Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zaskakująca Zasada Pareto

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
22-09-2015 12:15Marek Glazer (755 punktów)Zaskakująca Zasada Pareto


Być może...Zasada Pareto jest jedną z najbardziej praktycznych ciekawostek z jaką się spotkasz. Jest to prosta zasada, która pozwala skupić się tylko na tym co ważne. Skromniejszymi środkami i mniejszym wysiłkiem można osiągnąć większe efekty. Tylko 20% Twoich wysiłków, odpowiada za 80% rezultatów. Brzmi to nieintuicyjnie, ale sprawdza się prawie wszędzie!

Popatrz na taki przykład: dwóch studentów uczy się do egzaminu. Jeden przeczytał cały rozdział książki kilka razy. Drugi przeczytał tylko 20%, które uznał za kluczowe. Kto lepiej poradzi sobie w czasie egzaminu? Student, który poświęcił na naukę 5x więcej czasu i wysiłku? No właśnie NIE.
Kluczem do sukcesu w każdej działalności, jest odnaleźć owe kluczowe 20% i na nich skupić swoją uwagę.

20% klientów przynosi 80% zysków,
20% kierowców powoduje 80% wypadków,
20% powierzchni dywanu przypada na 80% zużycia,
20% materiału zajmuje 80% egzaminu,
20% ubrań nosimy przez 80% czasu,
20% pracowników generuje 80% produktów,
20% tekstu pozwala zrozumieć 80% treści,
20% słów wystarczy by porozumieć się z obcokrajowcem w 80% przypadków.

Oczywiście 20% to tylko mentalne zaokrąglenie tego w czym tkwi problem, a nie statystyka.

W rzeczy samej, Zasada Pareto znalazła swoje rozwinięcie w jeszcze bardziej zaskakującym Prawie Zipfa.
VSouce (Zipf's Law): www.youtube.com/watch?v=fCn8zs912OE

Ciekawostka pochodzi ze strony Ciekawostki o poranku: goo.gl/sUwf3u
Wiki(Pl.): tinyurl.com/pldaw4x
URL(Pl.): tinyurl.com/pfbgna5
URL(Pl.): tinyurl.com/pczz5rx
Wiki.(Pl.): tinyurl.com/noeg8qq
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
>20% klientów przynosi 80% zysków,
>20% kierowców powoduje 80% wypadków,
>20% powierzchni dywanu przypada na 80% zużycia,
>20% materiału zajmuje 80% egzaminu,
>20% ubrań nosimy przez 80% czasu,
>20% pracowników generuje 80% produktów,
>20% tekstu pozwala zrozumieć 80% treści,
>20% słów wystarczy by porozumieć się z obcokrajowcem w 80% przypadków.

Masz urojenia jak każde głupie dziecko, które prawach statystyki nie słyszało.

obliczamy takie coś:
int exp(-x^2/2) dx = 0.2 sqrt(2pi), w granicach od -a do a.

przybliżenie:
exp(x^2/2) = 1 + (x^2/2) + (x^2/2)^2/2 + ... = 1 + x^2/2 + x^4/8 + ...

no więc całka z tego to:
I = x - x^3/6 + x^5/40 - ...
a nas interesuje:
I = 0.1*sqrt(2pi) = 0.25, co daje niemal x = 0.25,
no i razy 2, z uwagi na symetrię tego rozkładu, czyli raptem całe pół = 50% !

Zatem 50% populacji, przypadków spełnia te twoje strasznie nieintuicyjne prawo,
dlatego też to zjawisko jest aż tak powszechne.
23-09-2015 19:44 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Mógłbyś to pokazać na jakimś wykresie?


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
23-09-2015 20:55 
 Ocena 1 na 3
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
>Mógłbyś to pokazać na jakimś wykresie?

Jasne... to taki kawałek pola pod dzwonem,
który jak zapewne wiesz jest najgrubszy w środku...

słyszałeś o regule 3 sigma?

Chodzi o to że pole takiego dzwonu od -3 do 3 to w zasadzie 100%,
więc jeśli ktoś nie zmieści się w tym polu, np. na egzaminie,
jakimś teście, itp., no to go już nie ma.

No, ale to należy poprawić,
bowiem tam chyba pomieszałeś coś, pomyliłeś, co nieco.

I zapewne ma być tak: te 20% klientów, daje tu 50%, a nie 80%;

Tu jest tylko tzw. mediana, czyli punkt środkowy rozkładu:
20% - ci z centrum, dają tyle samo co cała reszta: 80%;
50+50 = 100.

Natomiast to: 20% daje 80%, oraz pozostałe 80% daje 20%, no to chyba tylko taka iluzja... w którą popadają nawet ekonomiści.
Po prostu: my tak z góry dzielimy wszystko 50:50, jak dobre - złe,
ciepło - zimno... po prostu: przysłowiowe 'na chybił trafił',
los - rzut monetą ma te 50%, zatem nam się to tak właśnie przeskalowuje w pale;
tz. my faktycznie czujemy medianę, a nie faktyczny udział/podział... tratata... skończył mi się limit.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>słyszałeś o regule 3 sigma?

Tak. Używam na co dzień. Serio. Ale tak serio serio.

>No, ale to należy poprawić,
>bowiem tam chyba pomieszałeś coś, pomyliłeś, co nieco.

Co nieco? Nie cytujmy Fredzi Phi Phi. Zacytujmy Królika: "Wszystko źle!". (To mógł być też Kapelusznik).

>I zapewne ma być tak: te 20% klientów, daje tu 50%, a nie 80%;
(...)
>z. my faktycznie czujemy medianę, a nie faktyczny udział/podział... tratata... skończył mi się limit.

Nalej sobie więcej herbaty! Oczywiście tylko wtedy, jeśli wcześniej jakąś piłeś. W każdym razie, nalać sobie mniej herbaty - niezależnie od tego, czy się ją już piło czy nie - to dopiero byłoby mistrzostwo świata!


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
24-09-2015 17:29 
 Ocena-2 na 4
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
>>No, ale to należy poprawić,
>>bowiem tam chyba pomieszałeś coś, pomyliłeś, co nieco.
>Co nieco? Nie cytujmy Fredzi Phi Phi. Zacytujmy Królika: "Wszystko źle!". (To mógł być też Kapelusznik).

Ekonomia to nie nauka ścisła, chłopcze.
Tam pracują amatorzy... wystarczy przejrzeć poglądy polskich
speców z tej dziedziny - profesrorów:
Balcerowicz mówi tak, a np. taka pani Gilowska,
też prof. no i już o 180% inaczej.. bełkocze.

