 |
Holendrzy przełamują taboo Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-09-2015 09:40 | Arminius (25555 punktów) | Holendrzy przełamują taboo
-1 na 3 | Z początkiem listopada 1917 r. brytyjski minister spraw zagranicznych lord Balfour wysłał listo do Waltera Rotschilda lidera spoleczności żydowskiej w Wielkiej Brytanii, w którym zadeklarował pragnienie ze strony rządu brytyjskiego odtworzenia w Palestynie "żydowskiej siedziby narodowej". Warto od razu już w tym momencie nadmienić, iż w dalszej części listu była mowa o tym, iż jest " rzeczą zupełnie zrozumiałą, że nie uczyni on nic, co mogłoby zaszkodzić obywatelskim czy religijnym prawom istniejących w Palestynie społeczności nieżydowskich..." Ów list to osławiona Deklaracja Balfoura - której konsekwencje w wielkim stopniu dotykają świat do dzisiaj. Historycy analizujący przyczyny jej wydania od dawna zwracali uwagę na chęć pozyskania dla Wielkiej Brytanii - bardzo już wycieńczonej finansowo wojną - żydowskich bankierów oraz chęć przypodobania się bolszewikom, którzy właśnie doszli do władzy w Rosji, w celu skłonienia ich do dalszej walki z państwami centralnymi. Bolszewizm był bowiem postrzegany jako ruch sensu stricto żydowski zaimplantowany w Rosji poprzez intrygę niemiecką (zaplombowany wagon z bolszewickimi bakcylami rewolucji przewieziony przez Niemcow ze Szwajcarii Do Szwecji)przy kluczowym udziale berezyńskiego Żyda Parvusa - agenta niemieckich służb specjalnych. Przez długie lata otwarte wypowiadanie się na temat genezy Deklaracji Balfoura groziło nieprzyjemnościami, a konkretnie oskarzeniem o antysemityzm i uprawianie spiskowej teorii dziejów. Ale wydaje się, iż właśnie padło kolejne taboo. W Holandii (sic!) pojawił się na rynku wydawniczym podręcznik dla młodzieży szkoły średniej - w którym jest mowa o tym że: “The British government was in urgent need of money during World War I. “Jewish bankers were prepared to offer favorable loan terms if the government made a gesture toward the Jewish People,” , co w wolnym tłumaczeniu oznacza: Rząd brytyjski potrzebował pilnie pieniędzy w czasie I wojny światowej. Żydowscy bankierzy byli gotowi zaoferować korzystne warunki kredytów, w sytuacji gdyby brytyjski rząd wykonał przyjazny gest w stronę społeczności żydowskiej". Nic dodać nic ująć. Podrecznik został okrzyknięty przez proizraelską organizację w Holandii Likoed Nederland ( nazwa nawiązuję do izraelskiej partii Likud) jako "antysemicki". Wytknęła ona zacytowany passus oraz kilkadziesiąt innych fragmentów podręcznika jako przykłady antysemityzmu, które - jako takie - winny być wycięte. Wydawca jednakże - jak narazie przynajmniej - dzielnie oparł się presji, zgadzając się na cztery korekty i odrzucając 35 innych, proponowanych przez prosyjonistyczną organizację. Ostały się - między innymi - stwierdzenia o tym, iż Holokaust doporowadził do powstania Izraela oraz że "Izrael zrodził się z niesprawiedliwości oraz został oparty na niesprawiedliwości". Czyżby szło nowe? Bo przecież w bajki o antysemityzmie Holendrów, nikt już chyba nie uwierzy? www.jta.or(*)-zionism-to-woo-jewish-bankers | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | dzentelmen (2000 punktów) | >Z początkiem listopada 1917 r. brytyjski minister spraw zagranicznych lord Balfour wysłał listo do >Waltera Rotschilda lidera spoleczności żydowskiej w Wielkiej Brytanii, w którym zadeklarował >pragnienie ze strony rządu brytyjskiego odtworzenia w Palestynie "żydowskiej siedziby narodowej". >Warto od razu już w tym momencie nadmienić, iż w dalszej części listu była mowa o tym, iż jest " >rzeczą zupełnie zrozumiałą, że nie uczyni on nic, co mogłoby zaszkodzić obywatelskim czy religijnym >prawom istniejących w Palestynie społeczności nieżydowskich..."
