Racjonalista - Strona głównaDo treści
W stronę cxwartego wymiaru przestrzennego (2)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
02-03-2016 19:11smelig (435 punktów)W stronę cxwartego wymiaru przestrzennego (2)
.
Tajemniczy niewidzialny kąt.

Na początek ciekawostka do przemyślenia.
Wielu z Was zna (a przynajmniej powinno znać) tzw. czynnik Lorenza - podstawowy wzorek przy obliczaniu dylatacji czasu, kontrakcji długości itp. dla obiektów w ruchu w Szczególnej Teorii Względności. Niezależnie od tego, co kto myśli o STW, wzór ten jest prawdziwy, ponieważ jest potwierdzony faktami a z nimi jak wiadomo się nie dyskutuje.
Zadajmy sobie najpierw pytanie czy jest to wzór algebraiczny czy też geometryczny. Ci bardziej lotni pewnie już wiedzą ale na wszelki wypadek niech ci inni również dowiedzą się, że wzór ten nie jest niczym innym jak wzorem jedynkowym z trygonometrii.
Narysujmy taki trójkąt:



No i mamy geometryczną interpretację tego wzoru.
Czy ta interpretacja może przedstawiać jakąś prawdę objawioną czy też jest to przypadkowa zależność wielkości fizycznych? Jeśli przyjmiemy ten pierwszy przypadek to nie można nie postawić następujących wniosków:
- istnieje jakaś prędkość x na kierunku prostopadłym do przestrzeni
- skoro jest prędkość to musi być też jakiś ruch na tym kierunku
- Jest to kierunek przestrzenny, ponieważ w innym przypadku kąt alfa byłby niegeometryczny
Znając ten enigmatyczny kąt alfa możemy wyliczyć wiele wielkości fizycznych z prostych wzorów trygonometrycznych.

Nasuwa się też jeszcze jeden zwariowany wniosek, że upływ czasu jest wynikiem ruchu trójwymiarowej przestrzeni (eteru) w czwartym prostopadłym kierunku przestrzennym.

Różni się ta definicja subtelnie, ale zasadniczo od aktualnie obowiązującej (tzw. kosmologicznej strzałki czasu), która mówi jedynie o upływie czasu jako skutku powiększania się Wszechświata.

cdn.
-----------------------------------------------------------

Prawdę można poznać po jej pięknie i prostocie. [Richard Feynman]
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

gigatron (-5 punktów)
(zablokowany)
Rozłożyłeś jednie prędkość c na dwie składowe,
które niefortunnie ponazywałeś: v i x;
c = (cx,cy) = (v,x);
wtedy:
c^2 = v^2 + x^2;
itd.
smelig (435 punktów)
>Rozłożyłeś jednie prędkość c na dwie składowe,

Oczywiście, to jest właśnie ta interpretacja

>które niefortunnie ponazywałeś: v i x;

Dlaczego niefortunnie?
Ebvalaim (2787 punktów)
>Zadajmy sobie najpierw pytanie czy jest to wzór algebraiczny czy też geometryczny. Ci bardziej lotni
>pewnie już wiedzą ale na wszelki wypadek niech ci inni również dowiedzą się, że wzór ten nie jest
>niczym innym jak wzorem jedynkowym z trygonometrii.
>Narysujmy taki trójkąt:
>No i mamy geometryczną interpretację tego wzoru.
Zabawne jest to, że jesteś bardzo blisko, ale jednak nie masz racji

Można sobie rozkładać c w ten sposób i jest to fajna zabawa matematyczna, ale niestety donikąd nie prowadząca. Tak zdefiniowane składowe nie mają żadnych ciekawych własności przy transformacji Lorentza - nie można na nich wykonać transformacji do innego układu i powiedzieć, że otrzymało się współrzędne w drugim układzie. Niewiele jednak do tego brakuje.

Lepszy rozkład wygląda tak:
Składowa czasowa: ut = c/sqrt(1-v^2/c^2)
Składowa przestrzenna: ux = v/sqrt(1-v^2/c^2)

"Twierdzenie Pitagorasa" też wygląda nieco inaczej: c^2 = ut^2 - ux^2 (z minusem, nie z plusem).

