Racjonalista - Strona głównaDo treści
Materia: istnieje czy nie?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
12-01-2016 21:19Kornowski (835 punktów)Materia: istnieje czy nie?
Ocena 1 na 1
Z góry uprzedzam, że nie czytałem niczego o teorii strun oraz niewiele o współczesnych teoriach fizycznych (jak ktoś poleci coś ciekawego to nadrobię) stąd poniższa wypowiedź jest wybitnie laicka.

Na co dzień materia to to, co obserwujemy zmysłami. W szkole uczą, że materia składa się z cząsteczek elementarnych, posiada masę a więc pęd i energię i jest zdolna do wytwarzania grawitacji. Ale jeśli atomy to faktycznie centra energii a owa masa i grawitacja to jej "manifestacja" może okazać się iż faktycznie materia nie istnieje a grawitacja jest tylko kolejnym z rodzajów energii?

Generalnie na daną chwilę nie ma to dla nas żadnego znaczenia, choć jestem przekonany, że wizja "wirtualnego" wszechświata jest jak najbardziej realna.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Recepcjonista (424 punktów)
(zablokowany)
>Z góry uprzedzam, że nie czytałem niczego o teorii strun oraz niewiele o współczesnych teoriach fizycznych
Nie ma to jak nie mieć o czymś pojęcia i zabrać się za tworzenie teorii w takiej dziedzinie.
Kornowski (835 punktów)
>Nie ma to jak nie mieć o czymś pojęcia i zabrać się za tworzenie teorii w takiej dziedzinie.

Kolego, ja niczego nie tworzę - piszę o rzeczach znanych od co najmniej kilkudziesięciu lat! Do mnie jako laika bardziej przemawia model atomu jako centrum energii niż centrum materii, ale liczę na wypowiedzi ludzi lepiej obeznanych z tematem.
Jacholek (5699 punktów)
>Z góry uprzedzam, że nie czytałem niczego o teorii strun oraz niewiele o współczesnych teoriach
>fizycznych
Polecam do poczytania np www.szkoln(*)Cność_masy_i_energii by nie popełniać elementarnego błędu polegającego na rozdzielaniu pojęć masy i energii podczas gdy są one nierozerwalnie związane jak nas tego uczy Szczególna Teoria Względności
Belfer00 (720 punktów)
>>Z góry uprzedzam, że nie czytałem niczego o teorii strun oraz niewiele o współczesnych teoriach fizycznych
>Polecam do poczytania np www.szkoln(*)Cność_masy_i_energii by nie popełniać elementarnego błędu polegającego na rozdzielaniu pojęć masy i energii podczas gdy są one nierozerwalnie związane jak nas tego uczy Szczególna Teoria Względności
Pod podanym adresem jest chyba kopia dawnej (nieaktualnej) wersji artykułu z Wikipedii.
Polecam nową wersję, prosto z oryginału.
pl.wikiped(*)Cność_masy_i_energii
Pozdrawiam.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Ale jeśli atomy to faktycznie centra energii a owa masa i grawitacja to jej "manifestacja" może okazać się iż faktycznie materia nie istnieje a grawitacja jest tylko kolejnym z rodzajów energii?
Też jestem laikiem, ale z tego co czytałem o odkryciach współczesnej fizyki rozumiem, że wirująca energia "skleja się" ze sobą, "zagęszcza się" i to tworzy pozorną materię, która de facto nie istnieje. Ale może jakiś fizyk się wypowie.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
Belfer00 (720 punktów)
>Na co dzień materia to to, co obserwujemy zmysłami. W szkole uczą, że materia składa się z cząsteczek elementarnych, posiada masę a więc pęd i energię i jest zdolna do wytwarzania grawitacji.
>Ale jeśli atomy to faktycznie centra energii a owa masa i grawitacja to jej "manifestacja" może okazać się iż faktycznie materia nie istnieje a grawitacja jest tylko kolejnym z rodzajów energii?
>Generalnie na daną chwilę nie ma to dla nas żadnego znaczenia, choć jestem przekonany, że wizja "wirtualnego" wszechświata jest jak najbardziej realna.
Zawsze radzę stosowanie dokładnej i jasnej terminologii.
W terminologii fizycznej masa, energia czy pęd to wielkości fizyczne, czyli pewne mierzalne cechy przedmiotów fizycznych (np. atomów czy cząstek) lub układów fizycznych.
Zarówno w języku potocznym, jak i w filozofii (od Arystotelesa) odróżnia się cechę od nosiciela cechy.
Energia to nie jest jakiś fluid, jak flogiston czy cieplik. Owszem, mówi się o "przepływie" energii, jej "gęstości" czy "strumieniu", ale to są terminy dotyczące pewnego abstrakcyjnego modelu zjawisk fizycznych.
Istotne jest, że to nieporozumienie dotyczy wyłącznie energii. W fizyce są takie wielkości jak "gęstość pędu" czy "strumień pędu", a jednak chyba nikt nie uważa pędu za jakiś fluid, którego zgęszczeniami są atomy.
To uważanie energii za fluid, to imho jakaś kontynuacja spirytualizmu. Pierwotnie energię nazywano "siłą żywą" i laicy, a nawet część naukowców, postrzegali w niej jakąś nieważką (a potem nawet ważką) substancję.
To dobrze pasowało tym, którzy chcieli walczyć z materializmem i ateizmem. Już Berkeley uważał wiarę w istnienie materii za przyczynę bezbożnictwa i jako sposób walki z ateizmem wybrał podważenie jej istnienia.
Podważanie istnienia materii na rzecz "fluidowej" energii, to imho współcześnie działanie w kierunku światopoglądu religijnego lub parareligijnego.
Zagadnienie istnienia materii ma więc dla nas "na daną chwilę" duże znaczenie w walce o światopogląd racjonalny i naukowy.
Materia to po prostu ogół przedmiotów (obiektów) fizycznych, czyli istniejących czasoprzestrzennie.
Energia, masa czy pęd to nie są jakieś substancje, więc nie ma "czystej energii", tak jak nie ma "czystego pędu" czy "czystej masy" (bez obiektu).
Także pole elektromagnetyczne (czy w ujęciu kwantowym zbiór fotonów) to nie jakaś "czysta energia", ale obiekt o określonej energii i określonym pędzie.
Pozdrawiam.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365