 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-10-2015 15:49 | Pokorny człowiek (419 punktów) (zablokowany) | Paranoja Wolnośći 0 na 2 | Witam Chcę się podzielić z wami pewną paranoją jaka przydarzyła mi się w życiu .Nazwałem ją Paranoją Wolności. Wstęp: Byłem człowiekiem głęboko pospolicie wierzącym w Boga takim jakiego przedstawiali go ludzie wokoło mnie,w wieku około 20 lat zapragnąłem zgłębić nieco temat czyli dowiedzieć się czegoś więcej o swojej religii.Pierwszy raz usiadłem i zacząłem czytać biblię. Powiem szczerze dostałem gęsiej skórki i pojawiło się w mojej głowie wiele dylematów,wstąpiłem do zakonu franciszkanów,tam ku mojemu zdziwieniu zobaczyłem jaki naprawdę jest Bóg i jak bardzo mnie okłamywano przez całą moją młodość,mój rozsądek buntował się podczas czytania Biblii i słuchania wykładów ojców profesorów Teologii.W pewnym momencie stwierdziłem że Bóg to palant ,chora istota z którą nie chcę mieć nic wspólnego,ja miałem w sobie więcej miłości empatii wyrozumiałości niż ten cały Bóg o którym myślałem że jest dobry podczas gdy on tak naprawdę wszystko to sobie zaplanował,taka jest nauka kościoła. W międzyczasie będąc posłusznym oddałem moją wolę we władanie księży i religii. Moje zmagania z absurdami którymi nakazano mi żyć trwały kilka lat po opuszczeniu zakonu.
Pewnego ranka po przebudzeniu stwierdziłem dość, to się nie trzyma kupy ,powoduje u mnie problemy psychiczne,izoluje mnie od ludzi których lubię,zaburza moją seksualność i wiele innych,miałem pewne rozterki ale zdałem sobie sprawę żę Jahwe nie istnieje. Poszedłem do mojej parafii i dokonałem aktu apostazji po kilkugodzinnej walce werbalnej z proboszczem który mnie namawiał do pozostania w tym burdelu psychicznym zwanym kościołem.
Wyszedłem z parafii , odetchnąłem całą piersią ,poczułem wolność i że nareszcie mogę myśleć i żyć jak mi się podoba ,nareszcie mogę zająć się swoim hobby które było przez kościół uważane za grzeszne,nareszcie nie muszę się obwiniać,ale co najważniejsze poczułem swoją WOLĘ moją wolną nieprzymuszoną wolę,świat stanął naprzeciwko mnie , z dnia na dzień z miesiąca na miesiąc byłem coraz szczęśliwszy ,wyswobadzałem się z kajdanów religii kościoła katolickiego , w końcu uzyskałem upragniąną wolność ,cieszyłem się jej świadomością ,cieszyłem się każdym dniem w którym mogę myśleć jak mi pasuje , robić co mi pasuje i cieszyć się z tego że spełniam marzenia.
Do momentu aż natrafiłem na portal Racjonalista.pl.Tu przeczytałem esej o wolnej woli wolnośći świadomości jako iluzji o tym że w rzeczywistośći to mi się tylko wydaje że jestem wolny i że podejmuję wolne decyzje bo tak twierdzi nauka.
Wkręcałem się dalej w temat i nie znajdowałem absolutnie żadnej rozsądnej przesłanki aby w to wierzyć ,doświadczyłem wolności doświadczyłem wolności wyboru i poniesienia wszystkich konsekwencji z nim związanych gdybym się mylił.Żyłem świadomie ,nie dawałem sobie nic narzucać ani pozwolić aby ktokolwiek mi znowu coś wmawiał , do czasu wizyty na racjonaliście.
