Racjonalista - Strona głównaDo treści
Teoria Poincare/Einsteina

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
18-11-2015 14:30Arminius (25555 punktów)Teoria Poincare/Einsteina
Ocena 3 na 3
110 lat temu był rok 1905 - annus mirabilis, w którym A.Einstein, w periodyku naukowym " Annalen der Physic" opublikował cztery artykuły konstytuujące teorię względności i otwierające "postnewtonowską" epokę w nauce. Einstein dzisiaj jest absolutnym megacelebrytą, a jego osiągnięcie przedstawiane jest zazwyczaj w popularno-naukowym przekazie jako szczytowe osiągnięcie aboslutnego geniusza, bez wzmianek o kluczowym wkładzie innych naukowców. A tymczasem prawda jest zasadniczo inna. Sukces Einsteina jest- jak przystało na nową epokę -... względny, a jego wielkość jest relatywizowana osiągnięciami innych naukowców, bez których dorobku Einstein nie byłby w stanie w żadnym wypadku opublikować owych czterech artykułów. Wśród grupy uczonych pominiętych, na czoło wybija się genialny francuski matematyk Henri Poincare.
Średniowieczny filozof i teolog, Bernard z Chartres powiedział: "jesteśmy jak karły, które wspinają się na ramiona gigantów, by widzieć więcej od nich i dalej sięgać wzrokiem, i to nie za sprawą bystrości swojego wzroku, czy wysokości ciała, lecz dzięki temu, że wspinamy się w górę i wznosimy na wysokość gigantów " - mając na myśli średniowiecznych uczonych w relacji do antycznych. Dla Einsteina takim gigantem był ów francuski uczony. Poincare odwalił najcięższą robotę przygotowując grunt pod teorię względności. Mozolnie przetarł szlak ku teorii, po której to gotowej scieżce przespacerował się bez wysiłku Einstein i ... wybił ostatnią cegiełkę w murze oddzielającym stare od nowego. Zapewne było to genialne pchnięcie ale Poincare ze względu na swój równie genialny co tytaniczny wysiłek jest - obiektywnie rzecz biorąc - współtwórcą rzeczonej teorii, która winna się zwać z tego powodu teorią względności Poincare/Einsteina.
Do zaistnienia patologicznego stanu rzeczy, w którym dorobek Francuza jest nieuwzględniany, przyczynił się wielce sam Einstein. Był on wybitnym naukowcem ale jako człowiek ogromnie rozczarowywał. Cechowała go posunięta do granic możliwości pycha i arogancja, przybierająca niejednokrotnie formę zachowań swoiście agresywnych. Do tego był ogromnie egoistyczny oraz emocjonalnie niedojrzały, tak trochę w typie Piotrusia pana. Najlepiej o tych wszystkich jego cechach świadczy sposób w jaki traktował swoją żonę - Serbkę Milevę Maric, uzdolnioną matematyczkę, która - domniemywa się - mogła mieć istotny wkład w jego osiągnięcia. Według dzisiejszych standardów byłoby to kwalifikowane, psychiczne znęcanie się nad osobą. Wśród podlinkowanych materiałów jest biogram Milevy z Wikipedii - którego lekturę polecam zainteresowanym tematem, a który wcale gruntownie ukazuje ów patologiczny stosunek Einsteina do Milevy.
Osobnik o tak egotycznych cechach osobowościowych nie mógł na polu naukowym zachowywać się inaczej.
Jest rzeczą charakterystyczną i szokującą - iż Einstein w swoich artykułach nie powołał się na osiągnięcia innych naukowców, w tym zwłaszcza na dokonania Poincare - osiągnięcia, które tworzyły absolutnie konieczną podwalię pod jego dorobek naukowy. Zrobił to celowo- bo okraszenie jego rozprawek przypisami ukazałoby jednoznacznie współautorstwo teorii względności - na którą pragnął ustanowić swój monopol.
Taki zabieg według dzisiejszych standardów jest sensu stricto immoralny i takowym też był w 1905 roku. W dniu dzisiejszym za takie numery można mieć sprawę o plagiat i skończyć jako przestępca z wyrokiem albo przynajmniej jako skazany przed sąd dyscyplinarny danej uczelni.
Wniosek jest więc prosty. Einstein zachował się podle i czas najwyższy poddać rewizji jego osiągnięcia, przedstawiając innych uczonych (zwłaszcza Poincare) jako ich równie ważnych współautorów.

