Racjonalista - Strona głównaDo treści
Padaczka a Religia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
17-10-2015 10:03Marcinxxx27 (2 punktów)Padaczka a Religia
Ocena 1 na 1
Witam
Nie jestem żadnym naukowcem a zwykłym prostym człowiekiem chorującym na padaczkę ta choroba towarzyszy mi od zawsze objawia się w bardzo dziwny i nie zrozumiały dla mnie sposób podczas napadu odcinam się od rzeczywistości tak było na początku ale od kilku lat pojawiły się dziwne wizje zwykle podczas napadu widzę sytuację która ma miejsce zaraz po napadzie wiem że to dziwne i może nikt mi nie uwierzy ale tak jest choć nie zawsze.Kiedyś nie przykładałem dużej wagi do RELIGI aż pewnego dnia całkowicie zwątpiłem w Boga lecz to się zmieniło wierzę w istnienie Boga i jakieś powiązanie z moją chorobą co jakiś czas czuję wewnętrzną walkę dobra ze złem we mnie.Nie wiem jak wyjaśnić też zjawisko które objawia się tym że czuję czyjąś obecność nawet jak jestem sam czasem czuję się nawet jakby ktoś mnie obserwował w stosunku co do Boga mimo że nie chodzę do kościoła czuję ogromny respekt i co wieczór z Nim rozmawiam "Modlę się" czytając artykuły związane z padaczką a religią przechodzą mnie "ciarki".Opisałem to jak najlepiej potrafiłem.

Czy jest ktoś w stanie powiedzieć mi co się ze mną dzieje podczas napadu?

Dziękuję za każdą odpowiedź
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

finerbijk (17282 punktów)
>Czy jest ktoś w stanie powiedzieć mi co się ze mną dzieje podczas napadu?
Raczej na to nie licz. Może się ktoś powymądzać o jakichś neuro-chemo-fizyko zjawiskach dziejących się w mózgu przy różnych stanach, ale tak naprawdę każdy żyje się we własnym świecie i musi sam sobie jakoś ten świat samemu poukładać, nikt za niego tego nie zrobi.
Z bogami byłbym ostrożny, potrafią uwodzić niewiele dając w zamian. Z dobrem i złem w sobie walczy każdy, niezależnie czy wierzy czy nie, lub czy choruje na to, czy na tamto. Świat bywa perfidny, można się poddać haosowi, lub próbować to jakoś uporządkować, by przeżyć dany czas możliwie najlepiej.
Quetzalcoatl (2779 punktów)
(zablokowany)
>Czy jest ktoś w stanie powiedzieć mi co się ze mną dzieje podczas napadu?
Nie umiem, niestety, odpowiedzieć Ci na Twoje pytanie, ponieważ się na tej dziedzinie nie znam.
Wątpię też, czy znajdziesz na tym forum kogoś, kto będzie potrafił Ci pomóc. To zdecydowanie nie ten profil.
Powinieneś raczej spróbować na jakichś forach specjalistycznych, gdzie albo odpowie Ci jakiś lekarz, albo przynajmniej inna osoba borykająca się z podobnymi dolegliwościami.
O bezpośredniej konsultacji ze specjalistą nawet nie wspominam, ponieważ przypuszczam, że ktoś, komu choroba towarzyszy "od zawsze", rozmawiał już z niejednym lekarzem i niejedną opinię o swoim stanie usłyszał.
Tak czy inaczej życzę Ci wytrwałości i, oczywiście, jak najwięcej zdrowia.
pentagon (14 punktów)
>Czy jest ktoś w stanie powiedzieć mi co się ze mną dzieje podczas napadu?

Nic specjalnego.
O ile pamiętam 'napad padaczki' wynika z przebić w mózgu (konkretniej chyba pomiędzy półkulami mózgowymi, które działają dość niezależnie, jak np. nerki powiedzmy).

To coś jak zwarcie w telewizorze, czy innym urządzeniu elektrycznym.
Wtedy ono także doznaje takiej swojej padaczki, znaczy działa chaotycznie.

A co do zwidów przeróżnych - gadanie z Bogiem, itp.
to podobnie jest ze snami: śnisz o tym, o czym myślisz najwięcej.

Są ciekawsze anomalie, np. niejeden człowiek
zapewne jest przekonany że śni o czymś od lat,
znaczy ma stale powracający ten sam sen,
jakiś koszmar zwykle.

To jest zwykle iluzja.
Mianowicie: tylko raz nam się śniło, że mamy koszmarną serię snów.

