 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-02-2016 00:04 | Włochowicz (24 punktów) | Struktura stwarzająca
1 na 3 | Twardości mała, średnia, duża i inne, ciężkości mała, średnia, duża, np. różne kruchości, powierzchnie, wielkości są tylko zawsze jedną z postaci któregoś elementu struktury rzeczy. Jest on czymś ogólnym, zasadniczym, niezmiennym, ale może istnieć tylko jako jedna ze swoich postaci - będąc ogólnym jest jednocześnie jakąś wybraną jego postacią. Jeżeli przyjąć że elementy struktury rzeczy to połączenie fizyczności ze świadomością to każdy element w swej całościowej podstawie obejmuje świadomością zarówno swoją aktualną postać jak i dowolną inną. Rzeczy różnią się pomiędzy sobą dla tego że pomimo że są układem zawsze tych samych rodzajów elementów to ich różnych postaci. Ale elementy jednej rzeczy "widzą" postaci elementów innej rzeczy i przez te postaci widzą, odbierają te elementy całościowo. Wiele rzeczy może się "obserwować" i wtedy ich te same rodzaje elementów u swej podstawy jak gdyby nakładają się na siebie, stają się we wszystkich rzeczach jednym tylko elementem jednak o różnych, w zależności od rzeczy postaciach. Ten każdy jeden tylko element określonego rodzaju dla wszystkich rzeczy obejmuje sobą wszystkie swoje postacie niezależnie od rzeczy którą buduje, kontroluje je. Elementy w swej ogólnej podstawie nie tylko obejmują różne swoje postacie już istniejące, swoją i w innych rzeczach ale mogą je z siebie wydobywać. Mogą też obserwować i rozumieć oddziaływanie na siebie różnych swoich postaci i ich przetwarzanie. Wszystkie rodzaje elementów widzą też te przemiany każdy w każdym i oddziaływanie całościowe elementów jednej rzeczy na elementy drugiej. Elementy mogą realizować proces przemiany wielu rzeczy ukierunkowany na powstanie nowej rzeczy. Taką strukturę stwarzającą stanowi człowiek ze swoimi narządami. Ma ona w nim poziom realny, pozwalający jej realnie i skutecznie oddziaływać na rzeczy z otoczenia i poziom ukryty, o słabszej mocy, dostępny tylko sam dla siebie w którym dokonują się procesy izolowane od otoczenia, mające charakter symulacyjny i w którym dokonuje się proces tworzenia i odkrywania procesu powstawania nowej rzeczywistości. Oba poziomy mogą przechodzić jeden w drugi. Już stworzony proces powstawania rzeczy staje się programem dla poziomu realnego który go realizuje i doprowadza do jej powstania. Cała postać człowieka stwarza warunki i stanowi doskonałe środowisko dla świadomości, konkretnie rozumu rozumującego, czyli poszukującego i odkrywającego procesy powstawania nowych rzeczy. Tylko jako żywa struktura rzeczy wchodząc w bezpośredni kontakt z rzeczami martwymi może je sobą jak gdyby przenikać i na nie oddziaływać w sposób celowy, kontrolować przebieg wzajemnego oddziaływania człowieka i otoczenia. Przeniesienie tych procesów do mózgu, do nie przystosowanego, sztucznego dla rozumowania środowiska było by niczym nie dającym się wytłumaczyć absurdem i nie jest możliwe. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | ZaKotem (8733 punktów) | Wiesz co, napisz konkretnie, jakie tabsy trzeba wziąć, żeby odjechać w twój tor myślenia. Może ktoś odważny zaryzykuje i wejdzie z tobą w dialog. Ja wieczorem spróbuję zanalizować tę twórczość z użyciem środków konwencjonalnych, znaczy, roztworu etanolu.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
 | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Wiesz co, napisz konkretnie, jakie tabsy trzeba wziąć, żeby odjechać w twój tor myślenia. Może ktoś odważny zaryzykuje i wejdzie z tobą w dialog. Ja wieczorem spróbuję zanalizować tę twórczość z użyciem środków konwencjonalnych, znaczy, roztworu etanolu. > Wzruszają mnie nutrie.
Siedzę na tą magica poetica i ....staje mi przed oczyma niejaki krystkon 1976. Czy czasem ten krystkon nie jest zaraźliwy? Przecież na trzeźwo nie da się tego czytać. Musisz, ale to musisz być otępiały, ale jeszcze nie spadający z krzesła. Może wtedy..... Pozdrowionka.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
| ZbyszekzWarszawy (299 punktów) |
> ... Tylko jako żywa struktura rzeczy wchodząc w bezpośredni kontakt z rzeczami martwymi może je sobą jak gdyby przenikać i na nie oddziaływać w sposób celowy, kontrolować przebieg wzajemnego oddziaływania człowieka i otoczenia.
Nie tylko żywa struktura wchodząc w bezpośredni kontakt z rzeczami martwymi może je przenikać i oddziaływać w sposób celowy i kontrolować przebieg wzajemnego oddziaływania. Bez specyficznych narzędzi, człowiek nie jest w stanie wiele w naturze kontrolować, w ograniczonym zakresie może jednak na otoczenie oddziaływać.
>Przeniesienie tych procesów do mózgu, do nie przystosowanego, sztucznego dla rozumowania środowiska było by niczym nie dającym się wytłumaczyć absurdem i nie jest możliwe.
To zależy jak pojmujesz rozumowanie.
