Wyniki prawyborów w stanie New Hampshire przyniosły pewne zwycięstwo kandydatom opcji alternatywnych ( antyestablishmentowych), przy czym zdecydowanie największą niespodzianką był sukces Berni Sandersa, kandydującego do urzędu prezydenta USA z ramienia Partii Demokratów, który odniósł miażdzące zwycięstwo nad reprezentantką mainstremowego nurtu Hillary Clinton. Do ostatecznego triumfu Sandersa daleka droga, jednakże sukces z New Hampshire skłania do bliższego przyjrzenia się czarnemu koniowi Demokratów, zwłaszcza jego stosunkowi do państwa Izrael i kwesti palestyńskiej - co w polityce amerykańskiej ma zawsze istotne - jeżeli nie kluczowe - znaczenie, a w sytuacji gdy urząd prezydenta miałaby objąć osoba pochodzenia żydowskiego - nabiera szczególnego znaczenia i swoistej pikanterii. Ojcec Sandersa był Żydem ze Słopnic ( okolice Tymbarka i Limanowej), któy wyemigrował do USA przed wybuchem II wojny światowej. Jednakże Bernie Sanders, uznający swoją żydowską tożsamoość - zważywszy na jego stosunek do konfliktu palestyńsko - izraelskiego, jednoznacznie prezentuje się - w ocenie kryteriów przyjętych przez żydowskich szowinistów spod znaku Netanyahu - jako tzw. "self - hating Jew". Sanders nie ma podwójnego obywatelstwa, jest obywatel USA, uznaje Palestyńczyków za naród, uznaje ich prawo do posiadania odrębnego państwa, uznaje politykę Izraela wobec nich za niewłaściwą i sprzeczną z prawem, krytykuje obydwie strony konfliktu za uciekanie się do użycia siły, jednakże bardziej krytykuje Izrael jako stronę sprawującą faktyczną okupację na terytorium palestyńskim, jest zdecydowanym przeciwnikeiem sankcji przeciwko Iranowi, tym bardziej jest zdecydowanym przeciwnikiem jakichkolwiek rozwiązań militarnych skierownaych przeciwko temu krajowi, żywi głęboką osobistą niechęć do Netanyahu i był pierwszym amerykańskim senatorem, który publicznie zapowiedział, iż zamierza zbojkotować wystąpienie tegoż na połączonej sesji amerykańskiego parlamentu. Jego doradcy w sprawach polityki zagranicznej (w tym bliskowschodniej ) - J. Zogby, J. Street - są jeszcze większymi krytykami pilityki izraelskiej wobec Palestyny. Oskarżają Izrael i jego czołowych przywódców o kwlaifikowany rasizm, apartheid, nazistowską politykę wobec Palestyny - które prócz bezpośredniego efektu w postaci zniewalania Palestyńczyków, generują także bardzo istotny efekt uboczny w postaci wzrostu antysemityzmu w skali globalnej. Powyższe poglądy Sandersa oraz ludzi mających wpływ na jego poglądy w zakresie polityki zagranicznej - dosyć jednoznacznie wskazują na to, iż Bernie Sanders wypełnia kryteria pojęcia "self - hating Jew" - stworzonego przez syjonistów w celu pognębiania i ośmieszania przeciwników i krytyków ich polityki, co dobrze wróżyłoby jego polityce bliskowchodniej i ewentualnemu przełomowi w stosunkach amerykańsko - izraelskich, a tym samym generalnemu. A jak będzie w rzeczywistości - czas pokaże feeltheber(*)n-israel-and-the-palestinians/freebeacon(*)anders-israel-hating-advisers/ |