 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-09-2015 14:47 | Arminius (25555 punktów) | Navigare necesse est
-2 na 8 | Homo sapiens wyszedł z Afryki i skolonizował Europę oraz Azję. A później przeszedł po Berindze do Ameryki Północnej - i stąd tamtejsi, tak lubiani przez nas Indianie. Zresztą nie tylko homo sapiens. Inni z rodzaju homo też tak robili, jak chociażby osławiony Neandertalczyk czy Homo erectus. A więc u kolebki naszej prahistorii (graniczącej w tym wypadku ze względu na swoją chronologiczną głębię) z historią naturalną jest migracja, przemieszczanie się i wędrowanie. Czy skutki tego faktu są pozytywne czy nie - rzecz to do debaty. Ale jedno jest pewne migracje są immanentną cechą rodzaju ludzkiego. Na początku w ogóle byli tylko myśliwi i zbieracze. później pojawili się osiadli rolnicy. Ale żeby np. w Europie owa neolityczna rewolucja mogła zaistnieć - musieli zjawić się migranci z Bliskiego Wschodu (obszary tzw. żyznego półksiężyca) - co wielce pikantne zważywszy na bieżący fenomen migracji - aby tutaj ów nowy model egzystowania zaszczepić i upowszechnić. Późniejszych przykładów wędrówek ludów różnorakich nie będę wyliczał - bo zabrakłoby miejsca. Wspomnę tylko o wędrówkach na ogromną skalę plemion germańskich - które obwinia się o zadanie decydującego ciosu Imperium Rzymskiemu, o migracji wołosko - ruskiej idącej łukiem Karpat aż na obszary obecnej Wołoszczyzny Morawskiej i upowszechniającej bardzo oryginalny typ gospodarki pasterskiej i stosunków ekonomiczno - społecznych zwanych prawem wołoskim, czy też o niezwykle istotnej w Średniowieczu migracji Głuchoniemców ( obecnie po spolonizowaniu nazwy w okresie stalinowskim: Pogórzanie), którzy tak ze względu na swoją ilość ( na wielu obszarach Pogórza karpackiego stanowili 30-40 procent całej populacji) jak i jakość kultury duchowej i materialnej stanowili niezwykle cenny nabytek i przyczynili się w niezwykle istotnym stopniu do rozwoju cywilizacyjnego Małopolski. Wniosek z tego wszystkiego jest prosty. Migracje - zwłaszcza w braudelowskim ujęciu długiego trwania - to nie jest żaden wyjątek, rzecz atypowa czy kryzys. To jest fenomen jak najbardziej normalny, to codzienność. Sprzeciwianie się migracjom to walka z wiatrakami. One i tak będą miały miejsce. Można natomiast wypracować strategie wchodzenia w nie tak, aby wzajemne korelacje między przybyszami a gospodarzami były od samego początku jak najmniej szorstkie. Obawy o to, że przybysze zmienią nam naszą tożsamość i obyczajowość też są z gatunku irracjonalnych. Pantha rei, wszystko się zmienia, obyczajowość, moralność także. 100 lat temu moralność wiktoriańsko - edwardiańska miała się bardzo dobrze w Wielkiej Brytanii ( i nie tylko). Minęło 100 lat i co z niej tam pozostało? Złom żelazny i głuchy śmiech pokoleń. I nie trzeba było do tego - nota bene - żadnych migrantów i obcych. Sami Brytyjczycy ( no, ewentualnie szerzej ujmując Europejczycy)doprowadzili do tak zasadniczych zmian. A pikanterii zaistniałej sytuacji dodaje tylko fakt, iż pod wieloma względami obecni migranci przybywający do Wielkiej Brytanii bliżsi są obyczajowo czasom wiktoriańskim, niż sami rdzenni Brytyjczycy. Migracje - także te dziejące się na naszych oczach - to w ujęciu długiego trwania historycznego fakt absolutnie zwyczajny. Nie traktujmy więc tego co się dzieje jako kryzysu, spróbujmy potraktować ten fenomen jako codzienność.