(11luty2016-ZbyszekzWarszawy)
|
|
 | 1 na 1 | Włochowicz (24 punktów) | >> ... Tylko jako żywa struktura rzeczy wchodząc w bezpośredni kontakt z rzeczami martwymi może je sobą jak gdyby przenikać i na nie oddziaływać w sposób celowy, kontrolować przebieg wzajemnego oddziaływania człowieka i otoczenia. >Nie tylko żywa struktura wchodząc w bezpośredni kontakt z rzeczami martwymi może je przenikać i oddziaływać w sposób celowy i kontrolować przebieg wzajemnego oddziaływania. Bez specyficznych narzędzi, człowiek nie jest w stanie wiele w naturze kontrolować, w ograniczonym zakresie może jednak na otoczenie oddziaływać. >>Przeniesienie tych procesów do mózgu, do nie przystosowanego, sztucznego dla rozumowania środowiska było by niczym nie dającym się wytłumaczyć absurdem i nie jest możliwe. >To zależy jak pojmujesz rozumowanie. >(11luty2016-ZbyszekzWarszawy)
Człowiek oddziałuje na rzeczy bezpośrednio (bez udziału mózgu który by nie oddziaływał bezpośrednio) i przez te rzeczy na inne rzeczy, czyli pośrednio, głównie używając narzędzi. Za pośrednictwem narzędzi może kontrolować oddziaływanie na wiele rzeczy równocześnie dla tego że zanim dokonuje realnych przeobrażeń rzeczywistości trwa w nim niekiedy bardzo intensywny ale nie mający realnej siły, realnego charakteru proces ich próbnych przeobrażeń. Człowiek jako istniejący w tej naszej rzeczywistości oddziałuje na nią jako rzecz złożona z wielu rzeczy, a więc z wielu żywych struktur. W nich, wewnątrz nich realnych odtwarzane są dowolne rzeczy z otoczenia, a nawet ze świata mikro i makro. Poznawane w ten sposób, nie dostępne dla człowieka bezpośrednio poddaje sobie używając narzędzi. Jeżeli piszę że nie możliwe jest kontrolowanie przez mózg fizycznych oddziaływań człowieka z rzeczami to dlatego że jest to oddziaływanie struktur które muszą i mogą kontrolować się same. Jeszcze raz: rzecz tworzą, budują elementy struktury rzeczy (nie (części) takie jak twardość, ciężar, bezwładność, powierzchnia, kruchość, spoistość, itd. czyli te same co substancję, tyle że oprócz substancji mają one też kształt, wielkość, ruch i położenie względem innych rzeczy (nie w przestrzeni bo jej nie ma, są tylko właściwości rzeczy), można dodać też i w czasie którego nie ma. Każdy z tych elementów istnieje w ogóle i w szczególe za razem. Może i musi przyjąć jakąś jedną tylko postać ale w jednej tylko rzeczy, w innych różniących się od niej przyjmuje inne postaci. Rzecz budują różne rodzaje elementów, muszą one być pojedyncze, nie mogą w niej występować dwa elementy tego samego rodzaju. Postacie wszystkich elementów w danej rzeczy decydują o jej właściwościach istotnych, o rodzaju rzeczy. Każdy element u swej podstawy, w swoim wymiarze ogólnym ogarnia sobą postać w której istnieje w danej rzeczy. W rzeczach martwych tylko tą postać, jest ona w nich stała, w rzeczach żywych różne swoje postacie, może je zmieniać, stawać się innymi rzeczami, może znajdywać, wnikać, doznawać różne swoje postacie w innych rzeczach. Zasada że elementy są połączeniem świadomości i materialności musi być uniwersalna. Świadomość elementów struktury staje się rozumem rozumującym gdy staje się aktywna i zdolna do wejścia w różne swoje postacie równocześnie, w rzeczach martwych jest tylko bierna, bierne są elementy struktury rzeczy martwych. Gdyby oderwać świadomość od fizyczności elementów struktury to już na zawsze - nie odnalazła by ona na powrót swojego ciała. >
|
|
|  | | ZbyszekzWarszawy (299 punktów) | Odp: Struktura stwarzająca a świadomość |
>>>Przeniesienie tych procesów do mózgu, do nie przystosowanego, sztucznego dla rozumowania środowiska było by niczym nie dającym się wytłumaczyć absurdem i nie jest możliwe.
Jeśli nie jest do tego przygotowany to i przenoszenie ich do niego sensu nie ma.
> Zasada że elementy są połączeniem świadomości i materialności musi być uniwersalna. Świadomość elementów struktury staje się rozumem rozumującym gdy staje się aktywna i zdolna do wejścia w różne swoje postacie równocześnie, w rzeczach martwych jest tylko bierna, bierne są elementy struktury rzeczy martwych.
Elementy struktury rzeczy martwych również są aktywne w skali mikro a poprzez nią również w skali makro.
> Gdyby oderwać świadomość od fizyczności elementów struktury to już na zawsze - nie odnalazła by ona na powrót swojego ciała.
O ile fizyczność elementów struktury posiadała świadomość a struktura nie została naruszona, to struktura ta jest zdolna ponownie nabyć swoją lub podobną świadomość. Patrząc od strony świadomości, to ona nie jest przypisana do danego ciała ... może jako sublokator "wynająć" lub nabyć inne ciało.