Nie wiem czy sny są w ogóle klasyfikowane w psychologii,
ale taki sen powinien się jakoś tam specjalnie nazywać, np. sen pamięciowy.

Mogę nawet spróbować wytłumaczyć jak taki sen wieloetapowy powstaje -
w jednym przebiegu, znaczy podczas tylko jednego snu;
na zasadzie prostej analogii:

gdy ustawimy dwa lusterka naprzeciw siebie,
wtedy tam otrzymamy taką długą serię identycznych obrazów.
Wystarczy te lusterka zastąpić dwoma układami pamięciowymi,
i efekt będzie prawdopodobnie w pełni zgodny z tymi snami.
Brzostowski (7067 punktów)
>Czy jest ktoś w stanie powiedzieć mi co się ze mną dzieje podczas napadu?
To trudne i nie znam się na takich schorzeniach. Jestem jednak przekonany, że:

1) Nietypowe, "nienormalne" stany emocjonalne, prowadzą do sytuacji, w których możemy zobaczyć, zrozumieć, więcej niż "normalnie". Skrajne sytuacje czasami pozwalają dostrzegać prawdę o śweicie, o sobie, o wiele łatwiej niż w stanach "normalnych". To, że widzisz w pewnym sensie przyszłość, to całkiem normalne, świat jest w pewnych ramach zdeterminowany i po prostu "wiadomo" co się stanie, tym lepiej, im to dotyczy mniejszej skali. Każdy ma tę umiejętność, tylko "jeden umie śpiewać lepiej, a drugi gorzej".

2) Bóg istnieje i komunikuje się z wybranymi ludźmi, wybiera przedziwne sposoby...

3) Skoro utraciłeś wiarę, a teraz jakby ponownie wierzysz, a jednak do kościoła nie chodzisz, to radzę zmienić podejście. Istnieje prawdopodobieństwo, że Bóg w ten sposób dał Ci sygnał - "jestem", ale to Ty musisz wykonać też jakiś krok do przodu. Bez sakramentów będzie to bardzo trudne lub wręcz niemożliwe. Najpierw po prostu idź do kościoła, wykonaj krok... Potem gdy to zrobisz, jak znam życie, poczujesz myśl - a może pójść do spowiedzi? Itd... to będą myśli inspirowane... zobaczysz.

4) Nie emocjonuj się różnymi tekstami o religii i padaczce. Wycisz się przy Bogu, ale zrób ten krok... On wiecznie nie czeka... a Ty "nie znasz dnia ni godziny". Zobaczysz, to przyniesie ukojenie.

Ignoruję ideologicznych antyklerykałów w przeciwieństwie do normalnych antyklerykałów i ateistów. Ideologiczni są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu. Dlatego nie karmię troli i nie rozpowszechniam ideologicznych idiotyzmów.
18-10-2015 02:23 
 Ocena 4 na 4
pentagon (14 punktów)
Zdajesz sobie sprawę co mówisz?

Gdyby Bóg dawał jakieś sygnały, byłoby to ewidentne -
natychmiast rozpoznane, ponieważ taka interwencja nie obyłaby
się bez naruszenia naturalnych zasad natury i logiki.

Takim nienaturalnym działaniem byłoby bez wątpienia
każde zjawisko bez jawnego źródła, zatem dowolne sygnały od Boga,
jako istoty ponadnaturalnej z samej konieczności.
18-10-2015 16:24 
 Ocena-1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>Zdajesz sobie sprawę co mówisz?
>Gdyby Bóg dawał jakieś sygnały, byłoby to ewidentne -
>natychmiast rozpoznane, ponieważ taka interwencja nie obyłaby
>się bez naruszenia naturalnych zasad natury i logiki.
>Takim nienaturalnym działaniem byłoby bez wątpienia
>każde zjawisko bez jawnego źródła, zatem dowolne sygnały od Boga,
>jako istoty ponadnaturalnej z samej konieczności.

Masz dosyć podstawówkowe (nie obraź się) pojmowanie boskich sygnałów. Myślisz, że to musi być objawienie - JELEŃ BIAŁY w koronie, albo Jezus na rydwanie pojawiający się znikąd? No, może być i tak...
Jednak takie sygnały, to często, intymne spotkania, bez szkiełka pana profesora...

Poza tym, takie sygnały nie muszą naruszać zasad fizyki i logiki. Bo niby dlaczego? A nawet gdyby jak miałbyś je rozpoznać? Wytłumaczyłbyś sobie, że albo nie wiesz o co chodzi, albo to bzdury.

