Racjonalista - Strona głównaDo treści
Myślenie schematyczne

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
23-02-2016 15:44VonM (709 punktów)Myślenie schematyczne
Jak już wspomniałem kiedyś, urodziłem się w rodzinie "religijnie mieszanej". Jako, że uważam się za człowieka myślącego wyjątkowo schematycznie (co swoje zalety ma, ale potrafi się mścić, bo często prowadzi do różnych nadinterpretacji) zastanawiam się nad taką kwestią w odniesieniu do orientacji religijnej w rodzinie.

I taki oto przykład. Piotr urodził się w głęboko katolickiej rodzinie. Adam z kolei doprawdy ma wierzącą matkę, jednak niewierzącego ojca. I obaj zakochują się w niewierzących dziewczynach. I według schematycznego myślenia paradoksalnie łatwiej będzie związać się Piotrowi, bo Adam wyniósł z rodziny przekonanie, że kobieta powinna być stroną bardziej religijną, co ma też swoje inne, nieco szowinistyczne uzasadnienia.

Zastanawiał się ktoś kiedyś nad tym?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ZaKotem (8733 punktów)
>Jak już wspomniałem kiedyś, urodziłem się w rodzinie "religijnie mieszanej". Jako, że uważam się za
>człowieka myślącego wyjątkowo schematycznie (co swoje zalety ma, ale potrafi się mścić, bo często
>prowadzi do różnych nadinterpretacji) zastanawiam się nad taką kwestią w odniesieniu do orientacji
>religijnej w rodzinie.
>I taki oto przykład. Piotr urodził się w głęboko katolickiej rodzinie. Adam z kolei doprawdy ma
>wierzącą matkę, jednak niewierzącego ojca. I obaj zakochują się w niewierzących dziewczynach. I
>według schematycznego myślenia paradoksalnie łatwiej będzie związać się Piotrowi, bo Adam wyniósł z
>rodziny przekonanie, że kobieta powinna być stroną bardziej religijną, co ma też swoje inne, nieco
>szowinistyczne uzasadnienia.
>Zastanawiał się ktoś kiedyś nad tym?
>
Życie, owszem, daje się ująć w schematy, ale piękno polega na tym, że tę samą sytuację można przedstawić za pomocą bardzo różnych schematów, w zależności od tego, co traktujemy jako ważne. W podanym przykładzie może być tak, jak napisałeś albo na przykład tak:
Adam woli niewierzące dziewczyny, bo w jego domu też jedno z rodziców było niewierzące.
Adam woli wierzące dziewczyny, bo sam jest nie bardzo wierzący, a j.w.
Adam na to kładzie lachę, bo w jego rodzinie nie było to nigdy sprawą istotną.

Wzruszają mnie nutrie.
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
A owszem, będąc młodą panienką zastanawiałam się. I wyszło mi, że możliwości może być tyle, co skreśleń w toto lotku.


Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo.
23-02-2016 22:27 
 Ocena 6 na 6
TyDraniu (6569 punktów)
>A owszem, będąc młodą panienką zastanawiałam się. I wyszło mi, że możliwości może być tyle, co skreśleń w toto lotku.

Po prostu wybierasz sześciu z czterdziestu dziewięciu.


KORUND (4922 punktów)
>według schematycznego myślenia paradoksalnie łatwiej będzie związać się Piotrowi, bo Adam wyniósł z
>rodziny przekonanie, że kobieta powinna być stroną bardziej religijną, co ma też swoje inne, nieco
>szowinistyczne uzasadnienia.
-Nie tyle szowinistyczne co statystyczne, bo tak jest, że kobiety są bardziej religijne. Wystarczy wejść do dowolnego kościoła i policzyć uczestników mszy podług płci. I jest to swoisty fenomen, bo religie są wybitnie antykobiece.
VonM (709 punktów)
>-Nie tyle szowinistyczne co statystyczne, bo tak jest, że kobiety są bardziej religijne. Wystarczy wejść do dowolnego kościoła i policzyć uczestników mszy podług płci. I jest to swoisty fenomen, bo religie są wybitnie antykobiece.

