 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-01-2016 13:46 | VonM (709 punktów) | Propaganda milcząca? 0 na 4 | Temat zajść w Kolonii można interpretować na wiele sposobów. Zastanawiający jest jednak fakt, że przez kilka dni tematu nie ujawniały nie tylko media publiczne, ale również prywatne, w tym skrajnie prawicowe. I tu zastanawia mnie jedna kwestia, mianowicie czy nie jest to element większej strategii, której celem jest oddziaływanie na zbiorową podświadomość.
Moim zdaniem schemat jest taki:
1.Pewne grupy rozpuszczają pocztą pantoflową informacje, że w Niemczech panuje cenzura mediów. Oczywiście politycy Unijni ciągle kwestionują jej stosowanie i w społeczeństwie panuje dezorientacja - czyli ludzie zastanawiają się, czy naprawdę jest cenzura w państwach uważających się za demokratyczne, czy nie? 2. Łapiemy takiego newsa i odczekujemy jakiś czas z ujawnieniem go - wtedy ani razu nie używając słowa "cenzura" i terminów pokrewnych oddziałujemy na zbiorową podświadomość społeczeństwa, które uważa, że samo doszło do takich wniosków.
Czy w obliczu, kiedy państwa uważające się za demokratyczne stosują środki cenzury na miarę państw dyktatorskich taki rodzaj propagandy będzie się rozwijał? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
-1 na 3 | piotr35 (1843 punktów) | > Zastanawiający jest jednak fakt, że przez kilka dni tematu nie ujawniały nie tylko media publiczne, ale również prywatneBrednie. Temat był obecny regionalnie, ale ze względu na brak danych był potraktowany niszowo. Zdecydowanie ciekawszy był temat planowanego ataku terrorystycznego w Monachium, również przeprowadzanego przez islamskie komórki terrorystyczne. Nie ciekawi cie, ze pół publicznego dziennika w Nowy Rok ( 1.01.2016 ) mówiło się o islamistach z Iraku i Syrii, a ty zarzucasz temu samemu dziennikowi milczenie o islamistach? Było tez o islamskich terrorystach i zamachu w Kabulu i Tel Avivie, konflikcie na Ukrainie, objęciu przez Niemcy przewodnictwa w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, zmniejszeniu pomocy socjalnej w UE, itd. www.vice.c(*)prawdy-w-antyislamskich-memach
|
|
 | 5 na 5 | Rupson (1793 punktów) | > >Zastanawiający jest jednak fakt, że przez kilka dni tematu nie ujawniały nie tylko media publiczne, ale również prywatne> Brednie.> Temat był obecny regionalnie, ale ze względu na brak danych był potraktowany niszowo.-Brednie. Ocierasz się o śmieszność i bronisz przegranej sprawy. Cholera wie w imię czego. www.racjon(*)m.php/s,691679/z,0/d,1#w691813> Zdecydowanie ciekawszy był temat planowanego ataku terrorystycznego w Monachium, również przeprowadzanego przez islamskie komórki terrorystyczne.-Dla kogo ciekawszy? Kto decyduje o ciekawości wiadomości? Czy jeden temat ma opóźniać lub uniemożliwiać podanie innych wiadomości? Jak jest pożar w jednym miejscu, to o powodzi w drugim nie warto wspominać? Nie słyszałeś o wiadomościach na żywo? Jedna stacja jest w Niemczech, która na dodatek podaje jedną najistotniejszą wiadomość? Reszta się nie mieści? > Nie ciekawi cie, ze pół publicznego dziennika w Nowy Rok ( 1.01.2016 ) mówiło się o islamistach z Iraku i Syrii, a ty zarzucasz temu samemu dziennikowi milczenie o islamistach?-Mówienie o tym, co się dzieje za granicą jest proste, nie ma powodu niczego ukrywać. Natomiast gdy dzieje się coś złego u nas ( w tym przypadku w Niemczech) i to wyniku idiotycznej polityki rządu, któremu jak zawsze trudno przyznać się do błędu, zaczyna się kombinowanie, ukrywanie, naciski, cenzura. Widzisz różnicę? To nie sztuka podać co źle jest u sąsiada, ale dlaczego u nas robi się burdel. > www.vice.c(*)prawdy-w-antyislamskich-memach-Brednie.
|
|
|  | 1 na 1 | piotr35 (1843 punktów) | > Mówienie o tym, co się dzieje za granicą jest prosteTo miał być żart w stylu Pawłowicz i Wolskiego? Przypomnę tym wszystkim niedouczonym, ze Monachium znajduje się jak najbardziej na terenie Niemiec, to zaraz po Berlinie jedno z najważniejszych miast. Zamknięto 2 dworce kolejowe - główny i Pasing, otrzymano informacje o konkretnych zamachach, z miejscem i czasem zamachu, oraz nazwiskami i zdjęciami 5 do 7 terrorystów. Ty nic o tym nie wiesz, bo pewnie Niemcy tez ukryli.