No, i przychodzi trzeci - pan rabin Geremek, też prof. ekonomii,
i mówi: wszyscy macie jednakową rację.

No, a gdyby to tak twardo, formalnie rozpracować,
no to wtedy co by się okazało?

Ano, zajebaliby cię w momentalnie - żeś głupek, Lepper, itd.
bo na ekonomii się nie znasz ni w ząb...

Bo właśnie na takiej zasadzie funkcjonuje pseudonauka...
a w fizyce jest podobnie.
26-09-2015 18:43 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>a w fizyce jest podobnie.

Nawet śmiesznie napisałeś, ale z fizyką to już przesadziłeś. Minus.

Musisz na przyszłość bardziej uważać.

Dixi et salvavi animam meam
27-09-2015 18:32 
 Ocena-1 na 1
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
Ty powinieneś bardziej uważać na lekcjach.

Fizyka daje mnóstwo przykładów improwizacji matematycznych!

A nawet lepiej: to właśnie fizyka dominuje w dziedzinie.
Tyle tam bzdur naprodukowano... że aż w pale się nie mieści -
no i stąd też ten boom... pseudoteorii przeróżnych w fizyce:
relatywizm, kwantowa, kosmologia ekspansywna, itp. zwyrodnienia.

Niemniej statystyka jest na drugim miejscu w tym... wyścigu zajobów.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Coś taki zły?

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
28-09-2015 17:39 
 Ocena 1 na 1
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
Nie zły, lecz zwyczajny - normalny... a nawet i statystyczny.

Np. taki lew, czy też nasz wilk, nie napada...
tego biegającego mięsa, w postaci antylop, krów, saren i jeleni,
z powodu jakiejś tam złości. On robi to...
tak po prostu - naturalnie... no i z kamienną twarzą, jak np. Buster Keaton.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Jaki ty jesteś okropnie fajny!
Ale tak okropnie, okropnie, okropnie. Tylko mi się w język nie ugryź!


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Bogucki (102 punktów)
',
> los - rzut monetą ma te 50%, zatem nam się to tak właśnie przeskalowuje w pale;

Witam
Czy aby na pewno jest to los ?
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
>Czy aby na pewno jest to los ?

Może nie zupełnie, bowiem w społecznościach
są właśnie te różne mody-trendy, jak pęd szczurów, itp. zachowania
(nienormalne z p-tu widzenia logiki).

Dlatego też często mówi się o jakiejś tam niby konspiracji,
o zmowie ogólnoświatowej żydów, masonów, ludziach trzymających władzę, itp. brednie.

Ale tu nie ma nic takiego... bo to jest zbyteczne.
Sami ludzie zachowują się w taki sposób, znaczy łatwo ulegają tym modom,
no a wtedy efekt jest właśnie dokładnie taki, jakby ktoś tym sterował z góry...

No, ale statystyki i tak są niezniszczalne... w pewnym sensie,
więc choćbyś nie wiem co i jak kombinował, to i tak powinna
wyjść taka sama globalna statystyka dla całej populacji;

Pewnie idzie to na zasadzie: każda akcja ma reakcję,
zatem gdy ktoś będzie na siłę starał się być straszliwie oryginalnym,
no to tym samym wywoła różne reakcje, które i tak skompensują tę jego oryginalność,
no i statystycznie wyjdzie to samo.

Prosty przykład: każdy milioner produkuje tyle biedaków, że w sumie wyjdzie na to samo, znaczy: populacja nie może składać się z samych milionerów...
no bo wtedy wszyscy pozdychaliby z brudu, głodu, itd. - niby kto by na/za nich robił?!
Marek Glazer (755 punktów)
>> los - rzut monetą ma te 50%, zatem nam się to tak właśnie przeskalowuje w pale;
>Witam. Czy aby na pewno jest to los ?
Nie. Rzut monetą nie jest to z fizycznego punktu widzenia losowy. Roboty, kontrolując wszystkie warunki początkowe, mogą wyrzucać tę samą stronę monety w 100% przypadków. Dla ludzi jest to zjawisko czysto losowe z powodu naszej ignorancji warunków początkowych.
Ciekawostka: zewnętrzna (widoczna na początku) strona monety ma w rzeczywistości 51% szans na wygraną. Powodem jest aerodynamika.


Popularyzator nauki. www.facebook.com/CiekawostkiOPoranku
25-09-2015 16:03 
 Ocena 1 na 1
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
>Ciekawostka: zewnętrzna (widoczna na początku) strona monety ma w rzeczywistości 51% szans na wygraną. Powodem jest aerodynamika.

Niemiłosierne pierdoły opowiadasz.
26-09-2015 16:07 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Niemiłosierne pierdoły opowiadasz.

Nie zabijaj w człeku entuzjazma.

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Quetzalcoatl (2779 punktów)
(zablokowany)
>20% klientów przynosi 80% zysków,
>20% kierowców powoduje 80% wypadków,
>20% powierzchni dywanu przypada na 80% zużycia,
>20% materiału zajmuje 80% egzaminu,
>20% ubrań nosimy przez 80% czasu,
>20% pracowników generuje 80% produktów,
>20% tekstu pozwala zrozumieć 80% treści,
>20% słów wystarczy by porozumieć się z obcokrajowcem w 80% przypadków.
Proponuję jeszcze jedną "mądrość":
20% forumowiczów wypisuje 80% bzdur na niniejszym forum.
22-09-2015 14:54 
 Ocena 1 na 3
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
20% geniuszy też wypisuje 80% bzdur.

... no stąd też ta słynna zasada:
geniusz, czyli taki guru ludowy, nie mówi zbyt wiele, on tylko słucha...

I symetrycznie: Salomona chyba:
Nie pytaj głupiego, on sam powie...

no i jeszcze antynomia:
Gdy głupi milczy, za mądrego poczytany bywa.
22-09-2015 16:59 
 Ocena 4 na 4
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
20% troli zaśmieca 80 % internetu?
20% oftopów zajmuje 80% wątków?

Wszystko pięknie, tylko wychodząc z założenia, ze zasada zawsze działa czyli zawsze 20% pracy da 80% wynikow, gdy ograniczę pracę do owych 20% to zasada zadziała znowu.Czyli popracuję zaledwie 20% z poprzednich dwudziestu procent, ale dostanę już tylko 80% z poprzednich osiemdziesięciu procent. Gdy tak dalej będę redukować wysiłek, będzie się też redukowac wynik. Do czego to dojdzie drodzy matematycy?
ps-jakby kto nie zauważył to żartuję i mozna sobie darować wszelkie poważne próby polemiki.
23-09-2015 17:17 
 Ocena 1 na 3
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
>Wszystko pięknie, tylko wychodząc z założenia, ze zasada zawsze działa czyli zawsze 20% pracy da 80% wynikow, gdy ograniczę pracę do owych 20% to zasada zadziała znowu.Czyli popracuję zaledwie 20% z poprzednich dwudziestu procent, ale dostanę już tylko 80% z poprzednich osiemdziesięciu procent. Gdy tak dalej będę redukować wysiłek, będzie się też redukowac wynik.