Nie mówię w tym sensie, że na mszach jest więcej babć niż dziadków, co wynika pewnie z faktu, że mężczyźni żyją krócej. Mówiąc "szowinistycznie" myślę o tym, że facet jest głową rodziny i mniej potrzebuje przekonania, że ktoś mu pomoże.
24-02-2016 14:38 
 Ocena 3 na 3
KORUND (4922 punktów)
>>-Nie tyle szowinistyczne co statystyczne, bo tak jest, że kobiety są bardziej religijne. Wystarczy wejść do dowolnego kościoła i policzyć uczestników mszy podług płci. I jest to swoisty fenomen, bo religie są wybitnie antykobiece.
>Nie mówię w tym sensie, że na mszach jest więcej babć niż dziadków, co wynika pewnie z faktu, że mężczyźni żyją krócej. Mówiąc "szowinistycznie" myślę o tym, że facet jest głową rodziny i mniej potrzebuje przekonania, że ktoś mu pomoże.
-W każdym wieku płeć żeńska jest silniej reprezentowana w kościołach, nie dotyczy to tylko dziadków i babć. I przyczyną, przynajmniej główną, nie jest moim zdaniem jakaś większa potrzeba pomocy niewidzialnego opiekuna. Nawet gdy kobieta jes głową rodziny to i tak cześciej ona chodzi do kościoła niż on. Kobiety, matki babcie, ciotki, mają duży wpływ na przekazywanie religii nastepnym pokoleniom, "wymuszają" ślub kościelny, chrzciny dziecka, pilnują tzw. "wartości, które niestety błędnie kojarzone są z religią. Wielu udaje wierzących, by ich nie urazić, nie wzburzyć, nie stracić partnerki, czyli "po co babcię denerwować"? Trudniejsza jest też z nimi racjonalna, spokojna dyskusja na te tematy, bo reagują bardziej uczuciowo, częściej też opowiadają o cudach, wierzą w przeznaczenie, chodzą do wróżek, homeopatów itd. Tym milej spotkać kobietę o poglądach opartych na racjonalnych przesłankach. Choćby tu na Racjonaliście, mimo iż wiele stąd uciekło i wcale im się nie dziwię.
24-02-2016 14:59 
 Ocena 5 na 5
piotr35 (1843 punktów)religijność kobiet
>przyczyną, przynajmniej główną, nie jest moim zdaniem jakaś większa potrzeba pomocy niewidzialnego opiekuna

"Jest ciekawa teoria mówiąca o tym, że religia kobietom po prostu się opłaca, bo daje im poczucie bezpieczeństwa. Kobiety jak ognia bały się wykluczenia, bo taki ostracyzm mocno komplikował im życie, znacznie bardziej niż "potępionym" mężczyznom. A jako że religie od zawsze były ściśle powiązane z instytucjami państwowymi, wspólnota religijna była zwykle tożsama z daną społecznością. Kobieta, związana z siostrami w wierze, czuła się pewniej, bo wiedziała, że w razie kłopotów może liczyć na pomoc swojej wspólnoty - niewiasty spoza takiej religijnej grupy współczucia spodziewać się nie mogły. Przynależność do kościoła umacniała więzy, bez których kobiety mogłyby sobie nie poradzić.
Pobożność budowała pozycję "porządnej białogłowy", a tylko one były tolerowane, reszta trafiała poza margines społeczny, co pociągało za sobą nieprzyjemne konsekwencje. Także dzisiaj, jeśli dziewczyna pochodzi z bardzo religijnego domu, trudno jest jej odejść z kościoła, bo może to oznaczać wykluczenie z rodziny lub co najmniej ochłodzenie stosunków. Bywa więc, że kobiety tkwią w wierze nie tyle z powodu osobistych przekonań, lecz ze zwykłego strachu przed odrzuceniem i samotnością."

Więcej tutaj: kobietapo30.pl/skad-sie-bierze-kobieca-religijnosc
24-02-2016 16:00 
 Ocena 2 na 2
KORUND (4922 punktów)Odp: religijność kobiet
>Bywa więc, że kobiety tkwią w wierze nie tyle z powodu osobistych przekonań, lecz ze zwykłego strachu przed odrzuceniem i samotnością."
-Tak, przed odrzuceniem przez inne kobiety w rodzinie. Natomiast wielu facetom nawet by się to spodobało.
24-02-2016 16:33 
 Ocena 3 na 3
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Jako kobieta niegdyś bardzo religijna powiem: to skomplikowane


Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo.
24-02-2016 18:39 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
>Jako kobieta niegdyś bardzo religijna powiem: to skomplikowane
Coś w tym jest i chyba dlatego mężczyznom jest tak trudno zrozumieć kobiety.
www.racjon(*),7412/q,Zlo.wspaniale..kobieta
Ale przecież tajemniczość jest też przyczyną naszej Wami fascynacji.

@@@
.
24-02-2016 18:48 
 Ocena 4 na 4
szarley (54911 punktów)
>Coś w tym jest i chyba dlatego mężczyznom jest tak trudno zrozumieć kobiety.