quid pro quo - To uniwersalna zasada obowiązującą również w polityce.Nieuzasadniona jest ingerencja, w wewnętrzne sprawy polityki Brytyjskiej.Mandat Palestyny został zagospodarowany zgodnie z wolą Brytyjskiego rządu i jej królewskiej mości.Po za tym ten Deal był zwyczajnie logiczny i racjonalny, zważywszy na zakres współpracy między Brytyjczykami a Syjonistami.Proszę nie zapominać, że stroną agresorem od przyjęcia Rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ nr.181 była strona Arabska (zamachy na żydowskie autobusy, oraz snajperski ostrzał z Jafy północnych osiedli Tel-Awiwu).
"historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae "
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | "quid pro quo - To uniwersalna zasada obowiązującą również w polityce.Nieuzasadniona jest ingerencja, w wewnętrzne sprawy polityki Brytyjskiej.Mandat Palestyny został zagospodarowany zgodnie z wolą Brytyjskiego rządu i jej królewskiej mości.Po za tym ten Deal był zwyczajnie logiczny i racjonalny, zważywszy na zakres współpracy między Brytyjczykami a Syjonistami".
Otóż to. Trafił Pan w sedno. Tak też powiedzial Churchill, że "Izrael jest bękartem brytyjskiego imperializmu". Pan to ujął w formule politycznej poprawności - ale istota sprawy jest identyczna. No i wreszcie w Holandii można o tym otwarcie pisać w podręcznikach. O tych kolonialnych korzeniach Izraela - na tym polega właśnie owo przełamanie taboo.
"Proszę nie zapominać, że stroną agresorem od przyjęcia Rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ nr.181 była strona Arabska (zamachy na żydowskie autobusy, oraz snajperski ostrzał z Jafy północnych osiedli Tel-Awiwu)"
Jeżeli Churchill ma rację ( proszę mi wybaczyć ale Jego opinia o początkach Izraela jest dla mnie - z oczywistych względów - daleko bardziej cenna i wiarygodna niż pańska) to nie było żadnej wojny agresywnej ze strony palestyńsko -arabskiej, tylko była wojna wyzwoleńcza z brytyjsko - żydowskim uciskiem kolonialnym. Poza tym - co bardzo ciekawe - czy Pan wie jak przeprowadzono ów podzial Palestyny, który spowodował agresywną reakcję strony palestyńsko - arabskiej? Niech Pan się dobrze zastanowi nad tym pytaniem, nim Pan cokolwiek napisze.
|
|
|  | 3 na 3 | dzentelmen (2000 punktów) | >Jeżeli Churchill ma rację, to nie było żadnej wojny agresywnej ze strony palestyńsko -arabskiej, tylko była wojna wyzwoleńcza z brytyjsko - żydowskim uciskiem kolonialnym. >Poza tym - co bardzo ciekawe - czy Pan wie jak przeprowadzono ów podzial Palestyny, który spowodował agresywną reakcję strony palestyńsko - arabskiej?
