Racjonalista - Strona głównaDo treści
Hipokryzja PiS

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
31-12-2015 09:52Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
Hipokryzja PiS
Ocena 2 na 2
Posłowie PiS, a zwłaszcza Jarosław Kaczyński, często mówią o społeczeństwie obywatelskim. Nie rozumieją, że takiego społeczeństwa nie da się stworzyć odgórnie. Nie pokładają wiary w społeczeństwie, nie wierzą w jego samoorganizację. Uważają nas za dzieci, które przy pierwszej lepszej okazji poparzą się zapałkami. Kto nie mówi o obniżce podatków, a mówi o tworzeniu społeczeństwa obywatelskiego, ten jest hipokrytą.

Społeczeństwo obywatelskie – społeczeństwo charakteryzujące się aktywnością i zdolnością do samoorganizacji oraz określania i osiągania wyznaczonych celów bez impulsu ze strony władzy państwowej.

Źródło: Wikipedia.

PiS będzie nam organizował życie, etatyści w swoim żywiole. Pierwsze projekty ustaw mówią same za siebie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
>Uważają nas za dzieci, które przy pierwszej lepszej okazji poparzą się zapałkami.

Dlaczego tylko poparzą, a nie spłoną żywcem, spalą swój dom, większość okolicznych zabudowań i 20 ha pobliskiego lasu? Takie sytuacje się nie zdarzają?

youtu.be/obZPLcjf7IY



Na jakiej podstawie mamy zakładać, że "społeczeństwo obywatelskie" zawsze wie lepiej?


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
31-12-2015 10:03 
 Ocena 1 na 1
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)

>Na jakiej podstawie mamy zakładać, że "społeczeństwo obywatelskie" zawsze wie lepiej ?

To niech o nim nie mówią...
Nie wiem czy wie zawsze lepiej. Chcącemu nie dzieje się krzywda.
Na jakiej podstawie mamy zakładać, że "państwo" zawsze wie lepiej ?
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Na jakiej podstawie mamy zakładać, że "państwo" zawsze wie lepiej ?

A czy w "społeczeństwie obywatelskim" nie zdarzają się może piromani i inni maniacy? (Poza oszustami, złodziejami i tanimi prostytutkami, których nigdzie nie brakuje).
Targowica to też była taka obywatelska, oddolna inicjatywa, podjęta w obronie wolności, demokracji i tolerancji...
Poza polityką brakuje nam może obłudników, kanalii i szubrawców? (O pożytecznych idiotach nie wspominając).


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
31-12-2015 10:29 
 Ocena 1 na 1
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)

>A czy w "społeczeństwie obywatelskim" nie zdarzają się może piromani i inni maniacy? (Poza oszustami, złodziejami i tanimi prostytutkami, których nigdzie nie brakuje).

W społ. obywatelskim chodzi o działanie zgodne z prawem. Przestępcy sami się wykluczają ze społeczeństwa.

>Targowica to też była taka obywatelska, oddolna inicjatywa, podjęta w obronie wolności, demokracji i tolerancji...

Nie bez udziału Carskiej Rosji xD Rzeź galicyjska była oddolnym działaniem (lepszy przykład xD)
31-12-2015 10:39 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>W społ. obywatelskim chodzi o działanie zgodne z prawem. Przestępcy sami się wykluczają ze społeczeństwa.

To się fachowo nazywa "alienacja elit".

pl.wikipedia.org/wiki/Alienacja_polityczna

>Nie bez udziału Carskiej Rosji xD Rzeź galicyjska była oddolnym działaniem (lepszy przykład xD)



I targowica, i rabacja galicyjska to były - że tak się wyrażę - "oddolne inicjatywy odgórne" (lub "odgórne inicjatywy oddolne"). Nielogiczne? Tym gorzej dla logiki...


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Kronan (488 punktów)
(zablokowany)
Pan Kaczyński nie chce JOWów.Nie chce referendów z niskim progiem frekwencji jak w Niemczech.Dla tego pana państwo obywatelskie to takie kiedy to on ma pełną realną władzę a społeczeństwo jeśli go nie słucha w zdecydowanej większości( jak jest obecnie przecież) to przynajmniej nie ma okazji żeby mu "przeszkadzać" w wielkim dziele .A on już oczywiście dopilnuję żeby Poalcy mu nieprzeszkadzali.Tak samo jak PO.Bo na tym polega prowadzenie polityki w Polsce niestety
Jacholek (5699 punktów)
Wygląda to na próby powrotu do systemu zwanego "Absolutyzm Oświecony" tylko można mieć pewne wątpliwości co do poziomu tego oświecenia...sciaga.pl/tekst/46162-47-absolutyzm_oswiecony
31-12-2015 11:43 
 Ocena 2 na 2
Kronan (488 punktów)
(zablokowany)
">Wygląda to na próby powrotu do systemu zwanego "Absolutyzm Oświecony" tylko można mieć pewne wątpliwości co do poziomu tego oświecenia.."