Bo też i kobiet nie należy starać się rozumieć, trzeba je kochać, jako najwspanialsze zjawiska Wszechświata

"nawet wtedy, gdy gubią parasolki"

24-02-2016 18:52 
 Ocena 5 na 5
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Nikt mnie nie rozumie


Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo.
24-02-2016 19:01 
 Ocena 5 na 5
szarley (54911 punktów)
>Nikt mnie nie rozumie

Ale wszyscy lubią
25-02-2016 18:25 
 Ocena 6 na 6
Lilly Amina (4723 punktów)

>Bo też i kobiet nie należy starać się rozumieć, trzeba je kochać, jako najwspanialsze zjawiska Wszechświata
Uważam, że najwspanialsze są koty


25-02-2016 08:08 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Jako kobieta niegdyś bardzo religijna powiem: to skomplikowane

Wyobrażam to sobie tak, że to podróż od zależności fizycznej, psychicznej i intelektualnej do bardziej dojrzałej i samodzielnej postawy, gdzie już możemy pozwolić sobie na komfort nieakceptacji naszych zrewidowanych przekonań (i nas samych) przez wielu, nawet bliskich ludzi.
Oczywiście nie mówię, że każdy tą podróż rozpoczyna i ma na nią ciekawość, siły oraz wystarczającą dozę sceptycyzmu.
A jak jest rzeczywiście z owym stopniem skomplikowania?
Chciałbym to zrozumieć
www.racjonalista.pl/forum.php/s,698862#w698953

Pozdrawiam i miłego dnia życzę

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
25-02-2016 09:25 
 Ocena 2 na 2
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Życie jest podróżą...
bardzo upraszczając- każda czynność, czy działalność zaspokaja jakąś potrzebę
-wdrukowana w dzieciństwie potrzeba wiary połączona z rozczarowaniem rodzimą religią
-inny kościół, w porównaniu z zatęchłym i rozpychającym się wszędzie KK fascynujący
(kto pamięta początek lat 90 gdy KK zaczął swoją niekończącą się inwazję, gdy na słowa "jesteśmy z księdzem" milicjanci spuszczali z tonu?)
-potrzeba poczucia kontroli nad własnym życiem
-przekora- religijność wbrew niereligijnym rodzicom
-potrzeba przynależności do określonej grupy- akurat pod ręką znajduje się grupa związana z religią, aktywna, ciekawie organizująca czas wolny: pikniki, biwaki, obozy, spotkania. działo się
-ciekawość, chęć poznania Biblii- spotkania poświęcone czytaniu i omawianiu kolejnych jej fragmentów i niekończące się dyskusje
-potrzeba pasji w życiu.
to były fascynujące lata i nie żałuję ani chwili.
życie to rozdziały, etapy, człek się rozwija i zmienia. czasem nawet myśli i do jakichś wniosków dochodzi.


Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo.
25-02-2016 10:03 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> to były fascynujące lata i nie żałuję ani chwili.
> życie to rozdziały, etapy, człek się rozwija i zmienia.
> czasem nawet myśli i do jakichś wniosków dochodzi.

Doskonale Cię rozumiem, powiem wiecej - miałem i mam podobnie No może bez oaz, Teze, imprez w gronie itd. Ja zawsze to jakiś dziwny byłem, zamiast chodzić na majówki wolałem np. grać w piłkę

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
24-02-2016 17:25 
 Ocena 4 na 4
Irracja (4721 punktów)
>-Nie tyle szowinistyczne co statystyczne, bo tak jest, że kobiety są bardziej religijne. Wystarczy wejść do dowolnego kościoła i policzyć uczestników mszy podług płci. I jest to swoisty fenomen, bo religie są wybitnie antykobiece.<
>Nie mówię w tym sensie, że na mszach jest więcej babć niż dziadków, co wynika pewnie z faktu, że mężczyźni żyją krócej. Mówiąc "szowinistycznie" myślę o tym, że facet jest głową rodziny i mniej potrzebuje przekonania, że ktoś mu pomoże.<
>>Bywa więc, że kobiety tkwią w wierze nie tyle z powodu osobistych przekonań, lecz ze zwykłego strachu przed odrzuceniem i samotnością."
>-Tak, przed odrzuceniem przez inne kobiety w rodzinie. Natomiast wielu facetom nawet by się to spodobało.<

... przyczyny większej mistyki u kobiet można się dopatrywać w trzech głównych wątkach, które jak się wydaje są "wyssane z mlekiem matki" (a przynajmniej ten najstarszy), lecz tak na prawdę są nabyte pod wpływem całego rozwoju i historii ludzkości...