Nie wiem, czy Churchill miał racje. Natomiast odpowiedź na twoje pytanie jest dużo bardziej skomplikowana niż można by sądzić na pierwszy rzut oka. Bezsprzecznym jest brytyjska hipokryzja, bowiem obietnice złożone Syjonistom równolegle nakładają się na obietnice złożone Arabom, a do tego wszystkiego, dochodzi jednoczesna umowa na linii Sykes-Picot, między Francją a Wielką Brytanią, dotycząca podziału Bliskowschodniego terytorium na 5 stref wpływu, między oboma mocarstwami. Z grubsza sprawę nakreśliła rezolucja ONZ nr.181, którą zaakceptowała większość państw w tym mocarstwa.Przeciwko byli Arabowie, Persowie, Turcja, Grecja, Indie a nawet Kuba. Co ciekawe, Wielka Brytania wstrzymała sie od głosu. Skutkiem tej rezolucji, podział Mandatu Palestyny nastąpił w proporcji ; żydowska część 14 257 km, natomiast arabska 11 664 km. W konsekwencji tego podziału (gdzie większą część przydzielono mniejszości żydowskiej) arabowie rozpoczęli działania zbrojne. Początkowo była to tzw. wojna domowa w Mandacie Palestyny (1947- 48), a następnie po decyzji Ligi Państw Arabskich, doszło do arabskiej inwazji z zewnątrz tzw. I wojna żydowsko-arabska, która była w gruncie rzeczy kontynuacją rozpoczętej już wcześniej reakcji Arabów na niesprawiedliwe według nich rozporządzenie ONZ. Oczywiście geneza leży we wcześniejszych ustaleniach, które były popisem hipokryzji Brytyjskiej i pośrednio Francuskiej. Problem jest tak złożony, że możemy w razie rozbieżności, przeanalizować dokładnie jak bylo, bowiem aspektów i kontekstów polityczno historycznych jest w tym wypadku masa.
"historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae "
|
|
| |  | 6 na 6 | rysiek (4593 punktów) | >(...) >Skutkiem tej rezolucji, podział Mandatu Palestyny nastąpił w proporcji ; żydowska część 14 257 km, natomiast arabska 11 664 km. W konsekwencji tego podziału (gdzie większą część przydzielono mniejszości żydowskiej) (...)
Porównując te proporcje trzeba wiedzieć że sporą część terytorium przydzielonego Żydom stanowiła pustynia, m.in. Negev.
|
|
| | |  | 3 na 3 | dzentelmen (2000 punktów) | >>(...) >>Skutkiem tej rezolucji, podział Mandatu Palestyny nastąpił w proporcji ; żydowska część 14 257 km, natomiast arabska 11 664 km. W konsekwencji tego podziału (gdzie większą część przydzielono mniejszości żydowskiej) (...) >Porównując te proporcje trzeba wiedzieć że sporą część terytorium przydzielonego Żydom stanowiła pustynia, m.in. Negev.
Całkowicie się tu zgadzam, tyle iż przedmiotem mojego sporu z Arminiusem, jest motyw zbrojnej reakcji, która doprowadziła do powstania zarzewia żydowsko-arabskiego, a w dalszej konsekwencji żydowsko-arabskiego/perskiego.
"historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae "
|
|
| | | |  | 6 na 6 | rysiek (4593 punktów) | >(..) >Całkowicie się tu zgadzam, tyle iż przedmiotem mojego sporu z Arminiusem, jest motyw zbrojnej reakcji, która doprowadziła do powstania zarzewia żydowsko-arabskiego, a w dalszej konsekwencji żydowsko-arabskiego/perskiego.
Oczywiście, ale wiedza o takich szczegółach, jednak ma znaczenie.
Uważam że kluczowym momentem w historii tego konfliktu, było odrzucenie przez Arabów decyzji ONZ o utworzeniu państw żydowskiego i palestyńskiego. Odrzucili propozycję, rozpoczęli wojnę z zamiarem likwidacji państwa żydowskiego, nie udało się, ale... ciągle próbują. A Arabowie palestyńscy? Do tej pory są specjalnie utrzymywani w stanie uchodźstwa, jako przydatne mięso armatnie. Są ofiarami zarówno Izraela jak i arabskich "przyjaciół".
