zobowiązania
W moim modelu zobowiązania zawierają się wyłącznie w rozkładzie cyfrowo wyemitowanej gotówki. Chcesz się zobowiązań to płać gotówką. Skończy ci się gotówka to pójdziesz do roboty dla innych - odrabiać swoje zobowiązania
>Nie. Kwestionujesz własność emerytów listonoszy i nauczycieli
Kwestionuję każdą władzę, w której władca włada innymi z myślą jedynie o sobie samym. Podatek ma zachęcić władcę do władania na rzecz dobra wspólnoty.
>Dominantom chcesz dołożyć własności i władzy
Sam możesz wybrać podatek i 10% wartości mienia miesięcznie jeśli nie chcesz. Wtedy bogatym nie będzie łatwo bogatymi pozostać.
>Jak w Twoim systemie wybudować kopalnię?
Tak samo jak teraz z tym że bulisz gotówką za wszystko zamiast tworzyć stosy kwitów, każdy wie, że jesteś właścicielem kopalni i rozumie jak do tego doszedłeś.
>Znów (jak zwykle) uciekłeś od odpowiedzi
To wszystko może być trochę nielogiczne i rozjechane bo znowu przewracam się ze zmęczenia. Dziś robota przy maszynach od 6.00 jutro znowu czyszczenie magazynu. Ostatnio jadę już 7 dni w tygodniu, kiedy inni nie mają pracy. Nie mógłby taki bezrobotny zrobić połowy i ja połowy i byłoby po ludzku?
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >>Jak w Twoim systemie wybudować kopalnię? >Tak samo jak teraz z tym że bulisz gotówką za wszystko zamiast tworzyć stosy kwitów, każdy wie, że jesteś właścicielem kopalni i rozumie jak do tego doszedłeś. Znajdź mi człowieka, który miałby tyle gotówki bez kredytu, dziedziczenia, oszczędzania
Dupa Ci zmarznie Matołku. Nie masz żadnego racjonalnego pomysłu oprócz kilku religijnych mantr typu: posiadanie domu to władza, VAT jest zły, wszyscy żyją jak pączki w maśle(oprócz niewolnika krystkona) czy chorej idei, że rezygnując z domu będę szczęśliwszy, bo będę znał stan Twojego konta
>>Znów (jak zwykle) uciekłeś od odpowiedzi >To wszystko może być trochę nielogiczne i rozjechane bo znowu przewracam się ze zmęczenia. Dziś robota przy maszynach od 6.00 jutro znowu czyszczenie magazynu.
Skończ się nad sobą użalać, na mnie to nie robi wrażenia. Obiecałem Ci załatwić robotę w kopalni, tam nikt nie narzeka, więc chyba jest lżejsza niż Twoja, a przy tym legal, socjal, 15 pensji w roku i 1000 euro na rękę Skoro Ci tak ciężko...
>Ostatnio jadę już 7 dni w tygodniu, kiedy inni nie mają pracy. Nie mógłby taki bezrobotny zrobić połowy i ja połowy i byłoby po ludzku? Mógłby, ale Ty na to nie pozwolisz. Nie zadzwonisz do inspekcji. Ty jesteś winien oszuście
|
|
| | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | W moim modelu systemu pieniężnego funkcjonuje kredyt przyznawany każdemu właścicielowi. Dokladnie ci to opisałem i nawet ze względu na ciebie kreację nowych jednostek waluty w związku z posiadaniem wartościowego mienia przesunąłem w ujemny wymiar portfela, żebyś nie miał argumentu, ze chce dodawać bogatym.
Czemu więc kłamiesz jak z nut?
Obrońco miliarderów dolarowych, kiedy dzieci za bardzo ciężką pracę przez cały dzień potrafią zarobić i $1 dziennie na tym świecie. Nie wstyd ci?
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >Obrońco miliarderów dolarowych, kiedy dzieci za bardzo ciężką pracę przez cały dzień potrafią zarobić i $1 dziennie na tym świecie. Nie wstyd ci?
Ciebie stać na mieszkanie za 1000 euro? Na jeden miesiąc Twojego mieszkania te dzieci muszą pracować 4 lata
Gratuluję dobrobytu. Nie wstyd ci?
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | "dzieci za bardzo ciężką pracę przez cały dzień potrafią zarobić i $1 dziennie ".. i mamy populizm pierwszej wody. Jak za starych czasów i oklepanych schematów zdobywania władzy przez komunizującą huntę w Afryce, czy Ameryce Południowej.
Na szczęście dywagacje krystkona w Polsce, czy Niemczech to tylko mdłe gadki - gorzej, że w Afryce czy Ameryce mógłby zrobić karierę.
A rzeczywistość nadal jest taka, że musi zasuwać 7 dni tygodniu za 'bezdurne' na te 1000 Eur za czynsz + na utrzymanie rodziny, ale pracy nie zmieni, dokształcić się też z pewnością nie planuje.
Za to rewolucję planować - oooo.. to dużo-dobre!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
|  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Przecież Twój system zachęca do konsumpcji...
Mój system zachęca do współdziałania, poprzez wymianę handlową w celu zaspokojenia wzajemnych potrzeb, bez koncentracji władzy.
I zgadzam się z farmerem, że człowiek wolny nie wybierze w życiu zapierdolu od świtu po noc, żeby wyprodukować rzekę stali a więc rzeka stali jest realnie zagrożona moimi zasadami, lecz co z tego pytam kiedy ta rzeka okupiona jest zniewoleniem człowieka przez człowieka i wykluczeniem całych mas ze społeczeństwa.
Po to w moim modelu jest demokracja bezpośrednia dla określenia wysokości podatków, że zwykli ludzie mogą wybrać pomiędzy wolnością i niedoborami a nadwyżkami i zniewoleniem. Zwykli ludzi sami powinni określić co wybierają a już na pewno nie kilku cwaniaków co zdaje im się, że sam stwórca im na ucho podpowiada co jest dobre a co złe.