|
|
| |  | 2 na 2 | Rupson (1793 punktów) | > >Mówienie o tym, co się dzieje za granicą jest proste> To miał być żart w stylu Pawłowicz i Wolskiego?-??? > Przypomnę tym wszystkim niedouczonym, ze Monachium znajduje się jak najbardziej na terenie Niemiec, to zaraz po Berlinie jedno z najważniejszych miast. Zamknięto 2 dworce kolejowe - główny i Pasing, otrzymano informacje o konkretnych zamachach, z miejscem i czasem zamachu, oraz nazwiskami i zdjęciami 5 do 7 terrorystów.-I to wyjaśnia, że wówczas gwałty i rozboje w innych miastach się utajnia dopóki to możliwe? Gdy wybuchnie bomba w Warszawie, to naturalne będzie milczenie o zbiorowych gwałtach w Krakowie? Lekceważysz fakty i szukasz karkołomnych usprawiedliwień dla tchórzostwa i zakłamania politycznie poprawnych dupków, którzy sami się teraz z tego tłumaczą i przyznają do błędu. Masz w tym jakiś interes, czy działa tu prawo przekory? > Ty nic o tym nie wiesz, bo pewnie Niemcy tez ukryli.  -Osobiście Niemcy mnie gówno obchodzą, no może tyle, by z ich głupoty wyciągać wnioski.
|
|
| |  | | VonM (709 punktów) | Więc douczam douczonego (niestety tylko według siebie), iż w Monachium było ostrzeżenie o zamachu, bez podania pochodzenie domniemanych terrorystów - czyli zgodnie z linią neocenzury zwanej pieszczotliwie poprawnością polityczną, nie oskarżono o to biednych muzułmanów, tylko bliżej nieokreślone kulturowo osoby.
Tu mamy przypadek, kiedy banda 1000 samych imigrantów, powołując się na Ciocię Merkel dokonuje zbiorowego gwałtu na niespotykaną wcześniej skalę.
Jaki jest zatem logiczny krok mediów? To proste. W obliczu, kiedy Niemcy obawiają się o wolne media w Polsce, po prostu przeczekać i ujawnić informację w najlepszym możliwym momencie, w ten sposób oddziałując na podświadomość mas, które doznają szoku widząc, iż w państwie, które obawia się o wolność mediów w innym kraju dochodzi do takiego pogwałcenia wolności słowa. To był specjalny ruch i śmiem twierdzić, że Polacy też maczali w nim palce.
|
|
 | | Celecrin (6386 punktów) | Czytalem ze takze lokalnie molestowanie wystepowalo w Hamburgu i w innym miescie? Malo tego okazuje sie teraz ze lokalne napasci seksualne mialy miejsce w Finlandii i Szwajcarii oraz Austrii. Nie dziwie sie doniesieniom z Finlandii i Szwajcarii te kraje nie patyczkuja sie z tak zwanymi uchodzcami, jak Niemcy czy Szwecja. wiadomosci(*)oznych-czesciach-europy/e6174h
|
|
1 na 1 | dzentelmen (2000 punktów) | > Czy w obliczu, kiedy państwa uważające się za demokratyczne stosują środki cenzury na miarę państw> dyktatorskich taki rodzaj propagandy będzie się rozwijał?Propaganda to nieodłączny element polityki. A to jaki ma ona rodzaj, to już kwestia konkretnej linii politycznej, czy okoliczności politycznych. Cytat:Historia propagandy liczy sobie kilka tysięcy lat, jednak jej szczególny rozwój możemy obserwować dopiero współcześnie od XIX wieku (wraz z rozwojem demokracji parlamentarnej, a co za tym idzie walki wyborczej). pl.m.wikipedia.org/wiki/PropagandaPozdrawiam.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
 | -3 na 3 | piotr35 (1843 punktów) | Ciekawe jest, ze ten hejterski atak na Niemcy rozpoczął się akurat w momencie, w którym niemiecki komisarz zagroził krokami prawnymi Unii przeciwko łamaniu przez polski sejm polskiej konstytucji. Dzisiaj, gdy komisarz UE Jean-Claude Juncker zapowiedział rozpoczęcie procedury przyjętej przez EU w 2004 roku, mającej na celu zmuszenia kraju łamiącego prawo do jego przestrzegania, możemy spodziewać się eskalacji tego hejterstwa, skierowanego przeciwko Unii. Będzie się działo, to dopiero początek.
