Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nożownicy z wyższych sfer

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
07-02-2016 13:18Mare (111 punktów)
(zablokowany)
Nożownicy z wyższych sfer
Ocena 2 na 2
Co myślicie o tych trzech zbrodniach? Zuzanna M. - córka wykładowczyni akademickiej - sprawczyni rzezi. Tylko 25 lat. Syn prokuratorki z Krakowa - kilkadziesiąt ciosów nożem zadanych matce (w ciągu kilku godzin sitwa adwokacka załatwiła mu drogiego obrońcę - sprawa ucichła). Teraz ten rzekomy polski H. Lecter - syn prokuratorki! - już za granicą a na koncie ponoć co najmniej jeszcze 3 zabójstwa. Co o tym myślicie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ZaKotem (8733 punktów)
Ja to se myślę, że zamożnemu zawsze łatwiej, niż biednemu, czy jest politykiem, czy biznesmenem, czy psychopatycznym mordercą. Co, jak mi się wydaje, wcale nie jest jakoś szczególnie odkrywczą myślą. A ty co myślisz?

Wzruszają mnie nutrie.
Mare (111 punktów)
(zablokowany)
>Ja to se myślę, że zamożnemu zawsze łatwiej, niż biednemu, czy jest politykiem, czy biznesmenem, czy psychopatycznym mordercą.

Stanowiłoby to koniec dyskusji zanim się rozpoczęła Oczywiście, że tak. Ale mnie nurtują również zaniedbania, które doprowadziły do tych zbrodni. Nie chcę myśleć, że osoba obyta z literaturą, sztuką, prawem wreszcie, jest bardziej niemoralna i zwyrodniała niż zwykły człowiek.
08-02-2016 12:53 
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)
>Ale mnie nurtują również zaniedbania, które doprowadziły do tych zbrodni. Nie chcę myśleć, że osoba obyta z literaturą, sztuką, prawem wreszcie, jest bardziej niemoralna i zwyrodniała niż zwykły człowiek.
>
Po prostu jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Literaturą i sztuką nie pokona się ani grypy, ani osteoporozy, ani zaburzeń psychicznych. A możliwe zaniedbania wychowawcze - no cóż, akurat żadne wykształcenie nie zapewnia kwalifikacji w dziedzinie wychowywania dzieci.

Wzruszają mnie nutrie.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Myślę o tym, że najpierw warto przyjrzeć się policyjnym statystykom zabójstw w Polsce. Okaże się wówczas, że najczęstszym motywem zabójstwa są nieporozumienia rodzinne. No to jesteśmy w domu.
Nie zrobiło Ci się tak cieplej na sercu?



"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Mare (111 punktów)
(zablokowany)
>Myślę o tym, że najpierw warto przyjrzeć się policyjnym statystykom zabójstw w Polsce. Okaże się wówczas, że najczęstszym motywem zabójstwa są nieporozumienia rodzinne. No to jesteśmy w domu.

Tak, ale Kajetan P. zabijał obce osoby.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Skoro już rozprawiliśmy się z pewnymi przesądami na temat tego, czego można a czego raczej nie można oczekiwać od członków bliższej czy dalszej rodziny, to zastanówmy się, czy jest coś na rzeczy w tym, że czasami zbrodnię zabójstwa popełnia członek rodziny prokuratora, sędziego, wykładowcy akademickiego?
Zacznijmy od tego, że w Polsce jest jakieś 14 tys. prokuratorów, 10 tys. sędziów, i jakieś dalsze dziesiątki tysięcy urzędników sądowych i pracowników więziennictwa. Ilu jest wykładowców akademickich, zapewne można sobie gdzieś sprawdzić. Zupełnie "na oko" - łącznie w uczelniach publicznych i niepublicznych pracuje w roli nauczycieli akademickich ponad 100 tys. ludzi.
Natomiast w wyniku zabójstwa ginie w Polsce kilkaset ludzi rocznie, co daje rocznie - zupełnie "na oko" - jakieś 1,6 zgonów z powodu zabójstwa na 100 tys. mieszkańców. Jak już zaznaczyłem, spora część zabójstw umotywowana jest nieporozumieniami rodzinnymi. Jeśli więc 1-2 nauczycieli akademickich rocznie ginie w wyniku zabójstwa, prawdopodobnie mieści się to w normie statystycznej. Statystyka podpowiada, że raz na kilka lat ma prawo zginąć w wyniku zabójstwa jakiś prokurator, sędzia lub pracownik więziennictwa. Jeśli mielibyśmy takich przypadków w skali kraju co najmniej kilka-kilkanaście rocznie, to można by podejrzewać, że kryją się za tym jakieś dodatkowe czynniki, o których - bez szczegółowego zapoznania się z literaturą przedmiotu lub przeprowadzenia drobiazgowych badań - trudno się wypowiadać, choć można odczuwać ku temu bardzo silną pokusę.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Mare (111 punktów)
(zablokowany)
>Statystyka podpowiada, że raz na kilka lat ma prawo zginąć w wyniku zabójstwa jakiś prokurator, sędzia lub pracownik więziennictwa. Jeśli mielibyśmy takich przypadków w skali kraju co najmniej kilka-kilkanaście rocznie, to można by podejrzewać, że kryją się za tym jakieś dodatkowe czynniki, o których - bez szczegółowego zapoznania się z literaturą przedmiotu lub przeprowadzenia drobiazgowych badań - trudno się wypowiadać, choć można odczuwać ku temu bardzo silną pokusę.