Wpadłem z deszczu pod rynnę ,ze zniewolenia w dosłowne niewolnictwo umysłu. Z perspektywy ostatnich czterech lat pobytu na racjonaliście mogę wyciągnąć tylko jeden wniosek . To naprawdę jest gorsze niż religia ,Scjentyzm na tym portalu dobija.Dogmatyzm wręcz zabija. Miał być portal wolnomyślicieli wolnych ludzi a fakty są takie że to portal ludzi zniewolonych teoriami naukowymi ludzi którzy są wpatrzeni w tego Boga.
Reasumując wali mnie Religia i jej dogmaty bzdury i wymysły,ale wali mnie też taka nauka która przeczy rozsądkowi która przeczy rzeczywistości,wyginą ją w taki sposób że jest w ogóle niezrozumiała dla samych jej twórców "mechanika kwantowa" i wiele innych . Niedawno ukończyłem studia psychologiczne ,na 100 % regułek i pierduł które nie mają pokrycia w codziennym życiu 10% z nich jako tako opisuje rzeczywistość.
Co do badań nad wolną wolą człowieka i iluzją wolnej woli iluzorycznym charakterem świadomości etc. Obserwator badacz który też jest iluzją wyciąga wnioski zgodne z rzeczywistością .Iluzja bada iluzję i wyciąga wnioski które są realnie istniejącymi itd.
Jasnym jak słońce jest że nikt nie zastanawia się nad ruchem nogi jak chodzi ,wiele rzeczy które robimy działa tak jakby człowiek miał dwa mózgi ,np:świadomie jestem zajęty analizą jakiegoś tematu ,ale równocześnie gotuję obiad lub przykręcam koło do samochodu ,ale jednego nie mogę zrobić lub wykonać w taki sposób .Nie mogę pisać tego tekstu i jednocześnie analizować np:jak przyrządzić dzisiaj zupę i jaką . Skupiony jestem na pisaniu tego tekstu całkowicie i na to nie znalazłem odpowiedzi w nauce ani jednego dowodu naukowego który by potrafił wytłumaczyć jak to działa że świadomie i w skupieniu wam to tutaj piszę . W innych sprawach może i świadomość jest wtórna do ruchu ręką itp.prościutkich rzeczy ,ale na pewno nie jest tak w przypadku śwadomego w skupieniu wykonywania działania ,chociażby przykręcania przewodu pod napięcie 380volt do szyny, najmniejszy moment nieuwagi i koniec życia . Szkoda że naukowcy są takimi ezoterykami. Wierzę w to że są ludzie których interesuje odkrycie jak naprawdę działa mózg z podkreśleniem NAPRAWDĘ a nie ezoterycy którzy zaprzeczają rzeczywistości propagując takie brednie jak brak wolnej woli ,iluzoryczność świadomości,iluzoryczność istnienia JA itp. Brednie obserwatorów którzy są iluzją .Iluzja stwierdza że jest iluzją . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Paranoja Wolnośći | > Zycie ludzi wydluza sie dosc znaczaco, wiec nie zdziw sie jak dozyjesz 120 lat,No tak, jest szansa. Trochę manipulacji przy genach i już. Pracuje się nad tym. > Nie wiem czy slyszeliscie o teorii na teleportacje kwantowa (...)1. Nie wiem, czy tu dekoherencja nie będzie przeszkadzać. Może da się to jakoś ominąć, ale lepiej niech się wypowie ktoś bardziej obeznany w temacie. 2. Jeśli tak będę pojawiać się i znikać, to przecież nie przedłuży mi to życia, tylko sobie popodróżuję. A może nawet skrócić życie, takie podróże mogą być niebezpieczne, drobne zakłócenie np. przelatująca fala grawitacyjna z kosmosu i ... strach pomyśleć. > Nie ma fizycznego przekazu atomow, czy kwarkow, co ostatecznie obaliloby hipoteze duszy.Niby jakim cudem obaliłoby? Jeśli dusza jest niematerialna, to może podróżować z nieograniczoną prędkością i zawsze do swojego ciała doleci. Chyba, że teleportacja się nie uda, wtedy dusza może zabłądzić, bo nie pozna swojego ciała i poleci w zaświaty. Eh... > Nie odwierze nam to iluzji wolnosciJesteś pewny, że poznanie prawdy nie odbiera iluzji? |
