Racjonalista - Strona głównaDo treści
Osiągnięcia sond kosmicznych

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
14-01-2016 19:55Recepcjonista (424 punktów)
(zablokowany)
Osiągnięcia sond kosmicznych
Ocena -1 na 1
Od dziesiątek lat wysyłamy sondy kosmiczne, które lądują na planetach naszego Układu Słonecznego albo przelatują koło nich. Czy nasza wiedza o tych planetach znacząco się powiększyła?

Nadal nie mamy pojęcia czym jest "czerwona plama" na Jowiszu czy sześciokąt na biegunie Saturna. Otrzymujemy coraz więcej zdjęć, z których nic tak naprawdę nie wynika jeśli chodzi o poznanie odpowiedzi na takie zagadki.
Czego zatem potrzeba, abyśmy mogli rozwiązać te tajemnice? Może sondy powinny lądować na planetach? No ale wyniki misji Curiosity na Marsie też niespecjalnie zachwycają, więc?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Celecrin (6386 punktów)
Generalnie masz rację. Można to co napisałeś podsumować cytatem jakiegoś amerykańskiego astronauty, który o misji Curiosity powiedział, że łazik zrobi coś przez miesiąc, co ludzie zrobiliby w jeden dzień.
Misje automatyczne są strategią NASA bo innej obecnie nie mogą mieć ale trzeba powiedzieć, iż są coraz bardziej skomplikowane i przynoszą jednak jakieś efekty. Curiosity działa świetnie. Z tym sprzętem co ma, to chyba już zrobiła wszystko co może.
14-01-2016 23:23 
 0 na 2
Recepcjonista (424 punktów)
(zablokowany)
>Curiosity działa świetnie. Z tym sprzętem co ma, to chyba już zrobiła wszystko co może.
No i jakie są efekty tej misji? Dowiedzieliśmy się o Marsie czegoś nowego?
15-01-2016 00:02 
 Ocena 4 na 4
Abdullah (1241 punktów)
>>Curiosity działa świetnie. Z tym sprzętem co ma, to chyba już zrobiła wszystko co może.
>No i jakie są efekty tej misji? Dowiedzieliśmy się o Marsie czegoś nowego?
>

- metan
science.na(*)-nasa/2014/16dec_methanespike/

- ciekła wodę
www.nasa.g(*)id-water-flows-on-today-s-mars

- empirycznie potwierdzono zagrożenie radiacyjne dla misji załogowych. Ponoć było więcej niż się spodziewano.

A to tylko z takich większych.

Tak naprawdę najbardziej wartościowy postęp odbył się na ziemi - przygotowanie i prowadzenie takich misji wymagało rozwiązania setek mniejszych i większych problemów.
15-01-2016 00:06 
 Ocena 4 na 4
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Curiosity działa świetnie. Z tym sprzętem co ma, to chyba już zrobiła wszystko co może.
>No i jakie są efekty tej misji? Dowiedzieliśmy się o Marsie czegoś nowego?
>
Spokojne. Na razie ilość informacji nie jest zbyt duża, a przynajmniej taka jakiej niektórzy by oczekiwali. Owszem prawda, ale wszystko zależy od możliwości technicznych zbudowania bardziej skomplikowanych aparatów. Postęp w technologii i technice do tego doprowadzi, o czym jestem całkowicie przekonany.
Poza tym nie posiadamy jeszcze takich dużych środków transportowych by wysyłać większe i bardziej skomplikowane aparaty. Na pewno dojdzie do głosu skomputeryzowana robotyka, pozwalająca na większą "samodzielność" urządzeń. Czynnikiem ograniczającym dalekie podróże jest paliwo chemiczne, a wiec napęd. Paliwo zabiera prawie 9/10 pojemności rakiety, co ogranicza transport większej aparatury i swobodne manewrowanie. Poza tym lądowniki znajdują się w zupełnie odmiennych warunkach jak ziemskie. Jeszcze nie ma pewności, ale na pewno szkodliwym jest promieniowanie kosmiczne na delikatne struktury obwodów komputera pokładowego. A mało było awarii? Poczekamy, zobaczymy. A tak na marginesie kiedyś musi być ten pierwszy raz. A ciekowości świata u człowieka nie przygasisz. Dlatego tak więc szybko ewoluował (w skali geologicznego czasu Ziemi) z formy czysto zwierzęcej. Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
15-01-2016 11:12 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
>>Curiosity działa świetnie. Z tym sprzętem co ma, to chyba już zrobiła wszystko co może.
>No i jakie są efekty tej misji? Dowiedzieliśmy się o Marsie czegoś nowego?
Największe odkrycie(a) to znalezienie najpierw wody tuż pod powierzchnią gruntu, a potem ślady na powierzchni świadczące o tym, że czasem ta woda płynie. Pamiętam, jak znaleziono lód pod gruntem, to powątpiewano by dziś jeszcze gdzieś mogła jakaś woda płynąć, a tu proszę łazik znalazł później nowe, pewnie sezonowe, ślady płynącej wody.
15-01-2016 19:36 
 Ocena 2 na 2
Jacholek (5699 punktów)
>>Curiosity działa świetnie. Z tym sprzętem co ma, to chyba już zrobiła wszystko co może.
>No i jakie są efekty tej misji? Dowiedzieliśmy się o Marsie czegoś nowego?
>
Umknęło Twojej uwadze chyba że na Marsie znaleziono "twarz boga", daje to więc nadzieje na dalsze rewelacje www.dailym(*)im-spotted-ancient-statue.html
Hodża (11172 punktów)
>Od dziesiątek lat wysyłamy sondy kosmiczne, które lądują na planetach naszego Układu Słonecznego
>albo przelatują koło nich. Czy nasza wiedza o tych planetach znacząco się powiększyła?
>Nadal nie mamy pojęcia czym jest "czerwona plama" na Jowiszu czy sześciokąt na biegunie Saturna.

