Racjonalista - Strona głównaDo treści
Poważna wady strukturalne Uni Europejskiej.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
20-09-2015 11:25GrzeTor (1279 punktów)Poważna wady strukturalne Uni Europejskiej.
Ocena 1 na 1
Pierwsza wada to brak konkurencyjności rozwiązań prawnych. W nie-zjednoczonej Europie było wiele rozwiązań prawnych działających równocześnie. To pozwoliło na porównania, które są lepsze, które gorsze, na podstawie rzeczywistych efektów działania. Po takim sprawdzeniu, ci którzy zastosowali gdzieś złe rozwiązanie mogli je odrzucić i zastąpić sprawdzonym dobrym rozwiązaniem skopiowanym od tych, którym się udało.

W UE czegoś takiego nie ma - jeżeli jest wadliwe rozwiązanie prawne, to zgodnie z unifikacją jest rozpowszechniane na wszystkie kraje UE i wszyscy z jego powodu cierpią. Jako przykład wadliwych rozwiązań rozpowszechnianych na wszystkich można przytoczyć kwoty na energię odnawialną, czy też aktualne próby ustalenia kwot na imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki.

W procesie decyzji UE nie widać także klasycznych środków jakie są powszechnie stosowane w instytucjach prywatnych i państwowych w celu zapobieżenia rozpowszechnienia się złych rozwiązań:

1) Zasada obowiązkowego rozpatrywania min. kilku alternatywnych rozwiązań; porównanie ich ze sobą, wybranie najlepszego.

Po prostu głosowanie nad jednym rozwiązaniem nie jest dobrą praktyką - bo wówczas zostaje sztucznie stworzony dylemat: albo zostanie się z problemem, albo z wadliwym rozwiązaniem (tak jak np. w aktualnej sprawie z imigrantami).

2) Poprowadzenie rozwiązań przez etap symulacji i etapu prototypu przed podjęciem decyzji. Wówczas decyzja jest podejmowana na podstawie czegoś rzeczywistego.

(Przykład - klasyczny amerykański przetarg wojskowy na zupełnie nowy, jeszcze nie istniejący wymaga od konkurentów przedstawienia prototypów produktów do porównania.)

3) Analiza ryzyka dla każdego z rozpatrywanych rozwiązań. To pozwala odrzucić rozwiązania o nadmiernym ryzyku.

4) Ciągła kontrola jakości, na każdym z etapów. W tym po uchwaleniu decyzji - sprawdzanie na bieżąco czy nie okazała się wadliwa, w celu ew. szybkiej rezydnacji z niej.

Czyli pierwsza sprawa - podejmowanie prawidłowych decyzji nie jest w EU rozwiązana. Druga rzecz to szybkość podejmowania decyzji (uwaga - ona jest pożyteczna, gdy decyzje są prawidłowe, gdy są wadliwe to może być szkodliwa). Wg amerykańskich doktryn wojskowych do zwycięstwa przydaje się sprawnie działający cylkl OODA.

en.wikipedia.org/wiki/OODA_loop

UE ze swoimi powolnymi procedurami biurokratycznymi nie jest wydajna. Ma dużą tendencję czerpania z ideologii zamiast OBSERWACJI - a oparcie się na obserwacji jest podstawą OODA, pierwsza literka w skrócie to obserwacja. Istniejące znaczące konflikty interesów - naturalne dla skali przedsięwzięcia - też nie dają szybkości, ale może tu akurat korzyści skali przeważają.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

zaszetka lawendy (788 punktów)
(zablokowany)
Przecież unijne przepisy są tworzone przy udziale przedstawicieli państw unijnych. a nie są wyciągane z kapelusza przez nie wiadomo kogo.
20-09-2015 17:49 
 Ocena 2 na 2
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Przecież unijne przepisy są tworzone przy udziale przedstawicieli państw unijnych. a nie są wyciągane z kapelusza przez nie wiadomo kogo.<<
Wiemy co-nieco o polskich przedstawicielach. Z czegokolwiek by oni nie wyciągali pomysły na przepisy, to i tak niewiele mają one wspólnego z naszym dobrem.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Największym problemem strukturalnym EU są Niemcy.

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Hodża (11172 punktów)
>Największym problemem strukturalnym EU są Niemcy.

Może nie popadajmy w tego rodzaju skrajności. Największym problemem nie są Niemcy, ale ich niesłychana i doprawdy godna podziwu pracowitość, która przekracza wytrzymałość materii społecznej pozostałej części globu.

