 |
Od czego sa sanitariusze w izraelskiej armii? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-04-2016 11:13 | Arminius (25555 punktów) | Od czego sa sanitariusze w izraelskiej armii?
2 na 4 | 24 marca 2016 r. dwóch Palestyńczyków zostało postrzelonych w trakcie ataku na żołnierzy izraelskich, strzegących punktu kontrolnego w okupowanym przez Izrael Hebronie - mieście na Zachodnim Brzegu Jordanu. Jeden z nich od razu zmarł wskutek ran postrzałowych, Drugi leżał ranny na bruku w pobliżu punktu kontrolnego. 10 minut po zajściu - w trakcie którego to czasu ranionemu Palestyńczykowi nie udzielono żadnej pomocy - na miejsce zdarzenia przybył 19 letni żołnierz izraelski z korpusu medycznego, który od niechcenia podszedł do leżącego Palestyńczyka, przyłożył mu lufę karabinu do głowy i pociągnął za spust. Moment ten został sfilmowany. Po dobijającym strzale w głowę, spod głowy zamordowanego Palestyńczyka wyciekła strużka krwi. Szokującym jest niedbalstwo z jakim ów żydowski zwyrodnialec dokonał morderstwa oraz fakt, iż był on sanitariuszem. Widocznie w armii izraelskiej zadaniem sanitariuszy nie jest niesienie pomocy - tylko dobijanie z dezynwolturą godną lepszej sprawy rannych przeciwników. Amnesty International nazwała od razu słusznie ów czyn zbrodnią wojenną - za co zapewne Pan Koraszewski zarzucił jej iż proterrorystyczną politykę. W zdarzeniu powyższym najstraszniejsze nie jest to, iż do takowego zdarzenia doszło. Bo patologie takie mogą się zdarzyć w każdej armii. Przerażające jest co innego. A mianowicie to, iż postawa jak wyżej staje się emblematyczna dla całej izraelskiej armii i - co najistotniejsze - ma ona miażdżące poparcie wśród izraelskich Żydów. Okazuje się bowiem, iż dla ich zdecydowanej większości, to ów zwyrodnialec jest ofiarą, a nie katem. Albowiem 57 % Izraelczyków uważa iż nie powinno się toczyć w tej sprawie dochodzenie przeciwko zwyrodnialcowi, a już absolutnie nie powinien on być - w związku ze zbrodnią jakiej dokonał - postawiony w stan oskarżenia lub uwięziony. 66 % ankietowanych pozytywnie oceniło czyn zwyrodnialca. Tylko 20 % dopuszcza jakikolwiek krytycyzm w ocenie postawy zwyrodnialca, a 5 % (słownie pięć!!!!!) uważa iż zwyrodnialec popełnił morderstwo. Te statystyki są kolejnym elementem w tworzeniu kompleksowego obrazu/mozaiki izraelskiego rasizmu - o którym pisałem w poprzednich postach. Zbrodnia i statystyki jak wyżej jednoznacznie uprawniają do stwierdzenia, iż izraelscy Żydzi są społecznością zdeprawowaną, zepsutą, cyniczną, o zdublowanych standardach etycznych - akceptującą postawy i poglądy typowe dla ideologii nazistowskiej. O tym podobieństwie mówił już 7 lat temu (sic!!!) Żyd, syjonistyczny działacz, członek parlamentu brytyjskiego-Gerald Kaufman, który zarzucił armii izraelskiej w walce z Palestyńczykami stosowanie praktyk esesmańskich, polityce zaś izraelskiej cyniczne eksploatowanie holokaustu, głównie dla wykreowania kamuflażu maskującego rasistowską politykę względem Palestyńczyków. Pod spodem zamieszczam link do jego przemówienia oraz do materiału dot. zbrodni wojennej. "It is hard to dispute the main facts. On March 24 two Palestinians - Abdel Fattah Al Sharif and Ramzi Qasrawi, both aged 21 - were shot during an attack on soldiers manning a checkpoint in the occupied city of Hebron in the West Bank. Ten minutes later, the 19-year-old soldier at the centre of the investigation arrived. Qasrawi was dead and Al Sharif was lying in the road wounded. Other soldiers milled around, close by. At that point, the soldier - who cannot be named because of a gag order - approached Al Sharif, aimed his gun at the young man's head and pulled the trigger. All of this was captured on video, as was a trail of blood that leaked from Al Sharif's head seconds later. This was not a killing in the fog of war; it was a cold-blooded execution. As Amnesty International noted, such an act constitutes a war crime. And yet, for most Israelis the soldier is the victim of this story. Some 57 per cent oppose an investigation, let alone prosecuting or jailing him. Some 66 per cent describe his behaviour in positive terms, and only 20 per cent think criticism is warranted. Only a tiny 5 per cent believe the killing should be judged "murder". - www.jonath(*)oses-israels-military-culture/"I was brought up as an orthodox Jew and a Zionist. On a shelf in our kitchen, there was a tin box for the Jewish National Fund, into which we put coins to help the pioneers building a Jewish presence in Palestine.I first went to Israel in 1961 and I have been there since more times than I can count. I had family in Israel and have friends in Israel. One of them fought in the wars of 1956, 1967 and 1973 and was wounded in two of them. I have known most of the Prime Ministers of Israel, starting with the founding Prime Minister David Ben-Gurion. Golda Meir was my friend, as was Yigal Allon, Deputy Prime Minister, who, as a general, won the Negev for Israel in the 1948 war of independence. My parents came to Britain as refugees from Poland. Most of their families were subsequently murdered by the Nazis in the holocaust. My grandmother was ill in bed when the Nazis came to her home town of Staszow. A German soldier shot her dead in her bed. My grandmother did not die to provide cover for Israeli soldiers murdering Palestinian grandmothers in Gaza. The current Israeli Government ruthlessly and cynically exploit the continuing guilt among gentiles over the slaughter of Jews in the holocaust as justification for their murder of Palestinians. The implication is that Jewish lives are precious, but the lives of Palestinians do not count. On Sky News a few days ago, the spokeswoman for the Israeli army, Major Leibovich, was asked about the Israeli killing of, at that time, 800 Palestinians-the total is now 1,000. She replied instantly that 500 of them were militants. That was the reply of a Nazi. I suppose that the Jews fighting for their lives in the Warsaw ghetto could have been dismissed as militants". www.youtube.com/watch?v=xEYz00MqCx0 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 7 | Rupson (1793 punktów) | >24 marca 2016 r. dwóch Palestyńczyków zostało postrzelonych w trakcie ataku na żołnierzy >izraelskich, strzegących punktu kontrolnego w okupowanym przez Izrael Hebronie - mieście na >Zachodnim Brzegu Jordanu. Jeden z nich od razu zmarł wskutek ran postrzałowych, Drugi leżał ranny na >bruku w pobliżu punktu kontrolnego. 10 minut po zajściu - w trakcie którego to czasu ranionemu >Palestyńczykowi nie udzielono żadnej pomocy - na miejsce zdarzenia przybył 19 letni żołnierz >izraelski z korpusu medycznego, który od niechcenia podszedł do leżącego Palestyńczyka, przyłożył mu >lufę karabinu do głowy i pociągnął za spust.