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | DEMONICON (4893 punktów) | > A Arabowie palestyńscy? Do tej pory są specjalnie utrzymywani w stanie uchodźstwa, jako przydatne mięso armatnie. Są ofiarami zarówno Izraela jak i arabskich "przyjaciół".Izraela jako ofiara dziejów historii, czyli pojawienia się państwa, a pojawienie się państwa nie oznacza założenia zabijania, czy gnębienia ludzi. Ofiara arabskich "przyjaciół", jest to ofiara klasy humanitarnej, jako ofiara w ludziach, traktowana czysto przedmiotowo. Ja bym tak to widział. Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | rysiek (4593 punktów) | To historia długa, skomplikowana, nie do przedstawienia jako czarno-biała, ale były tam momenty decydujące, o jednym wspomniałem powyżej.
|
|
| | | | | | |  | | DEMONICON (4893 punktów) | > To historia długa, skomplikowana, nie do przedstawienia jako czarno-biała, ale były tam momenty decydujące, o jednym wspomniałem powyżej.Oczywiście, że to nie jest czarno-biała historia, bo i tak można o każdym kraju powiedzieć. Znalazłyby się mniej lub bardziej zasadne haki na każdy kraj. Można porozmawiać o kwestii aktualnej robiąc taki maleńki test. Postawmy na dzień czasu człowieka, który nienawidzi Izraela, na murze bezpieczeństwa oddzielającym Izrael od Palestyny. I niech ten człowiek będzie ubrany w kamizelkę kuloodporną, ale w taki sposób, aby osłonić plecy. W którą stronę ten człowiek by się zwrócił twarzą? Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | rysiek (4593 punktów) | >Oczywiście, że to nie jest czarno-biała historia, bo i tak można o każdym kraju powiedzieć. Znalazłyby się mniej lub bardziej zasadne haki na każdy kraj. Tak, ale bywają sytuacje bardziej lub mniej jednoznaczne. Porównajmy np. do wojny polsko-niemieckiej 1939 r.
>Postawmy na dzień czasu człowieka, który nienawidzi Izraela, na murze bezpieczeństwa oddzielającym Izrael od Palestyny. I niech ten człowiek będzie ubrany w kamizelkę kuloodporną, ale w taki sposób, aby osłonić plecy. W którą stronę ten człowiek by się zwrócił twarzą? "Żartowniś"! Najpewniej do ziemi.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | DEMONICON (4893 punktów) | > Tak, ale bywają sytuacje bardziej lub mniej jednoznaczne. Porównajmy np. do wojny polsko-niemieckiej 1939 r.Oczywiście, że bywają. > "Żartowniś"! Najpewniej do ziemi.Mimo powagi sytuacji ostatnich dni, trzeba mieć choć odrobinę poczucia humoru.  W kościołach prawosławnych nie krzyczą zniszczyć Polskę i powyrzynać wszystkich polaków, a już na pewno katolików i bezbożników. Oczywiście nie bronię Izraela bardziej niż innych krajów oraz bardziej go nie atakuję. Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | dzentelmen (2000 punktów) | >Uważam że kluczowym momentem w historii tego konfliktu, było odrzucenie przez Arabów decyzji ONZ o utworzeniu państw żydowskiego i palestyńskiego. >Odrzucili propozycję, rozpoczęli wojnę z zamiarem likwidacji państwa żydowskiego, nie udało się, ale... ciągle próbują.
Otóż to, chodzi o szczegóły.Wynik wojny, między Wielką Brytanią a Imperium Osmańskim, a następnie konsekwencje z tym związane są kluczowe.Genezy tego konfliktu (Palestyna) sięgają jednak dalej w historię niż rezolucja nr.181 z 1947 roku. Wielka Brytania zobowiązała się do wypełnienia umowy z Arabami (McMahon-Said Husajn), jednocześnie wchodząc w umowę z Żydami (Balfour-Rothschild). Tak powstała sprzeczność, bowiem zarówno Żydzi jak i Arabowie byli przekonani, iż Wielka Brytania "obiecała" im powstanie niepodległego państwa.Na mocy tej "umowy-obietnicy", Arabowie wsparli Brytyjczyków w wojnie z Turkami (Imperium Osmańskie), doprawdy nie trudno było spodziewać się przyszłych konsekwencji. Ponad tym stoi jeszcze umowa Sykes-Picot, w której nad głowami Żydów i Arabów, dwa mocarstwa (Francja i Wielka Brytania) podzieliły się strefą wpływów.Popis dyplomacji.
>A Arabowie palestyńscy? Do tej pory są specjalnie utrzymywani w stanie uchodźstwa, jako przydatne mięso armatnie. Są ofiarami zarówno Izraela jak i arabskich "przyjaciół".