Mnie wystarczy fakt, że krótkim czasie media doniosły o przypadkach krwawych zbrodni w tym samym środowisku - prawniczym. Inne przypadki tego typu "swawoli" (rajdowiec z Monciaka- syn sędziny) każą mi widzieć pewną prawidłowość - bezkarność sprawców. U Zuzanny M. sprawa bezkarności z tytułu koneksji miała inny charakter - ze względu na solidarność zawodową z matką dziewczyny i niechęć do urażenia jej grono pedagogiczne nie podjęło żadnych działań związanych z nadzorem psychologicznym nad oszalałym dzieckiem, gdy zdradzało pierwsze sygnały dysfunkcji.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Aby podejrzewać, że z dziećmi sędziów, prokuratorów czy nauczycieli akademickich dzieje się coś niepokojącego, trzeba by po prostu sprawdzić, czy rzeczywiście są one nadmiernie skłonne do dokonywania zabójstw rodziców. Jeżeli stwierdzilibyśmy, że wśród sprawców zabójstw na członkach rodziny znajduje się nieoczekiwanie (nieproporcjonalnie) wysoki odsetek dzieci sędziów, prokuratorów i nauczycieli akademickich, można by się tu czegoś doszukiwać.

W międzyczasie można sobie poczytać:
www.repozytorium.uni.wroc.pl/Content/37338/007.pdf

Ciekawostki:

Cytat:
W 2009 r. w Polsce na 469 zabójstw z ustalonym motywem aż w 221 przypadkach powodem były nieporozumienia rodzinne.


Cytat:
Jedynie 3% zabójstw w Polsce dokonywanych jest przez osoby niepoczytalne.



"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Mare (111 punktów)
(zablokowany)
>Aby podejrzewać, że z dziećmi sędziów, prokuratorów czy nauczycieli akademickich dzieje się coś niepokojącego, trzeba by po prostu sprawdzić, czy rzeczywiście są one nadmiernie skłonne do dokonywania zabójstw rodziców. Jeżeli stwierdzilibyśmy, że wśród sprawców zabójstw na członkach rodziny znajduje się nieoczekiwanie (nieproporcjonalnie) wysoki odsetek dzieci sędziów, prokuratorów i nauczycieli akademickich, można by się tu czegoś doszukiwać.

Tak, ale mnie chodzi o czynnik bezkarności z tytułu koneksji/pozycji. A w drugim rzędzie o zaskakujący brak hamulców tam, gdzie należałoby się ich spodziewać lub gdzie ja bym się ich spodziewała. Po prostu istnieją oczekiwania wobec tych sfer. Zgodzisz się? Tzw. wyższe standardy.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Człowiek nigdy nie wie, czego powinien się spodziewać.

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
09-02-2016 00:46 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Tak, ale mnie chodzi o czynnik bezkarności z tytułu koneksji/pozycji. A w drugim rzędzie o zaskakujący brak hamulców tam, gdzie należałoby się ich spodziewać
Nie należy się spodziewać publikacji statystyk potwierdzających tę tezę, bo niby kto miałby takie statystyki tworzyć, o ujawnianiu nawet nie mówiąc. Pozostaje obywatelska czujność i dziennikarska dociekliwość.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
MareMare (111 punktów)
(zablokowany)
>>Tak, ale mnie chodzi o czynnik bezkarności z tytułu koneksji/pozycji. A w drugim rzędzie o zaskakujący brak hamulców tam, gdzie należałoby się ich spodziewać
>Nie należy się spodziewać publikacji statystyk potwierdzających tę tezę, bo niby kto miałby takie statystyki tworzyć, o ujawnianiu nawet nie mówiąc. Pozostaje obywatelska czujność i dziennikarska dociekliwość.