Błędne rozumowanie, ponieważ niezgodne z prawami statystyki,
na których opiera się to 20%.

Statystyka okrojona, czy też sterowana, nie będzie już naturalna tz. typu Gaussa, lecz inna, więc i wyniki będą inne.

> Do czego to dojdzie drodzy matematycy?

Oblicz to sobie zwyczajnie, zamiast pytać i czekać biernie
na kolejne genialne odkrycia.. zasranych pseudonaukowców.
23-09-2015 20:15 
 Ocena 3 na 3
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>Błędne rozumowanie, ponieważ niezgodne z prawami statystyki,
>na których opiera się to 20%.>
Na czym polega błąd jeżeli
>Tylko 20% Twoich wysiłków, odpowiada za 80% rezultatów<
Moje rozumowanie jest proste jak ta zasada:
Jeżeli przez 10 godz dziennie produkuję 100 ciapów, to zgodnie z zasadą Pareto przez 2 godz produkuję ich 80, a przez pozostałe 8 godz 20.
Żeby zredukować niepotrzebną i bezproduktywną pracę, pogodzę się ze stratą tych 20 na rzecz zaoszczędzonych 8 godz.
Teraz pracuję 2 godz i produkuję 80 ciapów.
Ale chwileczkę...
Teraz 2 godz to 100% mojego czasu pracy, a 80 ciapów to 100 % produkcji.
Czyli przez 24 minuty produkuję 64 ciapy, a przez pozostałe 96 minut zaledwie 16 ciapów.
I tak dalej i tak dalej....
Pytanie dalej aktualne
>> Do czego to dojdzie drodzy matematycy?<<

>Oblicz to sobie zwyczajnie, zamiast pytać i czekać biernie na kolejne genialne odkrycia.. zasranych pseudonaukowców.<
Ale tak zwyczajnie? Nudno? Banalnie?
28-09-2015 21:28 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>20% troli zaśmieca 80 % internetu?
>20% oftopów zajmuje 80% wątków?
>Wszystko pięknie, tylko wychodząc z założenia, ze zasada zawsze działa czyli zawsze 20% pracy da 80% wynikow,

100 telefonów do klientów.
Czyli 20 telefonów daje efekt a z 80 telefonów masz ledwie nic.

>gdy ograniczę pracę do owych 20% to zasada zadziała znowu.Czyli popracuję zaledwie 20% z poprzednich dwudziestu procent, ale dostanę już tylko 80% z poprzednich osiemdziesięciu procent. Gdy tak dalej będę redukować wysiłek, będzie się też redukowac wynik. Do czego to dojdzie drodzy matematycy?

Przestajesz dzwonić

>ps-jakby kto nie zauważył to żartuję i można sobie darować wszelkie poważne próby polemiki.

Na to trzeba lub można spojrzeć od strony nakładów jakie czynimy i jakich efektów się oczekuje i strat z tym związanych.
22-09-2015 17:29 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Cytat:
Mówi się, że głupiec może pozostać nieodkryty tak długo, jak długo milczy; szczególnie zaś trudno jest zidentyfikować dobrze ubranego głupca. Lecz skoro tylko przemówi, od razu daje się poznać.


Niestety, akurat ja jestem gaduła. Za to - na szczęście - nie za dobrze ubrany...


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
23-09-2015 17:21 
 Ocena 1 na 1
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
>Niestety, akurat ja jestem gaduła. Za to - na szczęście - nie za dobrze ubrany...

To jest też zgodne z tą... normą,
bowiem obecna moda polega właśnie na takim pajacowaniu... kontrowersjach;
coś jak ta ludomania kiedyś, tylko że do kwadratu.
23-09-2015 18:26 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

W nagrodę piosenka!
youtu.be/Fb63wBWFaJ8

Uwaga, bawi i wzrusza tylko słuchana ze zrozumieniem.
www.teksto(*)nka,dalida,gigi_l_amoroso.html

Niestety, z kolei ta jest o sprawach zupełnie niepojętych, ale też zasługuje na to, żeby gdzieś ją wcisnąć:
youtu.be/Y6lTuQi-Xvs
Tekst trzeba sobie samemu znaleźć.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
23-09-2015 18:51 
 Ocena 2 na 2
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
www.youtube.com/watch?v=UaplLP0QjB8

A tu masz przykład: szpan! (słownie: ludomania silnia!).
23-09-2015 18:53 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Zaznaczmy, że to wszystko jest na temat, bo traktuje o tych 20%, co bawi i wzrusza pozostałe 80%. Co oczywiste, 20% z tych 20% przynosi przemysłowi rozrywkowemu 80% zysków.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
23-09-2015 19:25 
 Ocena 1 na 3
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
Ależ skąd... istnieją jeszcze inne prawa tego typu, znacznie silniej szokujące.

Powiedzmy że nazwiemy to sobie prawem zera,
czyli robimy 0% w miejsce tego 20%... no i co wtedy otrzymamy?

Ano bardzo ciekawie będzie... jeden taki przypadek podałem powyżej.

Może jeszcze drugi przypadek z nieco innej beczki - z kosmologii:
rozmiary Wszechświata to około 13 mld lat - zgadza się?

No to teraz zastosujmy do tego... nasze nowe prawo zera (szans).
I co tu wyjdzie?

Ano to że tłumienie sygnałów idzie tym razem z rozkładem typu:
exp(-t/tau), czyli wykładniczym...
no i tu otrzymamy właśnie te sławetne 13 mld lat... wprost z naszego,
nowo poznanego prawa zera.

Zabawne? Oczywiście, bo zgoła niemożliwe, no ale prawdziwe.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Zabawne? Oczywiście, bo zgoła niemożliwe, no ale prawdziwe.