>... ale stypendia są niemoralne.
Stypendia dla szczególnie uzdolnionych w warunkach wyścigu szczurów i bezwzględnej rywalizacji, finansowane ze świadczeń biedoty? Są kosmicznie niemoralne, aspołeczne, niszczycielskie i po prostu złe. Pomoc dla najlepszych tuż przed wyścigiem, w którym stawką jest życie i śmierć?
>Jak te podatki mają służyć "niewłaścicielom" ???
Dzięki podatkom wola niewłaścicieli cokolwiek liczy się w społeczeństwie. Bez podatku wola niewłaścicieli zostanie przez społeczeństwo całkowicie pominięta.
>1 Co jeśli nie uznają? Do tej pory nie odpowiedziałeś jak wygląda egzekucja tej nieuznawanej własności (Przypomnę, VAT wg Ciebie egzekwuje wojsko)
Nie ma żadnej egzekucji nieuznawanej własności a co najwyżej egzekucja własności. Łamanie zasad rodzi zawsze te same konsekwencje, o których sam mogłem się już przekonać, agresję ze strony całego społeczeństwa.
>2 Kto określa jaka własność jest mi potrzebna a jaka nie?
Znasz moje postulaty. Chcesz własność zachować, płacisz niewielki podatek, nie chcesz płacić podatku sprzedajesz mienie. Proste jak budowa cepa. Robisz co chcesz.
>W moim domu jest biblioteka, ktoś może uznać, że pokój z samymi książkami to zbędny luksus.
O co ci chodzi? Ktoś może określić wartość twojego mienia poprzez złożenie ci oferty nabycia, nie inaczej niż współcześnie. Z tym, że w moim modelu to stanowi podstawę opodatkowania.
>Każde dziecko ma swój pokój, ktoś może uznać, że to zbędny luksus
Boże jak ty okropnie zmyślasz. Czy moje postulaty to Stalinizm i gospodarka nakazowo-rozdzielcza? Chwilę temu w głowie nie mieściło ci się jak mogę proponować brak praw pracowniczych, płatną naukę i opiekę zdrowotną a teraz zarzucasz mi rzekomy przymusowy komunizm. To nie jest śmieszne.
>1 Jesteś jedynym, który na mnie , właściciela domu patrzy z psiej perspektywy
Nie żartuj, pokazałbym ci ludzi z mojej pracy, którzy na widok właściciela zaczynają merdać ogonem.
>2 Jestem za tym, aby jak najwięcej tych, którzy tego chcą miało swoje domy
Wiem, wiem za szczęściem, miłością i pokojem. Problem w tym, że ty jesteś temu przeciwny i mimowolnie realizujesz strategię, która ludzi pozbawia dachu nad głową.
>2.1 Nie każdy chce się przywiązywać do miejsca
Ja nikomu nie każę. W moim modelu możesz handlować domami każdego dnia i bez żadnych cyrków z notariuszami czy innymi wysokimi urzędnikami. Wpisujesz unikatowe hasło zapamiętane w twojej głowie i poszło.
>2.2 Aby każdy miał dom, trzeba budować domy ( a to krystkonizm wyklucza) a nie zabierać. Od zabierania domów UBYWA. Nikt nie będzie dbał o dach, skoro dom mogą mu zabrać, a dom bez dachu długo nie postoi
To ty od początku zmyślasz jakieś głupoty o zabieraniu domów. Ja zaproponowałem 1% podatku od własności miesięcznie, w miejsce wszystkich innych opłat i podatków w powiązaniu z automatyczną linią kredytową do wartości mienia a ty to zinterpretowałeś jako odbieranie domów.
Wszyscy właściciele płacą podatki a do tego być może nawet progresywne to kto ma te domy odbierać? Kapitalista ma już swój dom, po co mu twój? Żeby mieć wyższy podatek? Ty nie byłeś w stanie zapłacić nawet samego podatku, to chyba tego domu nie wynajmiesz i nie zapłacisz tyle co podatek kapitalisty i jeszcze zysk? To komu on to niby wynajmie? Jak na tym zarobi skoro ty nie dałeś rady?
>VAT "w mordę i płacisz" a egzekucja domów perswazją? >Bzdury pleciesz
VAT powstał na bazie "albo w mordę i płacisz" zgadza się. Utracisz świadectwo własności to przestajesz być właścicielem. Proste jak drut. Czego tu nie rozumiesz? Ale tragedii nie ma, dostajesz kasę i jesteś wolny od podatku. Konsumujesz jak ten projektant.
