Do "złotego pociągu" ustawił się już komplet zainteresowanych: - Niemcy - jako prawny następca właściciela składu - Rosja - jako lider koalicji antyhitlerowskiej - Światowy Kongres Żydów z Nowego Jorku - jako właściciel mienia Nasze władze twierdzą, że pociąg należy do rządu i nie chcą nawet dać gwarancji znaleźnego. Złoty pociąg, cokolwiek w nim jest, należy potraktować jako skromną rekompensatę za straty wojenne Polski, która była największym obiektem rabunku i celowej destrukcji, gdzie zniszczono 62% przemysłu, 84% infrastruktury. Według prof. Jana Pruszyńskiego szacunkowa wartość rynkowa dzieł sztuki zrabowanych przez Niemców i Rosjan w Polsce w latach 1939-1945 wynosi 30 mld dolarów. Straty, jakie wyrządzili Niemcy w Polsce oszacowano na 640 mld dol. racjonalista.pl/kk.php/s,9892Byle tylko w tej kwestii państwo nasze nie okazało się zbyt teoretyczne. Minister Omilanowska, choć pociągu nie widziała, forsuje w mediach tezę, że nie ma tam skarbów, tylko papiery. Pewnie dlatego odkrywcy przez prawników usiłowali dostać gwarancje znaleźnego. Wydobycie zaplanowano na wiosnę. wiadomosci(*)8,wiadomosc.html?ticaid=1157d5wiadomosci(*)or-zabytkow-jednoznacznie.htmlwiadomosci(*)o-zlotym-pociagu-w-polsce.htmlwyborcza.p(*)nie-musi-byc-skrzyn-zlota.htmlwww.popula(*)nfirmed-nazi-loot-train-found/ |