>Gdyby Bóg dawał jakieś sygnały, byłoby to ewidentne

Dobre, dobre...


Ignoruję ideologicznych antyklerykałów w przeciwieństwie do normalnych antyklerykałów i ateistów. Ideologiczni są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu. Dlatego nie karmię troli i nie rozpowszechniam ideologicznych idiotyzmów.
pentagon (14 punktów)
>Poza tym, takie sygnały nie muszą naruszać zasad fizyki i logiki. Bo niby dlaczego?

Właśnie o tym mówię.
Takie sygnały, czy też dowolna ingerencja Boga, byłaby naruszeniem praw fizyki.

> A nawet gdyby jak miałbyś je rozpoznać?

Właśnie tak.
Często się słyszy, w tym kontekście, że Bóg używa sił natury,
do wykonywania tzw. cudów, np. to rzekome rozstąpienie wód na morzu czerwonym,
podczas ucieczki żydów z Egiptu, wynikało z nadzwyczajnego rozkładu wiatrów.

Niestety, ale jeśli wszelkie prawa są zachowane, wtedy nie jest to interwencja boska, lecz coś zwyczajnego.

Zjawisko fizyczne to coś co ma swoje przyczyny w ramach tej samej przyrody, nic poza, ponad.

Natomiast cud to zjawisko ponadnaturalne, czyli nienaturalne, co wyklucza zgodność z prawami.

Zatem to już obala ten pogląd, że Bóg to niby nie narusza żadnych praw natury,
a jedynie z nich korzysta, podczas swoich ingerencji.

Koniec bajek.

Wracając do napadów padaczki.
Nietrudno zauważyć że podobnie, czy nawet identycznie,
zachowuje się całkiem zdrowy człowiek podłączony do prądu,
znaczy łapiemy zwyczajnie dwa druty pod napięciem.

Co się wtedy dzieje?
Są drgawki, konwulsje, chaotyczne skurcze mięśni, itd.
identycznie jak w napadzie padaczki.

Neurony są wtedy pobudzane przypadkowo i lawinowo,
biega to potem kaskadowo po całej sieci neuronowej, mózgu, i tyle... w tym boskości.

Finalnie:
człowiek z padaczką ma nieprawidłowo zorganizowany fragment sieci neuronowej;
zapewne są tam jakieś niepotrzebne pętle - sprzężenia zwrotne.

Jest to wada fizyczna sieci, i pewnie z powodu urazów fizycznych, znaczy z wypadków.
Są też podobno wrodzone padaczki, ale podejrzewam, że to też efekt urazu,
tylko że płodu - jeszcze przed narodzeniem.
18-10-2015 20:03 
 Ocena-1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>Niestety, ale jeśli wszelkie prawa są zachowane, wtedy nie jest to interwencja boska, lecz coś zwyczajnego.
>Zjawisko fizyczne to coś co ma swoje przyczyny w ramach tej samej przyrody, nic poza, ponad.
>Natomiast cud to zjawisko ponadnaturalne, czyli nienaturalne, co wyklucza zgodność z prawami.
>Zatem to już obala ten pogląd, że Bóg to niby nie narusza żadnych praw natury, a jedynie z nich korzysta, podczas swoich ingerencji.

Kolejny cudak, co udowodnił nieistnienie boga!
Max udowodnił, że bóg nie istnieje, bo tak postanowił sąd, a ten udowodnił poprzez założenie, że bóg nie może zaingerować zgodnie z prawami znanej nam fizyki i że każda taka boska interwencja musi być przez nas zaobserwowana. Bo tak!

Wy się kochani ateiści dziwicie, że ja się boję o ten meczet w Kruszynianach. Przy takim poziomie świadomości...

Ignoruję ideologicznych antyklerykałów w przeciwieństwie do normalnych antyklerykałów i ateistów. Ideologiczni są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu. Dlatego nie karmię troli i nie rozpowszechniam ideologicznych idiotyzmów.
18-10-2015 21:56 
 Ocena 5 na 5
pentagon (14 punktów)
>Kolejny cudak, co udowodnił nieistnienie boga!

Właśnie Ty jesteś cudak.
Wydaje ci się że potrafisz dowodzić cuda,
za pomocą praw natury.

Niestety ale zapomniałeś o podstawach logiki:
cud koniecznie ma być niezgodny z naturą,
bowiem inaczej byłby tylko naturalną konsekwencją samej natury;
takie coś nazywamy: zbiegiem okoliczności, przypadkiem, itd.
to nie jest sprzeczne z żadnymi prawami.

