 |
Związek pomiędzy siłą i długością Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-11-2015 01:02 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Związek pomiędzy siłą i długością | Chyba wszyscy znamy zjawisko przełożenia – przekładnia mechaniczna, przekładnia hydrauliczna, przekładnia transformatora. Czy dostrzegamy w tym zjawisku związek pomiędzy długością i siłą?
Związek ten widać dobrze we wzorze na okres drgań wahadła matematycznego.
Chciałbym przed snem jednak krótko zastanowić się nad tym czym jest długość: Długość fizyczna — miara fizyczna odległości pomiędzy dwoma punktami, liczona zgodnie z metryką euklidesową (zwykłym sposobem mierzenia odległości), albo w linii prostej (np. długość fali — odległość między jej dwoma węzłami) albo po krzywej (np. długość drogi przebytej przez ciało).
Wg mnie o długości a zatem odległości punktów w przestrzeni możemy mówić jedynie wówczas, kiedy oba punkty w przestrzeni związane są istnieniem pomiędzy nimi siły. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..#1 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Związek pomiędzy siłą i długością | >Chyba wszyscy znamy zjawisko przełożenia - przekładnia mechaniczna, przekładnia hydrauliczna, >przekładnia transformatora. Czy dostrzegamy w tym zjawisku związek pomiędzy długością i siłą? Nie człowieku. Transformator na ten przykład jak określiłeś ma przekładnię, tyle tylko że po obu stronach transformatora (od strony zasilania i od strony odbioru)przenosi tę samą moc w założeniach teoretycznych oczywiście (bez strat). Co ma być odpowiednikiem długości? >Związek ten widać dobrze we wzorze na okres drgań wahadła matematycznego. Czy aby dobrze interpretujesz ten wzór? Wahania wahadła są typowym przykładem drgań okresowych gdzie następuje korelacja Długość wahadła/częstotliwość drgań zgodnie z zasadą zachowania stałego momentu pędu co jest warunkiem zachowania równowagi układu. Dotyczy to także ruchu obrotowego. O jakiej sile mówisz? O stałej sile wynikającej z ciężaru przypisywanemu punktowi? Siła działająca się nie zmienia a tylko długość wahadła. >Chciałbym przed snem jednak krótko zastanowić się nad tym czym jest długość: Dobra. Czy chodzi Tobie o zagadnienie dźwigni jednostronnej lub dwustronnej?? . "Dajcie mi punkt oparcia a ruszę Ziemię"? >Wg mnie o długości a zatem odległości punktów w przestrzeni możemy mówić jedynie wówczas, kiedy oba >punkty w przestrzeni związane są istnieniem pomiędzy nimi siły. A jeżeli oba punkty są w przestrzeni trójwymiarowej, czyli w przestrzennym Kartezjańskim układzie odniesienia, niematerialne to odległości między nimi nie ma?? Co ty znów rozpatrujesz? Już kiedyś trapiła Ciebie sprawa czym jest liczba. Czyżbyś miał za dużo czasu i wymyślasz głupoty z nudów? Tak jak w tej Twojej ekonomii? A może tracisz zdolność jasnego rozumowania i tym samym jasnego opisu zagadnienia? Bez urazy, ale to dziwnie wygląda. Pozdrowienia.
Ich bin besser als mein Ruf |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Związek pomiędzy siłą i długością | Zanim spróbuję coś odpowiedzieć chciałbym jeszcze zapytać. Jak wygląda wektor siły wiązania, np siły wiązania metalowej kuli? Czy oświetlenie kuli jest próbą jej rozerwania? Bowiem istnienie siły, w tym wypadku wiązania, można stwierdzić wyłącznie przeciwdziałając? |
| Mano (1060 punktów) | Odp: Związek pomiędzy siłą i długością | > Zanim spróbuję coś odpowiedzieć chciałbym jeszcze zapytać.> Jak wygląda wektor siły wiązania, np siły wiązania metalowej kuli?> Czy oświetlenie kuli jest próbą jej rozerwania? Bowiem istnienie siły, w tym wypadku wiązania, można stwierdzić wyłącznie przeciwdziałając?Pomidor! |
#4 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Związek pomiędzy siłą i długością | > Zanim spróbuję coś odpowiedzieć chciałbym jeszcze zapytać.> Jak wygląda wektor siły wiązania, np siły wiązania metalowej kuli?> Czy oświetlenie kuli jest próbą jej rozerwania? Bowiem istnienie siły, w tym wypadku wiązania, można stwierdzić wyłącznie przeciwdziałając?Znów człowieku szalejesz! O czym Ty w końcu piszesz??? Co to ma do tematu wątku jaki tu założyłeś?? Dlaczego nie kontynuujesz wątku dziwacznego o związku między długością a siłą??? A gdzie tu, w Twojej odpowiedzi, miejsce na długość?? No toć z Tobą nie można wymieniać uwag, bo jesteś chaotyczny i nie pozbierany, a poza tym nie masz podstawowej wiedzy z fizyki, nie mówiąc o matematyce. Moja rada na przyszłość. Nie zaczynaj tematów Tobie niezrozumiałych, bo się ośmieszasz, co jest tylko oczywiście Twoją sprawą. Chaos Twoich wypowiedzi zdradza również Twoje myślenie, a raczej stan Twojej umysłowości. Też chaotycznej. Pozdrawiam.