Niemcy byliby w stanie, i nie ma w tym wielkiej przesady, zaorać, obsiać, wykosić i wygrabić cały świat, gdyby nie to, że większość ludzkości wcale nie ma ochoty na życie wewnątrz świata przypominającego werk zegarka.

www.youtube.com/watch?v=tfw0KapQ3qw

Dixi et salvavi animam meam
Brzostowski (7067 punktów)
Czy Ty znasz procedury i sposób stanowienia prawa w UE, czy tak z "baniaka" walisz. Wg mnie, to wszystko co byś chciał w UE już jest, tylko z powodu wielkości UE jest to niedoskonałe. UE to dostrzega, stąd też już jest głosowanie większością głosów i po to był Traktat Lizboński.
21-09-2015 06:54 
 Ocena 3 na 3
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Z całym szacunkiem, ale nie sądzę, by długo przetrwało takie quasi-państwo, w którym przepisy i regulacje liczy się na wagony kolejowe. Na przykład: co z tego, że sprawy uchodźców regulują różne przepisy, skoro nikt nie był w stanie ich zastosować w realnej sytuacji kryzysowej? Alienacja władzy jest zjawiskiem uniwersalnym. Urzędnicy pozamykani w pałacach ze szkła i stali po prostu w sposób nieunikniony się wyalienowują i odbija im szajba. Żyją jak rybki w akwarium ze szklanymi szybami i mniej więcej tyle dociera do nich ze świata na zewnątrz, co zobaczą we własnym lustrzanym odbiciu. Gdy narastał kryzys imigracyjny, Parlament Europejski namiętnie debatował nad tym, czy bilety na podróż realizowaną przez różnych przewoźników należy drukować na jednym kawałku papieru czy jednak może na kilku, jak dotychczas. Jak wiadomo, jest to kwestia o krytycznym znaczeniu dla Europy...

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
25-09-2015 00:45 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)
>Z całym szacunkiem, ale nie sądzę, by długo przetrwało takie quasi-państwo, w którym przepisy i regulacje liczy się na wagony kolejowe. Na przykład: co z tego, że sprawy uchodźców regulują różne przepisy, skoro nikt nie był w stanie ich zastosować w realnej sytuacji kryzysowej? Alienacja władzy jest zjawiskiem uniwersalnym. Urzędnicy pozamykani w pałacach ze szkła i stali po prostu w sposób nieunikniony się wyalienowują i odbija im szajba. Żyją jak rybki w akwarium ze szklanymi szybami i mniej więcej tyle dociera do nich ze świata na zewnątrz, co zobaczą we własnym lustrzanym odbiciu. Gdy narastał kryzys imigracyjny, Parlament Europejski namiętnie debatował nad tym, czy bilety na podróż realizowaną przez różnych przewoźników należy drukować na jednym kawałku papieru czy jednak może na kilku, jak dotychczas. Jak wiadomo, jest to kwestia o krytycznym znaczeniu dla Europy...
Z całym szacunkiem ale te "wagony przepisów" , "rybki w akwarium" i inne teorie nt działania UE opierasz o jakąś wiedzę czy tak improwizujesz?
Trudno się odnieść do tego co piszesz bo to opinia bez pokrycia. Jedyny przykład jaki podajesz z Parlamentem dowodzi, że nie znasz jego roli. PE samodzielnie może tylko rezolucję uchwalić, czyli "opinię" na jakiś temat. A debata nt transportu, o której wspominasz była standardową procedurą legislacyjną - czymś co PE powinien "normalnie dyskutować". W czasie, o którym piszesz, PE nie mógł nic konkretnego zrobić w sprawie imigracji.

Inicjatywa jest po stronie Komisji, która działa w miarę szybko. Problem pojawia się po stronie państw - które działają wolniej i nie zawsze reagują jakbyś sobie tego pewnie życzył - ale dlaczego sądzisz, że np. polska administracja zadziała szybko w UE, musząc mierzyć się z problemami językowymi i dużo większą skalą, skoro nawet w Polsce działa wolno gdy jest dużo łatwiej?
Paolo Monstro (6146 punktów)
Myślę, że na podstawie płytkiej wiedzy lub nawet zastępowaniu wiedzy opiniami z gazet dochodzisz do błędnych wniosków.