Skoro już muszę coś powiedzieć, mimo nędznego ubioru, to powiem, że rozumiem to doskonale, ale głównie intuicyjnie. Pocieszam się, że 100% ludzi ma podobnie. Dzięki temu pozostałe 0%* może odwalać za nas czarną robotę i zająć się urządzaniem tego świata, podczas gdy my sobie tańczymy tango albo innego walczyka.

youtu.be/C86uiDTxLJ0

*Tak naprawdę społecznie i politycznie zaangażowanych jest jakieś 5% dorosłych obywateli. Reszta patrzy sobie na kraj przez tele-okienko i a to się śmieje, a to płacze, a czasami - ostatnio dość często - wlepia tępy wzrok przed siebie (przynajmniej do momentu uderzenia w glebę).


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
23-09-2015 21:21 
 Ocena 2 na 2
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
>*Tak naprawdę społecznie i politycznie zaangażowanych jest jakieś 5% dorosłych obywateli. Reszta patrzy sobie na kraj przez tele-okienko i a to się śmieje, a to płacze, a czasami - ostatnio dość często - wlepia tępy wzrok przed siebie (przynajmniej do momentu uderzenia w glebę).

Ulegasz iluzji!
W tym przypadku te 5% robi znowu tylko 50% wyniku!
Pozostałe 50% to robota pozostałej części - reszty populacji... choćby nawet zupełnie biernej.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Ulegasz iluzji!
>W tym przypadku te 5% robi znowu tylko 50% wyniku!

Jak każdą materię przykrajamy według tego samego rozkładu, to nic dziwnego, że nam ciągle wychodzi spod nożyc ten sam garnitur.

>Pozostałe 50% to robota pozostałej części - reszty populacji... choćby nawet zupełnie biernej.

Możliwe, ale tak się składa, że w tych rachunkach czuję się już wyjątkowo słabo ubrany. Poproszę obrazki.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
24-09-2015 17:55 
 0 na 2
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
>Jak każdą materię przykrajamy według tego samego rozkładu, to nic dziwnego, że nam ciągle wychodzi spod nożyc ten sam garnitur.

Niestety, ale ten rozkład normalny nie przypadkiem zowie się normalnym.

Po prostu... o ile pamiętam: z twierdzenia Lindeberga Levyego:
każda statystyka, dowolna bez różnicy, i tak zbiega do normalnego,
przy dużej liczbie prób - testów.

To znaczy że globalnie mamy tylko ten jeden rozkład - normalny, naturalny!

Zatem jeśli komuś mimo wszystko wyjdzie inny rozkład, no to co to może oznaczać?
Ano, to że statystyk źle parametry dobrał - wybiórczo, tendencyjnie,
przeoczył powiązania pośrednie, itd.,
czyli po prostu odjebał fuszerkę... jak to bywa w ekonomii!
Marek Glazer (755 punktów)
>>Jak każdą materię przykrajamy według tego samego rozkładu, to nic dziwnego, że nam ciągle wychodzi spod nożyc ten sam garnitur.
>Niestety, ale ten rozkład normalny nie przypadkiem zowie się normalnym.
>Po prostu... o ile pamiętam: z twierdzenia Lindeberga Levyego:
>każda statystyka, dowolna bez różnicy, i tak zbiega do normalnego,
>przy dużej liczbie prób - testów.
>To znaczy że globalnie mamy tylko ten jeden rozkład - normalny, naturalny!
>Zatem jeśli komuś mimo wszystko wyjdzie inny rozkład, no to co to może oznaczać?
>Ano, to że statystyk źle parametry dobrał - wybiórczo, tendencyjnie,
>przeoczył powiązania pośrednie, itd.,
>czyli po prostu odjebał fuszerkę... jak to bywa w ekonomii!
>
Twierdzenia Lindeberga Levy'ego (Centralne twierdzenie graniczne) tłumaczy dlaczego w przyrodzie tak często spotykamy rozkład normalny. Nie mówi natomiast, że to jedyny rozkład. Kilka innych ich przykładów:


Popularyzator nauki. www.facebook.com/CiekawostkiOPoranku
25-09-2015 18:16 
 Ocena 1 na 1
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
>Twierdzenia Lindeberga Levy'ego (Centralne twierdzenie graniczne) tłumaczy dlaczego w przyrodzie tak często spotykamy rozkład normalny. Nie mówi natomiast, że to jedyny rozkład. Kilka innych ich przykładów:

Przykładem jest dowolna funkcja... spełniająca warunki rozkładu.

zatem masz np. rozkład:
p = (0, 0.2, 08); dla x = (-pi, 6, 816)
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Uważam, że masz dużo racji utrzymując, że zasada Pareto opisuje w przybliżeniu to samo, co rozkład normalny. Przecież to właśnie z rozkładu normalnego wynika, że osobników czy elementów populacji posiadających jakąś cechę w wysokim/niskim i bardzo wysokim/bardzo niskim stopniu jest niewiele. Okopują one krańce rozkładu. Jest to mniej więcej to samo, co mówi prawo Pareto, tylko wyrażone "innymi słowami". Na przykład, zupełnie zgodnie z rozkładem normalnym kilka-kilkanaście procent ludzi bogatych, najbogatszych i najbogatszych z najbogatszych może - bez problemu - być posiadaczami przeważającej części bogactwa.

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Hodża (11172 punktów)
>To znaczy że globalnie mamy tylko ten jeden rozkład - normalny, naturalny!
>Zatem jeśli komuś mimo wszystko wyjdzie inny rozkład, no to co to może oznaczać?
>Ano, to że statystyk źle parametry dobrał - wybiórczo, tendencyjnie,
>przeoczył powiązania pośrednie, itd.,
>czyli po prostu odjebał fuszerkę...

Albo po prostu jest nienormalny.

Dixi et salvavi animam meam
michał_w (79 punktów)
>rozmiary Wszechświata to około 13 mld lat - zgadza się?
Można poznać źródło tej rewelacji?
Wg tego co udało mi się do tej pory przeczytać, współczesna nauka nie ma zielonego pojęcia o rozmiarach Wszechświata.
Ale z chęcią się dokształcę.
Marek Glazer (755 punktów)
>rozmiary Wszechświata to około 13 mld lat - zgadza się?
13,7 mld lat to jego wiek.
Średnica widzialnego Wszechświata to około 91 miliardów lat świetlnych.