Ich bin besser als mein Ruf |
#5 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Związek pomiędzy siłą i długością | > Zanim spróbuję coś odpowiedzieć chciałbym jeszcze zapytać.> Jak wygląda wektor siły wiązania, np siły wiązania metalowej kuli? O co Tobie chodzi, bo nie rozumiem absolutnie?? Jaśniej proszę. > Czy oświetlenie kuli jest próbą jej rozerwania? Bowiem istnienie siły, w tym wypadku wiązania, można stwierdzić wyłącznie przeciwdziałając?Nie potrafię się wznieść na takie szczyty absurdów co Ty. Wybacz, ale czuję się racjonalistą.
Ich bin besser als mein Ruf |
#6 1 na 1 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: Związek pomiędzy siłą i długością | > Zanim spróbuję coś odpowiedzieć chciałbym jeszcze zapytać.> Jak wygląda wektor siły wiązania, np siły wiązania metalowej kuli?> Czy oświetlenie kuli jest próbą jej rozerwania? Bowiem istnienie siły, w tym wypadku wiązania, można stwierdzić wyłącznie przeciwdziałając?Weź kulę, np szklaną kulkę, jaką bawią się dzieci albo pełną piłkę i obejrzyj ją przy świetle, choćby dziennym. Coś się dzieje? rozrywa się? Jeżeli ma to być koniecznie metalowa kulka to też się znajdzie np kulka z łożyska. |
#7 1 na 1 | Belfer00 (720 punktów) | Odp: Związek pomiędzy siłą i długością | > >Zanim spróbuję coś odpowiedzieć chciałbym jeszcze zapytać.> >Jak wygląda wektor siły wiązania, np siły wiązania metalowej kuli?> O co Tobie chodzi, bo nie rozumiem absolutnie?? Jaśniej proszę.> >Czy oświetlenie kuli jest próbą jej rozerwania? Bowiem istnienie siły, w tym wypadku wiązania, można stwierdzić wyłącznie przeciwdziałając?> Nie potrafię się wznieść na takie szczyty absurdów co Ty. Wybacz, ale czuję się racjonalistą.Wypowiedzi kolegi krystkona są niejasne, ale przy życzliwym odczytaniu można się doszukać pewnego fizycznego sensu. 1) Istnieją siły międzycząsteczkowe. Np. kropla wody przybiera kształt kuli, a na jej powierzchni występuje napięcie powierzchniowe. Wypadkowy wektor skierowany jest do wnętrza kuli. A jakie siły międzycząsteczkowe występują w kuli metalowej? Aby powiększyć objętość kulistego balonika musi zadziałać siła pokonująca wypadkową. A jaka siła musi działać, by "rozdąć" kulę metalową pustą w środku ("metalowy balonik")? 2) Jeśli oświetlimy kulę i zobaczymy ją, to znaczy, że światło odbiło się od niej. Światło, odbijając się, naciska na powierzchnię kuli ("ciśnienie światła"). Czy wystarczająco silny nacisk światła może rozerwać powierzchnię kuli? I czy światło odbiłoby się, gdyby nie istniały siły wiążące atomy metalu? Tzn. czy zobaczylibyśmy metal w stanie gazowym? A jeśli kula jest pusta ("metalowy balonik"), a światło działa od środka? I czy istnienie sił wiążących atomy metalu możemy stwierdzić inaczej niż próbując im przeciwdziałać ("rozerwać" metal)? I czy każde oświetlenie kuli w celu jej zobaczenia nie jest potencjalnie "destrukcyjne" (na poziomie stanu kwantowego)? A jeśli energia fotonów jest większa niż praca wyjścia elektronów z danego metalu? Czy to aby nie jest częściowe "rozerwanie"? 3) Proponuję też zastanowić się, co ma wspólnego transformator z przekładnią mechaniczną i hydrauliczną, co jest w każdym przypadku przełożeniem, i co w transformatorze jest odpowiednikiem długości ramienia dźwigni? 4) I czy można mierzyć odległość w przestrzeni fizycznej (np. w kartezjańskim układzie współrzędnych) bez układu (ciała) odniesienia (punktu materialnego). A może nawet trzeba kilku punktów materialnych? I czy punkty materialne nie oddziałują ze sobą (grawitacyjnie)? Pozdrawiam. |
| Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Związek pomiędzy siłą i długością | > >>Zanim spróbuję coś odpowiedzieć chciałbym jeszcze zapytać.> >>Jak wygląda wektor siły wiązania, np siły wiązania metalowej kuli?> >O co Tobie chodzi, bo nie rozumiem absolutnie?? Jaśniej proszę.> >>Czy oświetlenie kuli jest próbą jej rozerwania? Bowiem istnienie siły, w tym wypadku wiązania, można stwierdzić wyłącznie przeciwdziałając?> >Nie potrafię się wznieść na takie szczyty absurdów co Ty. Wybacz, ale czuję się racjonalistą.> Wypowiedzi kolegi krystkona są niejasne, ale przy życzliwym odczytaniu można się doszukać pewnego fizycznego sensu.> 1) Istnieją siły międzycząsteczkowe. Np. kropla wody przybiera kształt kuli, a na jej powierzchni występuje napięcie powierzchniowe. Wypadkowy wektor skierowany jest do wnętrza kuli. A jakie siły międzycząsteczkowe występują w kuli metalowej? Aby powiększyć objętość kulistego balonika musi zadziałać siła pokonująca wypadkową. A jaka siła musi działać, by "rozdąć" kulę metalową pustą w środku ("metalowy balonik")?Czyżbyś uległ amokowi serwowanego tematu Krystkona? A gdzie tu długość, nawet starannie zdefiniowana prze założyciela wypowiedzi? Przypominam temat wątku: "Związek między siłą a długością". Więc co Ty tu rozważasz? Dlatego napisałem, że uległeś bajaniom Krystkona. > 2) Jeśli oświetlimy kulę i zobaczymy ją, to znaczy, że światło odbiło się od niej. Światło, odbijając się, naciska na powierzchnię kuli ("ciśnienie światła"). Czy wystarczająco silny nacisk światła może rozerwać powierzchnię kuli? I czy światło odbiłoby się, gdyby nie istniały siły wiążące atomy metalu? Tzn. czy zobaczylibyśmy metal w stanie gazowym? A jeśli kula jest pusta ("metalowy balonik"), a światło działa od środka? I czy istnienie sił wiążących atomy metalu możemy stwierdzić inaczej niż próbując im przeciwdziałać ("rozerwać" metal)? I czy każde oświetlenie kuli w celu jej zobaczenia nie jest potencjalnie "destrukcyjne" (na poziomie stanu kwantowego)? A jeśli energia fotonów jest większa niż praca wyjścia elektronów z danego metalu? Czy to aby nie jest częściowe "rozerwanie"?Nurzasz się w domysłach i idiotycznych rozważaniach. Przypominam jeszcze raz temat wątku: "Związek między siłą a długością"> 3) Proponuję też zastanowić się, co ma wspólnego transformator z przekładnią mechaniczną i hydrauliczną, co jest w każdym przypadku przełożeniem, i co w transformatorze jest odpowiednikiem długości ramienia dźwigni?Nie będę się zastanawiał, bo Krystkon nie wie o czym pisze. Propozycja z mojej strony arbitralnie odrzucona. > 4) I czy można mierzyć odległość w przestrzeni fizycznej (np. w kartezjańskim układzie współrzędnych) bez układu (ciała) odniesienia (punktu materialnego). A może nawet trzeba kilku punktów materialnych? I czy punkty materialne nie oddziałują ze sobą (grawitacyjnie)?Toć układ kartezjański nawet przestrzenny jest układem odniesienia, a odległość podawana i wyliczana jest z wykorzystaniem trzech współrzędnych. Układ odniesienia kartezjański płaski jest szczególnym przypadkiem układu przestrzennego. O grawitacji możemy rozmawiać gdy punktom przypisze się odpowiednią masę. A tak mówimy tylko o odległości, czyli długości. Gdzie więc tu miejsce na siłę, jak to określił Krystkon? Grawitacja? To więc o co chodzi Krystkonowi? Ja go nie rozumiem. Widocznie są jeszcze inne szkoły niż te jakie ja kończyłem. Zupełne wariatkowo. Pozdrawiam.