Z grubsza wiadomo - prawdopodobnie ta pierwsza jest gigantycznym cyklonem, którego barwa wynika z zaburzenia głębszych warstw atmosfery i wynoszenia substancji chemicznych nadających to zabarwienie do górnych warstw, zaś podobne do saturniańskiego heksagonu struktury obserwowano w warunkach laboratoryjnych podczas badania dynamiki wirujących płynów.

en.wikipedia.org/wiki/Saturn's_hexagon

>Otrzymujemy coraz więcej zdjęć, z których nic tak naprawdę nie wynika jeśli chodzi o poznanie
>odpowiedzi na takie zagadki.

Wynika bardzo wiele, chociaż dla pełnego obrazu naukowej obserwacji rzeczywiście same zdjęcia to za mało. Ale badania obejmują też inne spektra danych, niż tylko fale widzialne - pomiary chemiczne, pola magnetycznego, promieniowania kosmicznego itd. Poza tym wiele z tych czysto "wizualnych" danych daje dość materiału do dalekosiężnych wniosków. Przykład: obserwacje radarowe Tytana, dzięki którym zlokalizowano morza i rzeki ciekłego metanu.

Zatem Twoja opinia o jakimś niedostatku dotychczasowych osiągnięć misji kosmicznych nie da się utrzymać. Pomnij choćby o szokujących (dla znawców tematu) zdjęciach Plutona, na których zobaczyliśmy wybitne struktury terenowe, których nikt na tej zdawałoby się nudnej i zamarzniętej planetce się nie spodziewał.

Opracowanie i analiza wszystkich danych tylko ze zdjęć (również tych marsjańskich) zajmie lata i stanowi ogromne osiągnięcie nauki.

I nie najmniej jest ważne to, że te obrazy pokazują, jak niesamowicie piękne są struktury Wszechświata.

www.bbc.com/news/science-environment-35292518

>Czego zatem potrzeba, abyśmy mogli rozwiązać te tajemnice? Może sondy powinny lądować na planetach?

A czy musimy je rozwiązywać za wszelką cenę? Nie wszystko zapewne znajdzie się w zasięgu człowieka i trzeba raczej się z tym pogodzić.

Dixi et salvavi animam meam
Kronan (488 punktów)
(zablokowany)
>Od dziesiątek lat wysyłamy sondy kosmiczne, które lądują na planetach naszego Układu Słonecznego<

Ja bym dodał do tego pytania jeszcze jedno.Jesteśmy absoloutnie pewni że NASA pokazała opini publicznyej wszystkie zdjęcia które zrobili przez te lata?Osobiście śmiem w to wątpić .A chyba nie jest tajemnicą że NASA retuszuje swoje zdięcia które zostały opublikowane.Pytanie po co to robi?
15-01-2016 13:15 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)
>.Jesteśmy absoloutnie pewni że NASA pokazała opini publicznyej wszystkie zdjęcia które zrobili przez te lata?Osobiście śmiem w to wątpić .A chyba nie jest tajemnicą że NASA retuszuje swoje zdięcia które zostały opublikowane.Pytanie po co to robi?

