W trakcie debaty będącej pokłosiem tematu " ustawa o gruntach rolnych i...kościelnych", pojawił się wątek dotyczący funkcjonowania Komisji Regulacyjnej ds. Gmin Wyznaniowych Żydowskich - grabiącej do tej pory skutecznie polskie mienie. Zabierają głos w sprawie - obiecałem jednemu z komentatorów kompleksowe przedstawienie zagadnienia - bo działalność owej komisji (i jej owoce) to tylko jeden z aspektów bardziej złożonego problemu. Drugim, jest nieustannie podnoszone przez stronę zydowską żądanie wypłaty gigantycznego odszkodowania. Problem ów miałem już okazję poruszyć w wątku "Wasze ulice"(
www.racjonalista.pl/forum.php/s,669725), którego stosowny fragment przedkładam do wglądu:
"Dwa miesiące temu (wiosna 2015 r.- Arminius) żydowski politolog z Izraela Daniel Schatz - w artykule opublikowanym w prestiżowym "The Jerusalem Post" - zażądał od Polski zwrotu Żydom 170 tysięcy nieruchomości w Polsce, wartych- jak się szacuje- ponad 100 mld złotych. Żądanie Schatza nie jest bynajmniej wygłupem nawiedzonego trefnisia. Pogląd przez niego zaprezentowany popiera większość Żydów w Izraelu i USA,a kwestia odszkodowań dla Żydów- nadal aktualna - traktowana bywa jako bat na Polskę przez amerykańskich i izraelskich polityków.
W podanym poniżej weryfikującym artykule zawarte są szczegóły dotyczące owego roszczenia, w tym informacja, iż w sytuacji gdyby przyszło spłacać nam owe bajońskie kwoty koniecznym byłoby najpewniej wyprzedawanie naszych sreber stołowych, czyli np. polskich lasów. Nie wiem na ile owa info jest wiarygodna(zastanawia jednakże zamierzona korekta szykowanego referendum o pytanie dot. przyszłości polskich lasów), faktem jednakże jest oczywistym, iż spłata 100 mld złotych oznaczałaby bardzo ciężki cios do zainkasowania przez polską gospodarkę".
Jest także trzeci aspekt owej strategii roszczeniowej. Otóż w 2014 roku polski parlament uchwalił emerytury dla określonej kategorii Żydów - w wysokości 100 Euro plus koszta transferu. A oto stosowna relacja na temat:
"Tak jak zapowiadał już pod koniec maja izraelski dziennik, 50 tysięcy mieszkańców Izraela polskiego pochodzenia będzie mogło ubiegać się o wypłacaną przez Polskę emeryturę w wysokości 100 euro miesięcznie. Polska pokryje też koszty zagranicznych przelewów. Podczas styczniowego głosowania przeciw byli posłowie Przemysław Wipler i Wojciech Szarama. 28 maja, na stronie internetowej izraelskiego dziennika "The Times of Israel",pojawił się artykuł, którego autor, Raphael Ahren, informuje, że od przyszłego roku 50 tysięcy Izraelczyków, którzy przeżyli wojnę, może otrzymywać wypłacane przez Polskę emerytury w wysokości 100 euro miesięcznie (ok. 400 zł). Dotyczy to Żydów o polskich korzeniach, którzy przeżyli Holocaust, bądź w inny sposób ucierpieli przez nazistowskie lub sowieckie represje do 1956 roku. Liczba osób nie mieszkających w Izraelu, a rozsianych po całym świecie, którzy mogą wystąpić o wypłaty, jest nieznana. Może to być znacznie więcej uprawnionych, zważywszy, że w Izraelu mieszka ok. 5,5 mln Żydów, a w diasporze ponad 7 milionów. Od października 2014 roku pieniądze na konto we własnym kraju otrzymają mieszkańcy krajów Unii Europejskiej, a od kwietnia 2015 - wszystkich pozostałych krajów. Polska ma też pokrywać koszta wysyłki pieniędzy. Polacy nie ponoszą odpowiedzialności za Holocaust, ale powinni zatroszczyć się o tych, którzy cierpieli na terytorium ich kraju - "The Times of Israel" cytuje Bobby Browna z organizacji Holocaust Era Asset Restitution Taskforce. O dodatki - jak napisał izraelski dziennik - będą mogły ubiegać się także osoby urodzone po wojnie, w ówczesnym Związku Radzieckim, jeśli jeden z rodziców miał polskie obywatelstwo. Wymagany będzie dowód, ale - jak miał zapewnić Sebastian Rejak - do udowodnienia tego wystarczą np. oświadczenia świadków lub dokumenty z archiwów Yad Vashem. - Ofiary Holocaustu mogą liczyć na szczególną wrażliwość rozpatrującego ich wnioski Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych - miał powiedzieć przedstawiciel polskiego MSZ".
Z tego co udało mi się ustalić prawo o dodatku emerytalnym jak wyżej funkcjonuje, aczkolwiek nie wiem o jaką liczbę uprawnionych i jakie kwoty chodzi. Gdyby ktoś miał większą wiedzę na ów temat - wdzięczny będę za jakieś info, zwłaszcza takie, z którego wynikałoby, iż prawo to zostało w taki czy inny sposób anulowane. Ale nawet gdyby owo prawo było już nieaktualne, trzy aspekty owego skandalu zasługują na uwagę. Primo, że w 2014 r. w polskim sejmie z przerażającą dyzenwolturą zadecydowano o przyznaniu dziesiątkom tysięcy Żydów prawa do ok. 500 zł. dodatków do emerytury - w sytuacji gdy polscy emeryci czy też polskie dzieci mogły tylko się oblizać na myśl o takiej gratce. Po drugie, że nie było w polskim sejmie problemu z uznaniem, iż to Polska ma płacić za stalinowskie i nazistowskie represje. Po trzecie, istnieje gigantyczny problem z żydowską uczciwością. Mógłbym w tym momencie przytoczyć raz jeszcze opinię Słonimskiego o większości polskich Żydów - i jak trzeba będzie to zrobię to. Zamieściłem też onegdaj dwa wątki wskazujące na jakikolwiek brak zahamowań w cynicznym i bezwzględnym eksploatowaniu finansowym holokaustu przez liczne rzesze Żydów - i gotów jestem je tutaj zaraz przywołać. Skoro więc mamy niezbite dowody, iż wśród Żydów jest cała masa osobników którzy swoje wartości i swoich rodaków gotowi są okantować w tri miga - to przecież tzw. gojów okantują jeszcze szybciej i z jeszcze większą gorliwością - szczególnie gdy procedury weryfikacyjne będą tak miałkie jak owe wyżej zacytowane. Do tej pory koncentrowałem się na żydowsko - syjonistycznym lobby nad Potomakiem - może czas najwyższy przypatrzyć się tej patologii w kraju na Wisłą? Czy nie tak?
www.se.pl/(*)austu-i-stalinizmu_406025.html