Ich bin besser als mein Ruf |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Związek pomiędzy siłą i długością | > mówimy tylko o odległości, czyli długości. Gdzie więc tu miejsce na siłę, jak to określił Krystkon? Grawitacja? To więc o co chodzi Krystkonowi? Ja go nie rozumiem. Widocznie są jeszcze inne szkoły niż te jakie ja kończyłem. Zupełne wariatkowo. Pozdrawiam.Co tak agresywnie? Kto tu jest w amoku? Pomogę ci mnie zrozumieć. "Związek pomiędzy siłą i długością" oznacza (uwaga tłumaczę): Każda stwierdzona odległość (i obojętnie czy w przestrzeni czy w czasie) związana jest z istnieniem siły. Nie rozumiesz? Nie dostrzegasz związku? Zróbmy tak, określ jakąkolwiek rzeczywistą odległość w przestrzeni lub w czasie, której nie da się powiązać z istnieniem określonej siły. Podkreślam od razu, że zanik siły, nie istnienie siły, które także może być wyznacznikiem długości, jest zaprzeczeniem istnienia siły a więc tu także mamy związek z istnieniem siły. Jeśli już dojdziemy do wniosku, że stwierdzenie jakiejkolwiek odległości jest stwierdzeniem istnienia określonej siły i na odwrót, że stwierdzenie jakiejkolwiek siły jest stwierdzeniem określonej długości, to następny wniosek jaki się nasuwa to taki, że jakakolwiek zmiana odległości to także zmiana związanej siły. Pytałem o światło bo światło najczęściej wykorzystujemy do określania odległości. Gdybyś nie był związany z obserwowanym przedmiotem siłą przyciągania, siłą wiązania, siłą tarcia, to nigdy nie zobaczyłbyś oświetlonego przedmiotu. Odbicie światła jest możliwe tylko dlatego, że sile promieniowania przeciwstawia się siła wiązania, tarcia, przyciągania. Pytałem o rozbicie kuli, bo oświetlając kulę dostrzegamy jej rozmiar a to oznacza, że siła wiązania przeciwstawia się sile promieniowania. Wyobraź sobie strukturę, która pod wpływem światła słonecznego natychmiast rozpada się. Zobaczyłbyś jej rozmiar? W transformatorze mamy 2 różne uzwojenia a więc mamy przewody o różnej długości. Zrobiłbyś transformator przy zachowaniu symetrii? Nie bo wszystkie przekładnie polegają na asymetrii wielkości i akurat w przekładniach doskonale widać związek długości z siła, gdzie zmiana długości oznacza zmianę siły. Napisałem ten wątek w bazgrołach ale nawet gdybym napisał go w dziale nauka twoja agresja i wyrażenia typu amok, idiotyzmy, bajania wciąż byłby nie fair. To jest publiczne forum. Wyrażam myśli, buduję wnioski, prowadzę rozmowę z tymi, którzy mają na to ochotę. Zamiast cokolwiek wnieść do tej rozmowy obrażasz. Ja mam wręcz wrażenie, że udział w publicznym forum głównie polega na obrażaniu rozmówców a ubocznie prowadzi się rozmowy. Po co ci to chamstwo? Masz z tego jakąś korzyść? Czujesz, ze nabierasz znaczenia? |
#10 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Związek pomiędzy siłą i długością | > Nie rozumiesz? Nie dostrzegasz związku?Absolutnie w Twoich wypowiedziach nie ma logicznych wywodów przyczynowo-skutkowych. Dobry człowieku, albo weźmiesz się za naukę z przedmiotów ścisłych, albo się zamknij i przynajmniej pierwej posłuchaj/poczytaj innych. Nie wywołuj tematów z których jesteś blady i kiepski niepomiernie. Od Ciebie nie można się dowiedzieć nic ciekawego, a tylko w Twoim towarzystwie można się, przy słabym charakterze, zmanierować "na modłę i podobieństwo moje". Twoje "święte" oburzenie jest li tylko symptomem narcyzmu, zadufania w sobie, obrażalstwa i małostkowości, a tym samym zarozumiałości potężnej, co manieruje osobowość. Jesteś skrzywiony. Do prawd odkrytych, sprawdzalnych, dorabiasz jakieś osobliwe założenia i prowokujesz do dysputy. Napisałem, że nie ze mną, bo jesteś nieskładny i niekonsekwentny, Przypominam Twój wywołany post: "Związek między siłą (jej natury pochodzenia nie określiłeś) a długością". Kontynuujesz ten temat??? Nie!!! Skaczesz jak motylek z kwiatka na kwiatek, czyli z tematu na temat powierzchownie uważając, że jesteś atrakcyjnie absorbujący. Jeśli chodzi o siły grawitacji, to wyjaśnił już dawno Izaac Newton. Czego więc szukasz? Co podważasz? Ignorancja, granicząca wręcz z pogardą, takiego poszukiwacza co teraz dopiero się nad tym zastanawia, jest nieuzasadniona? O związkach między siłą grawitacji a długością? Jak długość to automatycznie uderza w skojarzenie z rozmiarami/wymiarami nie jest w tym momencie wywoływana masa. Czyż Ty chłopie umiesz prawidłowo operować językiem polskim, a przez to określać się jasno i zrozumiale? Czy czasem nie jest trafnym moje spostrzeżenie o bałaganie w Twoim mózgu? I jam mam siedzieć cicho na takie bzdury, na forum racjonalisty i Ciebie usprawiedliwiać/rozmawiać delikatnie, a może i głaskać jeszcze, za te bzdury, które tworzysz pod natchnieniem nie wiem jakim? Skończyłeś ponoć UE we Wrocławiu, ale powiem Tobie, że tego nie widać, nie tylko w tym poście, ale także w innych na tym forum (bo czytam) i troszkę innej tematyce. I nie dziwię się, ze od "Szarleya" też dostałeś mnóstwo uwag niesympatycznych. Cześć. Mam Ciebie dość i pozdrawiam.