|
|
| |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >Przecież Twój system zachęca do konsumpcji...> Mój system zachęca do współdziałania, poprzez wymianę handlową w celu zaspokojenia wzajemnych potrzeb, bez koncentracji władzy.Pohamuj wyobraźnię > I zgadzam się z farmerem, że człowiek wolny nie wybierze w życiu zapierdolu od świtu po noc, żeby wyprodukować rzekę stali a więc rzeka stali jest realnie zagrożona moimi zasadami, lecz co z tego pytam kiedy ta rzeka okupiona jest zniewoleniem człowieka przez człowieka i wykluczeniem całych mas ze społeczeństwa.1 Zdefiniuj słowo "niewolnik", bo mam nieodprate wrażenie, że każdy najemny pracownik, jest wg Ciebie niewolnikiem 2 Gdzie Ty widzisz hutę, w której ktoś pracuje "od świtu po noc, żeby wyprodukować rzekę stali"? Chyba nie w Berlinie 3 Rzeka stali jest potrzebna, bo jak będziesz robił stal w dymarkach to tona nie będzie za 50 Euro tylko za 5000 > Po to w moim modelu jest demokracja bezpośrednia dla określenia wysokości podatków, że zwykli ludzie mogą wybrać pomiędzy wolnością i niedoborami a nadwyżkami i zniewoleniem. Zwykli ludzi sami powinni określić co wybierają a już na pewno nie kilku cwaniaków co zdaje im się, że sam stwórca im na ucho podpowiada co jest dobre a co złe.Dostałeś odpowiedzi w demokacji bezpośredniej i co? > >... ale stypendia są niemoralne.> Stypendia dla szczególnie uzdolnionych w warunkach wyścigu szczurów i bezwzględnej rywalizacji, finansowane ze świadczeń biedoty? Są kosmicznie niemoralne, aspołeczne, niszczycielskie i po prostu złe. Pomoc dla najlepszych tuż przed wyścigiem, w którym stawką jest życie i śmierć?Pier...lisz > >Jak te podatki mają służyć "niewłaścicielom" ???> Dzięki podatkom wola niewłaścicieli cokolwiek liczy się w społeczeństwie. Bez podatku wola niewłaścicieli zostanie przez społeczeństwo całkowicie pominięta.Pokaż mi ten mechanizm, bo ja go nie widzę Ty nie masz nic, bo jesteś łajza, ja mam dom. Zapłacę 500 złotych podatku i ... masz jakąś władzę od tego? > >1 Co jeśli nie uznają? Do tej pory nie odpowiedziałeś jak wygląda egzekucja tej nieuznawanej własności (Przypomnę, VAT wg Ciebie egzekwuje wojsko)> Nie ma żadnej egzekucji nieuznawanej własności a co najwyżej egzekucja własności.Co to za bełkot? > Łamanie zasad rodzi zawsze te same konsekwencje, o których sam mogłem się już przekonać, agresję ze strony całego społeczeństwa.I słusznie. Społeczeństwo ustala zasady: Nie wolno gwałcić. Ktoś gwałci - spotyka się z agresją w obronie zasad > >2 Kto określa jaka własność jest mi potrzebna a jaka nie?> Znasz moje postulaty. Chcesz własność zachować, płacisz niewielki podatek, nie chcesz płacić podatku sprzedajesz mienie. Proste jak budowa cepa. Robisz co chcesz.Nie, to nie jest niewielki podatek, bo podatek jest od wartości a wartość określa nabywca - to Twoje zasady. Jak ktoś zechce "kupić" mój dom to powie, że jest wart 100 mln złotych i nie stać mnie na podatek i MUSZĘ go sprzedać - to Twoje zasady. Ja w Twoich zasadach NIE MAM WYBORU > >W moim domu jest biblioteka, ktoś może uznać, że pokój z samymi książkami to zbędny luksus.> O co ci chodzi? Ktoś może określić wartość twojego mienia poprzez złożenie ci oferty nabycia, nie inaczej niż współcześnie. Z tym, że w moim modelu to stanowi podstawę opodatkowania.jw > >Każde dziecko ma swój pokój, ktoś może uznać, że to zbędny luksus> Boże jak ty okropnie zmyślasz. Czy moje postulaty to Stalinizm i gospodarka nakazowo-rozdzielcza?Jeszcze gorzej, to rządy Czerwonych Khmerów > >1 Jesteś jedynym, który na mnie , właściciela domu patrzy z psiej perspektywy> Nie żartuj, pokazałbym ci ludzi z mojej pracy, którzy na widok właściciela zaczynają merdać ogonem.A jak pokaże Ci pracownika najmenego, który mieszka w wynajętym mieszkaniu i cieszy się wolnością > >2 Jestem za tym, aby jak najwięcej tych, którzy tego chcą miało swoje domy> Wiem, wiem za szczęściem, miłością i pokojem. Problem w tym, że ty jesteś temu przeciwny i mimowolnie realizujesz strategię, która ludzi pozbawia dachu nad głową.> >2.1 Nie każdy chce się przywiązywać do miejsca> Ja nikomu nie każę.Każesz Napisałeś że dom należy budować w miejscu gdzie się mieszka, > >2.2 Aby każdy miał dom, trzeba budować domy ( a to krystkonizm wyklucza) a nie zabierać. Od zabierania domów UBYWA. Nikt nie będzie dbał o dach, skoro dom mogą mu zabrać, a dom bez dachu długo nie postoi> To ty od początku zmyślasz jakieś głupoty o zabieraniu domów. Cytat:Takie sa konsekwencje dzisiejszych zasad, ktorych ty chcesz bronic zeby biedy emeryt nie stracil swojego domu za 500.000 zl. Domu ktorego inni potrzebują przez co jego wartość jest taka wysoka. Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom. Ja tak nie uważam > Ja zaproponowałem 1% podatku od własności miesięcznie, w miejsce wszystkich innych opłat i podatków w powiązaniu z automatyczną linią kredytową do wartości mienia a ty to zinterpretowałeś jako odbieranie domów.Pensja nauczyciela 3000 zł, podatek od domu 5000 > Wszyscy właściciele płacą podatki a do tego być może nawet progresywne to kto ma te domy odbierać? Kapitalista ma już swój dom, po co mu twój? Żeby mieć wyższy podatek?TAK! Po to żeby mój dom wynająć, zarobić i co prawda zapłacić wyższy podatek, ale zwiększyć swoje zyski. Ten podatek i tak wliczy w cenę najmu > VAT powstał na bazie "albo w mordę i płacisz" zgadza się. Utracisz świadectwo własności to przestajesz być właścicielem. Proste jak drut. Czego tu nie rozumiesz? Ale tragedii nie ma, dostajesz kasę i jesteś wolny od podatku. Konsumujesz jak ten projektant.Porównaj to z tym zdaniem: Cytat:To ty od początku zmyślasz jakieś głupoty o zabieraniu domów. i zdecyduj się w końcu. 1 Dom nie jest na sprzedaż, nawet za 10 milionów 2 Jak chcesz egzekwować moją wyprowadzkę, uprzedzam, mam widły
|
|
|  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Nie chce oddać, bo dom nie jest na sprzedaż. Odpowiada mi lokalizacja, odpowida mi sąsiedztwo rodziny, smakują mi gruszki z mojego sadu.Nie oddawaj. Zapłać niewielki podatek, zachowaj. To czego nie potrzebujesz sprzedaj. > W Twoim systemie, jeśli ten dom spodoba się komuś bogatszemu (!) to wyceni go na taką kwotę jakiej nie uciągnę w podatku i dom stracę. Zburzy, zbuduje stację paliw i będzie mał na podatek. Co z tego , że nie będę płacił podatku skoro nie będę miał domu? Biedny nic nie zyskaKupisz sobie inny gdzie nikt nie będzie potrzebował stacji wybudować. Tańszy a jeszcze piękniejszy. Domy będą opodatkowane więc tanie i dużo w obrocie. Biedni zyskają wiele. Kapitalistę ze stacją, który będzie bulił na nich podatki od własności stacji i przedsiębiorcę, który zarabia na podatki skutecznie zaspokajając potrzeby biedaków. > Ile razy mam Ci to powtarzać???> Bo do budowy kopalni jest potrzebny kapitał. Potężny kapitał. Spółek w Twoim systemie nie ma, dziedziczenia nie ma, kredytów nie ma.... Tylko ktoś kto ma jednoosobowo potężny kapitał może zbudować kopalnię, ale po co skoro od niej zapłaci olbrzymi podatek? Nie będzie wydobycia, nie będzie węgla, dupa Ci zmarznieIle razy mam ci powtarzać, że kapitał to wyłącznie hierarchia? Stosunki nadrzędności i podporządkowania. Chcesz silnej struktury hierarchicznej gdzie 100.000 luda na komendę jednego przywódcy buduje kopalnię? Też tak można. Wystarczy demokratycznie obniżyć podatki i już. Przecież ja nie mówię ludziom jak mają żyć. Mogą i po 20h spędzać w fabrykach przetwarzając skorupę ziemską. Z tym, że ja chcę ludziom dać wybór. Albo zapieprzam w fabryce jak szalony do utraty zdrowia fizycznego i psychicznego albo leżę z ukochaną na wydmie i liczę fale na morzu. Rzeka ciastek czy czas dla rodziny - wybór należy do ciebie. > Pipcys jak Inuit po samogonie. Odwrócę Twoje pytanie. Dlaczego fakt, że samotna matka pobawiona prawa do alimentów ma spowodować, że węgla będzie więcej?Szarley ty chcesz zmuszać ojca do opieki nad jego własnym dzieckiem. Obcy facet będzie zmuszał ojca do opieki nad jego własnym dzieckiem. Taki dobry jesteś, że gotów jesteś ludziom pałą grozić? Chcesz pomóc dziecku to pomóż, nie chcesz nie pomagaj ale nie zmuszaj innych, żeby zachowywali się tak jak ty tego chcesz i nie oni lecz ty. Prawda jest taka, że chcesz grozić ojcu dziecka, żeby mieć dziecko z głowy, żeby to nie był twój problem, żeby móc je wreszcie mieć tam gdzie słońce nie dochodzi. Dobrzy ludzie z pistoletami. ----------------- I jeszcze, żeby ktoś inny nie miał fałszywego oglądu. Rozmawiamy o alimentach dlatego, że to argument Szarleya za tym, iż przymusowe ściąganie długów DOBRE jest, że PRZEMOC egzekucyjna to najlepsze co się mogło ludzkości przytrafić przez co mój postulat o zakazie przymusowej egzekucji długów upada. Przy okazji może przytoczę tu taką jedną z wielu historyjek z mojego życia. Moja żona straciła kartę sim i chciała uzyskać duplikat, to był nasz początek w Niemczech i poza ogólnym przerażeniem cechowała nas słaba znajomość niemieckiego. Sprzedawca tak nas urobił, że nieświadomie wcisnął nam kolejną umowę i kolejną kartę sim. Zorientowaliśmy się, że coś jest nie tak, wróciliśmy, uzyskaliśmy prawdziwy duplikat, umowę zakwestionowaliśmy wciśniętą kartę sim odesłaliśmy. Wciśnięta nam karta była użyta raz i przez 30 sekundową rozmowę. Efekt był taki, że nie mając kasy na jedzenie i na mleko dla dzieci zapłaciliśmy za 30 sekund rozmowy w sumie ponad 2000 EUR. W imię dobrego przymusu egzekucyjnego  - a to tylko jedna z wielu historyjek z chorego świata. Frajerzy? Pewnie tak. Z tym, że w moim przypadku to akurat działa tak, że kiedy ktoś mi bardzo szkodzi tego mimowolnie zaczynam nienawidzić a nienawiść zawsze wiąże się z pragnieniem zniszczenia. Należałoby zmartwić się o to aby ludzie wzajemnie nie znienawidzili się, bo jeśli się znienawidzą to będzie ciężko i źle wszystkim.