Może po to, żeby było na nich widać coś innego, niż plama na plamie? Czyzbyś delikatnie sugerował, że NASA ukrywa dna przykład zdjęcia miast Obcych na Marsie? Kanały już schowali, łajdaki. Uważaj jednak - oni wszędzie mają ludzi, tu też.
15-01-2016 20:06 
 Ocena-1 na 1
Kronan (488 punktów)
(zablokowany)

Dlaczego zaraz miasto na Marsie?Niepopadajmy w przesadę .Starczyłby ślad jakiejkolwiek obcej tam bytności i zaraz by NASA dała embargo na takie zdięcia/informacje.NASA chodzi na krókiej smyczy Pentagonu a chyba bardziej paranoicznej instytucji w USA to nie ma.Chociaż nie jestem specjalistą w tym temacie.No chyba że ty Pentagonowi wierzysz bez zastrzeżeń.A to przepraszam
Ale ostatecznie wracamy do głównego teamtu czyli czemu tak mało wiemy o Układzie Słonecznym. Bo z tego co ty twierdzisz wynikało by że wiemy już o nim wystarczająco wiele i tematu jako takiego nie ma.Wiemy o wiele mnie niż wynikało by z naszych(ludzkich) mozliwości technicznych.Lądowniki planetarne zawiodły jednak.Drogie w stosunko to tego co pokazały.A sondy planetarne miały znaleźć życie choćby i nawet w postaci bakterii.Misje załogowe to pieśń przyszłości więc to sobie darujmy.Ja osobiście nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego satelity badawcze tak mało pokazują jeśli porównamy to z tymi które krążą wokoło ziemii.Szczególnie te wojskowe.TO taki żart chyba że nie wiemy co jest po ciemnej stronie księżyca.4-5 dni lotu dla satelity.TO TAKIE TRUDNE?Nie ma możliwości technicznych żeby ją zbadać czy nie ma intencji do tego?Dla mnie to dziwne
15-01-2016 22:06 
 Ocena 2 na 2
TyDraniu (6569 punktów)
>Ja osobiście nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego satelity badawcze tak mało pokazują jeśli porównamy to z tymi które krążą wokoło ziemii.Szczególnie te wojskowe.TO taki żart chyba że nie wiemy co jest po ciemnej stronie księżyca.4-5 dni lotu dla satelity.TO TAKIE TRUDNE?Nie ma możliwości technicznych żeby ją zbadać czy nie ma intencji do tego?Dla mnie to dziwne

Pełne mapy Księżyca Amerykanie mieli już w latach 60-tych. Co więcej, 2-3 lata temu Chińczycy sfotografowali całą powierzchnię Księżyca w wysokiej rozdzielczości z niskiej orbity, za pomocą orbiterów Chang'E.

15-01-2016 22:53 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)
Może zastanów się jaki będzie transfer danych na takie odległości, dodaj do tego trudności związane z ruchem i orientacją sondy oraz rotację i ruch Ziemi. Zrozumiesz wtedy jak to jest skomplikowane i trudne transferować dane z tak odległych sond i ile kosztuje każde dobrej jakości zdjęcie. Rozwalają mnie komentarze gimbazy w sieci, która uważa że to spisek, że jedno zdjęcie z Marsa trzeba przesyłać ileś tam minut/godzin. Ciekawe jaki transfer by uzyskali jakby ustawili swoje anteny od radiówki 50km od nadajnika xD. Co do map Księżyca od strony niewidocznej - bez komentarza => google!