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 4 | GrzeTor (1279 punktów) | W Europie nie ma teraz żadnego mechanizmu pozbycia się wadliwych genów - np. na nadmierną agresywność (brak kary śmierci), czy niską inteligencję (bo są zasiłki socjalne). Europa żyje dzięki przeszłości, w której te mechanizmy były, co wykształciło ludzi o wysokiej inteligencji i niskiej przestępczości - występujące w natywnej populacji europejskiej. Zastąpienie Europejczyków przez populację o wysokiej agresji i niskiej inteligencji, przy aktualnym braku mechanizmów radzenia sobie z taką sytuacją oznacza koniec Europy jako miejsca bezpiecznego i koniec Europy jako cywilizacji high-tech. Przykład mechanizmu eliminacji agresji: www.academ(*)ation_and_genetic_pacification
|
|
1 na 1 | GrzeTor (1279 punktów) | > 100 lat temu moralność wiktoriańsko - edwardiańska miała się bardzo dobrze w Wielkiej >Brytanii ( i nie tylko). Minęło 100 lat i co z niej tam pozostało?www.scienc(*)/article/pii/S0160289613000470"Were the Victorians cleverer than us? The decline in general intelligence estimated from a meta-analysis of the slowing of simple reaction time"
|
|
4 na 4 | rysiek (4593 punktów) | > (...) Sprzeciwianie się migracjom to walka z wiatrakami. One i tak będą miały miejsce. Można natomiast wypracować strategie wchodzenia w nie tak, aby wzajemne korelacje między przybyszami a gospodarzami były od samego początku jak najmniej szorstkie.> (...)> Migracje - także te dziejące się na naszych oczach - to w ujęciu długiego trwania historycznego fakt absolutnie zwyczajny. Nie traktujmy więc tego co się dzieje jako kryzysu, spróbujmy potraktować ten fenomen jako codzienność.Navigare necesse est... zawsze te słowa mnie jakoś poruszają. Chociaż ich dalszy ciąg vivere non est necesse, już mniej. Wracając do uchodźców z Syrii, okazuje się że już możemy uczyć się na błędach poprzedników: www.tierra(*)/09/syryjscy-uchodzcy-urugwaj/
|
|
2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | > Na początku w ogóle byli tylko myśliwi i zbieracze. później pojawili się osiadli rolnicy.> Ale żeby np. w Europie owa neolityczna rewolucja mogła zaistnieć - musieli zjawić się migranci z> Bliskiego Wschodu (obszary tzw. żyznego półksiężyca) - co wielce pikantne zważywszy na bieżący> fenomen migracji(...) > przykładów wędrówek ludów różnorakich nie będę wyliczał - bo zabrakłoby miejsca. Wspomnę tylko o> wędrówkach na ogromną skalę plemion germańskich - które obwinia się o zadanie decydującego ciosu> Imperium Rzymskiemu, o migracji wołosko - ruskiej idącej łukiem Karpat aż na obszary obecnej> Wołoszczyzny Morawskiej i upowszechniającej bardzo oryginalny typ gospodarki pasterskiej i stosunków> ekonomiczno - społecznych zwanych prawem wołoskim, czy też o niezwykle istotnej w Średniowieczu> migracji Głuchoniemców ( obecnie po spolonizowaniu nazwy w okresie stalinowskim: Pogórzanie), którzy> tak ze względu na swoją ilość ( na wielu obszarach Pogórza karpackiego stanowili 30-40 procent całej> populacji) jak i jakość kultury duchowej i materialnej stanowili niezwykle cenny nabytek (...)Nie zapominaj też, Arminiusie, o Aszkenazyjczykach, którzy wnieśli olbrzymi wkład w intelektualny i kulturowy rozwój Europy, w tym także Polski i Niemiec. Tak tylko przypominam. 
Dixi et salvavi animam meam
|
|
5 na 5 | Rupson (1793 punktów) | >Ale jedno jest pewne migracje są immanentną cechą rodzaju >ludzkiego. -A jeszcze bardziej pewne, że towarzyszyły temu konflikty i walka o terytoria i często wytępienie rdzennych (albo aktualnie rdzennych) mieszkańców.
