To zjawisko typowe dla całej raczej Polski: zniechęcenie partyjniactwem (casus Kukiza, wcześniej Palikot). Nie wiem czy jest możliwe wyodrębnienie w Polsce obszaru szczególnego pod tym względem. To rośnie mniej więcej równo w całym kraju. W tej chwili nie pamiętam dokładnie, ale kiedyś analizowałem wyniki Kukiza i Palikota: są różne, nie dostrzegłem żadnych prawidłowosci. Gdybyś miał jednak ochotę udowodnić swoje tezy, to sugeruję przeanalizować wyniki wyborów z ostatnich 10 lat: od Samoobrony, przez Palikota, Korwina az do Kukiza, zoabczyć jak to się w czasie ma do zmian w regionach. Może znajdzeisz jakieś prawidłowości. A ja chętnie, jak i zapewne inni na tym forum, poczytamy.
|