(12luty2016-ZbyszekzWarszawy)
|
|
| |  | | Włochowicz (24 punktów) | >>>>Przeniesienie tych procesów do mózgu, do nie przystosowanego, sztucznego dla rozumowania środowiska było by niczym nie dającym się wytłumaczyć absurdem i nie jest możliwe. >Jeśli nie jest do tego przygotowany to i przenoszenie ich do niego sensu nie ma. >> Zasada że elementy są połączeniem świadomości i materialności musi być uniwersalna. Świadomość elementów struktury staje się rozumem rozumującym gdy staje się aktywna i zdolna do wejścia w różne swoje postacie równocześnie, w rzeczach martwych jest tylko bierna, bierne są elementy struktury rzeczy martwych. >Elementy struktury rzeczy martwych również są aktywne w skali mikro a poprzez nią również w skali makro. >> Gdyby oderwać świadomość od fizyczności elementów struktury to już na zawsze - nie odnalazła by ona na powrót swojego ciała. >O ile fizyczność elementów struktury posiadała świadomość a struktura nie została naruszona, to struktura ta jest zdolna ponownie nabyć swoją lub podobną świadomość. Patrząc od strony świadomości, to ona nie jest przypisana do danego ciała ... może jako sublokator "wynająć" lub nabyć inne ciało. >(12luty2016-ZbyszekzWarszawy)
O jakiej świadomości mówisz, chyba dyskietek.
|
|
| |  | | Włochowicz (24 punktów) | >>>>Przeniesienie tych procesów do mózgu, do nie przystosowanego, sztucznego dla rozumowania środowiska było by niczym nie dającym się wytłumaczyć absurdem i nie jest możliwe. >Jeśli nie jest do tego przygotowany to i przenoszenie ich do niego sensu nie ma. >> Zasada że elementy są połączeniem świadomości i materialności musi być uniwersalna. Świadomość elementów struktury staje się rozumem rozumującym gdy staje się aktywna i zdolna do wejścia w różne swoje postacie równocześnie, w rzeczach martwych jest tylko bierna, bierne są elementy struktury rzeczy martwych. >Elementy struktury rzeczy martwych również są aktywne w skali mikro a poprzez nią również w skali makro. >> Gdyby oderwać świadomość od fizyczności elementów struktury to już na zawsze - nie odnalazła by ona na powrót swojego ciała. >O ile fizyczność elementów struktury posiadała świadomość a struktura nie została naruszona, to struktura ta jest zdolna ponownie nabyć swoją lub podobną świadomość. Patrząc od strony świadomości, to ona nie jest przypisana do danego ciała ... może jako sublokator "wynająć" lub nabyć inne ciało. >(12luty2016-ZbyszekzWarszawy)
O jakiej świadomości mówisz, chyba dyskietek.
|
|
| | |  | -1 na 3 | ZbyszekzWarszawy (299 punktów) |
...>>O ile fizyczność elementów struktury posiadała świadomość a struktura nie została naruszona, to struktura ta jest zdolna ponownie nabyć swoją lub podobną świadomość. Patrząc od strony świadomości, to ona nie jest przypisana do danego ciała ... może jako sublokator "wynająć" lub nabyć inne ciało.
>O jakiej świadomości mówisz, chyba dyskietek.
Elementy struktury rzeczy martwych takich jak nośnik pamięci dyskietki czy taśmy VHS, również można aktywizować uruchamiając zawarty tam zapis świadomości. Podobnie nośnikiem świadomości może być osobisty przedmiot a nawet fotografia, dlatego ludzie w Ameryce Południowej czy na Dalekim Wschodzie nie życzą sobie aby ich fotografować.
(14luty2016-ZbyszekzWarszawy)
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Włochowicz (24 punktów) | >...>>O ile fizyczność elementów struktury posiadała świadomość a struktura nie została naruszona, to struktura ta jest zdolna ponownie nabyć swoją lub podobną świadomość. Patrząc od strony świadomości, to ona nie jest przypisana do danego ciała ... może jako sublokator "wynająć" lub nabyć inne ciało. >>O jakiej świadomości mówisz, chyba dyskietek. >Elementy struktury rzeczy martwych takich jak nośnik pamięci dyskietki czy taśmy VHS, również można aktywizować uruchamiając zawarty tam zapis świadomości. Podobnie nośnikiem świadomości może być osobisty przedmiot a nawet fotografia, dlatego ludzie w Ameryce Południowej czy na Dalekim Wschodzie nie życzą sobie aby ich fotografować. >(14luty2016-ZbyszekzWarszawy)
Nośniki pamięci to złożone rzeczy martwe które można każdą aktywizować , obudzić w niej jeden impuls świadomości, do rozumowania dochodzi gdy ten impuls potrafi sam się połączyć z innymi. nigdy tego nie zrobi, musi za niego zrobić to człowiek. Narzędzie pozostanie na zawsze narzędziem. Elektronika nie uchwyci rozumu, gdyby nawet to powstały by potwory bo brak by im było czegoś równie ważnego, człowiek ma także zdolność poznawania ostatecznych racji swojego istnienia, one wskazują rozumowi czemu ma służyć - tworzeniu, podstawie wszelkiego dobra.
|
|
| | | | |  | -1 na 3 | ZbyszekzWarszawy (299 punktów) |
>Nośniki pamięci to złożone rzeczy martwe które można każdą aktywizować , obudzić w niej jeden impuls świadomości, do rozumowania dochodzi gdy ten impuls potrafi sam się połączyć z innymi. nigdy tego nie zrobi, musi za niego zrobić to człowiek.
Impulsy świadomości można połączyć w ciąg rozumowy odtwarzając taśmę lub dyskietkę mechanicznie.
> Elektronika nie uchwyci rozumu, gdyby nawet to powstały by potwory ...