-Poszedł zabijać więc zginął. To i tak humanitaryzm. Gdyby psychopaci z Hamasu dorwali rannego żołnierza izraelskiego, wydaliby go tłumowi do zlinczowania.
|
|
 | 3 na 5 | Arminius (25555 punktów) | Psychopatyczni zbrodniarze | "Gdyby psychopaci z Hamasu...."
Gdyby babcia wąsy miała, to by dziadkiem była. Jęczymy w trybie warunkowym, przygwożdzeni do muru??? W każdym razie z pańskiej wypowiedzi - a contrario - wnosić należy, iż w armii izraelskiej służą psychopaci.
|
|
|  | 1 na 1 | Rupson (1793 punktów) | Odp: Psychopatyczni zbrodniarze | >"Gdyby psychopaci z Hamasu...." >Gdyby babcia wąsy miała, to by dziadkiem była. Jęczymy w trybie warunkowym, przygwożdzeni do muru??? W każdym razie z pańskiej wypowiedzi - a contrario - wnosić należy, iż w armii izraelskiej służą psychopaci. -Skoro tak chcesz ich przedstawić, to po cholerę jednocześnie wymagasz od nich by ratowali swoich wrogów? To nie chrześcijanie, nie mają przykazania miłowania nieprzyjaciół. Mają ratować gościa, który potem znowu przyjdzie ich zabijać?
|
|
 | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | Poszedł zabijać więc zginął |
>-Poszedł zabijać więc zginął. To i tak humanitaryzm. Gdyby psychopaci z Hamasu dorwali rannego żołnierza izraelskiego, wydaliby go tłumowi do zlinczowania. > To jeden z punktów widzenia. Pozwolę sobie przedstawić wprost przeciwny, bo filosemicki. Chciałbym omówić powyższy incydent z punktu widzenia nie jakiejś idealistycznej moralności czy też prawa międzynarodowego, ale interesu Żydów. Powtarzam - Żydów, a nie jakiejś żydowskiej partii czy frakcji. Trzeba się zastanowić, kto na owym incydencie zyskał, a kto stracił, oraz dzięki komu.
Najpierw zastanówmy się, po czym w ogóle poznajemy, kto wygrywa wojnę, bitwę czy potyczkę. Według mnie oczywiste jest, że wygrywa nie ten, kto ma mniejsze straty albo ten, kto idzie naprzód. Wygrywa ten, kto realizuje cele, które sobie wytyczył, a przegrywa ten, który swoich nie realizuje. Zazwyczaj jest tak, że atakujący wyznacza sobie cel, zaś celem broniącego się staje się automatycznie niedopuszczenie do realizacji celu atakującego. Według tej reguły, Wietnam Północny wygrał wojnę w latach 60-70tych, bo mimo strat dużo większych, niż przeciwnik, zrealizował swój cel, jakim była aneksja Wietnamu Południowego. Strona broniąca się, czyli południowcy i Stany Zjednoczone, nie zrealizowała swojego celu i nie zapobiegła temu, więc przegrała. Związek Radziecki przegrał wojnę z Finlandią w 1940, mimo że to Finlandia była zmuszona do ustępstw terytorialnych. Jednak to ZSRR nie zrealizował celu ataku, jakim było ustanowienie fińskiego rządu marionetkowego, a tym samym Finlandia zrealizowała cel obrony, czyli zapobieżenie temu.
Kto wygrał, a kto przegrał "potyczkę" między dwoma palestyńskimi cywilami uzbrojonymi w noże, a izraelskim patrolem w pełnym rynsztunku? Trzeba ustalić, co było celem atakującego, czyli Palestyńczyków. Od razu możemy odrzucić hipotezę, że było nim zabicie izraelskich żołnierzy. Nie trzeba być geniuszem strategii, aby wiedzieć, że szarża z bronią białą na przeciwnika uzbrojonego w broń automatyczną nie jest oszałamiająco skuteczną taktyką. Jeśli atakujący byli przytomni psychicznie (a powinniśmy założyć, że tak, bo jeśli byliby chorzy, to ich zastrzelenie jeszcze gorzej wygląda), to doskonale o tym wiedzieli. Zabicie izraelskich żołnierzy mogło być w najlepszym razie celem drugorzędnym, w jakimś nadzwyczajnym przypadku, na przykład gdyby Allah poraził przeciwnika nagłą ślepotą lub przynajmniej ciężkim zezem. Chyba jednak atakujący na to nie liczyli, ale raczej zdawali sobie sprawę, że będą do nich strzelać i bez trudności trafią. Był to więc bez żadnej wątpliwości atak samobójczy. Główną bronią atakujących nie były wcale noże, lecz smartfony, którymi całe zajście nagrano i puszczono w obieg. Celem ataku było pokazanie całemu światu, jak wygląda stosunek sił w Palestynie. Im gorzej moralnie wyszliby na tym obrazku Izraelczycy, tym większy sukces ataku. Celem broniących się Izraelczyków było więc niedopuszczenie do tego i pokazanie się jako w miarę możliwości rycerskich i cywilizowanych. Proszę zauważyć, że zabitych zostało dwóch Palestyńczyków, a nikt nie czepia się tego żołnierza, który zabił na miejscu atakującego go przeciwnika. Zabijanie uzbrojonego, nawet dużo słabiej, agresora, mieści się w granicach tego, co nazywamy cywilizacją. Nie mieści się natomiast to, co zrobił inny żołnierz, czyli dobicie rannego, unieszkodliwionego już wroga.
Żołnierz, który dobił rannego, po pierwsze, postąpił niezgodnie nie tylko z jakąś tam międzynarodową konwencją, ale niezgodnie z regulaminem armii izraelskiej, który takiego postępowania nie dopuszcza. Zrobił to zupełnie świadomie i na zimno, był więc, wychodzi na to, buntownikiem. Po drugie i po ważniejsze, to, co zrobił, sprawiło, że armia izraelska została przedstawiona jako zbrodnicza, co oznaczało bardziej niż udaną realizację celu atakujących. A więc żołnierz ów, świadomie i z premedytacją naruszając regulamin, działał na korzyść przeciwnika. Moim zdaniem coś takiego nazywa się zdradą.
