Racjonalista - Strona głównaDo treści
Świeta, prawdziwa wartość i znaczenie.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
19-12-2015 20:38Miłujący prawdę (1541 punktów)Świeta, prawdziwa wartość i znaczenie.
Ocena 2 na 2
"Znaczenie świąt w życiu starożytnego narodu izraelskiego. Święta odgrywały w życiu Izraelitów ogromną rolę. Gdy byli jeszcze w niewoli, Mojżesz domagał się od faraona wypuszczenia ich z Egiptu razem z trzodami ze względu na „święto dla Jehowy” (Wj 10:9).
Przymierze Prawa zawierało wiele szczegółowych wskazówek dotyczących poszczególnych świąt. Święta obchodzone zgodnie z nakazami Bożymi pomagały wszystkim uczestnikom pamiętać o słowie Bożym i nie angażować się w sprawy osobiste tak bardzo, by zapomnieć o ważniejszej, duchowej stronie życia.
Poza tym przypominały im, że są ludem dla imienia Jehowy. Podczas podróży na uroczyste zgromadzenia i w drodze powrotnej Izraelici mogli rozmawiać o dobroci Bożej i o błogosławieństwach, jakich zaznawali na co dzień i przy szczególnych okazjach. Święta sprzyjały też rozmyślaniu, spotkaniom i omawianiu prawa Jehowy. Umożliwiały poznawanie otrzymanej od Boga ziemi, pogłębianie wzajemnego zrozumienia i miłości braterskiej, a także krzewiły jedność i czyste wielbienie Boga. Były naprawdę radosnymi wydarzeniami.
Każdy, kto brał w nich udział ze szczerych pobudek, napełniał swój umysł Bożymi myślami i zaznawał obfitych dobrodziejstw duchowych. Przykładem mogą być błogosławieństwa, jakich zaznały osoby uczestniczące w święcie Pięćdziesiątnicy obchodzonym w Jerozolimie w 33 r. n.e. (Dz 2:1-47).
Święta były dla Żydów symbolem szczęścia. Przed niewolą babilońską — gdy ogół społeczeństwa zapomniał o prawdziwym duchowym znaczeniu świąt — prorocy Ozeasz i Amos łączyli nadchodzące spustoszenie Jerozolimy z ustaniem tych radosnych uroczystości lub z przemianą ich w okresy smutku (Oz 2:11; Am 8:10).
Po upadku Jerozolimy Jeremiasz ubolewał: „Drogi Syjonu — w żałobie, gdyż nikt nie przybywa na święto. (...) Zapomniano o święcie i sabacie” (Lam 1:4; 2:6). A Izajasz tak zapowiadał szczęście wygnańców powracających z Babilonu w 537 r. p.n.e.: „Będziecie mieć pieśń jak tę, którą śpiewają nocą, gdy ktoś się uświęca na święto” (Iz 30:29).
Niestety, wkrótce po powrocie do otrzymanej od Jehowy ziemi Izraelici ponownie skalali Jego święta, toteż za pośrednictwem proroka Malachiasza ostrzegł On kapłanów, że rzuci im na twarze gnój ich świąt (Mal 2:1-3).
Pisarze Chrześcijańskich Pism Greckich czasami nawiązują do tych świąt w kontekście radości lub wskazując na ich symboliczne bądź prorocze znaczenie. Jednakże chrześcijanie nie muszą ich już obchodzić".
Któż dzisiaj zna prawdziwą wartość świąt? Jeden na tysiąc!
Ten jeden ucieka od tego, co dzieje się wokół niego w tych dniach!
Prezenty! Prezenty! Prezenty! Istny zawrót głowy. Nic poza tym! Jakieś rzeczy i działania bez znaczenia i wartości. Wymęczeni, spłukani, a dalej pustka! Sama pustka! Ludzkość zbłądziła, zagubiła prawdziwe wartości, w tych dniach nie ma ich. Przykre!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 Dalej..
#1
19-12-2015 22:00
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)Hamanowi na pohybel!
"Umożliwiały poznawanie otrzymanej od Boga ziemi, pogłębianie wzajemnego zrozumienia i miłości braterskiej, a także krzewiły jedność i czyste wielbienie Boga. Były naprawdę radosnymi wydarzeniami".