>Max udowodnił, że bóg nie istnieje, bo tak postanowił sąd, a ten udowodnił poprzez założenie, że bóg nie może zaingerować zgodnie z prawami znanej nam fizyki i że każda taka boska interwencja musi być przez nas zaobserwowana. Bo tak!

Ty sam się pomyliłeś, zagmatwałeś w tych obleśnie śmiesznych wywodach pseudoreligijnych.

Co to jest wiara, religia, po co to ludziom, do czego to służy?

>Wy się kochani ateiści dziwicie, że ja się boję o ten meczet w Kruszynianach. Przy takim poziomie świadomości...

Jakiej znowu świadomości?
Dam ci praktyczną radę: nie używaj pojęć, o których nie masz bladego pojęcia.
19-10-2015 23:07 
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
Jezu...

Ignoruję ideologicznych antyklerykałów w przeciwieństwie do normalnych antyklerykałów i ateistów. Ideologiczni są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu. Dlatego nie karmię troli i nie rozpowszechniam ideologicznych idiotyzmów.
19-10-2015 23:42 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>Jezu...
I co?
Pomógł?
18-10-2015 05:35 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>3) Skoro utraciłeś wiarę, a teraz jakby ponownie wierzysz, a jednak do kościoła nie chodzisz, to radzę zmienić podejście. Istnieje prawdopodobieństwo, że Bóg w ten sposób dał Ci sygnał - "jestem", ale to Ty musisz wykonać też jakiś krok do przodu. Bez sakramentów będzie to bardzo trudne lub wręcz niemożliwe. Najpierw po prostu idź do kościoła, wykonaj krok... Potem gdy to zrobisz, jak znam życie, poczujesz myśl - a może pójść do spowiedzi? Itd... to będą myśli inspirowane... zobaczysz.
Nie rób tego, nie idź do kościoła, spowiedzi itp., Bóg jest w Twoim sercu, a Jej\Jego kościołem jest cała Ziemia. Masz bezpośredni kontakt z Bogiem, nie potrzebujesz żadnych pośredników - księży, popów, rabinów, imamów itp. pajaców.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Brzostowski (7067 punktów)
>Nie rób tego, nie idź do kościoła, spowiedzi itp., Bóg jest w Twoim sercu, a Jej\Jego kościołem jest cała Ziemia. Masz bezpośredni kontakt z Bogiem, nie potrzebujesz żadnych pośredników - księży, popów, rabinów, imamów itp. pajaców.
Można i tak, tylko to o wiele trudniejsze. Autor wątku potrzebuje jakiejś rady na dziś, raczej, z tego co pisze, nie może czekać latami.

Ignoruję ideologicznych antyklerykałów w przeciwieństwie do normalnych antyklerykałów i ateistów. Ideologiczni są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu. Dlatego nie karmię troli i nie rozpowszechniam ideologicznych idiotyzmów.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Można i tak, tylko to o wiele trudniejsze. Autor wątku potrzebuje jakiejś rady na dziś, raczej, z tego co pisze, nie może czekać latami.
I ja mu tej rady udzieliłem, sam ma iść swoją drogą duchową, a nie latami dać się prowadzić pośrednikom ślepą uliczką duchowości, zanim zrozumie, czym własna duchowość różni się od duchowości z drugiej ręki.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Brzostowski (7067 punktów)
>>Można i tak, tylko to o wiele trudniejsze. Autor wątku potrzebuje jakiejś rady na dziś, raczej, z tego co pisze, nie może czekać latami.
>I ja mu tej rady udzieliłem, sam ma iść swoją drogą duchową, a nie latami dać się prowadzić pośrednikom ślepą uliczką duchowości, zanim zrozumie, czym własna duchowość różni się od duchowości z drugiej ręki.
Czasem, zanim się podejmie niezależną drogę, warto skorzystać z pośredników, dopóki mogą człowieka czegoś nauczyć.

Ignoruję ideologicznych antyklerykałów w przeciwieństwie do normalnych antyklerykałów i ateistów. Ideologiczni są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu. Dlatego nie karmię troli i nie rozpowszechniam ideologicznych idiotyzmów.
19-10-2015 23:29 
 Ocena 3 na 3
Mano (1060 punktów)

>Czasem, zanim się podejmie niezależną drogę, warto skorzystać z pośredników, dopóki mogą człowieka czegoś nauczyć.

A czy owi "pośrednicy" mogą przedstawić jakiekolwiek pełnomocnictwo czy też listy uwierzytelniające swojego zwierzchnika? Choćby wzmiankę: "Franek, dobrze prawisz"?