Coście się tak uwzięli z tymi statystykami. To strasznie ograniczające. Nie wystarczy kojarzyć faktów?
09-02-2016 21:39 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Coście się tak uwzięli z tymi statystykami. [...] Nie wystarczy kojarzyć faktów?
Bo z kojarzenia faktów wynikają tylko domysły, a po statystykach widać jakie są fakty.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
pacanZwyboru (88 punktów)
Ze statystyk wynikają tylko dane statystyczne, a nie fakty. Kiedy idę z psem na spacer mamy statystyczniepo trzy nogi. Co raczej nie jest faktem.
09-02-2016 22:27 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Ze statystyk wynikają tylko dane statystyczne, a nie fakty.
Jesteś pewien, że napisałam, że ze statystyk wynikają fakty?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
pacanZwyboru (88 punktów)
Nie. Jestem pewien, że tego nie napisałaś. Myślę natomiast, że to miałaś na myśli. Jeśli nie , to co?
10-02-2016 01:19 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Jestem pewien, że tego nie napisałaś. Myślę natomiast, że to miałaś na myśli. Jeśli nie , to co?
To, co napisałam?


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
pacanZwyboru (88 punktów)
Że po statystykach widać fakty?
10-02-2016 21:54 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Że po statystykach widać fakty?
Tak, widać jakie one są.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
pacanZwyboru (88 punktów)
Dane statystyczne to cały czas tylko dane. A faktami nazywasz ich interpretacje?
11-02-2016 09:43 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Dane statystyczne to cały czas tylko dane.
Ale już ze statusem statystycznych.

>A faktami nazywasz ich interpretacje?
A nazywam? No sam powiedz...

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
pacanZwyboru (88 punktów)
No to mówię: Nie nazywasz.
No sama powiedz co znaczy: Bo z kojarzenia faktów wynikają tylko domysły, a po statystykach widać jakie są fakty.
Jeżeli statystyka = fakty
To brzmi to mniej więcej tak:
Bo z kojarzenia statystyk wynikają tylko domysły, a po statystykach widać jakie są statystyki.
12-02-2016 23:52 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Jeżeli statystyka = fakty
Jeżeli.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
pacanZwyboru (88 punktów)
Kurczę! Ty naprawdę poważnie z tymi punktami, żeby wyjść z forum. Mogę Ci pomóc. Napisz tylko, że to poważnie.
dzentelmen (2000 punktów)
>Kurczę! Ty naprawdę poważnie z tymi punktami, żeby wyjść z forum. Mogę Ci pomóc. Napisz tylko, że to poważnie.

Ty, przepraszam, że się wtrącę, ale pamiętaj, w odpowiednim czasie trzeba zmienić biegun...

Pozdrawiam.

"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
14-02-2016 09:38 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Kurczę! Ty naprawdę poważnie z tymi punktami, żeby wyjść z forum. Mogę Ci pomóc. Napisz tylko, że to poważnie.
>Ty, przepraszam, że się wtrącę, ale pamiętaj, w odpowiednim czasie trzeba zmienić biegun...
PacanZwyboru biegun już zmienił: przeszedł na off topic.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
dzentelmen (2000 punktów)
>PacanZwyboru biegun już zmienił: przeszedł na off topic.

W ogóle to mam nadzieję, że ta deklaracja... to bajer jest...

m.youtube.com/#/watch?v=uhV4me_k8Y8

Pozdrawiam serdecznie.

"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
14-02-2016 11:03 
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>W ogóle to mam nadzieję, że ta deklaracja... to bajer jest...
Skoro oczekujesz "zapewnienia dla sceptyków", to służę Ci gotowcem, żywcem wziętym z katolickiej ceremonii pogrzebowej: gdyby tak nie było, to bym Ci powiedziała.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
dzentelmen (2000 punktów)
>Skoro oczekujesz "zapewnienia dla sceptyków", to służę Ci gotowcem, żywcem wziętym z katolickiej ceremonii pogrzebowej: gdyby tak nie było, to bym Ci powiedziała.

Niczego nie oczekuje, zwyczajnie mówię co myślę... lubię Cię (czytać) i szkoda by było... Bo gdyby tak nie było... to bym Ci powiedział...

Pozdrawiam serdecznie.

"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
pacanZwyboru (88 punktów)
No cóż... chciałem być uprzejmy. Skoro doszliśmy do jednomyślności. Ale nie napieram.
14-02-2016 09:38 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Kurczę! Ty naprawdę poważnie z tymi punktami, żeby wyjść z forum. Mogę Ci pomóc. Napisz tylko, że to poważnie.
Odpowiadając, że "jeżeli moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy, odejdę z forum", chyba jako tako nawiązuję do naszej nieszczęśliwie przerwanej Twoimi nowymi zainteresowaniami dyskusji, hm?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
10-02-2016 08:22 
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)
>Ze statystyk wynikają tylko dane statystyczne, a nie fakty. Kiedy idę z psem na spacer mamy statystyczniepo trzy nogi. Co raczej nie jest faktem.
>
Mam wrażenie, że należysz do tych ludzi, dla których "statystyka" to synonim "wyciągania średniej".