#62 1 na 1 | wsx666 (1067 punktów) | Odp: Paranoja Wolnośći | Jestem zupełnie pewny, że kopiowanie dowolnych przedmiotów jest możliwe, nie sądzę aby istniały w fizyce jakiekolwiek przeciwwskazania ku temu. Kopiowanie z dokładnością do 'rozdzielczości' atomu, moim zdaniem w zupełności powinno wystarczyć aby odtworzyć dowolnie skomplikowany obiekt, nawet człowieka. To tylko kwestia stworzenia odpowiednich instrumentów, oczywiście, że obecnie nie jest to możliwe i trąci pograniczem literatury s-f ale myślę, że to tylko kwestia czasu, kiedy będzie możliwe kopiowanie na poziomie atomu. Takie kopie nie będą moim zdaniem do odróżnienia od oryginału, ponieważ będą po prostu identyczne, kopiowane na poziomie informacji, cyfrowo. |
#63 2 na 2 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Odp: Paranoja Wolnośći | To jest otwarte forum. Pojawia się tutaj wiele ludzi o różnych poglądach. Faktycznie da się tutaj odnaleźć jakiś "wyznawców nauki" ale Ci ludzie zwykle niewiele z nauką mają wspólnego. Nauka nie jest prawdą - zakłada sama o sobie, że jest nieprawdziwa, że jest tylko tymczasowym założeniem, które pomoże jakiś problem rozwiązać i opisać. www.racjonalista.pl/forum.php/s,646480#w646533Ludzie o których piszesz to studenci, którzy poczuli, że "boga za nogi złapali" bo zaliczyli jakiś egzamin z jakiejś teorii fizycznej tudzież przeczytali jakąś książkę. Jednak jest też wiele osób z dystansem do sprawy. Biorąc pod uwagę listę rzeczy, których nauka nie opisuje można uznać, że jesteśmy "w powijakach", blisko początku, ZERA wiedzy i prawdopobnie bez zmiany paradgymatu, sposobu podejścia do opisu rzeczywistości nie przyspieszymy tak by znacząco od ZERA odejść. Mimo tego, zauważ, że to "niewiele" to jednak dramatycznie dużo z puntku widzenia miejsca, w którym byliśmy jeszcze 200 lat temu. Twoja krytyka tego podejścia jest bardzo wskazana, krytyczne myślenie i podważanie jest właśnie podejściem naukowym. Paradoksalnie więc im więcej będziesz wskazywał wad, im więcej podawał kontr-argumentów tym bardziej staniesz się racjonalny. Zupełnie przeciwnie niż w religii: Jak obalisz jakąś teorię w nauce - dostaniesz Nobla, w religii zetną Ci głowę ...Możesz "walić naukę" brawo! To zbiór założeń, które za 100 lat będą być może w większości zastąpione czymś innym. Jednak z braku lepszych alternatyw lepiej użyć najlepszego narzędzia jakie mamy niż czekać 100 lat płacząć nad niedoskonałością? Jeśli 10% pomysłów, o których się uczyłeś działa w rzeczywistości to jest jednak więcej niż ZERO, w którym byś tkwił modląc się o efekty? |
Pokorny człowiek (419 punktów) (zablokowany) | Odp: Paranoja Wolnośći | Cytat:Możesz "walić naukę" brawo! To zbiór założeń, które za 100 lat będą być może w większości zastąpione czymś innym. Jednak z braku lepszych alternatyw lepiej użyć najlepszego narzędzia jakie mamy niż czekać 100 lat płacząć nad niedoskonałością? >Jeśli 10% pomysłów, o których się uczyłeś działa w rzeczywistości to jest jednak więcej niż ZERO, w którym byś tkwił modląc się o efekty? > Nie chcę walić w naukę bo tak na serio mam w nosie badaczy,wolę skupić się na codziennym spokojnym wolnym i szczęśliwym życiu. Naukowcy wygadują rózne brednie,w telewizji bez eksperta od tego jak myśleć,jak żyć nie da się dzisiaj uwolnić. Między innymi natknąłem się na takiego co twierdził że Jestem-śmy marionetką mózgu bo neurony podejmują decyzję wcześniej zanim ja sobie