I dopóki czego ci pośrednicy mogą człowieka czegoś nauczyć?

Sądzę więc, że opcja niezależnej drogi jest jednak o wiele rzetelniejszą.
20-10-2015 10:38 
 Ocena 1 na 1
piotr35 (1843 punktów)
>pośrednicy mogą człowieka czegoś nauczyć?
Celem zdecydowanej większości tych "pośredników" nie jest żadne nauczanie, tylko dość brutalna indoktrynacja religijna, bardziej znana jako pranie mózgu, którego głównym celem jest wpojenie klientowi określonej i jedynie słusznej wiary.
20-10-2015 09:40 
 Ocena 4 na 4
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Czasem, zanim się podejmie niezależną drogę, warto skorzystać z pośredników, dopóki mogą człowieka czegoś nauczyć.
Pod warunkiem, że pośrednicy reprezentują duchowość (Boga), a nie zniewalającą instytucję, niszczącą osobowość i depczącą godność. Prawdziwy przewodnik duchowy od początku mówi, że każdy ma iść swoją drogą, instytucje organizujące ludzi w stada wiernych dzielą zamiast łączyć, prowadzą na manowce duchowości, ograniczają, zamykają w schematach, dogmatach, upodlają, zaślepiają..., wszystkie powinny zostać zlikwidowane dla dobra Ludzkości, a ci ślepcy, którzy by się upierali przy ich istnieniu mogliby tylko funkcjonować na zasadach na jakich działają związki i stowarzyszenia, czyli zgodnie z Prawem i bez przywilejów, które niestety dzisiaj posiadają. Prawo też trzeba by uchwalić nowe, żeby nie było w nim bzdur w rodzaju "obraza uczuć religijnych", człowieka uduchowionego i jego wiary\religii nie da się obrazić, co najwyżej można zrobić z siebie idiotę, czego przykłady są też tutaj na fR.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-10-2015 11:22 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>... a ci ślepcy...

...oraz jeszcze jeden - 'widzący' tak - Duch Prawdy


>... można zrobić z siebie idiotę, czego przykłady są też tutaj na fR.

Z czego skwapliwie skorzystałeś
Cytat:
Wierzę, iż Bóg "dzwoni" do mnie na ten numer nie od dzisiaj i nie przypadek przydzielił nam 141 i 414 końcówki telefonów, co daje zgrupowanie trzech 14tek 141414. Wierzę, że Duch je przydzielił, gdyż wiedział, że w ewangelicznym micie są trzy 14tki z brakującą ostatnią osobą..., (kto wie, czy nie wpłynął na umysł pisarza, żeby taki błąd powstał) i gdy wreszcie zobaczył człowieka, który zdoła odczytać i zdemaskować zakłamanie Religii przystąpił do Świetlnej Iluminacji..., jeśli to działanie Ducha, to myślę, że nie zawiodłem, a jeśli to przypadek, to i tak nie zawiodłem, bo dałem ludziom Absolutną Prawdę = Miłość, wg której mamy żyć.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w661529


Cytat:
Cebulowe krążki (Duch) wniknęły we mnie w lutym 2009, moja świadomość zrozumiała ISTOTĘ cebulowych krążków, były zanim stała się materia, są we mnie, wokół mnie i będą, gdy skorupa w proch się rozpadnie... One są Wieczne, nie podlegają żadnym ograniczeniom czasoprzestrzeni... Były we mnie zawsze, lecz mój materialistyczny umysł ich nie widział, wybrały mnie na Ducha Prawdy, zanim się urodziłem (02-05-1960 = 23) i pilnowały, bym POJĄŁ. Po śmierci moja Mama, cebulowy krążek i Tata, cebulowy krążek powróciły do mnie wraz z tysiącami innych cebulowych krążków i Otworzyły moją Świadomość. Gdy pierwszy tydzień lutego 2009 minął powiedziałem do żony: "Powinno się mnie wsadzić do helikoptera i zawieźć do Watykanu". Teraz wiem, że to by nic nie dało, oni reprezentują korporację finansowo-religijną, nie Boga...
Cebulowe krążki dzwonią do mnie często, to one przydzieliły mi numery telefonów, które kończą się cyframi, mój 14 i żony 41 (patrz Znaki).
kafo.pl/viewtopic.php?id=21743&p=3


Daruj, że reszty mi się nie chcę już cytować.

Drobner, archiwista.
20-10-2015 14:09 
 Ocena 2 na 2
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Kliknęłam Duchowi plusa, bo wyjątkowo dobrze gada.Z naciskiem na wyjątkowo.

