Racjonalista - Strona głównaDo treści
Fotografia całego nieba

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
16-01-2016 11:08Max Golonko (1811 punktów)Fotografia całego nieba
Ocena 2 na 2
Zarejestrowanie widoku całego nieba to konieczność uchwycenia około 40 tyś stopni kwadratowych.
Wymaga to używania przynajmniej dwóch teleskopów jednego na półkuli północnej, drugiego na południowej.
Aby wyniki były porównywalne z poczynionymi w przyszłości trzeba bardzo starannie opisać całą technikę i technologię rejestracji oraz "skalibrować" ją podając jak jasne na finalnym obrazie są gwiazdy o znanej jasności (magnitudo).
W zasadzie potrzeba aż roku, żeby dobrze uchwycić cały kosmos z Ziemi.

Pierwszy poważny projekt (POSS I i II) był realizowany przez około 40 lat od lat 50-tych XX wieku do końca 80-tych. Dwie kamery (Schmidta) rejestrowały obraz na czułych kliszach fotograficznych.
W kamery wkładano po prostu takie klisze, naświetlano jakiś czas i wyjmowano. Gdy rozwinęła się technika komputerowa klisze te ostatecznie zeskanowano, dokonano zatem cyfryzacji wyników i powstała znana baza DSS.

Potem. W podczerwieni, w oparciu o teleskopy w Chile i w Arizonie zrealizowano projekt 2MASS. Detektory musiały być chłodzone ciekłym azotem. Ten przegląd nieba odkrył wiele brązowych karłów (gwiazda co najmniej 10x większa od Jowisza ale wielokrotnie mniejsza od Słońca). Pozwolił też wykryć gąbczastą strukturę kosmosu (materia gromadzi się ścianami ale też bywają duże pustki)

Generalnie takie przeglądy pozwalają wykryć supernowe i planetoidy ale potem trzeba je badać już bardziej starannie innymi teleskopami.

Obecnie najbardziej zaawansowanym i już dokonanym projektem jest PAN-STARRS w oparciu o lustro 1.85 metra i najpotężniejszy detektor na świecie o rozmiarach 50x50 cm rejestrujący naraz 1.4 miliarda pixeli.
Rejestrowanie i gromadzenie danych umożliwia znakomite oprogramowanie i niezależność, równoległość działania wielu elementów. Jedno zdjęcie dokonywane jest w zaledwie 2 sekundy.

Dość owocny w łapanie supernowych jest skromny sprzętowo ale sprytny projekt ASAS SN, o którym wspominał tu ktoś niedawno. Cztery połączone, stosunkowo małe kamery prowadzone są na jednym montażu. Rejestracje dokonywane są w Chile i na Hawajach.

W kosmosie wielki przegląd robi GAJA. Ma detektor z 938 miliona pixeli. Rejestruje widma, jasności. Pozwoli ustalić odległości i ruchy miliarda obiektów, zwłaszcza gwiazd w naszej galaktyce.

Wielkim projektem już "budowanym" jest LSST. Będzie obfotografowywał południowe niebo. Lustro ma aż 8 metrów, a detektor 3.2 miliarda pixeli.

Jeden z wspomnianych wcześniej przeglądów wykrył rozrywanie gwiazdy spadającej na czarna dziurę.

Produktem wszystkich takich przeglądów jest znakomita, dokładniejsza niż kiedyś "mapa" nieba.

Docelowym (idealnym) stanem będzie możliwość cofania się badaczy do danych sprzed lat lub tysiącleci lub milionleci i sprawdzania co działo się w danym miejscu na niebie kiedyś, gdy miejsce to okaże się, z czasem, ciekawe.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jacholek (5699 punktów)
>Docelowym (idealnym) stanem będzie możliwość cofania się badaczy do danych sprzed lat lub tysiącleci
>lub milionleci i sprawdzania co działo się w danym miejscu na niebie kiedyś, gdy miejsce to okaże
>się, z czasem, ciekawe.
Same obserwacje dalekich obiektów to cofanie się w czasie do przeszłości kosmosu więc nie jest dla mnie jasne o jakie cofanie się badaczy do danych sprzed lat tutaj chodzi (?)
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Docelowym (idealnym) stanem będzie możliwość cofania się badaczy do danych sprzed lat lub tysiącleci
>>lub milionleci i sprawdzania co działo się w danym miejscu na niebie kiedyś, gdy miejsce to okaże
>>się, z czasem, ciekawe.
>Same obserwacje dalekich obiektów to cofanie się w czasie do przeszłości kosmosu więc nie jest dla mnie jasne o jakie cofanie się badaczy do danych sprzed lat tutaj chodzi (?)
>
Dołączam się do uwagi. Im dalsze obiekty, tym bardziej "historyczna" informacja do nas dociera. Poniekąd zgadzam się, że to są informacje docierające do nas, na Ziemię, w danej chwili, co tylko oznacza, że nie obrazują stanu z jednocześnie tego samego czasu dla obserwowanych obiektów, a jedynie dla nas. Taka mapa musiałaby być aktualizowana praktycznie stale. Więc jest to informacja oparta na rejestrze opartym na fali świetlnej, a szerzej na fali em. Przypomnę, że światło od naszego Słońca w naszym choćby układzie planetarnym, potrzebuje ok. 5,5 godziny by dotrzeć do Plutona. Tak, że może być iż, w chwili gdy piszę tą uwagę, gdzieś w Kosmosie, ma miejsce jakiś potężny kataklizm o którym jeszcze nie wiemy.
Przepraszam za takie uwagi, ale myślę, że nie uraziłem nikogo, znającego tą oczywistą prawdę.
Na podstawie zjawisk towarzyszących/zapowiadających np. wybuch supernowej (Betelgeza ok. 430 tys. lat świetlnych od naszego Układu planetarnego) dowiemy się wtedy gdy Ziemia, a raczej Układ Słoneczny, będzie już odbierał skutki takiego wybuchu (w skali Kosmosu to przecież nie tak daleko) i na reakcję będzie za późno (zresztą jak zareagować?).
Niemniej tworzenie mapy nie jest tak do końca bezsensowne. Na obecnym etapie gromadzonej wiedzy niestety musi nam wystarczyć, a bynajmniej chyba zawsze i musimy się z tym pogodzić Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
Matix (5786 punktów)
>Na podstawie zjawisk towarzyszących/zapowiadających np. wybuch supernowej (Betelgeza ok. 430 tys. lat świetlnych od naszego Układu planetarnego) dowiemy się wtedy gdy Ziemia, a raczej Układ Słoneczny, będzie już odbierał skutki takiego wybuchu (w skali Kosmosu to przecież nie tak daleko) i na reakcję będzie za późno (zresztą jak zareagować?).

