 |
Lek na raka wynajdzie Korea Północna? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-09-2015 12:26 | VonM (709 punktów) | Lek na raka wynajdzie Korea Północna? | Nie chciałbym z tym postem być uznanym za marksistę, ale tu bym chciał zapytać o zdanie na ten temat. Obecnie, wskutek licznych badań oficjalnie wiadomo, że medycyna dokonywała znacznie bardziej skomplikowanych odkryć niż wynalezienie leku na raka, które z biologicznego i chemicznego punktu widzenia wcale nie jest nadzwyczajnie trudne. Ale zdecydowanie trudniejsze - a właściwie niemożliwe w warunkach wolnorynkowych - jest wprowadzenie takiego medykamentu na rynek. Żadne lobby koncernów farmaceutycznych nigdy nie dopuściło by do opatentowania i wprowadzenia na rynek produktu który rocznie pozbawiałby je kwot liczonych już chyba w bilionach dolarów.
Czy można zatem wysunąć teorię, że największymi ofiarami wolnego rynku są osoby "nieuleczelnie" chore? Czy w gospodarce planowej lista "nieuleczalnych" chorób zmniejszyła by się? I w końcu powracam do pierwszego pytania, czy władze Korei Północnej, jako najczyściej komunistycznego kraju, który posiada stosunkowo nowoczesną technologię może być krajem, gdzie rak stanie się całkowicie uleczalny? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Abdullah (1241 punktów) | > Obecnie, wskutek licznych badań oficjalnie wiadomo, że medycyna dokonywała znacznie bardziej> skomplikowanych odkryć niż wynalezienie leku na raka, które z biologicznego i chemicznego punktu> widzenia wcale nie jest nadzwyczajnie trudne.Pokaz te oficialne badania? www.conspiracy.theories.for.freaks.com?> Czy można zatem wysunąć teorię, że największymi ofiarami wolnego rynku są osoby "nieuleczelnie" chore?Nie > Czy w gospodarce planowej lista "nieuleczalnych" chorób zmniejszyła by się?W gospodace planowej sukcesem bylo zapewnienie papiru toaletowego i sznurka do snopowiazalki > I w końcu powracam do pierwszego pytania, czy władze Korei Północnej, jako najczyściej komunistycznego kraju,> który posiada stosunkowo nowoczesną technologię może być krajem, gdzie rak stanie się całkowicie uleczalny?Tak - pod warunkiem, ze zaakceptujemy ze pacjent umrze, Raka doskonale leczy 7 gram olowiu w potylice albo gram cyjanku potasu - niestety smiertelnosc pacjentow jest dosc spora - widocznie zdrowia nie maja.
|
|
| wsx666 (1067 punktów) | >Nie chciałbym z tym postem być uznanym za marksistę, ale tu bym chciał zapytać o zdanie na ten >temat. Obecnie, wskutek licznych badań oficjalnie wiadomo, że medycyna dokonywała znacznie bardziej >skomplikowanych odkryć niż wynalezienie leku na raka, które z biologicznego i chemicznego punktu >widzenia wcale nie jest nadzwyczajnie trudne. Ale zdecydowanie trudniejsze - a właściwie niemożliwe >w warunkach wolnorynkowych - jest wprowadzenie takiego medykamentu na rynek. Żadne lobby koncernów >farmaceutycznych nigdy nie dopuściło by do opatentowania i wprowadzenia na rynek produktu który >rocznie pozbawiałby je kwot liczonych już chyba w bilionach dolarów. >Czy można zatem wysunąć teorię, że największymi ofiarami wolnego rynku są osoby "nieuleczelnie" >chore? Czy w gospodarce planowej lista "nieuleczalnych" chorób zmniejszyła by się? I w końcu >powracam do pierwszego pytania, czy władze Korei Północnej, jako najczyściej komunistycznego kraju, >który posiada stosunkowo nowoczesną technologię może być krajem, gdzie rak stanie się całkowicie >uleczalny?