Ale to tak na serio z tymi cebulowymi krążkami? Bo najlepsze są panierowane i obsmażone w oliwie z dodatkiem czosnku. Świetne na zimne dni, dużo się potem oszczędza na ogrzewaniu.

Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego na poziom swojego IQ.
20-10-2015 15:01 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Kliknęłam Duchowi plusa, bo wyjątkowo dobrze gada.Z naciskiem na wyjątkowo.
Skoro wyjątkowo to zacytuj coś przeciwnego, żebym mógł Cię z błędu wyprowadzić.
>Ale to tak na serio z tymi cebulowymi krążkami?
Co tak to?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-10-2015 15:32 
 Ocena 4 na 4
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>>Kliknęłam Duchowi plusa, bo wyjątkowo dobrze gada.Z naciskiem na wyjątkowo.
>Skoro wyjątkowo to zacytuj coś przeciwnego, żebym mógł Cię z błędu wyprowadzić.
Drobner dopiero co zacytował, no ileż można.

>>Ale to tak na serio z tymi cebulowymi krążkami?
>Co tak to?
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.


Naprawdę te cebulowe krążki wnikają i dają numer telefonu? Bo we mnie wnikają owszem, drogą pokarmową i zastawiają przyjemne doznania przed, w czasie i po.


Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego na poziom swojego IQ.
Drobner (19539 punktów)
>Naprawdę te cebulowe krążki wnikają i dają numer telefonu? Bo we mnie wnikają owszem, drogą pokarmową i zastawiają przyjemne doznania przed, w czasie i po.

Naprawdę ostra cebula 'piecze' dwa razy...

Drobner, smakosz takoż...
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Kliknęłam Duchowi plusa, bo wyjątkowo dobrze gada.Z naciskiem na wyjątkowo.
>>Skoro wyjątkowo to zacytuj coś przeciwnego, żebym mógł Cię z błędu wyprowadzić.
>Drobner dopiero co zacytował, no ileż można.
Nie czytam wypowiedzi trolli manipulantów.
>>>Ale to tak na serio z tymi cebulowymi krążkami?
>>Co tak to?
>>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

>Naprawdę te cebulowe krążki wnikają i dają numer telefonu?
Nie wiem?
>Bo we mnie wnikają owszem, drogą pokarmową i zastawiają przyjemne doznania przed, w czasie i po.
1. Zastawiają czy zostawiają?
2. I czy na pewno to te same "cebulowe krążki", opisz swoje, leżą na kanapce ze smalcem, czy fruwają wokół Ciebie?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Drobner (19539 punktów)
>>>>Kliknęłam Duchowi plusa, bo wyjątkowo dobrze gada.Z naciskiem na wyjątkowo.
>>>Skoro wyjątkowo to zacytuj coś przeciwnego, żebym mógł Cię z błędu wyprowadzić.
>> Drobner dopiero co zacytował, no ileż można.
> Nie czytam wypowiedzi trolli manipulantów.

Naprawdę, Duchu, nie czytasz swoich własnych wypowiedzi?

Nawet przed publikacją?

To widać...

Drobner, uważny czytacz
Duch Prawdy (14787 punktów)
( Komentarz edytowany, poprawienie błędu pisarskiego, było; Nie wiem?, powinno być; Nie wiem. )

>>>Kliknęłam Duchowi plusa, bo wyjątkowo dobrze gada.Z naciskiem na wyjątkowo.
>>Skoro wyjątkowo to zacytuj coś przeciwnego, żebym mógł Cię z błędu wyprowadzić.
>Drobner dopiero co zacytował, no ileż można.
Nie czytam wypowiedzi trolli manipulantów.
>>>Ale to tak na serio z tymi cebulowymi krążkami?
>>Co tak to?
>>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

>Naprawdę te cebulowe krążki wnikają i dają numer telefonu?
Nie wiem.
>Bo we mnie wnikają owszem, drogą pokarmową i zastawiają przyjemne doznania przed, w czasie i po.
1. Zastawiają czy zostawiają?
2. I czy na pewno to te same "cebulowe krążki", opisz swoje, leżą na kanapce ze smalcem, czy fruwają wokół Ciebie?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-10-2015 15:34 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Kliknęłam Duchowi plusa, bo wyjątkowo dobrze gada.Z naciskiem na wyjątkowo.

