 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-03-2016 00:02 | Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów) (zablokowany) | Dziwne zjawisko | W moim pokoiku często zapalam dwa znicze zapachowe:  Jeden ustawiam na biurku, drugi na komodzie. Ten na komodzie znajduje się ok. 50 cm wyżej od tego na biurku i ok. 1 m bliżej uchylonego okna niż ten na biurku. Znicze zapalam w różnej kolejności, raz ten na komodzie jako pierwszy, innym razem ten na biurku. Ciekawostka: znicz na biurku zawsze wypala się kilkanaście minut wcześniej od tego na komodzie. Pytanie: dlaczego tak się dzieje? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| romaro (25211 punktów) | >ok. 1 m bliżej uchylonego okna Właśnie dlatego ten na komodzie. Więcej "powietrza" ma. W szkole chyba się uczyłeś co wchodzi w skład czystego suchego powietrza. Jeżeli ktoś miał lub ma w domu piec koksowniczy, to wie, że im większy cug, tym szybsze spalanie koksu następuje.
|
|
 | Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów) (zablokowany) | >im większy cug, tym szybsze spalanie koksu następuje. To dlaczego ten znicz z większym cugiem pali się wolniej?
|
|
|  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>im większy cug, tym szybsze spalanie koksu następuje. >To dlaczego ten znicz z większym cugiem pali się wolniej?
Który znicz? Poza tym czytaj uważniej. Właśnie dokonałeś świadomego przekłamania treści napisanej. Pozdrowieńka.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
|  | 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | >>im większy cug, tym szybsze spalanie koksu następuje. >To dlaczego ten znicz z większym cugiem pali się wolniej? A może większy cug jest przy biurku, bo tam oddychasz, jak przy nim siedzisz?
|
|
| |  | Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów) (zablokowany) | >A może większy cug jest przy biurku, bo tam oddychasz, jak przy nim siedzisz? Ty tak na poważnie?
|
|
| | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>A może większy cug jest przy biurku, bo tam oddychasz, jak przy nim siedzisz? >Ty tak na poważnie? >
Zauważyłem, że wartość podniesionego problemu czasem zasługuje na "poważne" traktowanie.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
| |  | Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | >>>im większy cug, tym szybsze spalanie koksu następuje. >>To dlaczego ten znicz z większym cugiem pali się wolniej? >A może większy cug jest przy biurku, bo tam oddychasz, jak przy nim siedzisz? Hahhahahahah
|
|
1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > W moim pokoiku często zapalam dwa znicze zapachowe:> Jeden ustawiam na biurku, drugi na komodzie. Ten na komodzie znajduje się ok. 50 cm wyżej od tego na> biurku i ok. 1 m bliżej uchylonego okna niż ten na biurku.> Znicze zapalam w różnej kolejności, raz ten na komodzie jako pierwszy, innym razem ten na biurku.> Ciekawostka: znicz na biurku zawsze wypala się kilkanaście minut wcześniej od tego na> komodzie.> Pytanie: dlaczego tak się dzieje?Jeżeli zamienisz miejscami znicze zapachowe i zjawisko szybkości spalania jest takie samo, to ewentualnie eliminujemy przyczynę tej różnicy mogącą mieć źródło w innym troszkę składzie chemicznym dodatków zapachowych zniczy (pochodzących od tego samego producenta), no i eliminujemy zjawisko przypadku. A spalanie to nic innego jak intensywne utlenianie zależne od dostępu tlenu. Stąd jedynym tłumaczeniem jest to co napisał romaro. Poza tym znicz na komodzie wydziela wtedy więcej ciepła (nie ma wyższej temperatury, bo temperatura spalania wosku jest ta sama tyle, że rośnie intensywność spalania). A wysokość "zainstalowania" zniczy nie ma wpływu. Można posunąć się do nieśmiałego wniosku, że ruch powietrza przy Twoim biurku nie jest tak intensywny jak w okolicy komody. Żadnych nadprzyrodzonych zjawisk nie bierz pod uwagę. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
 | Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów) (zablokowany) | >Stąd jedynym tłumaczeniem jest to co napisał romaro. Który sam sobie przeczy, bo twierdzi, że znicz z "większym cugiem" powinien palić się szybciej, gdy w moim przypadku pali się wolniej.