Jeżeli już braterskiej miłości - to z ograniczeniem do członków (braci) zbioru plemiennego, nie względem człowieka jako takiego.
Przykładem może służyć święto Purim - obchodzone w marcu dla upamiętnienia wydarzeń opisanych w biblijnej Księdze Estery. W skrócie było tak: Był sobie król perski Ahaswerus, który miał swego majordoma Hamana. Była też Estera - Żydówka, żona Ahaswerusa, która miała ojca Mordechaja. Mordechaj winien kłaniać się Hamanowi ale tego nie robił. Haman rozeźlony chciał usmiercić dlatego wszystkich Żydów. Ale Esterka szepnęła słowko Ahaswerusowi i stało się na odwrót. Hamana powieszono i dziesięciu jego synów też, a w całej Persji Żydzi wynordowali - za przyzwoleniem Ahaswerusa- 75 tysięcy Persów - zwolenników Hamana.
Obchodzenie Purim polega na : 1. zebraniu sie w synagodze i czytaniu Księgi Estery przy czym za każdym razem kiedy pada słowo "Haman" uczestniczący w uroczystości wrzeszczą, tupią, plują, dmą w wuwuzele 2. pali sie kukłę Hamana, którą wcześniej obwozi się po ulicach, naigrywając się z niego (chrześcijanie nie raz sądzili, iż jest to szydzenie z wjazdu Chrystusa do Jerozolimy - palmowa niedziela; nie jest też wykluczone, iż niejednokrotnie tak było, pod przykrywką chłostania Hamana chłostano de facto judaistycznego heretyka 3. konsumuje się ciastka w kształcie uszu zwane "uszami Hamana" 4. nakazem religijnym w ten dzień jest pić do momentu gdy nie jest się w stanie rozróżnić treści okrzyków: "Niech żyje Mordechaj" oraz " Powiesić Hamana" - słowem jest to jedna wielka alkoholowa orgia.

#2
19-12-2015 22:03
 Ocena 14 na 14
Recepcjonista (424 punktów)
(zablokowany)
Odp: Świeta, prawdziwa wartość i znaczenie.
Powoływanie się na Stary Testament i judaizm odnośnie tzw. Świąt Bożego Narodzenia, to doprawdy kuriozalne!

>Któż dzisiaj zna prawdziwą wartość świąt? Jeden na tysiąc!
>Ten jeden ucieka od tego, co dzieje się wokół niego w tych dniach!
A dlaczego nie utyskujesz w ten sam sposób z powodu, że dziś nikt nie świętuje np. bachanaliów?
Twój Bóg czy Jezus są takimi samymi wytworami ludzkiej wyobraźni jak Bachus (Dionizos).
Chcesz czy nie, każdy bóg umiera wraz ze swoim ostatnim wyznawcą.

#3
20-12-2015 01:25
 Ocena 2 na 2
Stiller (372 punktów)Odp: Świeta, prawdziwa wartość i znaczenie.
Święto jest słowem przyporządkowanym do szczególnego sposobu postępowania. Celem bezpośrednim jest uwypuklenie szczególnej roli czegoś w życiu ludzi, lecz oprócz tego za pomocą święta ludzie załatwiają jeszcze szereg innych celów, w tym również haniebnych. W przytoczonym opisie autor odwołuje się do świąt Izraelitów, które więziły ich umysły w klatce indoktrynacji religijnej, zapewniającej kontynuowanie haniebnego skądinąd porządku społecznego.

>Prezenty! Prezenty! Prezenty! Istny zawrót głowy. Nic poza tym! Jakieś rzeczy i działania bez
>znaczenia i wartości. Wymęczeni, spłukani, a dalej pustka! Sama pustka! Ludzkość zbłądziła, zagubiła
>prawdziwe wartości, w tych dniach nie ma ich. Przykre!

Podsumowanie autora jest przykładem spłycania znaczenia ludzkich działań poprzez nieuzasadnione odmawianie im należnego sensu ("Nic poza tym! Jakieś rzeczy i działania bez znaczenia i wartości. ... pustka! Sama pustka!").

