Państwo ani pracodawców(przynajmniej polskich) ani pracowników nie traktuje dobrze. Zawiłości podatkowe, kilkanaście instytucji upoważnionych do różnorakich kontroli(choć akurat PIP niewiele może co mogłoby poprawić los pracownika) tworzą bardzo zły obraz sytuacji. Państwo bardzo troszczy się o urzędników, palestrę i wojskowych.Średnia pensja w sektorze prywatnym jest niższa niż w państwowym.Ci którzy tworzą dochód zarabiają mniej niż ci, którzy z niego żyją. Razem wziętych jest ich tyle, że wybory wygra partia gwarantujaca obecną sytuację. Sfery urzędnicze jako nieprzepracowane i korzystające ze wszystkich dobrodziejstw kodeksu pracy licznie biorą udział w głosowaniach. Poza tym są to święte krowy, które w związku ze swoją funkcją za nic nie ponoszą odpowiedzialności.
|