Jedynka też jest, ale nie trygonometryczna, a hiperboliczna: 1 = cosh^2(x) - sinh^2(x)

Może się to wydawać niepotrzebną komplikacją, ale właśnie dzięki temu wszystko zaczyna działać. Transformacja Lorentza zachowuje właśnie interwał postaci ds^2 = (cdt)^2 - dx^2, co oznacza, że taka definicja składowych będzie działała w każdym układzie odniesienia.

Trochę rozwijając myśl, niezależnie którą z dróg obliczania ut', ux' w jakimś układzie primowanym wybierzemy:

1. znaleźć v' i wstawić do wzorów
2. obliczyć ut, ux i przetransformować:
ut' = gamma*(ut - V/c*ux)
ux' = gamma*(ux - V/c*ut)
(V to prędkość względna układu primowanego i nieprimowanego)

otrzymamy taki sam wynik. To jest coś, czego nie da się powiedzieć o takich składowych, jakie wprowadziłeś w pierwszym poście.

Taka definicja okazuje się zaskakująco przydatna i prowadzi do takich pojęć jak czteroprędkość czy czteropęd, ale to materiał na dłuższy wykład
03-03-2016 00:15 
 Ocena-2 na 2
gigatron (-5 punktów)
(zablokowany)
Coraz bardziej zabawne bzdury tu wypisujecie.
Idzie wy może lepić te bałwany na... podwórko, co?

Aha! Śniegu nie ma w tym roku. Teraz rozumiem...
03-03-2016 00:20 
 Ocena-1 na 1
smelig (435 punktów)
.
>Można sobie rozkładać c w ten sposób i jest to fajna zabawa matematyczna, ale niestety donikąd nie prowadząca. Tak zdefiniowane składowe nie mają żadnych ciekawych własności przy transformacji Lorentza - nie można na nich wykonać transformacji do innego układu i powiedzieć, że otrzymało się współrzędne w drugim układzie. Niewiele jednak do tego brakuje.

Ta notka jest tylko wprowadzająca. Przy założeniu eteru propagującego w czwartym kierunku nie będą potrzebne żadne transformacje między układami - zapewniam. Nie będzie też mowy o czasoprzestrzeni a interwały między zdarzeniami będą zawsze rzeczywiste jako przekątne czterowymiarowych hiperprostopadłościanów. Model prosty, skuteczny i zgodny z obserwacjami.
Apeluję o cierpliwość i wyrozumiałość.

.
Ebvalaim (2787 punktów)
>Przy założeniu eteru propagującego w czwartym kierunku nie będą potrzebne żadne transformacje między układami - zapewniam.
Żeby nie były potrzebne transformacje między układami, trzeba byłoby zrezygnować w ogóle z pojęcia układu odniesienia, a to mocno okulawiłoby fizykę - układy odniesienia są cholernie przydatne. Chyba, że wymyśliłeś coś lepszego, ale - z całym szacunkiem - wątpię. Tak czy siak, zobaczymy

>Nie będzie też mowy o czasoprzestrzeni a interwały między zdarzeniami będą zawsze rzeczywiste jako przekątne czterowymiarowych hiperprostopadłościanów. Model prosty, skuteczny i zgodny z obserwacjami.
>Apeluję o cierpliwość i wyrozumiałość.
Ok
Wenancjusz (16441 punktów)
>.
>Tajemniczy niewidzialny kąt.Na początek ciekawostka do przemyślenia.
>Wielu z Was zna (a przynajmniej powinno znać) tzw. czynnik Lorenza - podstawowy wzorek przy
>obliczaniu dylatacji czasu, kontrakcji długości itp. dla obiektów w ruchu w Szczególnej Teorii
>Względności. Niezależnie od tego, co kto myśli o STW, wzór ten jest prawdziwy, ponieważ jest
>potwierdzony faktami a z nimi jak wiadomo się nie dyskutuje.
>Zadajmy sobie najpierw pytanie czy jest to wzór algebraiczny czy też geometryczny. Ci bardziej lotni
>pewnie już wiedzą ale na wszelki wypadek niech ci inni również dowiedzą się, że wzór ten nie jest
>niczym innym jak wzorem jedynkowym z trygonometrii.
>Narysujmy taki trójkąt:
>No i mamy geometryczną interpretację tego wzoru.