Skąd takie przegięcie? Przecież w tych "prezentach ... rzeczach i działaniach" jest wiele sensu, chociaż innego niż ktoś mógłby oczekiwać. To dobrze, że nie kontynuujemy absurdalnych zwyczajów świątecznych dawnych społeczności, jednak lepiej nie zastępować jednych absurdów innymi.

Uważam, że wystarczyło wskazać na rozbieżności między dawnymi i obecnymi praktykami świątecznymi, ale bez odmawiania tym drugim należnego im sensu, choć częściowo wypaczonego w odniesieniu do konkretnych praktyk.

#4
20-12-2015 22:33
 Ocena 1 na 1
jamci (4752 punktów)
(zablokowany)
Odp: Świeta, prawdziwa wartość i znaczenie.
Przy okazji świąt dałem ci plusika
W prezencie

#5
21-12-2015 09:01
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Hamanowi na pohybel!
W odpowiedzi Arminius
>Jeżeli już braterskiej miłości - to z ograniczeniem do członków (braci) zbioru plemiennego, nie względem człowieka jako takiego.
>
Tak kształtowany był wzór, który następnie miał być przeniesiony na wszystkich tych, którzy poznali Boga i oddają Mu chwałę z miłości do Niego za to co uczynił, za to co czyni i do czego zmierza. Napisano: "Bo Żydem nie jest ten, który nim jest na zewnątrz, ani obrzezanie nie jest to, które jest widoczne na ciele, ale prawdziwym Żydem jest ten, kto jest nim wewnątrz, a prawdziwym obrzezaniem jest obrzezanie serca, duchowe, a nie według litery. I taki to otrzymuje pochwałę nie od ludzi, ale od Boga". - Rzym. 2:28, 29.
Jak widzisz nie jest ważna rasa, naród czy inne elementy dzielące populacje ludzi. Ważne jest poznanie Boga prawdziwego i przylgnięcie do Niego całym sercem, całym ciałem i rozumem.
Z tego powodu Bóg utworzył Izrael Duchowy, Izrael cielesny został odrzucony i nie jest narodem wybranym, gromadzący ludzi wszelkiego pokroju, wszystkich narodowości - (Dzieje 10:34, 35) "Wtedy Piotr otworzył usta i rzekł: "Z całą pewnością dostrzegam, że Bóg nie jest stronniczy, lecz w każdym narodzie godny jego upodobania jest człowiek, który się go boi i czyni to, co prawe".
>Przykładem może służyć święto Purim - obchodzone w marcu dla upamiętnienia wydarzeń opisanych w biblijnej Księdze Estery.
>
Święto to upamiętnia ocalenie Żydów przed zagładą, którą chciał im zgotować Haman. Żydzi przyjęli więc nazwę Purim prawdopodobnie ze względu na jej ironiczny wydźwięk.
Święto obchodzone 14 i 15 Adar, który jest ostatnim miesiącem w żydowskim kalendarzu i przypada na drugą połowę lutego i początek marca; nazywane także Świętem Losów (Est 9:21). Nazwa Purim wywodzi się od losów, które rzucał Haman, by ustalić najpomyślniejszy dzień na unicestwienie Żydów. Ponieważ był Agagitą - prawdopodobnie Amalekitą z królewskiego rodu - i czcicielem fałszywych bóstw, posłużył się losem jako "rodzajem wróżby".
Tak naprawdę wybrał dzień swej zguby i unicestwienia.
Zdaniem niektórych dzisiejsze obchody święta Purim mają bardziej świecki niż religijny charakter i niekiedy towarzyszą im rozmaite wybryki, początkowo tak nie było. Zarówno Mardocheusz, jak i Estera służyli prawdziwemu Bogu Jehowie i ustanowili to święto ku Jego chwale. Ówczesne wyzwolenie Żydów można przypisać Jehowie Bogu, gdyż cała sprawa wynikła z tego, że Mardocheusz niezłomnie oddawał cześć wyłącznie Jemu. Haman prawdopodobnie należał do Amalekitów, a Jehowa przeklął ten naród i skazał na zagładę. Mardocheusz respektował ów wyrok Boży i nie bił pokłonów przed Hamanem. Co więcej, ze słów Mardocheusza do Estery wynika, że oczekiwał on wyzwolenia Żydów z wyższego źródła; podobnie post Estery przed udaniem się do króla z zaproszeniem na ucztę wskazuje, że błagała ona o pomoc Boga.
Dzisiaj brakuje uzasadnienia obchodzonych świąt decyzjami Boga. Dlaczego? Bo przejęły ich organizowanie i popularyzacje fałszywe religie, te zaś spełniają zapis:
"Jedzmy i pijmy, bo jutro pomrzemy".
Pozdrawiam

Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Świeta, prawdziwa wartość i znaczenie.
W odpowiedzi Recepcjonista
>Powoływanie się na Stary Testament i judaizm odnośnie tzw. Świąt Bożego Narodzenia, to doprawdy kuriozalne!
>
Czy Jezus ustanowił tzw. Świąt Bożego Narodzenia? Przecież Jezus nie jest Bogiem, a dla wielu stał się bożkiem. On o tym wie! Prawdziwi czciciele prawdziwego Boga byli, są i będą zawsze na ziemi. To dla nich Bóg - Jehowa uczynił Ziemie i wszystko, dał ludziom prawo i święta przypominające im kim jest ich Bóg - Stwórca..
>A dlaczego nie utyskujesz w ten sam sposób z powodu, że dziś nikt nie świętuje np. bachanaliów?
>
Tego boga nie ma, to wytwór ludzkiej wyobraźni.
>Twój Bóg czy Jezus są takimi samymi wytworami ludzkiej wyobraźni jak Bachus (Dionizos).
>Chcesz czy nie, każdy bóg umiera wraz ze swoim ostatnim wyznawcą.
>
Pewnie miałbyś rację i w dużej mierze ją masz. Jednak Bóg prawdziwy Jehowa, Autor Biblii, dał o sobie wielkie świadectwo, daje się ludziom poznać, przyciąga do siebie ludzi. Nikogo nie zmusza, żeby Mu służył. Jego dobroć i inne wspaniałe zalety są dla ludzi szczerego serca tak atrakcyjne, że sami lgną do Niego. Jezus Chrystus użył tego samego określenia, gdy obiecał: "Wszystkich do siebie pociągnę" (Jana 12:32, Biblia warszawska). Dał on mnóstwo dowodów na to, iż jego Ojciec okazuje swoim stworzeniom dobroć, czym starał się wzbudzić w ich sercach pragnienie zadzierzgnięcia bliskiej więzi z Jehową. Wspaniałym przykładem tego jest choćby Kazanie na Górze. Nie omieszkał jednak wskazać, że wszystko zależy od Boga, że to On przyciąga do siebie swoje stworzenia. Powiedział Żydom: "Nikt nie może przyjść do mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który mnie posłał" (Jana 6:44, Bw).
Dostrzegasz różnicę pomiędzy Jehową a Bachusem?
I o to chodzi, by wszyscy te różnice widzieli i wybrali Boga prawdziwego.
Pozdrawiam