Popularyzator nauki. www.facebook.com/CiekawostkiOPoranku
25-09-2015 11:33 
 Ocena-1 na 1
michał_w (79 punktów)
>13,7 mld lat to jego wiek.
>Średnica widzialnego Wszechświata to około 91 miliardów lat świetlnych.
Pełna zgoda, to są dane ogólnie dostępne:
- wiek 13,8 mld lat
- rozmiar widzialnego Wszechświata 92 mld lat świetlnych
- rozmiar Wszechświata nieznany (najbardziej interesujący)

Po prostu myślałem, że kolega fiberon podając wymiary Wszechświata, wie coś o czym nie wie nikt albo właśnie dokonał się przełom w nauce.
25-09-2015 16:18 
 Ocena 1 na 3
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
>>rozmiary Wszechświata to około 13 mld lat - zgadza się?
>13,7 mld lat to jego wiek.
>Średnica widzialnego Wszechświata to około 91 miliardów lat świetlnych.
>
Popularyzator nauki. www.facebook.com/CiekawostkiOPoranku


Zgadza się... tz. numeryka jest zgodna, a zwłaszcza to:
d = 2r =~ 90

ojej, przecie to rewelacja godna nobla przynajmniej...
średnica pozostaje nadal dwa razy większa od promienia!

Wniosek: pseudomatematycy powinni się nieco bardziej wysilić w tych swoich wynaturzeniach, bowiem prawo: 2 = 2*1 nadal funkcjonuje... nawet w topologii,
i w tej nieeuklidesowej notabene! Przecie to... istny szok!

po prostu:
40 / e = 14.7, no i to jest właśnie to 13.8 mld...
natomiast te 40 mld jest tu zerem, bowiem człowiek
uznaje poniżej 5% prawdopodobieństwa jako zupełne niemożliwe (1/20).
Ot, cała filozofia...
23-09-2015 20:30 
 Ocena 2 na 2
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>W nagrodę piosenka!
>youtu.be/Fb63wBWFaJ8
>Uwaga, bawi i wzrusza tylko słuchana ze zrozumieniem.
>www.teksto(*)dalida,gigi_l_amoroso.html<
Gigi był tymi 20 procentami...
23-09-2015 20:48 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Gigi był tymi 20 procentami...

Jedno skromne "et moi"/"même moi", wyszeptane przez Dalidę, odpowiada za 80% poetyckiego wyrazu tekstu. Ten Pareto to jednak geniusz był.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
24-09-2015 13:56 
 Ocena 1 na 1
Marek Glazer (755 punktów)
>Proponuję jeszcze jedną "mądrość":
>20% forumowiczów wypisuje 80% bzdur na niniejszym forum.
Mając więcej danych można by to sprawdzić.



Popularyzator nauki. www.facebook.com/CiekawostkiOPoranku
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Pareto jest w ogóle bardzo zaskakującym myślicielem, na każdym polu, którym się zajmował.

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Marek Glazer (755 punktów)
Rozkład Pareto nie jest rozkładem normalnym Gausa:


Na wykresie bez skali logarytmicznej wygląda zwykle tak:


Przykład #1:



Przykład #2:

--> milovanovi(*)ns-to-the-global-community-the

Przykład #3:


Przykład #4:



Kilka grafów z rozkładem Zipfa w skali logarytmicznej:



Popularyzator nauki. www.facebook.com/CiekawostkiOPoranku
24-09-2015 18:50 
 Ocena 2 na 2
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
>Rozkład Pareto nie jest rozkładem normalnym Gausa:
>

Znowu ta fantazja matematyczna...

Po prostu masz tu zupełnie inne sprawy na osi x...
tz. musiałbyś to najpierw uzgodnić - przetransformować, a dopiero wtedy porównywać.
Marek Glazer (755 punktów)
>Znowu ta fantazja matematyczna...
>Po prostu masz tu zupełnie inne sprawy na osi x...
>tz. musiałbyś to najpierw uzgodnić - przetransformować, a dopiero wtedy porównywać.

Nie jestem pewien co przez to dokładnie rozumiesz. Kształt wykresów możesz sobie dowolnie modyfikować tak aby przedstawione dane były dla wszystkich czytelne. Jestem przekonany, że stosując skalę pół-lagarytmiczną, wykres normalny, zacząłby przypominać wykres eksponentny. To nie zmienia faktu, że badając dowolną zależność, wartości będą albo dążyć do rozkładu normalnego, albo do rozkłady Pareto. Doskonałym przykładem tego drugiego rozkładu jest to, że 85 najbogatszych ludzi na Ziemi, ma tyle samo pieniędzy co 3,5 miliarda ludzi najbiedniejszych. Na wykresie pieniądze/ludzie wygląda to tak, że kilka procent populacji z prawej strony wykresu ma prawie całe pieniądze świata. Taki rozkład w żaden sposób nie przypomina rozkładu normalnego, a nawet do niego nie dąży. Biedniejsi stają się biedniejsi, a bogaci bogatsi. Gdyby to był rozkład normalny, ta mądrość ludowa brzmiałaby odwrotnie.
Na zdjęciach poniżej widać różnice pomiędzy tymi dwoma rozkładami:





Popularyzator nauki. www.facebook.com/CiekawostkiOPoranku
24-09-2015 23:13 
 Ocena 3 na 3
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
Ten twój improwizowany-pozorowany pokaz jest nadal gówno wart.

Wystarczy zauważyć że normalny idzie od -oo do +oo,
zatem niby jakim cudem to maksimum siedzi tam prawie w zerze, zamiast w środeczku, tz. w oo/2. hihi!

Powtarzam: masz tam zupełnie inne rzeczy na osiach rozkładów,
tym samym porównywanie nie ma żadnego sensu -
to tak jakby porównywać populację krów.. z funkcją masy śniegu na biegunach... w cyklu potopowym.

> Na wykresie pieniądze/ludzie wygląda to tak, że kilka procent populacji z prawej strony wykresu ma prawie całe pieniądze świata.

A to akurat prawda... i z prostej przyczyny: wirtualnych pieniędzy, czyli cyferek w komputerze, jest pełno - chyba z milion razy więcej niż tych realnych.

Powiedz jakiemuś tzw. miliarderowi, żeby pokazał te swoje miliardy;
a gdyby się migał, bał że chcesz go okraść, czy cóś tam,
no to porwij jego ukochane dziecko, żonę, czy co tam on ma...
no i wtedy zażądaj okupu: 1 miliard.

Wtedy się przekonasz ile on faktycznie ma tej zasranej kasy...
Marek Glazer (755 punktów)
>Ten twój improwizowany-pozorowany pokaz jest nadal gówno wart.
Odnoszę wrażenie, że nie potrafisz prowadzić merytorycznej dyskusji.
>Wystarczy zauważyć że normalny idzie od -oo do +oo,
Wykres normalny zaczyna się na minimum i kończy na maksimum. Wzrost dorosłego człowieka nie może być ujemny, zerowy ani w praktyce mniejszy niż ok. 50 cm. Nie może też on być nieskończenie wielki, a maksimum osiąga w ok. 260 cm.