Tu zgoda, tak to w istocie dziś wygląda.
"historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae "
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | rysiek (4593 punktów) | Zgoda. W tej historii jest wiele elementów, wcześniej i później, ale wskazany przeze mnie wydaje się kluczowy. Zamiast budowy własnego państwa, wybrano próbę zniszczenia innego. Wszystko potem jest w zasadzie konsekwencją i kontynuacją tej decyzji.
|
|
| | |  | 8 na 8 | DEMONICON (4893 punktów) | Jednej rzeczy nie rozumiem, dano Żydom kawałek ziemi, gdzie większość to pustynia i dało się zrobić niezłe cuda rolniczo-technologiczne z tym terenem, a na pozostałym Mandacie Palestyńskim dalej się kopie ziemię motykami i gracami. Z Żydami jest tu coś nie tak? Szejkowie pieniądze przecież mają i nawet dają. Żydzi sterują mózgami władz palestyńskich? Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 6 na 6 | rysiek (4593 punktów) | >(...) Żydzi sterują mózgami władz palestyńskich?
Raczej nienawiść do Żydów.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | DEMONICON (4893 punktów) | > Raczej nienawiść do Żydów.Też tak myślę. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | > >Jednej rzeczy nie rozumiem, dano Żydom kawałek ziemi, gdzie większość to pustynia i dało się zrobić niezłe cuda rolniczo-technologiczne z tym terenem, a na pozostałym Mandacie Palestyńskim dalej się kopie ziemię motykami i gracami.<<Może wyjaśnienie zagadki znajduje się tutaj? dyplomacja(*)ent-Amerykanskie-wsparcie.html"W latach 1962-2008 Izrael otrzymał ponad 100 miliardów dolarów bezpośredniej pomocy od Stanów Zjednoczonych." Nic dziwnego, że Żydzi nie muszą machać gracami.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | DEMONICON (4893 punktów) | > "W latach 1962-2008 Izrael otrzymał ponad 100 miliardów dolarów bezpośredniej pomocy od Stanów Zjednoczonych." Nic dziwnego, że Żydzi nie muszą machać gracami.Co ze swymi otrzymanymi pieniędzmi zrobiła Autonomia Palestyńska? Tak na szybko: www.izrael.badacz.org/fakty/fakty_finanse.htmlChoć ogólnie to i tego będzie więcej. Tu nie chodzi mi nawet o dysproporcję, tylko o to, co ludzie z tych pieniędzy mają. Czy za te pieniądze mieszkańcy Autonomii także by mogli nie machać gracami? Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | Arminius (25555 punktów) | Cuda na Ziemi Świętej | "Jednej rzeczy nie rozumiem, dano Żydom kawałek ziemi, gdzie większość to pustynia i dało się zrobić niezłe cuda rolniczo-technologiczne z tym terenem, a na pozostałym Mandacie Palestyńskim dalej się kopie ziemię motykami i gracami".
To mit. Że Żydzi przyszli i zrobili cud i zielony raj na pustyni. Sa dokładne dane brytyjskie na temat stanu rolnictwa w Palestynie z lat 30 - tych ubiegłego wieku. Tam już było zielono za Palestyńczyków. Temat - jak widzę - kompletnie nieznany, więc - znów - nie zarżnę go teraz, tylko za parę dni zamieszczę stosowny wątek. A jeżeli chodzi o dzień dzisiejszy - to uwaga jednego z komentatorów - o nasyceniu Izraela amerykańskimi dolarami jest jak najbardziej trafna. Izrael co roku dostaje z USA 3 mld USD - od 30 lat. To tak jakby Polska co roku dostawała 20 mld USD, razy 30 = 600 mld USD. Można żyć?
|
|
| | |  | | Arminius (25555 punktów) | Trzeba DOBRZE wiedzieć | "Porównując te proporcje trzeba wiedzieć że sporą część terytorium przydzielonego Żydom stanowiła pustynia, m.in. Negev".