PiS to pani Pawłowicz,pani Sobańska,pani Kruk,pan Kuchciński i pan Brudziński.Ot tak pierwsze z rzędu nazwiska jakie przychodzą mi do głowy a ty masz "pewne" wątpliwości co do poziomy tego oświecenia?No ja osobiście nie mam żadnych wątpliwości że nowego oświecenia po takich osobach spodziewać się nienależy w ogóle.Te osoby jeszcze sobie krzywdę zrobią szukając u siebie podobnych przymiotów.Oby nie
dr_an (254 punktów)
Zarówno zwolennikom jak i przeciwnikom PIS polecam artykuł Migalskiego którego znaczącą cześć zacytuję:
300polityk(*)galskiego-dwa-toposy-w-polsce/
W Polsce nie mamy do czynienia z konfliktem dobrych ze złymi. To starcie równoprawnych, choć całkowicie odmiennych, toposów.
Politycy PiS chcieliby widzieć w demonstrantach KOD "świnie siłą odrywane od koryta", beneficjentów starego układu, którzy kurczowo trzymają się swoich stołków, histerycznych obrońców patologii III RP. Z kolei politycy opozycji określają tych, którzy opowiadają się za rządem Beaty Szydło, jako zamanipulowanych i biednych ludzi, ofiary wielkiego oszustwa, autorytarystów dążących do wprowadzenia w Polsce dyktatury. Oba opisy są nieprawdziwe i służą diabolizacji i/lub ośmieszeniu swych politycznych przeciwników. Nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością.

Oczywiście, że w tłumie demonstrujących pod hasłami KOD widać było beneficjentów ancien regime'u, czołowe postaci III RP, celebrytów i polityków zwianych z poprzednimi ekipami rządzącymi, dziennikarzy, którym kończy się dolce vitae. I oczywiście w marszach PiS także uczestniczą spoceni faceci goniący za rządami twardej ręki, zwolennicy autorytaryzmu i publicyści przebierający nóżkami do stanowisk w nowych "narodowych" mediach. Ale zdecydowaną, przytłaczająca, lwią część zwolenników i przeciwników obecnej władzy stanowią normalni, dobrzy i kochający swoją ojczyznę obywatele.

To, co ich różni, nie jest to, że jedni są dobrzy, a drudzy są źli. To idiotyczny podział, suflowany przez polityków dla swoich partyjnych korzyści. Tym, co naprawdę odróżnia popierających i krytykujących obecną ekipę, są całkowicie odmienne toposy. Od razu dodajmy - toposy równorzędne i równoprawne. Ten pierwszy zasadza się na afirmacji wspólnoty, na podkreślaniu wagi rodziny w życiu człowieka, a także narodu jako najbardziej oczywistej i naturalnej autoidentyfikacji jednostki, na podkreślaniu roli kościoła i religii w formowaniu ludzi, a także na hołdowaniu takim wartościom, jak równość czy sprawiedliwość. Taki topos można by określić mianem "wspólnotowego".

Drugi zasadza się na podkreślaniu wagi wolności w życiu człowieka, na uznaniu fundamentalnej jej roli w naszej egzystencji, na afirmacji różnorodności i odmienności oraz wyeksponowaniu ich znaczenia dla właściwego rozwoju człowieka, a także na poszanowaniu praw każdego z nas do dokonywania swobodnych wyborów moralnych i życiowych, oraz na walce o możliwość samorealizacji jednostki nawet w opozycji do poglądów i opinii większości. Ten topos hołduje takim wartościom, jak wolność i niezależność. Moglibyśmy go określić jako "indywidualistyczny".
Żaden z tych dwóch toposów nie jest lepszy, ani gorszy. One są po prostu odmienne, czasami całkowicie przeciwstawne, czasami współegzystujące, a czasami wobec siebie wrogie.

Ale żaden z nich nie jest w naturalny sposób dobry, a drugi zły. Według tego pierwszego najważniejszymi wartościami są rodzina, naród, wspólnota, bezpieczeństwo, sprawiedliwość, równość itp. Według drugiego wolność, indywidualizm, swoboda wyboru, prawa mniejszości, samorozwój itp. Nikt nikomu nie dał prawa do tego, by powiedzieć, który z tych dwóch toposów jest lepszy. Każdemu z nas jest bliżej do jednego lub drugiego, ale nie oznacza to, że ktoś znalazł niepodważalne przez innych narzędzie poznawcze, które pozwoliłoby mu ocenić wartość jednego lub drugiego toposu. Ich osąd zawsze będzie uzależniony od wcześniej, i niezależnych bardzo często od nas, przyjętych aksjomatów
.
Ja reprezentuję ten drugi topos (inaczej sort?). Dla mnie zestawienie deklaracji wyborczych Andrzeja Dudy, czy deklaracji z Orędzia 3 grudnia z tym co robi jest hipokryzją, zrobienie przez PIS atrapy TK z wyjaśnieniem że to wzmacnia TK jest hipokryzją.. i dzisiątki temu podobnych przykładów
31-12-2015 12:02 
 Ocena 6 na 6
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Drugi topos uniemożliwia, ewentualnie utrudnia gwałcenie jednostki przez wspólnotę/naród/jedyną słuszną masę/jednolity tłum. A także przez inne jednostki. Choć może jednak przy okazji gwałci te bezbarwne, ubezwłasnowolnione roztopione w tłumie już tylko "jednostki" tym, że uniemożliwia im zgwałcenie indywidualistów ceniących wolność i różnorodność, do czego rozgorączkowany tłum wiedziony jedynym słusznym widzeniem świata aż się pali. Do tego legitymizowanym przez Jedynego Boga i jego Jedyną Prawdę w Jedynym Słusznym Kościele. Pan Migalski pozwoli zatem, że ja sobie to będę wartościował. Masa mnie brzydzi, a wszelkie guru nią zawiadujące przeraża albo śmieszy. Na szczęście to nie Rosja z jej brutalnym niedźwiedziem-tyranem na czele ubezwłasnowolnionej wspólnoty, ale peryferyjna, pisowska Polska z jej groteskowymi pretensjami do bycia choćby lokalnym mocarstwem i rozśmieszającym, trochę irytującym co najwyżej tyraniątkiem na szpicy, które chce być groźnym orłem w koronie, a nie jest nawet indorem, lecz tylko stetryczałym, brzydkim kaczątkiem.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365