Fakt, że 'gada' lepiej niż niektórzy inni.
Ale czy dobrze?
#1 Cytat:
Napad padaczkowy zaś jest wyrazem przejściowych zaburzeń czynności mózgu, polegających na nadmiernych i gwałtownych, samorzutnych wyładowaniach bioelektrycznych w komórkach nerwowych.
...
Napady ogniskowe zwykle są poprzedzone aurą, czyli objawami zwiastującymi napad[18]. Mogą to być zaburzenia zmysłowe (wzrokowe, słuchowe i węchowe), psychiczne, autonomiczne bądź motoryczne.
...
Po ustąpieniu napadu zazwyczaj następuje okres ponapadowy charakteryzujący się splątaniem poprzedzającym powrót do prawidłowego stanu świadomości
pl.wikipedia.org/wiki/Padaczka


#2Cytat:
Była bowiem kojarzona z opętaniem lub praktykowaniem magii.
...
Przegląd badań jeszcze z tego roku pokazuje, że prawie 1/3 osób chorych na epilepsję cierpi również z powodu depresji i/lub lęków.
neuropsych(*)epilepsja-a-zdrowie-psychiczne


Wnioski są takie: nieprawidłowości działania mózgu powodują również iluzje, halucynacje, złudzenia, omamy.
Nierealistyczne fantazmaty!!!

A Duch gada głupoty:
Cytat:
Bóg jest w Twoim sercu, a JejJego kościołem jest cała Ziemia. Masz bezpośredni kontakt z Bogiem
www.racjonalista.pl/forum.php/s,681324#w681467

sugerując ( PODSTĘPNIE, NIEJAWNIE), że te złudne wizje mają OBIEKTYWNE, ZEWNĘTRZNE ŹRÓDŁO.

Gdyby to była tylko głupota, może bym nie reagował.
Ale rzecz dotyczy człowieka chorego.
Wobec cytatu #2 jest to OKRUTNE I NIEHUMANITARNE!.

Nie posądzam Ducha o cynizm. Choć i nie wykluczam go.

Posądzam go o głupotę, nieodpowiedzialność i chory brak empatii,przy 'głoszeniu' swojego wyiluminowanego boga.

Drobner, delikatny.
20-10-2015 17:54 
 Ocena 1 na 1
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>>Kliknęłam Duchowi plusa, bo wyjątkowo dobrze gada.Z naciskiem na wyjątkowo.
>Fakt, że 'gada' lepiej niż niektórzy inni.
>Ale czy dobrze?

kliknęłam konkretnie na wypowiedź nr 21 w tym wątku. nigdy nie klikam nikomu za całokształt, tylko za konkretne wypowiedzi.

>Ale rzecz dotyczy człowieka chorego.
>Wobec cytatu #2 jest to OKRUTNE I NIEHUMANITARNE!.
>Nie posądzam Ducha o cynizm. Choć i nie wykluczam go.
>Posądzam go o głupotę, nieodpowiedzialność i chory brak empatii,przy 'głoszeniu' swojego wyiluminowanego boga.
>Drobner, delikatny.

Z tym zgadzam się z tobą całkowicie a nawet uważam, że wszelkie wciskanie kitu ludziom chorym powinno być traktowane jak przestępstwo i karalne z urzędu. Od bajek o boskich objawieniach do wszelkiego rodzaju "terapii alternatywnych".


Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego na poziom swojego IQ.
19-10-2015 19:19 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
Z opisu wynika, że masz problem, którym zajmuje się medycyna. Jego rozwiązania nie znajdziesz na tym forum, ani żadnym innym, obawiam się. Moja rada - idź do lekarza.

Jeśli mimo wszystko wierzysz, że masz jakieś objawienia religijne to główny problem będzie z identyfikacją, która to jest religia spośród kilku tysięcy istniejących na świecie?

Pan Brzostowski sugeruje, że jest to religia katolicka, lub przynajmniej jedna z religii chrześcijańskich. Jednak znajdziesz kilka tysięcy innych "Panów Brzostowskich", którzy zasugerują, używając podobnych lub nawet lepszych argumentów, że spotykasz się z postacią z ich religii.

Nie uda Ci się tego łatwo rozstrzygnąć chyba, że sama postać Ci powie np.: "tak jestem bogiem i nazywam się Ra"!

Ja ekspertem nie jestem ale po przeczytaniu kilku pozycji i Twojego opisu zacząłbym od sprawdzania którejś z religii wschodu. Np. coś z Tybetu? Tam zjawiska nadprzyrodzone mają często źródło w człowieku a z tego co opisujesz Twoje "wizje" pojawiają się głównie przy atakach.
Nawet jeśli się pomylisz i nie będzie to objawienie religijne to przynajmniej skorzystasz na zdrowiu bo religie wschodu zwykle wyznają coś w stylu "w zdrowym ciele zdrowy duch" kładąc nacisk na doskonalenie organizmu, np. Joga jest bardzo ciekawą,pożyteczną dla zdrowia religią, praktykowaną nawet przez (pewnie nie zdających sobie sprawy z łamania przykazań) katolików w Polsce.