No właśnie. Na Pustyni Negev nie było ani jednego Żyda, za to kilkanaście/kilkadziesiąt tysięcy arabskich Beduinów, zdecydowanie bliższych kulturowo Palestyńczykom, a jednak - jakimś absolutnym cudem - Pustynia Negev dostała się stronie żydowskiej.Hmmmm.... O tym cudzie napiszę w odrębnym wątku - co już obiecałem komentatorowi dzentelmenowi. Na marginesie: Za co dostał Pan te trzy (w chwili gdy piszę) plusy?
|
|
| | | |  | 2 na 2 | rysiek (4593 punktów) | Odp: Trzeba DOBRZE wiedzieć | >No właśnie. Na Pustyni Negev nie było ani jednego Żyda, za to kilkanaście/kilkadziesiąt tysięcy arabskich Beduinów, zdecydowanie bliższych kulturowo Palestyńczykom, a jednak - jakimś absolutnym cudem - Pustynia Negev dostała się stronie żydowskiej.Hmmmm.... Nie cała pustynia Negev dostała się wtedy stronie żydowskiej. I czy obecnie nie ma tam Beduinów? Poza tym idealne rozdzielenie wg. narodowości raczej nie było możliwe.
>Na marginesie: Za co dostał Pan te trzy (w chwili gdy piszę) plusy? To pytanie raczej nie do mnie. Być może za zwrócenie uwagi na istotny szczegół.
|
|
| | | | |  | | Arminius (25555 punktów) | Beduiński los | "Nie cała pustynia Negev dostała się wtedy stronie żydowskiej. I czy obecnie nie ma tam Beduinów? Poza tym idealne rozdzielenie wg. narodowości raczej nie było możliwe". Zdecydowana większość Pustyni Negev przypadła stronie żydowskiej. Tak, na Pustyni Negev są do tej pory Beduini - nie wiem dlaczego ten wątek się pojawia - prześladowani przez państwo Izrael. Traktuje ono ich trochę tak, jak onegdaj Causescu Romów w Rumunii. Idealne rodzielenie wg. narodowości nie było możliwe (bo nigdy nie jest) - ale ono było skrajnie krzywdzące dla strony palestyńskiej, a tego bez problemu można było uniknąć - gdyby chciano. A oto stosowny passus dotyczacy losu Beduinów z Pustyni Negev z linkiem do całego artykułu pod spodem: "Intended to resolve a land dispute between the Bedouins and the authorities that has been simmering since the foundation of the state of Israel in 1948, the plan proposes a mechanism to deal with land ownership claims and compensation. It also calls for the evacuation of 35 Bedouin villages that are not recognized by the state and the resettlement of the residents in existing or new towns. Human rights organizations opposing the plan say it will involve the forcible relocation of 30,000 to 40,000 Bedouins, dispossessing them of their historic land rights. They say that the plan was created without sufficient input by the Bedouins, and that it discriminates between the Bedouin and Jewish residents of the Negev". www.nytime(*)-regulate-settlement.html?_r=0
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | rysiek (4593 punktów) | Odp: Beduiński los | >Zdecydowana większość Pustyni Negev przypadła stronie żydowskiej. Tak, na Pustyni Negev są do tej pory Beduini - nie wiem dlaczego ten wątek się pojawia - prześladowani przez państwo Izrael. (...)
Większość. Tak, zgoda. Nie miałem zamiaru bronić całego sposobu podziału Palestyny, zwróciłem uwagę na istotny szczegół. O Beduinach wspomniałem, ponieważ pozostawianie mniejszości w wyniku podziału terenów spornych nie powinno dziwić. Tak, w wielu wypadkach idealny podział jest niemożliwy.
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | Otóż właśnie | "Skutkiem tej rezolucji, podział Mandatu Palestyny nastąpił w proporcji ; żydowska część 14 257 km, natomiast arabska 11 664 km. W konsekwencji tego podziału (gdzie większą część przydzielono mniejszości żydowskiej)..."