>zatem niby jakim cudem to maksimum siedzi tam prawie w zerze, zamiast w środeczku, tz. w oo/2. hihi!
Właśnie na tym polega rozkład Parota, że wartość ekstremalna jest faworyzowana. Czego tutaj nie rozumiesz?
>Powtarzam: masz tam zupełnie inne rzeczy na osiach rozkładów,
>tym samym porównywanie nie ma żadnego sensu
Powtarzasz, ale nie tłumaczysz na czym ta różnica polega.
Dla przykładu, oto liczba mieszkańców w największych miastach Polski:
  • 1 M.st.Warszawa 1735442
  • 2 Kraków 761873
  • 3 Łódź 706004
  • 4 Wrocław 634487
  • 5 Poznań 545680
  • 6 Gdańsk 461489
  • 7 Szczecin 407180
  • 8 Bydgoszcz 357652
  • 9 Lublin 341722
  • 10 Katowice 301834
  • 11 Białystok 295459
  • 12 Gdynia 247820
  • 13 Częstochowa 230123
  • 14 Radom 217201
  • 15 Sosnowiec 209274
  • 16 Toruń 203158
  • 17 Kielce 198857
  • 18 Rzeszów 185123
  • 19 Gliwice 184415
  • 20 Zabrze 177188
  • 21 Olsztyn 173831
  • 22 Bielsko-Biała 173013
  • 23 Bytom 172306
  • 24 Ruda Śląska 140669
  • 25 Rybnik 140052
  • 26 Tychy 128621
  • 27 Gorzów Wielkopolski 124145
  • 28 Dąbrowa Górnicza 123376
  • 29 Elbląg 122368
  • 30 Płock 122224
(Dane pochodzą z GUS).
Sporządziłem z tych danych prowizoryczny wykres w Excellu.
Dodałem logarytmiczną linię trendu.
Czy tak wygląda rozkład normalny?


>Powiedz jakiemuś tzw. miliarderowi, żeby pokazał te swoje miliardy;
Nie potrzeba miliarderów. Jeśli masz 1000 zł, jesteś bogatszy niż 75.68% ludności świata. ---> www.globalrichlist.com/wealth

>a gdyby się migał, bał że chcesz go okraść, czy cóś tam,
>no to porwij jego ukochane dziecko, żonę, czy co tam on ma...
>no i wtedy zażądaj okupu: 1 miliard.
>Wtedy się przekonasz ile on faktycznie ma tej zasranej kasy...
Jesteś niepoważny.

Popularyzator nauki. www.facebook.com/CiekawostkiOPoranku
25-09-2015 16:39 
 Ocena 2 na 2
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
>Wykres normalny zaczyna się na minimum i kończy na maksimum. Wzrost dorosłego człowieka nie może być ujemny, zerowy ani w praktyce mniejszy niż ok. 50 cm. Nie może też on być nieskończenie wielki, a maksimum osiąga w ok. 260 cm.

Niezły skecz.
Skoro masz szanse typu:
p = 0.000000000001 na 3m wzrostu człowieka,
no nie jest to żadna rewelacja, że jeszcze takiego nie spotkałeś.

O ujemnym wzroście nie ma mowy, oczywista.
Jaki z tego wniosek?

Ano taki: rozkład normalny nie ma zastosowania do tego problemu.

> Nie potrzeba miliarderów. Jeśli masz 1000 zł, jesteś bogatszy niż 75.68% ludności świata.

Naprawdę tak myślisz... tz. dałeś się nadmuchać amatorszczykom?

Weź 1000 zł i jedz z tym kapitałem, do Nowego Yorku, i przekonaj się na co cię tam stać.

A potem z tym samym tysiakiem poleć na wysepkę na Indonezji,
albo i do Australii, Nowej Zelandii, itp. no i porównaj swój status.
25-09-2015 17:48 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Czy tak wygląda rozkład normalny?

Tak właśnie wygląda rozkład normalny - najwięcej jest miast średniej wielkości, bardzo dużych - bardzo mało, podobnie jak bardzo małych, choć mogą tu występować anomalie, ponieważ kryterium przyznania praw miejskich może w przypadku bardzo małych miast zależeć od różnych czynników.

Zrób wykres przyjmując za x liczbę ludności miasta, a za y - ilość przypadków miast w danym przedziale wartości x.

Na przykład:

W Polsce mamy 915 miast.
Źródło: pl.wikiped(*)Polsce_(statystyki)#Tabela
Średnia liczba ludności polskiego miasta to zaledwie ok. 25,4 tys., a mediana jest jeszcze niższa i wynosi ok. 8,1 tys. os. Połowa miast w Polsce ma równą lub niższą liczbę ludności. W tej połowie mniejszych miast mieszka zaledwie 1 mln 833 tys. os., czyli niewiele więcej niż w samej Warszawie, co daje niecałe 8% wszystkich mieszkańców polskich miast.
We wszystkich polskich miastach mieszka 23 mln 234 tys. os. Ile osób mieszka w 20% największych polskich miast? 17 mln 416 tys. To daje 75% - bardzo blisko zasady Pareto i wcale nie w sprzeczności z rozkładem normalnym a w zupełnej z nim zgodzie. Prawdę mówiąc, zasada Pareto wprost wynika z rozkładu normalnego.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
25-09-2015 18:26 
 Ocena 1 na 1
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
>We wszystkich polskich miastach mieszka 23 mln 234 tys. os. Ile osób mieszka w 20% największych polskich miast? 17 mln 416 tys. To daje 75% - bardzo blisko zasady Pareto i wcale nie w sprzeczności z rozkładem normalnym a w zupełnej z nim zgodzie. Prawdę mówiąc, zasada Pareto wprost wynika z rozkładu normalnego.

Właśnie o to mi cały czas chodzi... no, ale nie chce mi się.. liczyć tego.

po prostu: należy wyprowadzić to badziewie pareto z naturalnego, zamiast mnożyć/wymyślać bajki.

Rozkład normalny też należałoby tu wyprowadzić,
czy też uzasadnić, oczywista... no ale to już inny problem.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
>Właśnie o to mi cały czas chodzi... no, ale nie chce mi się.. liczyć tego.

Kłamczuszek! Ma już wszystko wyliczone, ale kokietuje.