Wbrew temu, co pisze Arminius, Izraelowi dość daleko jeszcze do nazizmu. Formalnie i prawnie wciąż zachowuje formy państwa demokratycznego. Jednakże poparcie publiczne udzielone oczywistemu zdrajcy sprawia, że mamy tu do czynienia z czymś w rodzaju próby puczu i obalenia pewnego porządku, który dotychczas podkopywany był tylko nieformalnie. Na tym puczu ucierpią nie tylko Palestyńczycy, którzy - wiem, że zabrzmi to cynicznie - są tylko wygodnym narzędziem dla inicjatorów tego puczu. Ucierpi także ta - coraz mniejsza - mniejszość Izraelczyków, którzy są zwolennikami zawarcia pokoju i którzy w obecnej atmosferze coraz bardziej ryzykują oskarżenia - na razie tylko nieformalne - o "współpracę z wrogiem".
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
1 na 7 | Menel de Lux (3111 punktów) | Odp: Od czego sa sanitariusze w izraelskiej armii? | Wspaniala wiadomosc!!! Jeden terrorysta mniej!!! Wielkie brawa dla roztropnego bohatera za eliminacje wroga Wielkiego Izraela!!!
|
|
 | 4 na 4 | ZaKotem (8733 punktów) | > Wspaniala wiadomosc!!!> Jeden terrorysta mniej!!!> Wielkie brawa dla roztropnego bohatera za eliminacje wroga Wielkiego Izraela!!!  > To się nie godzi, mości Arminiusie, tworzyć drugie konto i udawać swojego przeciwnika-idiotę. Mam nadzieję, że nikt w tę farsę nie uwierzy.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
|  | 2 na 4 | Arminius (25555 punktów) | syjonizm = nazizm | "Wspaniala wiadomosc!!! Jeden terrorysta mniej!!! Wielkie brawa dla roztropnego bohatera za eliminacje wroga Wielkiego Izraela!!!  "To się nie godzi, mości Arminiusie, tworzyć drugie konto i udawać swojego przeciwnika-idiotę. Mam nadzieję, że nikt w tę farsę nie uwierzy". Niestety, to nie farsa, to ewentualnie tragifarsa, a z cała pewnością dramat Teraz Pan widzi kto tu ma jakie poglądy i na co jest gotowy. W przypadku komentatora Menel de Lux - hasło syjonizm = nazizm jest w 100 % prawdziwe.
|
|
|  | -1 na 5 | Menel de Lux (3111 punktów) | Odp: Od czego sa sanitariusze w izraelskiej armii? | Zwazaj lepiej na ta swoja niewyparzona morde, przepocony mozgu.
|
|
| |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | przepalona nienawiść | "Zwazaj lepiej na ta swoja niewyparzona morde, przepocony mozgu".
Bo co? Bo strzelisz mi Pan z przyłożenia, jak ów żydowski zwyrodnialec? Pana groźby są żałosne i operetkowe. Pan sie spalasz w ogniu bezsilnej nienawiści - aż miło słuchać jak Pan skwierczysz w tym żarze. Tak to zwykle bywa, gdy siła argumentu jest zastepowana argumentem siły. A propos, czy komentator Zakotem nadal uważa, iż Menel de Lux to moje alter ego?
|
|
| | |  | 2 na 4 | Menel de Lux (3111 punktów) | Odp: przepalona nienawiść | Wrodzona glupota czy histeria, a moze oba na raz nie pozwalaja sie zorientowac do kogo pisalem?
|
|
| | |  | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) | > czy komentator Zakotem nadal uważa, iż Menel de Lux to moje alter ego?
Oczywiście, że tak. To intryga grubymi nićmi szyta, nie ma tak pogiętych ludzi.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| | | |  | | Arminius (25555 punktów) | Pogięci filosyjoniści | "To intryga grubymi nićmi szyta, nie ma tak pogiętych ludzi".
O święta naiwności!!! Pan nie docenia stopnia "pogięcia" filosyjonistycznych komentatorów na forum "Racjonalisty"
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | Wielkie brawa! | "Wspaniala wiadomosc!!! Jeden terrorysta mniej!!! Wielkie brawa dla roztropnego bohatera za eliminacje wroga Wielkiego Izraela!!!  " Reszta jest milczeniem.
|
|
3 na 5 | Koraszewski (82900 punktów) | Odp: Od czego sa sanitariusze w izraelskiej armii? | No cóż, gdyby psychopata Arminius miał odrobinę szacunku dla siebie, a nie tylko ten swój zwierzęcy antysemityzm, to mógłby poczytać więcej. Poniżej fragmenty jednego z setek artykułów: "Od zeszłego czwartku, kiedy żołnierz izraelski strzelił w głowę ranionemu terroryście, nie ustają debaty o kodzie etycznym IDF (Izraelskich Sił Obronnych). Argumenty o tym, czy obowiązujące normalnie zasady użycia broni powinny stosować się także do sytuacji jak te, które stały się tak powszechne w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, nie są czymś nowym w państwie żydowskim; są równie stare, jak nieustające próby wroga, by w taki lub inny sposób zmieść nas z powierzchni ziemi.
Obecna metoda przyjęła formę "intifady samotnych wilków", określenie stworzone do opisania niezorganizowanej wojny na wyczerpanie, prowadzonej głównie przez młodych, wymachujących nożami Palestyńczyków, którzy starają się zabijać Żydów na ulicach. Fakt, że władze palestyńskie nie nazywają tego oficjalnie "powstaniem", ale po cichu popierają je i głośno podbechtują młodzież, jest jedynym, co odróżnia tę falę terroryzmu od poprzednich, do jakich Izrael był przyzwyczajony." (...)29 grudnia 2005 r. porucznika IDF, Uriego Binamo, zamachowiec samobójca wysadził w powietrze w mieście Tulkarm. Dror Zicherman, 19-letni żołnierz pod jego dowództwem został krytycznie ranny w tej samej eksplozji. Na Facebooku w sobotę Zicherman opisał to traumatyczne wydarzenie. Napisał, że robi to, by wyjaśnić, dlaczego uważa żołnierza, siedzącego w areszcie z powodu śmierci terrorysty w Hebronie, za bohatera. Zicherman przytoczył ostatnią rozmowę, jaką miał z Binamo przed wybuchem bomby.