|
|
| |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >Nie chce oddać, bo dom nie jest na sprzedaż. Odpowiada mi lokalizacja, odpowida mi sąsiedztwo rodziny, smakują mi gruszki z mojego sadu.> Nie oddawaj. Zapłać niewielki podatek, zachowaj. To czego nie potrzebujesz sprzedaj.Niewielki? Właśnie w tym największy problem, że ten podatek określa jakiś cwaniak, który chce skoncentrować kapitał! To achillesowa pięta Twojej koncepcji > >W Twoim systemie, jeśli ten dom spodoba się komuś bogatszemu (!) to wyceni go na taką kwotę jakiej nie uciągnę w podatku i dom stracę. Zburzy, zbuduje stację paliw i będzie mał na podatek. Co z tego , że nie będę płacił podatku skoro nie będę miał domu? Biedny nic nie zyska> Kupisz sobie inny gdzie nikt nie będzie potrzebował stacji wybudować. Tańszy a jeszcze piękniejszy. Domy będą opodatkowane więc tanie i dużo w obrocie.1 NIE CHCĘ INNEGO, ROZUMIESZ ???? Ten dom sam zbudowałem. Za stary jestem na budowę nowego 2 Jak to domy będą nieopodatkowane, skoro od początku postulujesz ich opodatkowanie??? 3 Jak "sprzedam" dom, to system od razu zabierze mi pieniądze ponad 4-krotność mojego dochodu, za co kupię nowy? 4 Nie ma piękniejszego domu Jaki pożytek odnosi społeczeństwo kiedy jedna rodzina zajmuje dom drugiej? Jedna rodzina traci rzekomo "władzę", inna ją zyskuje? Żeby jak najwięcej ludzi zyskiwało trzeba BUDOWAĆ domy a nie zabierać. Chcesz rozproszyć własność? Organizuj spółdzielnie. To jest najbardziej rozproszona forma własności, ale Ty jesteś przeciwnikiem spółdzielni. TY JESTES ZWOLENNIKIEM KONCENTRACJI KAPITAŁU > Biedni zyskają wiele. Kapitalistę ze stacją, który będzie bulił na nich podatki od własności stacji i przedsiębiorcę, który zarabia na podatki skutecznie zaspokajając potrzeby biedaków.Nie będzie zaspokajał, Ty to WYKLUCZASZ , stypendia są niemoralne, a potrzeba edukacji jest jedną z najważniejszych. Jakie ich potrzeby będzie zaspokajał skoro opieka zdrowotna jest płatna, leczenie płatne.... > >Bo do budowy kopalni jest potrzebny kapitał. Potężny kapitał. Spółek w Twoim systemie nie ma, dziedziczenia nie ma, kredytów nie ma.... Tylko ktoś kto ma jednoosobowo potężny kapitał może zbudować kopalnię, ale po co skoro od niej zapłaci olbrzymi podatek? Nie będzie wydobycia, nie będzie węgla, dupa Ci zmarznie> Ile razy mam ci powtarzać, że kapitał to wyłącznie hierarchia? Stosunki nadrzędności i podporządkowania.Nie odpowiedziałeś jak bez kapitału zbudować kopalnię. Dupa Ci zmarznie > Chcesz silnej struktury hierarchicznej gdzie 100.000 luda na komendę jednego przywódcy buduje kopalnię?A jak Ty sobie wyobrażasz budowę kopalni? > >Pipcys jak Inuit po samogonie. Odwrócę Twoje pytanie. Dlaczego fakt, że samotna matka pobawiona prawa do alimentów ma spowodować, że węgla będzie więcej?> Szarley ty chcesz zmuszać ojca do opieki nad jego własnym dzieckiem.Nie, ale do finnasowania jego utrzymania. To cywilizowana reguła > Prawda jest taka, że chcesz grozić ojcu dziecka, żeby mieć dziecko z głowy, żeby to nie był twój problemA dlaczego to ma być mój problem? Ja utrzymuję swoje dzieci > I jeszcze, żeby ktoś inny nie miał fałszywego oglądu. Rozmawiamy o alimentach dlatego, że to argument Szarleya za tym, iż przymusowe ściąganie długów DOBRE jest, że PRZEMOC egzekucyjna to najlepsze co się mogło ludzkości przytrafić przez co mój postulat o zakazie przymusowej egzekucji długów upada.Znów fantazjujesz. Przymus egzekucyjny nie jest dobry, jest ostatecznością w sytuacji zła > Efekt był taki, że nie mając kasy na jedzenie i na mleko dla dzieci zapłaciliśmy za 30 sekund rozmowy w sumie ponad 2000 EUR. W imię dobrego przymusu egzekucyjnego  I dlatego nei należy płacić alimentów? Wybacz, ale ja zamiast rewolucji nauczyłbym się niemieckiego przed emigracją > Należałoby zmartwić się o to aby ludzie wzajemnie nie znienawidzili się, bo jeśli się znienawidzą to będzie ciężko i źle wszystkim.Nie licz na moją miłość jak stracę dom.
|
|
1 na 1 | Duch Prawdy (14790 punktów) | Masowy exodus ludzi z Afryki Północnej - konsekwencja koncentracji kapitału.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | 2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Wystarczyłoby otworzyć wszystkie granice, żeby zobaczyć prawdziwy exodus i miejsca zupełnie wyludnione.
Gdzieniegdzie, aby właścicielami wszystkiego w tym także ludzkich żyć nie stali się kilku cwaniaków, tworzy się także granice dla przepływów kapitałowych
|
|
|  | 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | >Wystarczyłoby otworzyć wszystkie granice, żeby zobaczyć prawdziwy exodus i miejsca zupełnie wyludnione. Taaaa, z Berlina, gdzie jak sam widzisz jest potężna koncentracja kapitału, Niemcy masowo uciekaliby w Tajgę lub afrikański busz, gdzie bogatych kapitaistów nie ma....
|
|
lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | >Wg farmera o ile nie nastąpi potężna koncentracja kapitału, znaczy wejście w posiadanie potężnej własności, potężnych należności i ogromnych oszczędności przez jednego Führera to będzie bieda, że aż piszczy.
Ma facet rację.
|
|
1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
Krystkon ty tobyś chciał zatopić cały świat w formalnie swojego szczęścia. Ja cię nie rozumiem. Z jednej strony rozkminiasz funkcjonowanie różnych środowisk i mechanizmów które mają wpływ na choćby "czas". A potem szukasz okazji do włożenia kija w szprychy chcąc dogonić świat.