Zapewne znasz sprawę nagrań sprzyjających medytacji, w ten sposób możesz zainicjować dowolny ciąg impulsów świadomości przywołujących wspomnienia lub powodujących zapamiętanie (np. nauka języków obcych).
Znany jest chyba tobie również temat przekazu podprogowego, wystarczy jeden impuls aby spowodować sekwencję działań ruchowych lub świadomości. Działając w kierunku zwrotnym można przywrócić organizmowi utraconą funkcjonalność biologiczną.
Połączyć ze sobą impulsy może program, program może sterować organizmem a organizm zwrotnie może nanosić korekty do programu, adaptując go do aktualnej sytuacji.
(14luty2016-ZbyszekzWarszawy)
|
|
6 na 6 | ZaKotem (8733 punktów) | Odp: Struktura stwarzająca | No dobra. Pomoce naukowe w szklaneczce, zaczynamy translację.
>Twardości mała, średnia, duża i inne, ciężkości mała, średnia, duża, np. różne kruchości, >powierzchnie, wielkości są tylko zawsze jedną z postaci któregoś elementu struktury rzeczy.
Tłumaczenie: Rzeczy są złożone z różnych części, a te części mają różne własności.
>Jest on (ten element, bo to jedyny rzeczownik rodzaju męskiego w zdaniu poprzednim) >czymś ogólnym, zasadniczym, niezmiennym, ale może istnieć tylko jako jedna ze swoich postaci - będąc >ogólnym jest jednocześnie jakąś wybraną jego postacią.
Będąc ogólnym, jest jednocześnie szczególnym. Będąc niezmiennym, jest jednocześnie dowolnym. Aha.
>Jeżeli przyjąć że elementy struktury rzeczy >to połączenie fizyczności ze świadomością
A dlaczego, na Boga, DLACZEGO KTOŚ MIAŁBY TO PRZYJĄĆ?!
>to każdy element w swej całościowej podstawie (co to jest całościowa podstawa, co to jest podstawa elementu, czym różni się całościowa podstawa elementu od podstawy elementu częściowej?) obejmuje >świadomością zarówno swoją aktualną postać jak i dowolną inną.
Czyli: noga stołowa, będąca elementem stołu, obejmuje swoją świadomością wszystkie dowolne postaci nóg stołowych. Ciekawa teza, proszę jeszcze.
>Rzeczy różnią się pomiędzy sobą dla >tego że pomimo że są układem zawsze tych samych rodzajów elementów
Gdyby chodziło o cząstki elementarne, to można by się było zgodzić. Ale
> to ich różnych postaci.
No, więc chyba nie. Po prostu noga stołu i ucho od dzbanka to ten sam rodzaj elementu, tylko w różnej postaci. Rozumie państwo.
>Ale >elementy jednej rzeczy "widzą" postaci elementów innej rzeczy
Znaczy, noga od stołu widzi ucho dzbanka. Widzi w cudzysłowie, więc pewno nie oczami, jakoś inaczej widzi.
>i przez te postaci widzą, odbierają te >elementy całościowo.
Noga od stołu widzi CAŁE ucho dzbanka. A mogłaby widzieć tylko część.
>Wiele rzeczy może się "obserwować" i wtedy ich te same rodzaje elementów u swej >podstawy jak gdyby nakładają się na siebie,
Znaczy, noga od stołu u podłogi nakłada się na ucho od dzbanka
>stają się we wszystkich rzeczach jednym tylko elementem
I teraz wszystkie rzeczy, na przykład kanapka z serem, zawierają w sobie nogę od stołu
>jednak o różnych, w zależności od rzeczy postaciach.
Jednakże w kanapce z serem ta noga od stołu ma postać sera, więc nikt się nie zorientuje. Oprócz samej kanapki, która cały czas czujnie obserwuje otoczenie, nakładając się na inne rzeczy od czasu do czasu. Kiedy nikt nie patrzy.
>Ten każdy jeden tylko element określonego >rodzaju
Każdy, czy jeden? A może każdy w pojedynkę, ale jak występują dwa naraz, to już nie?
>dla wszystkich rzeczy obejmuje sobą wszystkie swoje postacie niezależnie od rzeczy którą >buduje, kontroluje je.
No wiecie. Ta noga od stołu, która jest serem, kontroluje wszystkie inne przedmioty. Ale tylko, gdy występuje w pojedynkę. I tylko, gdy wcześniej nałożyła się na coś.
>Elementy w swej ogólnej podstawie
Czy ogólna podstawa jest tym samym, co podstawa całościowa, czy jest innym rodzajem podstawy?
>nie tylko obejmują różne swoje postacie już >istniejące, swoją i w innych rzeczach ale mogą je z siebie wydobywać.
A przed chwilą było: element może istnieć tylko jako jedna ze swoich postaci A więc element jest swoją postacią, ale tę postać obejmuje, czyli sam siebie obejmuje, a do tego jeszcze sam siebie z samego siebie wydobywa, a także wydobywa sam siebie z wszystkiego innego.
Tłumaczenie: Wicie... wszwszysztko jeszt jak... khażdże wszwszystko jak so inneho.
>Mogą też obserwować i rozumieć >oddziaływanie na siebie różnych swoich postaci i ich przetwarzanie.
Aż strach zjeść kanapkę z serem, kiedy już wiemy, że ona obserwuje i rozumie, w co zostanie przetworzona.
>Wszystkie rodzaje elementów >widzą też te przemiany każdy w każdym i oddziaływanie całościowe elementów jednej rzeczy na elementy >drugiej.