Nie zauważyłeś, że pleciesz androny, przepraszam, celowo sofizmaty?
Dlaczego dzieląc równanie obustronnie przez C^2 dzielisz tylko lewą stronę równania? A dlaczego pomijasz prawą stronę równania? Prawa strona winna wynosić wtedy 1/c^2. Co to jest to x i v? To są wektory, czy tylko odcinki, jak przyjmował Pitagoras? Jak przenosisz/kojarzysz sobie więc dowolnie te pojęcia? Jeśli są to prędkości, to skąd się wzięły dwie? Więc i reszty wyprowadzenia nie czytałem, nie było sensu.

>Czy ta interpretacja może przedstawiać jakąś prawdę objawioną czy też jest to przypadkowa zależność
>wielkości fizycznych?

W Twojej interpretacji akurat tak może być.

>Jeśli przyjmiemy ten pierwszy przypadek to nie można nie postawić
>następujących wniosków:
> - istnieje jakaś prędkość x na kierunku prostopadłym do przestrzeni

Więc jaki kierunek ma ta Twoja przestrzeń? Jak to rozumiesz? Wyjaśnij!

> - skoro jest prędkość to musi być też jakiś ruch na tym kierunku

To jest tak oczywiste jak to, że mleko jest mleczne.

> - Jest to kierunek przestrzenny, ponieważ w innym przypadku kąt alfa byłby niegeometryczny

Jaka jest definicja kąta niegeometrycznego? Nie znam takiej i mnie oświeć. Czy to może kąt nie należący do pojęć podstawowych o geometrii? Dojechałem tylko do pojęcia/definicji kąta sferycznego.

>Znając ten enigmatyczny kąt alfa możemy wyliczyć wiele wielkości fizycznych z prostych wzorów
>trygonometrycznych.

Jak można poznać coś enigmatycznego? Nie wiem. Pomóż mi. Bo zaczynam Ciebie mylić z niekoronowanym królem bazgrołów na tym forum (niektórzy wiedzą o kim piszę).

>Nasuwa się też jeszcze jeden zwariowany wniosek, że upływ czasu jest wynikiem ruchu
>trójwymiarowej przestrzeni (eteru) w czwartym prostopadłym kierunku przestrzennym.

Czyli rozumiem, że czas jest wynikiem ruchu? Rewelacja!
Trzy wymiary wystarczą więc do określenia przestrzeni (względem określonego układu odniesienia trzeba dodać). Co to jest ten czwarty wymiar przestrzeni przy zderzeniu
przestrzennie prostopadłym (jak tak piszesz, to zwróć uwagę, że zawsze się mówi
'prostopadłym' do czegoś). Gdybym był nawalony to może i bym się próbował nakłonić do dyskusji. Nie robię tak, bo nie wychodzą mi wtedy inne niż litery znaki pisarskie, a litery się zamazują i przeskakują gdzie chcą.
Kolego forumowiczu szanowny! Cały Twój post jest zwariowany, więc życzę powodzenia w łapaniu jeleni do polemiki.


Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
smelig (435 punktów)

>Co to jest ten czwarty wymiar przestrzeni przy zderzeniu
>przestrzennie prostopadłym (jak tak piszesz, to zwróć uwagę, że zawsze się mówi
>'prostopadłym' do czegoś).

Ta notka nie jest dla wszystkich, tylko dla tych z wyobraźnią. Jeśli zdołasz pojąć jaki to może być czwarty kierunek prostopadły do pozostałych trzech kierunków przestrzeni to daj mi znać. Wtedy postaram Ci się odpowiedzieć na resztę twoich zarzutów.

>Gdybym był nawalony to może i bym się próbował nakłonić do dyskusji.

Przecież nie musisz. Kto Ci każe?
.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365