>iż w warunkach wolnej wymiany handlowej
Czego? Paciorków? Czym będziesz handlował Krystkon? Dusisz produkcję ale nie powiesz co ma zrobić producent jak jest na limicie swoich możliwości.
Powiedz mi jak ma działać firma budowlana. Na rynek lokalny już za duża. Zlecenia lokalne nie są wstanie pokryć kosztów.
|
|
 | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Krystkon ty tobyś chciał zatopić cały świat w formalnie swojego szczęścia.
Farmer tacy jak ty będą mimowolnie dążyć do bardzo silnej koncentracji kapitału, bo koncentracje kapitału pojmujesz jako źródło postępu. Ja pytam się ciebie jakiego postępu?
Przetworzysz skorupę ziemską w wielki procesor i co? Myślisz, że będziesz z tym szczęśliwy i spełniony? Czy raczej palniesz sobie w łeb?
Nie chce żyć w świecie PANÓW i niewolników nawet za cenę ograniczenia "postępu".
>Ja cię nie rozumiem. Z jednej strony rozkminiasz funkcjonowanie różnych środowisk i mechanizmów które mają wpływ na choćby "czas". A potem szukasz okazji do włożenia kija w szprychy chcąc dogonić świat.
Jak inaczej wyobrażasz sobie autentyczne i nieudawane zakwestionowanie współczesnych wartości? A ty sobie nie wyobrażasz, bo przecież to są twoje wartości.
>>iż w warunkach wolnej wymiany handlowej >Czego? Paciorków? Czym będziesz handlował Krystkon? > Dusisz produkcję ale nie powiesz co ma zrobić producent jak jest na limicie swoich możliwości. >Powiedz mi jak ma działać firma budowlana. Na rynek lokalny już za duża. Zlecenia lokalne nie są wstanie pokryć kosztów.
Nie chcę żyć w roju podporządkowanym jednej królowej. Nie jestem szerszeniem tylko człowiekiem i co mi zrobisz?
Chcę być wolny a jak na razie jestem zniewolony i już bardzo zmęczony niezgodnością z innymi ludźmi.
|
|
|  | | szarley (54913 punktów) | >Nie chce żyć w świecie PANÓW i niewolników nawet za cenę ograniczenia "postępu". Mam prośbę, zdefiniuj słowo "niewolnik", bo mam wrażenie, że wg Ciebie niewolnikiem jest każdy pracownik najemny (a jesteś przeciwnikiem spółdzielczości pracy!)
|
|
| |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Niewolnik to ten, którego wola i potrzeby nie mają znaczenia zupełnie dla nikogo. A PAN to taki, na którego widok inni ludzie zaczynają merdać ogonem.
|
|
| | |  | | szarley (54913 punktów) | Mam prośbę, zdefiniuj słowo "niewolnik", bo mam wrażenie, że wg Ciebie niewolnikiem jest każdy pracownik najemny
|
|
| | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >Niewolnik to ten, którego wola i potrzeby nie mają znaczenia zupełnie dla nikogo. >A PAN to taki, na którego widok inni ludzie zaczynają merdać ogonem.
Nie pasują ci wielki kapitał to idź zbierać ziemniaki do koszyka albo tłuc kamienie na drogi.
|
|
| | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Nie pasują ci wielki kapitał to idź zbierać ziemniaki do koszyka albo tłuc kamienie na drogi.
Wtedy nie byłoby go stać na mieszkanie za 1000 euro miesięcznie
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>Nie pasują ci wielki kapitał to idź zbierać ziemniaki do koszyka albo tłuc kamienie na drogi. >Wtedy nie byłoby go stać na mieszkanie za 1000 euro miesięcznie
To na kogo by wtedy nakur..ał? Na rolnika że dorabia się na jego garbie?
|
|
| |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >(a jesteś przeciwnikiem spółdzielczości pracy!)
Jestem przeciwnikiem osobowości prawnej w gruncie rzeczy państwa rozumianego inaczej niż zbiór zasad społecznych także.
|
|
| | |  | | szarley (54913 punktów) | >>(a jesteś przeciwnikiem spółdzielczości pracy!) >Jestem przeciwnikiem osobowości prawnej w gruncie rzeczy państwa rozumianego inaczej niż zbiór zasad społecznych także.
Czyli przeciwnikiem spółek i spółdzielni Jak bogaty w krystkonizmie będzie właściciel jamalskiego gazociągu? A podatek zapłaci mniejszy niż dziś!!! Przecież wartość gazociągu określi tylko nabywca, a żaden nie ma tyle, żeby go kupić
|
|
|  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>Nie chce żyć w świecie PANÓW i niewolników nawet za cenę ograniczenia "postępu".
Napisz list do boga że ci grawitacja przeszkadza. Komu oferujesz kapitalisto swoje godzinki? Facetowi który skręca zioło sobie na schodkach swojego domu który pójdziesz mu odebrać albo dowalić domiar? On nie che twoich godzinek. Dla niego jesteś tyranem który myśli tylko o podatkach wycenach jak typowy bankster.
Ty nie szukasz rozwiązań ty zwyczajnie kombinujesz.
>Chcę być wolny a jak na razie jestem zniewolony i już bardzo zmęczony niezgodnością z innymi ludźmi.
Chopie ja się pytam co ma zrobić firma której narzuciłeś swoje ograniczenia. Zniewoliłeś ją a teraz ona nie może się rozwijać.
Ty byś tylko chodził i wyceniał jak ekonom. Skąd to się wzięło to już cię nie interesuje.
>Nie jestem szerszeniem tylko człowiekiem i co mi zrobisz?
Dom się sam nie wybuduje. I tak będziesz robił czy u siebie czy dla kogoś. Może będziesz gnój po polu rozsypywał widłami bo fabryki ciastek nie będzie. Prześmierdnięty gnojem po 15 godzinach pracy będziesz szczęśliwy i wolny.