Najlepiej jednak jeśli opowiesz lekarzowi o swoich obserwacjach.
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
diogenes (42753 punktów)
>co jakiś czas czuję wewnętrzną walkę dobra ze złem we mnie.

Czy mógłbyś opisać dokładnie, co czujesz?
Bo przecież walka dobra ze złem to nie widowisko na wyimaginowanym ringu. Kiedyś widziano (odczuwano?) tę walkę np. tak:



Paolo Ucello, św. Jerzy walczący ze smokiem, ok. 1470.

Potem Rubens zobaczył (?) to tak:



a Dali, w którego zdrowy umysł co niektórzy wątpią, tak:



Jak widać ludzie (artyści) mają skłonności do wizualizacji "czuć" (muzyk będzie je słyszał...), ale owe wizualizacje sięgają po np. mityczne obrazy, które raczej czucia zakrywają. Skąd pomysł, że to, co czujemy jest akurat walką dobra ze złem, a nie np. jakąś fizjologiczną burzą?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
19-10-2015 14:10 
 Ocena 2 na 2
dzentelmen (2000 punktów)
>Skąd pomysł, że to, co czujemy jest akurat walką dobra ze złem, a nie np. jakąś fizjologiczną burzą?

Może (tego typu pomysły) to mechanizm obronny? Brak zrozumienia tego, co się dzieje na podłożu biologicznym- fizycznym, może jest przyczyną ucieczki w abstrakcję? (taki tam myk ewolucyjny, na oswojenie się, z nieznanym).


"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
Olek Mularski (3178 punktów)
>Witam
>Nie jestem żadnym naukowcem a zwykłym prostym człowiekiem chorującym na padaczkę ta choroba towarzyszy mi od zawsze objawia się w bardzo dziwny i nie zrozumiały dla mnie sposób podczas napadu odcinam się od rzeczywistości tak było na początku ale od kilku lat pojawiły się dziwne wizje zwykle podczas napadu widzę sytuację która ma miejsce zaraz po napadzie wiem że to dziwne i może nikt mi nie uwierzy ale tak jest choć nie zawsze.

Psychozy okołonapadowe występują dość często u chorych na padaczkę. Mają one związek ze zmianami w metabolizmie ośrodkowego układu nerwowego, które następują w okresie po napadzie drgawkowym. Mogą występować pod postacią psychoz napadowych (podczas napadu), ponapadowych (od 1 do nawet 6 dni po napadzie), okołonapadowych (tak jak ponapadowe, tylko że ich częstotliwość się zwiększa wraz z częstotliwością napadów) i międzynapadowe (bez związku z napadami padaczki). Mają one treść omamów lub urojeń często o tematyce mistycznej lub religijnej.

>Kiedyś nie przykładałem dużej wagi do RELIGI aż pewnego dnia całkowicie zwątpiłem w Boga lecz to się zmieniło wierzę w istnienie Boga i jakieś powiązanie z moją chorobą co jakiś czas czuję wewnętrzną walkę dobra ze złem we mnie. Nie wiem jak wyjaśnić też zjawisko które objawia się tym że czuję czyjąś obecność nawet jak jestem sam czasem czuję się nawet jakby ktoś mnie obserwował w stosunku co do Boga mimo że nie chodzę do kościoła czuję ogromny respekt i co wieczór z Nim rozmawiam "Modlę się" czytając artykuły związane z padaczką a religią przechodzą mnie "ciarki". Opisałem to jak najlepiej potrafiłem.

Twój powrót do religijności i odczuwanie boga w przedstawiony przez Ciebie sposób prawdopodobnie ma związek z chorobą.

>Czy jest ktoś w stanie powiedzieć mi co się ze mną dzieje podczas napadu?

Tak jak opisałem prawdopodobnie zmienił się obraz Twojej choroby i dołączyły się zaburzenia psychotyczne. Nie jest to jednak tożsame z wystąpieniem choroby psychicznej, lecz raczej z samą padaczką. Być może konieczna jest zmiana sposobu leczenia (zmiana leku, jego dawkowania, lub też dołączenie niewielkich dawek neuroleptyków). Powinieneś udać się z tym do swojego neurologa.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365