|
|
|  | 2 na 2 | dzentelmen (2000 punktów) | > Ciekawe jest, ze ten hejterski atak na Niemcy rozpoczął się akurat w momencie, w którym niemiecki komisarz zagroził krokami prawnymi Unii przeciwko łamaniu przez polski sejm polskiej konstytucji.Nie wiem czy to jest hejterski atak. Niemcy przewodzą Unii i tak naprawdę ich polityka zdominowała w znaczący sposób kierunek wspólnoty. Co wcale oczywiście nie znaczy - źle. Problem w tym, że takie kwestie, jak polityka demograficzna, w takiej skali w jakiej ma obecnie miejsce, pociąga za sobą "szersze konsekwencje". Więc można powiedzieć, że krytyka jest potrzebna, nawet tak ostra. Burmistrz kolonii została dziś zbesztana, bo jej oświadczenie z konferencji prasowej obnażyło tzw. linię polityczną rządu Merkel. Jaka to linia? Pro- imigracyjna. Bo o ile Niemcy naprawdę mają duży problem demograficzny, o tyle sposób realizacji tej polityki, taki właśnie jaki obserwujemy, tzn. przeważa chaos, może budzić nie tylko kontrowersje, ale i może doprowadzić do problemów społecznych, takich właśnie choćby jak historia z Kolonii, nie wspominając o poważniejszych zagrożeniach np. terroryzm. Natomiast obawy nie tylko Niemiec w PE, odnośnie sytuacji w Polsce, abstrahując już od tego czy słuszne czy przesadzone, są w pewnym sensie zrozumiałe, wystarczy spojrzeć najpierw na Węgry, a potem na resztę problemów, które obecnie trapią Unie. m.interia.pl/fakty/news,nId,1949773Pozdrawiam.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| |  | | piotr35 (1843 punktów) | >Więc można powiedzieć, że krytyka jest potrzebna, nawet tak ostra Jest olbrzymia różnica miedzy ostrą merytoryczną krytyką, a kłamstwem i zmanipulowanymi półprawdami.
Nawet w twoim tekście jest taka półprawda:
>Burmistrz kolonii została dziś zbesztana, bo jej oświadczenie z konferencji prasowej obnażyło tzw. linię polityczną rządu Merkel
To tzw. zbesztanie (przeprowadzone przez internautów) dotyczyło wyłącznie faktu, ze burmistrz skoncentrowała się na radach dla kobiet, w jaki sposób unikać obcych mężczyzn, a nie na potępieniu napastników. Stworzyło to mylne wrażenie, ze uważa ona, ze to kobiety są winne gwałtom i napaściom.
Mam nadzieję, ze moralność każdego normalnego człowieka, również w Polsce, również twoja, a nie tylko niemieckiego rządu, jest zgodna z tym, ze to nie jest wina kobiet, tylko napastujących je bandytów, niezależnie od koloru skóry.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Matix (5786 punktów) | Mamy przypadek bez precedensu. Niewiele było momentów w historii Polski kiedy mieliśmy czas i sposobności, aby uczyć się na błędach innych, szczególnie Niemców. Mam nadzieję, że rząd, którego ja nie wybrałem obierze linię logiki i racjonalizmu i odejdzie od polityki przyjmowania imigrantów, ponieważ dowodów na negatywne skutki mieszania kultur jest już aż za dużo. Nie udało się w RPA, nie udało się w Europie. Nie tędy droga.
|
|
| | |  | 2 na 2 | dzentelmen (2000 punktów) | > >Więc można powiedzieć, że krytyka jest potrzebna, nawet tak ostra> Jest olbrzymia różnica miedzy ostrą merytoryczną krytyką, a kłamstwem i zmanipulowanymi półprawdami.Naturalnie rzecz jasna, tylko z tym co się czyta lub słyszy jest ten problem, że interpretacja jest często różna, z różnych przyczyn. Piszę o szerszym zjawisku i jego konsekwencjach, jeśli ty z tego co napisałem- niewiele rozumiesz, to trudno. I potem sam piszesz tak : > Nawet w twoim tekście jest taka półprawda:> >>Burmistrz kolonii została dziś zbesztana, bo jej oświadczenie z konferencji prasowej obnażyło tzw. linię polityczną rządu Merkel> To tzw. zbesztanie (przeprowadzone przez internautów)Sprowadziłeś oburzenie Niemieckiego społeczeństwa do internautów, to jest manipulacja. Masz cały akapit z tekstu, w którym jest o tym mowa. Cytat:Oburzenie niemieckiego społeczeństwa
Tym samym burmistrz Kolonii wywołała oburzenie w mediach. Jej słowa zostały zdecydowanie skrytykowane przez niemieckie społeczeństwo, ze względu na zrzucanie winy za napaści na ofiary, a nie na sprawców. Internauci uważają, że burmistrz zasugerowała, aby kobiety dostosowały się do napastników