O to, to, to.... Tylko, ze taki bardzo istotny i frapujący fakt załatwił Pan jednym skromniutkim zdaniem, wogóle nie wspominając o liczbie ludności jednej i drugiej. Ja owo zdanie rozwinę i wyleje się multum danych statystycznych i pikantnych faktów - które towarzyszyły owemu podziałowi. Ale jest to świetny temat - więc nie będę teraz zarzynać tematu, tylko w najbliższym czasie zamieszczę odrębny wątek. A tymczasem poproszę o odrobinę cierpliwości.
|
|
|  | 1 na 1 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | Odp: Holendrzy przełamują taboo | > >Jeżeli Churchill ma rację ( proszę mi wybaczyć ale Jego opinia o początkach Izraela jest dla mnie - z oczywistych względów - daleko bardziej cenna i wiarygodna niż pańska) to nie było żadnej wojny agresywnej ze strony palestyńsko -arabskiej, tylko była wojna wyzwoleńcza z brytyjsko - żydowskim uciskiem kolonialnym.<<Z tą "palestyńsko-arabską" stroną jest pewien problem. Dlaczego, jeśli to są Arabowie, to nie aklimatyzują się w sąsiednich arabskich krajach, ale siedzą w obozach dla uchodźców? Odrzucani są przez Arabów, czy nie chcą się stać Arabami? Najwyraźniej wspólny język i wspólna religia to nie wszystko. Kim zatem są Palestyńczycy? Otóż w dużej mierze są potomkami żydów jak i chrześcijan żyjących tam od dawien dawna i przekonwertowanych na islam. en.wikiped(*)mographic_history_of_PalestinePotwierdzają to m.in. badania genetyczne. en.wikiped(*)inians#DNA_and_genetic_studiesOsobnym pytaniem jest: jaki procent Żydów, zwłaszcza tych z Europy Wschodniej, może wyprowadzić swoje korzenie od mieszkańców Palestyny z pierwszych wieków NE.
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | "Z tą "palestyńsko-arabską" stroną jest pewien problem. Dlaczego, jeśli to są Arabowie, to nie aklimatyzują się w sąsiednich arabskich krajach, ale siedzą w obozach dla uchodźców? Odrzucani są przez Arabów, czy nie chcą się stać Arabami?"
Pana teza o genezie etnicznej Palestyńczyków ma jak najbardziej ręce i nogi. Natomiast co do chwili obecnej - oni uważają się za Arabów i Palestyńczyków, tak jak - na przykład - my uważamy się za Słowian i Polaków. Dlatego też od razu nie będą się oni asymilować w innych krajach arabskich. Bo przecież - analogicznie - Polacy tak od razu nie asymilowaliby się w Rosji, kraju na wskroś słowiańskim.
|
|
| |  | 3 na 3 | rysiek (4593 punktów) | > Z tą "palestyńsko-arabską" stroną jest pewien problem. Dlaczego, jeśli to są Arabowie, to nie aklimatyzują się w sąsiednich arabskich krajach, ale siedzą w obozach dla uchodźców? Odrzucani są przez Arabów, czy nie chcą się stać Arabami? (...)Może ten artykuł coś wyjaśnia: pl.gatesto(*)ania-nie-chcemy-palestynczykow
|
|
3 na 3 oregani (375 punktów) (zablokowany) | Gdyby polscy bankierzy wyrwali niewielki kawałek ziemi od zaborców na terenach współczesnej Ukrainy założę się, że rozpisywano by się o wielkim patriotyzmie i nakręcono przy tej okazji parę filmów  . No, ale byli to żydowscy, więc wiadomo - samo zło  .
|
|
 | -1 na 3 | Arminius (25555 punktów) | Powinszować! | "Gdyby polscy bankierzy wyrwali niewielki kawałek ziemi od zaborców na terenach współczesnej Ukrainy założę się, że rozpisywano by się o wielkim patriotyzmie i nakręcono przy tej okazji parę filmów . No, ale byli to żydowscy, więc wiadomo - samo zło".