>Sprzeciwianie się migracjom to walka z wiatrakami. -A bezmyślne poddawanie się im to samobójstwo. Jesteś jedynym na tej planecie, który nie widzi, co się wyrabia w takiej Francji? Co dobrego dla Francuzów wynikło z przyjmowania mas emigrantów z Afryki? A dla Szwecji?
>One i tak będą miały miejsce. -I sprzeciwy też, aż do całkowitego upadku cywilizacji europejskiej, gdy islamska dzicz będzie już w większości.
>Obawy o to, że przybysze zmienią nam naszą tożsamość i obyczajowość też są z gatunku irracjonalnych. -Raz chcesz udowadniać, że imigranci wiele wnoszą , a potem że niczego nie zmieniają? Nie boimy się wszystkich imigrantów, chodzi o ilość i ich wyznanie. Nikt nie chce tracić swoich praw i swobód coraz bardziej ustępując religijnym durniom, jak ma to miejsce wielu krajach, ani szarpać się ciągle bandami brodatych faszystów. Katolickie taliby już nam wystarczą.
>Migracje - także te dziejące się na naszych oczach - to w ujęciu długiego trwania historycznego fakt >absolutnie zwyczajny. Nie traktujmy więc tego co się dzieje jako kryzysu, spróbujmy potraktować ten >fenomen jako codzienność. -Jak Twoje pieprzenie bez sensu? No, to akurat żaden fenomen.
|
|
 | |
3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | Jeśli ci miły los Neandertalczyków, albo może kręci cię, że fajnie byłoby powtórzyć los Imperium Romanum i zafundować sobie nowoczesne średniowiecze, to sobie tak możesz dywagować. Ci którzy wyciągają wnioski z historii i stawiają płoty na granicach mają jakieś resztki instynktu samozachowawczego. Cenią swój styl życia, jak zwykli mówić Amerykańce, i nie poddają się bezwolnie jak cielęta, bo akurat zostali wystawieni na jakieś migracyjne tsunami.
|
|
 | -2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | Latynoski wsad | "Jeśli ci miły los Neandertalczyków, albo może kręci cię, że fajnie byłoby powtórzyć los Imperium Romanum i zafundować sobie nowoczesne średniowiecze, to sobie tak możesz dywagować. Ci którzy wyciągają wnioski z historii i stawiają płoty na granicach mają jakieś resztki instynktu samozachowawczego. Cenią swój styl życia, jak zwykli mówić Amerykańce, i nie poddają się bezwolnie jak cielęta, bo akurat zostali wystawieni na jakieś migracyjne tsunami"
To nie jest kwestia tego czy coś mnie kręci czy nie. To kwestia stwierdzenia obiektywnego faktu. Nie mogę nie przyjmować do wiadomości zachodzącego faktu, tylko dlatego, iż mi się on nie podoba. "Amerykańce" sobie mogą mówić co chcą, a fakt jest taki, iż są mocno zmieniani demograficznie przez nieustanny napływ latynoskiego żywiołu spoza granicy z Meksykiem. To co się w USA dzieje - to kolejny mocny dowód potwierdzający moją tezę.
|
|
|  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: Latynoski wsad | >To nie jest kwestia tego czy coś mnie kręci czy nie. To kwestia stwierdzenia obiektywnego faktu. Nie mogę nie przyjmować do wiadomości zachodzącego faktu, tylko dlatego, iż mi się on nie podoba. No, oczywiście. Takie zjawiska obiektywnie występują. To kwestia czy poddawać się im bezwolnie, czy może próbować bronić swojej tożsamości i swojego porządku.
|
|
|  | 9 na 9 | Rupson (1793 punktów) | >To nie jest kwestia tego czy coś mnie kręci czy nie. To kwestia stwierdzenia obiektywnego faktu. Nie mogę nie przyjmować do wiadomości zachodzącego faktu, tylko dlatego, iż mi się on nie podoba. -Przezabawny pogląd. Chociaż nie wiem co właściwie oznacza przyjęcie faktu do wiadomości, bo jeżeli uznałem coś za fakt, to już go przyjąłem. To czy mi się to podoba ,czy nie to dalsza kwestia, a co z tym robię kolejna. Czy tak po prostu przyjmujesz do wiadomości politykę Izraela, czy jakby ciężko Ci pogodzić się z tym, że kraj ten bezczelnie daje sobie radę z całym światem arabskim i masą hipokrytów z reszty świata i wciąż istnieje im na złość? Czy leczysz się gdy zachorujesz, czy tylko przyjmujesz ten fakt do wiadomości? Gasisz pożar czy przyglądasz się jak się pali? I w końcu, skoro fakt masowych migracji tak zwyczajnie przyjmujesz do wiadomości, to dlaczego nie przyjmiesz również tego, że są i będą też tacy, co zrobią wiele by to powstrzymać i mają swoje racje?