Najwidoczniej każdy widzi to co chce. O internautach mówi już kolejne zdanie. Wiec ta krytyka nie spływa z samej sieci. m.interia.pl/fakty/news,nId,1949773> dotyczyło wyłącznie faktu, ze burmistrz skoncentrowała się na radach dla kobiet, w jaki sposób unikać obcych mężczyzn, a nie na potępieniu napastników. Stworzyło to mylne wrażenie, ze uważa ona, ze to kobiety są winne gwałtom i napaściom.Burmistrz to musi uważać na to co mówi. Powtórzę jeszcze raz, nie można abstrahować od szerszego kontekstu, a tu jest nim strategia polityczna Niemieckiego rządu, która dotyczy polityki migracyjnej, a kazde tego typu incydenty, które nie oszukujmy się będą się powtarzać, nie tylko w Niemczech, są dla takiej polityki - samobójstwem. Cytat:Zaostrzenie dyskusji o polityce migracyjnej
Incydenty w Kolonii oraz Hamburgu doprowadziły do zaostrzenia toczącej się w Niemczech od miesięcy dyskusji o polityce migracyjnej rządu Merkel. Krytycy pani kanclerz domagają się ograniczenia liczby osób wpuszczanych do kraju, deportowania obcokrajowców wchodzących w konflikt z prawem czy też wręcz zamknięcia granic. m.interia.pl/fakty/news,nId,1949773> Mam nadzieję, ze moralność każdego normalnego człowieka, również w Polsce, również twoja, a nie tylko niemieckiego rządu, jest zgodna z tym, ze to nie jest wina kobiet, tylko napastujących je bandytów, niezależnie od koloru skóry.Pełna zgoda, tylko że tu chodzi o politykę wobec ludzi, których się ściąga, bo najprawdopodobniej jest tak, że sprawcami w dużej mierze są właśnie imigracji. Milczenie czy zwłoka mediów z informowaniem w tej sprawie, tylko ludziom naiwnym wyda się niecelowa. Pozdrawiam.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| | | |  | 2 na 2 | piotr35 (1843 punktów) | >Mam nadzieję, że rząd, którego ja nie wybrałem obierze linię logiki i racjonalizmu i odejdzie od polityki przyjmowania imigrantów, ponieważ dowodów na negatywne skutki mieszania kultur jest już aż za dużo. (...) nie udało się w Europie. Ależ udało się! I to w samym środku Europy, w Niemczech, która w latach 50-tych i 60-tych przyjęła miliony muzułmanów z Turcji. Dzisiaj nazywa się tamten proces: Wirtschafswunder (cud gospodarczy). Teraz mówi się o nowym cudzie gospodarczym. Co jak co, ale Niemcy potrafią planować długofalowo.
>Sprowadziłeś oburzenie Niemieckiego społeczeństwa do internautów, to jest manipulacja. Masz cały akapit z tekstu, w którym jest o tym mowa. W jaki sposób wyraziło oburzenie niemieckie społeczeństwo? Wyszło na ulice? Włamało się do radia i telewizji? Oczywistym jest, ze w tym przypadku to twoje społeczeństwo z artykułu i internauci to to samo. To samo społeczeństwo zarówno krytykuje, jak i popiera. Dokładnie tak samo jak w Polsce.
>ta krytyka nie spływa z samej sieci. Podaj skąd jeszcze. Ja nie znalazłem opinii społeczeństwa spoza internetu.
> Incydenty w Kolonii oraz Hamburgu doprowadziły do zaostrzenia toczącej się w Niemczech od miesięcy dyskusji o polityce migracyjnej rządu Merkel To zaostrzenie największe było na początku grudnia, teraz to jest sielanka.
>najprawdopodobniej jest tak, że sprawcami w dużej mierze są właśnie imigracji Najwięcej szkód jak do tej pory dopuścili się niemieccy neonaziści. Podpalenia, pobicia, itp. Już ponad tysiąc takich przestępstw i olbrzymie straty gospodarcze. I żeby nie było: migranci tez nie są święci, ale nie są jedynymi winnymi.
Pod koniec lat 80-tych przyjechało z Polski mnóstwo azylantów. Otwarte, niepilnowane sklepy pełne towarów przyciągnęły złodziei, których było trochę wśród tej rzeszy ludzi, bo wtedy w Polsce taka była moralność, ze własny zakład pracy traktowano jak sklep samoobsługowy. Zdarzyło się, ze taki złodziej-azylant wyniósł ze sklepu 3 pary majtek, został złapany, jego wniosek o azyl został załatwiony natychmiast odmownie, a delikwent wydalony z Niemiec. Sprawa stała się bardzo znana wśród reszty azylantów, kradzieże ustały. To wcale nie jest takie trudne, aby tych ludzi "zachęcić" do przestrzegania prawa.