Ich bin besser als mein Ruf |
| Belfer00 (720 punktów) | Odp: Związek pomiędzy siłą i długością | > >Wypowiedzi kolegi krystkona są niejasne, ale przy życzliwym odczytaniu można się doszukać pewnego fizycznego sensu.> >>>Jak wygląda wektor siły wiązania, np siły wiązania metalowej kuli?> >1) Istnieją siły międzycząsteczkowe. Np. kropla wody przybiera kształt kuli, a na jej powierzchni występuje napięcie powierzchniowe. Wypadkowy wektor skierowany jest do wnętrza kuli. A jakie siły międzycząsteczkowe występują w kuli metalowej? Aby powiększyć objętość kulistego balonika musi zadziałać siła pokonująca wypadkową. A jaka siła musi działać, by "rozdąć" kulę metalową pustą w środku ("metalowy balonik")?> A gdzie tu długość, nawet starannie zdefiniowana przez założyciela wypowiedzi? Przypominam temat wątku: "Związek między siłą a długością". Więc co Ty tu rozważasz?Rozważam siły wiązania kuli. > >>>Czy oświetlenie kuli jest próbą jej rozerwania? Bowiem istnienie siły, w tym wypadku wiązania, można stwierdzić wyłącznie przeciwdziałając?> >2) Jeśli oświetlimy kulę i zobaczymy ją, to znaczy, że światło odbiło się od niej. Światło, odbijając się, naciska na powierzchnię kuli ("ciśnienie światła"). Czy wystarczająco silny nacisk światła może rozerwać powierzchnię kuli? I czy światło odbiłoby się, gdyby nie istniały siły wiążące atomy metalu? Tzn. czy zobaczylibyśmy metal w stanie gazowym? A jeśli kula jest pusta ("metalowy balonik"), a światło działa od środka? I czy istnienie sił wiążących atomy metalu możemy stwierdzić inaczej niż próbując im przeciwdziałać ("rozerwać" metal)? I czy każde oświetlenie kuli w celu jej zobaczenia nie jest potencjalnie "destrukcyjne" (na poziomie stanu kwantowego)? A jeśli energia fotonów jest większa niż praca wyjścia elektronów z danego metalu? Czy to aby nie jest częściowe "rozerwanie"?> Nurzasz się w domysłach i idiotycznych rozważaniach. Przypominam jeszcze raz temat wątku: "Związek między siłą a długością".Oczywiście, że to są domysły, bo krystkon pisze niejasno jak Hegel. Ale to nie są "idiotyczne rozważania", tylko sensowne zagadnienia fizyczne. Co idiotycznego jest w zjawisku fotoelektrycznym? > >3) Proponuję też zastanowić się, co ma wspólnego transformator z przekładnią mechaniczną i hydrauliczną, co jest w każdym przypadku przełożeniem, i co w transformatorze jest odpowiednikiem długości ramienia dźwigni?> Nie będę się zastanawiał, bo Krystkon nie wie o czym pisze. Propozycja z mojej strony arbitralnie odrzucona.A ci, którzy zastosowali do transformatora termin "przełożenie" ("przekładnia"), się zastanowili. > >4) I czy można mierzyć odległość w przestrzeni fizycznej (np. w kartezjańskim układzie współrzędnych) bez układu (ciała) odniesienia (punktu materialnego). A może nawet trzeba kilku punktów materialnych? I czy punkty materialne nie oddziałują ze sobą (grawitacyjnie)?> Toć układ kartezjański nawet przestrzenny jest układem odniesienia, a odległość podawana i wyliczana jest z wykorzystaniem trzech współrzędnych. Układ odniesienia kartezjański płaski jest szczególnym przypadkiem układu przestrzennego. O grawitacji możemy rozmawiać gdy punktom przypisze się odpowiednią masę. A tak mówimy tylko o odległości, czyli długości. Gdzie więc tu miejsce na siłę, jak to określił Krystkon? Grawitacja? To więc o co chodzi Krystkonowi? Ja go nie rozumiem. Widocznie są jeszcze inne szkoły niż te jakie ja kończyłem. Zupełne wariatkowo. Pozdrawiam.To według Ciebie układ współrzędnych i układ odniesienia to to samo? Bo ja się uczyłem inaczej... Kolega krystkon chyba niezbyt dobrze zna "język fizyki", ale ma ciekawe intuicyjne pomysły. Trochę bardziej w stylu filozofii przyrody. Albo jak dziecko, w którym śmiałość pomysłów nie została jeszcze ograniczona wymogami zdobytej wiedzy. Ciekawie jest porównać jego wywody z wypowiedzią koleżanki Zielony Tygrys. "Weź kulkę i obejrzyj ją przy świetle. Coś się dzieje? rozrywa się?". Prawda jakie to proste? Nic się nie dzieje. Jakieś tam ciśnienie światła, zjawisko fotoelektryczne? Przecież widać, że nic się nie dzieje i już. Pozdrawiam. |