Praca w małej fabryczce to będzie przywilej. Bo będzie jej mało.
|
|
| |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Napisz list do boga że ci grawitacja przeszkadza. >Komu oferujesz kapitalisto swoje godzinki? Facetowi który skręca zioło sobie na schodkach swojego domu który pójdziesz mu odebrać albo dowalić domiar?
Nie martw się farmer, jest nie jestem w stanie zaproponować modelu podnoszącego jakość życia wszystkich, nic z tego nie będzie. Jak widzisz nie ma w moich postulatach gróźb i zapowiedzi ukarania winnych całego zła. Nie zamierzam budować żadnej nowej armii. Nie będzie przemocy a będzie pogadanka.
>On nie che twoich godzinek. Dla niego jesteś tyranem który myśli tylko o podatkach wycenach jak typowy bankster.Ty nie szukasz rozwiązań ty zwyczajnie kombinujesz.
Ja raczej o ludziach przeżywających dramat wykluczenia ze społeczeństwa, którym brakuje perspektywy przetrwania kolejnego miesiąca a ty o kolesiu palącym zioło. Nadajemy o różnych światach.
>Chopie ja się pytam co ma zrobić firma której narzuciłeś swoje ograniczenia. Zniewoliłeś ją a teraz ona nie może się rozwijać.
Raczej uwolnię ja od biurokratów, kwitów i podatków innych niż takie, których oczekuje większość ludzi, o ile tą większość przekonam do swoich wartości.
>Ty byś tylko chodził i wyceniał jak ekonom. Skąd to się wzięło to już cię nie interesuje.
Ja nie będę wyceniał. Inni to zrobią i to inni określą podatki. Ja tylko proponuję pewne nowe zasady. Uznanie cudzej własności prywatnej to podporządkowanie się właścicielowi. Kiedy podporządkowujesz się właścicielowi jedynego w okolicy źródła wody pitnej to musisz mieć dzięki temu dostęp do wody. Tylko wariat podporządkowałby się właścicielowi, który zabroniłby dostępu do wody.
>Dom się sam nie wybuduje. I tak będziesz robił czy u siebie czy dla kogoś.
Weź uwolnij tylko potencjał bezrobotnych i ten, który pożerają szklane biurowce finansistów a domy zaczną rosnąć jak grzyby po deszczu. Gdybyś dał jeszcze ludziom dostęp do taniej ziemi, kredytu bez odsetek, brak biurokracji i wolność od urzędasów a zaczniesz żyć na palcu budowy.
>Może będziesz gnój po polu rozsypywał widłami bo fabryki ciastek nie będzie. Prześmierdnięty gnojem po 15 godzinach pracy będziesz szczęśliwy i wolny. >Praca w małej fabryczce to będzie przywilej. Bo będzie jej mało.
Wymyśliłeś sobie małą fabryczkę a to będzie zależeć od wysokości podatku określanego demokratycznie. Czy rozumiesz, że zbyt duża fabryka = bezrobocie?? I co z tego, że ty masz wszystko i jesteś zadowolony kiedy inni patrzą na ciebie spod byka? Zastanów się lepszy mój model czy lepszy stalinizm? Myślisz, że można sobie tak bezkarnie ludzi wykluczać ze społeczeństwa, odbierać im wszelką nadzieję i nic się z tego nie urodzi? Urodzi się - wściekła furia. Lepiej pójść na kompromis jaki ja proponuję.
Ponadto w moim modelu posługujesz się jedynie portfelem gromadzącym własność, oszczędności pieniężne. Masz limit oszczędność więc chcąc nie chcąc musisz albo kupować opodatkowaną własność albo konsumować bez pamięci.
To u mnie kolesie będą palić zioło z radości. Teraz palą z braku innych możliwości.
|
|
 | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>iż w warunkach wolnej wymiany handlowej >Czego? Paciorków? Czym będziesz handlował Krystkon? > Dusisz produkcję ale nie powiesz co ma zrobić producent jak jest na limicie swoich możliwości. >Powiedz mi jak ma działać firma budowlana. Na rynek lokalny już za duża. Zlecenia lokalne nie są wstanie pokryć kosztów.
Limit porfela dla waluty cyfrowej, który proponuję można rozbudować i w dół i w górę nabywając opodatkowaną własność. W gruncie rzeczy ogranicza cię tylko podatek od własności określony wg moich postulatów w demokracji bezpośredniej a jak wielu ty już sugerowało większość wybierze żaden podatek.
W moim modelu, jak słusznie sugeruje Szarley, możliwa jest koncentracja kapitału potężniejsza niż ta współczesna czyli tak jak lubisz.
Czego się więc boisz? Decyzji większości w spawie wysokości podatku? No chyba nie sądzisz, że zadziałają na własną szkodę? Kiedy tylko wyczują, że największy dobrobyt osiągają przy zerowych podatkach niechybnie takie wybiorą.
W czym problem? Skąd biorą ci się te tylko maleńkie firmy? Możliwa jest przecież taka koncentracja, że całe społeczeństwo będzie pracować w jednej fabryce - tak jak sobie wymarzyłeś.