Pożyjemy, zobaczymy, kto miał racje.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | dzentelmen (2000 punktów) | To treść użytkownika Matix.  > >Mam nadzieję, że rząd, którego ja nie wybrałem obierze linię logiki i racjonalizmu i odejdzie od polityki przyjmowania imigrantów, ponieważ dowodów na negatywne skutki mieszania kultur jest już aż za dużo. (...) nie udało się w Europie.> Ależ udało się! I to w samym środku Europy, w Niemczech, która w latach 50-tych i 60-tych przyjęła miliony muzułmanów z Turcji.> Dzisiaj nazywa się tamten proces: Wirtschafswunder (cud gospodarczy).> Teraz mówi się o nowym cudzie gospodarczym.> Co jak co, ale Niemcy potrafią planować długofalowo.Jednak zgadzam się tu z Matixem. Mówiąc dosadnie, to Turcy wtedy, a "fala" dzisiejsza to inna para kaloszy, zupełnie inna historia. Ale to oczywiście tylko moja subiektywna opinia, i zgadzać się nie musimy. > >Sprowadziłeś oburzenie Niemieckiego społeczeństwa do internautów, to jest manipulacja. Masz cały akapit z tekstu, w którym jest o tym mowa.> W jaki sposób wyraziło oburzenie niemieckie społeczeństwo?> Wyszło na ulice?> Włamało się do radia i telewizji?> Oczywistym jest, ze w tym przypadku to twoje społeczeństwo z artykułu i internauci to to samo.Trudno by było inaczej. Tyle, że reakcja nie ograniczyła się i zapewne nie ograniczy tylko do sieci. Idzie mi tu głównie o zagrożenia związane z niepokojami społecznymi. Nie trudno sobie chyba wyobrazić, że skrajna prawica wykorzysta takie historię do rozpętania "odwetu", o chętnych pewnie trudno nie będzie. > Pożyjemy, zobaczymy, kto miał racje.Dokładnie, i tak wpływu nie mamy, jedyne co, możemy się informować. Pozdrawiam.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Hodża (11172 punktów) | > Pełna zgoda, tylko że tu chodzi o politykę wobec ludzi, których się ściąga Cytat:But the leaked police report, published in Bild newspaper and Spiegel, a news magazine, claims that one of those involved told officers: "I am Syrian. You have to treat me kindly. Mrs Merkel invited me." www.telegr(*)onals-in-southern-Germany.html(Jak podaje policyjny raport, który wyciekł do mediów i został opublikowany w Bildzie i Spieglu, podaje, że jeden z zamieszanych w sprawę gwałtów (na Niemkach) powiedział funkcjonariuszowi policji: "Jestem Syryjczykiem. Musicie mnie dobrze traktować. Pani Merkel zaprosiła mnie.") Może to zakrawać na rasistowską prowokację, ale napaści rzeczywiście miały miejsce i nie były przecież dokonane przez niemieckich nazistów, więc tego rodzaju werbalna bezczelność jest jak najbardziej możliwa. Podejrzewam, że wielu z imigrantów nie mając zbyt dobrego mniemania o kulturze swojego kraju pochodzenia (o ile jakiekolwiek), na temat niemieckiego rozumu ma jeszcze gorsze. Zapewne uważają, że Allach im go odebrał. Tego rodzaju zachowania mogą świadczyć o tym, że narasta wśród części imigrantów przeświadczenie, że został nad nimi rozciągnięty jakiś potężny ochronny parasol, który pozwala im na wszystko.
Dixi et salvavi animam meam
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | dzentelmen (2000 punktów) | >Podejrzewam, że wielu z imigrantów nie mając zbyt dobrego mniemania o kulturze swojego kraju pochodzenia (o ile jakiekolwiek), na temat niemieckiego rozumu ma jeszcze gorsze. Zapewne uważają, że Allach im go odebrał.
Są wśród nich zapewne też cwaniaki i kombinatory z południa, "wyszkoleni" przez życie w ciężkich warunkach, dostają socjal na tacy, i śmieją z ulgą z rozmiarów naiwniactwa, i kombinują dalej, np. przemyt -ludzi czy towaru... itd. Oczywiście są też ludzie pokrzywdzeni, którym pomoc jest niezbędna. Więc sztuką wydaje się zorganizowanie tak całego tego "przedsięwzięcia", by pomoc trafiała do realnie potrzebujących.
>Tego rodzaju zachowania mogą świadczyć o tym, że narasta wśród części imigrantów przeświadczenie, że został nad nimi rozciągnięty jakiś potężny ochronny parasol, który pozwala im na wszystko.
No właśnie w tym rzecz. I jakie wyjście jest z takiej sytuacji najbardziej optymalne? Kolejna lądowa rozwałka, na terenie kolejnego państwa (Syria) na Bliskim Wschodzie?
Pozdrawiam.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | >I jakie wyjście jest z takiej sytuacji najbardziej optymalne? Kolejna lądowa rozwałka, na terenie kolejnego państwa (Syria) na Bliskim Wschodzie?