|
|
|  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Stąd jedynym tłumaczeniem jest to co napisał romaro. >Który sam sobie przeczy, bo twierdzi, że znicz z "większym cugiem" powinien palić się szybciej, gdy w moim przypadku pali się wolniej. > No to pretensje do producenta zniczy. My z romaro mówimy o zasadach na jakich można oprzeć takie zjawisko.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
| |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Który sam sobie przeczy, bo twierdzi, że znicz z "większym cugiem" powinien palić się szybciej, gdy w moim przypadku pali się wolniej. >
No to pretensje do producenta zniczy. My z romaro mówimy o zasadach na jakich można oprzeć takie zjawisko. Poza tym jest ktoś na tym forum, który na wszystkim się zna i jasno wytłumaczy to zadziwiające zdarzenie. U jednego znicz pali się wolniej, u drugiego szybciej. Stwórz więc warunki lepszego dostępu, jak powiedział romaro, do powietrza i miej cierpliwość robić eksperymenty porównawcze. To ci teraz będzie gorąca dyskusja-przewiduję. > Jednak jestem lepszy niż moja reputacja >
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
| | |  | Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów) (zablokowany) | >No to pretensje do producenta zniczy. Niby dlaczego? Znicze biorę losowo z każdej paczki.
>My z romaro mówimy o zasadach na jakich można oprzeć takie zjawisko. Usiłujecie wytłumaczyć zjawisko teorią "większego cugu", wedle której powinienem obserwować coś przeciwnego do tego, co zachodzi. Zatem teoria, przy której się upieracie nie ma w tym przypadku zastosowania, żeby nie powiedzieć, że jest do d00py.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Zatem teoria, przy której się upieracie nie ma w tym przypadku zastosowania, żeby nie powiedzieć, że jest do d00py.
Tak jak miara powagi Twojego zaobserwowanego zjawiska.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
 | 1 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
|  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | |
|
| |  | 1 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | > >>Niekoniecznie jedynym, "zjawiska zachodzące podczas spalania świecy, pomimo niezbyt skomplikowanej jej budowy, są stosunkowo złożone".> >Proszę wskazać złożoność procesu spalania zniczy.> O złożoności, na którą się powołałam, możesz poczytać na zalinkowanej stronie, to tylko kilka zdań stanowiących rozdział "Działanie świec".Oczywiście, że mogę. Chciałem tylko się dowiedzieć TWOJEJ opinii. Oczywiście przyjmuję do wiadomości, że to co napisane w linku popierasz całkowicie i to winno mi wystarczyć. Ale metoda odsyłania do linków stosowana nagminnie przez niektórych linkowców-forumowiczów nie zadowala mnie, bo odsyła się pytającego natręta metodą urzędnika do innego urzędnika. Nic osobistego z takiej metody załatwiania sprawy nie wynika. Pozdrawiam oschłego urzędasa.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
| | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Chciałem tylko się dowiedzieć TWOJEJ opinii.Nauka, w tym fizyka nie opiera się na opiniach. Nawet moich  > przyjmuję do wiadomości, że to co napisane w linku popierasz całkowicieNie tyle popieram, co znalazłam i podsuwam chętnym do uwzględnienia. > metoda odsyłania do linków stosowana nagminnie przez niektórych linkowców-forumowiczów nie zadowala mnie, bo odsyła się pytającego natręta metodą urzędnika do innego urzędnika.A zauważ, że tam, gdzie "odpowiedziałam linkiem", nie pytałeś. > Nic osobistego z takiej metody załatwiania sprawy nie wynika.Przesyłam Ci, kochany Wenancjuszku link, który sama dla Ciebie wysmażyłam z adresu www i najlepszego jaki znalazłam cytatu; mam nadzieję, że teraz spalanie świec wyda Ci się choć trochę mniej banalnym, serdecznie pozdrawiam i całuję, babcia Amelia.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | Widzisz? Ostrzegałem przed natrętem. Chcę zauważyć, że nie za bardzo uważnie czytałaś moją odpowiedź na wpis romero. Jeśli masz troszkę czasu, to zakładałem różne ewentualności i nie obstaję kategorycznie przy moich stwierdzeniach. A tłumaczenie zjawiska jest poczynione niejako "z marszu", rzucające się natychmiast "na oczy". Nie wnikałem tak dociekliwie jak Ty, gdyż założyłem tego samego producenta, te same składniki i proponowałem różne zapachowe znicze (a przynajmniej te dwa używane rodzaje) zamienić wzajemnie miejscami zainstalowania i obserwować czy są zmiany (który się szybciej wypala po zamianie). Gdy jeden z zapachów znicza szybciej się wypala, to należy szukać gdzie indziej. To była tylko moja propozycja. Czyż się wytłumaczyłem i nie jestem na czarnej liście u Ciebie? Teraz ścieram pot z czoła i uspokajam drżące ręce. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
| | | | | |  | | romaro (25211 punktów) | > Nie wnikałem tak dociekliwie jak Ty Ja również nie wnikałem. Właściwości spalania są zależne od wielu czynników. Jednakże mając do dyspozycji tak niewiele danych... Zresztą ta dyskusja to rozdzielanie włosa na czworo.