... pierwszy, i chyba najstarszy wiąże się z przedłużeniem gatunku i różnicami płciowymi. Kobieta może zostać matką raz na 10 miesięcy, natomiast mężczyzna może w tym czasie zapłodnić wiele kobiet. Tak więc kobieta dla grupy/stada zawsze stanowiło "duże dobro" i podlegała większej ochronie. Nota bene, stąd wywodzi się pierwowzór (wypaczonego dziś niejednokrotnie) podziału ról. Po prostu łowy i wojny stanowiły dużą możliwość kalectwa i śmierci kobiet, a więc zmniejszały zdolności rozrodcze grupy/stada. Pozostawanie w domu/obozowisku wiązało się z brakiem realnego wpływu na łowy i wojny, pozostawał tylko niepokój i niepewność co bardzo sprzyjało szukaniu w mistycyzmie możliwości zapewnienia korzystnego (dla grupy/stada) wyniku łowów i wojen. O takiej przyczynie może świadczyć fakt, iż odsetek religijnych męższczyzn dość znacznie wzrasta wśród grupy która przestaje aktywnie dbać o rodzinę (emeryci, renciści, itp), lub z innych przyczyn traci realny wpływ na byt rodziny...

... drugi to rzeczywiście strach przed ostracyzmem, wywołanym częściowo przez mężczyzn (zapewnienie sobie np. wierności), przez grupę/stado (zapewnienie np. jednolitości rasowe, społecznej, itp grupy/stada) oraz...

... wywołany przez interes religijny kapłanów. Ci dobrze wiedzą, że (z różnorodnych powodów) matka ma największy, a w niektórych społeczeństwach jedyny wpływ na dziecko w pierwszych latach jego rozwoju i wychowania. A właśnie pierwsze lata najtrwalej zapisują pewne zachowania i poglądy (dlatego kler podejmuje próby katechizacji już w wieku przedszkolnym). Stąd, nawet jeżeli człowiek w wieku dojrzałym odrzuca religię, to wielu ludzi w wieku senioralnym, lub w momencie dużego zagrożenia (zwłaszcza tych zdawałoby się bez wyjścia) prawie instynktownie zaczyna szukać wsparcia w mistycyzmie i wraca do religii, najczęściej religii matki...

... pozdrawiam...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
25-02-2016 18:22 
 Ocena 4 na 4
Lilly Amina (4723 punktów)

>-Tak, przed odrzuceniem przez inne kobiety w rodzinie.
Przypuszczam, że statystycznie masz rację. Natomiast kobiety z mojej rodziny przyjęły fakt mojego odejścia od religii nad podziw spokojnie i ze zrozumieniem. Może to dlatego, że moja rodzina nigdy szczególnie religijna nie była - to jest, była, ale bardziej "z rozpędu", niż z głębokiego przekonania. I chyba ta religijność zupełnie wygasła w najmłodszym pokoleniu - powoli, stopniowo, ewolucyjnie... bez fajerwerków, awantur, demonstracyjnych odejść i odrzuceń. Jestem ZA takim scenariuszem
25-02-2016 09:42 
 Ocena 5 na 5
Christos (2696 punktów)
>Bywa więc, że kobiety tkwią w wierze nie tyle z powodu osobistych przekonań, lecz ze zwykłego strachu przed odrzuceniem i samotnością."

Wiąże się to z tradycyjnym modelem rodziny. Kobiety przywiązane do garów i dzieci nie miały poza kościołem zbyt wielu sposobności do realizowania się towarzyskiego,czyli zespołu zachowań przez młodzież nazywanych lansem. I tu nie trzeba być socjologiem, wystarczy prosta obserwacja. Życie towarzyskie po mszy trwa znacznie dłużej niż sama msza, przy czym same obrzędy religijne są okazją do wnikliwych obserwacji np szczegółów garderoby, które następnie są z zapałem komentowane.
Obecnie, w dobie internetu ta forma życia towarzyskiego zanika. Nawet na wsiach większość uczestników niedzielnych mszy to ludzie przywiązani do bezpośredniej formy kontaktu. Młodzieży, jak na lekarstwo.


No gods, no masters...I am who I am.
klawik (759 punktów)Odp: Myślenie schematyczne

"I taki oto przykład. Piotr urodził się w głęboko katolickiej rodzinie. Adam z kolei doprawdy ma wierzącą matkę, jednak niewierzącego ojca. I obaj zakochują się w niewierzących dziewczynach. I według schematycznego myślenia paradoksalnie łatwiej będzie związać się Piotrowi, bo Adam wyniósł z rodziny przekonanie, że kobieta powinna być stroną bardziej religijną, co ma też swoje inne, nieco szowinistyczne uzasadnienia."

Przecież to stek bzdur !

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365