>Nie rozumiem jaką strategię walki mogłyby uzgodnić między sobą dwa zwalczające się obozy i czy w ogóle jest to możliwe
Też coraz słabiej widzę możliwości porozumienia, gdyż poziom histerii, jaki został wytworzony przekreśla te szanse. Chyba gra toczy się o zbyt duże interesy... Obecnie ze strony tzw. obrońców demokracji padają coraz częściej słowa o chęci fizycznej likwidacji władzy, to nie tylko sugestie Wałęsy, krakowskiego radnego PO, ale i zwykłych uczestników tej debaty. Zapisuję sobie takie głosy, by za jakiś czas pokazać to, że generują oni obecnie to samo co niegdyś po wyborze Narutowicza stało się udziałem narodowców. Jest to bardzo niebezpieczne eskalowanie sytuacji. Z drugiej strony nie jest to jakaś przypadłość tylko obrońców demokracji, myślę, że po prostu podziały w kraju doszły do toksycznego poziomu. Jestem prawie pewien, że gdyby stara opcja nie utraciła władzy, gdyby Razem nie zatopiło Zjednoczonej Lewicy i pozostałaby stara gwardia u władzy to analogiczna eskalacja stałaby się udziałem drugiej strony. Miejmy nadzieję, że jedynym skutkiem tej sytuacji będzie repolityzacja społeczeństwa (pozytywne zjawisko) a nie wybuch wojny domowej.
|