"Nie strzelaj" powiedział Binamo Zichermanowi, który odbezpieczył broń i wycelował w głowę Palestyńczyka, przesłuchiwanego przy blokadzie drogowej po tym, jak żołnierze otrzymali ostrzeżenie o spodziewanym zamachu na dzieci izraelskie świętujące Chanukę. "Ale on ma skórzany płaszcz" - zaprotestował Zicherman, który obawiał się, że podejrzany ukrywa ładunek wybuchowy pod płaszczem.
"Nie wolno strzelać i koniec" - rozkazał Binamo. I Zicherman posłuchał rozkazu. (Dowódca zginął, żołnierz jest kaleką.) A jak było w tej sprawie? Toczy się skrupulatne dochodzenie, które oczywiście patologicznego typa pisującego dla nacjonalisty.pl nie może interesować. Podejrzenia, że ranny terrorysta mógł mieć ładunek wybuchowy były uzasadnione. To jednak może interesować tylko normalnych.
|
|
 | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) | > Podejrzenia, że ranny terrorysta mógł mieć ładunek wybuchowy były uzasadnione. To jednak może interesować tylko normalnych. > Ranny terrorysta mógł mieć ładunek wybuchowy, to jest fakt. Tylko, że w gruncie rzeczy każdy, nawet niezidentyfikowany jeszcze jako terrorysta Palestyńczyk może mieć ładunek wybuchowy. Na tym właśnie polega skuteczność tej broni, że nie wiadomo, kto ją ma. W przeciwieństwie do Arminiusa wcale nie jestem oburzony tym, że żołnierze nie spieszyli wcale rannemu wrogowi z pomocą. Może na przykład czekali, aż przyjedzie sanitariusz Arab? Powodu do strzelania jednak nie było. Po to są reguły otwierania ognia, żeby ich przestrzegać.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
|  | 1 na 3 | Arminius (25555 punktów) | a może mam potrójne konto? | "Ranny terrorysta mógł mieć ładunek wybuchowy, to jest fakt. Tylko, że w gruncie rzeczy każdy, nawet niezidentyfikowany jeszcze jako terrorysta Palestyńczyk może mieć ładunek wybuchowy".
Jakże obludne, niesmaczne i w gruncie rzeczy komiczne jest Pana i niektórych innych forumowiczow szukanie na gwałt tej przysłowiowej brzytwy, której chwyta się tonący. Gdyby chodziło o drugą stronę - nie mielibyście żadnych wątpliwości w bezwględnym potępieniu zbrodniarza. A propos zdublowanych kont. Co tam Menel de Lux, czy bral Pan pod uwagę, iż komentator o nicku "Koraszewski" też został przeze mnie wykreowany? Zapewniam Pana że nie - ale snując dywagacje na temat "pogięcia" uczestników forum - bezwzględnie powinien Pan także brać taki wariant pod uwagę.
|
|
| |  | 2 na 2 | Celecrin (6386 punktów) | Odp: a może mam potrójne konto? | >Gdyby chodziło o drugą stronę - nie mielibyście żadnych wątpliwości w bezwględnym potępieniu zbrodniarza. Przecież tych dwóch wcześniej zasztyletowało żołnierza matole! Nie potępisz? >Jakże obludne, niesmaczne i w gruncie rzeczy komiczne Powiedział kato-faszystowski moralista KJM.
|
|
 | 1 na 3 | Arminius (25555 punktów) | Król jest nagi - nie ma na to rady! | >No cóż, gdyby psychopata Arminius miał odrobinę szacunku dla siebie, a nie tylko ten swój zwierzęcy antysemityzm, to mógłby poczytać więcej".
Psychopatyczny Arminius serią wątków ( niezakończoną bynajmniej) pokazał że król jest nagi. A najpewniej jeszcze bardziej go obnaży. I można na niego wylewać kubły pomyj - ale to niczego nie zmieni. Izrael jest państwem w którym na masową skalę stosuje się etniczną segregację - a metody stosowane przez armię tego państwa są esesmańskie - co przyznał expressis verbis syjonistyczny działacz - członek parlamentu Wielkiej Brytanii - za którą to odważną postawę wielka mu chwała. Czy ów Żyd z Wielkiej Brytanii jest także psychopatą i czy cechuje go zwierzecy antysemityzm? A może ktoś inny ma cechy osobowości psychopatycznej - nie chcąc przyjąć do wiadomości oczywistych prawd i preferując zachłystywanie się swoimi własnymi - nie mającymi nic wspólnego z rzeczywistością - fantazjami i projekcjami. Na marginesie - znów przypomina mi się - w kontekście zbrodni debatowanej - opinia Słonimskiego o większości polskich przedwojennych Żydów. Ona stale powraca jak ten prowerbialny bumerang - korespondując zadziwiająco dobrze z kolejnymi doniesieniami o ekscesach rasistowskich państwa Izrael.
A propos mojego zwierzęcego antysemityzmu. Bez względu na to czy on wogóle jest i jaki jest - nie przyszłoby mi do głowy, aby z taka dyzenwolturą wykańczać rannego, jak zrobił to ów żydowski sanitariusz. Wniosek z tego jest taki, iż jego syjonizm jest znacznie bardziej zwierzęcy niż mój domniemany antysemityzm. Prosze łaskawie o tym pamiętać.
|
|
|  | 1 na 3 | Koraszewski (82900 punktów) | Odp: Król jest nagi - nie ma na to rady! | Ciekaw jestem Mariuszu, czy twój dostawca codziennej porcji narkotyku kłamstw o Żydach, to nasza narodowa fauna, czy czy raczej narodowa flora? Tak czy inaczej widzę, że traktujesz go jako nasze narodowe chronione dziedzictwo.
|
|
| |  | 1 na 3 | Arminius (25555 punktów) | pod ochroną | "Ciekaw jestem Mariuszu, czy twój dostawca codziennej porcji narkotyku kłamstw o Żydach, to nasza narodowa fauna, czy czy raczej narodowa flora? Tak czy inaczej widzę, że traktujesz go jako nasze narodowe chronione dziedzictwo".
Zdecydowanie narodowa fauna - rośliny przecież pisać nie potrafią. Gatunek homo sapiens - oczywiście pod ochroną jurysdykcji krajowej i międzynarodowej. Bo zamieszkuje terytorium Polski i UE a nie Izrael. Tam nie wszyscy z gatunku hopo sapiens są pod ochroną - o czym ewidentnie przekonuje debatowany przypadek zbrodni wojennej.
|
|
6 na 6 | dzentelmen (2000 punktów) | Odp: Od czego sa sanitariusze w izraelskiej armii? | >...Widocznie w armii izraelskiej zadaniem sanitariuszy nie jest niesienie pomocy - tylko dobijanie z dezynwolturą godną lepszej sprawy rannych przeciwników...