Natomiast poza światem wysokiej matematycznej abstrakcji, siermiężne i przyziemne dane dla polskich miast prezentują się mniej więcej tak:

Przed myślnikiem: liczba ludności do (w tysiącach), przy czym górna granica poprzedniego przedziału stanowi dolną granicę następnego przedziału; po myślniku - ilość miast w danym przedziale.

do 2 - 52
do 4 - 206
do 6 - 120
do 8 - 74
do 10 - 49
do 12 - 52
do 14 - 30
do 16 - 35
do 18 - 37
do 20 - 28
do 22 - 18
do 24 - 19
do 26 - 7
do 28 - 9
do 30 - 9
do 32 - 10
do 34 - 7
do 36 - 5
do 38 - 7
do 40 - 9
do 42 - 5
do 44 - 2
do 46 - 5
do 48 - 7
do 50 - 4
do 52 - 4
do 54 - 1
do 56 - 2
do 58 - 3
do 60 - 3
do 62 - 5
do 64 - 5
do 66 - 4
do 68 - 1
do 70 - 5
do 72 - 1
do 74 - 2
do 76 - 4
d0 78 - 2
do 80 - 0
do 82 - 1
do 84 - 1
do 86 - 0
do 88 - 0
do 90 - 0
do 92 - 1
do 94 - 2
do 96 - 0
do 98 - 1
do 100 - 0
do 102 - 1
do 104 - 1
do 106 - 0
do 108 - 0
do 110 - 1
do 112 - 2
do 114 - 1
do 116 - 0
do 118 - 1
do 120 - 1
do 122 - 0
do 124 - 2
do 126 - 1
do 128 - 0
do 130 - 0
do 132 - 0
do 134 - 0
do 136 - 0
do 138 - 0
do 140 - 1
do 142 - 2
do 144 - 0
(...)
do 172 - 0
do 174 - 3
do 176 - 0
do 178 - 1
do 180 - 0
(...)
do 184 - 0
do 186 -2
do 188 - 0
(...)
do 200 - 1
do 202 - 0
do 204 - 1
do 206 - 0
do 208 - 0
do 210 - 1
do 212 - 0
do 214 - 0
do 216 - 0
do 218 - 1
do 220 - 0
(...)
do 230 - 0
do 232 - 1
do 234 - 0
(...)
do 246 - 0
do 248 - 1
do 250 - 0
(...)
do 294 - 0
do 296 - 1
do 298 - 0
do 300 - 0
do 302 - 1
do 304 - 0
(...)
do 356 - 0
do 358 - 1
do 360 - 0
(...)
do 406 - 0
do 408 - 1
do 410 - 0
(...)
do 460 - 0
do 462 - 1
(...)
do 546 - 1
(...)
do 636 - 1
(...)
do 708 - 1
(...)
do 762 - 1
(...)
do 1736 - 1

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
25-09-2015 20:13 
 Ocena 1 na 1
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
No, to zapisz to przekształcenie, tz. transformację: x -> x...
no i wtedy chyba możesz startować do nobla... w ekonomii, no bo w matmie nie ma (zapewne nie przypadkiem).

f(x) = ?
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Ja na matematyce się nie znam, jeśli już to na poezji, muzyce, śpiewie i tańcu, i to nie za dobrze. No i to gadulstwo do społu z fatalnym ubiorem. To sprawia, że bliższe jest mi poznanie od konkretu do pojęcia, a na logarytmy i funkcje gęstości prawdopodobieństwa mam wprost delirium tremens. Dlaczego sprawiasz, że ludzie cierpią?
Może zamiast tego dałbyś popatrzeć na jakieś obrazki?


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
25-09-2015 22:32 
 Ocena 1 na 1
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
Ależ ja tylko zgaduję... tak bezmyślnie, jak komputer,
tz. 99.98% trafień - sukcesów, zaledwie.
26-09-2015 15:55 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
>Ależ ja tylko zgaduję... tak bezmyślnie, jak komputer,
>tz. 99.98% trafień - sukcesów, zaledwie.

Postawmy to na głowie - skoro jest jedna rzeczywistość, a do opisu kilku pokrewnych jej aspektów nadają się różne modele, to nie jest możliwe, że jeden nie ma z drugim nic wspólnego, choć zarazem możliwe jest, że jednego nie da się zupełnie z drugiego wyprowadzić, albo jednego do drugiego zupełnie sprowadzić. Zasada Pareto bierze pod lupę "ogony" rozkładu cechy w populacji, zwracając uwagę, że niewielka liczba osobników/elementów posiadających daną cechę w skrajnym nasileniu może odpowiadać za przeważającą część ekspresji tej cechy w całej populacji. Nie jest to w żaden sposób sprzeczne z modelem rozkładu normalnego, jednak wyraźniej wskazuje na pewne aspekty, które model rozkładu normalnego zaniedbuje, bo chodzi w nim o ujęcie czy ukazanie nieco innych aspektów rzeczywistości (tendencja centralna, skupienie/rozproszenie wyników wokół średniej) niż w rozkładzie Pareto, który nadaje się na przykład do uwypuklenia nierówności.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
26-09-2015 19:11 
 Ocena 1 na 1
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
> Zasada Pareto bierze pod lupę "ogony" rozkładu cechy w populacji, zwracając uwagę, że niewielka liczba osobników/elementów posiadających daną cechę w skrajnym nasileniu może odpowiadać za przeważającą część ekspresji tej cechy w całej populacji. Nie jest to w żaden sposób sprzeczne z modelem rozkładu normalnego

Politycznie poprawne... a i nawet teologicznie.

No, ale patrząc tak formalnie, zimnym okiem matematycznym, na te odkrycia Pareto, wychodzie że to jest niezła fuszerka.

Tak z grubsza sytuacja jest tu taka:
ograniczając się dla uproszczenia, do normalnego 0;1: g = exp(-x^2/2)/sqrt(2pi)

no ale pan Pareto chciał policzyć coś jakby... potencję osobniczą(?),
a jest takie coś w stylu: x*p, gdzie to p - prawdop. dla danego osobnika - iksa;

zatem wstawiamy to razem do kupy i mamy:

x exp(x^2/2) dx = exp(x^2/2), po scałkowaniu, po prostu...

ale że: exp(-x^2/2) = 1 - x^2/2 + ...
no to stąd też i ten nieszczęsny rozkład Pareto...

On poprzewracał sobie te zmienne, żeby uzyskać maksimum blisko zera...
czyli tak:
jakieś_skrajne_x (pewnie z okolic 3sigma ) / x = t,
no i tym sposobem dostajemy gęstość typu:

f = 1/t^2 + ..., co można zapisać potem... 'dokładnie' jako:

f = m/x^(a+1), gdzie a ~ 1, rzecz jasna, ponieważ, 1+1 = 2, hihi!

no, to chyba byłoby tyle na ten temat...