|
|
6 na 6 | plodzien (7378 punktów) | Odp: Navigare necesse est | > Można natomiast wypracować strategie wchodzenia w nie tak, aby wzajemne korelacje między przybyszami a gospodarzami były od samego początku jak najmniej szorstkie. > To mnie ciekawi. Bo myślałem, że w ogóle nie będą szorstkie ale przyjazne. Zwłaszcza jak napłynie ich bardzo dużo? > Obawy o to, że przybysze zmienią nam naszą tożsamość i obyczajowość też są z gatunku irracjonalnych. Pantha rei, wszystko się zmienia, obyczajowość, moralność także. >
No to zdecyduj się na coś. Obawy o to, iż przybysze zmienią nam tożsamość są irracjonalne, więc nie nastąpią czy zgodnie z zasadą pływania wszystkiego - jednak do tego dojdzie? Ja wiem, ja rozumiem, że wszystko się zmienia i z pokorą to akceptuję, ale dla mnie nie bez znaczenia jest czy zęby wypadną mi ze starości czy mi je wybiją bez znieczulenia.
> 100 lat temu moralność wiktoriańsko- edwardiańska miała się bardzo dobrze w Wielkiej Brytanii ( i nie tylko). Minęło 100 lat i co z niej tam pozostało? Złom żelazny i głuchy śmiech pokoleń. > > I nie trzeba było do tego - nota bene - żadnych migrantów i obcych. > Jest to więc niewłaściwy przykład, bo nie dotyczy zmian dokonanych przez migracje. > Sami Brytyjczycy ( no, ewentualnie szerzej ujmując Europejczycy)doprowadzili do tak zasadniczych zmian. > O! To, to. Sami Brytyjczycy. > A pikanterii zaistniałej sytuacji dodaje tylko fakt, iż pod wieloma względami obecni migranci przybywający do Wielkiej Brytanii bliżsi są obyczajowo czasom wiktoriańskim, niż sami rdzenni Brytyjczycy. > A Brytyjczycy mają się cieszyć, że wraca obyczajowość wiktoriańska, bo swojska, tylko że z importu.
> Migracje - także te dziejące się na naszych oczach - to w ujęciu długiego trwania historycznego fakt absolutnie zwyczajny. > Absolutnie zwyczajny. Jak trąd i dżuma, nie ma więc co biadolić i obawiać się. > Nie traktujmy więc tego co się dzieje jako kryzysu, spróbujmy potraktować ten fenomen jako codzienność. > Gdyby tak: Piłsudski w 1920 r., a Niemcy rok wcześniej patrząc na "przymigrowane" do Berlina przez Różę Luksemburg idee nowe - tak siedli sobie: Ten nad Wisłą a Ci nad Szprewą i zgodnie rzekli: Eee... Pantha rei! Bez obaw. Codzienność.