A może tobie chodzi o to, że inni nie powinni decydować o stopniu koncentracji kapitału, bo ty potrafisz lepiej zdecydować za nich?
|
|
|  | | szarley (54913 punktów) | >W moim modelu, jak słusznie sugeruje Szarley, możliwa jest koncentracja kapitału potężniejsza niż ta współczesna
Quod erat demonstrandum
Ja jestem przeciwny nadmiernej koncentracji kapitału. To nas różni
|
|
2 na 2 | Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów) | > w warunkach wolnej wymiany handlowej będą uniemożliwiały nadmierną koncentrację kapitału, to nie powstanie żadna> jebitna fabryka a za nią masowa produkcja a za nią tysiące tanich produktów a za nią zaspokojenie> potrzeb wielu przez niewielu.Taka masowa produkcja bardzo niewielu dla bardzo wielu ma i ten aspekt, że społeczeństwa konsumpcyjne tyją na potęgę. Bo jak tu nie tyć, jak wtłacza nam się ciastko za ciastkiem, nieustannie, jak gęsiom paszę przez lejek w dziobie? A zarazem odbiera sens życia dla wytwarzania czegoś, żeby wymienić to coś za coś innego, co jest nam autentycznie potrzebne. W ludzkich ilościach. Jak to się ma do choroby społecznej, tycia? Ano tak, że produkcja żywności w tzw. krajach wysokorozwiniętych to produkcja przemysłowa. Obecnie w tyjącej na potęgę Ameryce (Stanach Zjednoczonych) w przemyśle spożywczym zatrudnia się ok. 2% ludności. Więcej nie potrzeba, bo produkcja jest tak zmodernizowana, tak zracjonalizowana, że potrzeba coraz mniej ludzi do obsługi maszyn. Coraz więcej zwierząt hodowlanych "przerabia się" w coraz krótszym czasie. A poza tym tam, gdzie maszyna nie daje rady, np. w pracy przy zbiorach, zatrudnia się nielegalnie - za grosze - pracowników obcokrajowców (zwłaszcza kobiety), a te nie wlicza do statystyk. I mamy sytuację podobną do tej z samochodami, rynek syty, a produkcja żywności idzie pełną parą i trzeba to wszystko ludziom wtłoczyć. Więc żeby ludzie jedli, serwowanie jest coraz bardziej pomysłowe. Reklamy coraz wymyślniejsze. Więc też coraz kosztowniejsze (wliczone potem w koszty produktów, bo jakże by inaczej? ktoś musi za to zapłacić!). Do reklam zatrudnia się najzdolniejszych twórców, za odpowiednio ciężkie pieniądze, na "twarze" reklam zaprasza najulubieńszych artystów, oczywiście odpowiednio wynagradzanych. A oni, ci twórcy, ci artyści, są naprawdę zdolni i naprawdę wychodzą ze skóry, żeby ludzi przekonać do konsumpcji. Całość tutaj: www.sofijon.pl/module/article/one/610Czytam w aktualnej "Polityce" jak zmieniły się ryneczki małych miasteczek, odpicowane za unijne pieniądze (czytaj: zadłużenie budżetu na własny wkład i spłacanie dotacji latami) są puste, bo życie miasteczka przenosi się na obrzeża, gdzie są różne Biedronki i inne Stonki...
|
|
 | | GrzeTor (1279 punktów) | Niektórzy ekolodzy itp. marudzą, że 20% żywności się marnuje. Ale zapominają, że np. taki przemysł żywnościowy amerykański produkuje 3900 kcal/osobę dziennie. Jakby w pełni zjadali tą żywność, to by długo nie pożyli... A tak kupują to jedzenie pod wpływem marketingu, a potem wyrzucają, bo orientują się, że to jest za dużo. Niestety zmniejszenie tej liczby kalorii tylko o 20% to i tak za dużo - 3120 kcal/dzień na osobę, aby dojść do pożądanych 2400 kcal/osobę na dzień musieliby wyrzucać 38,5% jedzenia. No bo kupowanie mniej nie wchodzi w grę, to byłoby niekorzystne dla korporacji, a do tego nie wolno dopuścić.
|
|
|  | | Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów) | >kupowanie mniej nie wchodzi w grę, to byłoby niekorzystne dla korporacji, a do tego nie wolno dopuścić.
Tak, to wiele tłumaczy i to straszna wiadomość. Pozwolę sobie dołączyć ją do mojego artykułu. Mam nadzieję, że dane są zgodne z prawdą, czy tak?
|
|
| |  | | GrzeTor (1279 punktów) | Przykładowa informacja o 3900 kcal www.cnpp.u(*)/FoodSupply1909-2004Report.pdfFood Energy, Macronutrients, and Dietary Components Food energy or kilocalories is the energy released from the metabolism of foods, and it allows the production and maintenance of body tissue cells. Over the course of the food supply series, per capita per day energy levels have been as low as 3,100 kilocalories (kcal)and as high as 4,000 kcal. In 2004, the energy level was an average 3,900; in 1990-99, 3,600 kcal per capita per day. Changes in the energy level represented a 15- and 6-percent increase, respectively, from the average 3,400 kcal per capita per day in 1909-19 Na Wikpiedii podają 3770 kcal en.wikiped(*)ountries_by_food_energy_intakeJeżeli chodzi o dane o marnowaniu, to są niejasne. Od 14% zmarnowanych w samych gospodarstwach domowych 2002 do jakiś kosmicznych Jeżeli chodzi o dane o marnowaniu, to są niejasne, do 14% w samych gospodarstwach domowych, do danych rzędu 40-50% łącznie w całym cyklu życia produktów. Ale niestety typowo w kilogramach i trudno to przeliczyć na kalorie, bo jeżeli np. marnują się głównie owoce/warzywa (niskokaloryczn), a zostają cukierki (wysokokaloryczne) to tych kalorii marnowanych byłoby mniej niż odwrotnie. Sondaże mówią o niewielkim zużyciu kalorii przez ludzi: healthyeat(*)ersus-recommendation-1867.html"Self-reported average energy intake of 2,640 calories for men and 1,785 calories per day for women is within current USDA recommendations. However, since the majority of men and women in the U.S. are overweight or obese, many are eating more calories than they require. This discrepancy could be caused by underestimating self-reported data. A 2003 study published in the "Annals of Epidemiology" found that study participants, especially those with heavier body weights, underestimated their energy intake by up to 25 percent when asked to report their food intake on a food frequency questionnaire." Czyli o ile pewna jest produkcja, to dalej są już oszacowania.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|