#12 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Związek pomiędzy siłą i długością | > >>Wypowiedzi kolegi krystkona są niejasne, ale przy życzliwym odczytaniu można się doszukać pewnego fizycznego sensu.> >>>>Jak wygląda wektor siły wiązania, np siły wiązania metalowej kuli?> >>1) Istnieją siły międzycząsteczkowe. Np. kropla wody przybiera kształt kuli, a na jej powierzchni występuje napięcie powierzchniowe. Wypadkowy wektor skierowany jest do wnętrza kuli. A jakie siły międzycząsteczkowe występują w kuli metalowej? Aby powiększyć objętość kulistego balonika musi zadziałać siła pokonująca wypadkową. A jaka siła musi działać, by "rozdąć" kulę metalową pustą w środku ("metalowy balonik")?> >A gdzie tu długość, nawet starannie zdefiniowana przez założyciela wypowiedzi? Przypominam temat wątku: "Związek między siłą a długością". Więc co Ty tu rozważasz?> Rozważam siły wiązania kuli.> >>>>Czy oświetlenie kuli jest próbą jej rozerwania? Bowiem istnienie siły, w tym wypadku wiązania, można stwierdzić wyłącznie przeciwdziałając?> >>2) Jeśli oświetlimy kulę i zobaczymy ją, to znaczy, że światło odbiło się od niej. Światło, odbijając się, naciska na powierzchnię kuli ("ciśnienie światła"). Czy wystarczająco silny nacisk światła może rozerwać powierzchnię kuli? I czy światło odbiłoby się, gdyby nie istniały siły wiążące atomy metalu? Tzn. czy zobaczylibyśmy metal w stanie gazowym? A jeśli kula jest pusta ("metalowy balonik"), a światło działa od środka? I czy istnienie sił wiążących atomy metalu możemy stwierdzić inaczej niż próbując im przeciwdziałać ("rozerwać" metal)? I czy każde oświetlenie kuli w celu jej zobaczenia nie jest potencjalnie "destrukcyjne" (na poziomie stanu kwantowego)? A jeśli energia fotonów jest większa niż praca wyjścia elektronów z danego metalu? Czy to aby nie jest częściowe "rozerwanie"?> >Nurzasz się w domysłach i idiotycznych rozważaniach. Przypominam jeszcze raz temat wątku: "Związek między siłą a długością".> Oczywiście, że to są domysły, bo krystkon pisze niejasno jak Hegel. Ale to nie są "idiotyczne rozważania", tylko sensowne zagadnienia fizyczne. Co idiotycznego jest w zjawisku fotoelektrycznym?> >>3) Proponuję też zastanowić się, co ma wspólnego transformator z przekładnią mechaniczną i hydrauliczną, co jest w każdym przypadku przełożeniem, i co w transformatorze jest odpowiednikiem długości ramienia dźwigni?> >Nie będę się zastanawiał, bo Krystkon nie wie o czym pisze. Propozycja z mojej strony arbitralnie odrzucona.> A ci, którzy zastosowali do transformatora termin "przełożenie" ("przekładnia"), się zastanowili.> >>4) I czy można mierzyć odległość w przestrzeni fizycznej (np. w kartezjańskim układzie współrzędnych) bez układu (ciała) odniesienia (punktu materialnego). A może nawet trzeba kilku punktów materialnych? I czy punkty materialne nie oddziałują ze sobą (grawitacyjnie)?> >Toć układ kartezjański nawet przestrzenny jest układem odniesienia, a odległość podawana i wyliczana jest z wykorzystaniem trzech współrzędnych. Układ odniesienia kartezjański płaski jest szczególnym przypadkiem układu przestrzennego. O grawitacji możemy rozmawiać gdy punktom przypisze się odpowiednią masę. A tak mówimy tylko o odległości, czyli długości. Gdzie więc tu miejsce na siłę, jak to określił Krystkon? Grawitacja? To więc o co chodzi Krystkonowi? Ja go nie rozumiem. Widocznie są jeszcze inne szkoły niż te jakie ja kończyłem. Zupełne wariatkowo. Pozdrawiam.