#7
21-12-2015 09:56
 Ocena 1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Świeta, prawdziwa wartość i znaczenie.
W odpowiedzi Stiller
>Święto jest słowem przyporządkowanym do szczególnego sposobu postępowania. Celem bezpośrednim jest uwypuklenie szczególnej roli czegoś w życiu ludzi, lecz oprócz tego za pomocą święta ludzie załatwiają jeszcze szereg innych celów, w tym również haniebnych.
>
Fajnie że to dostrzegasz. Ludzie tworzą święta ze względu na swe potrzeby - tu dominuje polityka i chęć panowania nad ludźmi. Im częściej jakieś święta są obchodzone i popularyzowane przez jakieś ugrupowanie polityczne, tym większa szansa na przywiązanie tych ludzi do tejże frakcji. Stawiane pomniki, monumenty, tablice upamiętniające zdarzenia z historii narodu, to większe manipulowanie zgromadzeniami organizowanymi przy tej okazji. Ogranicza się tym sposobem ich indywidualny wybór to taka forma utajonej indoktrynacji - procesu korzystającego z propagandy w celu wpajania określonych ideologii, poglądów lub przekonań.
Określenie to stosowane jest na przykład w odniesieniu do działań systemu państwowego w krajach totalitarnych, czasem innych - w sensie negatywnym. Istotną cechą indoktrynacji jest świadome pozbawianie odbiorców wiedzy o kierunkach przeciwnych do promowanych.
>W przytoczonym opisie autor odwołuje się do świąt Izraelitów, które więziły ich umysły w klatce indoktrynacji religijnej, zapewniającej kontynuowanie haniebnego skądinąd porządku społecznego.
>
Tego jeszcze nigdzie nie czytałem. Takiej opinii nie spotkałem.
Podstawą obchodzenia tamtych świąt przez Izraelitów była wdzięczność Jehowie Bogu za wsparcie i opiekę nad całym narodem. "Służcie Jehowie z radością. Przybądźcie przed Niego z wesołym wołaniem" (PSALM 100:2).
Ludzie mają podstawy i powody, by tak czynić, by cieszyć się w dniu tych świąt - ale zawsze na pierwszym miejscu powinni stawiać Boga, któremu zależy na ich sercach i prawdziwym oddaniu.
Nie można wiązać świąt dla Boga z bożkami bez znaczenia.
>>Prezenty! Prezenty! Prezenty! Istny zawrót głowy. Nic poza tym! Jakieś rzeczy i działania bez
>>znaczenia i wartości. Wymęczeni, spłukani, a dalej pustka! Sama pustka! Ludzkość zbłądziła, zagubiła
>>prawdziwe wartości, w tych dniach nie ma ich. Przykre!
>Podsumowanie autora jest przykładem spłycania znaczenia ludzkich działań poprzez nieuzasadnione odmawianie im należnego sensu ("Nic poza tym! Jakieś rzeczy i działania bez znaczenia i wartości. ... pustka! Sama pustka!").
>
Spłycenia! Zapytaj ludzi: Co jeszcze mają do zrobienia bo mało zostało czasu do świat?
No jeszcze trochę ostatnich zakupów, umyć okna, upiec kilka potraw, wytrzepać dywany, pójść do fryzjera itp., itd.. Co nadaje ludzkim dziełom sens? Co nadaje ludzkiemu życiu sensu? Umiesz odpowiedzieć na te pytania? Proszę!
>Skąd takie przegięcie? Przecież w tych "prezentach ... rzeczach i działaniach" jest wiele sensu, chociaż innego niż ktoś mógłby oczekiwać. To dobrze, że nie kontynuujemy absurdalnych zwyczajów świątecznych dawnych społeczności, jednak lepiej nie zastępować jednych absurdów innymi.
>
Zobacz na statystyki policyjne odnośnie przestępstw przez cały rok. Jak żyją i zachowują się ludzie. Czy nasze codzienne życie nie powinno być pełne dowodów na okazywanie miłości bliźnim - wszystkim? A czy nie jest rzeczą ważniejszą okazywanie miłości Bogu - Stwórcy nieba i Ziemi i wszystkiego co w nich? Jakże inne byłoby życie każdego z nas.
>Uważam, że wystarczyło wskazać na rozbieżności między dawnymi i obecnymi praktykami świątecznymi, ale bez odmawiania tym drugim należnego im sensu, choć częściowo wypaczonego w odniesieniu do konkretnych praktyk.
>
Nikt nad tymi wydarzeniami nie panuje, ludzie czynią co chcą i co im przyjdzie do głowy.
Jedno jest pewne w tym wszystkim nie ma Boga.
Pozdrawiam

#8
21-12-2015 14:49
 Ocena 7 na 7
Recepcjonista (424 punktów)
(zablokowany)
Odp: Świeta, prawdziwa wartość i znaczenie.
W odpowiedzi Miłujący prawdę
>Dostrzegasz różnicę pomiędzy Jehową a Bachusem?
Nie ma między nimi żadnej różnicy, obaj są wymyśleni przez ludzi.
Autorem Biblii nie jest żaden Jehowa tylko ludzie, którzy zresztą decydowali co z wielu pism ma wejść w skład Biblii, a co nie.

#9
21-12-2015 19:46
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Świeta, prawdziwa wartość i znaczenie.