>W UE czegoś takiego nie ma - jeżeli jest wadliwe rozwiązanie prawne, to zgodnie z unifikacją jest
>rozpowszechniane na wszystkie kraje UE i wszyscy z jego powodu cierpią. Jako przykład wadliwych
>rozwiązań rozpowszechnianych na wszystkich można przytoczyć kwoty na energię odnawialną, czy też
>aktualne próby ustalenia kwot na imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki.
Bzdura: w UE jest kilka sposobów tworzenia prawa, jest też kilka jego form. Jedyną forma obowiązującą wszystkie kraje jest REGULACJA. W przypadkach gdy istnieją duże różnice stosuje się dyrektywy - które państwa sobie dostosowują. W wielu obszarach, wbrew temu w co się w Polsce wierzy na podstawie gazet, UE nie ma nic lub ma b.niewiele do powiedzenia - np podatki bezpośrednie, wymiar sprawiedliwości, obronność, sprawy wewnętrzne, służba zdrowia, edukacja, prawa człowieka itp...
Ponadto niezależnie od formy, podstawowa procedura legislacyjna nie polega na głosowaniu a wypracowywaniu rozwiązań, również w oparciu o pomysły w różnych krajach. Propozycje mogą być zmieniane przez grupy eksperckie reprezentujące każdy z krajów. Jest więc odwrotnie niż mówisz- rozpatrywanych jest b. dużo pomysłów.

>W procesie decyzji UE nie widać także klasycznych środków jakie są powszechnie stosowane w
>instytucjach prywatnych i państwowych w celu zapobieżenia rozpowszechnienia się złych rozwiązań:
>1) Zasada obowiązkowego rozpatrywania min. kilku alternatywnych rozwiązań; porównanie ich ze sobą,
>wybranie najlepszego.
>Po prostu głosowanie nad jednym rozwiązaniem nie jest dobrą praktyką - bo wówczas zostaje sztucznie
>stworzony dylemat: albo zostanie się z problemem, albo z wadliwym rozwiązaniem (tak jak np. w
>aktualnej sprawie z imigrantami).
Nie wiem skąd masz takie dane - ale są one nieprawdziwe, podobnie jak Twoje wnioski z nich wyciągnięte. UE działa inaczej niż w to wierzysz.

>2) Poprowadzenie rozwiązań przez etap symulacji i etapu prototypu...
Jedyną prawdą w tym co piszesz jest czasochłonność. Wynika to wg mnie z braku przewodnictwa i konieczności uzgadniania kompromisów pomiędzy 28 aktorami oraz z różnego poziomu profesjonalizmu krajów. Jeśli jakiś kraj jest niekompetentny to może spowolnić resztę.
Nie ma róży bez kolców - duża organizacja opierająca się o demokratyczne procedury - działa wolno. Nie bez powodu zarządzanie wywodzi się z nauk militarnych, gdzie nie ma demokracji.
GrzeTor (1279 punktów)
Do powstania krytycznego problemu, o którym piszę nie mają znaczenia sprawy formalne - czy coś jest regulacją, dyrektywą, czy czymś jeszcze innym. Istotne jest to, że JEDNEN zestaw przepisów jest ustanawiany w CAŁEJ UE. To oznacza, że potencjalna wada tego zestawu przepisów rozpowszechniana jest na całą UE i wszyscy cierpią z jej powodu. A powolność działania UE jak i sposób głosowania utrudniają POZBYCIE się takiej wady.

Dlatego jest KRYTYCZNE, aby ŻADNA decyzja UE nie była BŁĘDNA. I są znane techniki, które pozwalają minimalizować prawdopodobieństwo błędnych decyzji, np.:
- Rozpatrywanie wielu alternatyw
- Obliczenia (np. statystyczne) jak zachowają się ww. alternatywy
- Symulacje komputerowe, wskazujące jak zachowają się te alternatywy
- Ustalenie kryteriów wyboru
- Dokonanie wstępnej selekcji najlepszych opcji
- Sprawdzenie prototypowe tych opcji
- Wybór najlepszej, albo najlepszych (do wybrania przez kraje) opcji

W ramach ww. należy uwzględnić m.in. analizę ryzyka i studia wykonalności.

Krytyczne jest także, aby to było robione w pełni obiektywnie, bez zaślepienia jakimiś ideologiami.

I tego właśnie nie widać w UE - gdzie są np. symulacje komputerowe wskazujące jak wzrośnie przestępczość po ulokowaniu imigrantów w docelowych miejscach? Albo wykonanie prototypu - sprawdzenie na niewielkiej, ograniczonej, losowo wybranej grupie imigrantów jak się integrują.

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365