Bynajmniej. Wystarczy, by Niemcy zaczęli najzwyczajniej w świecie stosować własne przepisy prawa, bez wprowadzania żadnych nadzwyczajnych zmian kodeksów czy wręcz konstytucji. Oczywiście teraz będzie to kosztować dużo więcej, niż gdyby niemiecki rząd wykazał się roztropnością i rzeczywistą, a nie tylko deklarowaną troską o pomyślność społeczeństwa, któremu przewodzi, wtedy, kiedy można było obserwować pierwsze oznaki narastającej fali migracji.
Przypomnę tylko, że liczba osób, które z powodzeniem przekroczyły zieloną granicę niemiecko-niemiecką po zbudowaniu muru berlińskiego można było w ciągu roku policzyć na palcach obu rąk i to Niemcy realizowali (po obu stronach - pamiętajmy, że na Zachodzie istniała ciągle obawa przed infiltracją szpiegów ze Wschodu) hermetyczność granicy, której upadek stał się symbolem końca zimnej wojny.
Ale oni tak mają, jak pijany, który odbija się od płotu do płotu; najpierw dali posłuch obłąkańczej idei mordowania całych narodów a teraz z kolei prowadzą politykę de facto rasistowską a rebours, podporządkowującą Niemcy owczemu pędowi obcych kulturowo tłumów, któremu na dodatek dodali zachęty.
Można to rzeczywiście traktować w kategoriach działań para-rasistowskich, wrogich wobec własnego społeczeństwa, któremu w ten sposób gotują beczkę prochu narastającego etnicznego konfliktu, który zważywszy na niemieckie tradycje w tej materii nie wróży niczego dobrego.
Polacy, wstępując do Unii mieli siedmioletni zakaz podejmowania pracy w Niemczech; teraz okazuje się, że dla jakichś tajemniczych przyczyn wystarczy, aby ktoś zadeklarował pochodzenie z obszarów nędzy i politycznego zamieszania w Azji czy Afryce aby uzyskać immunitet zwalniający go z przepisów o ruchu granicznym w obrębie państw Unii czy by móc ubiegać się o nadzwyczajne traktowanie i wsparcie programów rządowych mających pomóc w znalezieniu pracy.
Tego wszystkiego Polakom, którzy chcieli wjechać do Niemiec i się tam osiedlić, nie dawano, owszem, być może dlatego, że nie poruszali się hordami ale zazwyczaj pojedynczo musieli przechodzić całą skrupulatnie przestrzeganą procedurę prawną.
Jeśli Niemcy chcą nadal uchodzić za państwo prawa, jeśli nie chcą być posądzani o to, że są koniem trojańskim islamu w Europie, powinni zacząć przestrzegać tylko to prawo, które już mają. I nic ponadto.
Dixi et salvavi animam meam
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | dzentelmen (2000 punktów) | > Oczywiście teraz będzie to kosztować dużo więcej, niż gdyby niemiecki rząd wykazał się roztropnością i rzeczywistą, a nie tylko deklarowaną troską o pomyślność społeczeństwa, któremu przewodzi, wtedy, kiedy można było obserwować pierwsze oznaki narastającej fali migracji.Ogólnie zgoda, tylko problem w tym, że niemiecki rząd nie przewodzi tylko Niemcom. Konsekwencje ich polityki mają zasięg ogólnoeuropejski. Owszem wzięli na "swoją klate" większość, ale nie ma niestety żadnej gwarancji, że reszta nie beknie. Tzn. mamy w Europie schengen więc swoboda przepływu mas stwarza w obliczu jej zwiększonej ilości, kolejne ryzyko dla innych państw... ect. > Przypomnę tylko, że liczba osób, które z powodzeniem przekroczyły zieloną granicę niemiecko-niemiecką po zbudowaniu muru berlińskiego można było w ciągu roku policzyć na palcach obu rąk i to Niemcy realizowali (po obu stronach - pamiętajmy, że na Zachodzie istniała ciągle obawa przed infiltracją szpiegów ze Wschodu) hermetyczność granicy, której upadek stał się symbolem końca zimnej wojny.Tego z racji na swój wiek pamiętać nie mogę. Ale historia dość precyzyjnie opisuje sytuację społeczną po obu stronach muru. I w mojej opinii, Niemcy były po wojnie, po obu stronach muru ubezwłasnowolnione, z jednej strony Waszyngton (chyba nawet do dziś) z drugiej Moskwa (i tu zdaje się do dziś, istnieje chyba jakiś dziwny sentyment  ). > Ale oni tak mają, jak pijany, który odbija się od płotu do płotu; najpierw dali posłuch obłąkańczej idei mordowania całych narodów a teraz z kolei prowadzą politykę de facto rasistowską a rebours, podporządkowującą Niemcy owczemu pędowi obcych kulturowo tłumów, któremu na dodatek dodali zachęty.Jak zwykle ciężko jest o generalną ocenę, ale być może jest tak jak piszesz. Niemcy nigdy nie były przedmiotem mojego zainteresowania, stąd też moja o nich opinia jest raczej oparta o pewne fakty z historii, nic więcej. > Jeśli Niemcy chcą nadal uchodzić za państwo prawa, jeśli nie chcą być posądzani o to, że są koniem trojańskim islamu w Europie, powinni zacząć przestrzegać tylko to prawo, które już mają. I nic ponadto.Dokładnie, i o to chyba w zasadzie chodzi. Pozdrawiam.