Ja również uważam, że gdyby światem nie rządził pieniądz, a tylko i wyłącznie wszelkie działania miały by na celu 'dobro ludzkości', nasza planeta wyglądała by inaczej. Jest to jednak UTOPIA czystej wody, my po prostu jako gatunek nie działamy w ten sposób i to nie zmieni się nigdy. To właśnie dla tego wielu naukowców wypowiadających się o przyszłości i rozwoju cywilizacji, tak tu jak i na hipotetycznych 'innych' planetach, często dochodzi do wniosku, że takowe ulegają SAMOZAGŁADZIE, zanim uda im się w ogóle coś w miarę konkretnego osiągnąć. Tak prawdopodobnie będzie i z nami.
Człowiek nie rodzi się z natury ani dobry, ani zły. Człowiek po prostu się rodzi. Jednak, to co cechuje nasz gatunek to siedem głównych cech.
1) pycha, 2) chciwość, 3) nieczystość, 4) zazdrość, 5) nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, 6) gniew, 7) lenistwo.
Mówi Ci to coś? I dla tego mniej więcej tutaj jest jak jest. Czy kiedykolwiek się to zmieni? Ja osobiście nie sądzę.
Pozdrawiam.
|
|
| Scarabaeus (2198 punktów) | Gdyby Twoje rozumowanie było poprawne. To znaczy:
- Wynalezienie leku na raka jest stosunkowo proste - Korea Północna jest wystarczająco technologicznie nowoczesna - Ustrój tam panujący jest sprzyjający dla takich wynalazków
To już dawno posiadała by ten lek.
Jeżeli jednak Korei nie udało się dotychczas wynaleźć tego leku i jak dotąd leczymy raka tym co wynaleziono "w znacznie trudniejszych a właściwie niemożliwych do wynalezienia warunkach jakie panują w warunkach wolnorynkowych" to cała wywód upada.
|
|
2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | >Obecnie, wskutek licznych badań oficjalnie wiadomo, że medycyna dokonywała znacznie bardziej >skomplikowanych odkryć niż wynalezienie leku na raka, które z biologicznego i chemicznego punktu >widzenia wcale nie jest nadzwyczajnie trudne.
Jakich? Z tego zdania jasno wynika, że wiedza Twoja w poruszonym temacie jest mniej niż nikła. "Lek na raka" to dziś już tylko i wyłącznie tabloidowy skrót, bo od pewnego czasu wiadomo, że np. "rak piersi" to w gruncie rzeczy kilkadziesiąt zupełnie różnych rodzajów nowotworów, które łączy jedynie podobieństwo objawów, ale nie mechanizm molekularny. W ostatnim czasie zanotowano wiele spektakularnych sukcesów na polu leczenia i diagnozowania na wczesnym etapie różnych odmian nowotworów, brak czasu nie pozwala mi na wyszukanie i podrzucenie Ci linków, ale jeśli Cię to ciekawi, na pewno bez trudu je odnajdziesz, gdyż obszerne wzmianki na ten temat publikowały największe prasowe agencje.
Zagadnienie leczenia nowotworów to jeden z najbardziej skomplikowanych i zawikłanych problemów, przed którymi stoi nauka i z pewnością nigdy nie powstanie jakiś uniwersalny specyfik, który by leczył wszystkie nowotwory - to byłoby coś w rodzaju alchemicznego panaceum i należy włożyć między nieracjonalne bajędy. Myślę też, że gdyby Korea Północna mając nie znany gdzie indziej wysoce skuteczny system motywacyjny w państwowych lecznicach i uczelniach mogła w taki sposób dokonać jakiegokolwiek znaczącego odkrycia w dziedzinie medycyny, już byśmy się o tym dowiedzieli przy wtórze fanfar i słodkich dźwięków oper sławiących geniusz Niebiańskiego Wodza Kim Dzong Una. Niestety, panuje cisza.
A nawet, gdyby nie panowała, mnie wystarczy wspomnienie o "odkryciu" sprzed kilku lat przez koreańskich naukowców metody kontrolowanej fuzji termojądrowej o dodatnim bilansie energetycznym. Ponieważ światło w Pjonjangu nadal jest centralnie gaszone o 22.00 na kolejne tego typu rewelacje nie zwróciłbym szczególnej uwagi.
Dixi et salvavi animam meam
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|