|
|
| | | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | > > Nie wnikałem tak dociekliwie jak Ty> Ja również nie wnikałem. Właściwości spalania są zależne od wielu czynników. Jednakże mając do dyspozycji tak niewiele danych...> Zresztą ta dyskusja to rozdzielanie włosa na czworo.Brawo!  W sumie to nie ma o czym dyskutować w tej materii. Będzie mnożenie bytów, co poniektórzy forumowicze to bardzo lubią. A tak dla ścisłości odpowiadałem, jak mi się wydawało, chętnej racjonalistce. A poza tym "nic na działkach się nie dzieje." Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
| | | | | |  | Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów) (zablokowany) | >proponowałem różne zapachowe znicze [...] zamienić wzajemnie miejscami zainstalowania i obserwować czy są zmiany (który się szybciej wypala po zamianie). Gdy jeden z zapachów znicza szybciej się wypala 1) Za każdym razem znicze mają ten sam zapach. 2) Okresowa zamiana zniczy miejscami zmienia w sposób oczywisty sytuację wyjściową, więc proponujesz fałszowanie eksperymentu. 3) Można przypuszczać, że zamienianie zniczy miejscami spowoduje zniwelowanie różnić w czasie spalania - patrz punkt 2).
Nie macie z "romaro" żadnego pomysłu na wyjaśnienie opisanej przeze mnie sytuacji, ale za chińskiego boga nie potraficie się do tego przyznać, powtarzając w kółko teorię "większego cugu", wedle której moje znicze powinny zachowywać się dokładnie odwrotnie niż sugerujecie. Nie masz jeszcze dość robienie z siebie głupka?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >Nie macie z "romaro" żadnego pomysłu No bo nie jestem Pomysłowym Dobromirem. Próbowaliśmy jedynie pomóc Ci rozwiązać Twój problem. >Nie masz jeszcze dość robienie z siebie głupka? Myślę, że w tym jałowym temacie, ale i w każdym innym, nie przystoi tak kończyć dyskusji. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | |  | Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów) (zablokowany) | >Próbowaliśmy jedynie pomóc Ci rozwiązać Twój problem. Sugerując rozwiązanie problemu teorią sprzeczną z faktami, o których pisałem. To ma być pomoc?
>>Nie masz jeszcze dość robienie z siebie głupka? >Myślę, że w tym jałowym temacie, ale i w każdym innym, nie przystoi tak kończyć dyskusji. Jałowe są posty twojego kolegi W. Już dawno skończyłbym z nim dyskusję, ale W ciągle publikuje posty, których jedynym celem jest próba ośmieszenia mnie, a ja sobie tego nie życzę.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | Serio chcesz odpowiedzi? Zainstalujmy aparaturę mierzącą ruch powietrza i rozkład temperatury. Łatwe.
Gdzie to jest? (od tego zależy cena)
|
|
| | | | | | | | | |  | Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów) (zablokowany) | >Zainstalujmy aparaturę mierzącą ruch powietrza i rozkład temperatury. >Łatwe. Poproszę o link do sklepu z taką aparaturą.
>Gdzie to jest? (od tego zależy cena) Gdzie co jest?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > >Zainstalujmy aparaturę mierzącą ruch powietrza i rozkład temperatury.> >Łatwe.> Poproszę o link do sklepu z taką aparaturą.Sklepu nie ma, ale aparaturę mogę skonstruować > >Gdzie to jest? (od tego zależy cena)> Gdzie co jest?Gdzie te Twoje świeczki (dojazd kosztuje) Niestety Fizyk zepsuł mi dobry interes
|
|
| | | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >1) Za każdym razem znicze mają ten sam zapach.