ją uświadomię. Fajnie nie! Czy ten ktoś kto mówi takie rzeczy jest zdrowy na umyśle? Przecież taki wniosek wyklucza świadome projektowanie samolotu itp. Wyklucza również świadome odizolowanie kabla pod napięciem 2000 volt. Badania są denne bo już sugestia badacza że badany ma odejmować lub dodawać lub podnieść rękę jak poczuje chęć są początkiem procesu decyzyjnego. Badany wie co będzie robił lub ma zrobić. Czas to 4-7 sekund przed uświadomieniem decyzji. Elektryk odizolowujący kabel pod napięciem 2000 volt był by w tym czasie już w grobie.Tu czasami potrzeba bardzo szybkich decyzji rozłożonych w ułamkach sekund i całkowicie świadomych. Jak widzę spadające z drabinki dziecko to reaguję natychmiast,nie ma tu czasu na nieuświadomione procesy myślowe. Argumentów przeciwko wnioskom naukowców badających wolną wolę świadomych mózgów jest bardzo dużo. Proste sprawy da się zbadać ,ale neuro nauka wykłada się jak długa przy np: planowaniu sobie jak zaprojektuję mój nowy samolot. Oczywiście projekt samolotu zaprojektuje mózg zanim JA to sobie uświadomię. W ogóle to mózg wybudował już dwa domy zanim Ja to sobie uświadomiłem ,idąc dalej to sam wszechświat zaprojektował ten samolot i wybudował dwa domy zanim Ja to sobie uświadomiłem. Absurdy płynące z tych badań neuro nauk i wniosków można mnożyć w nieskończoność gdy TYMCZASEM Ja jestem ja wybieram,ja buduję ja zastanawiam się nad absurdami naukowców. |
#65 2 na 2 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Odp: Paranoja Wolnośći |
> Naukowcy wygadują rózne brednie,w telewizji bez eksperta od tego jak myśleć,jak żyć nie da się dzisiaj uwolnić.Rozróżnij naukowców od 'ekspertów z TV'. Eksperci z TV b. często nie mają głębszej wiedzy na temat, na który się wypowiadają. > Między innymi natknąłem się na takiego co twierdził że Jestem-śmy marionetką mózgu bo neurony podejmują decyzję wcześniej zanim ja sobie ją uświadomię.W tematach, o których mam pojęcie nigdy nie widziałem 'eksperta w TV', który miał rzeczywistą ekspertyzę. Być może w tym przypadku, o którym mówisz facet ma wiedzę ale to nie oznacza, że automatycznie ma rację. Dlatego nie ekscytowałbym się takim czy innym panem w TV. W nauce nikt nie ma monopolu na prawdę. Prawda to tylko najlepsze znane dzisiaj przybliżenie. Jutro prawda będzie inna. Nie mam większej wiedzy w Twojej dziedzinie, ale czytałem wstęp do psychoanalizy Freuda. W tym zbiorze wykładów, Freud podkreśla, że być może jutro będzie miał inne wnioski, więc nie obiecuje Ci żadnej "prawdy". Celem nauki nie jest odnalezienie jakiejś uniwersalnej prawdy, danie Ci wolności czy uspokojenie, że wszystko będzie dobrze. To jest sposób na obiektywne zrozumienie rzeczywistości. Nawet jeśli ten sposób dziś pozwala nam zrozumieć zaledwie ułamek całości to i tak odniósł zdecydowanie większy sukces niż wszystkie religie razem wzięte. Jako miarę suckesu przyjmuję poziom kontroli nad naszym otoczeniem i możliwości jego przewidzenia. |
Pokorny człowiek (419 punktów) (zablokowany) | Odp: Paranoja Wolnośći | Cytat: >Celem nauki nie jest odnalezienie jakiejś uniwersalnej prawdy, danie Ci wolności czy uspokojenie, że wszystko będzie dobrze. To jest sposób na obiektywne zrozumienie rzeczywistości. Nawet jeśli ten sposób dziś pozwala nam zrozumieć zaledwie ułamek całości to i tak odniósł zdecydowanie większy sukces niż wszystkie religie razem wzięte. Jako miarę suckesu przyjmuję poziom kontroli nad naszym otoczeniem i możliwości jego przewidzenia.