#10
22-12-2015 06:43
 Ocena-2 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Świeta, prawdziwa wartość i znaczenie.
>>Autorem Biblii nie jest żaden Jehowa tylko ludzie, którzy zresztą decydowali co z wielu pism ma wejść w skład Biblii, a co nie.
>
Cóż za niedorzeczna opinia. Może być głoszona i kreowana przez tych, którzy Biblii nie poznali. A Jehowa nie daje wszystkim po równi, o to trzeba się modlić, ta zaś świadczy o wierze. Nie pozna Biblii ten kto nie wierzy. To prosta i logiczna zależność. Na próżno się trudzą tacy pisarze - Bóg się z nich śmieje. Tymczasem w Biblii czytamy o Nim: "Skała - doskonałe są wszystkie jego poczynania, bo wszystkie jego drogi są sprawiedliwością. Bóg wierności, u którego nie ma niesprawiedliwości; jest on prawy i prostolinijny. Oni zaś postępowali zgubnie; nie są jego dziećmi, wada jest ich własna" (Powtórzonego Prawa 32:4, 5).
Trzeba mocno sie wczytywać w Słowo Boga by zrozumieć.
>>Nie wiem, nikt nie wie.
>
Istniał zawsze.
Pozdrawiam

#11
22-12-2015 07:55
 Ocena 4 na 4
Lilly Amina (4723 punktów)Odp: Świeta, prawdziwa wartość i znaczenie.
W odpowiedzi Miłujący prawdę

>Istniał zawsze.
Tak, wiem, głęboko w to wierzysz.
Zdefiniuj "zawsze".

#12
22-12-2015 10:50
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Świeta, prawdziwa wartość i znaczenie.
W odpowiedzi Miłujący prawdę
.
Autorem Biblii nie jest żaden Jehowa tylko ludzie, którzy zresztą decydowali co z wielu pism ma wejść w skład Biblii, a co nie.
>Cóż za niedorzeczna opinia. Może być głoszona i kreowana przez tych, którzy Biblii nie poznali.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,629795#w629926
>A Jehowa nie daje wszystkim po równi, o to trzeba się modlić, ta zaś świadczy o wierze. Nie pozna Biblii ten kto nie wierzy. To prosta i logiczna zależność. Na próżno się trudzą tacy pisarze - Bóg się z nich śmieje. Tymczasem w Biblii czytamy o Nim: "Skała - doskonałe są wszystkie jego poczynania, bo wszystkie jego drogi są sprawiedliwością. Bóg wierności, u którego nie ma niesprawiedliwości; jest on prawy i prostolinijny. Oni zaś postępowali zgubnie; nie są jego dziećmi, wada jest ich własna" (Powtórzonego Prawa 32:4, 5).
www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,378587#w382308
>Trzeba mocno sie wczytywać w Słowo Boga by zrozumieć.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,378587#w382489

@@@
.

#13
22-12-2015 11:10
 Ocena 7 na 7
Lilly Amina (4723 punktów)Odp: Świeta, prawdziwa wartość i znaczenie.
W odpowiedzi Miłujący prawdę
>nie ma Boga.