|
|
4 na 4 | Dur Aglar (200 punktów) | >Można natomiast wypracować strategie wchodzenia w nie tak, aby wzajemne korelacje między przybyszami a gospodarzami były od samego początku jak najmniej szorstkie. Do tego konieczny jest zbliżony poziom kultur, mentalności, moralności itd. Do wysoko rozwiniętego, laickiego, równouprawnionego i liberalnego państwa nie wpuszcza się mizoginistycznej, fanatycznej religijnie, patriarchalnej, roszczeniowej swołoczy, przyzwyczajonej do rządów autorytarnych, cenzury i nietolerancji (odsyłam do tematu prześladowań chrześcijan w krajach arabskich). >Obawy o to, że przybysze zmienią nam naszą tożsamość i obyczajowość też są z gatunku irracjonalnych. Sytuacja jest nowa, gdyż nigdy ludzkość nie była tak głupia, żeby dobrowolnie hodować raka na własnej piersi. Prognozy są oczywiste. Może za 100-200 lat muzułmanie zniosą wcześniej wprowadzone w krajach europejskich prawo szariatu, zlaicyzują się, ale szkoda czasu na taki cywilizacyjny krok w tył. Szkoda tych napięć, totalitaryzmów, zamordyzmów, łamania praw człowieka i kobiet, bankructwa spowodowanego przeżeraniem socjalu itd. >Nie traktujmy więc tego co się dzieje jako kryzysu, spróbujmy potraktować ten fenomen jako codzienność. Powiedział Szwed po tym, jak pewien imigrant zerżnął mu żonę i córkę, wcześniej obrzezawszy tę drugą. Powiedział Niemiec po podwyżce podatków dochodowych, bo brakuje kasy na zasiłki. Powiedziała eksmitowana z mieszkania matka trójki dzieci na widok nowego getta przygotowanego dla biednych uchodźców.
Nastroje skrajne nacjonalistyczne są wywołane skrajnym "lewactwem", wprowadzanym w życie. Akcja i reakcja. Niech Europa dalej idzie w stronę socjalizmu, multi kulti, to wkrótce będzie można się spodziewać nasilenia nacjonalizmu, a nawet zalążków faszyzmu, który obecnie jest widziany wszędzie tam, gdzie nie trzeba. Dlatego jeśli ktoś chce za 20 lat widzieć nazizm, niech dziś wprowadza w życie pomysły skrajnie "lewicowe" i propaguje poglądy takie jak Arminius.
|
|
1 na 1 | Burnham (1149 punktów) | Dlaczego wy w ogóle rozmawiacie z tym religijnym świrem ? Przecież ten koleś ewidentnie ma coś nie tak z głową. Jak nie śledzi Żydów to bredzi o tym, że wędrówka ludów ubogaca i że jest czymś normalnym i w ogóle ma charakter nieinwazyjny, a lewacki świr typu Corbyna kojarzy mu się z wejściem smoka. Przecież ten tłumok nie ma bladego pojęcia o historii. To są w ogóle jakieś brednie. No jak to najazdy barbarzyńców germańskich w V wiek nie zmienił Brytanii ? Przecież po osadnictwie cywilizacji rzymskiej tam ślad nie został, a Brytowie musieli czekać kolejne milenium by osiągnąć podobnym poziom piśmiennictwa jaki zaprowadzili Rzymianie. I teraz przychodzi jakiś Arminius i bredzi, że wędrówka ludów ubogaca bo takie jest prawo natury. Ja piernicze przecież te lewactwo co niektórym totalnie mózgi wyżarło. ps. przy okazji tego typu kłamliwych wpisów zachęcam do lektury Czesław Miłosza "Zniewolony umysł" i zapoznanie się z terminem ketman bo coś się zdaje, że obecność tej kreatury nie jest na tym forum przypadkowa i więcej aniżeli tolerowana. niniwa22.cba.pl/milosz_ketman.htm
|
|
7 na 7 | Celecrin (6386 punktów) | Za parę lat stuknie mi 20-lecie bycia na Racjonaliście. Cały sens bycia tutaj i działania sprowadza się do walki z ciemnota lub idealizujac to, walki z ciemnością głównie religijną i promowanie w zamian światopoglądu naukowego. Obiektem mojej wiary jest idea, że przyszłość ludzkości całkowicie zależy od nauki. Tak się składa, że większość ludzi szczerze wierzy, że przyszłością jest Armaggedon. Przez te 15-17 lat na Racjonaliście nietrudno było dostrzec największego wroga mojej świetlanej przyszłości dla ludzkiej rasy. Jest nim Islam, bez wątpienia. Islam jest wrogiem ludzkości.Dziś żyjemy na