Dzięki badaniom Betelgezy już wiemy, że jej wybuch nam nie zagrozi. Nie musimy się więc przejmować jej wybuchem i tym kiedy do nas on dotrze. Nie znaleziono innych potencjalnych niebezpiecznych kandydatów na supernowe zagrażające Ziemi - dzięki mapowaniu nieba właśnie.

"Głupi jak Niemiec"
22-01-2016 23:00 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Dzięki badaniom Betelgezy już wiemy, że jej wybuch nam nie zagrozi. Nie musimy się więc przejmować jej wybuchem i tym kiedy do nas on dotrze. Nie znaleziono innych potencjalnych niebezpiecznych kandydatów na supernowe zagrażające Ziemi - dzięki mapowaniu nieba właśnie.
>
"Głupi jak Niemiec"

>
Czyżby? A skąd ta pewność? Betelgeza wykazuje skłonności do wybuchu jako supernowa i.....może już wybuchła, o czym dowiemy się za 430 tys. lat dopiero. Czyli hulaj dusza piekła jeszcze nie ma. Kolego szanowny nie przeginaj, bo wiedza ludzka jeszcze jest taka skromna. Czy to widzisz?

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
Matix (5786 punktów)
>Czyżby? A skąd ta pewność? Betelgeza wykazuje skłonności do wybuchu jako supernowa i.....może już wybuchła, o czym dowiemy się za 430 tys. lat dopiero.

Chyba mało wiesz, a jednak wykazujesz zbyt dużą pewność siebie. Oczywiste, że wiemy że Betelgeza jest jednym z kandydatów na supernową - wie to każde dziecko, a co dopiero miłośnik astronomii. Ja miałem na myśli to, że dzięki badaniom Betelgezy wiemy już, że jej oś obrotu jest tak ułożona, że przy danej odległości od niej wybuch nie zagraża większymi konsekwencjami dla nas.

"Głupi jak Niemiec"
Ebvalaim (2787 punktów)
>może już wybuchła, o czym dowiemy się za 430 tys. lat dopiero.
430, bez "tys."
23-01-2016 23:04 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>może już wybuchła, o czym dowiemy się za 430 tys. lat dopiero.
>430, bez "tys."
Zaraz zaraz. Zrobiłem "fuka" z rozpędu? Przepraszam i biję się w piersi za oczywistą pomyłkę. Dziękuję za zwróconą uwagę.

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
Recepcjonista (424 punktów)
(zablokowany)
>Same obserwacje dalekich obiektów to cofanie się w czasie do przeszłości kosmosu więc nie jest dla mnie jasne o jakie cofanie się badaczy do danych sprzed lat tutaj chodzi (?)
W przyszłości badacze nieba będą mogli porównać stan Wszechświata sprzed lat z tym co zaobserwują. Tak jak archeolog dowiaduje się co kiedyś było w miejscu, gdy już jest zupełnie inaczej.
Jacholek (5699 punktów)
>W przyszłości badacze nieba będą mogli porównać stan Wszechświata sprzed lat z tym co zaobserwują. Tak jak archeolog dowiaduje się co kiedyś było w miejscu, gdy już jest zupełnie inaczej.
>
Hmm.. milionleci. Trzeba więc pomyśleć o takim sposobie zapisywania i konserwacji tychże pomiarów astronomicznych by mogły służyć ludzkości za milionlata, o ile ktoś tym będzie się jeszcze interesował a Ziemia nie będzie jeszcze wymarła. Aktualnie dysponujemy jedynie zapiskami astronomicznymi ze starożytnych Chin, ale oczywiście te informacje są mało precyzyjne heliophysi(*)ytne-obserwacje-astronomiczne/

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365