Tak, to już wiemy. Wszystko wie wszystko o wszystkim. Wychodzi na to, że człowiek jest jedyną istotą, której zdarza się czegoś nie widzieć lub nie wiedzieć. Ale to nie problem, jak czegoś nie wiesz, zapytaj swoje skarpetki, one widziały Wszystkie rodzaje elementów i wszystko dobrze zaobserwowały.
>Elementy mogą realizować proces przemiany wielu rzeczy ukierunkowany na powstanie nowej >rzeczy.
Tłumaczenie: rzeczy mogą się zmieniać.
c.d.n.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
 | 7 na 7 | ZaKotem (8733 punktów) | > Taką strukturę stwarzającą stanowi człowiek ze swoimi narządami.
O, to było po polsku! Ale niech nam to nie wejdzie w nawyk, co za prostactwo, budować zrozumiałe zdania. Na szczęście, już zaraz wracamy do formy:
>Ma ona w nim poziom realny, >pozwalający jej realnie i skutecznie oddziaływać na rzeczy z otoczenia
Tłumaczenie: Człowiek czasem czegoś dotknie, coś kopnie, przewróci, no, oddziałuje z otoczeniem.
>i poziom ukryty, o słabszej >mocy, dostępny tylko sam dla siebie w którym dokonują się procesy izolowane od otoczenia, mające >charakter symulacyjny i w którym dokonuje się proces tworzenia i odkrywania procesu powstawania >nowej rzeczywistości.
Tłumaczenie: Człowiek czasem sobie coś wyobraża.
>Oba poziomy mogą przechodzić jeden w drugi. Już stworzony proces powstawania >rzeczy staje się programem dla poziomu realnego który go realizuje i doprowadza do jej powstania.
Tłumaczenie: Jak sobie człowiek coś wyobrazi, to potem może to zrobić.
> Cała postać człowieka stwarza warunki i stanowi doskonałe środowisko dla świadomości, konkretnie >rozumu rozumującego
Aczkolwiek w pewnych warunkach środowiskowych powstaje także rozum nierozumujący, który sam siebie z samego siebie wyciąga, a potem nakłada na inne postaci elementów, który będąc ogólnym, jest jednocześnie szczególnym. Na szczęście rozum nierozumujący jest bezpłodny, dlatego nie grozi nam inwazja.
> czyli poszukującego i odkrywającego procesy powstawania nowych rzeczy. Tylko >jako żywa struktura rzeczy wchodząc w bezpośredni kontakt z rzeczami martwymi może je sobą jak gdyby >przenikać
Tu poeta spróbował przeniknąć przez ścianę, ale zamiast tego wyciągnął siebie z siebie i postanowił
>i na nie oddziaływać w sposób celowy, kontrolować przebieg wzajemnego oddziaływania >człowieka i otoczenia.
Tłumaczenie: Człowiek może kontrolować otoczenie tylko, kiedy żyje.
>Przeniesienie tych procesów do mózgu, do nie przystosowanego, sztucznego dla >rozumowania środowiska było by niczym nie dającym się wytłumaczyć absurdem i nie jest możliwe.
W przypadku niektórych mózgów, rzeczywiście, wydaje się, że rozum by się w nich nie czuł za dobrze. Zawsze uważałem, że metafory są niebezpieczne. Powie człek nieopatrznie, że ktoś myśli penisem albo mięśniami, a znajdzie się taki, co to weźmie na poważnie.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
|  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | Dziękuję za dogłębną analizę utworu "Co autor chciał nam przekazać w swoim utworze i przy pomocy jakich alegorii ujawniał swoje wizje" na sakramentalne pytanie polonistki przy analizie nowoczesnych tworów poetyckich. Doceniam Twój wysiłek, za co dostałeś dużego plusa. Przy okazji. Takiego ubawu już dawno nie miałem. Domownicy myśleli że zwariowałem przy komputerze i kazali mi go zaraz wyłączyć. Pokazałem więc z czego się tak śmieję i oko im zbielało. "To w takie głupie portale wchodzisz?" - usłyszałem. Niemniej też wybuchnęli śmiechem. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
| |  | | Włochowicz (24 punktów) | >Dziękuję za dogłębną analizę utworu "Co autor chciał nam przekazać w swoim utworze i przy pomocy jakich alegorii ujawniał swoje wizje" na sakramentalne pytanie polonistki przy analizie nowoczesnych tworów poetyckich. Doceniam Twój wysiłek, za co dostałeś dużego plusa. Przy okazji. Takiego ubawu już dawno nie miałem. Domownicy myśleli że zwariowałem przy komputerze i kazali mi go zaraz wyłączyć. Pokazałem więc z czego się tak śmieję i oko im zbielało. "To w takie głupie portale wchodzisz?" - usłyszałem. Niemniej też wybuchnęli śmiechem. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam. > Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
...dogłębną tylko dyletancką na którą w sposób nieunikniony oddziałała banalność powszechnego myślenia o rzeczach i człowieku. Zawsze stając przed czymś zupełnie nowym wszyscy okazują daleko posuniętą bezradność. Bezczynność, gnuśność umysłowa, wyzbycie się zupełnie pasji poznawczych i twórczości musi powodować wyrzuty sumienia i poczucie jałowości istnienia, popadanie w "dogłębną" głupotę i żeby to ukryć przed sobą i innymi wypróbowanym sposobem jest oskarżanie o nią tych którzy stworzyli coś dla nich nie strawnego.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Dziękuję za dogłębną analizę utworu "Co autor chciał nam przekazać w swoim utworze i przy pomocy jakich alegorii ujawniał swoje wizje" na sakramentalne pytanie polonistki przy analizie nowoczesnych tworów poetyckich. Doceniam Twój wysiłek, za co dostałeś dużego plusa. Przy okazji. Takiego ubawu już dawno nie miałem. Domownicy myśleli że zwariowałem przy komputerze i kazali mi go zaraz wyłączyć. Pokazałem więc z czego się tak śmieję i oko im zbielało. "To w takie głupie portale wchodzisz?" - usłyszałem. Niemniej też wybuchnęli śmiechem. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam. >> Jednak jestem lepszy niż moja reputacja >...dogłębną tylko dyletancką na którą w sposób nieunikniony oddziałała banalność powszechnego myślenia o rzeczach i człowieku. Zawsze stając przed czymś zupełnie nowym wszyscy okazują daleko posuniętą bezradność. Bezczynność, gnuśność umysłowa, wyzbycie się zupełnie pasji poznawczych i twórczości musi powodować wyrzuty sumienia i poczucie jałowości istnienia, popadanie w "dogłębną" głupotę i żeby to ukryć przed sobą i innymi wypróbowanym sposobem jest oskarżanie o nią tych którzy stworzyli coś dla nich nie strawnego.