> To według Ciebie układ współrzędnych i układ odniesienia to to samo? Bo ja się uczyłem inaczej...> Kolega krystkon chyba niezbyt dobrze zna "język fizyki", ale ma ciekawe intuicyjne pomysły. Trochę bardziej w stylu filozofii przyrody. Albo jak dziecko, w którym śmiałość pomysłów nie została jeszcze ograniczona wymogami zdobytej wiedzy.> Ciekawie jest porównać jego wywody z wypowiedzią koleżanki Zielony Tygrys. "Weź kulkę i obejrzyj ją przy świetle. Coś się dzieje? rozrywa się?". Prawda jakie to proste? Nic się nie dzieje. Jakieś tam ciśnienie światła, zjawisko fotoelektryczne? Przecież widać, że nic się nie dzieje i już.> Pozdrawiam.Kolego Belfwsze! Cała sprawa polega na tym, że nasz ulubieniec Krystkon nie trzyma się wywołanej linii tematu i nie zamierza nawet jej kontynuować/trzymać się. Jest denerwujący, bo pisze o wszystkim i w gruncie rzeczy o niczym. Pozostawia po sobie tylko niezrozumiały jazgot. Pisze chaotycznie, i przez to nie można go zrozumieć i podejmować z nim jakąkolwiek polemikę. Doprowadza, tak jak mnie, do "białej gorączki", by później mieć powód do obrażania się (do przenoszenia postu w Bazgroły), gdy wytyka mu się zamęt w jego wypowiedziach. Twoja wypowiedź: "Jakieś tam ciśnienie światła, zjawisko fotoelektryczne? Przecież widać, że nic się nie dzieje i już.", jest na temat wywołany w poście krystkona pt: "Związek między siłą i długością" czy też nie jest. Gdzie tu masz powiązanie z długością? Nie czuję się zobowiązany tłumaczyć za siebie, ale czuję się odpowiedzialny za to co napisałem jak widzę krystkona. To nie pierwszy taki wypadek z jego "frapującymi" postami. Szczególnie utkwił mi wątek jaki wywołał "Co to jest liczba?" Zajrzyj do archiwum jego wypowiedzi i osądź sam. Toć to czyste wariatkowo. Do niczego nie zmuszam, tylko proponuję i pozdrawiam.
Ich bin besser als mein Ruf |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Związek pomiędzy siłą i długością | Wenancjusz nie ma sensu podniecać się. Cokolwiek sobie tu nie powiemy, nie będzie to miało żadnego znaczenia. Nie jestem wykształcony. W młodości nie uczyłem się a jedynie ślizgałem się. Nauka nie interesowała mnie. Kiedy nauka zainteresowała mnie może ze 3 lata temu było już za późno. Jestem uwikłany i nie mogę się kształcić. Wszystko co mogę to przeczytać parę opisów w wiki. Piszę więc na poziomie możliwości zrozumienia kilku opisów z wiki. Mimo twoich uwag pozwolę sobie to kontynuować. Piszę w bazgrołach i wolno mi wszystko. Możesz mnie zignorować co najpewniej uczynisz. Może tak. Wg mnie długość w przestrzeni i długość w czasie są tożsame. To to samo. Wg mnie stwierdzenie OKREŚLONEJ długości pomiędzy elementami (obiektami, zdarzeniami) w przestrzeni lub w czasie jest jednoznaczne ze stwierdzeniem istnienia OKREŚLONEJ siły oddziaływania elementów i na odwrót, stwierdzenie OKREŚLONEJ siły oddziaływania elementów jest jednoznaczne ze stwierdzeniem istnienia odległości pomiędzy elementami. Każda zmiana odległości elementów będzie zmianą siły oddziaływania elementów ze sobą i na odwrót każda zmiana siły oddziaływania elementów będzie zmianą ich odległości. To wariatkowo w ogólności przeczy zasadzie nieoznaczoności bo: - nie można jednoznacznie określić odległości i siły, ponieważ mierząc odległość zmieniamy siłę a mierząc siłę zmieniamy odległość. - nie można jednoznacznie określić opóźnienia i siły, ponieważ mierząc opóźnienie zmieniamy siłę a mierząc siłę zmieniamy opóźnienie. Co jednak