codzień zmartwieniami o gospodarkę światową. Jednak przyszłością gospodarki światowej jest nauka. Wszystkie kraje, które to rozumieją inwestują potężne pieniądze z badania naukowe. Wszystkie kraje, które wręcz mają hopla na punkcie nauki, nauczania, świetnie prosperuja. Japonia, Korea, Indie, Chiny, USA, Wielka Brytania, Niemcy, Izrael. Nie ma znaczenia czy kraje te były koloniami, czy nimi są, czy są duże, czy małe rozwijają się świetnie dzięki nauce. Przyszłość światowej ekonomii leży w nauce. Polska nie jest krajem nauki. Dziś w Polsce nie potrafimy pospawac grubszej blachy (patrz klęska polskiego podwozia do haubicy Krab), a co tu dużo mówić o bardziej skomplikowanych rzeczach. Oczywiście ponoszą za to winę politycy ale także polskie społeczeństwo, pełne indolentow-humanistów. W Polsce potrzebujemy inżynierów! Nie potrzebujemy w naszym kraju 100 tysięcy muzułmanów. Ilu muzulmanow dostało nagrodę Nobla? Wiem ilu  . DWÓCH. Jedna z dziedziny ekonomii. 3 miliardy ludzi wyprodukowały 2 laureatów nagrody Nobla. Porażające! 14% syryjskich mężczyzn nie umie czytać i aż 40% kobiet. Jak oni mają się nauczyć polskiego co jest warunkiem jakiejś lepszej pracy? Wieczni zasiłkowcy! Pominąłem tutaj kwestie społeczne. To jest następna wielka część do dyskusji. Mamy świetne dane ze Szwecji, muzułmanie nawet nie próbują uczyć się szwedzkiego! W jaki sposób mają wspomóc szwedzką gospodarkę? Inne pytanie. Dlaczego średnia wieku niemieckiego inżyniera to 50 lat? Dlaczego Niemcy oferują polskim uczniom gimnazjum internaty i kasę za naukę w szkołach technicznych? Gdzie ta wspaniała młodzież muzulmanska? Przyznam, że chęć pozyskania tylko z Polski 10 tysięcy dzieci jest porażająca. Oczywiscie się to nie udało bo Niemcy mają zbyt wysokie wymagania. wiadomosci(*)2,wiadomosc.html?ticaid=1159fa
|
|
 | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | Przychylam się do całej wypowiedzi.... a jeszcze bym uzupełnił:
>Przez te 15-17 lat na Racjonaliście nietrudno było dostrzec największego wroga mojej świetlanej przyszłości dla ludzkiej rasy. Jest nim Islam, bez wątpienia.
Ja bym to uogólnił: nie chodzi tylko o islam, ale o religię w ogólności. To przebrzmiała idea i obecnie tylko może cofać ludzkość. Europa powoli wyzwala się z panowania religii, więc zastrzyk ludzi opanowanych tym wirusem (akurat trafiło na islam) może być zabójczy.
>Przyszłość światowej ekonomii leży w nauce. Polska nie jest krajem nauki. Dziś w Polsce nie potrafimy pospawac grubszej blachy (patrz klęska polskiego podwozia do haubicy Krab), a co tu dużo mówić o bardziej skomplikowanych rzeczach. Oczywiście ponoszą za to winę politycy ale także polskie społeczeństwo, pełne indolentow-humanistów. >W Polsce potrzebujemy inżynierów!
Pewnie starczą urzędnicy, artyści i dobrze mówiący politycy. Inżynier za dużo musi się uczyć, nie szkoda na to życia?
>Pominąłem tutaj kwestie społeczne. To jest następna wielka część do dyskusji. Mamy świetne dane ze Szwecji, muzułmanie nawet nie próbują uczyć się szwedzkiego! W jaki sposób mają wspomóc szwedzką gospodarkę?
Żeby odebrać zasiłek nie potrzeba umieć szwedzkiego.
A na poważnie: ciekawe, czy jako społeczeństwo zrozumiemy powyższe, czy wdepniemy identycznie, jak inne narody... tylko może głębiej...
|
|
|  | 1 na 1 | Celecrin (6386 punktów) | >Ja bym to uogólnił: nie chodzi tylko o islam, ale o religię w ogólności. To przebrzmiała idea i obecnie tylko może cofać ludzkość. Islam nie jest tylko religią. To ideologia podboju. Haram (rzeczy zakazane w islamie) obejmują bankowość gospodarkę , ubieranie się, jedzenie, politykę, obyczajowość, praktycznie każdą dziedzinę życia. Koran był pisany początkowo dla żołnierzy i ten ryt jest w islamie najważniejszy. Kiedy to zrozumiesz wszystko stanie się jasne.