Widocznie konieczność do tego zmusza. W jakim celu owi "Palestyńczycy" szli w ich kierunku? Jeśli Twoim wrogiem są terroryści, to niestety strzela się również do nieletnich, których to z pełną premedytacją i bezwzględnością wykorzystują również "Palestyńczycy" jako żywe tarcze w walce z Izraelską armią. Oczywiście owy czyn, którego przykład podałeś jest odrażający i niedopuszczalny w praktyce ludzi cywilizowanych... Tyle, że ta wojna (przeciw terrorystom) w pewnym sensie usprawiedliwia odpowiadanie barbarzyństwem na barbarzyństwo. W mojej opinii, tak właśnie powinno się ten konflikt nazywać. Izrael walczy z terroryzmem, który skutecznie podsycają bogatsi bracia Arabów z Palestyny, m.in. finansując Hezbollah i Hamas.
>Żydzi są społecznością zdeprawowaną, zepsutą, cyniczną, o zdublowanych standardach etycznych - akceptującą postawy i poglądy typowe dla ideologii nazistowskiej.
Żydzi, żyjący na terenie Izraela codziennie toczą bezwzględną wojnę o bezpieczeństwo swoje i swoich dzieci, walczą o życie. Porównywanie ich do nazistów zakrawa na, delikatnie mówiąc, bezmyślność. Żydów konieczność i okoliczności zmusiły do takiej a nie innej polityki. Rzeczywistość Bliskiego Wschodu, sytuacja polityczno spoleczna w regionie, wymusza te praktyki. Niemcy swoją drogę wybrali dobrowolnie. Poza tym nie zapomninaj "z jakiego powodu" i "dzięki" czyjej "wspaniałomyślnej polityce", i jakie wydarzenia w decydującym stopniu przesadziły o utworzeniu państwa Izrael.
Pozdrawiam.
"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
|
|
 | 1 na 3 | Arminius (25555 punktów) | Atuty na stół | "Żydzi, żyjący na terenie Izraela codziennie toczą bezwzględną wojnę o bezpieczeństwo swoje i swoich dzieci, walczą o życie. Porównywanie ich do nazistów zakrawa na, delikatnie mówiąc, bezmyślność. Żydów konieczność i okoliczności zmusiły do takiej a nie innej polityki. Rzeczywistość Bliskiego Wschodu, sytuacja polityczno spoleczna w regionie, wymusza te praktyki. Niemcy swoją drogę wybrali dobrowolnie. Poza tym nie zapomninaj "z jakiego powodu" i "dzięki" czyjej "wspaniałomyślnej polityce", i jakie wydarzenia w decydującym stopniu przesadziły o utworzeniu państwa Izrael".
Pod spodem jest fragment wystapienia Geralda Kaufmana - Żyda, syjonisty (roczarowanego do ideologii), brytyjskiego parlamentarzysty, porównującego w sposób znacznie bardziej dosadny syjonizm do nazizmu, niż ja to czynię. Proszę sobie przeliterować to co jest poniżej. I niech mi Pan powie - jakie Pan ma atuty, abym wierzył bardziej Panu niż jemu???
"My parents came to Britain as refugees from Poland. Most of their families were subsequently murdered by the Nazis in the holocaust. My grandmother was ill in bed when the Nazis came to her home town of Staszow. A German soldier shot her dead in her bed. My grandmother did not die to provide cover for Israeli soldiers murdering Palestinian grandmothers in Gaza. The current Israeli Government ruthlessly and cynically exploit the continuing guilt among gentiles over the slaughter of Jews in the holocaust as justification for their murder of Palestinians. The implication is that Jewish lives are precious, but the lives of Palestinians do not count. On Sky News a few days ago, the spokeswoman for the Israeli army, Major Leibovich, was asked about the Israeli killing of, at that time, 800 Palestinians-the total is now 1,000. She replied instantly that 500 of them were militants.That was the reply of a Nazi. I suppose that the Jews fighting for their lives in the Warsaw ghetto could have been dismissed as militants".
|
|
|  | 9 na 9 | dzentelmen (2000 punktów) | Odp: Atuty na stół | >... I niech mi Pan powie - jakie Pan ma atuty, abym wierzył bardziej Panu niż jemu???
To nie jest kwestia wiary. Przyjąłeś konkretną linię poglądu na te kwestie już chyba dawno, więc jak mógłbym próbować Cię od niej odwieść. Przytaczasz tylko te przykłady, które doskonale wpasowują się w jeden scenariusz, jedną jedyną słuszną wizję rzeczywistości... Twoją. Opinia Kaufmana jest jedną z tys. wielu opinii na temat tego konfliktu. Znalazłoby się również wielu Arabskich krytyków tego, jaką polityką operuje Hamas na terenie tzw. starej Palestyny. Moim argumentem może być tylko historia i fakty, nic bardziej wiarygodnego nie ma. Z faktami tak jak i z historią jest jednak zawsze ten sam problem, ich interpretacja. W zależności od potrzeby czy interesu dokonuje się wybiórczej analizy i przedstawia sie je tak, by jak najbardziej przekonywująco wyglądała nasza argumentacja i obrona konkretnych racji. Jak dla mnie brutalność i krwawe rzezie, które tam mają miejsce są wynikiem jednego kluczowego wydarzenia, które zdecydowało jednoznacznie o przebiegu wydarzeń po dziś dzień. Tym punktem zwrotnym było niezaakceptowanie powstania dwóch odrębnych podmiotów politycznych na terenie Mandatu Palestyny przez kraje muzułmańskie, głównie arabskie. Reszta jest tego pochodną. Ty starasz się na różne sposoby dowieść, że Izrael i żydzi współpracując z zachodem uciskają bogu ducha winnych Arabów, a stosowane przez nich metody porównujesz do metod z jakich słynęli naziści, przecież to farsa i propaganda. To przecież w wyniku wojen, których inicjatorami były państwa arabskie doszło do tak gwałtownych i niekorzystnych zmian na mapie Palestyny. Arabom nie spodobał się kompromis międzynarodowy więc chwycili za broń, a wywalczyi tyle, że ich bracia stracili kolejne połacie terytorium. Więc z powyżej wyłożonych powodów, tak historycznych jak faktów z bieżącej polityki, wynika dość oczywista konkluzja. Izrael broni się przed naporem agresywnej polityki państw regionu. Tragizm polega jednak na tym, że ci, dla których Izrael jest wrogiem nr.1 wykorzystują jako tarcz Arabów z Palestyny, jako tych których pcha się na pierwszy ogień. Co w takiej sytuacji mają czynić decydenci żydowscy? Jak walczyć z kimś, kto chowa się nawet za dziećmi obładowanymi materiałami wybuchowymi? Nie twierdzę, rzecz jasna, że Izrael czyni tylko to co musi, bo popełnia przecież takie same przewinienia co druga strona, tylko zważ na proporcje w regionie... Wystarczy spojrzeć na mapę.