jeśli przyjmiemy, że tzw. mierzenie to przekształcenie długości w siłę lub siły w długość? Proszę zauważyć jak pojmujemy siłę. Stawiamy odważnik na wadze i obserwujemy odchylenie się wskaźnika. Obserwujemy przestrzenną długość od 0 na skali wagi do wskaźnika, żeby pojąć masę. Proszę zauważyć jako pojmujemy odległość. Spuszczamy kamień zawieszony na sznurku do studni aż do chwili doznania odciążenia sznurka. Jak to rozumieć? Długość w przestrzeni i długość w czasie to jedno i to samo. W naszej rzeczy długość przekształca się się w siłę i na odwrót siła przekształca się w długość. Jeśli znasz wymiary wagi i znasz położenie wagi, wystarczy, że coś zważysz aby poznać położenie tego co zważyłeś. Jeśli zaczniesz coś odpychać od siebie aby sprawdzić jak mocno jest przytwierdzone t nie tylko zmieniasz położenie odpychanej rzeczy ale także zmieniasz siłę twojego wiązania z odpychaną rzeczą. Dlatego, że długość i siła są za sobą w związku ulegając wzajemnym przekształceniom. I co teraz Wenancjusz? Atak szału czy milczysz jak grób? Tak czy siak niewiele to nie zmieni. |
#14 1 na 1 | Belfer00 (720 punktów) | Odp: Związek pomiędzy siłą i długością | > >Kolega krystkon chyba niezbyt dobrze zna "język fizyki", ale ma ciekawe intuicyjne pomysły. Trochę bardziej w stylu filozofii przyrody. Albo jak dziecko, w którym śmiałość pomysłów nie została jeszcze ograniczona wymogami zdobytej wiedzy.> >Ciekawie jest porównać jego wywody z wypowiedzią koleżanki Zielony Tygrys. "Weź kulkę i obejrzyj ją przy świetle. Coś się dzieje? rozrywa się?". Prawda jakie to proste? Nic się nie dzieje. Jakieś tam ciśnienie światła, zjawisko fotoelektryczne? Przecież widać, że nic się nie dzieje i już.> Kolego Belfwsze! Cała sprawa polega na tym, że nasz ulubieniec Krystkon nie trzyma się wywołanej linii tematu i nie zamierza nawet jej kontynuować/trzymać się. [...] Pisze chaotycznie, i przez to nie można go zrozumieć i podejmować z nim jakąkolwiek polemikę.Ja wcale nie uważam, że wypowiedzi kolegi Krystkona są wzorem jasności i wiedzy fizycznej. Ale są w nich ciekawe myśli. Czasem w "burzy mózgów" czy "think tanku" tacy ludzie są potrzebni. Brak jasności i chaotyczność to pewna wada, ale ludzie czasem "tak mają". To jest chyba tak jak z dysleksją czy dysgrafią i nie powinno człowieka dyskwalifikować. > Twoja wypowiedź: "Jakieś tam ciśnienie światła, zjawisko fotoelektryczne? Przecież widać, że nic się nie dzieje i już.", jest na temat wywołany w poście krystkona pt: "Związek między siłą i długością" czy też nie jest.Odnosi się do wypowiedzi koleżanki Zielony Tygrys w tutejszym wątku. Postawa "Coś się dzieje? Przecież widać że nic!" jest właśnie imho nienaukowa. Człowiek z brakami w wiedzy, ale zadający pytania, to dla naukowca możliwy partner w dyskusji. A człowiek, który jest pewny, że "wie jak jest", to chyba nie bardzo. > Gdzie tu masz powiązanie z długością?Powiązania z długością może i nie ma, ale przeciaż Krystkon wyraźnie napisał "Zanim spróbuję coś odpowiedzieć chciałbym jeszcze zapytać". Czyli przyszła mu kolejna myśl do głowy. > Szczególnie utkwił mi wątek jaki wywołał "Co to jest liczba?" Zajrzyj do archiwum jego wypowiedzi i osądź sam. Toć to czyste wariatkowo. Do niczego nie zmuszam, tylko proponuję i pozdrawiam.O tym, co to jest liczba i jak istnieją abstrakty, to dyskutowali wybitni filozofowie od kilkuset lat, a Ty nazwałeś to "wymyślaniem głupoty z nudów". Pozdrawiam. |
#15 1 na 1 | Lilly Amina (4723 punktów) | Odp: Związek pomiędzy siłą i długością | > Cokolwiek sobie tu nie powiemy, nie będzie to miało żadnego znaczenia.Więc po cóż nadal mleć te plewy? |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|