Wybacz, ale zbagatelizuję Twoją wypowiedź, Odkrywczą zresztą, bez zdziwienia, że nikt Ciebie nie chwali, li tylko ty sam. Można krzyknąć tylko: "Czapki z głów panowie, To geniusz". Czy czasem nie przewartościowałeś się? Naucz się pisać po polsku zrozumiale przede wszystkim. No bywaj!
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
|  | | Włochowicz (24 punktów) | >>>Twardości mała, średnia, duża i inne, ciężkości mała, średnia, duża, np. różne kruchości, >powierzchnie, wielkości są tylko zawsze jedną z postaci któregoś elementu struktury rzeczy.
Tłumaczenie: Rzeczy są złożone z różnych części, a te części mają różne własności.
Odp. >Twardości mała, średnia, duża i inne są postaciami twardości w ogóle, jednego z rodzajów elementów budujących rzecz, najprościej np. głaz, czyli też ciężar, kruchość, powierzchnia, wielkość itd. Czy to są części rzeczy? Noga od stołu to część stołu ale jest ona tak jak osobną rzeczą. >
Jest on (ten element, bo to jedyny rzeczownik rodzaju męskiego w zdaniu poprzednim) >czymś ogólnym, zasadniczym, niezmiennym, ale może istnieć tylko jako jedna ze swoich postaci - będąc >ogólnym jest jednocześnie jakąś wybraną jego postacią.
Będąc ogólnym, jest jednocześnie szczególnym. Będąc niezmiennym, jest jednocześnie dowolnym. Aha. odp. Aha. Wszystkie rodzaje elementów struktury rzeczy w danej rzeczy mają tylko jedną swoją postać, ale gdy jest to rzecz martwa. W strukturze która należy do człowieka pojawiają się bardziej skryte jak ukryte różne rzeczy z rzeczywistości. I ta żywa struktura może ingerować w te rzeczy, zmieniać postacie elementów które je budują, zmieniać rzeczy bo ich rodzaj zależy od postaci tych elementów. W tym znaczeniu elementy struktury rzeczy człowieka mogą przyjmować różne swoje postacie bo te żywe i te odtwarzane są tymi samymi elementami mającymi jednak odrębne i inne istnienie. Jest to bardzo skrótowo opisana zdolność tworzenia człowieka.
Jeżeli przyjąć że elementy struktury rzeczy >to połączenie fizyczności ze świadomością
A dlaczego, na Boga, DLACZEGO KTOŚ MIAŁBY TO PRZYJĄĆ?!
odp. Jeżeli wyciągniesz przed siebie rękę to uświadomisz sobie jej ciężar, ale dla tego że jego świadomość i materialność to dwie strony jednej właściwości. Gdyby tą świadomość przemieścić do mózgu to nie mogła by ona odnaleźć swojej materialności, w jaki sposób, jak odsłaniała by się ona przed świadomością? Mózg kreował by świadomość arbitralnie w oderwaniu od rzeczy. Elementy struktury rzeczy martwych które człowiek znajduje poza sobą poznaje od jednej i drugiej strony dla tego że je w sobie odtwarza i jak gdyby ożywia. Poznaje te rzeczy niezależnie czy mają świadomość wchodząc w bezpośredni z nimi kontakt swoją kompletną strukturą. Jeżeli napotyka na materialność rzeczy tylko to i tak odbiera ją jako połączoną ze świadomością dla tego że te dwie strony elementów są wzajemnie tożsame. Poznaje też rzeczy na podstawie niektórych informacji przez skojarzenia. Rozerwanie świadomości i fizyczności rzeczy było by ich ostateczną deformacją jednoznaczną z unicestwieniem. DLA TEGO NA BOGA ŻE INACZEJ NIE DA SIE WYTŁUMACZYĆ RZECZY I CZŁOWIEKA. Jeżeli więcej byś zrozumiał z tego co piszę, pewnie nie potrafię jasno to byś zobaczył że to jest jedyne wytłumaczenie. Napiszę jeszcze później jakie pojęcie o mózgu mają neurolodzy i dla czego nie jest śmieszne pytanie o to czy mikro cząsteczki makro cząstki, czyli rzeczy realnej mają świadomość.