Pozdrawiam.
"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | perwersyjna logika | "To przecież w wyniku wojen, których inicjatorami były państwa arabskie doszło do tak gwałtownych i niekorzystnych zmian na mapie Palestyny. Arabom nie spodobał się kompromis międzynarodowy więc chwycili za broń, a wywalczyi tyle, że ich bracia stracili kolejne połacie terytorium".
Z takiej logiki wynika jednoznacznie, iż zabory Polski były międzynarodowym pozrzumieniem, którego Polacy z jakichś blizej nieznanych względów nie chcieli zaakceptować i - tym bardziej nie wiadomo dlaczego - chwytali co chwila za broń. Odpowiedź - w dużym zakresie - na pański komentarz stanowi mój ostatni "wątek żydowski", do którego uważnej lektury zapraszam. A na pytanie o atuty - nadal pan nie odpowiedział.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Celecrin (6386 punktów) | Odp: perwersyjna logika | >Z takiej logiki wynika jednoznacznie Z Twojej panie Klamczynski nie wynika nic. Twierdzisz ze Palestyna to panstwo ale wtedy interwencja panstw arabskich to ingerencja panstw trzecich. Jak to porownywac do sytuacji osamotnionej Rzeczpospolitej?
|
|
| | |  | 4 na 4 | dzentelmen (2000 punktów) | > Z takiej logiki...To są fakty, które historia zapisała, jak to mówią... Czarno na białym...  To nie jest moje widzimisię, taki był "ciąg zdarzeń". > ...wynika jednoznacznie, iż zabory Polski były międzynarodowym pozrzumieniem, którego Polacy z jakichś blizej nieznanych względów nie chcieli zaakceptować i - tym bardziej nie wiadomo dlaczego - chwytali co chwila za broń.Prymitywne głupstwo. Polacy stworzyli niepodległy byt państwowy, który zwał się Rzeczpospolita, na długo zanim nastały pierwsze rozbiory. Więc wobec nas i naszego kraju dopuszczono się międzynarodowego "bandytyzmu" polityczno militarnego. To zupełnie nie przystoi by zdrowy rozsądek pozwalał na akceptację takiej analogi. Podmiotowość polityczną na arenie międzynarodowej plemienia arabskie uzyskały w porozumieniu z mocarstwami głównie europejskimi, a na terenie Mandatu Palestyny owa podmiotowość uzyskana została w szczególnych okolicznościach, za udziałem jak wiemy Wielkiej Brytanii. Poza tym wszystkie państwa wokół Izraela zdecydowały się w ramach wspomnianej wcześniej nieakceptacji decyzji międzynarodowej, uderzyć na Izrael by uniemożliwić powstanie, nie tyle dwóch odrębnych podmiotów, które to porozumienie przewidziało, ile zetrzeć Żydów w proch i pył, i utworzyć państwo arabskie. Więc kto z perspektywy historii i faktów jest tu ofiarą przyjmując, że decyzję kompromisu międzynarodowego są wiążące dla sprawy? Kto zlekceważył postanowienia Rady Bezpieczeństwa ONZ? Kto nie okazał należytego respektowania prawa międzynarodowego? Kto pogwałcił zasady polityki międzynarodowej? To są fakty, w Twoim natomiast arsenale przebogatej argumentacji, stoi najczęściej... Lobby żydowskie. Takiego asa w rękawie powinni się wstydzić wszyscy ci, którzy wnikliwie analizują historię, z prostego powodu, siłę lobby podciąga się do mitycznej roli, niemal w dokładnie taki sam sposób w jaki tworzy się wszelkiego rodzaju teorię spiskowe. To jest poważna argumentacja? > ...A na pytanie o atuty- nadal pan nie odpowiedział.Historia. Odsyłam Cię do zapoznania się z faktami. W jakich okolicznościach i jakich warunkach powstała i na jakich zasadach funkcjonowała III Rzesza, a jak wobec tego przedstawia się historia powstania, rozwoju i funkcjonowania państwa Izrael. Jak można porównywać nazistów i ich parktyki, do tego wobec jaki konieczności stoją Żydzi i ich państwo? Przecież to kpina ze zdrowego rozsądku. Pozdrawiam. "Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Celecrin (6386 punktów) | Dodalbym ze ONZ jedynie zaakceptowalo istniejacy fakt. Tak na prawde Palestyne (wydzielili z bylego Imperium Osmanskiego) Anglicy i to 20 lat wczesniej, a plany co do Palestyny byly jeszcze wczesniejsze. Arabowie wcale nie chcieli utworzyc jakiegos panstwa palestynskiego ale wielkie panstwo arabskie.
"Kiedy w 1915 roku rozpoczął się Haszymidzki bunt przeciwko panowaniu tureckiemu, Sharifowi Husajnowi i jego synom, udało się zdobyć poparcie nie tylko w Hidżaz, gdzie się znajdowali, ale również w Syrii. Husajn myślał, że dzięki zapewnieniom rządu brytyjskiego, reprezentowanego przez wysokiego komisarza w Kairze, sir Henry McMahona, on i jego synowie będą zarządzali wszystkimi, wolnymi od tureckiej kontroli, terytoriami arabskimi."