No co jest z Tobą? Piszesz, że sobie stosujesz znicze o różnych zapach. Już nie pamiętasz co pisałeś?
>2) Okresowa zamiana zniczy miejscami zmienia w sposób oczywisty sytuację wyjściową, więc proponujesz fałszowanie eksperymentu.
Twoja wypowiedź jest więc niejasna. Stosujesz różne zapachy na biurku i na komodzie? Twój opis zdarzenia jest raczej do doopy.
>3) Można przypuszczać, że zamienianie zniczy miejscami spowoduje zniwelowanie różnić w czasie spalania - patrz punkt 2).
Nie przeczytałeś z uwagą mojej wypowiedzi.
>Nie macie z "romaro" żadnego pomysłu na wyjaśnienie opisanej przeze mnie sytuacji, ale za chińskiego boga nie potraficie się do tego przyznać, powtarzając w kółko teorię "większego cugu", wedle której moje znicze powinny zachowywać się dokładnie odwrotnie niż sugerujecie.
Teorie jak teorie, a niedokładny opis zjawiska implikuje takie a nie inne spostrzeżenia. Chętnie racjonalistce starałem się opisać jak rozumiem Twoją wypowiedź i moje widzenie sprawy. Sam widzisz więc, że jak opis do doopy, to i spostrzeżenia takie same.
>Nie masz jeszcze dość robienie z siebie głupka?
A Ty masz?
>
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
| | | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >1) Za każdym razem znicze mają ten sam zapach.
No co jest z Tobą? Piszesz, że sobie stosujesz znicze o różnych zapach. Już nie pamiętasz co pisałeś?
>2) Okresowa zamiana zniczy miejscami zmienia w sposób oczywisty sytuację wyjściową, więc proponujesz fałszowanie eksperymentu.
Twoja wypowiedź jest więc niejasna. Stosujesz różne zapachy na biurku i na komodzie? Twój opis zdarzenia jest raczej do doopy.
>3) Można przypuszczać, że zamienianie zniczy miejscami spowoduje zniwelowanie różnić w czasie spalania - patrz punkt 2).
Nie przeczytałeś z uwagą mojej wypowiedzi.
>Nie macie z "romaro" żadnego pomysłu na wyjaśnienie opisanej przeze mnie sytuacji, ale za chińskiego boga nie potraficie się do tego przyznać, powtarzając w kółko teorię "większego cugu", wedle której moje znicze powinny zachowywać się dokładnie odwrotnie niż sugerujecie.
Teorie jak teorie, a niedokładny opis zjawiska implikuje takie a nie inne spostrzeżenia. Chętnie racjonalistce starałem się opisać jak rozumiem Twoją wypowiedź i moje widzenie sprawy. Sam widzisz więc, że jak opis do doopy, to i spostrzeżenia takie same.
>Nie masz jeszcze dość robienie z siebie głupka?
A Ty masz?
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
| | | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >1) Za każdym razem znicze mają ten sam zapach.
No co jest z Tobą? Piszesz, że sobie stosujesz znicze o różnych zapach. Już nie pamiętasz co pisałeś?
>2) Okresowa zamiana zniczy miejscami zmienia w sposób oczywisty sytuację wyjściową, więc proponujesz fałszowanie eksperymentu.
Twoja wypowiedź jest więc niejasna. Stosujesz różne zapachy na biurku i na komodzie? Twój opis zdarzenia jest raczej do doopy.
>3) Można przypuszczać, że zamienianie zniczy miejscami spowoduje zniwelowanie różnić w czasie spalania - patrz punkt 2).
Nie przeczytałeś z uwagą mojej wypowiedzi.
>Nie macie z "romaro" żadnego pomysłu na wyjaśnienie opisanej przeze mnie sytuacji, ale za chińskiego boga nie potraficie się do tego przyznać, powtarzając w kółko teorię "większego cugu", wedle której moje znicze powinny zachowywać się dokładnie odwrotnie niż sugerujecie.
Teorie jak teorie, a niedokładny opis zjawiska implikuje takie a nie inne spostrzeżenia. Chętnie racjonalistce starałem się opisać jak rozumiem Twoją wypowiedź i moje widzenie sprawy. Sam widzisz więc, że jak opis do doopy, to i spostrzeżenia takie same.