O, to, to

#14
23-12-2015 07:10
 Ocena-2 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Świeta, prawdziwa wartość i znaczenie.
W odpowiedzi Lilly Amina
>>Istniał zawsze.
>Tak, wiem, głęboko w to wierzysz.
>Zdefiniuj "zawsze".
>
Pismo Święte - Biblia wskazuje, że Bóg Jehowa istniał zawsze. Chociażby te wersety: (Psalm 90:2) "Zanim się narodziły góry, nim zacząłeś jakby w bólach porodowych wydawać ziemię i żyzną krainę, już od czasu niezmierzonego po czas niezmierzony ty jesteś Bogiem".
(1 Tymoteusza 1:17) "A Królowi Wieczności, niezniszczalnemu, niewidzialnemu, jedynemu Bogu, szacunek i chwała na wieki wieków. Amen".
Tylko Jehowa jest Stwórcą wszystkiego. W Księdze Objawienia 4:11 czytamy: "Godzien jesteś, Jehowo, Boże nasz, przyjąć chwałę i szacunek, i moc, ponieważ tyś stworzył wszystko i z twojej woli wszystko zaistniało i zostało stworzone". Tych uroczystych słów nie można by odnieść do żadnej innej istoty. Wszystko we wszechświecie zawdzięcza swe istnienie Jehowie!
Wyłącznie Jehowie przysługuje też tytuł "Króla Wieczności" (1 Tymoteusza 1:17; Objawienie 15:3). Co on oznacza? Ze względu na ograniczone możliwości naszych umysłów trudno nam to pojąć, ale Jehowa jest wieczny - czy sięgniemy w przeszłość, czy w przyszłość. W Psalmie 90:2 powiedziano: "Już od czasu niezmierzonego po czas niezmierzony ty jesteś Bogiem". A zatem Jehowa nie miał początku, żył zawsze. Słusznie nazwano Go "Istniejącym od Dni Pradawnych", bo istniał przez cały czas, jeszcze przed pojawieniem się we wszechświecie czegokolwiek lub kogokolwiek innego! (Daniela 7:9, 13, 22).
Oczywiście człowiekowi mogą nasuwać się różnego rodzaju wątpliwości i pytania, i słusznie, bo nasz umysł nie jest przygotowany na przyjęcie wielu informacji i wyjaśnień. Żyjąc w określonym świecie na wszystko patrzymy tak jak został niejako wyćwiczony nasz umysł, to jednak zbyt mało by zrozumieć do końca istnienie Boga prawdziwego.
Oczywiście wyjaśnić pojawienie się jakiegoś tam bożka nie stanowi problemu, bo jest on dziełem rąk ludzkich z kamienia, drewna, gipsu czy jest człowiekiem. Co innego z prawdziwym Bogiem. Zawsze będzie żywy i gotowy nam pomóc. Istniał zawsze i na zawsze..
Pozdrawiam

#15
23-12-2015 07:32
 Ocena-2 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Świeta, prawdziwa wartość i znaczenie.
>.
>Autorem Biblii nie jest żaden Jehowa tylko ludzie, którzy zresztą decydowali co z wielu pism ma wejść w skład Biblii, a co nie.
>>Cóż za niedorzeczna opinia. Może być głoszona i kreowana przez tych, którzy Biblii nie poznali.
>
Archeolodzy odkryli wystarczająco dużo materialnych dowodów, by potwierdzić, że mówi ona o prawdziwych ludziach, miejscach i zdarzeniach od stworzenia wszechświata do dalekiej przyszłości. Inne przekonujące są dowody, których dostarcza sama ta Księga. Bezstronni pisarze nie oszczędzili nikogo - nawet siebie - gdy opisywali niemiłe fakty. Spójność ich doniesień, między innymi niezamierzona zgodność szczegółów, nadaje ich świadectwu wszelkie znamiona prawdziwości. Mając tyle "przekonujących oznak autentyczności" Biblii, z pewnością każdy może jej zaufać. Jej spisywanie to 16 wieków - czy to nie zastanawia?
Biblia w całości jest zgodna z nauką. Nie przytacza współczesnej pisarzowi wiedzy np., z zakresu medycyny, ale mówi o rzeczach potwierdzonych np., dzisiaj, czy w ostatnich stuleciach.
W Biblii rzeczywiście znajdują się wypowiedzi, których nie da się potwierdzić ani podważyć za pomocą dostępnych dowodów materialnych. Ale czy to miałoby dziwić czytających ją ludzi?
Biblia nie jest przecież podręcznikiem naukowym. Jest jednak prawdomówna. Jej pisarze byli uczciwi i prawi. A gdy poruszali sprawy mające związek z nauką, ich wypowiedzi były poprawne, całkowicie wolne od wpływu starożytnych teorii "naukowych", które praktycznie wszystkie okazały się zwykłymi mitami. A zatem nauka nie jest wrogiem Biblii.
Wspomnę tu jeszcze o proroctwach. Spełnianie się zawartych w niej proroctw dowodzi, iż pochodzi ona od kogoś znacznie przewyższającego człowieka. Księga proroctw zasługuje na bliższe poznanie. Jedno jest pewne: istnieje ogromna różnica między mętnymi lub sensacyjnymi przepowiedniami współczesnych jasnowidzów a zrozumiałymi, wyważonymi i precyzyjnymi proroctwami Biblii.
Czego więcej Ci potrzeba by zrozumieć, że Autorem Biblii jest sam Bóg, pisarzami zaś wybrani ludzie? Pozdrawiam

1 2 3 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365