W podlinkowanych materiałach prócz biogramu Milewy są: audycja programu II PR - w której dwaj profesorowie (prof. Jerzy Lewandowski i prof. Marek Demiański -Katedra Teorii Względności i Grawitacji Uniwersytetu Warszawskiego) wypowiadają się rocznicowo, w tym także na temat współautorstwa Poincare w tworzeniu teorii względności oraz artykuł prezentujący wkład Poincare w powstanie teorii względności jak również kulisy szalbierstwa Einsteina i na jego korzysć - którego fragment cytuję:

"Jules Henri Poincaré (1854 - 1912) was a great scientist who made a significant contribution to special relativity theory. The Internet Encyclopedia of Philosophy website says that Poincaré: 1.sketched a preliminary version of the special theory of relativity"
2.stated that the velocity of light is a limit velocity" (in his 1904 paper from the Bull. of Sci. Math. 28, Poincaré indicated "a whole new mechanics, where the inertia increasing with the velocity of light would become a limit and not be exceeded")
3.suggested that "mass depends on speed"
4. ("formulated the principle of relativity, according to which no mechanical or electromagnetic experiment can discriminate between a state of uniform motion and a state of rest"
5. "derived the Lorentz transformation"
It is evident how deeply involved with special relativity Poincaré was. Even Keswani (1965) was prompted to say that,
"As far back as 1895, Poincaré, the innovator, had conjectured that it is impossible to detect absolute motion", and that "In 1900, he introduced 'the principle of relative motion' which he later called by the equivalent terms 'the law of relativity' and 'the principle of relativity' in his book, Science and Hypothesis, published in 1902".
EINSTEIN ACKNOWLEDGE NONE OF THIS PRECEDING THEORETICAL WORK WHEN HE WROTE HIS UNREFERENCED 1905 PAPER. In addition to having sketched the preliminary version of relativity, Poincaré provided a critical part of the whole concept - namely, his treatment of local time. He also originated the idea of clock synchronization, which is critical to special relativity."

pl.wikipedia.org/wiki/Mileva_Marić

www.bibliotecapleyades.net/esp_einstein.htm

www.polski(*)n-nie-wymyslil-jej-od-poczatku
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jacholek (5699 punktów)
To rzeczywiście jest długa i skomplikowana historia o której też wiele na stronach Instytutu Henri Poincare www.ihp.fr/en Poincare był bardziej matematykiem i stad jego podejście do zagadnienia miało mniej charakter burzący dotychczasowe paradygmaty fizyki przełomu wieków. W pewnym sensie miał podejście bardziej arystokratyczne do nauki i nie zadawał sobie trudu by walczyć o sławę i chwałę. No i niestety umarł przedwcześnie (w 1912) co tez nie było bez znaczenia w tym kontekście.
www.liquis(*)arĂŠ_and_einstein/einstein
Arminius (25555 punktów)Spartaczone czy sfabrykowane obserwacje?
Jest Pan fizykiem, a więc osobą jak najbardziej kompetentną do wypowiadanie się na temat. Intryguje mnie ogromnie zarzut postawiony w podlinkowanym artykule (jest tam podrozdział pod tytułem "The Eclipse of 1919") dotyczący nierzetelnych z punktu widzenia metodologii naukowej obserwacji astronomicznych w 1919 r., które miały potwierdzać zasdność tez Einstaina. Przeklejam początek rzeczonego podrozdziału z prośbą o zapoznani esię z jego całością i o komentarz. Dla mnie, laika stojącego z boku prezentują się owe zarzuty wcale wiarygodnie. Co Pan o tym sądzi i jakie byłyby konsekwencje uznania owych zarzutów za uzasadnione.