"Głupi jak Niemiec"
Kronan (488 punktów)
(zablokowany)
>Może zastanów się jaki będzie transfer danych na takie odległości, dodaj do tego trudności związane z ruchem i orientacją sondy oraz rotację i ruch Ziemi. Zrozumiesz wtedy jak to jest skomplikowane i trudne transferować dane z tak odległych sond i ile kosztuje każde dobrej jakości zdjęcie. Rozwalają mnie komentarze gimbazy w sieci, która uważa że to spisek, że jedno zdjęcie z Marsa trzeba przesyłać ileś tam minut/godzin. Ciekawe jaki transfer by uzyskali jakby ustawili swoje anteny od radiówki 50km od nadajnika xD. Co do map Księżyca od strony niewidocznej - bez komentarza => google!
>
"Głupi jak Niemiec"


Przepraszam cię ale to jest twoja własna opinia na temat transferu danych z sond NASA czy maszą to z ich oficjalnej strony?Wszelkie dane od NASA(czytaj Pentagonu) na temat możliwości tych sond będą takie jakie oni chcą sami podać.NIE ZNASZ ICH PEŁNYCH MOŻLIWOŚCI technicznych zatem darujmy sobie bajeczki o transferach danych.Już raczej o odległościach i czasu ich przesyłu ale i to argument raczej taki sobie bo mówimy tu od latach badań,powiedzmy 20 lat, i nagle czas przesyłu danych staje się drugorzędny(choć nadal ważny).I wracamy do punktu wyjścia.Tyle lat badań Układu Słonecznego i wiemy jakby sporo za mało w stosunku do technicznych możliwości które z roku na rok rosną.
16-01-2016 08:48 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)
>Przepraszam cię ale to jest twoja własna opinia na temat transferu danych z sond NASA czy maszą to z ich oficjalnej strony?Wszelkie dane od NASA(czytaj Pentagonu) na temat możliwości tych sond będą takie jakie oni chcą sami podać.NIE ZNASZ ICH PEŁNYCH MOŻLIWOŚCI technicznych zatem darujmy sobie bajeczki o transferach danych.

A ty jakie masz dowody na poparcie swoich tez? Może zapytajmy po prostu jakiegoś informatyka i już? Fizyka nie kłamie, jest taka sama i dla nas i dla NASA.

"Głupi jak Niemiec"
16-01-2016 09:43 
 Ocena-1 na 1
Kronan (488 punktów)
(zablokowany)

>A ty jakie masz dowody na poparcie swoich tez? Może zapytajmy po prostu jakiegoś informatyka i już? Fizyka nie kłamie, jest taka sama i dla nas i dla NASA.
>
"Głupi jak Niemiec"


A jakie ty masz dowody że tak nie jest?Ja mam przynajmniej jeden w przeciwieństwie do ciebie ale za to pewny.Część zdjęć lądowników NASA jest utajnione tylko i wyłącznie z tego mianowicie powodu żeby ktoś ze samego zdjęcia i jego analizy niemogł się zorientować w co nowego jest taka sonda wyposażona.A przecież to bardzo pojemne pojęcie przy reglamentowaniu i dostepu do samych zdjęć i danych.No proszę cię.Technologie NASA(czytaj Pentagonu) dla każdego kto ma to ochotę?Jeszcze moment i napiszesz że każda jedna misja amerykańskich wachadłowców to tylko i wyłącznie misje cywilne.Ty nie masz nic żeby twierdzić że NASA(czytaj Pentagon) nie "filtruje" zdjęć i dancyh które posiada wedle swojego widzimisię.Ale skoro ty jesteś tego tak pewny co,w jakim czasie i w jakiej ilości takie satelity i sondy badawcze są w stanie przesłac na Ziemię przez powiedzmy 20 lat oblicz na tej podstawie ile procentowo NASA(czytaj Pentagon) mogło takich danych ukryć przed opinią światową i potem napisz że jest to całkowinie NIEWYKONALNE
A przy okazji.Zdradzę tobie w jaki spoosób TEORETYCZNIE można ściśle kontrolować jakie dane ma NASA(Pentagon) a jakie idą w świat.Wysyłasz jedną sondę( o czym trąbi się oficjalnie dla szumu dezinformacyjnego )a tak naprawdę są to dwie takie sondy.Jedna pstryka zdięcia oficjalne masowo,które i tak się filtruje dla zachowania monopolu na jakieś dziwy , a druga koncentruje się już na owych dziwach i tylko na nich się skupia.Jasne jest ze takie dane idą do jednego już tylko adresta...Hmmm.Będe strzelał..Pentagon?I jak teraz ma się ilość danych,ich wielkości w pakiecie i czasu ich przesyłu.Dalej niemozliwe? Dalej niewykonalne?
16-01-2016 17:15 
 Ocena 4 na 4
ZaKotem (8733 punktów)
Teorie spiskowe mają jedną wadę. To znaczy, mają więcej, ale ta jest wspólna dla nich wszystkich. Nie biorą pod uwage ta, wydawałoby się, oczywistego czynnika, jak nielojalnosć. Jeden człowiek może ukrywać coś przez cale życie, grupka zaufanych przyjaciół ma z tym zazwyczaj problem, a organizacja zatrudniajaca tysiące ludzi pracujących za pieniądze? Wolne żarty. Jak długo Pentagon utrzymał monopol na broń atomową? Kilka lat. Kilka lat to dużo jak dla stratega, i dla tych kilku lat warto wydawać gigantyczne sumy na bezpieczeństwo, ale tylko wariat mógłby wierzyć, że nikt nie zdradzi przez lat kilkadziesiąt. Nawet mędrcy Syjonu nieopatrznie zostawili swoje protokoły dzielnym carskim wywiadowcom, a tymczasem ani Radzieccy, ani Chińczycy, ani nawet sam Osama ibn Laden nie dorwal się do trzymanych w piwnicy zdjęć kosmitów, aby je przeciwko Amerykańcom niecnie wykorzystać. No chyba, że oni wszyscy razem z Pentagonem to jedna banda. Ale tu jest już potrzebny najwyższy stopień oświecenia paranoicznego: WSZYSCY coś knują przeciwko Mnie.
Kronan (488 punktów)
(zablokowany)
">Teorie spiskowe mają jedną wadę. To znaczy, mają więcej, ale ta jest wspólna dla nich wszystkich. Nie biorą pod uwage ta, wydawałoby się, oczywistego czynnika, jak nielojalnosć. Jeden człowiek może ukrywać coś przez cale życie, grupka zaufanych przyjaciół ma z tym zazwyczaj problem, a organizacja zatrudniajaca tysiące ludzi pracujących za pieniądze?"