Wzruszają mnie nutrie.
pacanZwyboru (88 punktów)
Ciekawe. Chcesz się pokłócić?
MareMare (111 punktów)
(zablokowany)

>Bo z kojarzenia faktów wynikają tylko domysły.

Z kojarzenia faktów wynika wszystko - brzytwa Ockhama. Jeśli w krótkim czasie media informują o kilku przestępstwach, które pozostały bezkarne a ich sprawcy mieli koneksje prawnicze to jest fakt, tendencja, zjawisko, prawidłowość. Podsumujmy: pirat drogowy Frog w Warszawie - bezkarny, podpalacz samochodów (nie pamiętam w jakim mieście; synalek adwokata) - bezkarny, matkobójca prokurator Danuty D. z Łodzi - sprawa umorzona, rajdowiec z Monciaka, syn sędziny - niepoczytalny, matkobójca prokurator Anny J. z Krakowa (ojciec adwokat) - sprawa w toku. Założymy się, że nie pójdzie siedzieć? I teraz Kajetan P. To samo pytanie: jak myślicie, czy pójdzie siedzieć?
10-02-2016 23:34 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Bo z kojarzenia faktów wynikają tylko domysły.
>Z kojarzenia faktów wynika wszystko
To zapewne kojarzysz co wynika ze statystyk.

>Jeśli w krótkim czasie media informują o kilku przestępstwach, które pozostały bezkarne a ich sprawcy mieli koneksje prawnicze to jest fakt, tendencja, zjawisko, prawidłowość.
Fakt owszem, ale czy tendencja to już należałoby rzetelnie policzyć uwzględniając inne fakty z ocenianej kategorii.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
11-02-2016 00:09 
 Ocena 1 na 1
MareMare (111 punktów)
(zablokowany)

>należałoby rzetelnie policzyć

Gdybym lubiła liczyć zostałabym buchalterem.
Zróbmy inaczej: podaj mi jeden przykład bulwersującego opinię publiczną przestępstwa, którego sprawca miał koneksje, ale dostał wyrok i poszedł siedzieć. Z ostatnich 5 lat.
11-02-2016 10:40 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> Zróbmy inaczej: podaj mi jeden przykład bulwersującego opinię publiczną przestępstwa, którego sprawca miał koneksje, ale dostał wyrok i poszedł siedzieć. Z ostatnich 5 lat.
Co co kojarzenia zapodanych w tym temacie faktów, to się z Tobą zgadzam, ale że - jak to mówią - "każdy tak kojarzy, jakiego ma kojara" to sobie jeszcze dokojarzyłam alderykowe odwołanie do statystyk.

Wracając do Twojego warunku, to faktycznie nie kojarzę tak zdefiniowanego przypadku, więc nie mogę wykluczyć, że nie ma żadnego.

Ale dla równowagi dodam, że jest jeszcze kwestia nagłaśniania tych koneksji przez media oraz doprecyzowania od którego stopnia pokrewieństwa takowe zachodzą, przecież jak dobrze poszukać, to prawie każdy ma w rodzinie prawnika.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Grzegorz (5685 punktów)
>Aby podejrzewać, że z dziećmi sędziów, prokuratorów czy nauczycieli akademickich dzieje się coś niepokojącego, trzeba by po prostu sprawdzić, czy rzeczywiście są one nadmiernie skłonne do dokonywania zabójstw rodziców.

Cóż, zabójstwa rodziców zdarzają się na tyle rzadko, że trudno byłoby wyciągnąć jakieś istotne wnioski statystyczne... poza tym, myślę że aby stwierdzić "coś niepokojącego" nie trzeba wyciągać aż tak ciężkiej artylerii.

Nie wiem czemu autor wątku dorzucił do kompletu nauczycieli akademickich, natomiast jeśli chodzi o środowisko prawnicze to ma w dużej mierze rację. Środowisko tworzące specyficzną kastę (do niedawna niektóre aplikacje zamknięte dla osób spoza rodziny/układów), do tego wyposażone w chorobliwie rozrośnięty immunitet (np. rok temu sędzia raczył sobie wjechać autem w samochód teścia... mandatu od policji mimo ewidentnej winy już nie raczył przyjąć, po prostu dlatego że miał taką możliwość). Czy można się dziwić że w takich warunkach dochodzi do takich perełek jak to:
www.ekstramagazyn.pl/polska/a/jezdzil-po-pijanemu-i-ukradl-kielbase-kto-to-taki-sedzia,9170590 ?
MareMare (111 punktów)
(zablokowany)
Podobno (nie zacytuję źródła, ale Brytyjczycy robili badania) najbardziej kryminogenną grupą zawodową jest management wyższego szczebla a w drugim rzędzie przedstawiciele środowisk prawniczych. Nie wiedziałam o tym zakładając wątek, ale przeczytałam gdzieś w związku z Kajetanem P.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365