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | > (...)problem w tym, że niemiecki rząd nie przewodzi tylko Niemcom. Konsekwencje ich polityki mają zasięg ogólnoeuropejski. Owszem wzięli na "swoją klate" większość, ale nie ma niestety żadnej gwarancji, że reszta nie beknie.Oj, chyba beknie, zwłaszcza kiedy skonfrontujemy stereotypowe wyobrażenia o niemieckim Ordnung z tym, co ma miejsce w rzeczywistości. wiadomosci.onet.pl/prasa/tu-jest-pieklo/23e4mmWygląda to tak, jakby tam nikt nie wiedział, co i jak zrobić. W sumie to dość kompromitujące, a z drugiej strony - zniechęcające do przyjmowania jakichkolwiek większych liczb uchodźców. To gigantyczny logistyczny problem niezależnie od kwestii kulturowych a takie relacje jak zacytowana w linku stanowią memento, by bardzo ostrożnie podchodzić do pouczeń ze strony zachodniego sąsiada.
Dixi et salvavi animam meam
|
|
| | | | | | | | |  | | dzentelmen (2000 punktów) | > ... zwłaszcza kiedy skonfrontujemy stereotypowe wyobrażenia o niemieckim Ordnung z tym, co ma miejsce w rzeczywistości.> wiadomosci.onet.pl/prasa/tu-jest-pieklo/23e4mmMateriał rzeczywiście jest "masakra". I gdzie ten porządek? Czy dziś, to już mit? Weź choćby sięgnijmy pamięcią do spraw VW, czy Lufthansy przy okazji katastrofy, spraw przy których wypłynęło wiele prawdy na temat stanu faktycznego, co do kondycji tych Niemieckich koncernów. Oczywiście tu sytuacja jest zasadniczo inna, ale idzie odnieść wrażenie, że Niemcy to już nie taki Ordnung ... Pozdrawiam. "Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | >Materiał rzeczywiście jest "masakra". I gdzie ten porządek? Czy dziś, to już mit? Weź choćby sięgnijmy pamięcią do spraw VW, czy Lufthansy przy okazji katastrofy, spraw przy których wypłynęło wiele prawdy na temat stanu faktycznego, co do kondycji tych Niemieckich koncernów.
Z drugiej strony można też odnieść wrażenie, że ta relacja stanowi potwierdzenie innego "niemieckiego" stereotypu: o urzędniczo-biurokratycznych "klapkach" na oczy i ich ustawicznej niezdolności do wychodzenia poza schematy. Coś, co bywało wykorzystywane podczas walki z nimi w latach wojny, kiedy często owo przywiązanie do procedur stawało się ich Achillesową pietą.
Co do Lufthansy to mimo wszystko są to najbezpieczniejsze linie Europy i tu jestem szczerze pełen uznania i podziwu dla rzetelności tych linii, które "upadły" (dokładniej firma zależna od Lufthansy) dopiero wskutek obłędu jednego szaleńca. Nasuwa się wprawdzie ochota do snucia dość płaskich porównań natury ogólniejszej, ale nie zmienia to faktu, że porównując listę lotniczych wypadków, w których brały udział samoloty tego narodowego przewoźnika, z innymi konkurentami, np. choćby z Air France, bilans wskazuje, że niemiecka rzetelność nadal ma bardzo mocny grunt i daje ludziom korzystającym z usług tej firmy słuszne poczucie bezpieczeństwa.
Natomiast sprawa oszustw VW to swoista synteza korporacyjnych machlojek, które nie są właściwością specyficzną wyłącznie firm niemieckich, z ich dość jednak specyficzną technologiczną inwencją, która jest, jak wiemy, zupełnie oderwana od kwestii natury etycznej. Ale cała afera posiada swoją dobrą stronę, bo ukazuje pozorną wiarygodność zbiurokratyzowanych systemów pomiaru emisji, które wytworzyły dobrze zdefiniowane warunki umożliwiające przygotowanie oprogramowania fałszującego testy. Nawiasem mówiąc jest to też pewne epistemiczne memento dla uczonych i inżynierów, by zanim oprze się swoje teorie na badaniach w sztucznym środowisku laboratoryjnym próbować szukać źródeł wiedzy płynących bezpośrednio z natury (w tym przypadku chodziłoby o testy terenowe). Zapewne nie wynika to jedynie z tego, że niektórzy uczeni posiadają nie do końca możliwą do opanowania skłonność do naginania odczytów do przewidywań swoich teorii.