>to każdy element w swej całościowej podstawie (co to jest całościowa podstawa, co to jest podstawa elementu, czym różni się całościowa podstawa elementu od podstawy elementu częściowej?) obejmuje >świadomością zarówno swoją aktualną postać jak i dowolną inną.
Czyli: noga stołowa, będąca elementem stołu, obejmuje swoją świadomością wszystkie dowolne postaci nóg stołowych. Ciekawa teza, proszę jeszcze. odp. Jeżeli piszę całościowa podstawa to nie znaczy że uznaję istnienie jakiejś częściowej podstawy elementu. Myślałem tu o istnieniu elementu w wymiarze pełnym ogólnym, pomimo że to istnienie wypełnia się zawsze przez jakąś swoją postać. Każdy element ogarnia sobą raczej a nie tylko świadomością siebie i inne swoje postacie w innych rzeczach jeżeli jest żywy, będąc jak gdyby esencją np. twardości może wywoływać do istnienia dowolne swoje postaci - różnej wielkości twardości. I ten element w swej pełni jest podstawową świadomością tego świata. Można dodać że postać elementu to jego określone działanie. Element jest zarówno sprawcą działania jak działaniem. Nogi stołowe nie mają swoich postaci tylko swoje rodzaje, są różnymi rzeczami.
>Rzeczy różnią się pomiędzy sobą dla >tego że pomimo że są układem zawsze tych samych rodzajów elementów
Gdyby chodziło o cząstki elementarne, to można by się było zgodzić. Ale odp. Każda z rzeczy jest z tych samych elementów ale różnych rodzajów i różnych postaci tych różnych rodzajów elementów ale powtarzających się w każdej rzeczy.
> to ich różnych postaci.
No, więc chyba nie. Po prostu noga stołu i ucho od dzbanka to ten sam rodzaj elementu, tylko w różnej postaci. Rozumie państwo. odp. Nie.
>Ale >elementy jednej rzeczy "widzą" postaci elementów innej rzeczy
Znaczy, noga od stołu widzi ucho dzbanka. Widzi w cudzysłowie, więc pewno nie oczami, jakoś inaczej widzi.
>i przez te postaci widzą, odbierają te >elementy całościowo.
Noga od stołu widzi CAŁE ucho dzbanka. A mogłaby widzieć tylko część.
>Wiele rzeczy może się "obserwować" i wtedy ich te same rodzaje elementów u swej >podstawy jak gdyby nakładają się na siebie,
Znaczy, noga od stołu u podłogi nakłada się na ucho od dzbanka
>stają się we wszystkich rzeczach jednym tylko elementem
odp. Widzą siebie w człowieku. Może on uświadamiać sobie wiele rzeczy jednocześnie, rozumieć łańcuch ich oddziaływań przez rozumienie ich elementów. Dzięki natychmiastowej pamięci i dodatkowo oznaczaniu elementów i ich oddziaływań słowami. Jeżeli ten sam rodzaj elementu odnajdywany jest w wielu rzeczach jednocześnie to jego istnienie to które jest tylko jego esencją bez swoich postaci we wszystkich rzeczach jest to samo więc jak gdyby nakłada się na siebie i funkcjonuje jako jedno tylko o różnych postaciach.
|
|
| |  | | Włochowicz (24 punktów) | >
I teraz wszystkie rzeczy, na przykład kanapka z serem, zawierają w sobie nogę od stołu
>jednak o różnych, w zależności od rzeczy postaciach.
Jednakże w kanapce z serem ta noga od stołu ma postać sera, więc nikt się nie zorientuje. Oprócz samej kanapki, która cały czas czujnie obserwuje otoczenie, nakładając się na inne rzeczy od czasu do czasu. Kiedy nikt nie patrzy.
>Ten każdy jeden tylko element określonego >rodzaju
Każdy, czy jeden? A może każdy w pojedynkę, ale jak występują dwa naraz, to już nie?
>dla wszystkich rzeczy obejmuje sobą wszystkie swoje postacie niezależnie od rzeczy którą >buduje, kontroluje je.
odp. Każdy element określonego rodzaju wystepuje we wszystkich rzeczach jako jeden tylko i to nie jeden w znaczeniu we wszystkich taki sam, ale ten sam.
No wiecie. Ta noga od stołu, która jest serem, kontroluje wszystkie inne przedmioty. Ale tylko, gdy występuje w pojedynkę. I tylko, gdy wcześniej nałożyła się na coś.
>Elementy w swej ogólnej podstawie
Czy ogólna podstawa jest tym samym, co podstawa całościowa, czy jest innym rodzajem podstawy?
>nie tylko obejmują różne swoje postacie już >istniejące, swoją i w innych rzeczach ale mogą je z siebie wydobywać.
A przed chwilą było: element może istnieć tylko jako jedna ze swoich postaci A więc element jest swoją postacią, ale tę postać obejmuje, czyli sam siebie obejmuje, a do tego jeszcze sam siebie z samego siebie wydobywa, a także wydobywa sam siebie z wszystkiego innego.
odp. , a także wydobywa sam siebie z wszystkiego innego. - to już nie. Element istnieje jako dowolne swoje postacie ale jeszcze nie ujawnione , nie zaistniałe. I w zależności od treści procesu w którym występuje i w zależnosci od pojawiajacej się potrzeby sprawdzenia innej jego postaci ten element nadaje jej jawność. Jest on jak by w środku siebie i bez problemu znajduje dowolną swoją postać. Trud i zmęczenie mózgu wynika z konieczności wzmacniania ujawnionych postaci, odszukiwania w pamięci elementów, są one różne powiązane ze sobą a wiec zarazem rzeczy oraz poznanych już treści, tworzenia myśli czyli, znajdywania w treści rozumowania rzeczy, ich ddziaływań i tresci istotnych i oznaczania ich słowami.