Notabene:
x * exp(-x^2/2) dx = exp(-t), po podstawieniu: t = x^2/2;
no, czyli rozkład wykładniczy to też ten normalny...
Nadal nic nowego pod Słońcem.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>On poprzewracał sobie te zmienne, żeby uzyskać maksimum blisko zera...

Czysto intuicyjnie rzecz biorąc, a choćby i teologicznie, usilnie wierzę, iż słusznie prawisz. Zważ jednak, że innowacyjność podejścia Pareto nie musiała polegać na stwarzaniu czegoś z niczego (bo to potrafią tylko bogowie, i to wyłącznie niektórzy), ale w zupełności wystarczyło, że polegała na ukazaniu czegoś w zupełnie nowej perspektywie i rozpropagowaniu tego ukazania bądź widzenia.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
26-09-2015 21:09 
 Ocena 2 na 2
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
> Zważ jednak, że innowacyjność podejścia Pareto nie musiała polegać na stwarzaniu czegoś z niczego (bo to potrafią tylko bogowie, i to wyłącznie niektórzy)

Oczywista!
Taka 'innowacyjność', wśród zasrańców, jest powszechna - dominująca...
i w 80% zapewne.

> polegała na ukazaniu czegoś w zupełnie nowej perspektywie i rozpropagowaniu tego ukazania bądź widzenia.

Jasne... albowiem nawet trywialna, powszechna grawitacja,
przetransformowana w krzywiznę jest znakomicie odporna na wszelkie rozumy... orangutanów, tz. dla 80% naukowców... czyli z tej klasy == gówno.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
>Oczywista!
>Taka 'innowacyjność', wśród zasrańców, jest powszechna - dominująca...
>i w 80% zapewne.

Oj tam, oj tam, nic wielkiego się przecież nie stało. Znacząca twórczość naukowa to przecież rzadkość, a czasem i zwykłe przemeblowanie laboratorium (ostatecznie - gabineciku z biureczkiem) może sprawić wiele radości.

>Jasne... albowiem nawet trywialna, powszechna grawitacja,
>przetransformowana w krzywiznę jest znakomicie odporna na wszelkie rozumy... orangutanów, tz. dla 80% naukowców... czyli z tej klasy == gówno.

Ja tam nie wiem, czy coś się tu transformuje. Różne piękne, idealne krzywe są z zasady czysto teoretyczne, a wykreśla się je na podstawie takiego czy innego równania z odpowiednio dobranymi parametrami. Rzeczywiste pomiary mogą się wokół takiej teoretycznej krzywej skupiać przy bardzo dużej ilości pomiarów (tu chyba znowu wracamy do problemu rozkładu normalnego), ale zazwyczaj jednak nieco od niej odstają, a czasami nawet w nieco bardzo wielkim stopniu (wiadomo - los, przypadek!). Natomiast my z wielu krzywych co najwyżej wybieramy taką, która jest do danych najbardziej dopasowana. Dziś robią to za nas komputery.
Potem możemy sobie z taką krzywą czy jej równaniem robić różne manipulacje i przekształcenia. No i dlatego później się ktoś dziwi, że dystrybuanta rozkładu normalnego wcale nie przypomina dzwonu, mimo że na jej podstawie możemy ten rozkład odtworzyć.
pl.wikiped(*)le:Normal_distribution_cdf.png


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
26-09-2015 22:30 
 Ocena 1 na 1
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
Niemniej masz różne kwiatki z takiej 'naukowości', np. typu:

en.wikipedia.org/wiki/Pareto_index

Cytat:
Mathematically, the formula above entails that all incomes are at least the lower bound xm, which is positive. At this income the probability density suddenly jumps up from zero and then starts decreasing, which is clearly unrealistic. Economists therefore sometimes state that the Pareto law as stated here applies only to the upper tail of the distribution.

I ten skok, który nazywają tu szumnie nierealnym, istniej...
a jego uzasadnienie jest... tak proste, że aż głupie.

exp(-x^2/2) * x -> 0, znaczy zbiega to do zera, dla dużych x, i do tego jak siekiera w masło.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Jak już mówiłem, nie znam się na matematyce, ale - zabierając się do sprawy z innego końca ogona - na liście polskich miast też po Warszawie nie ma już żadnego większego miasta, a więc liczba miast powyżej miliona siedemset z groszami nieuchronnie i definitywnie dąży do zera... To oznacza, że prawdopodobieństwo znalezienia w Polsce miasta o liczbie ludności 200 mln jest równe prawdopodobieństwu znalezienia miasta o liczbie ludności wynoszącej 2 mln. Jest to niewątpliwie wielka zagadka matematyki i statystyki, jak to możliwe, że prawdopodobieństwo napotkania w Polsce miasta o liczbie ludności 2 mln i miasta 100 razy większego jest takie samo! Jak wyjaśnić ten tajemniczy paradoks? To przeczy przecież wszelkim prawom logiki i zdrowego rozsądku!


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
26-09-2015 23:20 
 Ocena 1 na 1
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
Bez przesady... prawdopodobieństwo to nie stan faktyczny.

p(warszawka) = 1, jako że to jest już dane - fakt.

natomiast:
p(miasto w Polsce 1.8 mln) = coś w stylu 0.96 zapewne, ale nigdy 1.

p(2mln) = 0.95, co wkrótce będzie faktem, ale i tak nigdy nie będzie to 1 (no, chyba że cała polska będzie miastem...)

p(3mln) = 0.8;
itd.

p(warszawa = 100 mln) = 0.00001, powiedzmy, znaczy nikła szansa... może np. za 1000 lat, no ale zawsze niezerowa.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
>Bez przesady... prawdopodobieństwo to nie stan faktyczny.

Tak, prawdopodobieństwo to teoria. To, jak je oszacujemy, zależy głównie od tego, jaką teorię prawdopodobieństwa przyjmujemy czy wyznajemy (pardon - za teologię). Ogólnie rzecz biorąc, wielu wyidealizowanych założeń - jawnych i ukrytych - nie da się tu uniknąć. Ważne jest, by oprócz myślenia formalnego stosować myślenie postformalne, by nie mylić rzeczywistości ładnych wykresów i eleganckich formuł matematycznych z faktami. W teorii, w wyidealizowanym modelu, gdy x dąży do nieskończoności, wówczas prawdopodobieństwo dąży do zera, w rzeczywistości - osiąga zero znacznie wcześniej, to jest w okolicach miliona siedemset z groszami.

pl.wikipedia.org/wiki/Myślenie_postformalne

W wyzwoleniu z iluzji może też pomóc modlitwa, najlepiej pospołu z muzyką, śpiewem i tańcem.
youtu.be/QuqMJUahj1I


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365