Arabowie panstwa mogla sklecac jak z klocow lego, czego dowodem jest obecna sytuacja. W II połowie XX wieku kilkakrotnie dochodziło do próby stworzenia federacji państw arabskich:
"W 1958 z połączenia Egiptu i Syrii powstała Zjednoczona Republika Arabska. W tym samym roku utworzyła ona z Królestwem Jemenu konfederację o nazwie Zjednoczone Państwa Arabskie. W 1961 Jemen opuścił jednak konfederację. W tym samym roku Syria wystąpiła ze Zjednoczonej Republiki Arabskiej. W 1958 Jordania i Irak utworzyły Federację Arabską. Przewrót wojskowy w Iraku pół roku później doprowadził do jej rozwiązania. W latach 70. z inicjatywą stworzenia Unii Arabskiej wystąpił libijski przywódca Muammar al-Kadafi. W 1972 powołano Federację Republik Arabskich łączącą Libię, Egipt i Syrię, a w 1973 Arabską Republikę Islamską z połączenia Libii i Tunezji. W 1974 Tunezja zrezygnowała z unii z Libią, zaś w 1977 doszło do rozwiązania Federacji Republik Arabskich. W 1971 siedem emiratów leżących nad Zatoką Perską utworzyło Zjednoczone Emiraty Arabskie. Jest to jedyny projekt stworzenia Unii Arabskiej, który przetrwał do dzisiaj."
Mowienie wiec o jakims NARODZIE palestynskim i ich panstwie jest farsa, tym bardziej ze jadro krajow arabskich to krolestwa-panstwa feudalne. (Arabia Saudyjska, Katar, Emiraty Arabskie, Jordania, Bahrain, Kuwejt), oni rzadza. Feudalizm nie okresla narodowosci. Cytaty z Wiki ale daja swiatlo na sprawe.
|
|
| | | | |  | | dzentelmen (2000 punktów) | > Dodalbym ze ONZ jedynie zaakceptowalo istniejacy fakt. Tak na prawde Palestyne (wydzielili z bylego Imperium Osmanskiego) Anglicy i to 20 lat wczesniej, a plany co do Palestyny byly jeszcze wczesniejsze.Umowa Sykes-Picot to "deal" ponad ten konflikt. Brytyjczycy i Francuzi narzucili plemiennym Arabom i Żydom jak się finalnie okazało też, zarówno zasady podziału Bliskiego Wschodu i wszystkie tego konsekwencje. Najistotniejszym skutkiem, było oczywiście powstanie "arabskiej/żydowskiej państwowości". Kto przed I wojną światową słyszał nazwy, Irak, Syria ect. (poza Arabami)? > Mowienie wiec o jakims NARODZIE palestynskim i ich panstwie jest farsa, tym bardziej ze jadro krajow arabskich to krolestwa-panstwa feudalne. (Arabia Saudyjska, Katar, Emiraty Arabskie, Jordania, Bahrain, Kuwejt), oni rzadza. Feudalizm nie okresla narodowosci.Oczywiście, że nie określa. W Azji tak jak i w Afryce mamy podobnej natury problem. Europejscy geopolitycy rysowali granice tych złożonych struktur społecznych w liniach prostych!, kompletnie olewając podłoże kulturowe, etniczne, językowe... itd. Z Mandatem Palestyny mamy dokładnie ten sam casus, z tym, że tu w grę wchodzi jeszcze "kwestia" żydowska. Chociaż można się zastanawiać, czy ten problem miałby ten sam kształt, gdyby nie taki przebieg i rozstrzygnięcie po II wojnie? Wiemy jak wyglądała sytuacja żydów, ale doskonale też udokumentowana jest współpraca Arabów z nazistami. To musiało pociągnąć za sobą konsekwencję, również w odniesieniu się do pewnych decyzji ONZ. W wątku "kulisy wielkiego podziału" jest wiele szczegółów dotyczących podziału Palestyny, i całej reszty z tym związanej, polecam z grubsza rzucić okiem. Każdy wyciągnie takie wnioski, jakie uzna za właściwe, jak widać na licznych przykładach, niekiedy ten sam tekst można różnie interpretować, zapominając po drodze o zwykłej uczciwości.  Pozdrawiam. "Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
|
|
| | | | | |  | | Celecrin (6386 punktów) | > >Dodalbym ze ONZ jedynie zaakceptowalo istniejacy fakt. Tak na prawde Palestyne (wydzielili z bylego Imperium Osmanskiego) Anglicy i to 20 lat wczesniej, a plany co do Palestyny byly jeszcze wczesniejsze.> Umowa Sykes-Picot to "deal" ponad ten konflikt.Nie o tę umowę mi chodziło  ale prawdę mówiąc podział wpływów pomiędzy Francuzów i Brytyjczyków zniweczył plany Arabów zbudowania Wielkiej Syrii. pl.wikipedia.org/wiki/Wielka_SyriaNa krótko jakiś twór powstał. pl.wikiped(*)/Królestwo_Wielkiej_SyriiPalestyna miała być prowincją tego Królestwa. Kiedy projekt nie udał się nagle okazuje się, że nie mieszkają tam Syryjczycy ale Palestyńczycy i walczą oni o własne państwo. Chodziło mi o to: pl.wikipedia.org/wiki/Deklaracja_BalfouraNie o 20 lat ale o 30 lat wcześniej. 1917  mój błąd. Anglicy przekazali ONZ gorącego kartofla nawiasem mówiąc. Zepsuli wszystko co mogli zepsuć. Pisałem już, że najlepszym rozwiązaniem byłoby wysiedlenie Arabów za współpracę z Nazistami i dziś byłoby po sprawie. My zrobiliśmy akcję Wisła i walki z UPA ustały. I tyle. Anglicy kompletnie zawalili sprawę, zostawili Palestynę w 1947 roku w stanie wojny domowej w totalnym chaosie. ONZ chciała konflikt zakończyć naszą cywilizacyjną metodą - kompromisem. Problem w tym, że Arabowie nie znają tego słowa. Kłamstwem jest że Żydzi eksterminowali Arabów i wysiedlali ich z Palestyny. To kraje Arabskie KAZAŁY wynieść się muzułmanom, dlaczego? Zacytuję z pamięci słowa jakiegoś palestyńskiego Araba: "Kazaliśnie nam wyjść, żebyście mogli wejść, my wyszliśmy, ale Wy nigdy nie weszliście." Chodzi oczywiście o MASAKRĘ. Palestynę mieli opuścić wszyscy Arabowie, żeby wojska koalicji arabskiej mogły dokonać masakry na Żydach. Uważam, że nie sposób nie być po stronie Żydów, jeśli się zna trochę historii.