Dixi et salvavi animam meam
|
|
| | | | | | | | | | |  | | dzentelmen (2000 punktów) | > Z drugiej strony można też odnieść wrażenie, że ta relacja stanowi potwierdzenie innego "niemieckiego" stereotypu: o urzędniczo-biurokratycznych "klapkach" na oczy i ich ustawicznej niezdolności do wychodzenia poza schematy. Coś, co bywało wykorzystywane podczas walki z nimi w latach wojny, kiedy często owo przywiązanie do procedur stawało się ich Achillesową pietą.Dokładnie, ta "metodyczność", konsekwencja, precyzja, niemal "automatyzm" jest przecież tym, co wyróżnia Niemiecką mentalność i działanie. Ale oczywiście to prawda, że niedobór tzw. "polotu", objawiającego się m.in. w tym braku poczucia humoru, przecież Niemcy z niego nie słyną, i to przywiązanie zbyt dużej czasem wagi do procedury jest w momentach "kryzysu" słabością. Ale mogę odwrócić kota ogonem, że skoro to jest problemem, czemu Unii nie przewodzą np. bracia z Italii, czy Hiszpanie...?  Poważnie rzecz ujmując, to rozmiar obecnego kryzysu, wymaga chyba jakieś niezwykłej syntezy państw wspólnoty. Szczerze wątpię, żeby te zapowiadane posunięcia Camerona były tu wystarczające... Co z Grecją, co dalej w Hiszpanii, co wobec konfliktu na Ukrainie?... ect. Pozdrawiam. "Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
|
|
|  | 2 na 4 | VonM (709 punktów) | >Ciekawe jest, ze ten hejterski atak na Niemcy
Nie hejterski, ale logiczny. Czy Ty nie rozumiesz, że takiego przypadku dawno w historii nie było? Kraj, który robi aferę o zmianę kilku dziennikarzy w naszej TVP, sam knebluje usta dziennikarzom przy takiej aferze - albo co bardziej prawdopodobne, owi dziennikarze sami sobie je kneblują, żeby wszyscy myśleli, że im kneblują.
|
|
| |  | 1 na 1 | piotr35 (1843 punktów) | > Kraj, który robi aferę o zmianę kilku dziennikarzy w naszej TVP, sam knebluje usta dziennikarzom przy takiej aferzeNo i wyszło szydło z worka.  Teraz przynajmniej wiadomo, dlaczego i skąd ta nagonka. Fakty: w Niemczech są 2 telewizje publiczne i kilka lokalnych, również publicznych i finansowanych z abonamentu. Tylko jedna z nich (2.program ZDF)przeprosiła za wstrzymanie się o 1 dzień z relacją z wydarzeń w Kolonii, gdy nie było jeszcze wiadomo o skali problemu. Nie przesadzajmy więc. Proszę.
|
|
| | |  | | Celecrin (6386 punktów) | No wiesz, według Ciebie to w ogóle problemu nie było, gdzie tam jeszcze wstrzymanie się.
|
|
|  | 5 na 5 | Rupson (1793 punktów) | >Ciekawe jest, ze ten hejterski atak na Niemcy rozpoczął się akurat w momencie, w którym niemiecki komisarz zagroził krokami prawnymi Unii przeciwko łamaniu przez polski sejm polskiej konstytucji.
-Dalej paplesz od rzeczy. Atak na Niemcy to przypuściła islamska dzicz. A szczytem bezczelności jest bagatelizowanie doniesień o przestępstwach wobec własnych obywateli, by nie "stygmatyzować" biednych obcych. Jeszcze te żałosne rady jak unikać zagrożeń, jak się ubierać itp. Mogę tylko współczuć normalnym Niemcom, że ich rząd przez długie lata bezrefleksyjnie podchodził do wszelkich zagrożeń związanych z tego typu imigrantami. Z naszej strony to samoobrona nie atak, trzeba wyciągać wnioski z cudzej głupoty. >Dzisiaj, gdy komisarz UE Jean-Claude Juncker zapowiedział rozpoczęcie procedury przyjętej przez EU w 2004 roku, mającej na celu zmuszenia kraju łamiącego prawo do jego przestrzegania, możemy spodziewać się eskalacji tego hejterstwa, skierowanego przeciwko Unii. >Będzie się działo, to dopiero początek. -Niech się dziej, może ktoś w tej Unii zmądrzeje...albo zmieni ona swój charakter albo do diabła z nią, jeśli za kilkanaście lat w szkołach miałby być obowiązkowy język arabski i strefy z prawem szariatu.
|
|
| |  | | Matix (5786 punktów) | 100% racji. Popieram.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|