Powinszować przenikliwej myśli i perfekcyjnego wstrzelenia się w temat!!!
|
|
8 na 8 | Celecrin (6386 punktów) | Odp: Holendrzy przełamują taboo | |
|
 | 1 na 3 | Arminius (25555 punktów) | Szukajmy odpowiedniego miana | "Nie karmić faszystowskiego trolla!"
Czy to opinia o holenderskim wydawcy? Jeżeli on jest faszystowksim trollem, to jak nazwać Pana, z pańskim stosunkiem do uchodźców i emigrantów?
|
|
|  | 3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: Szukajmy odpowiedniego miana | >Jeżeli on jest faszystowksim trollem, to jak nazwać Pana, z pańskim stosunkiem do uchodźców i emigrantów? Może tak, jak naszych przyjaciół z Wyszehradu nazwał jeden senator z PO: "Tyle przez lata romantycznych złudzeń w sprawie Grupy Wyszehradzkiej. A jednak teraz widać wyraźnie, że Polsce nie po drodze z byłymi sojusznikami Hitlera... Inne losy, inna wrażliwość, inne interesy". Jak widać niektórzy kompletnie odlatują. No i jak nazwać tych w Europie, którzy swoją postawą zachęcają ludzi do narażania życia swojego i swoich dzieci? Filantropi to raczej nie są..
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Zagrożenia realne |
"No i jak nazwać tych w Europie, którzy swoją postawą zachęcają ludzi do narażania życia swojego i swoich dzieci? Filantropi to raczej nie są."
Ludziom w Polsce( i w Europie) i ich dzieciom zdecydowanie bardziej grożą rzeczywiste patologie - nie uchodźcy. Ot chociażby nie przestrzegający reguł kodeksu drogowego kierowcy. Troszcząc się o swoich bliskich znacznie bardziej się ich obawiam, iniz uchodźców z Syrii.
|
|
| | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: Zagrożenia realne | >Ludziom w Polsce( i w Europie) i i ch dzieciom zdecydowanie bardziej grożą rzeczywiste patologie - nie uchodźcy. Miałem na myśli ryzyko tych niby uchodźców, którzy pokonują morza na przemytniczych pontonach i łódkach, bo nikt ich nie odsyła z powrotem.
|
|
7 na 7 | DEMONICON (4893 punktów) | Odp: Holendrzy przełamują taboo | Kiedyś moja prababka, mająca życzliwy stosunek do żydów, często używała takich dwóch powiedzeń w pewnych nierozumianych mi okolicznościach: "Za to że jest susza i za to że deszcz pada zawsze i wszędzie Żyd odpowiada." "Żyd Żyda Żydem pogania." Moja absencja na tym portalu wynika z tego, że jest tu mnóstwo różnej barwy myślowych kwiatków, które mi kompletnie nie odpowiadają. Takie to życie, choć się jakoś o dziwo przemogłem. Pozdrawiam
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Florystycznie |
"Moja absencja na tym portalu wynika z tego, że jest tu mnóstwo różnej barwy myślowych kwiatków, które mi kompletnie nie odpowiadają. Takie to życie, choć się jakoś o dziwo przemogłem".
Pana wypowiedź to podręcznikowy przykład sprzeczności samej w sobie. Jeżeli jest to rodzaj swiadomej kokieterii - można ja nawet docenić. Co do kwiatków - moja babka mawiała, iż "nie ma róży bez kolców". Tym niemniej - mimo wszystko - warto ją wąchać.
|
|
|  | | DEMONICON (4893 punktów) | Odp: Florystycznie | > Pana wypowiedź to podręcznikowy przykład sprzeczności samej w sobie. Jeżeli jest to rodzaj swiadomej kokieterii - można ja nawet docenić.Kokieteria pełna sprzeczności zawsze jest pociągająca, a jak i wiele razy powtarzana to i w pamięć zapada. Kobiety lubią kokieterię na granicy milimetrów od sztyletów i norm. JA kobietom podobać się chcę. > Co do kwiatków - moja babka mawiała, iż "nie ma róży bez kolców". Tym niemniej - mimo wszystko - warto ją wąchać.Nie wszystkich pociąga zapach róży. Pozdrawiam
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|