There can be no clearer definition of scientific fraud than what went on in the Tropics on May 29, 1919.
What is particularly clear is that Eddington fudged the solar eclipse data to make the results conform to "Einstein's" work on general relativity. Poor (1930), Brown (1967), Clark (1984) and McCausland (2001) all address the issues surrounding this eclipse.
What makes the expeditions to Sobral and Principe so suspect is Eddington's zealous support of Einstein, as can be seen in his statement,
"By standing foremost in testing, and ultimately verifying the 'enemy' theory, our national observatory kept alive the finest traditions of science..."
(Clark, 1984)
In this instance, apparently Eddington was not familiar with the basic tenets of science. His job was to collect data - not verify Einstein's theories.
Further evidence for the fraud can be deduced from Eddington's own statements and the introduction to them provided by Clark (ibid., p. 285):
"May 29 began with heavy rain, which stopped only about noon. Not until 1.30 pm when the eclipse had already begun did the party get its first glimpse of the sun: 'We had to carry out our programme of photographs on faith...'"
18-11-2015 21:16 
 Ocena 1 na 1
Jacholek (5699 punktów)Odp: Spartaczone czy sfabrykowane obserwacje?
Niewątpliwie nie był to pomiar przeprowadzony zgodnie ze współczesna metodologią statystycznej teorii pomiarów i w związku z tym dosyć tendencyjnie interpretowany jako pozytywny. No ale późniejsze obserwacje astronomiczne definitywnie rozstrzygnęły zgodność z OTW i obecnie ogniskowanie grawitacyjne jest zjawiskiem nagminnie wykorzystywanym w astronomii.
Kwasigroch (100 punktów)Odp: Teoria Poincare/Einsteina
>110 lat temu był rok 1905 - annus mirabilis, w którym A.Einstein, w periodyku naukowym " Annalen
>der Physic" opublikował cztery artykuły konstytuujące teorię względności i otwierające
>"postnewtonowską" epokę w nauce. Einstein dzisiaj jest absolutnym megacelebrytą, a jego osiągnięcie
>przedstawiane jest zazwyczaj w popularno-naukowym przekazie jako szczytowe osiągnięcie aboslutnego
>geniusza,

Jego szczytowym osiągnięciem STW nie była. To nowa teoria grawitacji uczyniła z niego megacelebrytę, w której to Poincare miał znikomy wkład (Eistein wykorzystał aparat matematyczny stworzony przez Gaussa i Riemanna).
Arminius (25555 punktów)Gaussa też zneutralizował
Jego szczytowym osiągnięciem STW nie była. To nowa teoria grawitacji uczyniła z niego megacelebrytę, w której to Poincare miał znikomy wkład (Eistein wykorzystał aparat matematyczny stworzony przez Gaussa i Riemanna).

I o owych naukowcach, Einstein zapominał wspomnieć w swoich pracach - wykorzystując ich dorobek. Zwłaszcza Gaussowi zawdzięczał podobno dużo.
18-11-2015 22:06 
 Ocena 1 na 1
Sierota (349 punktów)Odp: Gaussa też zneutralizował

>I o owych naukowcach, Einstein zapominał wspomnieć w swoich pracach - wykorzystując ich dorobek. Zwłaszcza Gaussowi zawdzięczał podobno dużo.

Żyd ?

A i ja, nie tylko podobno, zawdzięczam Gaussowi wiele.


Ksysio (19 punktów)Odp: Teoria Poincare/Einsteina
Spring (1174 punktów)
Warto również nie pominąć Hermanna Minkowskiego.
Arminius (25555 punktów)Infeld
"Warto również nie pominąć Hermanna Minkowskiego"

Oraz polskiego fizyka Infelda, z którym Einstein prowadził regularną korespondencję. Wątek ów jest rozwinięty w podlinkowanej audycji radiowej.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365