A kiedy i gdzie napisałem o jakimś spisku w ogóle?Nieprzypominam sobie tego zupełnieCo najwyżej napisałem że podobna manipulacja ze strony NASA-Pentagon jest możliwa.Ale twoja TEORIA jakoby Petnatgon tak baradzo dbał o racjonalne wydawanie pieniędzy amerykańskiego podantnika naprawdę szczerze mnie rozczuliła.Mocna rzecz
Może mi niewierzysz ale osobiście sam wyznaję zasadę Herostratesa że tak ją nazwę ale akurat nie widzę żadnego powodu żeby miała zastosowania akurart w tym przypadku.Dlaczego?Każde podobnej wielkości,nazwijmy je "przedsięwzięciem" ,które swą wielkością ze względów "lgistycznych" jest podobne do spisku,i dopiero teraz używam rzeczonego słowa,zamachu na prezydenta Kennedy'ego ma dość spore szanse na "sukces".Patrz zamach na prezydenta Kennedy'ego.Bo podając przykład,TEORETYCZNY ciągle, w jaki sposób można by oszukać opinię publiczną w kwestii badań Układu Słoneczngo miałem na myśli od 100 do 150 osób w to zamieszanych BEZPOŚREDNIO w ten czy inny sposób.To nie bajeczki o Strefie 51 i obcych.Nie ta skala.Delikatnie mówiąc.Czy jest to możliwe ostatecznie nie wiem.Jak pewnie sam to podejrzewałeś już wcześniej nie mam takowych doświadczeń tej materii Proponuję w tym momencie zakonczyć naszą wymianę postów bo chyba obaj jesteśmy za mocno okopaini na swoich stanowiskach
Matix (5786 punktów)
Bez tych sond i teleskopów to nawet nie wiedzielibyśmy o tej burzy. Bez badań kosmosu nawet nie wiedzielibyśmy, że gwiazdy to "inne słońca" - wyobrażasz sobie nie wiedzieć czym są gwiazdy? Jakie są do nich odległości? Albo że istnieją inne galaktyki i w ogóle czym jest galaktyka? Oczywiście na te pytania znaleźliśmy odpowiedzi i bez sond, ale sondy są jedynie przedłużeniem badań prowadzonych z Ziemi. To kolejna cegiełka w badaniach kosmosu. A tak poza tym to na te pytania zadane w temacie prawdopodobnie znajdzie się sporo prac naukowych więc byłbym daleki od stwierdzeń, że nie mamy pojęcia czym jest WPC na Jowiszu, albo heksagon na Saturnie.

"Głupi jak Niemiec"
Jacholek (5699 punktów)

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365