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | dzentelmen (2000 punktów) | > Anglicy przekazali ONZ gorącego kartofla nawiasem mówiąc. Zepsuli wszystko co mogli zepsuć. Pisałem już, że najlepszym rozwiązaniem byłoby wysiedlenie Arabów za współpracę z Nazistami i dziś byłoby po sprawie.Zgadzam się poniekąd, bo to samo pisałem do Arminusa w "kulisach wielkiego podziału". Tyle, że słowem nie wspominałem o Nazistach. Z prostej przyczyny. To było terytorium imperium brytyjskiego, więc wszystkie kompetencje leżały w rękach Anglików. I jest dokładnie tak jak piszesz, wobec fatalnych decyzji politycznych, które podjęli, nastał burdel, którego sami nie mogąc ogarnąć, zgłosili pod rezolucję ONZ-tu. Co było dalej wiadomo. > Uważam, że nie sposób nie być po stronie Żydów, jeśli się zna trochę historii.Czy po stronie Żydów? Nie wiem. Wiem jedno, że z historii wynika jasno, Arabowie pogwałcili postanowienia międzynarodowe. Sami sobie ukręcili bata na szyje. Wobec ich "nierozwagi" Żydzi wyszli w oczach większości obserwatorów i komentatorów na nacje odpierającą arabską agresję. "Wczoraj" militarną, "teraz" ekonomiczną. Wstrzymuje się od opowiadania się po któreś ze stron, bo nie wszystkie fakty są do wglądu... więc... ciach bajera...  Pozdrawiam. "Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
|
|
| | | | | | |  | | dzentelmen (2000 punktów) | > Anglicy przekazali ONZ gorącego kartofla nawiasem mówiąc...Angole poprowadzili politykę na 'dwa fronty', gwarantując sobie wsparcie finansowe (żydzi) i militarne (arabowie), na czas I wojny światowej, jak i po, w rejonie Bliskiego Wschodu. Cytat:Przy czym dla społeczności żydowskiej niezwykle ważnym były pochodzące z 1917 brytyjskie obietnice utworzenia w Palestynie "żydowskiej siedziby narodowej" zawarte w deklaracji Balfoura[3]. Natomiast dla społeczności arabskiej niezwykle ważną była korespondencja prowadzona podczas I wojny światowej pomiędzy brytyjskim wysokim komisarzem Egiptu sir Henry McMahonem a Szarifem Mekki Said Husajn ibn Ali. Korona brytyjska zgodziła się wówczas "poprzeć arabskie dążenia niepodległościowe" w Imperium osmańskim. W zamian Arabowie przyłączyli się do wojny przeciwko Turkom[4]. Na podstawie tych dwóch częściowo sprzecznych z sobą obietnic, zarówno Żydzi, jak i Arabowie byli przekonani, że Wielka Brytania obiecała im utworzenie niepodległego państwa w Palestynie pl.m.wikipedia.org/wiki/Palestyna_(mandat) To jest ten słynny, znany na całym świecie... Angielski pragmatyzm.  Pozdrawiam. "Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Celecrin (6386 punktów) | Zgadzam się z Tobą ale chcę podkreślić parę rzeczy. Po pierwsze: Na podstawie tych dwóch częściowo sprzecznych z sobą obietnic, zarówno Żydzi, jak i Arabowie byli przekonani, że Wielka Brytania obiecała im utworzenie niepodległego państwa w PalestyniePo I wojnie Palestyna to była dziura zabita deskami gdzie psy dupami szczekały. Arabski ruch narodowy zaczął się w Syrii i powstanie przeciw Turkom było w Syrii. Władze nad powstaniem i ruchem mieli Haszymici, którym udało się w końcu połączyć Jordanię i Irak, na krótko, w jeden kraj. Pisze jeszcze raz: zgodnie z chronologią nie było mowy o państwie palestyńskim, a o Wielkiej Syrii Po drugie: To nie Arabowie wypędzili Turków ale to brytyjska armia ich pokonała tracąc dziesiątki tysięcy ludzi. Dodam, że jedynym powstaniem przeciw Konferencji w San Remo było to syryjskie, które pokonały wojska francuskie w bitwie pod Majsalun. pl.wikipedia.org/wiki/Konferencja_San_Remo
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | dzentelmen (2000 punktów) | > ... nie było mowy o państwie palestyńskim, a o Wielkiej SyriiPełna zgoda. > Po drugie: To nie Arabowie wypędzili Turków ale to brytyjska armia ich pokonała tracąc dziesiątki tysięcy ludzi.No tak, tylko Arabowie mieli w tym swój udział. Zgodnie z umową między sir Henry McMahonem a Szarifem Mekki Said Husajn ibn Alim, Brytyjczycy w zamian za Arabskie wsparcie militarne dali niejako "gwarancję" Arabom konkretnie właśnie Husajnowi, że poprą dążenia Arabów do utworzenia podmiotu politycznego w miejsce podbitych terenów Imperium Osmańskiego. Dla Arabów to była tzw. Arabska Rewolta. pl.m.wikipedia.org/wiki/Arabska_rewoltaAle reasumując, to oczywiście, że z perspektywy faktów i tego co z historii wynika tzw. Palestyna i Palestyńczycy, to ONZ -towska nomenklatura, a Arabowie zaprzepaścili możliwość załatwienia sprawy w cywilizowany sposób, nieakceptując dwóch odrębnych państw w byłym Brytyjskim mandacie. Zasłaniając się potem rzekomą żydowską agresją, i siłą wpływów żydowskiej diaspory, jakoby ta miała zdolność wywierania presji na decydujące o całej sprawie decyzję ONZ, jest już rozpaczliwą próbą ratowania się, w sposób fatalny zresztą, z tragicznego położenia, w które to bądź co bądź sami się zagnali. Pozdrawiam. "Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Celecrin (6386 punktów) | > No tak, tylko Arabowie mieli w tym swój udział. Zgodnie z umową między sir Henry McMahonem a Szarifem Mekki Said Husajn ibn Alim, Brytyjczycy w zamian za Arabskie wsparcie militarne dali niejako "gwarancję" Arabom konkretnie właśnie Husajnowi, że poprą dążenia Arabów do utworzenia podmiotu politycznego w miejsce podbitych terenów Imperium Osmańskiego. Dla Arabów to była tzw. Arabska Rewolta.Oczywiście. Tylko że mowa była o INNYM państwie niż Palestyna. W końcu Arabowie stworzyli Irak, Syrię i Liban prawda?  . Pokonamie Imperium Osmańskiego nie oznaczało, że ziemie Lewantu będa arabskie, a nie tureckie. A granice? To tak jak Polska. Też nam przyrzeczono wolny kraj w 1918roku ale granice wytyczylismy wojnami ZE WSZYSTKIMI SĄSIADAMI oprócz Rumunii i Słowacji. Niemcami (Powstanie Wielkopolskie, Powstania Śląskie), Ukraińcami (wojna Polsko-Ukraińska w Galicji), Sowietami, Litwą, Czechami.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|