W trakcie debaty pod wątkiem "Dlaczego społeczeństwa odrzucają ewolucję" komentator romaro wyraził pogląd: "Homoseksualizm występuje u innych gatunków również. Też Pan z nim walczysz? Zachowania homoseksualne bizonów są częstsze od heteroseksualnych. Ich populacja zmniejszyła się na skutek "działań" człowieka, czy przez zachowania homoseksualne?" Wokół homoseksualizmu zwierząt narosło multum mitów i pseudonaukowych opinii. Stało się tak z powodu całkowitej ideologizacji tematu oraz oderwania go od naukowej podstawy i naukowego kontekstu. Zbyt często bowiem wypowiadane opinie na temat jak wyżej, są projekcjami osobistych poglądów na temat homoseksualizmu wśród ludzi-mając się nijak do prawdy naukowej. A jakaż ta prawda naukowa jest? Otóż mówiąc z pewnym uproszczeniem, zachowania homoseksualne i biseksualne wśród zwierząt są funkcją darwinizmu. Wśród zwierząt, homoseksualizm jako wartość odrębna, autonomiczna, wartość sama w sobie, oderwana od pryncypiów darwinowskich-nie istnieje. Natomiast spotykane wśród zwierząt zachowania homoseksualne i biseksualne służą ostatecznie lepszej propagacji genów danego osobnika-poprzez formułę heteroseksualną. Nie może być inaczej. Gdyby było, darwinizm byłby fałszywką. Zamieszczam link do tekstu BBC, traktującego o problemie szerzej. Tu pozwolę sobie na kilka emblematycznych przykładów dla tez postawionych powyżej.
1.Samce muszek owocowych w swych 30 pierwszych minutach życia próbują frenetycznie kopulować z każdą napotkana muszką- bez względu na jej płeć. Po chwili uczą się rozpoznawać feromony samic- dziewic i koncentrują się na nich. Owa strategia panpromiskuityzmu, z punktu widzenia ewolucyjnego, jest jak najbardziej zasadna, gdyż gwarantuje większą liczbę zapłodnień w porównaniu ze strategią konwencjonalną ("In their first 30 minutes of life, they will try to copulate with any other fly, male or female. After a while, they learn to recognise the smell of virgin females, and focus on them.The males are using homosexual behaviour as a roundabout way to fertilise more females. This trial-and-error approach may look rather inefficient, but actually it is a good strategy..").
2.Samce żuków żyjących w mące mają bardzo wyrafinowaną strategię. Wzajemnie kopulują aż do wytrysku spermy. I potem gdy samiec ze spermą spotyka samicę - owa nie jego sperma zapładnia ją, co oznacza, iż zapłodnienia dokonuje samiec alfa, który z nią nie kopulował- przez słabszego pośrednika ("They often mount each other, and go so far as depositing sperm. If the male carrying this sperm mates with a female later, the sperm might get transferred - so the male who produced it has fertilised a female without having to court her.In both cases, the males are using homosexual behaviour as a roundabout way to fertilise more females. So it's clear how these behaviours could be favoured by evolution. But it's also clear that fruit flies and flour beetles are a long way from strictly homosexual").
3.Wśród albatrosów na Hawajach,do 31 % par wychowujących młode- to pary samic. Wychowują młode ze związków z samcami związanymi z innymi samicami. Wątpliwym jest, czy taka sytuacja to zachowanie homoseksualne (brak seksu między samicami)- ale nawet gdyby tak przyjąć, to mamy tutaj mechanizm zastępczy. Dla samic nie starcza samców więc tworzą związki między sobą. Bo dwie samice wychowujące pisklę, to wariant gorszy niż para heteroseksualna ale zdecydowanie lepszy niż robienie tego w pojedynkę.("Same-sex coupling is a response to a shortage of males. The female-female pairs are not as good at rearing chicks as female-male pairs, but are better than females that go it alone. So it makes sense for a female to pair up with another female. If she did not, she might manage to mate but would struggle to incubate her egg and find food. And once a female forms a pair-bond, the species' tendency towards monogamy means it becomes life-long. The Oahu population has a surplus of females as a result of immigration, so some females cannot find males to pair with. Studies of other birds suggest that same-sex coupling is a response to a shortage of males, and is much rarer if the sex ratio is equal. In other words, the female Laysan albatrosses probably wouldn't choose to pair with other females if there were enough males to go round").
4. Wśród bonobos zachowania homoseksualne mają wymiar socjalny. Samce mające sobie skoczyć do gardła-przez petting penisów rozładowują napięcie. Młode samce oddając się samcom alfa mogą polepszyć swój status w hierarchii (u ludzi też-z tego powodu- ma miejsce praktyka tzw. "dawania d..y").Z kolei samiec alfa poprzez dominujący seks (gwałt na młodym osobniku) obwieszcza grupie o swoim nadrzędnym statusie. ("But bonobo sex also plays a deeper role: it cements social bonds. Junior bonobos may use sex to bond with dominant group members, allowing them to climb the social ladder. Males that have had a fight sometimes perform genital-to-genital touching, known as "penis fencing", as a way of reducing tension").
5.Wśród zwierząt tylko u jednego gatunku występuje homoseksualizm- to jest wybór tej opcji także w sytuacji gdy seks heteroseksualny jest dostępny-u owca domowej. Około 8 % baranów preferuje związki z samcami, nawet wówczas gdy płodne samice są obok. Samce te mają mniejszy hypothalamus-organ mózgu uwalniający hormony seksu. Podobne zjawisko występuje u homoseksualnych mężczyzn. Naukowcy sądzą, iż ta sytuacja bierze się stąd, iż ów homoseksualny gen barani występuje także u ich sióstr, czyniąc je z kolei bardziej płodnymi-co równoważy straty wynikłe z heteroseksualnej abstynencji baraniej. Zjawisko to występuje tylko u owiec udomowionych. Jego brak u owiec dzikich tłumaczy się tym, iż owce domowe były drobiazgowo selekcjonowane do rozpłodu przez hodowców, chcących uzyskać samice wydające na świat potomstwo jak najczęściej-co zaskutkowało pojawieniem się homoseksualnych samców.
www.bbc.co(*)e-there-any-homosexual-animals