Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy donoszący na Polskę zagranicą są 'gorszego sortu' ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
14-12-2015 22:40Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
Czy donoszący na Polskę zagranicą są 'gorszego sortu' ?
Ocena 2 na 2
Albo tak wielu dziennikarzy - głównie telewizyjnych - udaje idiotów albo to są idioci.

Kaczyński o politykach - w kontekście historycznym - szkodzącym PL zagranicą powiedział jako o polakach gorszego sortu.. Rzecz jasna nawiązywał też do współczesności, tj. m.in. Tomasza Lisa opluwającego rząd polski w Niemczech, Sikorskich donoszących w USA, czy dziennikarzy GW znanych z pisania donosów - dla prasy europejskiej - ws. tego co im się w PL nie podoba.

Tymczasem w TVN słyszę, że gorszego sortu polkami i polkami Kaczyński nazwał tych wszystkich którzy manifestowali w sobotę przeciwko łamaniu konstytucji - choć sami woleli to nazywać obroną demokracji...

Tak czy inaczej media wpadły w histerię, gdzie 'cała prawda, całą dobę' to już tylko godzina w lewym dolnym rogu i od czasu do czasu prognoza pogody.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3
dzentelmen (2000 punktów)Odp: Czy donoszący na Polskę zagranicą są 'gorszego sortu' ?
W odpowiedzi spellbinder
>Ale donosiciel wcale w ten sposób nie myśli. Nie myśli "moje państwo", tylko jakoś inaczej i chce się ustawić. W tym celu podejmuje działania, które dla niego będą najkorzystniejsze.

Zależy o jakim typie konfidentów mówimy. Mnie tu idzie o polityków. Kto jak nie polityk, niezależnie od partii, "powinien" wiedzieć, co znaczy moje państwo? Oczywiście ja tu mówię o dość skrajnym przypadku, w którym to działanie szkodzi interesowi narodowemu, a tu chyba jeszcze historia nie jest aż tak ciężka. Ale każdy taki akt, ze strony polityków jest dla mnie po prostu żałosny. Dziennikarzy nie oceniam, ich poglądy, ich życie, ich praca, do końca też nie wiadomo kto płaci za dany materiał, ale już polityk zobowiązany jest racją stanu, to już inna historia. Czym innym było działanie przeciwko władzy sowieckiej za czasów układu warszawskiego, czym innym jednak jest układ obecny. Fakt bycia członkiem UE i NATO nie powinien mimo wszystko, być czynnikiem zwalniającym polityków od myślenia interesem państwa, niezależnie od rządu, póki ten oczywiście nie staje się zagrożeniem dla obywateli tego państwa. Tu chyba to nie zachodzi? Co byśmy nie myśleli o Kaczyńskim i PiSie, to jeśli ktoś ma go przywoływać do porządku, niech będą to Polacy. Na jaki h.j mieszać do tego np. szwabów?...

Pozdrawiam.

"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".

1 2 3

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365