>Europa powoli wyzwala się z panowania religii, więc zastrzyk ludzi opanowanych tym wirusem (akurat trafiło na islam) może być zabójczy. Religia chrześcijańska NIGDY nie roscila sobie prawa do rządzenia! Władcy wykorzystywali ją ale nie była celem w sobie. Dlatego w końcu została odsunięta wraz z odejściem feudalizmu. >Inżynier za dużo musi się uczyć, nie szkoda na to życia? Niemieckie starania o polską młodzież się nie powiodły bo Polacy nie mówią dobrze po niemiecku i za słabo się uczą. Ha,ha,ha! Muzulmanscy emigranci mówią świetnie po niemiecku i doskonale się uczą. Wedlug Pana prezydenta Biedronia potrzebujemy muzułmanów by pracowali na nasze emerytury. Brak logiki? >Żeby odebrać zasiłek nie potrzeba umieć szwedzkiego. Dokładnie. Dlaczego Szwedzi to tolerują? Pozdr
|
|
3 na 3 | dzentelmen (2000 punktów) | >Migracje - także te dziejące się na naszych oczach - to w ujęciu długiego trwania historycznego fakt absolutnie zwyczajny. Nie traktujmy więc tego co się dzieje jako kryzysu, spróbujmy potraktować ten fenomen jako codzienność.
Tak najlepiej zamknąć oczy,i udawać,że nic się nie dzieje. Według Twojego stanowiska, należy biernie się przyglądać i pozwolić na "zalew Europy" ludnością, o bliżej nieokreślonej pozycji społecznej, o niewiadomej tożsamości,o niejasnych zamiarach, cóż za absurd Arminiusie. Twoje odwołanie się, do wędrówek ludów, jakoby to miał być przykład, iż to co się dzieje jest tak samo naturalne, traktuje jak żart, bardzo słaby żart, jak kompletną ignorancję i zupełny brak wyczucia rzeczywistości.Chyba, że rzeczywiście jesteś tak zacnym zwolennikiem multi-kulti, iż totalnie odebrało ci rozsądek.Uwarzasz, że obecny kryzys polityczno-społeczno-ekonomiczny, nie jest kryzysem? Bladego pojęcia nie mamy kim jest większość z tych ludzi, a zważywszy na sytuację międzynarodową (zdestabilizowany bliski wschód czy Afryka pln) należy tych ludzi wnikliwe skontrolować, posegregować, i albo odesłać, albo na twardych warunkach, w konkretnym limicie czasu (jak choćby wizy czasowe w UK dla Pakistańcow czy Hindusów) umożliwić zorganizowanie sobie życia, pod stałą obserwacją.Jeśli zależało by politykom na tych ludziach, to sprawy wyglądałyby zupełnie inaczej.Nie można akceptować obecnej sytuacji jak coś,co miało się wydarzyć bo było nieuniknione, czy oczekiwane.Najwłaściwszym wyjściem, jest rozwiązanie bezkompromisowe, zarówno wobec polityki imigracyjnej, jak wobec stłumienia rebelii prowadzonej przez ISIS.
"historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae "
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >... spróbujmy potraktować ten fenomen jako codzienność.
OK. Podobnie spróbujmy potraktować odpór migrantom jako coś zwykłego. Nie widzę nic nienormalnego w tym, że większość chce witać ich pięścią i solą.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Wędrówka jest normalnym zachowaniem wynikającym z natury człowieka. Niektórzy motywowali się chęcią przeżycia przygody, inni ze względów ekonomicznych. Imigranci korzystnie wpływają na obszary do których przybyli ponieważ wzbogacają pulę genetyczną. Lecz często w historii świata bywało, że imigranci burzyli cywilizacje. Nie zawsze cywilizacja powstała na gruzach starej była lepsza...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|