>Nie masz jeszcze dość robienie z siebie głupka?
A Ty masz?
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
10 na 10 | Fizyk (17637 punktów) | > W moim pokoiku często zapalam dwa znicze zapachowe. Jeden ustawiam na biurku, drugi na komodzie. Ten na komodzie znajduje się ok. 50 cm wyżej od tego na biurku i ok. 1 m bliżej uchylonego okna niż ten na biurku. > Ciekawostka: znicz na biurku zawsze wypala się kilkanaście minut wcześniej od tego na komodzie. > Pytanie: dlaczego tak się dzieje?
Temperatura znicza wpływa na tempo spalania. Stearyna w zniczu przy oknie ma nieco niższą temperaturę od tej przy biurku, jest przez to gęstsza, wolniej wspina się po knocie i wolniej się spala. Możesz to sprawdzić: płomień znicza na biurku powinien być nieco większy i jaśniejszy od tego przy oknie.
|
|
 | Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów) (zablokowany) | >płomień znicza na biurku powinien być nieco większy i jaśniejszy od tego przy oknie. I tak jest, choć jest to różnica niewielka, może ze 3 mm. Wreszcie jakieś sensowne wyjaśnienie, dziękuję.
|
|
| Wenancjusz (16441 punktów) | > W moim pokoiku często zapalam dwa znicze zapachowe:> Jeden ustawiam na biurku, drugi na komodzie. Ten na komodzie znajduje się ok. 50 cm wyżej od tego na> biurku i ok. 1 m bliżej uchylonego okna niż ten na biurku.> Znicze zapalam w różnej kolejności, raz ten na komodzie jako pierwszy, innym razem ten na biurku.> Ciekawostka: znicz na biurku zawsze wypala się kilkanaście minut wcześniej od tego na> komodzie.> Pytanie: dlaczego tak się dzieje?Nie wiem w końcu o co Tobie chodzi, ale każę Tobie zauważyć, że może zapalasz znicza na biurku szybciej niż tego na komodzie więc i szybciej się wypala? Z kogo jajca sobie robisz?
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
 | Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów) (zablokowany) | > Nie wiem w końcu o co Tobie chodzi, ale każę Tobie zauważyć,Kazać to sobie możesz twojej starej naleśniki zrobić. > może zapalasz znicza na biurku szybciej niż tego na komodzieCytat:Znicze zapalam w różnej kolejności, raz ten na komodzie jako pierwszy, innym razem ten na biurku. Prostego zdania nie jesteś w stanie zrozumieć? > Z kogo jajca sobie robisz?Z nikogo. Sam siebie ośmieszasz, tyle że nie jesteś w stanie tego zrozumieć.
|
|
|  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Nie wiem w końcu o co Tobie chodzi, ale każę Tobie zauważyć,Jednak opis Twój do doopy. > Kazać to sobie możesz twojej starej naleśniki zrobić.Czy taka kindesztuba u Ciebie w domu? > >może zapalasz znicza na biurku szybciej niż tego na komodzie> Cytat:Znicze zapalam w różnej kolejności, raz ten na komodzie jako pierwszy, innym razem ten na biurku. Prostego zdania nie jesteś w stanie zrozumieć?Widocznie za proste dla mnie. > >Z kogo jajca sobie robisz?> Z nikogo. Sam siebie ośmieszasz, tyle że nie jesteś w stanie tego zrozumieć.Powtarzam. Opis Twój do doopy.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | A który płomień jest większy przy spalaniu ? Ten na biurku musi się palić intensywniej, jeżeli spala się szybciej. Fakt, że coś jest bliżej uchylonego okna nie determinuje tego, że akurat tam przepływa strumień powietrza. Zimne powietrze jest cięższe, niż ciepłe - to też trzeba wziąć pod uwagę. W jaki sposób jest uchylone okno (jeżeli od góry to się nie dziwię). Jeżeli okno uchylone jest "od góry", to zimne powietrze, (czyli bardziej zasobne w tlen) opada na znicz - na biurku (a ten na komodzie jest za blisko). Nie wiem jak to się dokładnie przedstawia w twoim pokoju, ale na pewno można to wyjaśnić.
|
|
 | Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów) (zablokowany) | |
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|