Wszystko fajnie tylko co jeśli nauka nagina rzeczywistość do swoich teorii? Dlatego napisałem że ma charakter ezoteryczny. Np: Mózg ,to jedna wielka niewiadoma ,to organ o niewyobrażalnych możliwościach,nie rozumiemy jak działa synapsa a odkryto astrocyty które są jeszcze ważniejsze od neuronu,model komputerowy neuronu to namiastka prawdziwego neuronu,to wszystko tworzy strukturę zwaną mózg której kompletnie nie rozumiemy,potrafimy się do niej wpiąć(kobieta sterująca myślami robotem),do tego dochodzi umysł o którym nie wiemy nic ,zero! tylko same spekulacje.Psychiatria i psychologia to czyste spekulacje a nie wiedza bo każdy umysł jest inny,aplikacja tych spekulacji do całości jest oszustwem. Przyjęcie określonej szkoły psychologicznej jest-WYZNANIEM WIARY. Tak samo jest z resztą spekulantów badaczy umysłu zwanych naukowcami. Mózg i jego sposób działania,jego świadomość i jego Ja czyli konkretnie My ty Ja i inni to niewiadoma,tak jest i jesze baardzo długo pozostanie. Drażnią mnie znawcy mózgu i umysłu,bredzą od rzeczy. Obserwują mózgi ,zapalenie się jakiejś sekcji neuronów i na tej podstawie wyciągają wnioski które przeczą rzeczywistości umysłowej(codziennemu życiu) w której się poruszamy,nie wiedząc absolutnie nic o tym jak to działa ,nie wiedząc absolutnie nic o tym czym jest umysł JA świadomość itp. Twierdzą że nie jesteśmy odpowiedzialni,wolni,że jestesmy marionetkami itp bzdury zaprzeczające codziennej rzeczywistości. To nie nauka to czyste spekulacje. Ja sam nie potrafię tego ując dobrze w pojęcia bo mózg/umysł jest czymś tak niewyobrażalnym że nie umiem o tym pisać. To co się teraz dzieje w tej kwestii jest dla mnie kuriozalne. Każdy człowiek (oczywiście zdrowy) dokładnie wie co robi i po co coś robi,dokładnie wie do jakiego celu w życiu dąży itd. a tu słyszy (nie jesteś wolny,nie jesteś odpowiedzialny,to nie ty kierujesz swoim życiem,to nie ty drapiesz się po głowie, to nie ty pracujesz nad nowym zaawansowanym technologicznie robotem, to nie ty .)To tylko twój mózg. Jakoś dziwnie ci chorzy naukowcy nie idą dalej we wnioskach ,dlaczego się zatrzymują na wolnej woli ,powinni pójść dalej i twierdzić że nie istnieje świadomość i nie istnieje JA oraz że "wszechświat" wymyślił wszystkie bomby i samoloty żeby siebie niszczyć. To idzie w linii prostej,dlaczego jeszcze się o tym nie mówi? za głupio to brzmi? Taki prosty przykład którego byłem świadkiem jak hipnoza. W hipnozie możesz wmówić że osoba np na słowo Gęś będzie podskakiwać,ale aby wejść w stan hipnozy osoba musi się temu poddać ,zgodzić się na to,bez tego to po prostu nie zadziała. Umysł to jest coś dużo więcej niż wolna świadoma przytomna wola ,Wolna wola to pikuś przy tym czym jest "JA" czyli samoświadomość,bo wolna wola wynika właśnie