Tłumaczenie: Wicie... wszwszysztko jeszt jak... khażdże wszwszystko jak so inneho.
>Mogą też obserwować i rozumieć >oddziaływanie na siebie różnych swoich postaci i ich przetwarzanie.
Aż strach zjeść kanapkę z serem, kiedy już wiemy, że ona obserwuje i rozumie, w co zostanie przetworzona.
>Wszystkie rodzaje elementów >widzą też te przemiany każdy w każdym i oddziaływanie całościowe elementów jednej rzeczy na elementy >drugiej. odp. elementy nie występują oddzielnie, stanowią spójną całość, zgodnie wytwrzają istotną właściwość, rzecz określonego rodzaju.
Tak, to już wiemy. Wszystko wie wszystko o wszystkim. Wychodzi na to, że człowiek jest jedyną istotą, której zdarza się czegoś nie widzieć lub nie wiedzieć. Ale to nie problem, jak czegoś nie wiesz, zapytaj swoje skarpetki, one widziały Wszystkie rodzaje elementów i wszystko dobrze zaobserwowały.
>Elementy mogą realizować proces przemiany wielu rzeczy ukierunkowany na powstanie nowej >rzeczy.
Tłumaczenie: rzeczy mogą się zmieniać.
c.d.n.
Wzruszają mnie nutrie. Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat
przedwczoraj 22:26 Ocena 6 na 6 ZaKotem (1006 punktów) Pokaż wypowiedzi autora (262) > Taką strukturę stwarzającą stanowi człowiek ze swoimi narządami.
O, to było po polsku! Ale niech nam to nie wejdzie w nawyk, co za prostactwo, budować zrozumiałe zdania. Na szczęście, już zaraz wracamy do formy:
>Ma ona w nim poziom realny, >pozwalający jej realnie i skutecznie oddziaływać na rzeczy z otoczenia
Tłumaczenie: Człowiek czasem czegoś dotknie, coś kopnie, przewróci, no, oddziałuje z otoczeniem.
>i poziom ukryty, o słabszej >mocy, dostępny tylko sam dla siebie w którym dokonują się procesy izolowane od otoczenia, mające >charakter symulacyjny i w którym dokonuje się proces tworzenia i odkrywania procesu powstawania >nowej rzeczywistości.
Tłumaczenie: Człowiek czasem sobie coś wyobraża.
odp. brawo, tu chodzi właśnie o wyobraźnię.
>Oba poziomy mogą przechodzić jeden w drugi. Już stworzony proces powstawania >rzeczy staje się programem dla poziomu realnego który go realizuje i doprowadza do jej powstania.
Tłumaczenie: Jak sobie człowiek coś wyobrazi, to potem może to zrobić.
>
|
|
| | |  | | Włochowicz (24 punktów) | > Cała postać człowieka stwarza warunki i stanowi doskonałe środowisko dla świadomości, konkretnie >rozumu rozumującego
Aczkolwiek w pewnych warunkach środowiskowych powstaje także rozum nierozumujący, który sam siebie z samego siebie wyciąga, a potem nakłada na inne postaci elementów, który będąc ogólnym, jest jednocześnie szczególnym. Na szczęście rozum nierozumujący jest bezpłodny, dlatego nie grozi nam inwazja.
Aczkolwiek w pewnych warunkach środowiskowych powstaje także rozum nierozumujący, odp. w mózgu. dlatego nie grozi nam inwazja. odp. jest powszechny, dużo go tutaj właśnie.
> czyli poszukującego i odkrywającego procesy powstawania nowych rzeczy. Tylko >jako żywa struktura rzeczy wchodząc w bezpośredni kontakt z rzeczami martwymi może je sobą jak gdyby >przenikać
Tu poeta spróbował przeniknąć przez ścianę, ale zamiast tego wyciągnął siebie z siebie i postanowił
>i na nie oddziaływać w sposób celowy, kontrolować przebieg wzajemnego oddziaływania >człowieka i otoczenia.
Tłumaczenie: Człowiek może kontrolować otoczenie tylko, kiedy żyje. odp. Tyle ktoś może wyciągnąć z treści za bardzo skomplikowanych na mózg.
>Przeniesienie tych procesów do mózgu, do nie przystosowanego, sztucznego dla >rozumowania środowiska było by niczym nie dającym się wytłumaczyć absurdem i nie jest możliwe.
W przypadku niektórych mózgów, rzeczywiście, wydaje się, że rozum by się w nich nie czuł za dobrze. Zawsze uważałem, że metafory są niebezpieczne. Powie człek nieopatrznie, że ktoś myśli penisem albo mięśniami, a znajdzie się taki, co to weźmie na poważnie. odp. Mój rozum w galarecie nie czuje się w ogóle, inni maja go tyle co im wytworzy czyli wcale , co można udowodnić.
>>
|
|
|  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | No i co ZaKotem??? Masz co chciałeś! Uderzyłeś w stół i nożyce się odezwały. Toć jego sprostowania/wyjaśnienia są jeszcze mniej logiczne i zrozumiałe jak jego post zasadniczy. No cóż, przyjemnych wrażeń z lektury.
P.S. Mam jeszcze zaległego plusa dla Ciebie i przy najbliższej okazji się z Tobą rozliczę. Zapewniam. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|