ze samoświadomośći czyli z możliwości komentowania własnych doświadczeń jak i wyobrażeń o przyszłych reakcjach czynach itp. Doprawdy nie pojmuję ludzi którzy wolnej woli szukają w oderwaniu od świata,w ich rozumieniu czyli sporej części naukowców ta wolna wola z którą tak walczą i którą tak starają się wyeliminować to w rzeczywistości DUCH DUSZA czyli coś nie z tego świata,dlatego są to ezoterycy a nie badacze. Wolna wola istnieje w tym świecie,każdy doświadcza jej w każdej sekundzie swojego życia i jeżeli zadufany naukowiec chce to wyjaśnić to niech to robi a nie zajmuje się ezoteryką ,zresztą nie wyjaśni tego ani teraz ani w niedalekiej przyszłości bo nie ma narzędzi do badania umysłu ba nie ma narzędzi do badania mózgu. Skanery FMRI Pet itd.niczego nie pokazują po za plamkami co do których trzeba szukać uzasadnień po omacku,a to znowu nie jest nauka tylko bajdurzenie,czysta ezoteryka i spekulacje. |
#67 1 na 1 Pokorny człowiek (419 punktów) (zablokowany) | Odp: Paranoja Wolnośći | I na koniec wywiad przeprowadzony ze mną.
redaktor: Mamy czuć się zagrożeni przez wszystko wokół, bo docierają do nas sprzeczne informacje?
Ja: Tu mamy do czynienia z bezpośrednim zagrożeniem życia. Jeżeli w przekazie medialnym pojawiają się informacje, że szczepionki mogą powodować takie zagrożenie, to całkowicie normalne jest, że ludzie zaczynają zgłębiać wiedzę na temat szczepień. Takie zachowanie nie powinno być potępiane, a wręcz przeciwnie - jest ono godne pochwały.
Nie da się wszystkiego poznać od podstaw, musimy chyba zaufać jakimś autorytetom.
Oczywiście, że da się żyć kompletnie samodzielnie, ale nigdzie nie jest powiedziane, że mamy wierzyć akurat autorytetom naukowym, nawet jeśli założymy, że nie są oni lobbystami konkretnych rozwiązań, a ludźmi dobrej woli. Czasem bardziej wierzymy koledze z pracy, komuś z rodziny czy nawet opinii przeczytanej na forum internetowym. Można się oczywiście odwoływać do oświeceniowego autorytetu nauki, ale to już historia.
Nauka straciła swój autorytet?
Niewątpliwie ludzie nie są już tak "ciemni", by ślepo wierzyć w każdą informację sprzedawaną pod szyldem nauki. Mamy zbyt wiele doświadczeń, w których w oczywisty sposób nauka się myliła. Poza tym bardzo często zdania naukowców są podzielone, więc ludzie nie chcą wierzyć w naukowe prawdy lansowane przez media, skoro wiedzą, że są też naukowcy, którzy prawdy te kontestują. Przecież szyld nauki czasem jest wykorzystywany dla doraźnych interesów ekonomicznych czy politycznych.
Mamy tu więc do czynienia z pewną opozycją wobec nauki, tak?
W pewnym sensie. To są bardzo zdrowe reakcje, że ludzie się przeciwko lansowanym prawdom buntują i poszukują własnego uzasadnienia. |
1 2 3 4 5 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|